Gość: freeman IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.12, 10:14 To najpierw nauczcie rowerzystów korzystać ze ścieżek bo puki co ścieżka przy ulicy, a rowerek na ulicy prosto przed autobusem sobie pomyka....a co jeszcze palec ci pokaże jak zatrąbisz. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gosc Re: Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale n IP: *.aster.pl 02.07.12, 10:20 nie pUki a pÓki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freeman Re: Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale n IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.12, 10:32 A może bułki albo półki lub dla odmiany bójki...po co piszesz jak nie masz nic do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale n IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.12, 10:52 Ma. Zwrócił(a) Ci uwagę, że jeśli się już wypowiadasz publicznie, to wypada to robić poprawnie. Słownik nie gryzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Co wy z tą kostką? Mi ona wcale nie przeszkadza! IP: *.twarda.pan.pl 02.07.12, 10:35 Jeżdżę codziennie do pracy po różnych nawierzchniach i nie czuję żadnych wibracji na kostce ani nic mi tam nie dzwoni. Komfort jazdy jest dokładnie taki sam jak po asfalcie. Przeszkadzająca kostka to chyba najbardziej absurdalny mit wmówiony temu społeczeństwu. Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: Co wy z tą kostką? Mi ona wcale nie przeszkad 02.07.12, 11:02 No własnie nie jest. Wystarczy, że zamiast roweru "miejskiego" poruszasz się kolarka albo innym rowerem o cienkich oponach i na kostce można sobie zęby zetrzeć. Ja jeżdżę rowerem o solidnym gumieniu ale bez amortyzacji i komfort na kostce w porównaniu z asfaltem mam taki sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
penible4 oj, jest róznica! 02.07.12, 12:35 Spróbuj jechać Bitwy warszawskiej - masz asfalt i nagle , koło nowego budynku mieszkalnego zaczyna się kostka. A do tego , po liku metrach jest to kostka położona - a właściwie przełożna , z dużymi odstępami> Polecm te trase dla skontrolowania, czy istotnie niema różnicy. Ja mam trzy rodzaje doznań jadąc tamtędy. I klnę tych, którzy, ten ostatni odcinek spartolili. Odpowiedz Link Zgłoś
stefanpajonk Re: oj, jest róznica! 02.07.12, 14:46 Tak znam to miejsce, po asfalcie jedzie się jak postole, zupełnie inne przełożenie opona-asfalt przez co jedzie się wspaniale i szybciej. Wjeżdżając na kostkę od razu się zwalnia, mikro szczeliny, nierówna kostka, powoduje większe zmęczenie i irytacje po kolejnym slalomie. Odpowiedz Link Zgłoś
tymczasowy01 Re: Co wy z tą kostką? Mi ona wcale nie przeszkad 02.07.12, 11:05 Może masz szczęście jeździć po tej odmianie kostki, która ma mniejsze przerwy i nie ma głębokich fug (szczelin). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Po prostu dbam o dobry stan techniczny maszyny. IP: *.twarda.pan.pl 02.07.12, 11:12 A więc regularne kontrole ciśnienia w oponach, gdy trzeba to czyszczenie i smarowanie łożysk i regulacja hamulców. Warto też dostosować wysokość siodełka do wzrostu i nauczyć się korzystać z przerzutek. Wtedy jazda po każdej nawierzchni jest relaksem i przyjemnością, i nawet pod górkę człowiek się nie spoci. A jeżeli rower po użyciu stawia się w kąt i o nim zapomina, to nic dziwnego że nawet przy jeździe po równej nawierzchni się buntuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darq ??? IP: *.polmotauto.com.pl 02.07.12, 11:29 Niby w jaki sposób regulacja hamulców albo wybór przełożenia mają zwiększać komfort jazdy po nierównej nawierzchni? Jedynie BRAK regularniej kontroli ciśnienia w oponach może poprawić ten komfort, bo na kapciach faktycznie tak bardzo nie czuć nierówności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: ??? IP: *.twarda.pan.pl 02.07.12, 12:10 Nierówna nawierzchnia to kocie łby albo ścieżka w lesie z wystającymi korzeniami. Szczeliny między kostkami są tak wąskie, ze dla rowerzysty z podstawowymi umiejętnościami są nieodczuwalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fiodor Re: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.12, 12:33 Proszę wsiąść na KOLARKĘ i przejechać się jakiś odcinek, następnie porównać do dróżki przy Alejach Ujazdowskich i dopiero się wypowiedzieć. Zgrywanie mędrca na wiejskim góralu nic tu nie pomoże. A wracając, rowerzysta to taki sam uczestnik ruchu jak kierowca samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: ??? IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.07.12, 12:59 Kolarkę.. Na kolarce to startuj w Tour de Pologne. Do miasta kup sobie odpowiedni rower.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darq Re: ??? IP: *.polmotauto.com.pl 02.07.12, 13:08 Jeśli ktoś jedzie rowerem szosowym, a obok szosy jest droga rowerowa, to ma obowiązek zjechać na tę drogę. Nie ma przymusu poruszania się po mieście rowerem miejskim, zresztą nawet dla roweru miejskiego szybszą nawierzchnią jest asfalt. Odpowiedz Link Zgłoś
gom1 Re: ??? 02.07.12, 13:11 Gość portalu: darq napisał(a): > Jeśli ktoś jedzie rowerem szosowym, a obok szosy jest droga rowerowa, to ma > obowiązek zjechać na tę drogę. ... o ile droga dla rowerów jest wyznaczona w kierunku, w którym porusza się rowerzysta. Jeśli DDR jest po LEWEJ stronie jezdni, to - jeśli znaki nie stanowią inaczej (znak B-9) - rower może jechać jezdnią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc kolarka IP: *.twarda.pan.pl 02.07.12, 14:23 Nie ma też przymusu jeżdżenia po szosie miejskim samochodem. Można bolid F1 zaopatrzyć w wymagane światła i nim jeździć codziennie do pracy/szkoły. Co za szpan! Tyle, że niezdrowo i dla kierowcy, i dla maszyny. Tak bolid, jak i kolarka są pojazdami specjalnego przeznaczenia, a nie do codziennego użytku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wolf To nie jest takie proste. IP: *.home.aster.pl 02.07.12, 14:53 Gość portalu: Gosc napisał(a): > Nie ma też przymusu jeżdżenia po szosie miejskim samochodem. Można bolid F1 zao > patrzyć w wymagane światła i nim jeździć codziennie do pracy/szkoły. "Bolid" musi spełniać warunki techniczne, a w szczególności uzyskać świadectwo homologacji. Warunki techniczne określają przepisy, homologację wydaje minister transportu. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: To nie jest takie proste. IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.07.12, 15:08 No a niestety a rower, mimo, że ma być pelnoprawnym uczestnikiem ruchu nie musi spełniać żadnych warunków. A potem zasuwa taki koleś trzypasmową Puławską na rowerze poziomym w pozycji idealnie leżącej i mijając samochody jest na wysokości ich dolnych listew w drzwiach. Doskonała widoczność i bezpieczeństwo :). Odpowiedz Link Zgłoś
gom1 Re: To nie jest takie proste. 02.07.12, 15:14 Gość portalu: pat napisał(a): > rower, mimo, że ma być pelnoprawnym uczestnikiem ruchu nie musi spełniać > żadnych warunków Wymagania techniczne dla roweru są określone w przepisach. > A potem zasuwa taki koleś trzypasmową Puławską na rowerze poziomym > w pozycji idealnie leżącej i mijając samochody jest na wysokości ich dolnych > listew w drzwiach. Doskonała widoczność i bezpieczeństwo :) Jeśli spełnia wymagania techniczne, to może tak jeździć. A bezpieczeństwo to zupełnie inna kwestia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: To nie jest takie proste. IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.07.12, 15:27 > Wymagania techniczne dla roweru są określone w przepisach. Tak, i z racji tego, że są cholernie przestrzegane co drugi rowerzysta nie ma nawet pół działającego nocą światełka : -). Odpowiedz Link Zgłoś
gom1 Re: To nie jest takie proste. 02.07.12, 15:38 Gość portalu: pat napisał(a): > Tak, i z racji tego, że są cholernie przestrzegane co drugi rowerzysta nie ma > nawet pół działającego nocą światełka : -). Ale jak to się ma do rowerów poziomych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: To nie jest takie proste. IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.07.12, 15:44 Ma się do tematu rowerów ogólnie - prawne wymagania techniczne nijak mają się do rzeczywistości i nie są weryfikowane. Odpowiedz Link Zgłoś
gom1 Re: To nie jest takie proste. 02.07.12, 15:53 Gość portalu: pat napisał(a): > prawne wymagania techniczne nijak mają się do rzeczywistości > i nie są weryfikowane. Nie zmienia to faktu, że jeśli rower poziomy spełnia odpowiednie wymagania techniczne, to jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: To nie jest takie proste. IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.07.12, 16:02 Tak czy siak nie jest i nie będzie, bo na np. autostradę legalnie, w przeciwieństwie do innych rzeczywiście pełnoprawnych uczestników ruchu nie wjedzie :-). Odpowiedz Link Zgłoś
gom1 Re: To nie jest takie proste. 02.07.12, 21:33 Gość portalu: pat napisał(a): > Tak czy siak nie jest i nie będzie, bo na np. autostradę legalnie, > w przeciwieństwie do innych rzeczywiście pełnoprawnych uczestników > ruchu nie wjedzie :-). Tak samo jak samochody nie mogą jeździć drogami dla rowerów albo dla pieszych. Podobnie jak drogami ekspresowymi nie mogą jeździć motorowery lub ciągniki. Rower jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu czy Ci się to podoba czy nie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: To nie jest takie proste. IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.07.12, 01:14 Obojętnie jak bardzo byś tego chciał to niestety nie jest :). Odpowiedz Link Zgłoś
gom1 Re: To nie jest takie proste. 03.07.12, 08:35 Gość portalu: pat napisał(a): > Obojętnie jak bardzo byś tego chciał to niestety nie jest :). Nie muszę chcieć, z faktami się nie dyskutuje. A to, że rzeczywistość okazuje się odmienna od teorii oznacza tylko, że na naszych drogach mamy swojego rodzaju patologię w postaci dżungli - silniejszy zwycięża. Główny powód to brak szacunku do innych uczestników ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darq Re: kolarka IP: *.polmotauto.com.pl 02.07.12, 16:55 A może niech każdy sam określa, co mu najbardziej pasuje do codziennego użytku. Jeśli ktoś chce jeździć do pracy kolarką, bo ma np. 20 czy 30 km i tak mu szybciej - to ma tego nie robić, bo Ty tak mówisz i Twoja opinia jest decydująca? Ja bym nawet chętnie jeździł do pracy kolarką, ale tego nie robię m.in. w wyniku takiego chorego myślenia: lepiej zbudować droższe drogi z kostki niż tańsze z asfaltu, a jak komuś niewygodnie, to jego problem, powinien jeździć rowerem miejskim. Czemu? Bo różni mądrale wiedzą lepiej, co mu pasuje do codziennego użytku a co nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: kolarka IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.07.12, 17:05 Chcesz to sobie jeździj kolarką, ale nie marudź, że scieżki nie są zgodne z Twoimi wymaganiami. Tak samo jak ja nie marudzę, że nie mogę chodzić po chodniku bez butów, Wojewódzki nie narzeka, że mu zawieszenie urywa w jego Lambo na warszawskich dziurach, a Heniek z traktorem nie wymaga miejsca do parkowania na parkingu podziemnym pod ZT.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darq Re: kolarka IP: *.polmotauto.com.pl 02.07.12, 17:42 Gdyby drogi z kostki były tańsze niż z asfaltu, to mógłbym się zgodzić. Ale nie są. Nie dość, że utrudniają życie (rowerem miejsko-trekingowym też lepiej się jeździ po asfalcie), to i więcej kosztują. Jak na razie w tym wątku nie padł ANI JEDEN ARGUMENT za kostką - to naprawdę niemała sztuka rozwinąć taką dyskusję bez przedstawienia choćby jednego argumentu... Odpowiedz Link Zgłoś
gom1 Re: kolarka 02.07.12, 20:40 Dla niedzielnych rowerzystów, którzy rowerem jeżdżą jedynie w weekendy po parkach i lasach przy sprzyjającej pogodzie (temperatura powietrza nie mieści się w przedziale 19-22,5 stopnia Celsjusza, prędkość wiatru przekracza 2 m/s, względna wilgotność powietrza wzrasta powyżej 20 procent, zachmurzenie nie jest umiarkowane, a ciśnienie spada poniżej 1013 hPa), którzy zachłysnęli się radością jaką daje rower, ścieżka z kostki to dopust Boży. Natomiast dla przeciętnego miejskiego rowerzysty, dla którego rower to przede wszystkim środek transportu, nie ma nic lepszego niż asfalt. To właśnie jest jeden z powodów dla których niektórzy wybierają jezdnie, mimo że obok biegnie ścieżka z kostki - tak jest szybciej, wygodniej i często o wiele bezpieczniej. A że czasem jest to nielegalne.. Wystarczy odrobina empatii ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tymczasowy01 Re: ??? 02.07.12, 16:38 Szczeliny są odczuwalne dla każdego rowerzysty - umiejętności jazdy nie wpływają przecież na cudowne wygładzenie nawierzchni. Po prostu pewnie nie wszystkim te nierówności przeszkadzają. Czym innym jest jazda po lesie (gdzie pojedyncze korzenie są w sumie mniej męczące niż ciągłe telepanie na baumie) a czym innym szybki przejazd przez miasto - nie jest to dobre porównanie. To tak jakbyś zbudował miejską drogę z płyt betonowych i upierał się, że jest najlepsza z możliwych, bo przecież mogła by być gruntowa ;) Codziennie jeżdżę 40 km po Warszawie (wiem, że nie jest szczególny wyczyn) i nierówne drogi rowerowe są naprawdę męczące. Oczywiście lepsze takie niż żadne, ale to nie powód, żeby godzić się na pleniącą się wszędzie bylejakość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rwr Umiejętności rowerzystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.12, 20:01 Gość portalu: Gosc napisał(a): > Szczeliny między kostkami są tak wąskie, ze dla rowerzysty z podstawowymi um > iejętnościami są nieodczuwalne. Hmmmm... a jakie umiejętności pozwalają niewyczuwać drgań kiery i siodła jadąc po kostko-tarce???? Opisz czego trzeba się nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k-x Re: Po prostu dbam o dobry stan techniczny maszyn IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.07.12, 09:45 Wtedy jazda po każdej nawierzchni jest relaksem i przyjemnością, Pieprzysz, przejedź się po bruku, popękanym lub wypchniętym korzeniami asfalcie. Ile razyw roku jeździsz rowerem? ile km? Smarowanie łańcucha ma Ci pomóc przy jeździe po nierównościach? Udziel swoich rad kierowcom samochodów, jeśli dbanie o pojazd załatwia wszystko. Spadaj na piaszczystą drogę wśród łanów zbóż. Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: Po prostu dbam o dobry stan techniczny maszyn 14.10.13, 10:05 ale pier..lisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet Re: Co wy z tą kostką? Mi ona wcale nie przeszkad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 07:26 Gość portalu: Gosc napisał(a): > Jeżdżę codziennie do pracy po różnych nawierzchniach i nie czuję żadnych wibrac > ji na kostce ani nic mi tam nie dzwoni. Komfort jazdy jest dokładnie taki sam j > ak po asfalcie. Przeszkadzająca kostka to chyba najbardziej absurdalny mit wmó > wiony temu społeczeństwu. A próbowałeś kiedyś rowerem? Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: Co wy z tą kostką? Mi ona wcale nie przeszkad 14.10.13, 10:03 czym jeździsz? codziennie haha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Złomnik Co to za kłamstwo jest w biały dzień IP: *.bauer.pl 02.07.12, 10:40 CO TO JEST ZA KŁAMSTWO W BIAŁY DZIEŃ!!! KTO TO NAPISAŁ W OGÓLE POWINIEN PÓJŚĆ DO PIEKŁA DZIENNIKARSKIEGO ZA NIERZETELNOŚĆ Do niedawna jadąc drogą dla rowerów ulicą Sobieskiego od Wilanowa, po stronie bliższej Wisły, można było przejechać skrzyżowanie Sobieskiego/Idzikowskiego za jednym zamachem. Teraz postawiono tam dwa (!!!) sygnalizatory świetlne, które świecą się na przemian, na trasie na wprost! A zatem teraz w najlepszym razie trzeba stać na jednych światłach, a w gorszym - na dwóch. Pierwsze światła dotyczą tylko nitki jezdni do skrętu w prawo z Sobieskiego w Idzikowskiego. Stoimy więc jak idioci przed tym 2,5-metrowym przejściem, podczas gdy kilka metrów dalej świeci sie zielone. CO ZA DEBIL TO WYMYŚLIŁ. Oczywiście większość rowerzystów ignoruje pierwszy sygnalizator, ale jeśli to ma być ułatwianie życia rowerzystów, to ja Was proszę, niczego już nie ułatwiajcie. Zrobiłem nawet rysunek wyjaśniający sprawę: i1231.photobucket.com/albums/ee502/zlomnik/slurbowy/idzik.jpg Z poważaniem Złomnik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: Co to za kłamstwo jest w biały dzień IP: *.dynamic.mm.pl 02.07.12, 10:57 Podziękuj Galasowi. Odpowiedz Link Zgłoś
tymczasowy01 Re: Co to za kłamstwo jest w biały dzień 02.07.12, 11:02 To samo spotyka jadących wzdłuż Sikorskiego na skrzyżowaniu z Sobieskiego. Najpierw stoją na czerwonym przed "serkiem", podczas gdy na wprost jest zielone, a potem stoją na "serku", bo na wprost jest czerwone. Ta sama sytuacja pojawia się na skrzyżowaniu Doliny Służewieckiej z Nowoursynowską i na wielu innych, dużych skrzyżowaniach w Warszawie :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Co to za kłamstwo jest w biały dzień IP: *.twarda.pan.pl 02.07.12, 11:16 Nie zapominajcie, że według przepisów powinniście przy tym zsiadać z rowerów ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joachim Re: Co to za kłamstwo jest w biały dzień IP: *.home.aster.pl 02.07.12, 12:28 Nie, to przejazd rowerowy, nie pasy dla pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freeman Re: Co to za kłamstwo jest w biały dzień IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.12, 11:45 To jest specjalnie zrobione (tam gdzie jest duży ruch skęcających pojazdów) po to aby rowerzysta nie wjeźdżał bez patrzenia prosto pod koła skręcających w prawo samochodów i autobusów. Jeśli chce przejechać to wciska przycisk i się zielone zapala. I dobrze bo rowerzysta myśli że jak ma zielone to już nie obowiązuje go upewnienie się czy nic nie jedzie a, to on będzie bardziej poszkodowany niż np autobus. Odpowiedz Link Zgłoś
gom1 Re: Co to za kłamstwo jest w biały dzień 02.07.12, 12:45 Gość portalu: freeman napisał(a): > Jeśli chce przejechać to wciska przycisk i się zielone zapala. Tyle, że przyciski na przejazdach rowerowych są nielegalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość1810 Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale nie... IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.12, 10:40 A która część tam jest dla rowerów, a która dla pieszych? Odpowiedz Link Zgłoś
tymczasowy01 Re: Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale n 02.07.12, 11:05 Naukę najlepiej zaczynać od siebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
dextromethorphan Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale nie... 02.07.12, 11:17 Nawierzchnia, owszem, bardzo przyjemna, ale co z tego, jak skrzyżowania przy Nałęczowskiej, Bonifacego i Limanowskiej zamiast łagodnych zjazdów, mają dość nieprzyjemne spadki? Ja jeżdżę na podwójnie zawieszonym rowerze, mi to rybka, ale jakoś nie widuję na tej ścieżce kolarzówek, a jeżdżę tamtędy prawie codziennie. Przemilczę fakt, że praktycznie na każdym skrzyżowaniu na tej trasie się sterczy na czerwonym świetle, chyba najgorszy przejazd pod tym względem w mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale n IP: *.adsl.inetia.pl 02.07.12, 14:02 Dokładnie. Równy asfalt pod kątem 45* mimo wszystko nie jest wygodny - i to dotyczy również wychwalanego w artykule megalomaniackiego skrzyżowania Sobieskiego/Sikorskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszy Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.12, 11:20 A ja czekam na ścieżki z prawdziwego zdarzenia, które nie będą co kilkadziesiąt metrów tasowały się z chodnikami dla pieszych. Rozumiem, że ulice i chodniki przecinają się, ale wplatanie w to jeszcze ścieżek rowerowych to jakieś nieporozumienie. Pieszy na niektórych odcinkach musi bardziej uważać na rozpędzonych rowerzystów niż samochody. Ciągłe roszady - raz chodnik po lewej, raz po prawej. A już szczytem głupoty projektantów jest puszczanie chodnika przez przystanek autobusowy. Rowery jadą za przystankiem a piesi muszą przebijać się, najczęściej po krawężniku, przez tłum ludzi czekających na autobus. Jeden z przykładów takiego miejsca: maps.google.com/?ll=52.190618,21.024662&spn=0.001181,0.006968&t=k&z=18&layer=c&cbll=52.190617,21.024662&panoid=ADFpgA-lExKbUm8sY15jQw&cbp=12,53.09,,0,8.38 Jakby nie zdarzały się przypadki np. uderzenia lusterkiem autobusu pieszego na przystanku, to siedziałbym cicho, ale zdarzają się. Tylko co gdy pieszy z krawężnika zostanie zepchnięty pod wjeżdżający autobus? Wiem, to będzie niezachowanie ostrożności. Dlatego ja chodzę przez takie przystanki ścieżkami dla rowerów - żadnych świętości. Dziękuję projektantom za wybór, a raczej jego brak. Odpowiedz Link Zgłoś
ksywa Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale nie... 02.07.12, 11:42 Patrzę na te fotki i myslę... taaaa, nie ma to jak maluchy na trójkołowych rowerkach na ścieżkach rowerowych, gdzie inni użytkownicy chcą i powinni mieć możliwość się porządnie rozpędzić... A już wymijanie trzylatka, którego rzuca na wszystkie strony, po całej szerokości ścieżki (jak prawią rodzice: przecież on się dopiero uczy!) to już w ogóle frajda nieziemska:-/ Odpowiedz Link Zgłoś
tuli5 Re: Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale n 02.07.12, 12:12 ksywa napisała: > Patrzę na te fotki i myslę... taaaa, nie ma to jak maluchy na trójkołowych rowe > rkach na ścieżkach rowerowych, gdzie inni użytkownicy chcą i powinni mieć możli > wość się porządnie rozpędzić... jak chcesz się porządnie rozpędzić to się przesiądź z roweru na bolid Formuły 1, przynajmniej zabijesz siebie a nie jakieś niewinne dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
ksywa Re: Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale n 02.07.12, 13:50 a możecie sobie na mnie krzyczeć ile wlezie mamuśki i używać niemądrej demagogii o bolidach i eutanazji, ale uczyć się jeździć na rowerze kilkulatek powinien na parkowej alejce, a nie na ścieżce rowerowej i tyle sam fakt, ze jest to wciąż jeszcze rowerek dziecinny, z bocznymi kólkami powinien dawać coś rodzicom do myślenia, ale nie - nałożyć maluchowi kask, niech ma, o bezpieczeństwo zadbali, i prujem do Powsina, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
zz09 Re: Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale n 02.07.12, 12:27 To co proponujesz - eutanazję dla dzieci, bo panisko się chce rozpędzić? Ta ścieżka jest nie tylko traktem do przemieszczania się, ale i przestrzenią wspólną dla ludzi na rowerach - obowiązują te same zasady, co wszędzie między ludźmi: myślenie o innych i szacunek dla słabszego. Szkoda, że jeszcze na to nie wpadłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wolf Ma facet trochę racji. IP: *.home.aster.pl 02.07.12, 12:47 Droga rowerowa to nie jest najszczęśliwsze miejsce do nauki jazdy na rowerze. Fakt, że bycie uprzejmym nikogo nie zabiło, ale znajomość przepisów też nie boli. Art.33 ust.5 pkt.1 pozwala opiekunowi rowerzysty do lat 10 korzystać wraz z tym rowerzystą z chodnika. Odpowiedz Link Zgłoś
gom1 Re: Ma facet trochę racji. 02.07.12, 12:52 Gość portalu: Wolf napisał(a): > Art.33 ust.5 pkt.1 pozwala opiekunowi rowerzysty do lat 10 korzystać wraz z tym > rowerzystą z chodnika. Powiem więcej: dziecko do lat 10 jadące rowerze jest pieszym, więc nie ma prawa znaleźć się na ścieżce rowerowej. Odpowiedz Link Zgłoś
gom1 Re: Ma facet trochę racji. 02.07.12, 12:53 gom1 napisał: > dziecko do lat 10 jadące rowerze jest pieszym Oczywiście "jadące NA rowerze" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hamulec Knorra Pewnie, niech szczeniak zmiata ze ściechy! IP: *.play-internet.pl 02.07.12, 13:44 [przepraszam, oczywiście "drogi dla rowerów"] Po co się gnój ma uczyć jeździć na rowerze? Po to, żeby wyrosnąć na "inteligentnego" pryszczatego opieprzacza na kozie. Drogi dla rowerów buduje się po to, żeby najsłabsi uczestnicy ruchu (rowerzyści) niezależnie od ich wieku i sprawności fizycznej mieli komfortowe i bezpieczne warunki poruszania się po mieście zdominowanym przez samochody. Myślałem, że rowerzyści doceniają takie udogodnienia i z chęcią będą korzystać z nich właśnie całe rodziny rowerzystów. Myślałem też, że rowerzysta to z natury człowiek pogodny, niekonfliktowy, uczynny. Jak widać na podstawie kilku wpisów powyżej, dresiarze umysłowi są też wśród cyklistów. Analogia do traktujących jezdnię jak swoją zagrodę kierowców aż nazbyt oczywista. Przerzucanie się znajomością prawa o ruchu drogowym żenujące. Wystarczy odrobina życzliwości dla słabszych, przewidywanie zdarzeń na "drodze dla rowerów" i uśmiech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wolf faktycznie zaprezentowałeś się pięknie. IP: *.home.aster.pl 02.07.12, 14:47 Do meritum jednak. "Dresiarstwem umysłowym" jest nagminna nieznajomość obowiązujących przepisów. Ustawa o kierujących pojazdami wymienia w Art. 7., że dokumentem stwierdzające posiadanie uprawnienia do kierowania rowerem w przypadku osób w wieku powyżej 10 lat, a młodszych niż 18 lat, jest karta rowerowa, lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T. Przepisy nie uwzględniają odstępstw od tej reguły. Oznacza to tyle, że dziecko bez uprawnień określonych w ww. dokumentach nie ma prawa samodzielnie kierować rowerem. Skandalem jest to, że nikt tych przepisów nie egzekwuje. Odpowiedz Link Zgłoś
gom1 Re: faktycznie zaprezentowałeś się pięknie. 02.07.12, 15:02 Gość portalu: Wolf napisał(a): > Oznacza to tyle, że dziecko bez uprawnień określonych w ww. dokumentach > nie ma prawa samodzielnie kierować rowerem. "Dziecko" w przedziale 10-18 lat oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hamulec Knorra Litości! IP: *.play-internet.pl 02.07.12, 15:52 Proponuję, żeby na "drogach dla rowerów" ustawić wideorejestratory filmujące każdego rowerzystę o sylwetce na oko poniżej 10 roku życia, wydać 8 rozporządzeń wykonawczych, wydzielić w ramach straży miejskiej specjalną jednostkę ds. wykrywania i zwalczania wykroczeń w ruchu rowerów. Myślę, że to skandal, iż jeszcze tego nie ma. Zresztą podobny jak jazda konno bez certyfikatu dżokeja oraz latanie na kogucie bez licencji Pana Twardowskiego. Sądzę też, że Daenerys Targaryen powinna dostać 20 pkt karnych, a jej licencja latania smokiem odebrana po tym, gdy Drogon spalił pół miasta. Dziecko poniżej 10 lat nie ma prawa samodzielnie kierować rowerem? Pffff... Współczuję tym, którzy zaczęli jeździć rowerem dopiero po skończeniu 10 roku życia. Czekali na te dziesiąte urodziny, żeby móc wreszcie dotknąć stopami pedałów. I to na legalu! Skoro o meritum - zgodnie z art. 139 ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, wchodzi ona w życie (z 2 wyjątkami) 19 stycznia 2013 r., więc nie wiem, co chcesz na jej podstawie dziś egzekwować. Odpowiedz Link Zgłoś
gom1 Re: Litości! 02.07.12, 15:55 Gość portalu: Hamulec Knorra napisał(a): > Dziecko poniżej 10 lat nie ma prawa samodzielnie kierować rowerem? Ależ ma. Tyle, że nie jest rowerzystą a pieszym - w świetle prawa oczywiście :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hamulec Knorra Chyba prawa gom'a IP: *.play-internet.pl 02.07.12, 16:04 Ciekaw jestem, który sąd dokonał tak przenikliwej wykładni. Odpowiedz Link Zgłoś
gom1 Re: Chyba prawa gom'a 02.07.12, 17:42 Gość portalu: Hamulec Knorra napisał(a): > Ciekaw jestem, który sąd dokonał tak przenikliwej wykładni. Definicję pieszego znajdziesz w PoRD. Odpowiedz Link Zgłoś
eizoo Re: Ma facet trochę racji. 03.07.12, 13:40 gom1 napisał: > Gość portalu: Wolf napisał(a): > > Art.33 ust.5 pkt.1 pozwala opiekunowi rowerzysty do lat 10 korzystać wraz > z tym > > rowerzystą z chodnika. > > Powiem więcej: dziecko do lat 10 jadące rowerze jest pieszym, więc nie m > a prawa znaleźć się na ścieżce rowerowej. To wcale nie czyni z dziecka do lat 10 jadącego na rowerze pieszego. To daje dziecku i jego opiekunowi większe prawa niż reszcie rowerzystów (którzy w ogóle na nie nie zwracją uwagi). Nic dziwnego że takie brednie pisze "geniusz" gom1 , który twierdzi że w Wiedniu nie ma obwodnicy miasta... Odpowiedz Link Zgłoś
gom1 Re: Ma facet trochę racji. 03.07.12, 13:55 eizoo napisał: > To wcale nie czyni z dziecka do lat 10 jadącego na rowerze pieszego. Przeczytaj definicję pieszego w PoRD i nie trolluj więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
eizoo Re: Ma facet trochę racji. 03.07.12, 14:17 gom1 napisał: > Przeczytaj definicję pieszego w PoRD i nie trolluj więcej. UWAŻA się matołku - ucz się czytania kodeksów. A nie JEST. Dziecko do lat 10, które zdało egazmin i posiada kartę rowerową tylko z racji wieku nie staje się pieszym a może potuszac się legalnie jezdnią. Przepisy trzeba umieć ROZUMIEĆ a nie tylko bezmyślnie cytować jak się nie wie co to wykładnia i rozumienie. Ty jak widać wiesz o przepisach tyle co o obwodnicy Wiednia. Odpowiedz Link Zgłoś
gom1 Re: Ma facet trochę racji. 03.07.12, 14:23 eizoo napisał: > Przepisy trzeba umieć ROZUMIEĆ a nie tylko bezmyślnie cytować jak się nie wie > co to wykładnia i rozumienie. Proszę bardzo: Art. 96. "2. Kartę rowerową lub motorowerową może uzyskać osoba, która wykazała się niezbędnymi kwalifikacjami i osiągnęła wymagany wiek: 10 lat" Jeśli fakty mówią inaczej, tym gorzej dla faktów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darq Re: Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale n IP: *.polmotauto.com.pl 02.07.12, 13:04 Takie są skutki uboczne ciągłego nazywania dróg rowerowych "ścieżkami". Rodzice, którym do głowy by nie przyszło wypuścić małe dziecko na zwykłą drogę, bez wahania wypuszczają je na drogę rowerową. Wszystkie drogi publiczne są wspólną przestrzenią, co nie znaczy, że trzeba po nich jeździć 5km/h, bo znienacka może się pojawić pod kołami dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
stefanpajonk Re: Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale n 02.07.12, 15:08 no to kup dziecku samochód-zabawkę i niech jeździ po ulicy, przecież ulica też jest dla wszystkich jedzących samochodami. Małe dziecko na rowerku to ta sama sytuacja to jest jeszcze rower-zabawka, czasem ścieżka rowerowa potrafi być ciasna to prze barierkę, to przez bujne krzaki, niestety dziecko z rowerkiem-zabawką jest nieprzewidywalne i stwarza zagrożenie i dla siebie i dla innych. Jaką masz pewność czy nie przewróci się z roweru i nie wpadnie mi pod koła ? Odpowiedz Link Zgłoś
is200 "fajnie", że jak się jedzie z wilanowa 02.07.12, 12:49 w kierunku centrum, to te "wspaniałe" pleksiglasowe barierki przy chełmskiej rażą po oczach kierowców z 300 metrów, co to ...wa ma być, dyskoteka? to służy poprawie bezpieczeństwa? nie ma na co pieniędzy wydawać, to dobre barierki trzeba wymienić na inne, "BRAWO!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r47 poliwęglan staniał ? ile kosztuje 1 mb takiej osł IP: *.adsl.inetia.pl 02.07.12, 12:56 ony a ile zwykłej barierki ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kilo ścieżka najlepsza,a na zdjęciu rower po chodniku IP: *.128.68.42.static.cdpnetia.pl 02.07.12, 13:35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PL Takie barierki już od roku są na Warszawskiej IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.12, 13:44 Koło przystanku którymi od razu zajęli się wandale z puszkami farby :/ Najlepsza ściezka to ta która ma nawierznię równą jak stół i prak wyczuwalnyuch krawęzników jak np. na Nowoursynowskiej od Doliny do drogi wewnętrznej SGGW. Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale nie... 02.07.12, 13:45 Dla wygody rowerzystów powstaje też specjalny pas do zjazdu - gdy ścieżka kończy się przy Chełmskiej, będą mogli zjechać wygodnie na ulicę. To powinien być standard, więc nie wiem czym tu się zachwycać. Niechcący zrobili dobrą drogę? Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale nie... 02.07.12, 15:07 po co w ogóle te barierki??. czy cała Warszawa bedzie niedługo obarierkowane bo drogi rowerowe wadza buduje ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale n IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.12, 15:58 jak robisz błędy to nikt cię nie traktuje poważnie Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Re: Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale n 02.07.12, 17:08 moje błędy nic nie kosztują, błędne decyzje jak np. ta o stawianiu barierek kosztują dużo. ps. wypowiedz sie co do meritum albo idz na forum ortografii asd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romecik Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale nie... IP: *.centertel.pl 02.07.12, 17:20 nie ścieżka tylko droga rowerowa najlepsza to taka którą przejadę całe miasto z północy na południe i z powrotem, z zachodu na wschód i z powrotem no i kombinacje tych kierunków itp itd. oczywiście jadąc po jednej stronie ulicy a nie jak ma to miejsce np na górczewskiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RoweremPrzezWawe Najlepsza ścieżka rowerowa w Warszawie? Ale nie... IP: *.play-internet.pl 06.07.12, 13:09 Zainspirowany artykułem postanowiłem sprawdzić nową ścieżkę rowerową na własnych kółkach :) Zapraszam na bloga z recenzją trasy: roweremprzezwarszawe.blogspot.com/2012/07/nowa-szybka-nowoczesna-ale-czy-napewno.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k-x al. Sobieskiego/Witosa IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.07.12, 09:40 Przekraczanie tego skrzyżowania rowerem lub pieszo to prawdziwy horror, wyzwanie i igranie z życiem. Mam na myśli jego północno-zachodni narożnik. Kierowcy startujący spod świateł przy Idzikowskiego bezkrytycznie rozpędzają swoje pojazdy, chcąc skręcić na pełnej szybkości w dwupasmową Witosa w kierunku na Ursynów. Nie potrzebują skręcić tutaj o 90 stopni, a jedynie o jakieś 45. W tym samym momencie (zielone światło!) wkraczają na jezdnię piesi i rowerzyści. Kulturalnych, respektujących zasady pierszeństwa na przejściu jest niewielu kierowców. Nie wiem, ilu rowerzystów uległo tutaj wypadkom, widziałem natomiast stłuczki wywołane gwałtownym hamowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś