Dodaj do ulubionych

Chamy w samolotach kupuję armatę

IP: 212.160.240.* 10.05.08, 17:33
dzisiaj wyprowadziliście mnie już totalnie z równowagi. Cały dzień
ryk waszych złomów. W moim bloku wszyscy Was przeklinają nawet Ci
najspokojniejsi. CZas z Wami skończyć.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jam człek z Bielan Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.acn.waw.pl 10.05.08, 21:23
      A ile lat mieszkasz w tym bloku i ile lat mieszkają ci wszyscy przeklinacze? Dwa
      lata? Trzy? Kupując mieszkanie nie wiedzieliście pewnie nic o lotnisku i lotach
      ćwiczebnych? A szkoda. Ja tu mieszkam wystarczająco długo, żeby się
      przyzwyczaić. 30 lat temu była jeszcze hamownia silników i odrzutowce Iskra,
      wtedy dopiero to był hałas, ale co nowoprzybyli mogą o tym wiedzieć...
      • Gość: Tomo Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.merinet.pl 10.05.08, 22:35
        Dokładnie. Gdy moi Rodzice przeprowadzali się wraz ze mną ze Starych
        Bielan na Chomiczówkę na wysokości stacji BP i ulicy Maczka był płot
        odgradzający teren wojskowego lotniska. Codziennie szyby trzęsły się
        w oknach gdy grzano silniki w Iskrach, a co wieczór sznury
        wojskowych śmigłowców leciały nad osiedlem. Potem była już ulica
        Powstańców Śląskich poprowadzona po płytach dróg kołowania i giełda
        samochodowa. W porównaniu do tego dzisiejsze lotnisko aeroklubu to
        pikuś. Ale oczywiście napływowemu towarzystwu wszystko przeszkadza.
        Począwszy od lotniska, a skończywszy na trasie szybkiego ruchu
        planowanej tu już w latach `60...
        • Gość: weterynarz prawa Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.chello.pl 10.05.08, 22:57
          Z tego co pamiętam, ktoś z tego forum zamierzał dać po oczach pilotom jakby
          głupkom tych maszyn latających nad Żoliborzem i zakłócających spokój mieszkańców
          naszej dzielnicy - laserem. Odstąpił od tego jednak pod wpływem swego księdza,
          który mu to odradził. Laser zaś zakupiony w tym celu, nie wiem, nie pamiętam
          dobrze, ale chyba sprzedał na Wschód.
          Pozdrawiam
        • Gość: Jam człek z Bielan Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.acn.waw.pl 11.05.08, 02:33
          No ale słuchaj, co się dziwisz, w powiatowych mieścinach i gminach nie lotnisk
          nie ma, obwodnice też są jeszcze rzadkością, więc nowowarsiawscy do rzeczonych
          dóbr nie przywykli. A to samolot hałasuje, a to trasa przeszkadza, no i z okna
          nie widać już trzech hektarów pola, małego domku i sąsiada rozwieszającego
          pranie na płocie. Musi minąć parę lat, aż się nowomiejscy zaaklimatyzują i hałas
          silników lotniczych przestanie im przeszkadzać. Z resztą hałas to był przed
          laty, kiedy po 3 i 5 ciężkich śmigłowców Mi-8 startowało i lądowało
          jednocześnie. Do tego Iskry i pasażerski Turbolet. I co ciekawe, ludzie nie
          protestowali, cieszyli się z nowozbudowanego osiedla Piaski a potem Chomiczówki.
          A teraz powstały nowe osiedla przy Maczka, przy Księżycowej, powprowadzało się
          tam towarzycho z jakiejś kielecczyzny i wszystko im przeszkadza, bo Hetman Edgar
          Gosiewski nie zbudował w Świętokrzyskiem lotniska, więc miejscowi do samolotów
          nie przywykli.
        • Gość: bumper Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 21:10
          Gość portalu: Tomo napisał(a):
          > Ale oczywiście napływowemu towarzystwu wszystko przeszkadza.
          > Począwszy od lotniska, a skończywszy na trasie szybkiego ruchu
          > planowanej tu już w latach `60...

          .....................................................................


          Ciekawe, czy tej napływowej hołocie lotnisko też będzie
          przeszkadzać, gdy któremuś z przedstawicieli tego gatunku to
          lotnisko uratuje życie albo jego dziecku. Lotnisko Bemowo jest
          największym krajowym centrum przerzutu organów do przeszczepu i
          stacjonuje tu jedyny w Polsce śmigłowiec z inkubatorem dla dzieci,
          który to śmigłowiec AW109 jako jedyny w polskim Lotmiczym Pogotowiu
          Ratunkowym jest dopuszczony do lotów w nocy i bez widoczności.

          Napływowej hołoty takie rzeczy nie obchodzą dopóki zdrowa.
      • Gość: ktokolwiek Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.171.103.226.crowley.pl 11.05.08, 05:05
        We wszystkim potrzebny jest rozsądek i umiar.
        Sam fakt, że kiedyś było gorzej, nie uzasadnia tego, że dziś ma być
        źle!!! To nie jest akurat myślenie będące kluczem rozwoju
        cywilizacji, na którą z takim upodobaniem niektórzy się tu
        powołują. ;)

        Sądzę, że właśnie miarą ucywilizowania jest uprawianie swego
        hałaśliwego i niezbyt bezpiecznego hobby, w taki sposób, by nie
        uprzykrzać nikomu życia.
        Nie ma ani jednego argumentu przemawiającego za tym, by grupa kilku
        czy kilkunastu zabawiających się osób, miała prawo REGULARNIE
        zakłócać spokój TYSIĄCOM ludzi.

        Pominę milczeniem, co sądzę o pielęgnowaniu podziału: rodowici <->
        napływowi. Poza wprowadzaniem antagonizmów, w żaden sposób nie
        odnosi się to do istoty problemu i nie służy jego rozwiązaniu.
        Dodam może tylko, że prawo do spokoju i odpoczynku w jednakowym
        stopniu mają jedni i drudzy.
        • Gość: Tomo Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.merinet.pl 11.05.08, 08:18
          Nie chodzi o antagonizmy. Chodzi o to, że 9 na 10 mieszkańcom Bielan
          z długim stażem te samoloty nie przeszkadzają. Bo tak naprawdę nie
          są one strasznie dokuczliwe. Ktoś kto zamieszkał na Piaskach czy
          Chomiczówce niedawno nie ma żadnego prawa do czepiania się lotniska.
          Wziął mieszkanie z "dobrodziejstwem inwentarza", więc buzia w
          kubeł...
          • ginger43 Re: Chamy w samolotach kupuję armatę 11.05.08, 21:35
            Mieszkam na Piaskach od 10 lat i w tej chwili samoloty nie stanowią
            dla nas najmniejszej uciążliwości. Pamiętam, że 10 lat temu hałas
            był znacznie większy, po ankiecie przeprowadzonej przez Urząd Gminy
            coś się zmieniło. Dzisiaj siedziałma sobie na lotnisku i podziwiałam
            szybowce, które w większości startują z wyciągarki, tylko nieliczne
            są wynoszone przez samoloty.
            .................................................................
            Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
            przyjemności.
          • nessuno Re: Chamy w samolotach kupuję armatę 12.05.08, 19:29
            Gość portalu: Tomo napisał(a): "że 9 na 10 mieszkańcom Bielan"

            Skąd masz takie precyzyjne dane panie wszystkowiedzący?
            Rzuć temat-ankietę na forum, chociażby i tutaj a szybko się okaże, że twoje
            rachunki takie prawdziwe, jak obiecanki kaczorów.
          • Gość: ktokolwiek Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.171.103.226.crowley.pl 13.05.08, 00:58
            > Nie chodzi o antagonizmy. Chodzi o to, że 9 na 10 mieszkańcom
            Bielan
            > z długim stażem te samoloty nie przeszkadzają.

            Powołujesz się na jakieś badania statystyczne, wywiad środowiskowy,
            ankietę, z podziałem na tych z długim i krótkim stażem? I gdzie
            przebiega granica między długim a krótkim stażem?

            > Bo tak naprawdę nie są one strasznie dokuczliwe.

            Dla ciebie nie są - dla innych są!

            > Wziął mieszkanie z "dobrodziejstwem inwentarza", więc buzia w
            > kubeł...

            Nie pomyliły Ci się epoki? Według mnie ta, w której "buzia w kubeł"
            było niepodwazalnym argumentem, jakiś czas temu się skończyły.

    • Gość: veeto1 Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.08, 19:55
      A ja kocham te samoloty (bardziej samolociki) i ich hałas mi nie
      przeszkadza. Nie jest on znowu taki głośny, szczerze mówiąc wolę
      samolot niż hamowanie autobusu.
      Patrzę sobie na te latające maszyny i zazdroszczę ich pilotom, ze
      mogą sobie tak polatać.
      a jak pięknie wygląda samolot, który ciągnie szybowiec, potem go
      puszcza i zawraca na lotnisko, a szybowiec leci dalej.
        • Gość: ciekawy_świata cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 02:10
          abys to lepiej zrozumial postanowilem Ci wkleic jeszcze kawałek
          tekstu Sidneya Pollacka - rzuc okiem na drugi akapit i pomysl
          jeszcze raz o animozjach...

          Chomiczówka, Chomiczówka, latem Izabelin, Truskaw
          Chomiczówka, Chomiczówka, wysypisko radiowo, lotnisko Bemowo
          Chomiczówka, Chomiczówka, tutaj przedszkole, szkoła sto-szóstka
          Chomiczówka, Chomiczówka, pod huta liceum, inni zawodówka.
          Roztrzaskany szybowiec na bloku, samobójczy skok zakochanej pary,
          nie do wiary, religia w baraku na tyłach kościoła [...]
        • Gość: ciekawy_świata no tak wycieli - teraz ok panie cenzorze? IP: 62.140.211.* 12.05.08, 14:11
          grrrr znowu sie tego lotniska czepiaja!!!! czlowieku wez sie
          przeprowadz na "zielona" bialoleke to bedziesz mial cisze, spokoj
          i... smrod z polfy. tez armate kupisz? moze glowice jadrowa?

          pielegnowanie podzialow? sam prowokujesz do takich zachowan! kupujac
          mieszkanie nie wiedziales ze lotnisko w poblizu? jakos
          dla "lokalsow" uciazliwe wczesniej nie bylo. wtedy oprocz
          wspomnianych iskier byly jeszcze grupy akrobacyjne. potrafili cale
          dnie beczki krecic i nikt nie protestowal. taka goraszka za free
          (wiesz wogole gdzie i co to ta goraszka?)...

          wracajac jednak do animozji i podzialow - dziwisz sie ze nie
          przepadamy za przyjezdnymi!? *** przynajmniej z kilku powyzszych
          postow mozesz wywnioskowac, ze wiekszosc tzw. starych mieszkancow
          darzy to miejsce sentymentem, lubi je, pamieta z dziecinstwa, uwaza
          za pewien symbol dzielnicy i jest ono dla nich zupelnie
          nieszkodliwe. pisza nawet ze bylo duzo gorzej, ale rowniez wtedy nie
          chcieli jego likwidacji... i nagle przyjezdzasz ty, czyli kolo ktory
          kupuje mieszkanie (WIADOMO ze jest lotnisko) i na dzien dobry
          rozdziawia *** ze mu glosno, zeby likwidowac. to po **** sie tutaj
          sprowadzales!!?? rozumiem ze w latach 70/80 lokum sie z przydzialu
          dostawalo i komus moglo sie mieszkanie z takim "mankamentem"
          przytrafic... ale teraz wolny rynek. a moze cwaniakowales bo taniej
          bylo?
          • Gość: xyz Re: no tak wycieli - teraz ok panie cenzorze? IP: *.chello.pl 08.06.08, 12:11
            No co za gbur ! Albo jakiś komuch.
            Ty człowieku w ogóle wiesz co to kultura jest ? Masz chyba rodzinę
            wśród pilotów lub tego towarzystwa ? Bo z tego niezłą kasę
            ciągniecie.
            Jakim prawem mówisz w imieniu większości ? Mieszkasz na trasie,
            gdzie co 1 minutę masz naloty ciągników szybowcowych łamiących
            wszelkie przepisy (za niski pułap, odstępstwa od trasy, bo mają
            latać nad ulicami, a nie nad osiedlami, itd.) ?
            Na pewno nie.
            Sprawa jest bardzo prosta. Łamane są przepisy, piloci rzeczywiście
            męczą ludzi bezpośrednio mieszkających pod trasami przelotów. Tylko
            nie ma na nich siły, bo mają wejścia we władzach warszawki. Duża
            kasa. Wiadomo. PiS próbował zrobić z tym porządek, ale jak ta stara
            banda wróciła, to jest znowu to samo, co było.
            A ty lepiej takich rad nie dawaj, żeby się wyprowadzić, bo to czyste
            chamstwo jest i wstyd przynosi warszawiakom.
            Znalazł sie cwaniaczek, patrzcie państwo jaki warsiawiak, z dziada...
          • Gość: klm Re: nieładnie IP: *.chello.pl 08.06.08, 12:23
            Nieładnie się wypowiadać tak. Co to ma do rzeczy, skąd kto jest.
            Chamem można być i z Warszawy, i kulturalnym można być i ze wsi. To
            już nie XIX wiek, człowieku !
            A przede wszystkim, to piloci łamią prawo, bo latają nie nad
            wyznaczoną trasą (nad ulicami, trasą AK itd.) i znacznie za nisko.
            Tylko nikt się za nich nie chce wziąć, bo mają duże plecy, wiadomo,
            niezłą kasę kręcą z tego... A na PO nie można liczyć, bo to
            kolesie...
            Na pewno nie mieszkasz bezpośrednio nad trasą przelotu, to ci nie
            przeszkadza, albo też jakieś lody z nimi kręcisz, więc tu zwalczasz
            tę krytykę...
            No bo żaden rozsądny człowiek na pewno by tak zajadle nie bronił tak
            oczywiście złej sprawy.
            Podobno dyspozytorzy mają polecone siedzieć w internecie i wypisywać
            takie komentarze w obronie swojego pracodawcy (lotniska), wiadomo,
            propaganda to wielka siła, jak pokazały ostatnie wybory.
    • nessuno Re: Chamy w samolotach kupuję armatę 12.05.08, 08:47
      Gość portalu: Misiek napisał(a):

      > dzisiaj wyprowadziliście mnie już totalnie z równowagi. Cały dzień
      > ryk waszych złomów. W moim bloku wszyscy Was przeklinają nawet Ci
      > najspokojniejsi. CZas z Wami skończyć.

      I ja się pod tym podpisuję. Żeby nie było, nie jestem przeciwnikiem samolotów,
      to piękna pasja, ale tych panów latających nisko nad naszymi głowami też chyba
      jakieś zasady obowiązują. Nie znam się na przepisach lotniczych, ale z tego co
      kiedyś tutaj wyczytałem te samolociki powinny latać chyba jakąś ustaloną drogą
      (korytarzem powietrznym) Do niedawna te, które startowały kierowały się w pewnym
      momencie na wschód lecąc dokładnie nad trasą AK. W tym roku rzadko który
      przelatuje w sposób właśnie opisany, znacznie częściej trasa ich lotu przebiega
      bardziej na południe od trasy (ok.100 m)dodatkowo na znacznie niższym pułapie. O
      ile wcześniej piloci tych maszyn trzymali się kursu dokładnie nad trasą AK i
      zachowywali odpowiednią wysokość, wszystko było ok. Ja rozumiem, że tego typu
      maszyny nie wzniosą się tuż po starcie na znaczną wysokość, jednak z obserwacji
      z lat wcześniejszych wiem, że mogły i latały na wysokościach większych, niż
      obecnie. Przodują w tym szczególnie stare dwupłatowce, które przelatując
      względnie nisko na prawdę potrafią być dokuczliwe. Nie mieszkam w sąsiedztwie
      lotniska a znacznie dalej (os.potok) więc proszę nie sugerować mi wyprowadzki
      gdzieś za miasto, bo w tym miejscu mieszkam od lat czterdziestu i kiedyś tak nie
      było. Głównym problemem nie jest obecność tychże samolotów, ale właśnie fakt, że
      przelatują nie nad trasą i w dodatku znacznie niżej. Niech wrócą we właściwy
      sobie korytarz powietrzny zachowując przy tym stosowną wysokość i problem
      zniknie. A że jest to możliwe to świadczą o tym poprzednie sezony. Na obecną
      chwilę ci panowie latający nad naszymi głowami bardziej mnie się kojarzą z
      bezmózgowcami na dwóch kółkach, których kręci nie jazda na motorze a fakt, że
      zaznaczają swoje istnienie potężną dawką decybeli (to osobny temat)
      P.S. A może ktoś z pilotów lub władz lotniska zechciałby się tutaj merytorycznie
      wypowiedzieć, bo temat wart chyba głębszej dyskusji.
      • Gość: ZAZU Do pana "jam człek z bielan" IP: *.chello.pl 12.05.08, 19:03
        Szanowny panie
        Jestem Warszawiakiem od 5 pokoleń to po pierwsze i też mi
        przeszkadzają owe samoloty. Po drugie wychowywałem się na bemowie
        świeżo zbudowanym na płytach lotniska i przerobiłem lotnisko i
        póżniej giełdę pod moim oknem (wobrazić sobie można co niedzielę o
        siódmej rano wpadającą do pokoju muzykę disco polo tak chętnie wtedy
        graną przez ludzi sprzedających kasety audio na giełdze
        samochodowej). No i po trzecie na koniec oczywiście zrobiło się
        ruchliwe skrzyżowanie z tramwajami w roli głównej i też to
        przerabiałem. Aktualnie mieszkam na sadach i jest mi tu bardzo
        dobrze z wyjątkiem tych samolotów których w ten weekend było
        wyjątkowo dużo bo zwróciłem nba to uwagę. Z całą stanowczością
        popieram gościa i się dokładam do siekiery a jak pan jest
        człowiekiem który nie wymaga niczego więcej od życia tylko dlatego
        że kiedyś było gorzej to dlaczego pan kupił komputer i używa
        internetu? Przecież kiedyś tego nie było i też pan jakoś żył.
        • nessuno Re: Do pana "jam człek z bielan" 12.05.08, 19:25
          Dokładnie. To,że 30 lat temu była tam hamownia silników i Bóg wie, co jeszcze,
          to nie znaczy, że dzisiaj musimy się na to wszystko godzić. W tamtych czasach
          "jam człek z bielan" nawet gdyby zechciał protestować to i tak nic by nie
          zwojował. Wówczas nie liczono się z opiniami cywilów. Dziś mamy prawo
          protestować, co zresztą czynimy a ci piloci, czy chcą, czy nie chcą muszą
          przestrzegać przepisy. Mam na myśli głownie pilotów tych rzęchów dwupłatowców,
          które w tą sobotę i niedzielę chyba brały udział w zawodach, kto poleci niżej.
          • Gość: Tomo Re: Do pana "jam człek z bielan" IP: *.merinet.pl 12.05.08, 20:20
            Nie wiem czy zauważyłeś, ale nawet w tym wątku przeciwnicy lotniska
            są w mniejszości. Tak więc pisząc o protestach nie pisz w "bardzo"
            mnogiej liczbie. Wolę mieć w pobliżu swojego domu zielone lotnisko i
            mało dokuczliwe samoloty niż kolejne ogrodzone osiedla - getta i
            gigantyczne korki. A jeżeli tobie ono przeszkadza to nic nie stoi na
            przeszkodzie żebyś zmienił adres. Jest wiele innych dzielnic nad
            którymi samoloty nie latają. Władowałeś się do cudzego "mieszkania"
            więc dostosuj się i nie przestawiaj mebli. A jak się nie podoba to
            droga wolna.
            A tak na marginesie - żaden miejscowy nie nazwie tego lotniska
            Babice. To, że taka jest jego oficjalna nazwa niewiele znaczy. To
            jest lotnisko Bemowo...
            • nessuno Re: Do pana "jam człek z bielan" 12.05.08, 21:54
              Gość portalu: Tomo napisał(a):

              > Nie wiem czy zauważyłeś, ale nawet w tym wątku przeciwnicy lotniska
              > są w mniejszości.
              A gdzie w moich wypowiedziach dostrzegłeś,że jestem przeciwnikiem lotniska? Otóż
              nie, nie jestem.
              Tak więc pisząc o protestach nie pisz w "bardzo"
              > mnogiej liczbie.
              Piszę głównie w swoim imieniu zakładając jednocześnie,że w swojej opinii nie
              jestem samotny.
              Wolę mieć w pobliżu swojego domu zielone lotnisko i
              > mało dokuczliwe samoloty niż kolejne ogrodzone osiedla - getta i
              > gigantyczne korki.
              I tutaj się zgadzamy, ja również mam takie samo zdanie.
              A jeżeli tobie ono przeszkadza to nic nie stoi na
              > przeszkodzie żebyś zmienił adres.
              Uwaga zupełnie nie na miejscu.
              > Władowałeś się do cudzego "mieszkania"
              > więc dostosuj się i nie przestawiaj mebli. A jak się nie podoba to
              > droga wolna.
              Wiesz Tomo, za stary jestem,żeby się tobie tłumaczyć czy komukolwiek na forum.
              Dla ciebie zrobię wyjątek. Otóż od XIX wieku moja rodzina zamieszkuje w
              Warszawie, ten fakt mam udokumentowany. Nie uważam więc, abym władował się do
              czyjegokolwiek mieszkania. Warszawa jest moim rodzinnym miastem od pokoleń a
              jeśli ty masz jakieś kompleksy, to już nie moja wina.Czasem tylko trochę mnie
              wstyd za takich "warszawiaków".
              • Gość: Tomo Re: Do pana "jam człek z bielan" IP: *.merinet.pl 12.05.08, 22:09
                Nie cwaniaczku, nie mam kompleksów. Mam natomiast pełne prawo
                wypowiadania się na temat napływu chcącego przestawiać meble w moim
                mieszkaniu, którym jest Warszawa. Daje mi to prawo historia mojej
                rodziny mieszkającej tu od kilku pokoleń i walczącej np. w
                Powstaniu, a później odbudowującej je ze zniszczeń i tworzącej to co
                chamski napływ tak bardzo teraz krytykuje (ciekawe co te ćwoki by
                zbudowały na gruzach, które pozostały po wojnie?). Ale nie chodzi o
                licytację kto dłużej i kto więcej. Moja ostatnia odpowiedź była
                odrobinę niefortunna gdyż zawierała uwagi do całego wątku (głównie
                do jego założyciela), a "podwieszona" została pod Twój wpis. Tak
                więc nie czuj się urażony - nie wszystko było skierowane pod Twoim
                adresem.
                • Gość: apatryda czy to ten sam Tomo... IP: *.centertel.pl 12.05.08, 23:10
                  ... co gdzieś obok grzmi oburzony na rowerzystów, a tutaj manifestuje
                  dobroduszną tolerancję dla pilotów?
                  Tzn. prawo do krytyki/akceptacji ma tylko ten, co we własnym mniemaniu jest
                  lokalną odmianą nadczłowieka (na tle napływowych ćwoków - wsioków), tak? Żałosny
                  jesteś.

                  Kiedy człowiek słucha jak takim Warsiawiakom słowna słoma z gęby wyłazi,
                  podszyta butą słomianą, to wstyd się przyznać że też się stąd wywodzi.
                  • Gość: Tomo Re: czy to ten sam Tomo... IP: *.merinet.pl 12.05.08, 23:34
                    Nie grzmię, tylko krytykuję rowerzystów traktujących chodniki jak
                    tor wyścigowy i rozjeżdżających dzieci. W szczególności na Kępie
                    Potockiej gdzie przewalają się tłumy pieszych. W niedzielę widziałem
                    na własne oczy jak debil na dwóch kółkach najechał na małe dziecko
                    jadące na rowerku z czterema kółkami. Dla ułatwienia dodam, że było
                    to na chodniku, a nie na ścieżce rowerowej. Co do mojego pochodzenia
                    to nie mam się czego wstydzić. Jedyne czego nie lubię to plucia na
                    moje miasto przez napływ i próby robienia w nim porządków przez
                    osob, które nawet nie zmieniają blach w samochodzie. A ty masz jakiś
                    kompleks? Najwyraźniej tak...
    • Gość: ktokolwiek Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.171.103.226.crowley.pl 13.05.08, 00:43
      Miało być o samolotach, a jest o pochodzeniu. Oto typowa "dyskusja
      po polsku".
      Chciałabym uświadomić autorom niektórych wypowiedzi, że miarą
      cywilizowanego człowieka nie jest to, ile lat jest zameldowany pod
      jakimś adresem, lecz ile kultury stamtąd wyniósł.
      Z tego wątku nie wynika może wprost, jaka jest proporcja zwolenników
      i przeciwników latającego nad głowami złomu. Wynika natomiast z całą
      pewnością, że "warszawskość od pokoleń" ma się odwrotnie
      proporcjonalnie do poziomu kultury, grzeczności i szacunku dla
      innych.
      Wyraziłam swoją opinię wcześniej i wyłączyłam się z dyskusji, gdyż
      jej poziom jest naprawdę zatrważający.
      Wypędzajcie się dalej na rogatki miata, a najlepiej do -
      przypisywanych sobie nawzajem (to akurat zabawne :) - rodzin na
      wieś. Tymczasem wyjące żelastwo niech dalej lata nad naszymi głowami
      i zakłóca spokój. Ku chwale 5 pokoleń (które przecież wytrzymały, a
      miały znacznie gorzej)!
      • nessuno Re: Chamy w samolotach kupuję armatę 13.05.08, 08:04
        Gość portalu: ktokolwiek napisał(a):

        > Miało być o samolotach, a jest o pochodzeniu. Oto typowa "dyskusja
        > po polsku".

        Ja przepraszam,ale pisząc posta o latającym złomie nie zamierzałem poruszać
        innych tematów. To niejaki Tomo,warszawiak od pięciu pokoleń,bardzo się swoją
        "warszawskością" chełpiący zmienił ton i treść tej dyskusji.
        Pod Twoją opinią <ktokolwiek> podpisuję się obiema rękoma.
        • nessuno Re: coroczny bumerang powrócił 15.05.08, 08:14
          Dwa lata temu, gdy wydarzył się ten wypadek, na forum wśród komentarzy też
          przewijał się wątek "napływowych". Wówczas niejaki Biel@nin a dziś jam człek z
          bielan udzielali cennych rad odnośnie zmiany miejsca zamieszkania(co
          ciekawe,bardzo podobny ton i styl wypowiedzi). Nieistotny był fakt, że zginęło
          dwoje ludzi, że cudem nie doszło do większej katastrofy. Oby za jakiś czas nie
          zdarzyło się coś podobnego.Poczekajmy więc do najbliższego weekendu, gdy stare
          złomy znów "sympatycznie" nad naszymi głowami będą warczeć.

          Gość portalu: ktokolwiek napisała:> Mimo to, pozostaje chyba napisać w tym
          miejscu: do zobaczenia za
          > rok. :/
          Pewnie ma Pani rację.Pozdrawiam.
    • Gość: Misiek Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: 212.160.240.* 31.05.08, 14:05
      Informuję, że armatę kupić w Warszawie jest bardzo trudno a atak na
      samoloty miał być przeprowadzony w stylu retro. Informuję również
      tych od 5 pokolenia warszawiaków (boże jaki starszny kompleks musi
      mieć człowiek, który porusza takie argumenty), że nie mieszkam w
      żadnym bloku grodzonym wybudowanym w ciągu ostatnich 5 lat a blok
      mój stoi juz jakieś 40 ładnych latek. Czy 40 letni staz mieszkania
      na Żoliborzu mieszkańców mojego bloku dla tych wspaniałych
      wielopokoleniowców oznacza, że mogą oni przestawiać meble w ich
      mieście (dzielnicy) czy też nie? A dodatkowo jeśli ktoś uważa zbędny
      hałas za coś naturalnego co powinno niezmiennie trwać to sam
      wystawia sobie świadectwo. W cywilizowanych krajach z hałąsem się
      walczy u nas wygląda, że hałas nie tylko niektóych przygłuszył ale
      też i stępił ich intelekt (na co jak twierdzą naukowcy hałas ma
      bardzo duzy wpływ). I jeszcze jedno nie wszędzie natężenie hałasu i
      częstotliwośc przelotów jest taka sama. Może Ci obrońcy hałasu
      mieszkają jednak w takich miejscach gdzie ten hałas ich nie dotyka?
      Bo ja mam np. dzisiaj przeloty od godziny 9.00 dostłownie co 2 - 3
      minuty. A tym co proponują przeniesienie się wszystkim przeciwnikom
      nieuzasadnionego hałąsu na Białołękę informuję, że towarzystwo z
      lotniska tam własnie uczyniło sobie miejsce do zawrotek i oni też
      nie mają spokoju.

      Ps. Hałas związany z kosztami życia w mieście to hałas związany z
      ruchem samochodowym, transportem publicznym, lotnictwem pasażerskim,
      koleją. Bynajmniej hałas związany z uprawianiem hobby naprawdę można
      zlikwidować i przenieść w miejsce gdzie nie będzie dokuczał
      dziesiątkom tysięcy ludzi. Niektórzy jednak mentalnie zatrzymali się
      dawno dawno temu i reprezentują postawę z głębokiej komuny- może to
      przypadłość bycia warszawiakiem z dziada pradziada.
      • Gość: nieulotny Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.centertel.pl 31.05.08, 22:22
        co do hałasu - latają faktycznie non stop i jest to nieznośne. ale zamiast armat trzeba by tu jakiejś petycji czy działań na drodze prawnej - radni, posłowie, może policja lub prokuratura. Za tym kryje się biznes szkół lotniczych, kosztem ludności i czas z tym skończyć.
        Oni łamią nasze prawa obywatelskie.

        co do "wielopokoleniowców" - masz pełną rację. dodam że niejaki Tomo - jak zauważyłem już dawno dawał popisy takiej "argumentacji". a jednocześnie radził rowerzystom aby rozjeżdżali pieszych na ścieżce rowerowej. widocznie prawo pięści też odziedziczył więc i armatę na samoloty powinien popierać,niekonsekwentny jest.

        • Gość: Tomo Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.merinet.pl 01.06.08, 11:56
          Gość portalu: nieulotny napisał(a):
          ...co do "wielopokoleniowców" - masz pełną rację. dodam że niejaki
          Tomo - jak zauważyłem już dawno dawał popisy takiej "argumentacji".
          a jednocześnie radził rowerzystom aby rozjeżdżali pieszych na
          ścieżce rowerowej. widocznie prawo pięści też odziedziczył więc i
          armatę na samoloty powinien popierać,niekonsekwentny jest.

          Widzę, że zostałem "wywołany do tablicy".
          Co do rowerzystów to wyrwałeś z kontekstu część mojej wypowiedzi, a
          to bardzo nieładnie. Napisałem, że ścieżka rowerowa jest dla
          rowerzystów, a chodnik dla pieszych. I że pomimo iż nie poruszam się
          rowerem uważam, że zarówno piesi na ścieżkach jak i idioci na
          rowerach pędzący chodnikami sród dzieci powinni być tępieni. Jeżeli
          nie skutkuje po dobroci to siłą. Ja nie łażę jak krowa po ścieżkach
          rowerowych (i wbijam to samo do głowy mojemu 5 letniemu dziecku),
          więc nie czuję się zagrożony rozjechaniem tam przez rower. Natomiast
          korzystam z chodników i jeżeli ja lub co gorsza moje dziecko
          będziemy "rozjeżdżani" przez amatorów dwóch kółek to nie zawaham się
          użyć siły by delikwentowi wytłumaczyć gdzie jest jego miejsce. Czas
          na dyskusję z rowerzystami już się skończył, organizowaniem Masy
          Krytycznej i codziennym zachowaniem na chodnikach udowadniają, że
          zachowują się w stosunku do innych dokładnie tak samo jak
          krytykowani przez nich kierowcy (czyli z pozycji siły i masy
          pędzących dwóch kółek). To tyle w temacie rowerów.
          Jeżeli zaś chodzi o lotnisko to nie będę powtarzał wcześniejszych
          argumentów, że "było tu wcześniej, że trzeba było się nie
          wprowadzać, etc". Chciałbym jedynie zauważyć, że natura nie lubi
          próżni i po zlikwidowaniu lotniska na Bemowie możemy się obudzić w
          innej, znacznie gorszej rzeczywistości niż obecnie. W tej chwili to
          min. dzięki istnieniu lotniska trasa S7 będzie częścoiwo schowana w
          tunelu. Gdy go nie będzie różnie może to wyglądać. Proponuję sięgnąć
          do historii dzielnicy/osiedla i dowiedzieć się, że na początku lat
          `90 była prowadzona intensywna kampania na rzecz likwidacji
          lotniska. I jakie alternatywy przedstawiano dla niego. Zapewniam
          cię, że były gorsze niż to co mamy teraz (min. dotyczyły przebiegu i
          konstrukcji trasy S7 i TMP)...
          Reszty wypowiedzi frustratów nawet nie będę komentował. Kompleksy są
          czasem trudne do wyleczenia. Ponownje jednak zwracam uwagę
          na "kulturę" założyciela wątku, którego tak bronicie: "chamy w
          samolotach...". Rozumiem, że chamami są ci, którzy są posiadaczami
          samolotów i korzystają z legalnego lotniska. No comment.
          • Gość: nieulotny gwoli prawdy IP: *.centertel.pl 01.06.08, 17:49
            Właściwie nie zaliczasz się do dyskutantów, którym warto odpowiadać, ale zrobię to raz jeszcze gwoli przemilczanej przez Ciebie prawdy:
            "I żeby nie było niedomówień - jak zobaczysz pieszego na ścieżce
            ładuj się na niego rowerem. To jest różnica między mną,a tobą."
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=286&w=77961515&a=79522144
            Kontekst nie ma dla tej pogardy dla prawa nic do rzeczy.

            Nie bronię słowa "chamy", także dlatego, że mamy tu do czynienia przede wszystkim z bezprawiem. I należy piętnowanie zacząć od władz dopuszczających do tego. Aczkolwiek ludzie w samolotach też nie są bez winy bo naruszają obowiązujące tory latania i wiedzą że uprzykrzają życie tym na dole.

            O ile więc danie upustu bezradności w takiej emocjonalnej formie jak początek wątku można zrozumieć, o tyle Twoje (nawet bardziej pikantne) teksty - którymi raczysz "chamski napływ", radzisz "buzia w kubeł..." i bez żadnych podstaw określasz przeciwników latania nad miastem jako "napływowe towarzystwo" - można tłumaczyć tylko brakiem kultury i przerostem arogancji.

            Absurdalność Twoich skrótów myślowych już tu wskazywano, więc nie będę powtarzał. Podobnie jak wniosek z Twoich wywodów: "warszawskość od pokoleń ma się odwrotnie proporcjonalnie do poziomu kultury". A Ty dalej swoje... Pewnie należysz do tak zauroczonych sobą że nic takiego nie ma szans trafić (patrz 1 zdanie mojego wpisu), więc tkwij sobie radośnie w swoim samouwielbieniu na tle "chamskiego napływu".
            • Gość: Tomo Re: gwoli prawdy IP: *.merinet.pl 01.06.08, 21:31
              I co w moim wpisie zacytowanym przez ciebie jest takiego
              kontrowersyjnego? To że uważam iż ścieżka rowerowa jest przeznaczona
              dla rowerzystów, a chodnik dla pieszych? I że jeżeli normalne
              argumenty (znaki, słowa, mandaty) do KTÓREJKOLWIEK z tych grup nie
              trafiają to trzeba ich tego nauczyć w brutalny sposób? Rozumiem, że
              gdy jakiś debil najedzie na twoje dziecko na chodniku i połamie mu
              nogi grzecznie zwrócisz mu uwagę i pojedziesz z dzieciakiem do
              szpitala w celu założenia gipsu? Lub odwrotnie jadąc ścieżką
              rowerową biegnącą wzdłuż chodnika będziesz grzecznie zsiadał z
              roweru i omijał pieszych łażących po ścieżkach? Chyba modna ostatnio
              poprawność polityczna coś ci poprzestawiała w głowie. Ja jestem
              zdania, że w tak ewidentnych przypadkach tylko pała na d...
              skutkuje. Niestety...
              A osobiste wycieczki pod moim adresem możesz sobie darować - nie
              wzruszają mnie. Mam swoje poglądy i nie wstydzę się ich. Ty
              natomiast mam wrażenie ustawiasz się tak jak wiatr wieje i TV
              propaguje...
              Pozdrawiam nieuprzejmie.
          • Gość: Jam człek z Bielan Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.acn.waw.pl 01.06.08, 19:48
            Tomo, daj spokój, z protestującym oszołomstwem na argumenty nie wygrasz. Jedynym ich ratunkiem jest wyprowadzka do drewnianego domku gdzieś pod Sokółką. Zielona trawka, ptaszki ćwierkające, krasula mleko daje i żaden samolot nad głową nie lata, bo lotniska po sąsiedzku nie ma. Drugim wyjściem jest pozostanie na Bielanach i ZAAKCEPTOWANIE aeroklubu przy Księżycowej wraz z kanałem podejścia idącym nad Marymontem i Słodowcem. Albo krzykacze wyprowadzają się na łączkę z dala od miasta albo mieszkają na Bielanach i zaprzestają kłapania dziobami!
      • nessuno Re: Chamy w samolotach kupuję armatę 02.06.08, 09:10
        Gość portalu: Misiek napisał(a):
        > Ps. Hałas związany z kosztami życia w mieście to hałas związany z
        > ruchem samochodowym, transportem publicznym, lotnictwem pasażerskim,
        > koleją. Bynajmniej hałas związany z uprawianiem hobby naprawdę można
        > zlikwidować i przenieść w miejsce gdzie nie będzie dokuczał
        > dziesiątkom tysięcy ludzi. Niektórzy jednak mentalnie zatrzymali się
        > dawno dawno temu i reprezentują postawę z głębokiej komuny- może to
        > przypadłość bycia warszawiakiem z dziada pradziada.

