Dodaj do ulubionych

Tu nie wstyd karmić dziecko piersią: urzędy, ka...

IP: *.play-internet.pl 18.08.12, 14:22
Seks oralny też jest naturalny, a jednak nie uprawiamy go publicznie.
Skoro mamy ogólnie przyjętą normę społeczną, że części intymne w miejscach publicznych osłaniamy ubraniem to trzymajmy się tej normy, albo zgódźmy się na pełen naturyzm w przestrzeni publicznej.
Obserwuj wątek
    • stefanpajonk Tu nie wstyd karmić dziecko piersią: urzędy, ka... 18.08.12, 14:50
      Po co robić z igły widły, jak dziecko trzeba nakarmić to trzeba, jeśli wytrzyma albo było karmione przed wyjściem to ok nie zachodzi potrzeba "publicznego karmienia", jedynie matoł tego nie zrozumie. Pamiętam kiedyś matka jechała autobusem i dziecko domagało się jeść i co ? Po prostu go nakarmiła nikogo to nie obchodziło, naturalna reakcja.
      Widzę że nie ma o czym pisać to co roku pisze się o tym samym i temat wraca jak bumerang:
      - karmienie piersią (publiczne)
      - brzydcy i źli kierowcy
      - szaleni rowerzyści
      • Gość: Kottblum Hanna Re: Tu nie wstyd karmić dziecko piersią: urzędy, IP: *.play-internet.pl 18.08.12, 16:21
        Równie dobrze można napisać o człowieku, który ma problem z erekcją i nagle publicznie się podnieci, a będzie to pierwszy wzwód od miesiąca. No cóż, musi natychmiast poddać się kompulsywnej masturbacji w miejscu publicznym, ale zdrowy człowiek, nie znający takich problemów pewnie tego nie zrozumie.
        A przecież rozładowywanie napięcia seksualnego jest całkowicie naturalną reakcją.
        • Gość: qqryq Re: Tu nie wstyd karmić dziecko piersią: urzędy, IP: *.home.aster.pl 18.08.12, 22:06
          Cóż, widać u ciebie niedorozwój emocjonalny, mylenie pojęć i duże zwichrowanie na tle karmienia piersią.
          Porównywanie tych dwóch rzeczy jest nie tyle niepoważne, co świadczy o wybitnej głupocie. Jedyne, co może matka podług ciebie zrobić, to zamknąć się w domu z dzieckiem, lub truć je mlekiem krowim. Natura stworzyła nas tak jak stworzyła (wersja dla prawicy: Bóg stworzył nas tak jak stworzył), i nie zaopatrzyła nas ani w mleko uht w butelce ani nie dała dzieciom wyłącznika głodu. Karmienie jest więc naturalne i nie ma w tym nic złego.
          Oczywiście, można od razu zacząć to porównywać do sytuacji, w której ktoś musi oddać mocz, więc robi to na peronie, ale wszyscy po ukończeniu któregoś roku życia potrafimy sie juz powstrzymywać. Podobnie z erekcją i napięciem seksualnym, chęcią kradzieży, pobicia, etc. To wszystko potrafimy hamować... z wiekiem. Głodu niemowlę nie pohamuje.
          • Gość: Kottblum Hanna Re: Tu nie wstyd karmić dziecko piersią: urzędy, IP: *.play-internet.pl 18.08.12, 23:28
            Zapraszam do psychoanalizy, która w wielu odmianach uważa, że uczymy się panować nad naszymi popędami od najmłodszych lat, a zaczyna się od zakończenia karmienia piersią "na żądanie".
            A po drugie, o tym też już pisałam: "karmienie gdzie popadnie", jest jak najbardziej charakterystyczne dla wsi, natomiast przez stulecia, nie do pomyślenia w mieście.

            Tego być może też nikt nie zrozumie.
            • Gość: MIetek ze Szmulek No właśnie - wieś! IP: *.205.43.41.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.08.12, 00:40
              Trafiłaś w sedno. Do niedawna tego problemu w Warszawie nie było, bo mieszkali w niej Warszawiacy. Niestety, od paru lat napływają coraz to nowi i nowi przybysze z prowincji, i przywożą prowincjonalne i wiejskie zwyczaje do miasta. Skoro już 2/3 mieszkańców Warszawy to urodzeni w jakichś Wólkach, Kamieniach czy Zalesiach, to nie dziwota że chcą karmić dzieciaka gdzie popadnie... Zamiast tak zaplanować sobie czas aby nakarmić i przewinąć przed wyjściem z domu.
              • Gość: Kottblum Hanna Re: No właśnie - wieś! IP: *.play-internet.pl 19.08.12, 03:07
                Oczywiście, że wieś i to straszliwa. U moich rodziców na Sadybie sąsiedzi mieli zwyczaj wylewania zupy do zsypu, do momentu, aż go zamknięto, lub przez okno, wraz z innymi śmieciami. Dziwię się, że sr... nie chodzili za blok, wzorem chodzenia za chałupę, czy stodołę. Skoro ciągle wszyscy zwracają się tak ku naturalnym sposobom i metodom, to taka defekacja na świeżym powietrzu jest jak najbardziej naturalna.
                No cóż, ale nie ma się co dziwić, miasto, stało się egalitarne i przyswaja powoli zwyczaje wieśniaków, którzy do niego napływają.
                • bene_gesserit Re: No właśnie - wieś! 19.08.12, 09:46
                  Oj, wieś wieś. Bo miastowe to dopiero mają maniery.
                  • stefanpajonk Re: No właśnie - wieś! 19.08.12, 12:02
                    Piszecie że karmienie piersią w miejscu publicznym to wiocha, sami jednocześnie łamiąc dobre maniery , skoro 3/4 to przyjezdni to macie racje. Bo Ja jestem rodowitym warszawiakiem no i akurat tak wychodzi że was 1, 2, 3 to przyjezdni. Smuci mnie jedynie spłycenie myślenia, typowe dla drobnomieszczan, doszukiwania się erotyzmu czy zgorszenia przy matce karmiącej piersią. Wykluczam tu jakieś rzeczywiście chamskie sceny, ale nie zdarzyło mi się. Raczej kobiety są bardzo dyskretne w takich sytuacjach.

          • Gość: Kikir oj nie pier...l tylko POKA CYCKI!!!! IP: 178.73.48.* 19.08.12, 09:27
            jak te milf-y! :D
      • slash.slash Re: Tu nie wstyd karmić dziecko piersią: urzędy, 18.08.12, 19:56
        brak jeszcze:
        - psie kupy :)
    • Gość: Pm3 Oczywiście, że karmienie piersią IP: *.elk.mm.pl 18.08.12, 15:36
      jest czynnością naturalną. Jestem 66-letnim mężczyzną i pamiętam z czasów młodości, że kobiety karmiły piersią w miejscach publicznych i nikt z tego nie robił sensacji. Natomiast panie propagujące karmienie piersią w miejscach publicznych czynią to ostentacyjnie, jeśli nie prowokacyjnie. Przykład: w ubr. byłem w galerii sztuki i na ławce w centralnym miejscu sali usiadła młoda mama, wywaliła cyca i dała małemu do ssania. Pomiędzy nią a eksponatami przewijali się zwiedzający. Tymczasem ta pani mogłaby usiąść na tej samej ławce tyłem do eksponatów i ta dyskusja nie miałaby sensu. Przykład odwrotny - na przyjęciu koleżanka mojej synowej chciała nakarmić piersią dziecko. Wzięła niemowlaka, usiadła z nim na fotelu 3m od stołu i nakarmiła. Było jej wygodniej niż przy stole, a i dziecko miało większy komfort. Tak więc, młode panie, zamiast ostentacji i prowokacji, proponuje trochę wyczucia sytuacji i nikt nie będzie wam z tego powodu czynił afrontów.
      • todeskult Re: Oczywiście, że karmienie piersią 18.08.12, 15:52
        Robienie kupy też jest czynnością naturalną, jednak 99.9999999% ludzi raczej nie robi tego publicznie.
        • bene_gesserit Re: Oczywiście, że karmienie piersią 18.08.12, 23:14
          Yhy, a jak jesz cokolwiek, to chowasz się z tym w komórce. I pewnie gasisz światło, żeby cię mogli tylko na noktowizorach podejrzeć? Głupku - ty i tobie podobni - skumajcie raz i na zawsze, ze trzymiesięczny maluch nie jest w stanie zrozumieć ani słowa, tym bardziej frazy 'za pół godziny, jak dojedziemy do domu'. I że tobie i tobie podobnym 'wrzeszczące bachory' (wrzeszczące, bo głodne) też przeszkadzają. A jakby tak wasze chciejstwa i zachcianki potraktować poważnie, to dzieci powinno się - wraz z matkami niemowląt - chować przez pierwszych 10 lat życia w zamknięciu. Bo matki karmią piersią, bo głodne dzieci krzyczą, bo maluchy biegają...

          A potem plujecie na forach, że rodzi się mało dzieci i kto będzie na waszą emeryturę zarabiał.
          • todeskult Re: Oczywiście, że karmienie piersią 19.08.12, 01:32
            Kolejna wojująca mamuśka? Nigdzie nie napisałem że maluchy mi przeszkadzają, wykpiłem tylko przedpiścę że używa argumentu "że to czynność fizjologiczna", podałem jako przykład inną "czynność fizjologiczną" która nie jest akceptowana jeśli robić to publicznie, bo stosowanie takich kryteriów jest głupie, stąda taka odpowiedź. A to że rodzi się mało dzieci to mam gdzieś szczerze powiedziawszy, ale to temat na inną dyskusję.
            • bene_gesserit Re: Oczywiście, że karmienie piersią 19.08.12, 01:44
              Kolejny sprytny inaczej?
              Nie rozumiesz fałszu analogii, którą podałeś? Dziecko nie panuje nad swoim ciałem, w przeciwieństwie do dorosłego. Karmienie niemowlęcia nie jest ani zachcianką, ani potrzebą fizjologiczną MATKI, ale potrzebą DZIECKA. Które ani nie zrozumie, że 'musi' poczekać, ani nie jest w stanie zająć się czymś innym, żeby nie myśleć o głodzie. Dlatego porównywanie sytuacji karmienia malucha z dorosłym facetem, który ma ochotę zamachać fujarą w miejscu publicznym jest co najmniej idiotyczne.
              • Gość: sawka Re: Oczywiście, że karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.12, 09:46
                Moi drodzy, ja myślę, że pytanie nie brzmi "czy karmić dziecko" tylko "jak i gdzie." I o to właśnie chodzi. I nie wiem również dlaczego młodym mamom tak bardzo zależy na tym, aby czynność karmienia, która jest naturalna i przyjemna dla tych dwoje (matki i dziecka) tak koniecznie upublicznić i wystawić na ciekawskie, a jak się można przekonać również w większości niechętne spojrzenia obcych ludzi. To chyba w ich interesie powinno być utrzymanie intymności....
                • bene_gesserit Re: Oczywiście, że karmienie piersią 19.08.12, 10:42
                  A ja nie bardzo rozumiem, gdzie wy wszyscy widujecie codziennie karmiące ostentacyjnie piersią matki. Wiele ze swojego czasu poza pracą spędzam w ścisłym centrum, w ludnej przestrzeni publicznej i nie udało mi się zobaczyć ani jednej, a wzrok mam jak sokolica.
                  • fedorczyk4 Re: Oczywiście, że karmienie piersią 19.08.12, 14:28
                    bene_gesserit napisała:

                    > A ja nie bardzo rozumiem, gdzie wy wszyscy widujecie codziennie karmiące ostent
                    > acyjnie piersią matki. Wiele ze swojego czasu poza pracą spędzam w ścisłym cent
                    > rum, w ludnej przestrzeni publicznej i nie udało mi się zobaczyć ani jednej, a
                    > wzrok mam jak sokolica.
                    >
                    >
                    Codziennie nie widuję. To fakt bezsporny. Bo też osób które robią to w sposób ostentacyjny jest znacznie mniej niż walczących o prawo do tej ostentacji. Najwyraźniej:-)
                    Kilka matek które zauważyłam na przestrzeni kilkunastu miesięcy, robiła to rzeczywiście ostentacyjnie i z wyraźnym zamiarem bycia zauważonymi. Dlatego dziwi mnie potrzeba tej mniejszości do stawania do takiego boju.
                    Oczywistą i niepodlegającą dyskusji rzeczą jest dla mnie konieczność tworzenie miejsc dla matek z dziećmi. Tak jak faktem równie bezspornym jest możliwość organizowania sobie życia tak żeby nie być narażonym na "wgapiaczy".
                    Raz jeszcze powtórzę, to nie jest akt wstydliwy, ale raczej z samej natury rzeczy intymny i jako taki raczej nie powinien być ani sobie, ani innym fundowany na siłę. Bo staje się utożsamiany
                    z opalaniem w bieliźnie na parkowych trawnikach, czy wywalaniem tłustego męskiego kałduna na ulicy.
              • Gość: kasia Re: Oczywiście, że karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.12, 13:50
                mozna pokarm odciagnąc i nakarmic dziecko butelka a nie cyca wywalac. moze i dziecko nie rozumie zbyt wiele, ale mamuśka chyba powinna?
      • Gość: Kottblum Hanna Re: Oczywiście, że karmienie piersią IP: *.play-internet.pl 18.08.12, 16:27
        Oczywiście, że jest czynnością naturalną i chłopki w polu całe życie to robiły, natomiast na salonach miejskich było to zupełnie nie do przyjęcia. Wystarczy sięgnąć do historii literatury.
        • bene_gesserit Re: Oczywiście, że karmienie piersią 19.08.12, 01:04
          Tak, współczesne damy również powinny wynająć mamki. Oraz surogatki, bo poród też jest przeraźliwie fizjologiczny, w dodatku nie sposób zachować uprzejmego wyrazu twarzy, więc lepiej i tę czynność oddać chłopkom.
          • fedorczyk4 Re: Oczywiście, że karmienie piersią 19.08.12, 08:42
            bene_gesserit napisała:


            Chyba jednak generalnie trochę przesadzasz. Nie możesz ludziom narzucać swojej wizji aktu fizjologicznego.
            Nie uważam karmienia piersią za coś wstydliwego, też uważam że w mieście powinny być miejsca dla kobiet karmiących, że nie jest to coś z zasady obrzydliwego, że jesli kobieta chce, a dziecko musi etc.....
            Ale odchowałam trójkę dzieci, piersią karmionych i też doskonale wiem, że wbrew temu co piszesz można wszystko spokojnie zaplanować. I mowy nie było o zmykaniu się na czas "odchowywania" w domu. Zawsze prowadziłam bardzo aktywny tryb życia. Jeszcze pracując karmiłam piersią, więc bardzo dokładnie musiałam planować:-)
            Sytuacje w których staje sie przed koniecznością karmienia w miejscu publicznym naprawdę nie zdarzają się codziennie. Chyba, że ktoś zdecydował, że macierzyństwo nie zmieni zupełnie niczego w jego rozkładzie zajęć. A to już nie jest "naturalne", to jest przejaw skrajnego egoizmu, który dziecku też może czkawka się odbić.
            Nie przeszkadza mi "publicznamatkakarmiąca", ale też chcę nie być zmuszana do patrzenie na to w majestacie prawa. Dla jednych jest to piękne i wzruszajace, dla mnie widok nie zawsze jest estetyczny, a dla wielu osób szokujący i wcale nie musi to być zacofanie, czy hipokryzja.
            Trzeba szanować obie strony tej piersi:-)
            • bene_gesserit Re: Oczywiście, że karmienie piersią 19.08.12, 09:36
              Nie, nie przesadzam. Nie można niemowlęciu wytłumaczyć, ze ma poczekać godzine, bo teraz mama jest w sklepie/parku i nie może karmić, ponieważ 'nie może narzucać ludziom swojej wizji aktu fizjologicznego'.

              W przestrzeni publicznej Warszawy nie ma w zasadzie miejsc dla matek z dzieckiem. W bardzo niewielu są przewijaki, ale nie ma miejsca na karmienie. Mają się chować w ubikacjach?

              Nikt nikogo nie zmusza do patrzenia na proces karmienia. Naprawdę trudno mi wyobrazić sobie sytuacje, w której ktoś jest zmuszony na to patrzeć - chyba tylko na podwójnych miejscach w autobusie lub pociągu. Ale żyję już kilkadziesiąt lat, codziennie przejeżdzam przez pół miasta, kilka razy w tygodniu bywam w sklepach, knajpach i kawiarniach i tylko raz widziałam karmiącą z odległości mniejszej niż dwadzieścia metrów - w bliskiej rodzinie. Za to - jak wynika ze smutnej lektury tego wątku - są ludzie, którzy widząc matkę zabierającą się do karmienia dziecka - podchodzą tak blisko, jak się da i ofensywnie się gapią. A wystarczy odwrócić wzrok i pójść dalej. Cały problem nagle znika.
    • Gość: lola Tu nie wstyd karmić dziecko piersią: urzędy, ka... IP: *.acn.waw.pl 18.08.12, 18:22
      to nie wstyd, ale można to robić dyskretnie. W piątek byłam w centrum handlowym Wola Park. W głownym ciągu komunikacyjnym na samym środku siedziała matka i karmiła dziecko.Nie był to niemowlak (na oko 9-10 miesięcy ) Mama wyciągnęla monstrualną pierś na wierzch a druga też obok sterczała. Nawet ja kobieta byłam zażenowana. Można to było zrobić w miejscu ustronnym ławek tam nie brakuje.
      • slash.slash Re: Tu nie wstyd karmić dziecko piersią: urzędy, 18.08.12, 19:55
        Wydaje mi się, że część babek walczy celowo o "wolność" do takich demonstracji.
      • wsciekly_pies3 Re: Tu nie wstyd karmić dziecko piersią: urzędy, 18.08.12, 20:23
        Doucz się - to był niemowlak.
    • Gość: sawka Tu nie wstyd karmić dziecko piersią: urzędy, ka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.12, 19:12
      Oczywiście, ze karmienie piersią jest naturalne, ale nikt postronny nie musi być narażony na oglądanie takich scen. To nie jest ani apetyczne, ani miłe. I dziwie sie paniom, że w ogóle walczą o coś takiego. Powinny zająć sie raczej walką o powstawanie miejsc do tego przeznaczonych, ładnie i funkcjonalnie urządzonych pokoi, z możliwością przewinięcia dziecka i swobodnego nakarmienia. To co jest naturalne, nie musi być publiczne. Miejmy szacunek do obydwu stron i do mam, które potrzebują karmić i do zwykłych ludzi, którzy nie maja ochoty na to patrzeć.
      • fedorczyk4 Re: Tu nie wstyd karmić dziecko piersią: urzędy, 18.08.12, 19:42
        Gość portalu: sawka napisał(a):
        > Miejmy szacunek do obydwu stron i do mam,
        > które potrzebują karmić i do zwykłych ludzi, którzy nie maja ochoty na to patr
        > zeć.
        Zgadzam się z Tobą całkowicie.
      • Gość: ciekawe Re: Tu nie wstyd karmić dziecko piersią: urzędy, IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.08.12, 20:32
        Jakże rzadki przykład kompromisowej wypowiedzi!
    • Gość: abc Tu nie wstyd karmić dziecko piersią: urzędy, ka... IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.08.12, 20:45
      Ja rozumiem, że dziecko może być głodne, że jest karmione "na zawołanie" itp, ale nie mam ochoty będąc w restauracji, jedząc obiad za który płacę oglądać sceny karmienia i słyszeć nieapetyczne ciamkania cyca. W innych miejscach mi to nie przeszkadza
    • naprawdetrzezwy Uporządkujmy fakty; 18.08.12, 22:13
      publiczne jedzenie nie jest kul. Po prostu nie żre się na ulicy i już.
      Natomiast nakarmienie malucha jest zrozumiałe, ale nie można z tym się obnosić (epatować).

      To tak jak z rowerem: jeżdżenie nim jest kul, ale branie udziału w Masie Kretynicznej już nie...
      • bene_gesserit Re: Uporządkujmy fakty; 18.08.12, 23:16
        Ciekawe, ilu uczestników widziało 'obnoszenie się' z karmieniem piersią. Ja widziałam raz, w bliskim gronie rodzinnym. A niemowlęta z matkami na ulicy mijam codziennie. O czym wy piszecie? O wiele częściej widzę forumowiczów ssących problemy z własnego brudnego palca.
        • Gość: Kottblum Hanna Re: Uporządkujmy fakty; IP: *.play-internet.pl 18.08.12, 23:34
          Otóż, ja widziałam, nie dalej jak we wtorek (14.08), w centrum handlowym Promenada i zrobiłam to co zawsze robię w takich sytuacjach - bezczelnie gapiłam się "mamusi" w dekolt, w końcu jak się publicznie obnaża, to musi się liczyć z tym, że będę chciała jej biust porównać ze swoim, a im dłużej patrzę, tym lepszy mam punkt odniesienia.
          • bene_gesserit Re: Uporządkujmy fakty; 19.08.12, 00:59
            O, naprawiaczka świata wzrokiem. Świetna metoda, na pewno skutkuje. Może następnym razem dasz karmiącej po twarzy? Dla dobra społeczeństwa, oczywiście.

            Podejdzie, napatrzy się, potem pluje na forum. Czekasz na oklaski?
            • Gość: sztywny_ciul Re: Uporządkujmy fakty; IP: *.artnet.pl 19.08.12, 02:06
              a mi wacek radośnie rośnie na widok cyca płynącego mlekiem
              • bene_gesserit Re: Uporządkujmy fakty; 19.08.12, 09:45
                Są specjalne wuwuwu dla takich jak ty - a twoja mamusia pewnie ma nam duzo do opowiedzenia :D
        • naprawdetrzezwy Re: Uporządkujmy fakty; 19.08.12, 11:10
          bene_gesserit napisała:

          > Ciekawe, ilu uczestników widziało 'obnoszenie się' z karmieniem piersią.

          Uczestników czego?
          ;>>>

          > A niemowlęta z matkami na ulicy mijam c
          > odziennie.

          To żyjesz w dziwnej okolicy, bo normalnie się nie widuje matek karmiących na ulicach.
          Po prostu nie mają specjalnie gdzie przycupnąć - brak ławek.
          ;>>>


          > O czym wy piszecie?

          Przeczytaj raz jeszcze, ale powoli, skoro nie rozumiesz prostych zdań.
          ;>>>

          > O wiele częściej widzę forumowiczów ssących prob
          > lemy z własnego brudnego palca.

          Ale my nie wiemy gdzie przesiadujesz - przenieś się w jakieś normalne miejsce...
    • Gość: sebpl Problem leży gdzie indziej... IP: *.play-internet.pl 18.08.12, 23:52
      Kwilenie dziecka jest dla matki tak silnym bodźcem, że chowa konwenanse do kieszeni! Czuje się uwolniona z krępujących więzów opinii, tych których imperatyw nakarmienia - tej konkretnej istoty - nie dotyczy. Tak więc na nic nadzieja domorosłych "oburzonych" teoretyków życia społecznego. Ani matka, ani natura, ani Jezus/Boziewicz/Gumowska was nie wysłucha. Pora obrazić się na ten okrutny świat! Dla jego naprawienia, do wyboru:
      - samobiczowanie się, za spojrzenie w dekolt karmiącej;
      - spowiedź za grzeszne myśli podczas podglądania;
      - ucięcie ręki, która w decydującym momencie nie podsunęła mleka UHT;
      - do końca swych dni pisanie postów na forum gazety.pl.
      Cokolwiek nie zrobicie, i tak będziecie tylko męczennikami...

      ---
      Śladami kota Filemona... tup... tup... tup...
      • Gość: MIetek ze Szmulek Parcie na pęcherz IP: *.205.43.41.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.08.12, 00:48
        Parcie na pęcherz po paru piwach jest też bardzo silnym bodźcem. Ale jakoś nigdy nie czuję się zwolniony z konwenansów na tyle aby sobie ulżyć przy wszystkich. Zawsze staram się powstrzymać i dotrzeć choćby do najbliższej bramy.
        • bene_gesserit Re: Parcie na pęcherz 19.08.12, 01:05
          A ty tak na poważnie porównujesz swoje możliwości panowania nad ciałem do możliwości trzymiesięcznego niemowlaka? Congrats o_O
          • Gość: Kottblum Hanna Re: Parcie na pęcherz IP: *.play-internet.pl 19.08.12, 03:00
            Po to ma takie trzymiesięczne niemowlę matkę, żeby za niego kontolowała tę wolę i tak planowała wszystko, żeby nie musieć go targać wszędzie ze sobą. Co to w ogóle za pomysł, żeby tego dzieciaka tak umęczyć i nosić wszędzie ze sobą, cóż takiego może mieć do załatwiania matka niemowlaka w mieście? Zakładając nawet, że ma go karmić piersią 8 razy na dobę, i będzie to robiła wyłącznie od rana, do wieczora, to i tak są to dwugodzinne przerwy; nie widze powodu, żeby dłużej męczyć dzieciaka.
            • Gość: mummy "wywalanie cyca" IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.08.12, 06:27
              Mam dwoje dzieci, oboje karmiłam piersią i szczerze mówiąc nie zdarzyła mi się sytuacja, żeby ko nbieczne było karmienie w miejscu publicznym. Przecież dziecko nie je nonstop, tylko co kilka godzin i spokojnie można sobie zaplanować wyjście MIĘDZY karmieniami.
              Zdarzyło mi się być kilkakrotnie świadkiem "wywalania cyca" z wielką ostentacją np. w restauracji i jakoś nie potrafiłam się postawić na miejscu tych "nowoczesnych" mamusiek - czy dla nich samych nie jest to krępujące? Dla mnie karmienie to były specjalne, bardzo intymne chwile ogromnej bliskości z dzieckiem i nie chciałabym tego robić publicznie. JUz abstrahuję od tego, że żadna to przyjmenośc ciągnąć niemowlaka do centrum handlowego czy restauracji - mleko można odciągnąć do butelki, zostawić męzowi/babci/niani i przez te kilka godzin odpocząc psychicznie robiąc sobie spokojnie zakup albo plotkując przy kawiarnianym stoliku:)

              • Gość: widz 100% IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.12, 08:39
                amen
              • bene_gesserit Re: "wywalanie cyca" 19.08.12, 09:43
                To ciekawe, ze wykarmiłaś dwoje dzieci i nie umiesz nazwać tej - na pozór intymnej i czułej sytuacji inaczej niz 'wywalanie cyca'.
                Być może ty mogłaś zaplanować sobie zycie tak, ze wychodziłaś między karmieniami. Być może one nie mogą czy nie umieją, bo ich mężowie siedzą akurat w pracy, babcia nie chce się opiekować dzieckiem, a na nianie zwyczajnie nie mają pieniędzy. Mają do tego prawo. Ich dzieci mają prawo do nie bycia głodnymi.

                A karmienie piersią w przestrzeni publicznej nie jest nowoczesne. Przeciwnie.
            • bene_gesserit Re: Parcie na pęcherz 19.08.12, 09:40
              Naprawdę, nie każdego stać na opiekunkę do dziecka. Ale owszem, możesz założyć jakiś fundusz lub fundację, która umożliwi zbieranie pieniędzy na piastunki i nianie. Ewentualnie - widząc karmiącą matkę - możesz odwrócić wzrok i pójść dalej. Co wybierasz?.
          • Gość: mummy Re: Parcie na pęcherz IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.08.12, 06:30
            A ty miałaś/miałeś w ogóle do czynienia z niemowlakiem? Zapewniam cię, że czy to noworodek, czy trzymiesięczniak, czy roczniak jada CO KILKA GODZIN, nigdy nie dzieje się to znienacka i naprawdę nietrudno przewidzieć, kiedy znowu będzie hgłodny i tak sobie zaplanować dzień, żby - jeśli już mamusia czuje nieodparta potrzebę "spacerowania" po Promenadzie czy Tesco - odbyło się to MIĘDZY porami karmienia...
            • bene_gesserit Re: Parcie na pęcherz 19.08.12, 09:44
              Ale poważnie ktokolwiek ma sobie planować zycie tak, żeby wracac do domu co kilka godzin by TY i tobie podobni wpadają w histerię kiedy zobaczą karmiącą? Siedzcie w domu, ewentualnie kupcie sobie antykarmicielskie klapki na oczy.
    • Gość: elo Czym stało się dla lewaków dziecko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.12, 10:02
      Można usunąć ciążę. Sposród kilku zarodków wmprocesie in vitro wybrać ten najlepszy, resztę zabić. Ale jak już się urodzi -trzeba się z tym obnosić: 'teraz wszyscy musicie mnie wielbic, boO POŚWIĘCIŁAM SIĘ i urodziłam!'
    • Gość: wawa2 Z publicznego obnażania się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.12, 10:04
      i pozwalania kilkulatkom na ssanie ich piersi te panie czerpią przyjemnośc seksualną. Zapytajcie ich mężów, ile to zmienia w ich małżeńskim pożyciu.
    • splash.nn Tu nie wstyd karmić dziecko piersią: urzędy, ka... 19.08.12, 16:53
      Gdybyż jeszcze te biusty wyglądały jako tako - a są one przeważnie obrzydliwe i zaniedbane. I to przez młode kobiety, które zapewne sobie myślą, że macierzyństwo i karmienie zwalnia je z dbania o siebie.
      I to właśnie, a nie publiczne karmienie jako takie, budzi mój wstręt. I tego powinny się wstydzić karmiące. Rozstępów na brzuchu przecież chyba nie pokazują publicznie?
      Acha, żeby nie było wątpliwości - jestem rodzaju żeńskiego, popieram rewolucję obyczajową;)
    • Gość: Facet Te chore baby po prostu podniecają się IP: *.182.154.105.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.08.12, 20:31
      Uwielbiają demonstrować coś innym. Przykład: tutaj. Na kolana chamy, świeta Matka karmi! Zakompleksione kretynki żałośnie spragnione atencji i podziwu.
      • fedorczyk4 Re: Te chore baby po prostu podniecają się 19.08.12, 21:25
        Kompletnie Cię pogieło i na dodatek nie przeczytałeś tego do czego sam podajesz link. Dziewczyna wyraźnie podkreśla że robi to DYSKRETNIE, bo nie lubi sie pokazywać!!!!
        Jak juz coś krytykujesz to przynajmniej sprawdź co, tępaku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka