Dodaj do ulubionych

Ogromne korki odcięły Piaseczno

25.10.05, 23:08
Cóżby tu dodać...

A może napisze ktoś z "walczących z autostradami"?

Czekamy z niecierpliwością na wsze komentarze.
Może sytuację poprawi A2 pod Górą Kalwarią?
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 25.10.05, 23:34
      > A może napisze ktoś z "walczących z autostradami"?
      >
      > Czekamy z niecierpliwością na wsze komentarze.
      > Może sytuację poprawi A2 pod Górą Kalwarią?

      A może by pomogło wpuszczenie trochę międzynarodowego ruchu tranzytowego, z
      którego część skierowałaby się do miasta tymi zakorkowanymi ulicami? Co na to
      znani, ale nie szanowani specjaliści z siskomu? Da się uzasadnić, że zwiększenie
      ruchu na zatłoczonych ulicach spowoduje zmniejszenie korków?

      Chyba, że chodzi o autostradę z Piaseczna do centrum, równoległą do Puławskiej?
      Macie takową rozrysowaną w swoich sekretnych planach, odziedziczonych po
      towarzyszu Wiesławie?
      • vampi_r Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 26.10.05, 00:19
        jak widać - korki są przez samochody skręcające z Puławskiej na Ursynów.
        Czemu samochody jadą na Ursynów ul. Puławską? - bo nie ma żadnego innego dojazdu.

        Takie trudne do zrozumienia, Beatko?

        Jutro większość z tych jadących na Ursynów wybierze wcześniejszy skręt i przejazd KEN. To wtedy KEN się zakorkuje.
        itd, itp.

        Bo na wielkie 200 tys. osiedle wiodą tylko 2 drogi wjazdowe.

        A pomóc może m.in. zbudowanie szybkiej i bezkolizyjnej trasy przez (pod) Ursynów.
        Takie trudne do zrozumienia?
          • jan-w Re: To nie ma nic wspólnego z POW 26.10.05, 07:49
            Jak najbardziej ma związek. Problem w tym, że wracający z pracy ze wszystkich
            dzielnic na Ursynów, muszą przejechać przez śródmieście i niepotrzebnie trafiają
            na Puławską. Obwodnica umożliwiłaby, ominięcie Puławskiej.
            • Gość: TOM Re: To nie ma nic wspólnego z POW IP: *.meil.pw.edu.pl 26.10.05, 08:05
              OK. jeżeli jednak ma cos wspólnego to niewiele.
              Większość korków poranno-popołudniowych na Puławskiej
              to ruch do centrum do pracy (rano) i na Ursynów, do Piaseczna (okolic)
              do domu (wieczorem) - tego POW nie rozwiąże!!!
              Może rozwiązać wiele innych problemów ale tego nie.
              Większość ludzi pracuje jednak w centrum a nie np. w Ursusie czy Pruszkowie
              które też jeżdżą do Centrum - stąd korki na Jerozolimskich
              • pyzaptys Re: To nie ma nic wspólnego z POW 26.10.05, 10:33
                > Większość ludzi pracuje jednak w centrum a nie np. w Ursusie czy Pruszkowie
                > które też jeżdżą do Centrum - stąd korki na Jerozolimskich

                No wlasnie. Gdyby byla obwodnica to duza czesc z nich pojechalaby obwodnica
                (na polnoc lub poludnie) a tylko ci co bracuja na Ochocie i bliskiej Ochoty
                czesci Srodmiescia jechaliby Alejami. Juz do Ponocnego Srodmiescia szybciej by
                bylo polnocna obwodnica.

                W Warszawie brakuje dlugoterminowego planu rozwoju sieci drogowej i poki on nie
                powstanie wszelkie dzialania sa tylko dorazne i czasami moga przyniesc wiecej
                szkod niz pozytku. Zobacz na plan miasta a przekonasz sie o tymczasowosci
                wiekszosci rozwiazan. Zobacz ze wiekszosc szybkich tras konczy sie nagle i
                nigdzie nie prowadzi. Zobacz np. Trasa Lazienkowska w kierunku Krakowskiej.
                Nagle sie konczy i Teraz nie wiadomo jak polaczyc ja z Trasa Torunska co
                wydawaloby sie naturalne. Przez to teraz mamy korki i tu i tu. Zobacz na
                okilice Ronda Wiartaczna, Zeslancow Syberyjskich czy tez Zaba. Podobnie jadac
                na Praskiej stronie na polnoc Wybrzezem masz 2 pasy i nagle sie konczy sielanka
                a zaczyna codzienny korek. Podobnie jest od polnocy jedziesz szeroka Modlinska
                dalej Jagiellonska i jakos nikomu nie wpadlo do glowy zeby ladnie to polaczyc w
                okolicach Ronda Starzynskiego z Wybrzezem. A tam mozna to zrobic
                bezkolizyjnie!!! I zaloze sie ze teraz przebudowujac Rondo Starzynskiego nie
                pomyslal nikt o tym!!!! A przeciez obok ZOO od strony Wisly jest tyle miejsca i
                poszezajac tylko troche droge mielibysmy juz po 2 pasy!
              • vampi_r Re: To nie ma nic wspólnego z POW 26.10.05, 11:01
                Gość portalu: TOM napisał(a):

                > OK. jeżeli jednak ma cos wspólnego to niewiele.

                Ma wspólnego i to bardzo dużo.
                Nie traktuj POW jako trasy samej w sobie - popatrz na tą trase jako na element systemu obwodnic.
                POW w połączeniu z trasami: Salomea-Wolica, NS, TOG i WOW daje ci możliwość dogodnego dojazdu i wyjazdu w każdym kierunku.
                Musisz zrozumieć, że cały system obwodnic w miescie bez POW to jak supernowoczesny komputer bez klawiatury - nic na nim nie zrobisz.

                > Większość korków poranno-popołudniowych na Puławskiej
                > to ruch do centrum do pracy (rano) i na Ursynów, do Piaseczna (okolic)
                > do domu (wieczorem) - tego POW nie rozwiąże!!!

                Czy nie wiesz, ze wzdłuż kolei radomskiej mają też puścic Trasę NS do Piaseczna? (takie są plany długiterminowe) Czyli po zbudowanoiu NS Puławska się odciaży. No a jak dojedziesz do Trasy NS bez POW? - tylko i wyłącznie Puławską, niczym innym.
                Obecnie problem polega na tym, że Puławska i DS sa jedynymi trasami wyjazdowo-wjazdowymi dla Ursynowa. Nie masz możliwości pojechania inaczej, jak Puławska,gdziekolwiek byś nie jechał, czy na Wolę, czy do Ursusa, czy Bemowo, czy na Poznań, czy na Kraków, czy do centrum.


                > Może rozwiązać wiele innych problemów ale tego nie.
                > Większość ludzi pracuje jednak w centrum a nie np. w Ursusie czy Pruszkowie
                > które też jeżdżą do Centrum - stąd korki na Jerozolimskich

                Czy dysponujesz jakimiś danymi, by twierdzć, że większosć ludzi pracuje w centrum? Pragnę zauażyć, że coraz wiecej biur, siedzib firm buduje się poza centrum.
                Poza tym pojęcie "centrum" jest bardzo szerokie.
                Skoro twierdzisz, że większość pracuje i tak w centrum, to powiedz czemu najbardziej zakorkowane ulice w warszawie są na peryferiach miasta. O dziwo - w naszej ankiecie o korkach nie zauważyłem, by ktoś wymienił Marszałkowską jako najbardziej zakorkowaną ulicę w mieście. A skoro "większość" pracuje w centrum i dojeżdża do centrum, to włąśnie Marszałkowska, Jerozolimskie, JPII powinny być najbardziej zakorkowanytmi ulicami w tym mieście.
                Jendak nie - najbardziej są zakorkowane ulice na obrzeżach miasta.
                • Gość: TOM Re: To nie ma nic wspólnego z POW IP: *.meil.pw.edu.pl 26.10.05, 12:57
                  Wiem, że obwodnice są potrzebne ale jestem przekonany,
                  że jeśliby nawet one były i zamkniętoby taki bezkolizyjny przejazd
                  to korki by też były.
                  Innymi słowy POW nie jest "lekiem na całe zło"

                  Przy okazji jechałem ostatnio DS, której stan jest już starszny.
                  Zapewne za czas jakiś pódzie do remontu - wtedy to dopiero będzie wesoło.
                  • tarantula01 OEC i POW 26.10.05, 14:09
                    Będzie wesoło także, gdy OEC będzie odkolizyjniana, czyli przebudowywane będą
                    skrzyżowania: z Idzikowskiego, Sobieskiego, Św. Bonifacego, Wilanowską,
                    Nowoursynowską i Rosoła.

                    Dobrze by było, aby do tego czasu była już POW.
                • Gość: PSIK co zawdzieczamy DURNIOM ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.10.05, 19:16
                  mamy taką sytuację -ludziska jadą z Ursynowa do centrum przez Powsin !!!
                  Autentyczne !!! Korek przy skręcie z puławskiej na Ursynów przerasta
                  wyobrazenia. Na płaskowickiej (koło Geanta) korki sa horendalne. To co sie
                  wyprawia na trasie od Rosoła do wisłostarady to jakaś paranoja.

                  A DURNIE twierdzą że tylko autostrada A2 poprawi tę sutuację ! Prawdziwe
                  DURNIE!

                  Wiem, kazdy ma prawo do własnej durniowatości. Ale nam to rujnuje zycie ,choć
                  oni durniami sa prywatnie.

                  W oczekiwaniu na A2 zaprzestano jakichkolwiek prac nad poprawa wyjazdów z
                  Ursynowa. Bo ma byc CUDOWNY LEK - A2 ?

                  Dawno można było przebudować węzeł wilanowska ,czy rejon dworca południowego.
                  Wolniutko robi się coś koło galeri Mokotów.

                  To wszystko dzięki DURNIOM. To oni wmawiają nam że nie należy nic
                  robic ,wystarczy poczekać na A2. I się nic nie robi . Bo urzednikom kaczora
                  pasuje teoria DURNIÓW. I mamy co mamy . Dzieki durniom.

                  CO ZROBIĆ Z DURNIAMI ?
                  OTO JEST PYTANIE?
        • Gość: ursynowianka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 08:56
          > Czemu samochody jadą na Ursynów ul. Puławską? - bo nie ma żadnego innego >dojazdu.

          Kolejne vampirze kłamstwo: jest dojazd Puławską, KENem, Nowoursynowską i Rosoła.
          I wszyscy,łacznie z vampirem, który udaje, że jest inaczej doskonale wiedzą, że
          korka nie spowodowali jadący na Ursynów, bo rano niewiele samochodów jedzie NA
          Ursynów, a drogi dojazdowe są cztery.
          Zresztą wystarczy przeczytać artykuł i nie manipulować:
          "Z kolei niepotrzebnie ci skręcający z na Ursynów są tak faworyzowani. Rano
          jeździ tam niewiele osób"
          Brak autostrady Lizbona-Moskwa nie ma tu znaczenia.
          • Gość: Kabatka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.chello.pl 26.10.05, 10:14
            To co dzieje się na Puławskiej jest już dzis tragiczne, a będzie jeszcze gorzej.
            Na Ursynowie ( właśnie od strony Puławskiej, nie Rosoła ) powstają nowe ,
            bardzo liczne osiedla. Są to ludzie raczej zamożni, tak, że 1 mieszkanie =(
            najczęściej) 2 samochody. W okolicach Piaseczna, Józefosławia itp. powstaje
            bardzo dużo segmentów. Dojazd do miasta jest tylko jeden - Puławską samochodem,
            żadnej alternatywy. Już dziś Piaseczno ( i obszary satelitarne) oraz większa
            część Ursynowa jest równo, cały dzień zakorkowana.
            Część z nas postawiła na metro ( chociaż jest to rozwiązanie połowiczne- jedna
            nitka). Cóż z tego, jesli metro w godzinach szczytu ( i coraz częściej poza
            szczytem) bywa zatłoczone w sposób straszliwy!
            W naszych okolicach brakuje: szkół, miejsc pracy, zakupy najczęściej robi
            się "w mieście", a więc skazani jestesmy na dojazdy. A jak one wyglądają- każdy
            wie. Mieszkamy w młodej dzielnicy- większość ludzi jest aktywnych zawodowo,
            przemieszcza sie, ma interesy w centrum, w innych dzielnicach.
            Może ktoś, kto protestuje przeciwko inwestycjom drogowym przemyśli to. Ekologia
            ekologią, ale nie może ona paraliżować życia. Życia w mieście.
            • pyzaptys Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 26.10.05, 10:46
              > Może ktoś, kto protestuje przeciwko inwestycjom drogowym przemyśli to.
              > Ekologia ekologią, ale nie może ona paraliżować życia. Życia w mieście.

              To nie tylko ekologia. Nie licz na to ze ktos ustapi choc o cal TYLKO dlatego
              ze tysiacu innym przez to byloby lepiej. Dalej to polityka. Jezeli jest jakas
              grupa, ktora protestuje (nie jest tu wazne czy ma racje czy tez nie) zawsze sie
              znajdzie ktos kto bedzie chcial na tym zbc tzw. kapital polityczny. Widac to
              bylo przed wyborami.

              Z drugiej stroby urzednicy, ktorzy jak mi sie zdaje nie maja zielonego pojecia
              o tym co robia. No i nasi kochani tworcy prawa..... szkoda slow.

              Z ostatnich tendencji widac ze raczej dalej beda "spowalniali" ruch miejski niz
              go przyspieszali. Tak ze raczej na Pulawskiej nalezy sie spodziewac
              ograniczenia do 40 niz do 80. No i moze "spiacych policjantow" niz wiaduktow.
              Bo wypadkow duzo :)))) To smutne.
            • Gość: ursynowianka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 11:03
              > W naszych okolicach brakuje: szkół, miejsc pracy, zakupy najczęściej robi
              > się "w mieście", a więc skazani jestesmy na dojazdy.

              Ktoś cię zmuszał do wyboru tak fatalnej lokalizacji?

              > Może ktoś, kto protestuje przeciwko inwestycjom drogowym przemyśli to.

              Ktoś przemyślał i doszedł do wniosku, że nie chce finansować dojazdu twojego i
              twoich sąsiadów w tysiącach samochodów, które są uciążliwe dla pozostałych
              mieszkańców Warszawy i dla środowiska.
              Ktoś przemyślał i chętnie by się dorzucił do rozwoju kolei podmiejskich, a gdy
              rozwój ten nastąpi sam może przeprowadziłby się pod Warszawę.
              Ktoś przemyślał i stwierdził, że stopień w jakim ewentualnie budowa autostrady
              Lizbona-Moskwa przez Ursynów poprawiłaby dojazd Piaseczno-Warszawa jest
              absolutnie niewspółmierny do kosztów.
                • Gość: ursynowianka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 11:32
                  >Trzeba było zamieszkać daleko od planowanej trasy.

                  Do mnie mówisz? Bo zasypałaś/łeś forum lakonicznymi i niejasnymi postami bez
                  cytatów. Jeśli do mnie, to pudło, bo ja mieszkam dość daleko od planowanej
                  autostrady Lizbona-Moskwa, choć na Ursynowie. Tu gdzie mieszkam, ani jej nie
                  byłoby widać, ani słychać (opowieści o tunelu oczywiście czas już między bajmi
                  włożyć).
                  • Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 26.10.05, 13:22
                    A jednak, mimo braku cytatu, zrozumiałaś? :)
                    Bo widzisz, proponujesz komuś czytać uważnie, ale sama argumentujesz
                    fragmentami, a nie całością. Rano fakt, korka nie powodowali skręcający z
                    Puławskiej na Ursynów, ale już po południu...
                    Skoro więc droga nie byłaby dla Ciebie uciążliwa, to dlaczego ją
                    oprotestowujesz? Dla zasady? Żeby wszyscy stali dalej w nikomu niepotrzebnych
                    korkach? Jakieś sensowne argumenty?
                        • Gość: ursynowianka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 14:51
                          > Na czym w takim wypadku polegałaby uciążliwośc takiej drogi dla Ciebie?

                          Wielopasmowa, międzynarodowa atostrada powoduje zanieczyszczenie środowiska,
                          degradację okolicy i zwiększenie ruchu na zjazdach i wjazdach. Generalnie
                          zwiększa ruch i to nie tylko na niej samej i w okolicy, bo zachęca do
                          wyciągnięcia samochodu z garażu zamiast do skorzystania z komunikacji
                          alternatywnej. Taka autostrada działa też jak rzeka lub tory kolejowe - trudno
                          ją pokonać, a więc teoretyczne ułatwienie poruszania się w jednym kierunku
                          powoduje znaczne utrudnienia w poruszaniu się w przeciwnym kierunku.
                          No i nie zapominajmy o finansach, jakie budowa, obsługa i konserwacja takiej
                          autostrady pochłaniają. Są to pieniądze nasze i moje, które chciałabym, żeby
                          zostały wydane tak, by lepszy był stosunek cena/korzyści dla podatników.
                          • Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 26.10.05, 15:25
                            Moim zdaniem demonizujesz. Nie wydaje mi się, żeby z powodu zbudowania drogi
                            wzrosła liczba samochodów. One cały czas jeżdżą, tylko może trochę inna trasą.
                            Cały czas zanieczyszczają środowisko. Stojąc w korkach nawet bardziej, niż
                            podczas płynnej jazdy. Oczywiście na pewno coś się zmieni w okolicy. Będą i
                            plusy i minusy. Nie wiem, czego więcej.
                            To są również moje pieniądze. Ja (i wiele innych osób) chcę, żeby taka droga
                            powstała. Moim zdaniem jest bardzo potrzebna. Moim zdaniem stosunek
                            cena/korzyści jest tu bardzo dobry i bardzo źle, że takiej drogi jeszcze nie
                            ma.
                            Sama nazwa natomiast jest tutaj tylko pretekstem do protestów. Jak zmienimy
                            nazwę z autostrady na drogę międzydzielnicową to już będzie ok?
                            Nie neguję jednocześnie potrzeby powstania obwodnicy w prawdziwym sensie tego
                            słowa, czyli poza miastem.
                            • kazuyoshi78 Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 14.11.05, 13:54
                              > I jeszcze jedno. Nie po to ludzie samochody kupują, żeby je w garażach
                              > trzymać, tylko żeby nimi jeździć. W każdym razie większość ludzi.

                              Caly dowcip polega na tym, że gdyby każdy posiadający samochód warszawiak lub
                              podwarszawiak zechciał nim na codzień jeździć, to zwyczajnie zabrakłoby
                              miejsca na drogi i parkingi, a Warszawa wyglądałaby mniej więcej tak:
                              www.antyglobalizacja.most.org.pl/img/st01_13_02.jpg
                              Zdjęcie przedstawia Houston w USA. Piękne miasto, prawda? Chciałbyś żyć w takim
                              mieście?

                              Ja nie.
              • Gość: Kabatka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.chello.pl 26.10.05, 14:17
                Przy braku rozwoju i budowy dróg - KAŻDA lokalizacja jest fatalna.Jeśli ktos
                sprawę" przemyślał" i doszedł do wniosku, że nie chce fnnansować(?) dojazdu do
                centrum mojego i moich sąsiadów, to powinien wykazać się konsekwencją i nie
                wydawać zgody na budowanie jakichkolwiek osiedli. Ale skoro powiedziało się "A"
                i wydało zgode na to, aby w omawianej okolicy mieszkało kilkaset tysięcy ludzi
                ( zwykle pracujących lub uczących się) to trzeba powiedzieć "B" i budowac drogi.
                A brak ich jest znacznie bardziej uciążliwy dla środowiska niż jesteś to sobie
                wstanie wyobrazić. Stoimy w korkach na jałowych biegach i ilość wdychanych
                przez Ciebie spalin jest znacznie większa niż w przypadku płynnego ruchu nawet
                większej ilości samochodów.
                Brak dróg jest również uciążliwa dla większości mieszkańców Warszawy ( z
                wyjątkiem poruszających się w obrębie 5 ulic emerytów czy osób niepracujących).
                Rozbudowa kolejek podmiejskich jest dobrym pomysłem, ale korki na terenie
                Warszawy są jednak w obrębie miasta.
                Jest też grupa ludzi, którzy raczej kolejkami jeździć nie będą.
                Masz obsesję ( niestety) na punkcie autostrady Lizbona -Moskwa .
                Protesty przeciwko inwestycjom dadzą tylko tyle, że będą większe korki, większy
                smród, większe zatrucie środowiska i więcej wypadków ( także z udziałem
                pieszych). I czy to też owi mędrcy wzięli pod uwagę?
                • Gość: ursynowianka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 14:41
                  > Przy braku rozwoju i budowy dróg - KAŻDA lokalizacja jest fatalna.
                  Nieprawda. Są lepsze i gorsze lokalizację. Wybrałaś sobie gorszą. Nie dość, że
                  masz daleko do pracy, to masz również daleko do szkoły i na zakupy. I wyjazd w
                  te miejsca wiąże ci się zazwyczaj z korkami. Są takie lokalizacje, gdzie do
                  sklepów, szkół i/lub pracy można się dostać na pieszo, rowerem, metrem, tramwajem.

                  >powinien wykazać się konsekwencją i nie wydawać zgody na budowanie
                  jakichkolwiek >osiedli.

                  Dlaczego nie? Nasz ustrój daje nam dużo swobody. Niewydawanie zezwoleń byłoby
                  zbytnią ingerencją władz w wolność obywateli. Obywatel cieszy się wolnością,
                  swobodą wyboru, ale i ponosi konsekwencje swoich wyborów, co niestety niepodoba
                  się mentalnym sierotom po komunizmie, gdzie władza decydowała za obywatela i
                  wiedziała lepiej.
                  Poza tym ty nie przemyślałaś dobrze wyboru miejsca zamieszkania, ale jest wiele
                  rodzin, które dobrze to przemyślało i zrezygnowało z przeprowadzki pod Warszawę
                  z powodu uciążliwych dojazdów. Ale jeśli zbuduje się nową drogę, czy poszerzy
                  istniejące, ci którzy zrezygnowali zrewidują swoją decyzję, bo nagle okaże się,
                  że dojazd jest lepszy. Do czasu. Nowi mieszkańcy zapełnią samochodami nowe
                  drogi. I koło się zamyka. Przećwiczone w USA.

                  > Rozbudowa kolejek podmiejskich jest dobrym pomysłem, ale korki na terenie
                  > Warszawy są jednak w obrębie miasta.

                  Bo promuje się jazdę samochodem, obiecuje mosty i nowe drogi zamiast rozwijać
                  komunikację miejską i podmiejską. Zauważ: komunikacja MIEJSKA to autobusy,
                  tramwaje i metro. Samochód jest komunikacją wiejską, przydatną na zadupiu, gdzie
                  rozwój sieci autobusowych, tramwajowych czy metra jest nieopłacalny ze zwględu
                  na małą gęstość zaludnienia i małą liczbę przewozów. Przy takiej gęstości
                  zaludnienia jak w Warszawie i okolicach pomysł, że każdy, kto chce i kto ma
                  samochód będzie mógł, zajmując swoją furą kilka metrów kwadratowych, swobodnie
                  się poruszać jest niedorzeczny.
                  • Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 26.10.05, 15:34
                    Śmieszna jesteś. Inaczej nie da się tego skomentować.
                    Nie wydawanie pozwoleń na budowę domów jest złe, ale na budowę dróg już tak?
                    Porażająca logika :)
                    Nie wszyscy też mogą mieszkać w tych świetnych Twoim zdaniem lokalizacjach
                    (gdzie to jest?). Nie każdy może mieszkać blisko pracy. Jak ty to sobie
                    wyobrażasz? Że dziecko ma chodzić do szkoły w pobliżu domu, zwłaszcza , kiedy
                    jej tam nie ma? Że wszyscy członkowie rodziny mają szukać byle jakiej pracy,
                    byle blisko domu? Jeśli jedna osoba pracuje na południu miasta, a druga na
                    północy, to gdzie powinni mieszkać Twoim zdaniem, żeby mieć blisko do pracy?
                    I wybacz, ale nie będę małego dziecka wozić do przedszkola/szkoły z kilkoma
                    przesiadkami, jeśli mogę to zrobić samochodem. Rozwój komunikacji tego nie
                    zmieni. Podobnie wiele innych osób. Po prostu każdy szuka wygody takiej, jaka
                    jemu odpowiada.
                    • kazuyoshi78 Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 14.11.05, 14:00
                      > Że dziecko ma chodzić do szkoły w pobliżu domu, zwłaszcza , kiedy
                      > jej tam nie ma?

                      W takiej sytuacji mądra władza wybudowałaby tam szkołę. Głupia władza woli
                      budować kolejne wielopasmówki.

                      > I wybacz, ale nie będę małego dziecka wozić do przedszkola/szkoły z kilkoma
                      > przesiadkami, jeśli mogę to zrobić samochodem.

                      W cywilizowanych krajach w wielu przypadkach dzieci _same_ dojeżdżają do szkoły
                      rowerem lub idą piechotą, nie trzeba ich wozić bryką.
                      • Gość: wanliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 14.11.05, 14:47
                        Piszesz tak, jakbyśmy mieli tych wspaniałych dróg dosłownie zatrzęsienie. A tak
                        nie jest.
                        Nie budują nowych szkół, tylko każą dzieci wozić tam, gdzie są miejsca. I
                        pewnie dopóki nie zmieni się nic w kwestii przyrostu naturalnego, to nie będzie
                        się opłacało bodowanie kolejnych szkół. Podobnie zresztą jest z przedszkolami.

                        Jasne, 3 latki same jeżdżą do przedszkola? Zwłaszcza w cywilizowanych krajach?
                        • kazuyoshi78 Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 16.11.05, 08:34
                          > Piszesz tak, jakbyśmy mieli tych wspaniałych dróg dosłownie zatrzęsienie. A
                          > tak nie jest.

                          Z punktu widzenia efektywnej polityki komunikacyjnej Warszawie io okolicom
                          brakuje nie tyle dróg, co sprawnej komunikacji publicznej. Mamy tu na mysli
                          przede wszystkim odseparowaną od reszty ruchu komunikację szynową, a więc metro
                          i szybką kolej miejską.

                          Taka kolej zajmuje znacznie mniej miejsca, niż wielopasmówki i parkingi, jest w
                          stanie przewieźć w krótkim czasie orgomną liczbę pasażerów i to z szybkością
                          większą, niż samochód, przy tym jest przyjazna środowisku. Jednym słowem
                          mnóstwo zalet. Tymczasem w Polsce caly czas priorytetem dla decydentów sa
                          drogi, a budowa sprawnej komunikacji publicznej leży i kwiczy. Jednym słowem
                          wszystko postawiono na głowie.

                          > Nie budują nowych szkół, tylko każą dzieci wozić tam, gdzie są miejsca.

                          Ano racja. Nie budują szkół tam, gdzie są potrzebne, a chcą budowac kolejne
                          drogi za kupę forsy. Czysty idiotyzm.

                          > I pewnie dopóki nie zmieni się nic w kwestii przyrostu naturalnego, to nie
                          > będzie się opłacało bodowanie kolejnych szkół. Podobnie zresztą jest z
                          > przedszkolami.

                          Alez przyrost naturalny nie ma tu nic do rzeczy! Pryz podejmowaniu decyzji o
                          budowie szkoły liczy się (a przynajmniej powinien) _rzeczywisty_ przyrost
                          ludności na danym obszarze. Przykładowo jeśli kilka lat temu na danym obszarze
                          mieszkało 20 tys. ludzi, a obecnie jest ich tam już 50 tys. i ciągle przybywają
                          nowe domy, to jest rzeczą oczywistą, że trzeba tasm postawić nowe szkoły i
                          przedszkola. A to, że 5 km dalej lub w skali całego kraju jest minimalny
                          przyrost naturalny, nie ma znaczenia.

                          > Jasne, 3 latki same jeżdżą do przedszkola? Zwłaszcza w cywilizowanych krajach?

                          3-latki nie, ale 7-latki do szkoły już jak najbardziej tak.
                          • Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 16.11.05, 10:24
                            Ja nie mam nic przeciwko rozbudowie komunikacji. Naprawdę nic. Sama cierpię z
                            powodu jej stanu "zaawansowania". Nie zmienia to jednak faktu, że drogi też są
                            potrzebne.
                            Dzieci za to do szkół polecają wozić tam, gdzie są miejsca. To problem
                            rodziców, jak sobie z tym poradzą. Ogólnie rzecz biorąc miejsc w szkołach nie
                            brakuje, więc nie ma problemu.
                            No i co zrobić z dzieckiem, które jest jeszcze za małe, żeby samo jeździło do
                            szkoły? Teleportować???
                            • kazuyoshi78 Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 16.11.05, 10:32
                              > Ja nie mam nic przeciwko rozbudowie komunikacji. Naprawdę nic. Sama cierpię z
                              > powodu jej stanu "zaawansowania". Nie zmienia to jednak faktu, że drogi też
                              > są potrzebne.

                              OK, tylko ja wychodzę z założenia, że o ile dróg w Warszawie i tak mamy całkiem
                              sporo, o tyle sprawnej komunikacji publicznej poza jedną nitką metra nie mamy w
                              ogóle. Dlatego też uważam, że _w pierwszej kolejności_ nalezy zabrać sie za
                              budowanie sprawnej komunikacji publicznej, a o drogach ewentualnie pomysleć
                              później. Po prostu kwestia priorytetów.

                              > Dzieci za to do szkół polecają wozić tam, gdzie są miejsca. To problem
                              > rodziców, jak sobie z tym poradzą. Ogólnie rzecz biorąc miejsc w szkołach nie
                              > brakuje, więc nie ma problemu.

                              I tu wychodzi cały bezsens myślenia władz, które zamiast podjać starania o
                              dostosowanie sieci szkół do aktualnych potrzeb, chcą nas raczyć kolejnymi
                              drogami.

                              > No i co zrobić z dzieckiem, które jest jeszcze za małe, żeby samo jeździło do
                              > szkoły? Teleportować???

                              Na razie niestety podwieźć samochodem (o ile faktycznie nie jest w stanie
                              dotrzeć do szkoły samo). Ale my tu rozmawiamy nie tylko o teraźniejszoći, ale
                              także o przyszlości. A ja przysłość widzę jako budowanie m.in. kolejnych szkół
                              tam, gdzie są potrzebne, a nie jako budowanie kolejnych wielopasmówek. Po
                              prostu trzeba zmienić sposób myślenia władz, ale społeczeństwa chyba też.
                              • Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 16.11.05, 12:10
                                Jest jeszcze jedna kwestia - szkoły, przedszkola zresztą też, różnią się między
                                sobą standardem, poziomem nauczania. Rodzice wielokrotnie wożą dzieci do
                                szkół/przedszkoli dość odległych od miejsca zamieszkania, bo chcą im zapewnić
                                lepszą przyszłośc poprzez danie lepszego wykształcenia. Robią tak od dawna i
                                zapewne będą robić w przyszłości.
                  • Gość: Kabatka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.chello.pl 27.10.05, 08:13
                    Idąc dalej Twoim tokiem rozumowania możnaby wybudować domy nie budując czegoś
                    takiego jak infrastruktura - mamy przeciez wolność! Na szczęście są granice
                    absurdu. Tam gdzie są domy i osiedla muszą być drogi dojazdowe, i to takie, aby
                    ruch odbywał się w miarę płynnie.
                    Tak jak ktos susznie zauwazył ludzie pracują w różnych częściach miasta. I nie
                    każdy chce i może tłoczyć się w metrze czy autobusie albo pedałować na rowerze.
                    Na Ursynowie jest bardzo mało miejsc pracy, szkół ( to samo dotyczy innych
                    młodych dzielnic np. Tarchomina ). Miejsca pracy sa w centrum ( najczęściej), a
                    tam albo mieszkań jest niewiele albo nie każdy chce i może tam mieszkać.
                    Przy okazji dowiedziałam się ciekawej rzeczy - a mianowicie oświeciłaś
                    forumowiczów, że samochód jest wiejskim środkiem lokomocji! Czyżby przemawiały
                    przez Ciebie kompleksiki. Cos mi się tak wydaje.
                    Zrozum Dobra Kobieto, że są ludzie, którzy z samochodów i tak będą korzystać-
                    czy jest to miejski czy wiejski środek lokomocji, czy Ci sę to podoba czy nie.
                    Najwyżej, przy braku dobrych i szybkich dróg, środowisko będzie zanieczyszczone
                    spalinami wydobywającymi się z samochodów stojacych w korku na jałowym biegu.
                    • Gość: gość Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.atman.pl / *.atman.pl 27.10.05, 09:44
                      > Idąc dalej Twoim tokiem rozumowania możnaby wybudować domy nie budując czegoś
                      > takiego jak infrastruktura - mamy przeciez wolność! Na szczęście są granice
                      > absurdu. Tam gdzie są domy i osiedla muszą być drogi dojazdowe, i to takie, aby
                      > ruch odbywał się w miarę płynnie.

                      A dlaczego ja mam fundować komuś drogę na jakieś zadupie? Jak ktoś chce mieszkać
                      "tanio" na jakimś Tarchominie czy w innym Piasecznie, to niech się liczy z tym,
                      że do pracy w mieście będzie zasuwał pieszo w gumiakach przez błotniste łąki.
                      Może samochody też mam im fundować? Bo co za różnica, chodzi w końcu o to, żeby
                      oni mogli mieszkać "oszczędnie", przerzucając na innych koszty dojazdu do tych
                      "tanich" miejsc.

                      > Najwyżej, przy braku dobrych i szybkich dróg, środowisko będzie
                      > zanieczyszczon spalinami wydobywającymi się z samochodów stojacych w korku
                      > na jałowym biegu.

                      Tak sądzisz, że większość to imbecyle, którzy wsiądą do samochodu i będą grzać
                      silnik, chociaż nigdzie nie da się tym samochodem dojechać? A ja uważam, że w
                      pewnym momencie zrezygnują. Na razie nie rezygnują, czyli ten poziom zatłoczenia
                      ulic jest jeszcze do zaakceptowania, czyli nie ma potrzeby ich poszerzania ani
                      budowania nowych.
                      • Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 27.10.05, 09:56
                        Naprawdę nie ma powodu, żeby drogi budować tylko tam, gdzie są Tobie potrzebne.
                        Ci ludzie mieszkający na zadupiu, jak napisałeś, też płacą podatki i tak samo
                        im się drogi należą, jak mieszkającym gdzie indziej.
                        A stan polskich dróg jest daleki od "do zaakceptowania". Ludzie jeżdżą takimi
                        ulicami i w takich korkach nie dlatego, że uważają, że jest ok, tylko dlatego,
                        że nie mają alternatywy.
                      • Gość: Kabatka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.chello.pl 27.10.05, 12:49
                        Ludzie mieszkający w Piasecznie i Tarchominie , jak ktoś słusznie zauważył, też
                        płacą podatki.I też należą im się jakieś przywileje - chocby w postaci
                        normalnych do przejechania dróg.
                        Ja mieszkam w jednej z droższych części Warszawy ( Kabaty), pracuję na uczelni
                        na Marymonckiej, mąż na Banacha, syn chodzi do szkoły na Polnej - i musimy się
                        przemieszczać. Podobnie jak setki tysięcy (!) innych ludzi.
                        Paskudna jest Twoja pogarda dla ludzi mieszkających w Tarchominie czy
                        Piasecznie - szkoda, że nie widzialeś tam mieszkań i domów.
                        Przypominam, że żyjemy w XXI wieku, a samochód nie jest niczym nadzwyczajnym -
                        jest normalnym środkiem lokomocji dla normalnych ludzi. I uzywa się go wszędzie
                        na świecie.
                        A samochody jeździć i tak będą- ludzie prowadzący firmy i uczestniczący w
                        spotkaniach raczej nie pojadą ubrani w eleganckie garnitury autobusem lub
                        metrem - razem z osobnikami podjadającymi zapiekanki. I nie ma to nic wspólnego
                        z byciem imbecylem! Wolą stać i zanieczyszczać srodowisko na jałowym biegu.
                        Lekarz po dyżurze także raczej nie wsiądzie do autobusu.
                        Do sklepów, z których wszyscy korzystamy, takze towar nie przyfrunie na
                        latającym dywanie - przywiezie sie go samochodami dostawczymi , a w przypadku
                        większych sklepów- tirami.
                        Przykładów jest duzo. I jesli buduje się miejsca, w których mieszkają ludzie-
                        trzeba budować drogi.
                        • kazuyoshi78 Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 14.11.05, 14:22
                          > Ludzie mieszkający w Piasecznie i Tarchominie , jak ktoś słusznie zauważył,
                          > też płacą podatki.I też należą im się jakieś przywileje - chocby w postaci
                          > normalnych do przejechania dróg.

                          Zaraz zaraz, coś nie tak. Płacicie podatki _jak wszyscy_, więc zasługujecie na
                          takie same prawa _jak wszyscy_, a nie na jakieś przywileje, czyż nie?

                          I tak na Ursynowie jest przywilej w postaci metra. Na Woli, Ochocie, Grochowie
                          czy Bródnie takiego czegoś nie zauważyłem.

                          > Ja mieszkam w jednej z droższych części Warszawy ( Kabaty)

                          Zaraz, ale po co ta uwaga? Znaczy się mamy ci zazdrościć, gratulować, czy jak?

                          OK, na wszelki wypadek niniejszym zazdroszczę i gratuluję. Zadowolona?

                          > pracuję na uczelni
                          > na Marymonckiej, mąż na Banacha, syn chodzi do szkoły na Polnej - i musimy
                          > się przemieszczać.

                          Można dojecać metrem do Pl.Wilsnoa i szybko podjechać tramwajem na Marymoncką.
                          Polna jest tuż koło stacji Politechnika.
                          Od stacji Politechnika można podjechać tramwajem na Banacha.

                          Czy naprawdę musicie się wozic samochodami?

                          > Podobnie jak setki tysięcy (!) innych ludzi.

                          Ty się lepiej ciesz, że są setki tysięcy ludzi, ktore nie przemieszczają się po
                          mieście samochodem, bo jakby zaczęli, to byc kilka godzin jechała swoim
                          samochodzikiem, po czymi tak nie miałąbyś gdzie go zaparkować. Po prostu taka
                          liczba aut fizycznie się na drogach nie pomieści.

                          > Paskudna jest Twoja pogarda dla ludzi mieszkających w Tarchominie czy
                          > Piasecznie - szkoda, że nie widzialeś tam mieszkań i domów.

                          Ależ mogą być przezajebiste, superbogate itd., ale co z tego, skoro ciezko jest
                          z nich się wydostać i do nich dojechać?

                          > Przypominam, że żyjemy w XXI wieku, a samochód nie jest niczym nadzwyczajnym -

                          > jest normalnym środkiem lokomocji dla normalnych ludzi. I uzywa się go
                          > wszędzie na świecie.

                          Ale używa się go _z głową_, a nei bezmyślnie, zawsze i wszędzie, w każdej
                          sytuacji. W takiej np. Holandii ci sami ludzie czasem wsiądą do samochodu,
                          czasem pojadą rowerem, czasem wybiorą tramwaj - w zależnośąci od sytuacji i
                          potrzeb. A u nas to by niektórzy chciali zawsze tylko samochodem.

                          > A samochody jeździć i tak będą- ludzie prowadzący firmy i uczestniczący w
                          > spotkaniach raczej nie pojadą ubrani w eleganckie garnitury autobusem lub
                          > metrem - razem z osobnikami podjadającymi zapiekanki.

                          Osobiście nigdy nie spotkała mnie w meetrze żadna niedogodność z powodu tego,że
                          ktoś coś jadł, więc przesadzaszi demonizujesz. A poza tym czy wszyscy wożący
                          się autkiem jadą w garniturze, prowadzą firmy, przewożą cięzkie ładunki itd.?
                          Sama sobie odpowiedz na to pytanie.

                          > I nie ma to nic wspólnego
                          > z byciem imbecylem! Wolą stać i zanieczyszczać srodowisko na jałowym biegu.

                          ..., wdychać spaliny, hodować tłuszcz, w końcu przedwcześnie zejść na zawał lub
                          wylew. Piękna perspektywa, nie ma co.

                          > Lekarz po dyżurze także raczej nie wsiądzie do autobusu.

                          A skąd wiesz? Dlaczego miałby nie wsiąść do autobusu? Może dlatego, że mieszka
                          w "droższej części Warszawy", więc mu "nie przystoi"?

                          > Do sklepów, z których wszyscy korzystamy, takze towar nie przyfrunie na
                          > latającym dywanie - przywiezie sie go samochodami dostawczymi , a w przypadku
                          > większych sklepów- tirami.

                          To prawda, ale to nie dostawczaki codziennie korkują Warszawę.

                          > Przykładów jest duzo. I jesli buduje się miejsca, w których mieszkają ludzie-
                          > trzeba budować drogi.

                          Ale dla wszystkich chętnych i tak zabraknie miejsca na drogi i parkingi,
                          fizycznei się nie zmieszczą.
          • vampi_r Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 26.10.05, 11:18
            Gość portalu: ursynowianka napisał(a):


            >
            > Kolejne vampirze kłamstwo: jest dojazd Puławską, KENem, Nowoursynowską i Rosoła
            > .
            > I wszyscy,łacznie z vampirem, który udaje, że jest inaczej doskonale wiedzą, że
            > korka nie spowodowali jadący na Ursynów, bo rano niewiele samochodów jedzie NA
            > Ursynów, a drogi dojazdowe są cztery.

            Kpisz sobie?
            Gdzie dojedziez Rosołai KEN? - do Dolinki Służewieckiej. Nowoursynowską też, z tym że Nowoursynowska przy DS to wąska i kręta uliczka.
            Dla tych, co chcą dojechać na Wolę, Ochotę, Bemowo, Ursus, Włochy, itp. to żadna trasa, tym bardziej, że skrzyżowanie Wołoskiej z Marynarską jest rozkopane.

            Czyli z Ursynowa i na Ursynów prowadzą dwie drogi - Puławska i Dolinka Słuzewiecka.

            Przypominam też, ze korki na Puławskiej zrobiły się straszne bo zamknięto bezkolizyjny wjazd z Puławskiej na Ursynów, a nie samą Puławską.
    • israel Pulawska - studium kretynizmu ZDM 25.10.05, 23:47
      dla mnie Pulawska jest wybitnym dowodem na brak myslenia urzednikow Warszawy. Na
      takiej ulicy nie moga co chwile przechodzic pasy dla pieszych, w dodatku bez
      swiatel. W ogole powinno sie zlikwidowac przejscia, zrobic co jakis czas
      wiadukty. Rowniez wszystkie duperelkowate skrezyzowania zniesc i zrobic
      wiadukty. Pulawska powinna byc trasa, gdzie moznaby jezdzic min. 80/h. Teraz
      wszyscy i tak pruja 80, ale oficjalnie mozna tylko 50. To glupota maksymalna,
      tym bardziej, ze ograniczenie do 50 jest do konca Warszawy, gdzie Pulawska jest
      3 pasmowa, a kiedy zweza sie do 2 pasow w Piasecznie, mozna juz jechac 70:)]
      pozdrawiam
      Wesoly kierowca
      • vampi_r Re: Pulawska - studium kretynizmu ZDM 26.10.05, 00:23
        Jednym z warunków poprawienia sytuacji jest modernizacja Puławskiej, ale docelowo poprowadzenie trasy ekspresowej NS z Piaseczna do Warszawy wzdłuż kolei radomskiej.
        No chyba że ktoś się boi, że przez to do Warszawy wjedzie tranzyt....

        Heh... lepiej nie odkorkować miasta i ulic po których kursuje niemal 2 mln. samochodów w ciągu doby, by nie wjechało 2 tys. pojazdów tranzytem.
        • tarantula01 Re: Pulawska - studium kretynizmu ZDM 26.10.05, 12:00
          Kierowcy są w Warszawie tacy, że jadą tyle ile mogą i niewiele ma to wspólnego
          z ograniczeniem prędkości. Wczesniej na Puławskiej jechali 120, bo mogli (mniej
          pojazdów), teraz ilość pojazdów pozwala na jazdę 80-tką. W przyszłym roku
          będzie jeszcze więcej samochodów i jazda będzie możliwa 60-tką.

          A stawianie znaków dla postawienia ich bez egzekwowania, to sytuacja w której
          zarządca drogi zimą ustawia znaki ostrzegawcze o śliskiej nawierzchni zamiast
          odśnieżać drogę.
      • kazuyoshi78 Re: Pulawska - studium kretynizmu ZDM 14.11.05, 14:26
        > dla mnie Pulawska jest wybitnym dowodem na brak myslenia urzednikow Warszawy.
        > Na
        > takiej ulicy nie moga co chwile przechodzic pasy dla pieszych, w dodatku bez
        > swiatel. W ogole powinno sie zlikwidowac przejscia, zrobic co jakis czas
        > wiadukty.

        To może w ogóle zakażemy pieszym chodzić po powierzchni? A co, niech chodza
        kanałami jak krety, bo Jaśnie Pan Kerofca musi mieć wygodniej.

        Do Piaseczna powinna proiwadzić szybka kolej miejska o parametrach metra, a
        nie kolejna wielopasmówka.
    • Gość: autor no i zasłonięta strzałka w prawo na Pileckiego IP: 212.160.148.* 26.10.05, 09:34
      no i jeszcze zasłonięta strzałka w prawo na Pileckiego w Puławską
      A poco zasłonięta ??? przecież tam jest wolny pas do włączania się do ruch a
      uruch na pułąwskiej jest mniejszy bo są beznadziejnie ustawione światła.
      Przecież skręt w lewo na ursynó wiaduktem nie jest tak strasznie uczęszczany -
      można przecież jeździć KENem. ZDM po prostu nie myśli albo tam pracują jacyś
      kosmici którzy nie znają Warszawy i codziennego natęrzenia ruchu.
      ZDM na księżyc :-)
    • pyzaptys I co dalej? 26.10.05, 10:13
      Wystarczy spojrzec na mape Warszawy zeby uswiadomic sobie ze remonty i
      modernzacje Pulawskiej niewiele pomoga... Wzdluz tej ulicy wybudowano wiele
      obiektow i ciagle beda powstawaly nowe. Jest wiele uliczek, ktore sie z nia
      krzyzuja i wymuszaja ustawianie swiatel. Trzeba wytyczyc nowa trase ale nie
      tego samego typu (ulice miejska). Wydaje mi sie ze najsensowniejszym
      rozwiazaniem byloby wkomponowanie calej serii tras dojazdowych do planowanej
      obwodnicy autostradowej. Tak jak to jest w wielkich miastach zachodnich.
      Autostrada dojezdzamy do obwodnicy (prawdziwej obwodnicy, ktora otacza miasto i
      w razie zatoru z jednym kierunku mozna jechac w przeciwnym i objechac miasto z
      drugiej strony) teraz kierujemy sie we wlasciwyk kierunku, dojezdzamy do
      wlasciwego zjazdy i dalej jedziemy tez trasa bezkolizyjna do wybranego zjazdu w
      poblizu miejsca docelowego. Te ostatnie trasy powinny byc typu autostradowego i
      nie musza sie ze soba laczyc. Po prostu powinny prowadzic promieniscie w
      kierunku centrum od obwodnicy i konczyc sie w poblizu cenrum lub waznych wezlow
      drogowych. I najwazniejsze zeby z biegiem lat nie przecinac ich skrzyzowaniami
      ze swiatlami a budowac raczej bezkolizyjne zjazdy. Ale raczej nie wierze zeby
      ktos cos takiego wymyslil...

      We wczorajszej wyborczej byl krotki artykul na temat Szczecina. Tam autor
      napisal ze dawni (XIX-wieczni) planisci i projektanci wykazali
      sie "zdumiewajaca" dalekowzrocznoscia i zaprojektowali taka siatke ulic ze do
      tej pory sie nie korkuja!!!! Wlasnie "zdumiewajaca" to wlasciwe okreslenie bo u
      nas nikt nie potrafi nawet przewidziec rzeczy tak oczywistej jak to ze pojazdow
      raczej przybywa niz ubywa.... i zmniejszaja przepustowosc drog zamiast ja
      zwiekszac!

      Doskonale wpisal sie tu prezydent Kaczynski popierajac protesty przeciw
      obwodnicy. Gratuluje rodakom wyboru!
      • anonymous.coward OT: I co dalej? 26.10.05, 12:23
        pyzaptys napisał:

        > Doskonale wpisal sie tu prezydent Kaczynski popierajac protesty przeciw
        > obwodnicy. Gratuluje rodakom wyboru!

        Kaczyńskiego to akurat nie Warszawa wybrała...
        • Gość: gość Re: OT: I co dalej? IP: *.atman.pl / *.atman.pl 26.10.05, 12:38
          Kaczyńskiego wybrała Warszawa, gdy obiecał, że nie dopuści do budowy żadnych
          autostrad przez miasto ("tras ekspresowych", "POW-ów" czy jak tam zwał). Nie
          dotrzymał obietnicy i Warszawa już go nie chce. Jaki z tego morał? Ludziom w
          Warszawie zależy, żeby im nie budować między blokami żadnych międzynarodowych
          "POW-ów".
            • Gość: taaa Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.aster.pl 26.10.05, 15:22
              taaaaa, tylko chcialem powiedzie, ze niczego by ta pow nie rozladowala.
              jeden wjazd ma byc przy pulawskiej, drugi na skarpie (chyba)
              co to daje? NIC!!!
              jesli mialabybyc cala siec obwodnic, prosze bardzo. Ale ta obwodnica rownie
              dobrze moglabybyc w gorze kalwarii... ona ma przejac ruch tranzytowy przez
              warszawe a nie przejac korki na pulawskiej...
              I jeszcze jedno do vammpirow i tych innych siskomow
              ta calaa trasa nie bedzie przebiegac 100 metrow od waszego okna... Pozdrawiam...
              • Gość: OBWODnica Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 16:11
                TIRy nie powinny jechac przez srodek miasta, celem drogi tranzytowej jest to aby TIRy omijaly zabudowane miasto - kierowcy TIRow wola tak, i ja, mieszkaniec Warszawy tez tak wole. TIRy jadac przez miasto autostrada ktora ma rozladowac Warszawskie korki sama stanie w korku, a TIRy beda dluzej smrodzic w miescie, wydluzy sie czas ich jazdy, bedzie niebezpiecznie z taka masa TIRow na drodze, etc.

                Nie jestem przeciwko autostradom. Jestem przeciwko autostradom przez SRODEK MIASTA! (ursynow juz jest samo w sobie duzym miastem). W miescie prosze bardzo, tez sie przydadza drogi po ktorych mozna sie szybko poruszac, ale NIEZALEZNE od OBWODNICY. TIRow nie chce miec pod oknem. Mysle ze Centrum Onkologii (tuz obok planowanej trasy) tez nie jest zachwycone tym ze beda spaliny trujace z TIRow. Mieszkalem w USA (12 lat), UK, jezdzilem po calej EU; widzialem wiele rozwiazan. I ta OBWODnica przez srodek miasta jest zlym rozwiazaniem.
                • vampi_r Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. 26.10.05, 20:16
                  Gość portalu: OBWODnica napisał(a):


                  > Nie jestem przeciwko autostradom. Jestem przeciwko autostradom przez SRODEK MI
                  > ASTA! (ursynow juz jest samo w sobie duzym miastem). W miescie prosze bardzo,
                  > tez sie przydadza drogi po ktorych mozna sie szybko poruszac, ale NIEZALEZNE od OBWODNICY. Mieszkalem w USA (12 lat), UK, jezdzilem po calej EU; widzialem wiele rozwia
                  > zan. I ta OBWODnica przez srodek miasta jest zlym rozwiazaniem.

                  A tak to wygląda właśnie w UE:
                  www.siskom.waw.pl/europa.htm
                  • Gość: TOM Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.10.05, 23:39
                    Najładniej wygląda to w Mediolanie, Brukseli i Rzymie
                    i gdyby wziąć ten wzór to obwodnica wokół Warszawy winna
                    biec mniej więcej: Pruszków, Łomianki, Kobyłka, Sulejówek,
                    Góra Kalwaria, Nadarzyn.
                    Są też inne rozwiązania (wg zaleconej mapy), gdzie istnieją wewnętrzne
                    obwodnice, budowane zapewne pół wieku temu gdy tam właśnie przechodziły
                    ówczesne granice miasta i poźniej zbudowali kolejne "kręgi" już poza
                    akutalnymi granicami. A ta nasza POW (itp.) to właśnie taka wewnętrzna
                    obwodnica, która winna powstać 50 lat temu.
                    Może i powinna powstać teraz ale trudno to nazywać obwodnicą i należałoby
                    od razu budować tę prawdziwą.

                    Czasem i autostrada przechodzi przez miasto, bo ukształtowanie terenu nie
                    pozwala na nic innego (np. Neapol). W Warszawie tego typu względów nie ma.
                    • vampi_r Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. 27.10.05, 10:20
                      Gość portalu: TOM napisał(a):

                      > Najładniej wygląda to w Mediolanie, Brukseli i Rzymie
                      > i gdyby wziąć ten wzór to obwodnica wokół Warszawy winna
                      > biec mniej więcej: Pruszków, Łomianki, Kobyłka, Sulejówek,
                      > Góra Kalwaria, Nadarzyn.

                      Hehehe.
                      Wszystkie mapy są w tej samej skali.
                      Pozwoliłem więc sobie nałożyć obwodnicę Rzymu na mapę Warszawy:
                      siskom.waw.pl/mapy/europa/warszawa1-rzym.gif
                      I co wychodzi? Góra Kalwaria i Nadzrzyn?
                        • Gość: gość Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.atman.pl / *.atman.pl 27.10.05, 11:15
                          > To Rzym jest mniejszy od Warszawy ?!

                          Komunizm potrafił góry przenosić i rzeki zawracać, to co za problem, żeby trochę
                          skurczyć Rzym. Nie marnuj czasu na dyskusję z siskomitetem centralnym, oni
                          potrafia napisać, że czarne jest białe i będą ciągnąć dyskusję i udowadniać, że
                          tak jest, i w końcu "udowodnią". Bo Tobie nikt nie płaci za robienie propagandy,
                          a Robercik siedzi w tym zdziadziałym, państwowym PKP (utrzymywanym z naszych
                          podatków), nudzi się i odwala propagandową fuchę dla sponsora. To się nazywa
                          "partnerstwo publiczno-prywatne".
                        • vampi_r Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. 27.10.05, 23:40
                          Gość portalu: TOM napisał(a):

                          > To Rzym jest mniejszy od Warszawy ?!

                          Powierzchniowo tak.

                          >
                          > Tak czy inaczej "przejechałem się" tą rzymską obwodnicą
                          > na maps.google.com
                          > i jakoś nie chce ona przejść przez tereny zabudowane.
                          > Ona rzeczywiście obiega miasto - w odróżnieniu...

                          Jak nałożysz tą rzymską obwodnice na mapę Warszawy, jaką znajdziesz na multimap, to również obiega miasto. Nie zauważyłeś?
                          Robisz błąd, że traktujesz jako miasto tylko ciemniejsze tereny. To na mapach multimap oznacza tereny o zabudowie zwartej.
                          Zresztą popatrz na mapę Warszwawy i zobacz, że tam, gdzie Ursynów, jest biała plama. Ktoś, kto nie zna naszej stolicy (jak Ty Rzymu) też by stwierdził, że ta rzymska obwodnica nałozona na plan Warszawy, przebiega poza miastem.
                          • vampi_r Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. 27.10.05, 23:53
                            Aha, TOM - we wszystkich mapach zwróc uwagę, że wszelkie trasy ekspresowe lub autostrady przebiegają nie dalej, jak 10 km od centrum miasta. Nie dalej, a niektóre całkiem blisko centrum - jak np. w Amsterdamie.
                            Czemu? - bo dalej, niż 10 km od centrum nie buduje się trasy mającej stanowic obwodnicę miejską i słuzyć odciążeniu ulic miejskich. Budowanie trasy dalej jest po prostu bez sensu. Koło o promieniu 10 km ma w obwodzie około 63 km.
                            Koło o promieniu 15 km ma już ponad 100 w obwodzie. By opłacało się wjechać na obwodnicę, zamiast jechać ulicami miejskimi, to długość obwodnicy nie może być ani za duza, ani nie może się ona znajdować za daleko od centrum. Jeśli ulicami miejskimi masz przejechać 10 km, a po dalekiej obwodnicy 50 km, to zawsze pojedziesz zwykłymi ulicami. A po to buduje się obwodnice miejskie, by odciążyć właśnie ulice miast od ruchu międzydzielnicowego.

                            Pozdrawiam.

                            PS. Co masz w Warszawie 10 km od ścisłego centrum?
                            PS2. Czemu zamknięcie jednego wiaduktu może sparaliżować ćwierć miasta?
                            PS3. Czy w Warszawie dalej ma tak być? Widzisz jakieś rozwiązanie? To je zaprezentuj.
                          • Gość: TOM Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.meil.pw.edu.pl 02.11.05, 10:18
                            Vampir,
                            odpisujesz na mój list ale pieszesz chyba o kims innym?
                            Nie korzystałem z "multimap", tylko z maps.google.com.
                            na tych mapach Warszawa (prawie cała) i Rzym cały z przyległosciami
                            jest pokryty zdjęciami w dużej rozdzielczości - nie ma tam zadnych
                            plam jasnych czy ciemnych a mozna policzyć poszczególne domy i jadące drogami
                            samochody. Mój dom na Kabatach tez widać super-dokładnie.
                            Nie ma więc mowy o pomyłce dotyczącej rodzaju zabudowy.
                            Planowana obwodnica W-wy, w tym POW nie przebiega poza miastem! (w odróżnieniu...)

                            Co do powierzchni Rzymu i Warszawy to znalazłem następujące dane:
                            Warszawa 517 km2 (dane urzędowe), Rzym 1523 km2 (Wikipedia) ?!
                            • vampi_r Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. 02.11.05, 13:30
                              Co do powierzchni Rzymu... Ja nie korzystam z Wikipedii, bo tam każdy z nas
                              może wpisac, co mu się podoba.
                              Powierzchnia Rzymu to 208 km2
                              encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=100987
                              Czyli mniej, niż połowa tego, co Warszawa. Przy liczebności mieszkańców o
                              1 milion większej.
                              Co do POW - w zdecydowanej większości przebiega poza terenem miejskim.

                              Na podanym przykładzie Warszawa-Rzym: nałożyłem z map o tej samej skali
                              obwodnicę Rzymu na mapę Warszawy. I widziałeś co wyszło.
                              Czyli NIE przebiega ona, jak pisałes, w takich odległościach od centrum, że w
                              odniesieniu do Warszawy byłaby to Góra Kalwaria.

                              cbdu.

                              Pozdrawiam.
                              • Gość: gość vampiriada czyli turniej blagierów IP: *.atman.pl / *.atman.pl 02.11.05, 13:43
                                Jak powiedział Goebbels, "kłamać, kłamać i jeszcze raz kłamać, coś z tego w
                                głowach zostanie".

                                www.progress-project.org/Progress/rome.html
                                Rome, the capital of Italy, covers an area of 1,290km2 and is located in the
                                region of Lazio, on the west coast of the country. The metropolitan area of
                                Rome, instituted by law 142/90, covers 5,352km2 and 3,981,000 inhabitants.

                                www.reference.com/browse/wiki/Rome
                                Rome is the largest city in Italy and its municipality is one of the largest in
                                Europe with an area of 1290 square kilometers (it could easily encircle the nine
                                largest italian cities: Milan, Naples, Turin, Bologna, Palermo Catania,
                                Florence, Genoa and Bari).

                                www.answers.com/topic/romeArea
                                - City Proper 1290 km²
                                      • vampi_r Rzym, a Rzym 08.11.05, 18:33
                                        Ależ w encyklopedii podają właśnie dobre dane.
                                        Tylko tu co poniektórym mylą się cyferki. Mylą powierzchnię czegoś, co się
                                        określa jakoe "zespół miejski" z czymś, co określa się jako miasto Rzym.
                                        To tak, jakby podawać powierzchnię dawnego województwa warszawskiego (jak
                                        mieliśmy tych województw jeszcze kilkadziesiąt), zamiast powierzchni miasta
                                        Warszawy.

                                        encyklopedia.pwn.pl/65039_1.html
                                        RZYM, Roma, stol. Włoch i regionu Lacjum, w środk. części Płw. Apenińskiego, na
                                        niz. Campagna di Roma, nad Tybrem, 24 km od jego ujścia do M. Tyrreńskiego. —
                                        2,8 mln mieszk., zespołu miejskiego — 1508 km2, 3,8 mln mieszk. (1991);
                                        największe miasto Włoch; powierzchnia adm. 208,6 km2.

                                        A co do tego, czy mapki są w tej samej skali:
                                        siskom.waw.pl/mapy/europa/warszawa.gif
                                        siskom.waw.pl/mapy/europa/rzym.gif
                                        Na powyższych mapach widać kilometraż...

                                        I co gościu? Goopio?
                                        Obwodnica Rzymu otacza obszar miasta Rzym. Czyli tego o pow. 208 km2.
                                        Nanosząc to na Warszawę uzyskujemy dokładnie POW, WOW i ... Trasę Mostu
                                        Północnego.


                                        papapapapapa
                                        • Gość: gość Re: Rzym, a Rzym IP: *.atman.pl / *.atman.pl 09.11.05, 10:52
                                          vampir wreszcie znalazł jakieś cyferki, które niby pasują do jego kłamstewek,
                                          "przetłumaczył" sobie, że to nie miasto, tylko "województwo", a w ogóle to on co
                                          innego miał na myśli, tylko, że zorientowanie się w temacie i dopasowanie
                                          cyferek zajęło mu dobrych parę dni.

                                          > siskom.waw.pl/mapy/europa/rzym.gif
                                          > Na powyższych mapach widać kilometraż...

                                          Zgadza się, i widać, że autostrada (czyli po siskomowemu "obwodnica") przechodzi
                                          dobre 20-30km od centrum. Czyli tak jakby u nas daleko za Piasecznem.
                                          • Gość: waniliax Re: Rzym, a Rzym IP: 62.29.248.* 09.11.05, 11:27
                                            Niektórzy oprócz tego, że czasami piszą coś na forum, to jeszcze pracują.

                                            Postaram Ci się to przetłumaczyć bardziej obrazowo. To jak z sedesem. Jak
                                            posadzisz na nim dorosłego człowieka, to jest ok, ale już małemu dziecku pupa
                                            wpada do środka. I co wtedy zrobić? Na siłę tłumaczyć, że jednak ten duży sedes
                                            jest ok? Nie, kupuje się odpowiednią nakładkę, pasującą do pupy dziecka i
                                            powodującą, że ta już do środka nie wpada.

                                            Podobnie jest z tą obwodnicą.
                                            • vampi_r Re: Rzym, a Rzym 09.11.05, 12:15
                                              Zastanawiające jest to, jak niektórzy są odporni nie tylko na wiedzę, ale i nie
                                              znają się nawet na czytaniu map.

                                              Zaprezentowałem nałożoną obwodnicę Rzymu na mapę miasta Warszawa
                                              www.siskom.waw.pl/mapy/europa/warszawa1-rzym.gif
                                              Udowodniłem, że takie nałożenia ma sens, bo mapy są w tej samej skali.
                                              Pokazałem mapy obu miast z kilometrażem na spodzie, z którego jasno wynika, że
                                              cały ring rzymski ma ŚREDNICY 25 km.
                                              Podalem dane z dwóch encyklopedii, w których jasno było napisane, jaka jest
                                              powierzchnia Rzymu.

                                              Udowodniłem, że białe jest białe.
                                              A gość twierdzi, że białe jest czarne...
                                              No cóż.... niektórzy jednak mają jakieś urojenia i nic na to się nie poradzi.
                                              • vampi_r Re: Rzym, a Rzym 09.11.05, 15:11
                                                Tak - po tych wypowiedziach gościa vel Beatki jasno widać, że przeciwnicy
                                                budowy tras w Warszawie kłamią, wymyślają dziwne rzeczy, a nawet jak widzą
                                                wszystko jasno na dłoni, to i tak upierają się przy swoim.
                                                Nie jest to bynajmniej przejaw inteligencji, niestety.

                                                Widać jednakowoż, co ci pseudoekolodzy moga nam zafundowac, gdyby to ich miało
                                                być na wierzchu - tylko swoje urojenia.
                                                Na całe szczęście takich odmieńców jest niewielu. W Warszawie przewazają jednak
                                                światli ludzie.
                                                • silvio1970a Re: Rzym, a Rzym 09.11.05, 15:32
                                                  vampi_r napisał:


                                                  > Widać jednakowoż, co ci pseudoekolodzy moga nam zafundowac, gdyby to ich
                                                  miało
                                                  > być na wierzchu - tylko swoje urojenia.

                                                  masz rację nie prowadźcie już dłużej tegj pseudodyskusji z
                                                  pseudospołeczeństwem. to nigdy nie prowadziło do niczego konstruktywnego.

                                                  > Na całe szczęście takich odmieńców jest niewielu.

                                                  a to juz są wasze urojenia
                                                  • vampi_r Re: Rzym, a Rzym 09.11.05, 18:19
                                                    Ha. Tak się składa, że widziałem ileż to ludzi przyłazi na manify organizowane
                                                    przez wiele organizacji czy stowarzyszeń z nazwy "ekologicznych".
                                                    SEU i Pani C. zapowiadała masowe protesty przeciw POW.

                                                    Okazuje się, że te masowe protesty to max 30-40 osób i w większości sami
                                                    członkowie stowarzyszeń z nazwy "ekologicznych".

                                                    A tu na forum pisują ze 2 osoby przeciw, tyle że pod różnymi nickami.
                                                    W dodatku doskonale wiemy co to za osoby...


                                                    Papapapa
                                              • Gość: jacek Rzym - swietny przyklad przeciwko A2 w miescie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 10:41
                                                1. obwodnica Rzymu otacza miasto o niemal okraglym ksztalcie
                                                2. pomiedzy dzilnicami Rzymu i obdwodnica - tereny zielone
                                                3. obwodnica przecina na niewielkiej dlugosci osiedla podmiejskie - uciazliwosc
                                                jst dzieki temu ograniczona
                                                4. Rzym od lat wdraza program poprawy powietrza w miescie - (na strona EU sa
                                                opisy) - midzy innymi znacznego ograniczenia ruchu kolowego w roznych strefach
                                                (zanieczyszczenia niszcza zabytki Rzymu)
                                                dzieki wampir za kolejny afrgument obalajacy twoje tezy !!!!!
                              • Gość: TOM cbdu. IP: *.meil.pw.edu.pl 02.11.05, 14:34
                                problem w tym, że odwoływałem sie do innych map
                                i pokazywałem po jakich terenach wokół Rzymu biegnie obwodnica.
                                Nie próbowałem dowodzić tego czego tyczy się tytułowe cbdu.

                                Nakładanie obwodnicy z Rzymu na Warszawę mija się z celem.
                                Nie chodzi o to, żeby robić drugi Rzym, (druga Japonię, itp...)
                                Jeśli miasto jest obszarowo mniejsze to i obwodnica biegnie bliżej
                                umownego centrum. Miasta duże obszarowo winny mieć kilka obwodnic.
                                Najładniej widać to na planie Mediolanu lub Moskwy - ale nie próbuj tego
                                nakładać na mapę Warszawy - drugiego Mediolanu a tym bardziej Moskwy też nie
                                chcę. W każdym bądź razie istotne jest to, że zewnętrzna obwodnica ma
                                rzeczywiście miasto OBWODZIĆ a nie kroić. To co jest planowane
                                obwodziło Warszawę AD. 1960 a nie 2005. Swoją drogą sprawdź, że nawet pomysły
                                obwodnic z lat trzydziestych nie zostały do końca zrealizowane (DS itd.)

                                Pozdrawiam
                                • silvio1970a Re: cbdu. 02.11.05, 14:58
                                  Gość portalu: TOM napisał(a):


                                  > Nakładanie obwodnicy z Rzymu na Warszawę mija się z celem.

                                  tak, też mi się to podobało. niech spróbuje obwodnica Londynu.

                                  równie dobrze mógłby przymierzać moja czapkę i dowodzić jej nieprawidłowego
                                  rozmiaru. ale rozumiem że teza jest jedynie słuszna i wszystkie argumenty są
                                  dobre.
                                • vampi_r Re: cbdu. 03.11.05, 03:38
                                  Ależ TOM.
                                  W Warszawie ma być też kilka ringów. Nałożyłem obwodnicę Rzymu na mapę Warszawy tylko dlatego, ze napisałes, iż ta obwodnica to jak dla Warszawy okolice Mszczonowa i Góry Kalwarii. Pokazałem Ci wiec, że nie, że ta obwodnica biegnie nie dalej jak 10 km od centrum miasta. I tyle.

                                  Oczywiście, że nie da się porównać miast i warunków w nich panujacych oraz tego, co znajduje się poza nimi.
                                  Warszawa jest bardzo rozwlekła z wielkimi pustymi przestrzeniami w granicach miasta. Rzym, czy inne europejskie miasta są bardziej zwarte. Przez co Rzym, Bruksela, Madryt, Amsterdam są obszarowo takie, jak połowa naszej stolicy.

                                  POW wraz z WOW stanowią właśnie zewnętrzną obwodnicę miejską.
                                  Zewnętrzny odnosi się nie tyle do granic administracynych Warszwy, co do zabudowy. By ci to udowodnić pokażę Ci przebieg POW na mapach satelitarnych. Na nich dopiero widać, ze POW idzie POZA miastem. Wiem, wiem, zaraz ktoś zacznie się kłocić, że zapominam o Ursynowie. Ale czytaj dalej.
                                  Warszawa jest specyficznym miastem w zasadzie zwarta część zabudowy konczy się na granicach dawnej gminy Centrum. Do tego na południu i północy zbudowano w Warszawie dwa "cycki" blokowisk - Ursynów i Tarchomin.
                                  Pytanie: czy "obwodzić" miasto oznacza to samo, co "iść poza granicami administracyjnymi"? Jeśli tak, to wprowadzisz trasę w Las Kabacki, w Wyspy Zawadowskie, w Kampinoski Park Narodowy, w Mazowiecki Park Krajobrazowy w miejscach o wiele szerszych i mniej zdegradowanych od okolice jez. Torfy.

                                  A jeśli chcesz prowadzić obwodnicę przez Górę Kalwarię, to wykaż, że usprawni ona ruch wewnątrzwarszawski.

                                  Ty wciąż piszesz, że obwodnica ma obwodzić miasto. Wskaż jednak post, w którym napisałeś gdzie i którędy ma ona przebiec.

                                  Czy myślisz, że jak zbudujesz autostradę 40 km od centrum, to na Ursynowie nie powstanie już żadna trasa? Mylisz się.
                                  Było to przedmiotem badań i analiz. Radzę ci zobaczyć projekt Zygmunta Użdalewicza (dostępne na naszej stronie w dziala Zasoby -> Dokumenty), na który to bardzo chętnie powołuja się "ekolodzy". A2 idzie przez GK, ale przez Ursynów prowadzi trasa ekspresowa. Czemu? - bo nie ma innego miejsca, a taka trasa jest Warszawie potrzebna, w tym Ursynowowi też, co widac zwłaszacza dziś, gdy korki zablokowały Puławską z powodu zamknięcia jednego zjazdu na Ursynów - gdyby była POW, to w tym miejscu nie trzeba by było robić kolizyjnego lewoskrętu.
                                  Tyle,że gdyby inwestycje Państwowe poszły w A2, to trasę ekspresową przez Ursynów musiałoby budować miasto stołeczne, a naszej stolicy nie stać nigdy będzie na tunel.

                                  Zrozum wreszcie o co toczy się walka: o to, ze MY chcemy przez Ursynów trasę w tunelu, a nie wierzchem.
                                  Nie mamy przy tym nic przeciwko zbudowaniu potem 40 km od Warszawy autstrady w okolicach Góry Kalwarii. Ale podkreślam: POTEM. Tak jak to jest na tym rysunku:
                                  www.siskom.waw.pl/mapy/RegionWarszawski-a.GIF

                                  Pokazałem mapy innych miast w Europie, by udowodnic, ze WSZĘDZIE wystepują trasy ekspresowe lub autostrady przecinające miasto, a żadna z obwodnic miejskich nie biegnie dalej, jak 10 km od centrum. I tyczy się to miast obszarowo mniejszych, jak i wiekszych od Warszawy.
                                  Pokazałem też po to, by pokazać, iż jesteśmy dalej niż Azja.
                                  Porównaj infrastrukturę drogową w okolicach Warszawy i w Warszawie z innymi miastami.
                                  Ja jestem światłym człowiekiem i wiem, iż ruch samochodowy będzie rosnać i potrzeba na niego wielki inwestycji drogowych, tak jak czyni sie je w cywilizowanym świecie.
                                  Potrafię też wykazać to i udowodnic. Potrafię napisać co, gdzie i kiedy.
                                  A ty?

                                  Myślę TOM, że czas najwyższy, żebyś zaczął myśleć konstruktywnie.
                                  • Gość: gość Re: cbdu. IP: *.acn.waw.pl 03.11.05, 08:01
                                    Dr. Goebbels: "kłamać, kłamać i jeszcze raz kłamać, coś z tego w głowach zostanie"

                                    > Warszawa jest bardzo rozwlekła z wielkimi pustymi przestrzeniami w granicach
                                    > miasta. Rzym, czy inne europejskie miasta są bardziej
                                    > zwarte. Przez co Rzym, Bruksela, Madryt, Amsterdam są obszarowo takie,
                                    > jak połowa naszej stolicy.

                                    Warszawa - 512 km2
                                    Rzym - 1290 km2
                                    mapy na stronach Siskomu - tandetna manipulacja

                                    • vampi_r Re: cbdu. 03.11.05, 18:54
                                      Gość portalu: TOM napisał(a):

                                      > Tym razem mapa zaprezentowana przez Ciebie naprawdę mi się podoba,
                                      > zwłaszcza, że miałem okazję jechac ostatnio "50".
                                      > Ale o coś takiego "wołałem" już parę miesiecy temu.
                                      > To chyba jednak moje myslenie jest konstruktywne.
                                      > Pozdrawiam

                                      Twoje myślenie jest najbardziej konstruktywne sposród wszystkich przeciwników
                                      obwodnic w Warszawie.
                                      Trochę tylko jesteś zbyt mocno ukierunkowany przez teksty "ekologów"
                                      straszących olbrzymim tranzytem ruskich TIR.
                                      Polecma Ci jeszcze zobaczenia map GPR natężenia ruchu dla Polski i zobaczenie
                                      dobowego natężenia ruchu na granicy w Terespolu.

                                      My od początku mówimy i piszemy, że przeciwnicy tras w Warszawie patrzą na to
                                      tak, jakby wszystko miało powstać w jeden dzień i od razu. Tak, jakby trasy w
                                      Warszawie zakazywały późniejszej budowy autostrady, czy (jeszcze lepiej) trasy
                                      ekspresowej łączącej dwa odcinki A2, daleko poza miastem.

                                      A to nieprawda.
                                      Mapka, którą zaprezentowałem pokazuje A2 prim dochodzącą do Konotopy i
                                      odchodząca od Konika Starego oraz A2 bis zbudowaną potem jako łącznik
                                      przebiegający na południe od GK.

                                      Jedyna różnica między nami polega na tym, ze ja i cały SISKOM (jak i
                                      zdcecydowana wiekszość warszawiaków) chcemy, by inwestycje w Warszawie powstały
                                      najpierw, a dopiero po tych inwestycjach wzięto się za autostradę daleko poza
                                      granicami stolicy. Bo jeździ sie DO Warszawy i PO Warszawie, a nie do Góry K.
                                      Bo w Warszawie jest gigantyczny ruch i korki, a nie w Górze K. Bo tranzyt to
                                      kilka procent dobowego rucho dowarszawskiego i powarszawskiego.
                                      Bo zwykłe zakazy ruchu dla tranzytu i kierowanie go na 50-tkę wystarczą, by
                                      tranzytu po POW uniknąć lub zupełnie go zminimalizować.
                                      50-tka na ruch jaki jest obecnie i jaki jest przewidziany na najbliższe 15 lat
                                      w zupełności wystarczy.
                                      A około 2015 trzeba będzie zacząć budowę lepszej obwodnicy pozamiejskiej.
                                      2015 to rok rozpoczęcia budowy A2 od Konika. Do tego czasu żadnen tranzyt
                                      nawet, gdyby nie zakazy, nie wjechałby do Warszawy, bo nie miałby jak z niej
                                      wyjechać.
                                      Popatrz wiec na sprawę nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie.

                                      Pokazany odcinek A2 omijający Warszawę daleko od granic miasta ma około 100 km.
                                      Taki odcinek autostrady można zbudowac w 2 lata.
                                  • silvio1970a Re: cbdu. 03.11.05, 09:36
                                    vampi_r napisał:


                                    > A jeśli chcesz prowadzić obwodnicę przez Górę Kalwarię, to wykaż, że usprawni
                                    o
                                    > na ruch wewnątrzwarszawski.

                                    wykażę ci to a rebours. gdy kilka lat temu remontowano Most w Górze Kalwarii
                                    korki na Marynarskiej w Warszawie były nie mniejsze niż tego lata.

                                    Naprawde myslisz, że jeśli ktoś będzie miał do wyboru przejechac dobrą drogą 60
                                    km w 30-40 min to będzie upierał się przy tym żeby stać 2 godziny w
                                    Warszawskich korkach? Jeśli uzasadnisz taki wybór zostanę Anonimowym
                                    Siskomowcem.
                                    • tarantula01 Re: cbdu. 07.11.05, 17:49
                                      Zapomniałeś, że do tej dobrej drogi, aby po niej przejechać te 60 km też trzeba
                                      dojechać i potem wrócić. Obecnymi wylotówkami zejdzie na to ponad 2 godziny.
                                    • vampi_r Re: cbdu. 08.11.05, 17:47
                                      silvio1970a napisała:

                                      > vampi_r napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > A jeśli chcesz prowadzić obwodnicę przez Górę Kalwarię, to wykaż, że uspr
                                      > awni
                                      > o
                                      > > na ruch wewnątrzwarszawski.
                                      >
                                      > wykażę ci to a rebours. gdy kilka lat temu remontowano Most w Górze Kalwarii
                                      > korki na Marynarskiej w Warszawie były nie mniejsze niż tego lata.
                                      >
                                      > Naprawde myslisz, że jeśli ktoś będzie miał do wyboru przejechac dobrą drogą
                                      60
                                      >
                                      > km w 30-40 min to będzie upierał się przy tym żeby stać 2 godziny w
                                      > Warszawskich korkach? Jeśli uzasadnisz taki wybór zostanę Anonimowym
                                      > Siskomowcem.

                                      I o to chodzi. Widac u ciebie zupełne niezrozumienie problemu komunikacyjnego
                                      stolicy.
                                      Z tego co piszesz, to zmuszenie do jazdy np. z Ursusa do Wesołej przez Górę
                                      Kalwarię mają być korki w Warszawie.
                                      A nam chodzi o to, by nie było tych korków w Warszawie.

                                      Uzasadnij teraz i opisz trasę przejazdu np. z Ursusa do Wesołej z
                                      wykorzystaniem autostrady idącej w okolicach Góry Kalwarii.
                                      Zakładajac nawet zakorkowanie miasta to:
                                      - by dojechac do tak poprowadzonej autostrady musiałbyś mieć dobry do niej
                                      dojazd. Załóżmy, że z Ursusa najblizej ci do ... Baranowa.
                                      - potem wjeżdżasz na A2, płacisz za przejazd (mówimy o ruchu osobowym) i
                                      jedziesz.
                                      - by dojechac do Wesołej zjeżdżasz w ... Mińsku Mazowieckim i wracasz do
                                      Wesołej.

                                      Policzmy kilometry:
                                      Ursus - Baranów: 25 km
                                      Baranów - Mińsk Mazowiecki: 100 km
                                      Mińsk Mazowiecki - Wesoła: 25 km
                                      ---------------------------------
                                      W sumie przejechałeś 150 km, by dostać się z wykorzystaniem tej "prawdziwej"
                                      obwodnicy z Ursusa do Wesołej. Zajęło Ci to 1,5 godziny minimum.
                                      Przez miasto masz 30 km. Nawet w szczycie przejedziesz to szybciej. No chyba że
                                      jesteś przeciw modernizacji lub budowie Nowolazurowej, Al. Jerozolimskich,
                                      Marynarskiej i Trasy Siekierkowskiej.

                                      Czyli obwodnica daleko-pozamiejska Warszawie nijak się nie posłuży.
                                      CBDU.
                                  • Gość: PIOTR Niesamowite IP: *.acn.waw.pl 08.11.05, 19:59
                                    ktoś z siskomu przyznaje że autostrada przez Ursynów jest wynikiem UKŁADU ??.
                                    A jaki jest ten układ?. Prowadzimy regularną autostradę przez Ursynów. Buduje
                                    ją rząd ,czyli nie z kasy miasta. Musimy nazwać ją jakoś inaczej (wymyslono
                                    wiec te POW),bowiem podniesie sie wrzask. Wrzask podwójny - warszawski ,jakto
                                    autostrada przez miasto. I drugi ogólnopolski - znów biedny naród buduje
                                    warsiawiakom drogi.
                                    Dlatego utrzymuje się tę podwójną fikcję. W Warszawie jest to POW ,w Polsce
                                    autostrada.
                                    Jest to tzw prawda święta czyli obiektywna.
                                    I ja mam pytanie - po co te sprzeczki, darcie kota? Nie mogliście odrazu
                                    powiedzieć o co chodzi? Dogadalibysmy sie po warszawsku (czyli pocichutku) i
                                    wydymali resztę narodu. Zupełnie nie wiem ,dlaczego DOPIERO po prawie dwóch
                                    latach jątrzenia, nagle przyznajesz że chodzi o zwykły UKŁAD. A moześ to
                                    dopiero teraz zobaczył?
                                      • Gość: POW Re: Niesamowite IP: *.chello.pl 08.11.05, 22:59
                                        Chyba nie bardzo rozumiesz co oznacza "układ".

                                        Popularny Słownik Języka Polskiego

                                        układ

                                        rz. mnż I, D. -u 1. ‘ułożenie, uszeregowanie czegoś w wyznaczonym porządku, w określonej kolejności; zasada rozmieszczenia poszczególnych elementów czegoś względem siebie’ 2. ‘zbiór, zespół elementów...
                                        ---------------------------------------

                                        Nie pal tego świństwa i nie wąchaj.
                        • vampi_r Do TOM'a - Obwodnica Rzymu 06.11.05, 23:37
                          Gość portalu: TOM napisał(a):


                          >
                          > Tak czy inaczej "przejechałem się" tą rzymską obwodnicą
                          > na maps.google.com
                          > i jakoś nie chce ona przejść przez tereny zabudowane.
                          > Ona rzeczywiście obiega miasto - w odróżnieniu...

                          Ja właśnie też "przejechałem się" obwodnicą autostradową wokół Rzymu.
                          I jakoś wyraźnie widać, że przechodzi też przez tereny zabudowane. Nieraz je przecina, nieraz przechodzi skrajem osiedli, a nieraz idzie przez pola. Na oko pół na pół stanowią tereny zabudowane i niezabudowane.
                          Odnosząc to do POW, to chyba więcej zabudowań znajduje się przy obwodnicy Rzymu.
                          TOM, czy my jechaliśmy tą samą drogą?
                          • Gość: TOM Re: Do TOM'a - Obwodnica Rzymu IP: *.meil.pw.edu.pl 08.11.05, 12:06
                            Istotnie trochę o tereny zabudowane zawadza ale raczej na takiej zasadzie jak
                            Puławska wobec Ursynowa. Najbardziej zabudowany teren to południowo-wchodnia część
                            Rzymskiej autostrady ale też wiele tam hal, magazynów, czy duzych sklepów.
                            I raczej nie ma tam przecinania tej wielkości "sypialni" jak Ursynów.
                            Nie w tym jednak rzecz. Ta obwodnica rzeczywiście obwodzi miasto. Nasza S2-S8-S17
                            ma postać zdeformowanego jaja, które na wschodzie i zachodzie idzie mniej więcej
                            granicami administracyjnymi miasta a na południu i północy (zwłaszcza) tnie
                            Warszawę aż miło. Zwłaszcza S8 aż się prosi, żeby ją popchnąć nieco na północ.
                            Nie jestem przeciwnikiem dróg, autostrad, obwodnic itp. ale już dosyć głupot w
                            tej materii zrobiono (np. tunel pod Wisłostardą). W dyskusji o POW itp. aż roi
                            się od dogmatów, w stylu, że ludzie, którym autostradę wybudują tuż pod nosem
                            będą szczęśliwsi. Można zaakceptować różne rozwiązania ale wtedy, gdy zna się
                            rzeczywiste ich koszty, również społeczne. Tymczasem uprawiana propaganda
                            sukcesu przypomina niestety najgorsze lata budowy PRLu.
                            • vampi_r Re: Do TOM'a - Obwodnica Rzymu 08.11.05, 18:03
                              Obwoidnica Rzymu zahacza o osiedla mieszkaniowe o wiele bardziej, niż piszesz.
                              Przejechałem raz jeszcze. Na oko w 50% przechodzi przez tereny zabudowane.
                              Owszem - nie ma tam blokowisk typu Ursynów, bo i blokowisk takich nie ma w
                              Rzymie, a nawet ciężko spotkac gdzie indziej w świecie.

                              Biorąc i rozpatry=ując przykłady innych miast w Europie - tunele w miejscach,
                              gdzie skupisko zabudowań wyklucza prowadznie trasy wierzchem, to coś normalnego.

                              Co do warszawskiej obwodnicy - ponałożeniu obwodnicy rzymu na Warszawę wyszło:
                              POW, WOW i ... mniej wiecej lokalizacja Trasy Mostu Północnego.
                              I TMP kiedyś stanie się własnie cześcią obwodnicy miejskiej.
                              Jak na razie most Grota jest ostatnim mostem w Warszawie.

                              Popatrz na to perspektywicznie.

                              Nie wiem też, gdzie wyczytałes, że mają być szczęśliwi ludzie, którym
                              autostrade zbudują pod nosem.
                              NIE. Mają być szczęśliwi ci, którym proponuje się trasę w tunelu, zamiast po
                              wierzchu.

                              Ty masz prawo do swojego zdania. Jednak chciałbym, żebyś też i trzymał się
                              realiów.
                              Czy myślisz, ze gdyby POW nie powstała, to ten pusty teren wzdłuż Płaskowickiej
                              zawsze pozostanie pusty. Nie zbudują tam nigdy żadnej drogi?
                              No jak myślisz?

                              • Gość: TOM Re: Do TOM'a - Obwodnica Rzymu IP: *.meil.pw.edu.pl 09.11.05, 13:03
                                > Co do warszawskiej obwodnicy - ponałożeniu obwodnicy rzymu na Warszawę wyszło:
                                > POW, WOW i ... mniej wiecej lokalizacja Trasy Mostu Północnego.

                                Zamknijmy kwestie Rzymu, bo jak juz pisałem nakładanie takie nie ma sensu,
                                ze względu na inny kształt aglomeracji, tym bardziej, że nie odniosłeś
                                się do moich uwag na temat kształtu warszawskiej obwodnicy na południu i północy
                                (zwłaszcza).


                                >Nie wiem też, gdzie wyczytałes, że mają być szczęśliwi ludzie, którym
                                >autostrade zbudują pod nosem.

                                pisałeś kiedyś:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=22905629&a=23026443
                                na mój list:
                                >> Jest oczywiste, że rozwój aglomeracji powoduje zwiększenie hałasu i
                                >> zanieczyszczeń powietrza i trzeba robić wszystko, żeby przy tym rozwoju był
                                >> on najmniejszy. Ale nie znaczy to, że będzie mniejszy niż przed rozrostem
                                >> miasta, w tym dróg.

                                >A ja twierdzę, że będzie mniejszy.
                                itd.

                                Przepraszam za wyrwanie z kontekstu ale dalszy wywód był długi i byc może
                                Ciebie przekonujący ale według mnie nie zmieniający sedna sprawy, tj.
                                kwestii propagandy.
                                • vampi_r Re: Do TOM'a - Obwodnica Rzymu 09.11.05, 16:56
                                  TOM.
                                  Tu chodzi o to, że rozwijając sieć dróg w wielkim mieście przyczyniamy się do
                                  udrożnienia przejazdu po nim. Udrożnienie przejazdu to też mniejsze spalanie
                                  samochodów.
                                  Obecnie z mojego pokoju mam perspektywę z odległości 6 km na PKiN oraz na
                                  wieżowce w centrum.
                                  Przy pogodzie takiej, jaką mamy ostatnio (poza dniem dzisiejszym i wczorajszym,
                                  gdy jest mgła), a wiec wyż bezwietrzny, jak spojrzę na ta panoramę, to
                                  popołudniami jest zasnutą szarą mgiełką smogu.

                                  O potrzebie rozbudowy infrastruktury komunikacyjnej nawet nie ma co dyskutować,
                                  bo każdy zdrowo myślący człowiek się zgodzi z tym, że jest konieczna. Tyle, że
                                  nikt nie chce mieć ulicy pod swoim oknem, tylko u sąsiada.
                                  Jednak gdzueś te trasy w naszej stolicy muszą powstać. A skoro muszą, to
                                  lepiej, by były budowane w formie bezkolizyjnej z ekranami, w przekopach, w
                                  tunelach, niż w formie zwykłych miejskich ulic.

                                  W sierpniu dokonaliśmy pomiaru natęzenia hałasu stojac 5 m od Al.Niepodległosci.
                                  Była to letnia sobota, a więc i ruch niewielki (tylko około 2 tys. pojazdów na
                                  godzinę). Wyszło ponad 75 dB.
                                  Mierząc hałas 5 m od ekranowanej Trasy AK wyjdzie ci niecałe 50 dB.

                                  Zresztą sam wybierz się na spacer wpierw na Dolinkę Służewiecką, a potem w
                                  okolice Trasy AK i porównaj na swoje ucho. Potem dodatkowo pojedź nad tunel
                                  Wisłostrady.
                                  I wtedy odpowiedz, czy wolisz mieszkac przy Niepodległości, Trasie AK, czy może
                                  przy tunelu Wisłostrady.

                                  Chciałbyś mieszkac w wielkim miescie i mieć wszedzie las? Ja też.
                                  Tyle, że są to warunki sprzeczne.

                                  Budowa tunelu pod Ursynowem jest czymś powszechnie spotykanym na obwodnicach
                                  miejskich. Zobacz mapku Lyon, czy (zupełna bomba) pragi czeskiej:
                                  www.ceskedalnice.cz/prilohy/praha.jpg
                                  By od razu rozwiać wszelkie wątpliwości niejakiej beatki vel gościa, która
                                  zaraz zobaczy na tej mapie to, czego nie ma:
                                  - trasy czarne to trasy już istniejace
                                  - czerwone to trasy w budowie
                                  - zielone - projektowane
                                  - linie przerywane to tunele

                                  Średnica całej obwodnicy zewnętrzej jest mniej więcej taka sama, jak obwodnicy
                                  planowanej w Warszawie. Granice Pragi widać wyraźnie (Praga to kolor biały).
                                  Zewnętrzna obwodnica wiedzie wiec miejscami poza granicami, miejscami w
                                  granicach, miejscami przecina osiedla, miejscami mija je ocierajac się o nie.
                                  Zwróc uwagę na kilka kwestii:
                                  - ilośc tuneli. Zobacz na samej górze - zewnętrzna obwodnica przechodzi w
                                  tunelu pod jakimś osiedlem.
                                  - w wewnętrznej obwodnicy mamy po lewej stronie niemal same tunele (bo i
                                  wewnętrza obwodnica klasy ekspresowej wiedzie przez tereny gęsto zabudowane), w
                                  tym planowany jest tunel pod Hradczanami.
                                  - Średnica obwodnicy wewnętrznej to jakieś 5-6 km.

                                  Głupi ci Czesi. Co nie?
                                  Nawet nie potrafią się zorganizowac i stworzyć stowarzyszeń nazwie Przyjazna
                                  Praha, Ekologiczeska Praha, czy Praha Protiv Degradaci.
                                  W dodatku mają o kilka linii metra wiecej, niż my i budują kolejne.
                  • Gość: . Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 11:20
                    > A tak to wygląda właśnie w UE:
                    > www.siskom.waw.pl/europa.htm

                    Fajne kolorowe mapki. Jak właśnie wyszło na jaw, siskomy trochę oszukują pisząc
                    o nich, ale rozumiemy, ważny jest cel, nie środki.
                    No dobra, mówta siuskomy, w których z tych miast nie ma korków? Bo rozumiem, że
                    dajecie nam te miasta za wzór. Mamy to szczęście, że jesteśmy za nimi w tyle,
                    więc możemy uczyć się na ich doświadczeniach. Więc które z tych miast poradziło
                    sobie z korkami?

                    • tarantula01 Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. 09.11.05, 15:04
                      Gość portalu: . napisał(a):

                      > > A tak to wygląda właśnie w UE:
                      > > www.siskom.waw.pl/europa.htm
                      >
                      > Fajne kolorowe mapki. Jak właśnie wyszło na jaw, siskomy trochę oszukują
                      > pisząc o nich, ale rozumiemy, ważny jest cel, nie środki.

                      ???

                      > No dobra, mówta siuskomy, w których z tych miast nie ma korków? Bo rozumiem,
                      > że dajecie nam te miasta za wzór. Mamy to szczęście, że jesteśmy za nimi w
                      > tyle, więc możemy uczyć się na ich doświadczeniach. Więc które z tych miast
                      > poradziło sobie z korkami?

                      A ja myślałem, że dotychczas było takie twierdzenie: "obwodnice w zachodnich
                      miastach są poza miastami, a w Warszawie mają być przez".
                      tak jesteśmy w tyle np. pod względem ilości pojazdów i dość szybko je
                      doganiamy, tylko dróg nie budujemy. W tych miastach postawionych za wzór korki
                      są, ale dzięki temu, że miasta te mają lepszą sieć ulic, sa znacznie mnieszje
                      niż gdyby takiej sieci nie było.
                      Dla porównania (kolejnego), pozbawić miasta zachodnie obwodnicy znaczy na
                      przykładzie Warszawy: zdemontować Trasę Łazienkowską.
                      • Gość: . Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 15:37
                        > W tych miastach postawionych za wzór korki
                        > są, ale dzięki temu, że miasta te mają lepszą sieć ulic, sa znacznie mnieszje
                        > niż gdyby takiej sieci nie było.

                        To są tylko twoje pobożne życzenia nie do udowodnienia. Żeby to udowodnić
                        musiałbyś mieć drugi Rzym czy Paryż różniący się od obecnego jedynie liczbą
                        ulic, bo nie wiesz ile osób zniechęconych tkwieniem w tych większych korkach
                        przesiadłoby się do KP, na rower, czy skuter. Być może sytuacja ustabilizowałaby
                        się na podobnym poziomie co teraz z tą różnicą, że nie wrzucono by tyle kasy w
                        beton.
                        Ale z tego co piszesz jasno wynika, że żadne obwodnice nie zlikwidują korków w
                        dużych miastach, bo nigdzie, w żadnym z miast wymienionych na stronie siuskomów
                        to się nie udało, nie ma więc powodu sądzić, że uda się w Warszawie.

                        Ponieważ siuskomy przyrównują Rzym do Warszawy i obwodnicę rzymską do POW, czy
                        to znaczy, że po wybudowaniu POW w Warszawie będziemy mieć korki podobne do tych
                        w Rzymie?
                  • Gość: jacek mapy miast w EU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 08:51
                    wiele razy o tym pisalem - trasy budowane w latach 70 sapowszechni uznawane za
                    bledne - widac to chocby po centrach wielu miast zamieszkalych przez biedote

                    nie ma co popelniac starych bledow innych

                    w necie dostepne sa mapy zanieczyszczenia powietrza - swietnie pokrywaja sie z
                    mapami ssikomuchow
                • Gość: Kabatka Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.chello.pl 27.10.05, 12:53
                  Obwodnica jest potrzebna jak najbardziej, ale- wiesz to jeżdżąc po swiecie- do
                  obwodnicy dochodzą "nitki" łaczące ja z poszczególnymi dzielnicami. Tir jadący
                  z Poznania do Białegostoku ( czy jak kto woli z Berlina do Kijowa) nie musi
                  przejeżdżać przez Ursynów koło Centrum Onkologii, ale tir dowożący towar do
                  Geanta - juz raczej tak. Nie musi on natomiast jechać przez Śródmieście, może
                  zjechać z obwodnicy stosowną "nitką". Czyż nie tak?
                  • Gość: TIR Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.acn.waw.pl 27.10.05, 20:53
                    droga kabatko. racja, OBWODNICA ma isc OBWODEM miasta. W ten sposob, TIR nie musi jechac zadnymi "nitkami" przez centrum miasta tylko caly czas obwodnica poza miastem, z dala od Centrum Onkologii oraz Geanta. Tej OBWODnicy poza miastem nie ma w tym projekcie, tylko taka autostrada (nie OBWODnica, mimo ze tak ja nadal wszyscy nazywaja), ktora jedzie wlasnie przez miasto --> tu lezy problem. Jezeli bylaby obwodnica jadaca OBWODEM miasta i mozliwosc aby TIR wlasnie nie wjezdzal do miasta, nie byloby problemu.
                    • vampi_r TIR za TIR-em. 02.11.05, 01:17
                      Gość portalu: TIR napisał(a):

                      > droga kabatko. racja, OBWODNICA ma isc OBWODEM miasta. W ten sposob, TIR nie
                      > musi jechac zadnymi "nitkami" przez centrum miasta tylko caly czas obwodnica po
                      > za miastem, z dala od Centrum Onkologii oraz Geanta. Tej OBWODnicy poza miaste
                      > m nie ma w tym projekcie, tylko taka autostrada (nie OBWODnica, mimo ze tak ja
                      > nadal wszyscy nazywaja), ktora jedzie wlasnie przez miasto --> tu lezy prob
                      > lem. Jezeli bylaby obwodnica jadaca OBWODEM miasta i mozliwosc aby TIR wlasnie
                      > nie wjezdzal do miasta, nie byloby problemu.

                      Tia...
                      To wątek o ogromnych korkach na Puławskiej z powodu zamknięcia jednego wiaduktu.
                      Czy ktos policzył ile w tym korku stoi TIR-ów?
                      To zapewne one powodują korki i na Puławskiej i Żwirki i Wigury i na Wawelskiej i w Al.Niepodległości i Dolince Służewieckiej i w wielu jeszcze innych rejonach miasta.
                      Na Trasie Łazienkowskiej i Siekierkowskiej też TIR za TIR-em.
                      Samochodów osobowych po Warszawie jeździ garstka. Cały ruch to tylko TIR-y.
                    • Gość: szczery Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.aster.pl 06.11.05, 22:23
                      Szczerze to te historie z autostradą mnie wkurzają. Kiedy ze 30 lat temu
                      budowali bloki w pobliżu Płaskowickiej, to wiadomo było że tam ma być
                      autostrada. I mieszkania tam były tańsze, a że wtedy nikt nie wybrzydzał to inna
                      sprawa. Zapłacili jednak mniej. Kiedy domy były budowane w "nowych czasach"
                      wszędzie było trąbione że ma tam iść autostrada. Co wątek o komunikacji to
                      narzekania i "naukowe" teorie jak powinien iść ruch. Wszędzie ktoś mieszka. Jak
                      Wam się nie podoba to się wyprowadzajcie na wieś. W Cywilizacji już tak jest że
                      autostrady często idą przez tereny mieszkalne. BO INACZEJ SIĘ NIE DA.
                      • Gość: gość Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.atman.pl / *.atman.pl 07.11.05, 09:32
                        Nie pal głupa jak vampir, 30 lat temu mieszkania się "dostawało" po wielu latach
                        czekania, a nie wybierało gdzie są tańsze lub droższe.

                        A jak już vampirzysz, to nie "autostrada", tylko "POW", "łącznik", "przedłużka",
                        czy jak tam się to zwie w siskomowej nowomowie. I nie siskomuj, że "inaczej się
                        nie da" i trzeba przez środek osiedla, bo 30 lat temu ktoś narysował kreskę na
                        mapie, gdy tego osiedla jeszcze nie było.
                        • java9 Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. 07.11.05, 10:53
                          skoro ktoś tę kreskę narysował wtedy gdy nie było osiedla,
                          to jakim prawem i za czyją zgodą na tej kresce zbudował osiedla ?
                          ktoś powinien przecież za to ponieść konsekwencje.

                          Może się mylę, ale te bloki, które się "dostawało" stoją poza zarezerwowanym
                          pasem na budowę drogi.
                          Cały dym jest o to (chyba, może jestem w błędzie),
                          że powstały nowe bloki budowane przez developerów lub spółdzielnie,
                          za które mieszkańcy zapłacili , nie sprawdzili planów zagospodarowania
                          przestrzennego, albo sprawdzili i stwierdzili,
                          że będą walczyć z autostradą potem, jak już zamieszkają.
                          Za gapiostwo się płaci.

                          Ktoś ( jakiś urzędnik państwowy) wydał zgodę na budowę tych osiedli,
                          czy zgodnie z prawem czy nie, powinien roztrzygnąć sąd.
                          To jest problem między tymi, którzy zakupili mieszkania a urzędnikiem
                          i pośrednio developerem - po co mieszać w to resztę Ursynowa i Warszawy.

                          No chyba, że plany drogi naruszają jakieś normy, prawo itd,
                          proszę wyprowadzić mnie z błędu.