        Bardzo trafna uwaga. Ciekawe, czy tym tzw."pilotom" z lubością latającym nad
        naszymi głowami nic nie przeszkadza.Może np.mieszkają w pobliżu ruchliwej trasy
        lub pod oknami własnych domów mają masę półgłówków na motorach(a ci,jak wiadomo
        potrafią być upierdliwi)i swoje frustracje z tym związane wyładowują w powietrzu?
        Głosy osobników pokroju Tomo lub Jam człek z Bielan świadczą o prostactwie
        tychże.Nie wspominam o zwrocie" pozdrawiam nieuprzejmie" bo to szczyt buractwa i
        słoma już nie tylko z butów ale i z klawiatury wystająca.Wstyd jednak za
        tych"warszawiaków", mentalny ciemnogród.
    • Gość: klm Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.chello.pl 08.06.08, 12:27
      Kolego ! Trzeba połączyć siły ! Daj namiary, to może razem damy
      radę, bo ja też jestem na nich okropnie w.ny.
      Można ich ruszyć prawnie, za łamanie przepisów dot. pułapu,
      natężenia hałasu, jakieś prawo UE jest w tym zakresie, do posłów
      jakiś można iść, ludzi, podpisy zebrać itd.
      Powinni latać nad ulicami, a latają nad osiedlami i mają wszystko
      gdzieś, ale do czasu...
      • Gość: Tomo Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.merinet.pl 08.06.08, 17:10
        Gość portalu: klm napisał(a):

        > Kolego ! Trzeba połączyć siły ! Daj namiary, to może razem damy
        > radę, bo ja też jestem na nich okropnie w.ny.
        > Można ich ruszyć prawnie, za łamanie przepisów dot. pułapu,
        > natężenia hałasu, jakieś prawo UE jest w tym zakresie, do posłów
        > jakiś można iść, ludzi, podpisy zebrać itd.
        > Powinni latać nad ulicami, a latają nad osiedlami i mają wszystko
        > gdzieś, ale do czasu...

        :)))))
        Nawet nie umiesz podać jednego rozsądnego powodu. "jakieś prawo UE"
        to jedyny Twój argument? Idź zbieraj te podpisy, leć do posłów.
        Zobaczysz jak dużo ludzi Cię poprze...
          • maweth Re: Chamy w samolotach kupuję armatę 09.06.08, 16:40
            A przepraszam to, że mój blok stoi 50 m od torów tramwajowych pozwala mi pisać
            skargi na jeżdzące tramwaje które rano spać nie dają albo jak przejeżdzają to
            nie słyszę co mówią w telewizorze. No wybaczcie...
            Jak komuś nie pasuje to niech się wyprowadzi na zieloną, zadupiastą Białołękę na
            przykład.
            • Gość: gawron Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.matrix.pl 09.06.08, 16:56
              Demagogia: tramwaje służą społeczeństwu, ceną za hałas jest komunikacja. poza tym torowiska można wyciszać.
              A z samolotów społeczeństwo nie ma żadnego pożytku tylko szkody.
              (proszę tylko nie pisać o lotnictwie ratunkowym, bo ono może sobie na Bemowie działać. przepędzić trzeba tylko aeroklub i prywatny biznes)

              Tomo, polecam ten wątek
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=76273388
              Tam narzekają na krakanie wron - pewnie jacyś napływowi nieświadomi, że wrony i sroki były tu od zawsze. Powinieneś tam też się wykazać i razem z maweth'em wysłać ich... sam nie wiem gdzie, ale na pewno coś wymyślicie;-)
              • maweth Re: Chamy w samolotach kupuję armatę 09.06.08, 17:09
                Tramwajami rzadko jeżdzę. Na ogół bus+metro, wiec niby dlaczego mam cierpieć
                kosztem innych.
                Samoloty słyszę, ale wogóle mi one nie przeszkadzają.. Np teraz nic chyba nawet
                nie lata, a nawet jeśli to niech sobie lata. Jest to pasja tych osób co latają i
                szanuję to. Póki żaden z samolotów (odpukać) nie rozbije się o mój blok to niech
                sobie latają...
                Zdecydowania bardziej mi przeszkadza cała gó..arzeria, która np. wczoraj cały
                dzień dudniła na trąbkach...
                • Gość: Misiek Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: 212.160.240.* 10.06.08, 10:20
                  Pasja kosztem tysięcy o ile nie kosztem dziesiątek tysiecy ludzi
                  super argumenatcja. Te osoby zasilą w przyszłości neurologów,
                  psychiatrów i lekarzy innych specjalności. No ale przeciez pasja
                  jest wazniejsza niż zdrowie ludzi. To nic, ze w W-wie jest hałas na
                  poziomie przekraczajacym granice bezpieczeństwa wynikający z kosztów
                  funkcjonowania miasta. Że hałas niebezpieczny dla zdrowia i jest
                  cichym zabójcą(tak własnie jest hałas jest niebezpieczny dla zdrowia
                  czego niektórzy tu nie rozumieją), że połowa dzieci w W-wie jest
                  przygłucha (takie były badania). Trzeba jescze uprawiać hałasliwe
                  hobby bo przecież byłoby za cicho.
                • Gość: gawron Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.matrix.pl 10.06.08, 11:50
                  Gość portalu: Tomo napisał(a):

                  > Gość portalu: gawron napisał(a):
                  > > A z samolotów społeczeństwo nie ma żadnego pożytku tylko szkody.
                  >
                  > Tego "mocnego i logicznego argumentu" nawet nie ma jak
                  > skomentować... :))))

                  Zrozumiałeś pewnie że chodziło mi o każdy pojazd w powietrzu i lotnictwo jako
                  całość?
                  Jeśli tak to gratuluję bystrości!
                  Jest też inna możliwość - zgadnij jaka.

                  > A wklejanie wątku o wronach świadczy jedynie o twojej desperacji w
                  > próbach udowodnienia czegoś nie do udowodnienia...

                  Chciałbym przeczytać jak udowadniasz korelację negatywnego nastawienia do
                  hałaśliwych awionetek z "napływowością" czy pochodzeniem. Bo to faktycznie
                  frapująca teoria.
                  Ale coś czuję że nadal będziesz udawać że nie rozumiesz pytania.
                  Bez żadnej desperacji oczywiście ;-)
                  • Gość: ciekawy_świata ehehe "Coś Pan z Grójca!?" IP: 213.61.29.* 10.06.08, 18:48
                    > Chciałbym przeczytać jak udowadniasz korelację negatywnego
                    nastawienia do hałaśliwych awionetek z "napływowością" czy
                    pochodzeniem. Bo to faktycznie frapująca teoria.

                    to czysta demagogia. tu chodzi o nieco inny mechanizm (zwany
                    potocznie pieniactwem). przeczytaj ten watek od poczatku to moze
                    zrozumiesz role "naplywu" w calej akcji protestow, zbierania
                    podpisow i kupowania armat. moim zdaniem to szczyt buractwa.



                    • Gość: Misiek Re: ehehe "Coś Pan z Grójca!?" IP: 212.160.240.* 11.06.08, 10:18
                      Nie jest pieniactwem walka o spokój i do tego walka słuszna.
                      Pieniactwem jest latanie ludziom nad głowami (łamiąc przy tym
                      przepisy)i nie dawanie im szans na wypoczynek. A swoją droga bardzo
                      prosze o wskazanie dowodów wpływu napływu na protesty i zbieranie
                      podpisów. Twój nick jest nieadekwatny do twojej osoby osoba ciekawa
                      świata powinna być troszke bardziej otwarta na ten świat.
                      • Gość: ciekawy_świata Re: ehehe "Coś Pan z Grójca!?" IP: 213.61.29.* 16.06.08, 16:58
                        alez ja jestem otwarty.

                        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5316351,Z_notatek_szczerego_dewelopera.html

                        i ci tez beda protestowac? zwezą groczewska? powiedza pozniej, ze w
                        folderze marketu nie bylo? tesco oprotestuja? samochodom dostawczym
                        droge zamkna? tu nie chodzi o walke z halasem! takie dzialania to
                        wlasnie pieniactwo. kupujac mieszkanie obok torow nie domagam sie
                        zamkniecia lini kolejowej tylko dlatego, ze mi sie wazony na
                        kredensie trzesa... to byl moj wybor i jesli okazal sie
                        nieprzemyslany to tylko i wylacznie moja wina. zrzucanie
                        odpowiedzialnosci na "chamow w samolotach" to wlasnie jest
                        pieniactwo.

                        co do naplywu....poczytaj wpisy pod zalaczonym artykulem. jest tam
                        taka uwaga, ze najwieksza "developerska sciema" trafia do ludzi nie
                        z warszawy (fragment o dojazdach). tyle tylko ze gdy beda w korku
                        stali to najwyzej zeby zacisna i beda psioczyc na "te wawe"... korka
                        oprotestowac sie nie da...
                  • Gość: Tomo Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.merinet.pl 11.06.08, 19:16
                    Gość portalu: gawron napisał(a):
                    > > > A z samolotów społeczeństwo nie ma żadnego pożytku tylko
                    szkody.
                    > >
                    > > Tego "mocnego i logicznego argumentu" nawet nie ma jak
                    > > skomentować... :))))
                    >
                    > Zrozumiałeś pewnie że chodziło mi o każdy pojazd w powietrzu i
                    lotnictwo jako
                    > całość?
                    > Jeśli tak to gratuluję bystrości!

                    Zrozumiałem dokładnie tak jak to napisałeś. Nie tylko ja zresztą.
                    Cofnij się może do podstawówki i naucz lepiej artykułować to co
                    chcesz powiedzieć / napisać...

                    > Chciałbym przeczytać jak udowadniasz korelację negatywnego
                    nastawienia do hałaśliwych awionetek z "napływowością" czy
                    pochodzeniem. Bo to faktycznie frapująca teoria.

                    I co? Zawiodłeś się biedaku, bo nic takiego nie nastąpiło?


              • Gość: Anonim Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.acn.waw.pl 04.09.08, 16:16
                Nie rozumiem wszystkich tych co narzekają na hałas od lotniska. Po pierwsze
                lotniska nie wybudowano wczoraj, po drugie macie jakieś kompleksy i wyżywacie
                się na bogu winnych pilotach. Tak najlepiej zamknąć lotnisko, wybudować nowe
                osiedla sklepy itp (wtedy to będziecie mieli hałas), zlikwidować lotnicze
                pogotowie ratunkowe bo wam za głośno (!) a wy gincie bo nie potrzebujecie tego
                !!!!!! !!! !! !!!! !! !!! !! !!! !! Macie żałosne argumenty i nie macie racji!
                Jeżeli chcecie sobie mieszkać w ciszy i spokuju to wyjedzcie na wieś (tylko taką
                gdzie nie ma kombajnów, traktorów, ani sklepów bo jeszce jakiś żul spod sklepu
                zacznie sie wydzierać i bedziecie chcieli go wyeksmitować:) i najlepiej gdzie
                trudno dojechać żeby było cicho).
                Jedno słowo najlepiej komentuje to wszystko : ŻAL!!!!!!!!
                • Gość: Szybownik z Babic. Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.acn.waw.pl 04.09.08, 22:56
                  Po przeczytaniu połowy postów zrezygnowałem z czytania dalszych, gdyż poprostu zaczęło mnie nudzic to całe wyzywanie sie...

                  A co do sprawy z lotniskiem. Moze od razu Okęcie zlikwidujemy? Bo przecież taki Boeing 767 cichy nie jest...

                  Wracając do tych waszych nieszczesnych korytarzy powietrznych to powiem ze jako nieliczne z lotnisk mamy tak pogmatwany, długi (i z tego powodu NIEBEZPIECZNY) krąg nadlotniskowy (dla niezorientowanych prosze poszukac na googlach lub na wiki definicji kregu nadlotniskowego). Trasa kręgu kiedys była jak na innych lotniskach teraz jest tak wyznaczona ze wzgledu na "wasze" skargi na hałas. Na innych (normalnych, niewielkich, aeroklubowych) lotniskach jak sama nazwa mówi - NADLOTNISKOWY krąg przebiega w promieniu 400-500m od lotniska. W takich przypadkach w razie jakiejś niebezpiecznej sytuacji, np: "odciecia" (niezamierzanego wyłaczenia sie) silnika pilot moze w kazdym miejscu na kregu mozliwosc powrotu na lotnisko. A co ma zrobic pilot lecacy nad Wisłą, ktoremu nagle wylaczy sie silnik?? Prawdopodbnie spadnie do Wisły, na Trase Toruńska bądź na jakies osiedle...

                  Dlaczego mieszkancy Hong-Kong'u moga zyc w zgodzie z miedzynarodowym lotniskiem ( duzo wiekszym od Okęcia a co dopiero "Bemowo")?

                  dla zainteresowanych krotki filmik obrazujacy co sie dzieje w Hong-Kong'u:

                  www.youtube.com/watch?v=UyU9OLqQ8XA&feature=user
                  • Gość: Bumper Re: Chamy w samolotach kupuję armatę IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.08, 23:21
                    Cześć szybowniku z Babic,

                    Kłania się szybownik z Lisich Kątów, ale mieszkający na Chomiczówce
                    przy lotnisku.

                    Daj sobie spokój z tutejszą societą - niczego tej durnocie nie
                    przetłumaczysz. Jak przelecisz nad nimi Puchaczem czy Piratem to i
                    tak najcichszy szumek skrzydeł będzie powodował skargi na zakłócanie
                    spokoju. Na tę societę to wiesz - gruszka w kabinie i... :-) :-) :-)

                    Pozdrowienia!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka