Gość: xyz IP: 109.232.247.* 10.06.13, 11:59 Czyli ostatni dzwonek, żeby w projekcie przebudowy trasy AK uwzględnić możliwość wystąpienia wczorajszego zjawiska... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tęczowy marsz Rzecznik MPWiK: Potop na Trasie AK może się pow... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.13, 12:05 W ostatni piątek ekipa wycinała trawę po bokach trasy i na jej środku. Zakładam się, że zablokowała odpływy. Odpowiedz Link Zgłoś
artur74 Zapalmy więc gromnice i módlmy się! 10.06.13, 12:11 Czy ja dobrze zrozumiałem sens wypowiedzi? Mamy 21.wiek i przed tak prozaicznym przypadkiem, jak spora ilość deszczu, jedynym ratunkiem jest zapalenie gromnic i modlenie się, żeby następnym razem opady były lżejsze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roman uważaj, kask Re: Zapalmy więc gromnice i módlmy się! IP: 91.198.145.* 10.06.13, 12:14 Tak. Do zmniejszania rozmiarów katastrofy przydaje się również nie wjeżdzanie samochodem w wodę. Odpowiedz Link Zgłoś
rlnd Re: Zapalmy więc gromnice i módlmy się! 10.06.13, 12:17 A najbardziej przydaje sie gdy woda nie opada na samochody. Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Zapalmy więc gromnice i módlmy się! 10.06.13, 12:43 Tam nie było korka, a ulewa nie była aż tak silna, by zalać samochody w czasie krótszym niż kilkanaście minut. To dość czasu, by się wycofać. Samochody utknęły tylko dlatego, że geniusze jeden z drugim postanowili przejechać przez rozlewisko. Niejaki Pan Samochodzik miał niepozorny samochód będący w rzeczywistości najszybszym autem w Polsce i jednocześnie amfibią, ale ofiary Trasy AK nie są Panami Samochodzikami i nie powinny były wjeżdżać do wody. Pozostaje mieć nadzieję, że firma ubezpieczeniowa wypłaci im pieniądze za zniszczone samochody, a przede wszystkim, że nie znajdą się kolejni idioci, którzy postanowią ich naśladować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roman uważaj, kask Re: Zapalmy więc gromnice i módlmy się! IP: 91.198.145.* 10.06.13, 13:24 > Tam nie było korka, a ulewa nie była aż tak silna, by zalać samochody w czasie > krótszym niż kilkanaście minut. To dość czasu, by się wycofać. Samochody utknęł > y tylko dlatego, że geniusze jeden z drugim postanowili przejechać przez rozlew > isko. I to by się nawet udało, gdyby nie to, że samochody służą do jeżdzenia a nie pływania, a większość kierowców nie wie, że instalacja elektryczna samochodu nie lubi wody, oraz że do spalania paliwa potrzebny jest tlen, a nie diwodorek tlenu... "Utonęli" ci, którzy nie dali rady przejechać kałuży. Pytanie, przy jakiej głębokości w nią wjechali, ale obstawiam, że na pełnej ku...e, co pozwoliło wodzie wlać się wszędzie. Co za baran jeździ po wodzie, równie dobrze zamiast drogi mogła być tam wymyta dziura albo wybita studzienka. Odpowiedz Link Zgłoś
az100 Re: Zapalmy więc gromnice i módlmy się! 10.06.13, 16:11 Zachowajmy więcej rozsądku! Przeprojektowanie i przebudowanie kilkunastu lub kilkudziesięciu kilometrów kanalizacji będzie kosztowało setki milionów złotych. Nie można tego robić wyłącznie z powodu jednego zdarzenia - choćby tak poważnego jak wczorajsze. Taniej byłoby nawet odkupić te zalane samochody. Nie opłaca się być zawsze przygotowanym na każdą sytuację. Trzeba oszacować jej prawdopodobieństwo. Mieszkam blisko Wisły więc ubezpieczam się od powodzi, ale gdybym mieszkał na 3-cim piętrze w bloku na skarpie wiślanej to takie ubezpieczenie byłoby rozrzutnością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K0siarz Re: Zapalmy więc gromnice i módlmy się! IP: *.ip.netia.com.pl 10.06.13, 12:41 21 wiek nie ma tutaj nic do rzeczy. Z siłami natury jeszcze nikt nie wygrał ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staak Re: Zapalmy więc gromnice i módlmy się! IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.06.13, 14:14 > 21 wiek nie ma tutaj nic do rzeczy. Z siłami natury jeszcze nikt nie wygrał ... oj... www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=w9Gh6bf8f5k#t=3s Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec_niedyrektor Re: Zapalmy więc gromnice i módlmy się! IP: 212.160.172.* 10.06.13, 16:44 Twój link jest bez sensu. Tym razem to nie była powódź tylko gwałtowne zjawisko atmosferyczne. Choćbys zaplanował nie wiadomo jaka instalację burzową to i tak może się zdarzyć ( tak jak w tym przypadku ) burza, której ta instalacja nie podoła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staak Re: Zapalmy więc gromnice i módlmy się! IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.06.13, 22:34 > Z siłami natury jeszcze nikt nie wygrał ... W Austrii jednak udało się opanować (przynajmniej częściowo) powódź choć można było siedzieć z założonymi rękami. Prawda ? Bo poziom wody (zawsze) może być wyższy niż poziom barier więc nie ma co sobie zawracać głowy stawianiem jakichkolwiek barier. > Tym razem to nie była powódź tylko gwałtowne zjawisko > atmosferyczne. Choćbyś zaplanował nie wiadomo jaka instalację burzową to i ta > k może się zdarzyć ( tak jak w tym przypadku ) burza, której ta instalacja nie > podoła. Ale to nie jest kwestia samej burzy i związanej z nią opadem a kilku innych spraw. Pierwsze takie zatopienie miało miejsce w sierpniu 2010, następne w lipcu 2011. Co zrobiono od tamtej pory ? - NIC (przetarg na modernizację TA.K. i mostu od 1,5 roku nie został sfinalizowany, czas realizacji 27m-cy) Bo ważniejsze było Euro2012 i przeznaczenie na nie funduszy ? (słowa Jóźwiaka) Dziś rano w TVN Warszawa niedzielne opady w okolicy Trasy AK szacowano na 30l/m3. W południe było to już 50l/m3 a o 20 w TVPInfo Jóźwiak mówił już o 100l/m3. To ile tej wody było faktycznie? Tyle by uzasadnić wszystko okresem wypaczeń w latach 80 czy znacznie mniej? Jaki był przekrój instalacji skoro woda po ustaniu deszczu nie mogła spłynąć przez kilka godzin, a jaki jest przekrój instalacji po oczyszczeniu (np z trawy koszonej dzień wcześniej). Kiedy instalacja odprowadzająca wodę deszczową była czyszczona? Czy studzienki maja założone kosze na liście, trawę itd - pytanie retoryczne. A jaką nominalną (wg projektu) przepustowość ma ta instalacja. W 2010 była mowa o przepompowni która doraźnie miała ratować sytuację i ... NIC Rejon zalewiska stanowi bezodpływową (nie licząc kanalizacji deszczowej) nieckę która dodatkowo stanowi teren zlewiska z całej okolicy.Teren nieprzepuszczalny dla wody. A jak w 2015 instalacja nadal nie będzie przebudowana to : >Choćbys zaplanował nie wiadomo jaka instalację burzową to i tak > może się zdarzyć burza, której ta instalacja nie podoła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: berta Re: Zapalmy więc gromnice i módlmy się! IP: *.xdsl.centertel.pl 10.06.13, 14:36 Na oberwanie chmury nie jest przygotowane żadne duże miasto na świecie ( za dużo betonu). 21 wiek nie ma tu nic do gadania chyba tylko to, że jedynie przez powiększanie udogodnień dla kierowców i pieszych takich sytuacji będzie coraz więcej. Nie opłaca się robić instalacji na przypadek tak dużej ulewy, która występuje raz w roku, a niekiedy i rzadziej. Inna sprawa to kierowcy tych aut... kto im kazał w to wjechać, bo w 5 sekund woda nie przybrała o kilkadziesiąt cm. Odpowiedz Link Zgłoś
toxicwaltz Nie. Można wezwać szamana z relikwiami. 10.06.13, 14:37 Najlepiej tego z Krakowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tylko to możemy Re: Zapalmy więc gromnice i módlmy się! IP: *.36.70.160.tedata.net 10.06.13, 14:52 Będziemy mieli XXIV wiek i przy takich zjawiskach pogodowych nadal gromnica będzie jedynym środkiem zapobiegawczym. W starciu z takim zjawiskiem jesteśmy bezbronni i tylko ludzie małej wyobraźni myślą, że ludzka technologia jest w stanie przeciwstawić się zjawiskom masowym. Spadło 50 litrów na metr kwadratowy czyli na km2 spadło 50000 m3 wody w ciągu krótkiego czasu! Nie ma i nie było, i nie będzie systemu który jest w stanie odprowadzić taką objętość wody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadu Tylko polski hydraulik !!! IP: *.blast.pl 10.06.13, 15:25 Tylko polski hydraulik (ten z plakatu) da radę ! Niestety wyjechał do Francji z kluczem za chlebem, teraz mają tam małżeństwa homoseksualne, a u nas woda nas zalewa ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rence Opadajom Re: Zapalmy więc gromnice i módlmy się! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.13, 15:50 > Spadło 50 litrów na metr kwadratowy czyl > i na km2 spadło 50000 m3 wody w ciągu krótkiego czasu! Nie ma i nie było, i nie > będzie systemu który jest w stanie odprowadzić taką objętość wody. No ale gdyby ten kilometr kwadratowy nie był zabetonowany w 100%, to nie byłoby chyba problemu? Wystarczyło pomyśleć przed laniem betonu i asfaltu gdzie popadnie, bo MOŻNA tak zagospodarować miasto, że nie woda będzie w spływać do kanalizacji bezpośrednio, tylko przez zbiorniki buforowe. Odpowiedz Link Zgłoś
az100 Re: Zapalmy więc gromnice i módlmy się! 10.06.13, 16:20 Gość portalu: Rence Opadajom napisał(a): > No ale gdyby ten kilometr kwadratowy nie był zabetonowany w 100%, to nie byłoby > chyba problemu? Wystarczyło pomyśleć przed laniem betonu i asfaltu gdzie popad > nie, bo MOŻNA tak zagospodarować miasto, że nie woda będzie w spływać do kanali > zacji bezpośrednio, tylko przez zbiorniki buforowe. Genialne!!! Zbiornik na deszczówkę 50tys.m3: jakieś 2,5m głębokości i 20tys.m2 powierzchni. Przy cenie gruntów w tej okolicy rzędu 1000zł/m2 daje 20mln za sam grunt. Inne prace pewnie 10mln. Nadal twierdzę, ze taniej odkupić te kilka samochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rence Opadajom Re: Zapalmy więc gromnice i módlmy się! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.13, 16:40 > Przy cenie gruntów w tej okolicy rzędu 1000zł/m2 daje 20mln za sam > grunt. Inne prace pewnie 10mln. No w sumie masz rację, można zabudować parki i Łazienki, to są dopiero hektary i KASA, nie? ... Czy wszystko przeliczasz na pieniądze? Smutne to.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edamus Re: Zapalmy więc gromnice i módlmy się! IP: *.171.225.218.dsl.cdpnetia.pl 10.06.13, 14:55 Niestety na kataklizmy nie ma metody. Bogate kraje też sobie nie radzą (np Nowy Orlean). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Zapalmy więc gromnice i módlmy się! IP: *.wroclaw.mm.pl 10.06.13, 15:29 Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Planując systemy kanalizacyjne trzeba myśleć perspektywicznie. Projektantom z lat 80tych tego zabrakło. Coraz mniej terenów, gdzie woda może wsiąkać, coraz więcej betonu i stare niewydolne systemy. Odpowiedz Link Zgłoś
az100 Re: Zapalmy więc gromnice i módlmy się! 10.06.13, 16:30 Nie twierdzę, że w tamtym miejscu nie popełniono żadnych błędów projektowych. Ale jedna "wpadka" na 30 lat to niewiele. Projektanci nie są jasnowidzami i projektują wg danych statystycznych. Statystyka ma to do siebie, że niektóre zjawiska uśrednia. Co jakiś czas konieczna jest zmiana norm, np. ilości opadów - choć trudno powiedzieć w którą stronę bo klimat generalnie się ociepla i wody statystycznie spada mniej. Projektanci mają pełne prawo zakładać, że raz na 10 -20 lat spadnie np. tyle wody, że ulica będzie nieprzejezdna prze kilka godzin. W przeciwnym wypadku przekroje kanalizacji musiałyby być tak duże (i drogie), że przez 99,9999% swojego życia technicznego byłyby wypełnione poniżej 1% swojej objętości - a to nie jest dobre dla tych, którzy za nie płacą czyli dla nas wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek kos Rzecznik MPWiK: Potop na Trasie AK może się pow... IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.13, 12:21 po godzinie powinien pojawić się nowy artykuł: "Prezydent Miasta: Potop na Trasie AK NIE MA PRAWA się powtórzyć" ale niestety w naszym kraju musimy poczekać do przebudowy wszystkiego. Całe szczęście ta ma nastąpić wkrótce. Odpowiedz Link Zgłoś
ganro Rzecznik MPWiK: Nie da się... 10.06.13, 12:36 pompy nie pomogą, wydajny system nie pomoże to jest po prostu nie do zrobienia. Jedyne wyjście to całą trasę zwinąć i zrobić jeszcze raz i wypłacić sowite nagrody URZĘDASOM. P.S. To samo powtórzyć za 3 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Babcia klozetowa Inż. Lindley się w grobie przewraca. Ze śmiechu... IP: 194.165.48.* 10.06.13, 13:05 Z tego co widzę, to w Warszawie cała powojenna kanalizacja deszczowa jest "niedowymiarowana". Jak to jest możliwe, że Lindleyowie 130 lat temu potrafili projektowac z założeniem że miasto się bedzie rozrastać a współczesni "geniusze" nie ? Nawet jaja z Potokiem Służewieckim trwają już chyba ze 30 lat i nic. Nawet ostatni pomysł pani Bufetowej też okazał się chybiony, bo niestety wyszło, że z połączenia MPWiK z MPO przepustowość kanalizacji też nie wzroła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le Ming Re: Inż. Lindley się w grobie przewraca. Ze śmiec IP: *.jmdi.pl 10.06.13, 14:44 > Z tego co widzę, to w Warszawie cała powojenna kanalizacja deszczowa jest "nied > owymiarowana". Jak to jest możliwe, że Lindleyowie 130 lat temu potrafili proje > ktowac z założeniem że miasto się bedzie rozrastać a współczesni "geniusze" nie? Powojenni "geniusze", o których piszesz, to była hołota z przyspieszonego komunistycznego awansu społecznego, która z założenia gardziła osiągnięciami nauki nieproletariackiej. Czemu więc się dziwić? Odpowiedz Link Zgłoś
fagusp Hejterów już do reszty pogięło 10.06.13, 13:16 W przeciwieństwie do (przynajmniej) części z nich ja mieszkam w Warszawie i płacę na nią podatki. Jeżeli Trasa AK ma iść za chwilę do remontu finansowego z budżetu centralnego to wykładanie dziś przez miasto kasy na usprawnienia zapobiegające skutkom opadów byłoby zwyczajnym marnotrawstwem. Moich w końcu pieniędzy. Których później zabrakłoby na inne, pilniejsze wydatki. Odpowiedz Link Zgłoś
mecenas_misiura Re: Hejterów już do reszty pogięło 10.06.13, 13:31 Trasa AK to inwestycja centralna (GDDKiA) a nie miejska. Co nie zmienia faktu, że wydawanie teraz przed remontem kasy to marnotrawstwo. Choć znając tempo przetargowo-inwestycjne w PL na rozpoczęcie budowy poczekamy jeszcze ze 2-3 lata,o zakończeniu nawet nie wspomina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staak Re: Hejterów już do reszty pogięło IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.06.13, 13:57 >Jeżeli Trasa AK ma iść za chwilę do remontu finansowego z bu > dżetu centralnego to wykładanie dziś przez miasto kasy na usprawnienia zapobieg > ające skutkom opadów byłoby zwyczajnym marnotrawstwem. sierpień 2010 phototrans.pl/14,429009,0,MAN_NG313_3915.html lipiec 2011 tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,zalana-trasa-ak-winna-budowa-kolektora,30765.html Uprzejma prośba, zdefiniuj pojęcie za chwilę Odpowiedz Link Zgłoś
fagusp Pytasz i masz 10.06.13, 15:22 www.skyscrapercity.com/showthread.php?s=3315203cacfcdabb8186b83edc6f65d5&t=359838&page=247 Warszawa: wkrótce umowa na przebudowę trasy AK i mostu Grota Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma nadzieję, że w ciągu najbliższych dni uda się podpisać umowę na przebudowę warszawskiej trasy AK i mostu Grota - poinformowała PAP rzeczniczka Dyrekcji Urszula Nelken. Remont ma się skończyć do końca 2015 r.Przebudowa trasy Armii Krajowej ma objąć odcinek od węzła Powązkowska do węzła Modlińska. Odcinek po przebudowie ma spełniać parametry drogi ekspresowej S8 - muszą m.in. powstać tam bezkolizyjne skrzyżowania, trzeba też przebudować most. Kierowcy mogą już korzystać z sąsiednich odcinków S8: od Konotopy do węzła Prymasa Tysiąclecia na zachodzie i od Modlińskiej do Marek na wschodzie. Fragment trasy AK i most są więc niejako "przerwą" między dwoma odcinkami drogi ekspresowej łączącej północne dzielnice Warszawy z autostradą A2. Jak wyjaśniła rzeczniczka, w planie jest również przebudowa kanalizacji i odwodnienia trasy AK. To ma zmniejszyć ryzyko zalania drogi, jak się to stało w niedzielę. Po nawałnicy, jaka przeszła nad Warszawą, na trasie AK w zagłębieniu pod ul. Mickiewicza auta były zatopione po dachy, a kierowców ratowali strażacy na pontonach. Przetarg na przebudowę trasy i mostu ma swoją historię. W marcu tego roku Dyrekcja wybrała na wykonawcę inwestycji konsorcjum Astaldi i Przedsiębiorstwa Budowy Dróg i Mostów. Astaldi chciało dostosować trasę AK wraz z mostem Grota do parametrów drogi ekspresowej S8 za ok. 544 mln zł, czyli za kwotę o prawie połowę niższą od przygotowanego przez drogowców kosztorysu. GDDKiA na realizację tego zadania przeznaczyła prawie 933 mln zł. Wówczas Krajowa Izba Odwoławcza zaleciła ponowną weryfikację ofert. Komisja przetargowa przeanalizowała je więc jeszcze raz i odrzuciła ofertę Włochów z powodu rażąco niskiej ceny. W połowie maja wyłoniono wykonawcę jeszcze raz - drogę ma przebudować czeska firma Metrostav. Oferta Metrostav opiewa na 796,3 mln zł i była drugą pod względem wysokości po ofercie Włochów. Pozostałe cztery przekraczały 800 mln zł, a najdroższa miała wartość 1,7 mld zł. Po podpisaniu umowy wykonawca będzie miał 27 miesięcy na realizację inwestycji. Prace jednak nie muszą się zacząć natychmiast po podpisaniu umowy, ponieważ wykonawca będzie miał jeszcze cztery miesiące na optymalizację projektu inwestycji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staak Re: Pytasz i masz IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.06.13, 22:49 Ponieważ informacja ta została ogłoszona po niedzielnej powodzi na Trasie AK w poniedziałek o 13:09 (taki przymus chwili dla ratowania wizerunku) powinna być otagowana : informacja zawiera lokowanie produktu. A do pani Nelken mam zaufanie jak do radia Erewan > Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma nadzieję Wpis Mr_X na podlinkowanym drapaczu również nie napawa zbytnim optymizmem. Ale może w ciągu pięciu lat (od 2010) uda się problem zalewiska na Trasie AK rozwiązać, oby ostatecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
nessuno Rzecznik MPWiK: Potop na Trasie AK może się pow... 10.06.13, 13:58 W tym miejscu działa sieć kanalizacyjna zaprojektowana jeszcze w latach 80. ubiegłego wieku, niedowymiarowana. Panie rzeczniku, a raczej niedorzeczniku. Nie wszystko można zwalać na dawne czasy. Sieć zapewne nie była przygotowana na przyjęcie takich ilości wody, ale gdyby była należycie konserwowana i utrzymywana, aż tyle wody nie musiało tam być. I gdyby była drożna, to po paru godzinach ta woda sama by spłynęła. Wystarczy systematycznie czyścić studzienki. Czy po zimie, gdy na drogi sypie się tony soli i piachu ktoś z was w ogóle pomyślał,że sporo tego syfu dostało się do studzienek i tam zalega? To raczej wasze urzędnicze móżdżki są niedowymiarowane. Sieć jest, jaka jest i niechby była o dwa razy większym przekroju, to też się zadławi, jeśli nie jest regularnie czyszczona. Kolejna miejska spółeczka, która istnieje dla samego istnienia. Jedne syfiarze koszą trawę i niechlujnie sprzątają po sobie (jeśli w ogóle to robią) a drudzy liczą,że rury są samoczyszczące. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sky_fifi Re: Rzecznik MPWiK: Potop na Trasie AK może się p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.13, 15:37 Dokładnie. Zapchane, nieczyszczone studzienki to standard w Wwie. Również niesprzątanie to standard. Zwłaszcza po remontach, bo przecież "po co piach zamiatać, deszcze spadnie i zmyje" (autentyk). Odpowiedz Link Zgłoś
fletniapana "Woda ma to do siebie, ... 10.06.13, 15:33 ... że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do głównej rzeki i do Bałtyku więc nie słyszałem od dłuższego czasu o zjawiskach powodziowych, które by trwały dłużej niż tydzień czy dwa" (Bronisław Komorowski, maj 2010) Odpowiedz Link Zgłoś
jakub-11111 Re: Rzecznik MPWiK: Potop na Trasie AK może się p 10.06.13, 15:46 Gdyby to zdarzyło się na AL, GL, Batalionów Chłopskich - to jeszcze bym rozumiał . Ale na AK ? Taki obciach. Odpowiedz Link Zgłoś
bylypisior Sami kerownicy u hanki, to nie było komu przetykać 10.06.13, 15:47 Przecież tam sami manadżerowie siedzą w Ratuszu. No to nie było komu przetkać studzienek. Manadżerowie mogą tylko zarządzać za ciężkie miliony, ale już robić nie ma komu.... Odpowiedz Link Zgłoś
jkredman halo, halo cwarta władzo 10.06.13, 15:55 a co się dzieje z wodą na stacji Powiśle i w tunelu Wisłostrady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenek Re: Rzecznik MPWiK: Potop na Trasie AK może się p IP: *.r-link.pl 10.06.13, 16:47 Fajną miał koszulkę jak się wypowiadał wczoraj w TV "Brave soul"... Pewnie w pośpiechu wracał z rodzinnego grilla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: min Pol Rzecznik MPWiK: Potop na Trasie AK może się pow... IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.13, 22:38 jest koncertowe zjebane co tu dużo gadać no żenua dobrze oby jak najszybciej ta przebudowa bo wstyd sztandarowa trasa stolicy obwodnica via baltica nomen omen ładne kwiatki Odpowiedz Link Zgłoś