Dodaj do ulubionych

Posadki dla kolegów

IP: *.crowley.pl 30.08.04, 01:56
A W JAKIM URZEDZIE,MINISTERSTWIEITP NIE SA PO ZNAJOMOSCIACH NAWET NA
POCZCIE,90% OGLOSZEN Z BIULETYNU SLUZBY PUBLICZNEJ JEST JUZ ZAJETYCH NIM
UKAZE SIĘ OGLOSZENIE!!, NAJBARDZIEJ W URZEDZIE MARSZALKOWSKIM,SZEF
DEPARTAMENTU FUNDUSSY STRUKTURALNYCH...PAN OD POLSKIEGO...ZENADA,
KUMOTERSTWO, POPLECZNICTWO
Obserwuj wątek
    • Gość: bartekz1 Re: Posadki dla kolegów IP: *.devs.futuro.pl 30.08.04, 09:03
      To prawda. Często posadki rozdaje się kolegom. Ale z drugiej strony nie
      przeceniałbym znaczenia dyplomu ukończenia tej czy innej szkoły. Dam przykład.
      Koleżanka uczy w szkole języka obcego. Nie ukończyła żadnej szkoły, jest w
      trakcie studiów, ma jedynie certyfikat znajomości języka drugiego stopnia (dla
      zaawansowanych) i zrobiła kurs przygotowania pedagogicznego. W tej szkole uczy
      także osoba, która ukończyła lingwistykę stosowaną na UW. Wydawałoby się, że
      powinna lepiej prowadzić lekcje niż osoba jedynie z certyfikatem. Tymczasem
      jest dokładnie odwrotnie!!! I przyznaje to nawet ta osoba po lingwistyce!! Więc
      uważajcie panowie kontrolerzy, żeby nie wylać dziecka z kąpielą.
      • Gość: eva Re: Posadki dla kolegów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 21:33
        Cóż w tym dziwnego, że wolę zatrudnić osobę, którą znam i mam do niej zaufanie.
        Osoby,które zgłaszają się do pracy czasem mają odpowiednie kwalifikacje, ale na
        pierwszy rzut oka widać, że nie nadają się do pracy w zawodzie
        nauczyciela.Oprócz dyplomu trzeba mieć jeszcze talent.
    • rymka Re: Posadki dla kolegów 30.08.04, 10:28
      Magistrze komunikacji społecznej(dziennikarzyno) jak piszesz o FCE to najpierw
      zadzwoń do British Council i dowiedz się o co sprawdza dany egzamin. To, że w
      nazwie jest słowo FIRST nie oznacza wcale podstawowej znajomości języka,
      MATOLE. Najpierw sprawdź, a potem pisz. Taką ignorancją chluby Gazecie nie
      przyniesiesz! Dla matoła dziennikarzyny FCE sprawdza umiejętność posługiwania
      sięjęzykiem angielskim na poziomie średnio-zaawansowanym i uprawnia do podjęci
      studiów na brytyjskich uczelniach, bez zadawania egzaminu z języka
      angielskiego. O podstawowej znajomości języka angielskiego świadczy egzamin
      PET.
      • karolina-s5 Re: Posadki dla kolegów 30.08.04, 11:47
        Czy to zmienia postać rzeczy, że ktoś kto ma FCE - egzamin z najnizszej pólki,
        ktory ma dziś niemal kazdy absolwent liceum - powienien uczyć jako anglista w
        szkole?
        Co masz First-a, „MATOLE”?
    • Gość: women Re: Posadki dla kolegów IP: *.novartis.com 30.08.04, 10:42
      A cóż w tym wyjątkowego?
      Większość firm w ten sposób zatrudnia pracowników a oferty pracy w prasie to
      tylko spełnienie wymagań polityki zatrudnienia obowiązującej w firmach - fikcja.
      Od ośmiu miesięcy wysyłam swoje CV. Jestem wykształcona, mam doświadczenie i
      nic. Jak już będę mocno zdesperowana sięgnę jednak po pomoc znajomych.
    • Gość: Beata Re: Posadki dla kolegów IP: *.nbp.pl 30.08.04, 12:58
      Pamietam jak w TVP wpod koniec lat 80-tych pokazywano Dyrektora szkoły, który
      może przebierać w chętnych do pracy z absolwentów różnych uczelni i komentarz,
      ze na razie to Dyrektorzy biorą kogo się da, ale, że może, za kilka lat,
      właśnie tak będzie i to z korzyścią dla uczniów. No i doczekaliśmy się, tylko,
      że ja do szkoły lubiłam chodzić (taki ze mnie dzziwolag) bo wiekszość
      nauczycieli była fajna i postepowała według z góry okreslonych zasad, a dzisiaj
      trudno mi własnym córkom wytłumaczyć,dlaczego te wspaniałłe nauczycielki nie
      postepują "fer". Ulubioną nauczycielką córki jest Pani, która zaczynała uczć,
      gdy ja kończyłam podstawówkę.
    • Gość: Pedant Szukanie zajęcia dla urzędasów!!!! IP: *.netcafe.waw.pl 30.08.04, 13:53
      Urzędnicy nic poza sprawdzaniem papierów nie umieją robić to znaleźli dla
      siebie zajęcie.Skądinąd te same paniusie z samorządu i kuratorium też polecają
      (;-) ) swoich znajomych szkołom.A jakie kwalifikacje ma szef Biura Edukacji
      Bylicki??
      Wystarczyłoby żeby dyrektorów rozliczać za różnice w wynikach egzaminów
      uczniów, którzy doszkoły przyszli i tych co je skończyli.I każdy dyrektor by ze
      skóry wychodził żeby zatrudnić najlepszych.No ale wtedy można by zwolnić połowę
      urzędasów....No i dyrektor nie chciałby przyjmować protegowanych pań z
      kuratorium i Biura Edukacji;-)
    • Gość: podatnik A TO BANDA !!! IP: *.gpw.com.pl 30.08.04, 14:55
      Moja żona także wielokrotnie odpowiadała pisemnie na ogłoszenia o pracy dla
      nauczycieli zamieszczane na stronach mazowieckiego kuratorium.

      Teraz rozumiem, dlaczego nigdy nawet nie poproszono jej na rozmowę wstępną
      (kwalifikacyjną) !!!

      Mnie natomiast zawsze dziwiło, że są tam ogłoszenia sprzed paru tygodni -
      czyżby kuratorium nie weryfikowało ofert pracy w szkolnictwie ?
      Czy są jeszcze aktualne, ile osób odpowiedziało na ogłoszenie, kogo wybrano ?

      A to wszystko za nasze PODATKI !!!
    • Gość: nauczycielka Re: Posadki dla kolegów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 17:47
      Posadki dla kolegów to jest coś, co w mojej placówce istnieje od momentu zmiany
      dyrektora. Nieważne są postulaty Biura Edukacji, aby nie zatrudniać emerytów,
      ponieważ na ich miejsce jest wielu młodych nauczycieli. Mój pracodawca robi
      wszystko, aby otoczyć się ludźmi, których zna z poprzednich placówek. Osoby te
      wprowadzają kolejne i tak zamyka się łańcuszek. Czy nie lepiej pracować wśród
      swoich, nawet najgorszych? Przecież te osoby staną za swoim chlebodawcą murem,
      nieważne, że ktoś inny 100 razy od nich lepszy został zwolniony.
    • Gość: zwykly czlowiek2 Skontrolowali by tez administracje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.04, 19:11
      Znam szkole w ktorej znaczna czesc administracji to rodzina dyrekcji :/
    • Gość: belferka Re: Posadki dla kolegów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 19:59
      W artykule jest mowa o zatrudnianiu przez dyrektorów swoich znajomych. Myślę,
      że jeszcze gorzej, gdy dyrektor zatrudnia członków własnej rodziny, zwalniając
      przy okazji innych (niewygodnych) pracownikow. Nie zawsze zresztą zgodnie z
      literą prawa. To właśnie powinno być kontrolowane!!!
    • Gość: nauczyciel Re: Posadki dla kolegów IP: *.top.net.pl 30.08.04, 21:02
      Pół biedy, że kuratorium w Warszawie w ogóle takie ogłoszenia zamieszcza. W
      Lublinie kuratorium nic takiego nie robi, w urzędach pracy nie ma ogłoszeń dla
      nauczycieli, w prasie również. Dyrektorzy obsadzają etaty po znajomości, bez
      tego o jakąkolwiek pracę jest bardzo trudno. Ja niestety znajomości nie mam,
      dlatego będę uczył na głębokiej prowincji, gdzie do pracy muszę wychodzić na
      1,5 godziny przed jej rozpoczęciem. Dziennie na bilety będę wydawał prawie 10
      zł (2 x 1,60 na MPK + 2 x 3 zł na PKS). To jest życie :)
      • Gość: nauczycielka Re: Posadki dla kolegów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 21:54
        W Warszawie kuratorium podobno ogłoszenia zamieszcza, ale proszę mi wierzyć bez
        znajomości, poplecznictwa o pracę jest bardzo trudno.Ja jestem w dobrej?
        sytuacji, ponieważ jestem nauczycielem mianowanym i nie muszę szukać tak jak
        wielu młodych nauczycieli pracy, ale czy to coś zmienia.
    • Gość: nauczycielka Re: Posadki dla kolegów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 21:43
      Szkoda, że tak mało opinii o "ciepłych posadkach" pojawiło się na stronie. Jest
      to naprawdę duży problem, a przecież wszystko ma być podporządkowane dobru
      ucznia, tak sądziłam, ale czy to prawda?!!!Czy mąż, siostra, koleżanka
      dyrektora jest lepszym nauczycielem od innych (mimo skarg rodziców na
      tych "lepszych")? To jest fenomen.
    • Gość: wojtek Re: Posadki dla kolegów IP: *.renenka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 02:54
      Znam taką szkołę w W-wie, gdzie pracuje cała rodzina dyrektora. Szkoła kiepska, więc nikt się nie czepia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka