Dodaj do ulubionych

Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zapac...

IP: *.home.aster.pl 07.09.12, 10:15
Jakoś mi nie pasuje krzewienie kultury do obszczymurków i gołodupców z plastykowym kubkiem w ręku...
Obserwuj wątek
    • Gość: haha! Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zapac... IP: *.internetdsl.tpnet.pl.A.115.19.83.in-addr.arpa 07.09.12, 10:26
      Przez parę tygodni media starały się udowodnić, że donos na bar Powiśle składały całe zastępy moherowych piewców radia Maryja. Tymczasem okazuje się, że autorami pomysłu są postępawe ssaki dążące do samozagłady :)
      • Gość: Thomas Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap IP: *.devs.futuro.pl 07.09.12, 10:31
        problemem jest raczej brak publicznych toalet o ludzkim standardzie.
        Czasem postawia gdzies TOI TOI i mysla ze to sprawe zalatwia...

        • asperamanka Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap 07.09.12, 10:50
          Problemem jest w ogóle myślenie, że jakikolwiek toi-toi sprawę załatwia. Te przenośne kible wymyślono do stosowania w sytuacjach szczególnych, na budowach czy imprezach masowych typu jakiś "Przystanek Woodstock". Obstawianie stałych knajp w mieście plastikowymi sławojkami i udawanie że to jest OK, to przejaw jakiegoś chorego myślenia.

          Po prostu żadna stała knajpa nie powinna mieć prawa powstać, jeśli nie ma toalety o odpowiedniej liczbie stałych "oczek", i tyle w temacie. Takie zresztą przepisy jeszcze nie tak dawno obowiązywały.
          • Gość: __ Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.12, 12:00
            A tu się nie zgodzę. W Holandii toi toje stoją jako normalne publiczne toalety. Na stałe. Po prostu są podłączone do kanalizacji i regularnie sprzątane.
            • elorapik Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap 07.09.12, 13:18
              Jasne, wszystko można obstawić plastikowymi kiblami. Ale jak to wygląda? Poza tym załatwiania swoich potrzeb w takim miejscu to masakra, wchodzi się na bezdechu i stara się sikać jak najszybciej. O tym, żeby umyć ręce można tylko pomażyć.
              Wcale nie trzeba budować wielkich szaletów gdzie na raz może się załatwiać 10-20 osób, z dedykowaną babcią klozetową itp. Fajne rozwiązanie widziałem w Berlinie, estetyczna budką o powierzchni z 3-4m2 z automatycznymi drzwiami które otwierały się po wrzuceniu 50 centów. W środku woda, mydło itp. Na wypadek bezdomnych szukających noclegu za 50 centów, drzwi się automatycznie odblokowywały po 20 minutach.
              • piotr_ze_wsi Zezwolenie, nie koncesja. 07.09.12, 14:01
                Nie udziela się koncesji na sprzedaż napojów alkoholowych, lecz zwyczajnego zezwolenia.
                To tak na marginesie.
    • Gość: Bromba Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zapac... IP: 193.109.225.* 07.09.12, 10:32
      Na początku lata, w weekendowe przedpołudnie, przechodziliśmy z rodzinką koło klubu, chcieliśmy dostać się po schodach na stację, pooglądać piękne kolorowe ściany przejścia. Cały chodnik był zaśmiecony - pety, plastikowe kubki, porozbijane szkło, syf i smród moczu.
      Zaznaczam, że jestem osobą młodą, uwielbiam i popieram takie miejsca, ale w granicach dobrego smaku, kultury i poszanowania dla mieszkańców i innych użytkowników przestrzeni.

      • shappey Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap 07.09.12, 10:52
        Na stacji Powiśle przejście jest w pięknym białym kolorze...?
        • Gość: Bromba Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap IP: 193.109.225.* 07.09.12, 13:18
          nie wiem jak jest teraz, kiedy jakiś czas temu tam byliśmy (przejście schodami na stację) to ściany były pięknie, kolorowo pomalowane:
          puszka.waw.pl/lets_colour-projekt-pl-1906.html (wtedy jeszcze bez tych bazgrołów na wierzchu).

          • shappey Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap 07.09.12, 15:50
            O, całkiem fajnie to wyglądało. A kiedy to było? Bo od strony Wisły to przejściem pod koniec czerwca ostatni raz szłam, a od Alej na pewno jest na biało teraz.
    • m6716 ten mocz to nie jest zwykły mocz 07.09.12, 10:32
      to mocz elit rozrywkowych stolicy; za 20 lat będzie wart krocie na aukcjach Sotheby's
    • Gość: MojAdresPrzyMoscie Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zapac... IP: *.bit-polska.pl 07.09.12, 10:33
      Heh zabawne, mieszkam przy al. 3 maja i nigdy Powiśle mi nie przeszkadzało, zdecydowanie głośniejsza jest estakada Mostu Poniatowskiego i praktycznie muzyka nie miała szans się przebić po za hałas ruchu miejskiego. Co do moczu, to raczej jest problem z brakiem jakiejkolwiek publicznej toalety w tej okolicy i ludzie nie mają jak załatwiać swoich potrzeb...i nie mówie tu tylko o bywalcach klubów. Proponuje się przejść po basztach mostu...
      • Gość: gość Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap IP: *.nat.student.pw.edu.pl 07.09.12, 10:36
        Nie od dziś Powiśle słynie z tego, iż leży na "melanżowym szlaku", jak to chętnie określają trasę weekendowych imprez studenci i inna bawiąca się młodzież.
      • elorapik Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap 07.09.12, 13:22
        A to ciekawe, bo w nocy w okolice Tamki/Solca odgłosy z klubu dochodziły.
        Co do toalet, to właściciel klubu powinien dbać o to, żeby mieć tam przepustowość większą niż potrzeby gości. A nie oszukujmy się w PKP Powiśle były kolejki nawet jak nie było tam tłumu.
    • Gość: gościu Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap IP: *.nat.student.pw.edu.pl 07.09.12, 10:34
      Pytany, czy coś się w jego klubie zmieniło, przytakuje: - Owszem, jest o wiele mniej ludzi.

      Właścicielowi chodzi o krzewienie kultury, czy zyski z budki z piwem? Bo jeśli to pierwsze, to powinien być zadowolony, iż nie straż miejska go wyręczyła z (przykrego) obowiązku tłumaczenia ludziom, że w śródmiejskich krzakach nie załatwia się swoich potrzeb fizjologicznych. I najwidoczniej to ci ludzie przestali przychodzić do Powiśla. Jeśli jednak to drugie, to znaczy, iż akceptował poprzedni stan rzeczy, mając na uwadze jedynie swoje zyski, a nie komfort mieszkańców, którzy mieszkają tutaj od nastu lat, w przeciwieństwie do gości klubu, którzy przychodzą tutaj się bawić bez myślenia, co będzie rano...
      • Gość: gościu Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap IP: *.nat.student.pw.edu.pl 07.09.12, 10:40
        Dodam jeszcze jedną perełkę z wywiadu:

        W Szwajcarii czy Norwegii osoby, u których mieszkałem, prosiły, by po godz. 22 nie włączać pralki ani nie brać prysznica, bo to może przeszkadzać sąsiadom. Nie zapomnę też, jak policjant w Wiedniu kazał kierowcy stojącego na światłach samochodu ściszyć dudniącą muzykę.

        - Widać tam nie wiedzą, na czym polegają prawdziwa kultura i zasady współżycia społecznego.


        Wyszło szydło z worka! kulturą jest przeszkadzanie innym, w takim razie Warszawa Powiśle może dumnie nosić miano krzewiciela kultury w "tym smutnym jak p.da mieście"
        • Gość: mops gościu - nie pogrążaj się IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.12, 10:43
          jeśli nie potrafisz z wypowiedzi wyciągnąć właściwych informacji to pewnie na hasło bombowa zabawa reagujesz strachem i obawą przed prawdziwą eksplozją...
    • Gość: Dziki Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zapac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.12, 10:35
      "Bawiący się" na Powiślu-młodzi, światowi i z korporacji nie szczają bez celu po bramach i zakamarkach. Oni tak jak psy znaczą teren. Kiedy "zmęczenie" zabawą da się im we znaki, to dzięki tej ścieżce zapachowej mogą też wrócić do domu.
      A tam, już u siebie, żadnemu baranowi nie przyjdzie do głowy nalanie komyś przed klatką czy w windzie, no bo co powiedzą/pomyślą sąsiedzi ? Że jakich cham ze wsi się sprowadził. A że łociec z matulą sprzedali rodzinne morgi, coby dziecku we Warsiawie łapartment kupić to inna sprawa.
    • jotembi "zapach"...? 07.09.12, 10:36
      gratuluję autorowi notki totalnego braku wyczucia językowego
      choć właściwie to normalne w młodszych pokoleniach które wyjątkowo słabo opanowały język ojczysty
      powinno być "odór" moczu
      to tak na marginesie
      autor i tak biedny nie zrozumie o co mi chodzi
    • Gość: szczupak Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.12, 10:36
      tych ludzi powinno się edukować od podstaw - gdzie można się załatwiać, jak wodę spuścić, jak się podetrzeć i tak dalej. Nie zaliczyli oni bowiem edukacji przedszkolnej i w szkole podstawowej. Powinni zatem obligatoryjnie, ale tym razem za własne pieniądze, przejść takie kursy.
    • Gość: były mieszkaniec Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zapac... IP: *.dynamic.mm.pl 07.09.12, 10:40
      Powiśle sprzed 10 lat było ok. Teraz schodzi na psy. Spokój się skończył, bezsensownie zabudowują każdy skrawek terenu, a jednocześnie pozwalają na powstawanie pijackich mordowni. Jak babkę kocham, nie idzie się tam ani wyspać, ani kulturalnie pobawić!
      Gratuluję spółdzielniom, developerom i władzom :/
      • saguar_bro zgadzam się 07.09.12, 12:28
        Mieszkam na Solcu/Powiślu (najpierw na Śniegockiej, aktualnie obok BUW) od 1996 i powiem, że ta niegdyś spokojna enklawa zieleni w zasyfionym Śródmieściu zmienia sie niestety na gorsze, w dużej mierze niestety przez to, że stała sie "modna" - właśnie przez takie "lokale" jak Warszawa Powiśle, Plac Zabaw czy Cud nad Wisłą. To co działo się w letnie noce na "imprezowym szlaku" od Lodów na Patyku (nota bene kolejne miejsce w którym pan Redkie oszczędza na toalecie - jedna koedukacyjna na dwupoziomowy lokal) do Cudu nad Wisłą i na bulwarch wokół CNK zasługuje na niejedną wizytę służb porządkowych
    • asperamanka Mamy nową koncepcję obrony "kultury" 07.09.12, 10:41
      Jak widać, nie kijem go, to pałką. Najpierw czytaliśmy o "kultowych klubokawiarniach" i mieliśmy wideoklipy celebrytów, a teraz Pani Zarządca z troską pochyla się nad problemem utrzymania działalności tych przybytków w "cywilizowanych" ramach, przy czym okazuje się, że głównym problemem jest "zapach moczu", a ta "kultura" i "cywilizacja" ma polegać na obstawieniu "kultowych klubów" rzędami śmierdzących toi-toiek, i będziemy mieć sprawę załatwioną.

      Kurczę, tu chodzi przecież wyłącznie o kasę zarabianą przez właścicieli tych "klubów" minimalnym kosztem, bo ich działalność na wolnym powietrzu jest czysto sezonowa, i znaleźli dojścia do gazet, które ich naiwnie bronią. Można by się zastanawiać, czy w tych parkach Powiśla nie powinno się zrobić porządnych lokali, z porządnymi toaletami, i imprezami wewnątrz budynków, a nie pod chmurką, ale zwrot z inwestycji byłby zdecydowanie niższy, więc taniej angażować redaktorów i celebrytów, którym się postawi po drinku, do prowadzenia "akcji".
      • Gość: mops aspermanaka -pytanie IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.12, 10:50
        piszesz, że sezonowe więc w takim razie nie masz zielonego pojęcia co tam się dzieje nie tylko latem a tak usilnie zabierasz głos, ale to typowe dla specjalistów, którzy wyrażają opinie o miejscach, w których nie bywają. to jeszcze poradź gdzie się dobrze zabawić? już pytałem, ale chyba nie masz o tym też pojęcia...
        • asperamanka Re: aspermanaka -pytanie 07.09.12, 11:06
          Prowokujesz, ale ci jednak odpowiem. Sezonowe w tym sensie, że te knajpy są małe, więc spora część klientów gości w nich w okolicy, pod chmurką, a nie wewnątrz lokalu. W zimie przy minus dwudziestu raczej takiej liczby klientów jak w lecie mieć nie będą.

          A co do tego, gdzie się dobrze zabawić, odpowiem ci, że baw się gdzie chcesz, jak dla mnie, możesz sobie zrobić "kultową klubokawiarnię" nawet na wyspie przy drugim filarze Mostu Poniatowskiego, i skakać na nią z Mostu na bungee. Nadaje się, codziennie widzę, jest teraz dość spora, i lać można prosto do rzeki. I baw się, do momentu, gdy zaczniesz robić bydło i przeszkadzać tym, którzy akurat się z tobą bawić nie chcą, albo muszą ponosić konsekwencje twojej zabawy w postaci pozostawionego syfu. Proste?
          • Gość: mops Re: aspermanaka -pytanie IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.12, 11:13
            jednak nie zaskoczyłaś mnie i tak jak się spodziewałem oprócz lania wody i tworzenia przy tym bełkotliwej piany nie masz nic sensownego do napisania i zaproponowania. pomysł z mostem wykorzystaj do własnych celów i przejdź się po nim. spacery dobrze robią.
      • Gość: Anty Re: Mamy nową koncepcję obrony "kultury" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.12, 13:14
        Pieprzenie o PRL-lu cisza nocna to bynajmniej nie wymysł PRL. Wystarczy jechać do Austrii w Wiedniu po 22 wyłączane są światła na wystawach do 24:00 gaśnie większość oświetlenia zabytków itp. Niech ktoś spróbuje pić piwo na ulicy lub głośniej się zachować to zaraz ma Policję na karku i 200 euro kary bez gadania. O próbie załatwienia potrzeby w parku nie wspomnę. I nie ma tam kibelka co 5 minut.

        Po prostu Polaczki to BURACTWO które nie umie się zachować po piwie i tyle.
    • tuli5 Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zapac... 07.09.12, 10:43
      Brak toalet publicznych to długoletnia tradycja tego kraju - o co Wam chodzi?
      • Gość: ciekawy_świata Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.12, 12:28
        ja bym to potraktował jako dziedzictwo kulturowe i objął jakimś programem "natura 2000".

        nie ma to jak przyzwyczajanie konsumentów do szczocha pod chmurką. nie ma to jak mały siczek na tory dworca centralnego. nie ma to jak 6 godzinna podróż pksem bez możliwości skorzystania z ubikacji - tu też przerwa na szczocha za wiatą.

    • shappey Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zapac... 07.09.12, 10:51
      Jakie to szlachetne ze stroni pani Gesek, że tak broni 80-latek, które, jak wiadomo, zajmują 80% mieszkań w Patrii.
      Jakoś sobie nie wyobrażam, kiedy mieszkańcy z tegoż apartamentowca mogli być narażeni na odór moczu. Kiedy wracali z pracy skmką, wysiadając na stacji Warszawa Powiśle? Bo sam apartamentowiec jest kawałek od klubu, w bezpośrednim sąsiedztwie też nie ma domów. Z jednej strony nasyp kolejowy, z drugiej most Poniatowskiego - gdyby nie klub, byłaby cisza jak makiem zasiał.
      Nie twierdzę, że nie było tam bałaganu, ale skoro jest lepiej, to może się w końcu odczepić? Centrum miasta musi żyć, i w niektórych rejonach (właściwie kilku z sondy) powinno się ograniczyć ciszę nocną. Tym bardziej że tak naprawdę dotyczy to tylko sezonu wiosenno-letniego, czyli raptem 4 miesiące w roku.
      • Gość: jacek Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap IP: *.ip.netia.com.pl 07.09.12, 10:55
        Nawet jeśli bym nie czuł smrodu moczu, to i tak wolałbym nie mieć jego kałuż pod domem. Chodzi również o względy estetyczne; o to, czy okolica jest miła, czy plugawa.
        • shappey Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap 07.09.12, 11:00
          Chyba nie przeczytałeś mojego postu. Gdzie pod domem? Domy są daleko. Tam chodzą tylko ludzie, którzy wysiadają na stacji i klienci knajpy. Zresztą byłam w tamtych okolicach kilka razy na rowerze ostatnio, i żadnych kałuż moczu nie widziałam, ani pod Patrią (która, z czego chyba nie zdajesz sobie sprawy jest spory kawałek od stacji i klubu), ani pod klubem. To się nazywa wy-ol-brzy-mie-nie. Naprawdę trudno mi uwierzyć w ocean moczu, którego obraz wyłania się z katastroficznej wizji pani Gesek.
          • Gość: autor autor Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap IP: *.sejm.gov.pl 07.09.12, 11:38
            domy są daleko ? domy są po drugiej stronie ulicy kolego. w prostej linii bedzie jakies 50 metrów. i zaznaczam że jest to 50 metrów od głośnika przed klubem do pierwszych okiem na parterze. młotku.
            • Gość: mops Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.12, 11:47
              autorze od młotków - który to dom znajduje się 50 m w linii prostej czy też krzywej od powiśla hę? masz na myśli biurowiec, szpital czy co? maps.google.pl/maps?saddr=52.234078,21.029886&daddr=Rozbrat,+Warszawa&hl=pl&ll=52.234022,21.029967&spn=0.00283,0.004823&sll=52.234022,21.029967&sspn=0.00283,0.004823&geocode=%3BCR7Oo3BW8it_FdvnHAMdtvRAASljnMlD_MweRzGW6zO6qROxLg&t=h&mra=mift&mrsp=0&sz=18&z=18
              • Gość: bcbf Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.12, 12:13
                shappey jetes idiota
                • shappey Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap 07.09.12, 15:53
                  gasp
            • shappey Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap 07.09.12, 15:53
              Taa, 50 metrów, właściwie to stykają się pod kątem prostym.
              I koleżanko, jeśli już.
            • sir_fred Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap 08.09.12, 13:32
              Weź się śmieciu do pracy lepiej: sejm.gov.pl...
      • saguar_bro przepraszam 07.09.12, 12:32
        a czy pracujący w korporacji 40 latek nie ma prawa do odpoczynku i spokojnego snu po cięzkim dniu/tygodniu pracy? Czy jest on jakimś subgatunkiem człowieka? Dziwne, że dla wiekszości piszących pracownicy korporacji sa jakimś złem wcielonym! Kim są ci piszący - bezrobotnymi frustratami? dłubiącymi przez cały dzień w nosie urzędnikami?
    • saguar_bro co się zmieniło? 07.09.12, 10:52
      Otóż rok szkolny sie rozpoczął, to po pierwsze - wbrew temu co bełkoczą pismacy i niektórzy komentujący (którzy w 99% nawet obok Warszawy Powisle nie przechodzili) gros klienteli przybytku pana Redkie to nie pracownicy korporacji ale młodzież licealna, często niepełnoletnia; a po drugie - skończyły sie upalne noce i wieczory. Strażaków miejskich i policję zapraszam na kontrolę Warszawy Powiśle w okresie czerwiec - sierpień. Mam nadzieję, że będą konsekwentni!
    • Gość: z Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zapac... IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.12, 11:03
      Gratuluję spreparowanej sondy.
    • Gość: janusz Czy ktoś może zmierzyć głośność? POMOCY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.12, 11:22
      Co weekend na małym dziedzincu UW bardzo głośno gra muzyka Letniej Sceny Akademickiej. Liczę dni kiedy tylko przestaną, ale praktycznie co wieczór, a już na pewno od czwartku do niedzieli włącznie jesteśmy terroryzowani do północy albo i dłużej darciem ryja do mikrofonu. Zapraszane są kapele deathmetalowe, od których trzęsą się okna. Zwracanie uwagi nie przynosi skutków. Straż miejska ani Policja nie reaguje, bo jest to teren UW. Tylko hałas rozprzestrzenia się na całą południową część Krakowskiego Przedmieścia, bo ukryty pubik stara się zwabić klientów właśnie głośnością imprez. Proszę zainteresujcie się tym tematem. Również po weekendzie jest pełno rozbitych butelek, chyba dla posiadaczy czworonogów nie muszę tłumaczyć co to oznacza, oraz zasikanych pobliskich bram.
    • koczkodak Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zapac... 07.09.12, 11:36
      tia, mieszkancy Patrii, wybudownej kilka lat temu, mieszkaja tam od pokolen...
      klamczucha z tej pani Gesek
      • saguar_bro widzisz, 07.09.12, 12:38
        ja na przykład jestem urodzonym w Warszawie (co prawda na Żoliborzu) o zgrozo, pracownikiem korporacji. Własną ciężką pracą dorobiłem się mieszkania w wydawałoby sie prestiżowym miejscu (Dobra 54). Od 18 roku życia nie jestem na utrzymaniu rodziców i z nimi nie mieszkam. Nie czekałem na ich śmierć z utęsknieniem (oby mojej Mamie Bozia dała 100 lat!) by zająć ich mieszkanie i cieszyć się "wolnością". Śmieszą i żenują mnie roszczeniowcy do 60 pozostający na garnuszku rodziców i z nimi mieszkający. Każdy jest kowalem własnego losu.
        • shappey Re: widzisz, 07.09.12, 15:54
          No dobra, ale w Patrii nie da się mieszkać od pokoleń, bo to nowy apartamentowiec :P
          • Gość: Mieszkaniec Solca Re: widzisz, IP: *.play-internet.pl 07.09.12, 16:25
            Ale na Powiślu się da. Było napisane, że całe rodziny mieszkają na Powiślu od pokoleń, starsi w przedwojennych kamienicach, a młodsi - w "Patrii" na przykład.
    • Gość: ARek Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap IP: *.189.75.80.e-plan.pl 07.09.12, 12:11
      Problem moczu a przede wszystkim jego przykrego zapachu wynika z braku przystosowania lokalu do tak dużej ilości osób. Powinno być więcej toalet i problem pana i pani pod w krzakach oraz pod mostem się skończy.
    • Gość: grzegorz860 Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zapac... IP: *.play-internet.pl 07.09.12, 12:52
      Szkoda, że tak fajne miejsce może zostać zniszczone. Wydaje mi się, że mieszkańcy trochę przesadzają. Sam mieszkam przy ulicy Gałczyńskiego, gdzie jest też sporo różnych knajp i miejsc w których spotykają się ludzie. Jakoś mieszkańcom to nie przeszkadza, że na ulicy coś się dzieje. Pobudowano też tam jakiś czas temu Rezydencję Foksal, co oznacza, że ludzie chcą mieszkać na ulicach, gdzie tętni życie. Jeśli byłoby inaczej nie postawiono by tam takiego apartamentu. Jeśli się chce to da się pogodzić kulturalną zabawę z mieszkaniem i to w samym Centrum.
      • lolitessa Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap 07.09.12, 13:31
        Super - mieszkam w tej samej okolicy. To w takim razie proponowałabym, żebyś policzył stosunek miejsc/klientów na jedno oczko toaletowe w lokalach przy Krakowskim i w Powiślu (które - żeby nie było - całkiem lubię; ale rozumiem też mieszkańców).
        • lolitessa Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap 07.09.12, 13:31
          *przy Krakowskim, Nowym Świecie, Gałczyńskiego
      • koxiarz Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap 07.09.12, 13:54
        Gość portalu: grzegorz860 napisał(a):

        > Szkoda, że tak fajne miejsce może zostać zniszczone. Wydaje mi się, że mieszkań
        > cy trochę przesadzają.

        Dla mnie to właściciel przesadza ze skąpstwem. Może należałoby jednak coś w ten lokal zainwestować to może wtedy nie byłby taki uciążliwy dla okolicy.

        Dla mnie Powiśle marnuje potencjał tej lokalizacji, właśnie przez niedoinwestowanie. Dodatkowo stało się ofiara własnego sukcesu i wzrostu popularności, za którą nie poszły żadne zmiany. Dopiero akcja starży miejskiej wymusiła pewien postęp i mam nadzieję, że taka postawa SM bedzie na porządku dziennym (a raczej nocnym) w całym mieście. Dopiero wtesdy będzie można powiedzieć, że takie miejsca "krzewią kulturę".
      • Gość: grzegorz860 Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap IP: *.play-internet.pl 10.09.12, 13:45
        Jasne rozumiem, że tam jest problem. Myślę jednak, że jest to do rozwiązania. Nie jest to na pewno powód, żeby zamykać takie miejsce. Z drugiej strony jednak Nowy Świat i jego okolice to trochę inna historia. Tutaj nie ma tego problemu, choć są równie fajne lokale. Całe miejsce to zagłębie naprawdę fajnych miejsc na spędzenie wolnego czasu i fajnie by było, gdyby tak zostało..
    • tr1975 Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zapac... 07.09.12, 13:24
      W artykule napisali, że na lokal skarżyli się m.in. mieszkańcy osiedla Holland Park.

      Chyba tych ludzi pogięło, przecież to miejsce jest oddalone od knajpy o prawie kilometr!
      A co do zapachu moczu, to ta pani (zarządca nieruchomości od siedmu boleści) niech najpierw się dokładnie wykąpie, a potem niech plecie swoje bzdury. Codziennie rano przejeżdzam przez przy Książecej i jakoś nie zaobserwowałem tych zjawisk;)

      Przyjeżdżają wieśniaki do Warszawy, mieszkają na grodzonych osiedlach i wszystko im przeszkadza. Jak wam się nie podoba w dużym (jak na polskie warunki;) mieście to wypad do swoich wspaniałych, zapyziałych miasteczek i wiosek!:P
      • shappey Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap 07.09.12, 15:55
        Gdzie z kolei śmierdzi obornikiem, a nie moczem. Ale widać ciężko się przestawić ;)
    • Gość: pwse Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap IP: *.itsa.net.pl 07.09.12, 13:43
      zdjecie z bananowego osiedla przy buw'ie :D:D:D
      • tr1975 Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap 07.09.12, 13:50
        Wcale nie:P To przy BUWie ma brązowe i czarne detale
    • Gość: gość Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zapac... IP: 195.38.12.* 07.09.12, 13:51
      Bawią mnie te opinie o kałużach moczu. Jak ktoś zna tą okolicę, to wie jak to wyglądało przed otwarciem klubu. Można się domyśleć, jak się okolica zmieni po jego zamknięciu. Nie dość, że będą kałuże moczu produkowane nie przez licealistów, a przez miejscowych meneli, to jeszcze będzie można w zęby dostać. I nikt wtedy tych kałuży nie zetrze, chyba że mieszkańcy zrobią dyżury.
    • Gość: Quleczka I nie wolno tak skąpić na tojtojach" IP: *.net-serwis.pl 07.09.12, 14:08
      O ile mi wiadomo to nie kwestia skąpstwa...

      tylko na ich postawienie też trzeba mieć zgodę, a oni tej zgody nie dostali!

      "urzędnicy nie chcą się zgodzić na postawienie szpaleru tojtojek wzdłuż chodnika. "
    • sir_fred Re: Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zap 08.09.12, 13:26
      No tak, najpierw argument, że "korpoludki" pewnie nie mieszkają w głośniku, a na pytanie czy faktycznie jest głośno, unik - no nie, problemem jest mocz. Zdecydujcie się w końcu, czy problem w ciszy nocnej czy w toaletach. Bo na pierwszy plan wybijana jest cisza i dyskusje czy to relikt komuny, czy piękny dorobek szwajcarskiej cywilizacji ;) Podejrzewam, że jednak z ciszą, przy torach kolejowych, to jednak nie bardzo...
    • Gość: jarda59 Mieszkańcy Powiśla: Największy problem to zapac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 18:24
      może wreszcie na temat Warszawy przestaną się wypowiadać "słoiki" na workach z kartoflami
      do miasta przywiezieni, w dodatku nienawidzący Warszawy, pełniswoich wsiowych kompleksów. Jak chcecie mieć błogi spokój to wynocha zpowrotem do swoich wiosek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka