varsava
10.08.04, 16:45
na marginesie rozwazan o akceptacji jazdy na gape - taka refleksja mi sie
nasunela
juz rozumiem znajomych z krakowa, ktorzy z pogarda mowili - ot kongresowka!
zaczynam tez rozumiec niemcow, ktorzy przejezdzajac granice mowia - wjezdzamy
do azji!
a wine ponosi chlopskie spoleczenstwo - wiekszosc elity wywodzaca sie ze
szlachty zginela w powstaniach a po 45 wyjechala na zachod bojac sie rzadow
chamstwa
dlatego chamstwo kroluje - nikt nie szanuje dobra wspolnego, spolecznego - co
ta komuna zrobila z ludzi
widac to tez na schodach w warszawskim metrze - sa tabliczki, by stac z
jednej strony, ale wiekszosc choloty ma to gdzies
wiekszosc nas zachowuje sie jak parobkowie z folwarku - pan nie widzi, mozna
ukrasc
---
szczegolnie dobrze widac to, gdy na kilka lat wyjedzie sie na zachod - jak
tamtejsi obywatele podchodza do prawa
a u nas - 'bo inni tak robia'
---
na cale szczescie widac oznaki poprawy - wiele osob rozumie, ze zyjac w
spopleczenstwie trzeba szanowac zasady nim rzadzace - bo inaczej jest sie w
lesie
mam nadzieje, ze bedzie to isc w dobrym kierunku