asperamanka
30.01.12, 08:53
Po pierwsze, tytuł jest manipulancki. Nigdzie z tekstu nie wynika, że ktoś buduje tunel, żeby go potem zasypać, a jedynie że buduje ściany szczelinowe i strop, spod którego ewentualnie później wybierze się ziemię, po to, żeby na tym stropie postawić wiadukty.
Po drugie, póki POW nie biegnie dalej na wschód, ten tunel w tym miejscu nic nie rozwiąże. Puławska nie jest bezkolizyjną arterią, i światła są co kilkaset metrów. Cały ruch z POW trafi obecnie na Puławską, i zakorkuje kolejne skrzyżowanie z sygnalizacją, z tunelem czy bez.
Po trzecie, miasto ma prowadzić politykę inwestycyjną w interesie mieszkańców Warszawy, a nie Piaseczna i Lesznowoli, którzy najbardziej korzystają z Puławskiej na tym odcinku. Mieszkańcom Ursynowa ten tunel i tak się mało przyda, natomiast za pieniądze, które by trzeba było wydać na jego budowę, można zapewne dokończyć brakujący odcinek al. KEN między Wilanowską a Domaniewską, i usprawnić nieco wyjazd z Ursynowa i Służewa. Alternatywna droga zresztą zawsze się przyda.