Dodaj do ulubionych

Centralna kaszana PKP

21.08.08, 23:05
Pięknie K... Pięknie
Obserwuj wątek
    • Gość: po prostu Centralna kaszana PKP IP: *.sydskane.nu 21.08.08, 23:15
      Usmialam sie czytajac . To najlepszy artykul od lat. Nie, nie przesadzam. Tak
      celnego dowcipu ze swieca szukac.
      Martwi mnie tylko jedno. Na takie cholernie denerwujace rzeczy jak Centralny
      nie pomoze satyra i humor . Tu potrzeba powaznej, twardej reki. Tylko nie wiem
      czyjej.
      Inaczej to tylko smiech przez lzy.
    • Gość: Jacek Sposób na porządek IP: *.acn.waw.pl 21.08.08, 23:17
      1. Dworzec trzeba porządnie wysprzątać i przegonić bezdomnych... ale zaraz
      zapewne znajdzie się jakiś obrońca na miarę księdza Palecznego, który stwierdzi,
      że oto ktoś czyni zamach na ich godność.
      2. Niemiłe i niekulturalne panie w okienkach zastąpić miłymi, uprzejmymi i
      znającymi choć podstawy obcego języka... ale tu znów zaraz odezwą się związki
      zawodowe, nie pozwalające ruszyć nierobów.
      3. Wprowadzić obcojęzyczne napisy i oznaczenia... tylko że zapewne w całej PKP
      nie ma takiego, co by znał języki obce na tyle, aby nie popełnić błędów w
      najprostszych słowach. Poza tym zlecenie na przygotowanie oznaczeń wygra znajomy
      królika i będzie powtórka ze zbyt ciasnego tunelu i zbyt dużego pociągu.

      Wniosek: będzie jak jest, bo nie ma chętnych do sprzątnięcia tego bajzlu...
    • Gość: Warszawianka Centralna kaszana PKP IP: *.elartnet.pl 21.08.08, 23:21
      O przepraszam - czemu porównujecie Dworzec w Katowicach do Centralnego? To nie
      te kategorie! Pół nocy w samym jej środku spędziłam w zeszłym roku na dworcu w
      Katowicach w czystej, bezpiecznej, budzącej zaufanie pachnącej
      poczekalni-barku BEZ niemytych od miesiąca bezdomnych na sąsiednich
      krzesełkach. Potem skorzystałam z czystej, taniej i bezpiecznej toalety, a pan
      ochroniarz popilnował mi bagażu. W Warszawie na Centralnym TO JEST NIEMOŻLIWE
      (bo też nie raz czekałam na nocny pociąg)
      • Gość: jood Re: Centralna kaszana PKP IP: *.md4.pl 22.08.08, 06:43
        W Katowicach nigdy nie byłem, natomiast na Centralnym bywam w miarę często. Mogę więc z czystym sumieniem stwierdzić, że:

        - poczekać można w jednej z knajpek w tunelach, tam bezdomni nie wchodzą, bo Chińczyk czy Turek nie pieprzy się, tylko wygania śmierdziela, bo jemu opłaca się to robić. Tak samo robi z żebrakami.

        - toalety w tunelach również są czyste, a po szczycie komunikacyjnym nawet zaczynają pachnieć.

        - bagaż można zostawić w samoobsługowych szafkach - korzystałem z nich kilka razy, i, wbrew legendzie, nikt mnie nie okradł.
        • Gość: Warszawianka Re: Centralna kaszana PKP IP: *.elartnet.pl 22.08.08, 12:29
          Misiu, większość podróżnych czekających na Centralnym na pociąg np. o godz.
          00:20, kiedy już światła w hali głównej przygasną (takie ekologiczne podejście),
          trochę boi się spacerować i szukać: a to toalety w jednym z tuneli, a to
          knajpki nie oblężonej przez panienki tudzież dziwne typy, a to wreszcie
          schowków na bagaż. Większość nie widzi innego wyjścia, jak przycupnąć sobie na
          te pół godzinki (albo dłużej) na ławeczkach w hali, z nosem w szaliku albo
          starając się nie oddychać i nie zwymiotować, kiedy po chwili okazuje się, że po
          prawej i po lewej śpią cuchnący bezdomni. W Katowicach po wyjściu z pociągu,
          nie znając dworca od razu natrafiłam na dużą strzałkę i potem kolejne
          kierujące mnie do poczekalni dla pasażerów, z własną toaletą i ..ochroniarzami,
          która być może - z tego wniosek - jest taką enklawą czystości i
          bezpieczeństwa w dżungli nocnego życia dworca, ale... jest. W Wa-wie czegoś
          takiego nie ma.
          • Gość: jood Re: Centralna kaszana PKP IP: *.md4.pl 22.08.08, 16:23
            Oczywiście, córciu, przydałaby się piękna i czysta poczekalnia. I warto o to monitować PKP, prasę, TV, kogo się da. Ale skoro póki co takowej nie ma - zamiast siedzieć z nosem w szaliku i użalać się nad sobą - wystarczy zejść do tuneli z hali głównej i skręcić w lewo - trafi się wprost na WC, o czym zresztą informują strzałki, a po wyjściu z klopa rozejrzeć się - wzrok pada wprost na narożną knajpkę turecką. Zamiast narzekać, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, warto rozejrzeć się wokół siebie. A w tureckich czy chińskich fastfoodach ani dziwki ani dresiarze nie przesiadują - nie ich klimat i nie ma piwa.
      • Gość: Katowiczanin Re: Centralna kaszana PKP IP: 213.227.87.* 22.08.08, 09:06
        Nie chodzi o to, by licytować się, który dworzec w Polsce jest
        "mniej fuj". PKP i cała jego infrastruktura to nieboszczyk
        trzeciego stopnia, bez względu na miasto. Wystarczy przejść się
        po dworcach kolejowych w bardziej cywilizowanej Europie - przepaść
        między nami a nimi jest po prostu porażająca. I ciągle się pogłębia.
        • Gość: Kagan Gdyby nie Balcerowicz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 09:35
          Niektore dworce w Paryzu (nie byle jakie, bo odchodza z nich TGV)
          tez nie sa o wiele czystsze niz nasz Centralny. Oczywiscie, mozna by
          wiele zrobic na Centralnym, ale pamiejtajmy, ze Balcerowicz nas
          cywilizacyjnie cofnal o dobre pol wieku, i w rok czy nawet dwa tych
          olbrzymich zaleglosci nie odrobimy...
          Pamietam dawny prowizoryczny Dw. Glowny w W-wie z lat PRLu: bylo tam
          zawsze czysto i bezpiecznie, nie bylo bezdomnych, zebrakow itp., ale
          tez w PRLu kazdy kto chcial pracowac mial prace i mieszkanie albo
          przynajmniej kacik z lozkiem w hotelu robotniczym i nie musial
          zebrac na dworcu kolejowym....
          • Gość: aaa Re: Gdyby nie Balcerowicz... IP: 80.169.193.* 22.08.08, 10:41
            Balcerowicz chyba tylko gradobiciu nie jest winien wg autora tego
            tekstu..

            Widoczek z warszawskiej ulicy: 8 rano, 30-latek sprząta podwórko,
            kilku równolatków z piwkiem w dłoniach i w świetnym nastroju
            wyśmiewa się z niego, z tego że pracuje. Na szczęście chłopak nie
            robi sobie z tego nic..

            Inny: przychodzą żebrak do sklepu po pieniądze. Sprzedawca mówi, że
            da, ale ma zamieść schody przed sklepem. Propozycja żebrzącemu nie
            spodobała się..

            Codziennie przechodzę koło obrzydliwie śmierdzącego Dworca
            Centralnego, niezmiennie brzydzę się wszystkiego czego tam można
            dotknąć, a tych ludzi leżących w smrodzie moczu i brudu znam po
            twarzach od lat. Wiecznie pijani, brudni, obdarci, obrzydliwi. Jeden
            z nich, młody człowiek, pewnie ma ze 35 lat, nie ma już połowy stóp.
            Pamiętam go jak jeszcze je miał. Teraz chodzi o kulach, w większości
            jednak leży nieprzytomny i pijany na chodniku na przystanku
            naprzeciwko Marriotta.. Niestety, przynajmniej część nieszczęść tym
            ludziom z Centralnego zdarzyła się na ich własne życzenie. Lepiej
            widać się schlać, leżeć nieprzytomnym, niż iść po pomoc do ludzi, do
            fundacji, mieszkać jak człowiek. Nie pasuje, bo trzeba by było być
            abstynentem i pracować. Rozumiem, że wielu ludziom padło życie w
            gruzy i nie mogą psychicznie się podnieść, ale i wielu udało się
            powstać z klęczek. Dlaczego ci z Centralnego nie próbują? Czy
            wszystko trzeba zawsze dać? Niechby chcieli sami coś zrobić dla
            siebie. Pomoc by się znalazła. A więc nie w kapitaliźmie rzecz,
            szanowny autorze, bo i w dzisiejszych czasach ci ludzie znaleźliby
            schronienie. Gdyby chcieli.
            • Gość: jood Re: Gdyby nie Balcerowicz... IP: *.md4.pl 22.08.08, 16:34
              > Balcerowicz chyba tylko gradobiciu nie jest winien wg autora tego
              > tekstu..
              >
              Nie ma co się przejmować takimi sierotami po komunie. Tęskni pewnie za czasami, kiedy taki syf, jak na Centralnym, był wszędzie.

              A więc nie w kapitaliźmie rzecz,
              > szanowny autorze, bo i w dzisiejszych czasach ci ludzie znaleźliby
              > schronienie. Gdyby chcieli.

              Większość z nich, to ludzie, którym życie nie wyszło. Być może nie mieli talentu do nauki, a może chęci, być może przez młodzieńczą głupotę zainteresowali sobą Policję i sąd. Efekt jest taki, że są na dnie. Czemu od dna nie próbują się odbić? Bo jeszcze nie wiedzą, że są na dnie, albo wiedzę tę zagłuszają alkoholem i prochami. Daję głowę, że każdy z nich myśli sobie, może nawet podświadomie, że kiedyś nastąpi dzień, kiedy wszystko się zmieni, i on wyjdzie z tego dworca, umyje się, gdzieś zamieszka. A przez wódę nie zauważają, że czas ucieka, i cały cas żyją tym marzeniem. Tak moim zdaniem działa uzależnienie - piszę to na podstawie analizy własnego życia. Na szczęście moim dnem nie było mieszkanie na dworcu, ale też było ciężko. Bez świadomości, że już jest się na dnie, że świat idzie już obok mnie, a nie razem ze mną, nic się nie zmieni. Może i są przypadki nieuleczalne - takich trzeba po prostu eliminować z przestrzeni publicznej - ale sądzę, że znakomita większość tych meneli doszłaby do pewnych wniosków, gdyby zastosować coś, na czym długo psy wieszano - przymusowe leczenie w zamkniętym ośrodku. Jakby wytrzeźwieli, i przeszedłby im kac, to być może przemyśleliby swoje życie.
              • Gość: Kagan Re: Gdyby nie Balcerowicz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 20:39
                Tego Michnik nie napisze, ale za komuny na dworcach kolejowych bylo
                czysto i bezpiecznie. Moze na kolei byl przerost zatrudnienia, ale
                ludzie mieli przynajmniej prace, a mienie kolejowe nie bylo
                dewastowane tak, jak to sie dzis dzieje...
                Winisz ludzi, a tu winny jest system. Ci ludzie stracili
                prace "dzieki" Balcerowiczowi, po czym stoczyli sie na dno, bo nie
                bylo dla nich pracy, a ze nie mieli kapitalu, to i nie bylo dla nich
                miejsca w spoleczenstwie... Za czasow PRLu mieli by oni przynajmniej
                szanse znalezienia pracy i chocby kata w hotelu robotniczym. A dzis
                nikt ci nie pomoze, jak stracisz prace. Nawet ci koledzy w pracy
                pomoga ja stracic, aby sie zwolnilo miejsce np. dla kogos z ich
                rodziny... :(
            • Gość: Kagan Re: Gdyby nie Balcerowicz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 20:32
              No coz, ci ludzie to wlasnie klasyczne ofiary Balcrowicza: stracili
              prace we wczesnych latach 1990. i stoczyli sie na dno... Zgoda, w
              PRLu tez byl tzw. elment, ale on byl na zupelnym marginesie (1-2%
              ludnosci). Dzis ten "margines" to conajmniej 10%, jak nie do 1/4
              ludnosci... Bezrobocie wciaz ok. 10%, a byloby ok. 20%, gdyby nie
              masowa emigracja z Polski... :(
          • Gość: Monika_fr Re: Gdyby nie Balcerowicz... IP: *.219.91-79.rev.gaoland.net 22.08.08, 19:29
            A przepraszam ktore konkretnie paryskie dworce sa brudniejsze niz
            waszawski centralny?
            Owszem, niektore zakamarki czasami moga byc mniej badz bardziej
            przyjazne podroznym, czasami bezposrednie okolice dworca sa mocno
            podejrzane (vide Dworzec Wschodni), co jednak statystycznemu
            podroznemu, ktory bezposrednio z hali dworca schodzi do metra, wcale
            nie przeszkadza. Jednak porownywanie paryskich i warszawskich
            dworcow jest nieporozumieniem.
    • Gość: Robert w końcu IP: *.189.78.144.e-plan.pl 22.08.08, 00:23
      Po przeczytaniu chciałoby się tylko rzec: "w końcu" ... ktoś podjął trudny temat zasyfionego i marnie zarządzanego dworca w Warszawie, w ponoć nowoczesnej i europejskiej stolicy. Te nie żadna nowość, że główny dworzec mazowsza a może i całej polski prezentuje się ochydnie nie tylko w porównaniu z obiekatmi w Europie Zachodniej czy Centralnej... warto zobaczyć co jest w Kijowie, Mińsku czy na odległej Syberii (byłem, wiem) i przekonać się, że nawet tam jest dużo lepiej.

      Proszę redaktorów, błagam nie odpuście, żeby ten temat po raz kolejny został zbyty pustymi deklaracjami, bo czas najwyższy na poważne zamiany w kierownictwie dworca, całego pkp ale również władz, radnych warszawy, którzy zamiast lobbować za poprawą sytuacji, rozkładają ręce i tłumaczą się, że to nie dotyczy ich kompetencji.

      Wszystkich którzy czytają, zapraszam na to forum,


      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=168493&page=76
      to najleszy dowód na to, że wcale tak być nie musi. Polecam przykład Będzina (opisywany w Gazecie) gdzie samorząd z racji nieudolności pkp wydzierżawił dworzec, wyremonotwał i teraz może być wizytówką i dobrym przykładem dla innych miast.

      • Gość: aaa Re: A zegar na Dworcu Wschodnim... IP: 80.169.193.* 22.08.08, 11:03
        No właśnie...

        Od jakiegoś czasu mam ochotę napisać o braku zegarów, o stojących
        zegarach lub zbyt nieczytelnych (bo zbyt małych) zegarach z polskich
        dworców.

        Kiedyś, dawno, dawno temu, że zegary były, były duże i widoczne z
        dużej odległości. Teraz takie zegary za 1000 zł można kupić w Ikea.

        Kiedyś wg zegarów dworcowych można było regulować zegarki osobiste.

        Stacja Warszawa-Ursus - zegarów brak
        Stacja Warszawa-Włochy - jest jeden zegar i od miesięcy stoi na
        godzinie 7.40 (albo 8.40 - dokładnie nie pamiętam, ale to nie jest
        akurat najważniejsze)
        Stacja Warszawa-Zachodnia - zegarów brak
        Stacja Warszawa-Ochota - zegarów brak
        Stacja Warszawa-Śródmieście + Warszawa-Centralna - zegary zbyt małe
        Stacja Zalesie Górne - zegarów brak
        Stacja Warszawa-Służewiec - zegarów brak
        Na nowo wybudowanych przystankach kolejowych też brak zegarów (np.
        pod Alejami Jerozolimskimi).
        PKP - zróbcie coś z tym!!!!! Jak możecie dopuścić, żeby na dworcach
        nie było zegarów???
    • Gość: orient Centralna kaszana PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 01:45
      Cały remont należy zacząć od wywalenia pierniczonych bud z handlarzami z
      przejść. Nie dość, że zawalają przejścia to jeszcze są paśnikami dla bezdomnych.
      Pora skończyć z modą a' la wczesna III RP ustawiającego szczęki gdzie się tylko
      da. Niech to będzie dworzec a nie bazar Różyckiego. Później obedrzeć z reklam i
      umyć. Ręczę, że go nie poznacie. O odtworzeniu "karuzeli" w przejściu pod
      skrzyżowaniem Alej i JPII - Chałbińskiego już nie marzę. Elegancja za bardzo by
      kłuła bazarowo- tandeciarskie poczucie estetyki narodu.
    • Gość: dirk Centralna kaszana PKP IP: *.aster.pl 22.08.08, 07:25
      A tak z ciekawości, to czy w toaletach na Centralnym nadal urzędują "panowie".
      To było ekstremalne przeżycie, gdy próbujesz załatwić potrzebę w towarzystwie
      kochających inaczej.
      Niestety ale PKP to prawdziwy bastion syfu i mam wątpliwości, czy jakakolwiek
      akcja jest w stanie to zmienić. Problem jest to że obecny stan ma wielu "ojców".
      Miasto bo nie potrafi wymóc na państwowej spółce właściwego stanu obiektu, który
      jest pierwszym obiektem do jakiego trafiają turyści. Policja i sokiści bo oni są
      powołani do rozwiązywania wielkich przestępstw a nie ubrudzenia sobie rączek
      przy kloszardach. Dla władz PKP liczy się kasa pasażera, a nie to w jakich
      warunkach on podróżuje. Pewnie znowu przyjdą decydenci pochyłą głowy nad
      problemem a następnie wrócą do swoich czystych "pałaców" i zaczną się
      zastanawiać jak tu zwalić winę na kogoś innego.
    • Gość: lothien Centralna kaszana PKP IP: *.cpartners.pl 22.08.08, 07:41
      kilka miesięcy temu byłam w Chinach. Podróżowałam również koleją. Dworzec Pekin
      Zachodni (nie jest to najwiekszy pekiński dworzec kolejowy) - na dworzec nie
      wejdziesz bez biletu, odprawa, bramka, poczekalnie czyste, wszystko świetnie
      oznakowane, tabor kolejowy, o którym możemy tylko marzyć. Byłam również na
      prowincji (np. stolica prowincji zaledwie 7 mln mieszkańców ) standard ciut
      niższy, ale syfu się nie uświadczy. Pociągi jeżdżą wg rozkładu - zegarki można
      regulowac.
          • Gość: Kagan Re: Centralna kaszana PKP? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 20:52
            Na szczescie Chiny nie mialy swego Balcerowicza, stad transformacje
            z kapitalizmu panstwowego ("komuny") do kapitalizmu wolnorynkowego
            przeszly bez sztucznie wywolanej, a dlugotrwalej i glebokiej recesji
            jak w Polsce. Stad tez Chief Economist (glowny ekonomista) Banku
            Swiatowego (World Bank) to nie Balcerowicz, a Chinczyk z ChRL: dr
            Justin Yifu Lin (zreszta uciekinier z Tajwanu)...
            econ.worldbank.org/WBSITE/EXTERNAL/EXTDEC/0,,contentMDK:202739
            40~menuPK:477175~pagePK:64165401~piPK:64165026~theSitePK:469372,00.ht
            ml
    • Gość: prezes PKP Zachodni, nie Wschodni! IP: *.aster.pl 22.08.08, 07:46
      Jedna uwaga: na samym dnie to, wydaje mi się, byłby dworzec Warszawa Zachodnia.
      Na Wschodnim przynajmniej jest hala, gdzie obok kas są jakies tam kioseczki i
      bary z herbatą. Oczywiście, to jest nadal trzeci świat, ale Zachodni to jest już
      wiek XIX w najpodlejszym wydaniu.
    • luccio1 Tak było od zawsze 22.08.08, 08:53


      Jesienią 1983 odbywałem jednodniową podróż służbową z Krakowa do
      Warszawy i z powrotem, towarzysząc Promotorce mego doktoratu.
      W drodze powrotnej Pani Promotor odczuła pilną potrzebę skorzystania
      z toalety właśnie na dworcu, i to koniecznie jeszcze przed wejściem
      do pociągu.
      W szczycie popołudniowym błąkaliśmy się po kondygnacji ponad
      peronami, nadaremnie poszukując czynnego "przybytku".
      W końcu Pani blisko 70., chodząca już z pewnymi trudnościami, Pani w
      szpilkach, kostiumie i kapeluszu, Pani z tytułem profesorskim -
      oddała mi torebkę "do potrzymania", kucnęła pod ścianą korytarza
      podziemnego i załatwiła się na posadzkę - przy mnie i przy innych
      ludziach...

      Dworzec nie miał wtedy nawet 10 lat.

    • Gość: Kagan Bez przesady... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 09:26
      Jaki kraj, taki dworzec. Balcerowicz cofnal nas cywilizacyjnie o
      jakies pol wieku (np. ten bazar rodem z III Swiata na Stadionie X-
      Lecia), wiec nie przesadzajmy z tym dworcem. Na dworcu ZOO w
      Berlinie Zachodnim tez sie zreszta rozne rzeczy widuje... Zwalczmy
      na poczatek takie patologie zwiazane nieodlacznie z kapitalizmem
      wolnorynkowym jak bezrobocie i zwiazane z nim bezdomnosc, narkomanie
      i alkoholizm, to sie i na Centralnym poprawi...
      • Gość: kfaker Re: Bez przesady... IP: 62.29.173.* 22.08.08, 11:27
        Tak tak, Balcerowicz osobiście bije też cudzoziemców na Centralnym, alfonsi prostytutkom i rozprowadza prochy. Palnij się czymś ciężkim w tę pustą makówkę i podziękuj Balcerowiczowi że nie masz Gospodarki na poziomie dzisiejszej Ukrainy, gdzie za jedną naszą pensję ludzie muszą wyżyć przez kwartał.
        • Gość: Kagan Re: Bez przesady... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 21:08
          A ja wole kogos takiego jak np. World Bank Chief Economist: dr
          Justin Yifu Lin. Dzieki takim ludziom jak dr Justin Yifu Lin, to
          Chiny Ludowe sa dzis potega.
          A na Ukrainie ceny sa nizsze, wiec nic dziwnego, ze ludzie tam
          przezywaja za nizsza place nominalna niz w Polsce. Widze, ze na
          ekonomii znasz sie jak Balcerowicz, czyli wiesz tylko jak ja
          zepsuc... Popelniasz ten sam blad co Balcerowicz, ktory wciaz podaje
          tylko wzrost plac nominalnych, a nie podaje przy tym o ile wzrosly
          ceny. Bo mi wciaz wychodzi, ze jesli chodzi o place realne, to
          dopiero teraz przekroczylismy poziom z konca lat 1970.
    • Gość: thybbuuuuuk Centralna kaszana PKP IP: *.acn.waw.pl 22.08.08, 10:20
      według mnie dużo gorszy od centralnego czy wschodniego jest dworzec zachodni!
      ale może reporterom gazety się przeoczyło. Plątanina korytarzy z typami spod
      ciemnej gwiazdy, a biznesmenów z laptopami ani na lekarstwo. No i największy
      hit, czyli "Bar Na Luzie"; ostatnio widziałem tam pana który miał oczy w
      miejscach gdzie powinien mieć uszy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka