25.09.15, 10:46
Wie ktoś gdzie można coś uzbierać - teraz ? byłem wczoraj ze ślubną na grzybobraniu i jednego maślaka tylko 'przytargaliśmy'. Są w ogóle gdzieś grzyby po tej cholernej tegorocznej suszy ? Ostrołęka, Kampinos,okolice Warki inne rejony Mazowsza ? za podpowiedź dzięki.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Grzyby 25.09.15, 19:50
      Jeszcze nie sprawdzałam w tym roku, ale zwykle po suszy bywały jakieś grzyby na południe od Warki. Pewnie dlatego, że południowy brzeg Pilicy jest dość niski, więc muszą być płyciej wody gruntowe. Na ogół zbieram w lasach między Warką, a Dobieszynem.

      Ale coś może jednak jest, bo wczoraj pod Marysinem Wawerskim widziałam w lesie przy drodze "aż" dwa podgrzybki zajączki. Nie przepadam za nimi, więc zostały nietknięte - gdyby to były podgrzybki brunatne, to co innego...
      • czarek_sz Re: Grzyby 26.09.15, 10:30
        Przed laty jeździłem elektrycznym z Głównego, przystanek za Dobieszynem. Wysiadałem w Kruszynie i cofałem się w kierunku na Dobieszyn, Nigdy nie wracałem bez grzybów ale znajomy do którego dzwoniłem mówi że dupa blada z grzybami w tym roku także i tam. Mówi że na wódkę to mogę przyjechać bo jest jej po kokardkę ale nie na grzyby :-)
        • horpyna4 Re: Grzyby 26.09.15, 12:37
          Też jeżdżę elektrycznym, ale wolę lasy przed Dobieszynem. Każdy ma jakieś swoje ulubione.

          W przeciwną stronę jest Puszcza Biała (okolice Dalekiego), a na południe od Bugu - Puszcza Kamieniecka. Po suchych latach też tam bywało kiepsko, chociaż i wtedy czasem można było coś uzbierać w pażdzierniku.
          • czarek_sz Re: Grzyby 26.09.15, 13:20
            Przed Dobieszynem to w kierunku na Warkę. Ładne lasy ale nie pasą mi bo za dużo ludków tam się się kręci. Chlają wrzeszczą i śmiecą czego nie lubię. Rozumiem, wypić i zachować się to tak ale nie na wydrę nie drzeć ryja w lesie bo się napiłem.. Wiesz o czy mówię. Między Dobieszynem a Kruszyną jest super. Jest meta jakby co jak gorzały zabraknie :-) i nie ma hołoty która bruździ i zachowuje się gorzej jak bydło. Pzdr.
            • horpyna4 Re: Grzyby 26.09.15, 16:10
              Jak się dojedzie kawałek szosą za Warkę w kierunku Głowaczowa, to za Nową Wolą zaczyna się las. Najpierw trzeba iść lasem na południe, a potem na południowy zachód (od zwężenia między Budami Augustowskimi, a Cecylówką), zgodnie z kierumkiem duktów. Dochodzi się do stacji w Dobieszynie, a w środku lasu nie ma za dużo ludzi. Za bywają obłędne prawdziwki, potrafią rosnąć na środku drogi duktowej.

              Jest jeszcze inny niezły grzybowy obszar leśny, mianowicie Lasy Garwolińskie. I nie od strony Wilgi, tylko stacji kolejowej Garwolin; oczywiście warto wejść dość daleko w las. Stacja Garwolin nie jest w Garwolinie, tylko we wsi Wola Rębkowska, a do lasu jest raptem jakieś kilkaset metrów i jest to las całkiem pokaźny. Dojeżdżam tam pociągiem, całkiem wygodnie. I nie jest to przy samej Warszawie, to od razu mniej śmieci.

              Jeżeli się dojeżdża szosą przez Wilgę, to trzeba dalej (Podłęż, Domaszew), żeby było mniej ludzi. Ale w tym roku może tam być trochę za sucho; wydaje mi się, że bliżej stacji Garwolin las jest wilgotniejszy.
    • heca7 Re: Grzyby 25.09.15, 20:20
      Okolice Wiązowny. Tylko kanie. Czyli dla odważnych ;)
      • horpyna4 Re: Grzyby 26.09.15, 07:39
        Kanie? No to się wybiorę, mniam, mniam...

        Nawiasem mówiąc, nie rozumiem, jak można kanie pomylić z czymś innym. One mają bardzo charakterystyczny zapach.
        • heca7 Re: Grzyby 26.09.15, 08:21
          No to podaję namiary ;)
          Kani rosną całymi stadami za cmentarzem w Wiązownie. Przez siatkę z nowo budowanym domem tzn na razie wykopem. Działkę od cmentarza oddziela piaszczysta droga.
          • horpyna4 Re: Grzyby 26.09.15, 09:22
            Zupełnie nie kojarzę, gdzie tam jest cmentarz.
            • horpyna4 Re: Grzyby 26.09.15, 09:54
              Już wiem, gdzie. Dzięki.
              • czarek_sz Re: Grzyby 26.09.15, 10:32
                Grzyby cmentarne. Tylko pod spirytus inaczej nie do strawienia :-)
                • heca7 Re: Grzyby 26.09.15, 13:30
                  Akurat w tym miejscu nie ma jeszcze pochówków. To jest las na tyłach cmentarza i tam na razie tylko trawa jest więc ... trzeba korzystać póki można przełknąć :D
                  • czarek_sz Re: Grzyby 26.09.15, 14:16
                    Nie żartuj sobie. Grzyby na trupach wyrośnięte ? dużo mogę przełknąć z plastykowego kubka wódkę piłem pod paznokieć ale żeby pod cmentarnego grzyba to nigdy. Bo to tak jakbym udko umarlaka ogryzał pod wódę. Więc nie przeginaj w czarnym humorze oki ? :-)
                    • heca7 Re: Grzyby 26.09.15, 14:36
                      Jak to mówią na ematce- czytaj ze zrozumieniem ;) Las z grzybami oddzielony jest od płotu cmentarza drogą- grzyby stoją w lesie, nie przy samej drodze. Za płotem cmentarnym , na terenie cmentarza uściślam nie ma pochówków żadnych ani starych ani nowych. To tylko ogrodzony teren pod cmentarz , polana, trawa itd.
                      • czarek_sz Re: Grzyby 26.09.15, 14:46
                        Wiem. Ale co innego mam na myśli. Wiesz co. Zawsze okolice cmentarza źle się kojarzą i nie tylko jeśli chodzi o przysłowiowego kielicha. Nie jestem delikutaśny i z nie jednego pieca wódkę piłem ale cmentarz zawsze źle się kojarzy nawet obok. Chyba mnie rozumiesz. Że okoliczne grzyby trupem jadą. A co dopiero wódka i zakąska.
                        • horpyna4 Re: Grzyby 26.09.15, 15:50
                          Nie przesadzaj, wszystko rośnie na jakichś trupach, tylko bardziej rozłożonych.
                          • czarek_sz Re: Grzyby 26.09.15, 16:16
                            No to pojechałaś po całości :-) masz rację wszystko rośnie na trupkach ale jakieś pozory chyba trzeba zachować co nie ? bo wiesz, wychlać ze znicza na cmentarzu można ale nie przy ludziach qrwa. Chyba mnie rozumiesz ;-) myślisz że ja z gumy jestem i nie tego i owego swego czasu ? ;-) z jakiej dzielnicy jesteś ?
                            • horpyna4 Re: Grzyby 26.09.15, 20:10
                              Mieszkam na Ursynowie, pochodzę z Mokotowa. I dlatego zawsze miałam i mam bliżej do Dobieszyna, niż ci, co jeżdżą ze Śródmieścia. Dawniej jeździłam ze Służewca, teraz z Jeziorek.


                              • czarek_sz Re: Grzyby 27.09.15, 09:59
                                Trzynaście lat mieszkałem na Kieleckiej. W budynku /łączonym/ w którym mieszkał wtenczas aktor Adam Ferency. To stary Mokotów był blisko Pola Mokotowskiego a moją parafią był Bobola. Pewnie Pani dochrapała się spółdzielczego M ileś i stąd Ursynów. Pozdrowionka.
                                • horpyna4 Re: Grzyby 27.09.15, 15:59
                                  Mieszkałam na Dąbrowskiego, między Łowicką i Wołoską. A w tamtych czasach miejsce to należało do parafii św. Michała na Puławskiej, nie wiadomo dlaczego. Już po mojej wyprowadzce zostało wreszcie przyłączone do Boboli, ale ja i tak ze św. Michałem nie miewałam do czynienia, bo daleko i nie po drodze. Trzymałam się jezuitów u Boboli i miałam wśród nich fajnych kumpli, też lubili piesze wycieczki w teren.

                                  • czarek_sz Re: Grzyby 27.09.15, 16:34
                                    Parafia pod wez św Michała to chyba wielki kościół na Puławskiej. Chyba okolice Odyńca. Rakowiecka to było sanktuarium, tam ciągło każdego zwłaszcza w tamtych latach. Więc nie dziwę się Ci że tam Cię Ciągnęło :-)
                                    • czarek_sz Re: Grzyby 27.09.15, 16:35
                                      Proboszcza Paciuszkiewicza pamiętasz ?
                                      • czarek_sz Re: Grzyby 27.09.15, 17:11
                                        Szukasz w pamięci pewnie. Był długo lat proboszczem. Wcześniej był taki łysawy. Super gość taki solidarnościowiec był. Jeśli tam mieszkałaś musiałaś znać gościa.
                                        • horpyna4 Re: Grzyby 27.09.15, 19:36
                                          Ja staruszka jestem, za moich czasów proboszczem był Holak. Zmarł krótko po moim wyprowadzeniu się na Ursynów, dopiero wtedy wydano też pozwolenie na budowę obecnego kościoła.
    • czarek_sz Re: Grzyby 28.09.15, 10:18
      Jeśli mówisz o Sanktuarium na Rakowieckie to budowę rozpoczęta w latach 80 tych. Kościół pod wezwaniem św Michała na pewno o wiele wcześniej budowano. Jaka tam staruszka. Młoda laska jesteś. Bo Warszawianka :-) pzdr.
      • horpyna4 Re: Grzyby 28.09.15, 15:03
        Na Rakowieckiej wcześniej funkcję kościoła pełniła kaplica domu zakonnego, do której się wchodziło od ul. Boboli. I ten budynek (klasztor) jest przedwojenny. Ja wyprowadziłam się z Mokotowa w 1979 roku, czyli zanim zaczęto budowę Sanktuarium. A właściwie nie wyprowadziłam się z Mokotowa, bo Ursynów wtedy był częścią Mokotowa - to Mokotów po pewnym czasie wyprowadził się ode mnie (czyli z Ursynowa).

        Kościół św. Michała jest powojenny (stary został całkowicie zburzony podczas wojny), z lat 50. XX wieku. Znałam zresztą jego projektanta, ten sam gość popełnił kościół w Głowaczowie (niedaleko wspominanego wcześniej Dobieszyna).

        A w ogóle to pewnie, że jestem młoda. Wystarczy przyjąć odpowiednią definicję: młodość to nie kwestia metryki, tylko osobowości.
    • czarek_sz Re: Grzyby 28.09.15, 17:11
      Przepraszam ale wchodziło się od Rakowieckiej. Do Boboli. Od Chodkiewicza też było wejście /dawniej Komarowa/ ale boczne było. Nieco dalej było wejście na kompleks. Były ławeczki przed kościołem /od Rakowieckiej/ gdzie latem siedzieliśmy podczas mszy. Masz fajne wspomnienia. Ja na Mokotów na Kielecką zainstalowałem się w 78 r Sanktuarium. Prymas Glemp konsekrował kościół i mam takie wspomnienia że w 87 r byliśmy z naszym najmłodszym na konsekracji i Prymas przechodząc obok pobłogosławił Łukasza /naszego najmłodszego/ znakiem krzyża na czole:-) Pzdr.
      • horpyna4 Re: Grzyby 28.09.15, 18:28
        Wchodziło się i od Rakowieckiej, i od Boboli. Ja chodziłam od południa, więc właśnie tym wejściem zachodnim, dlatego tak mi się utrwaliło.

        Nawiasem mówiąc, nie była to Komarowa. Tak nazwano na jakiś czas Wołoską, a ona kończyła się na Madalińskiego. I jak zginął ów radziecki kosmonauta, postanowiono go uczcić.

        Od Madalińskiego zaczynała się ulica św. Andrzeja Boboli, ale święty uwierał władze PRL, stąd Chodkiewicz (najwyraźniej nie wiedzieli, że brał udział w wyprawach na Moskwę, hi, hi...). A Chodkiewicz dlatego, że już przed wojną była w pobliżu ul. Chodkiewicza. Teraz znów jest, ale przesunięta kawałeczek na zachód równolegle
    • horpyna4 Re: Grzyby 28.09.15, 18:55
      Sorry, niechcący wysłało mi się w połowie zdania, więc dokończę.

      Teraz znów jest, ale przesunięta kawałeczek na zachód równolegle do dawnego przebiegu, czyli lekko skośnie do ciągu ulic Wołoskiej i Boboli. A Bobola wrócił na dawne miejsce.

      Co do wspomnień, to na pewno nie wiesz, jak tam było dawniej. Ja sięgam pamięcią do czasów, kiedy nie tylko linia tramwajowa kończyla się na pętli przy Rakowieckiej/Łowickiej. Mało kto pamięta, że wzdłuż Wołoskiej przebiegała kiedyś bocznica kolejowa, chyba ze Służewca gdzieś na Pole Mokotowskie.

      A w pobliżu skrzyżowania Wołoskiej i Wiktorskiej pasła się koza...
    • czarek_sz Re: Grzyby 28.09.15, 19:40
      Na Wiktorskiej mieszkała moja kuzynka Teresa. Na Łowickiej Siostra Ojca /między Narbutta a Rakowiecką/ na Opoczyńskiej Ojca Brat mieszkał. Wujek Stefan.. Tak się tam usadowili :-) Ciotka z Łowickiej przed wojną mieszkała na Nowym Mieście przy kościele na skarpie. Najstarszy kościół w Wawie. Po wojnie wyprowadzka na Mokotów. Wędrówki ludów wtedy były. Przepraszam za przynudzanie.
    • horpyna4 Re: Grzyby 28.09.15, 20:27
      A przynudzaj, ja też przynudzam. I dobrze, można sobie to i owo powspominać i podzielić się informacjami.

      Co to tego, który kościół w Warszawie najstarszy, to są różne opinie. Bo co to znaczy "najstarszy"? Zwykle stary jest tylko kawałek, reszta bywała odbudowywana po wojennych zniszczeniach. I to czasem dość dawno.

      Najstarszą parafią na terenie obecnej Warszawy jest Służew, powstała ona już w 1238 roku i wkrótce wybudowano kościół. I podobno na fragmentach murów tego kościoła nadbudowane zostało prezbiterium obecnego kościoła św, Katarzyny.
    • czarek_sz Re: Grzyby 29.09.15, 11:11
      Kościół pod wezwaniem najświętszej Maryi Panny też w podobnym okresie powstał. Oczywiście masz rację. Na przestrzeni wieków działo się i mury były kruszone nie raz i nie dwa. A Kościół /na Służewcu/ o którym piszesz ma swoje zasługi. Za stan wojenny ? ale wtedy gdy mieszkałem na Mokotowie i moją parafią był Bobola też było podobnie. Służew w XII wieku to chyba wieś była ? bo Wawa była bardzo wtedy okrojona. Nawet nie wiem jak bardzo.
    • horpyna4 Re: Grzyby 29.09.15, 16:00
      Hmmm... jest tu pewne pomieszanie nazw. Kościołem na Służewcu jest kościół św. Maksymiliana przy ul. Rzymowskiego, a kościół św, Katarzyny znajduje się na Służewie. Służewiec jest na zachód od Służewa, po przeciwniej stronie Puławskiej.

      Służew długo był wsią, pierwotnie (XIII w.) nosił nazwę Służewo. Do Warszawy został przyłączony chyba tuż po zakończeniu wojny, jeszcze w latach 40. XX wieku. Ale jeszcze jakieś 40 lat temu było widać, że jest to osobna wieś; teraz zostało to już zatarte przez nową zabudowę. Pod koniec lat 70. jeszcze istniała i działała kuźnia przy ul. Nowoursynowskiej naprzeciw wylotu ul. Fosa. Na własne oczy widziałam, jak podkuwano tam konie, podczas gdy niedaleko zaczęła się już budowa osiedla Ursynów.

      Kościół św. Katarzyny znany jest z tego, że na sąsiadującej z nim łące są groby pomordowanych przez UB. Chowano ich nocą, ukrywając miejsce pochówku przed rodzinami. Dlatego przed kościołem jest teraz pomnik ku czci tych ofiar, a wyryty tekst utrwala błędne określenie miejsca: "Służewiec" zamiast "Służew". No, ale było to konieczne, żeby zachować rytm wiersza...
    • czarek_sz Re: Grzyby 29.09.15, 17:20
      Kto wie ten wie o co chodzi. Bardzo ładnie napisałaś. Jeszcze jest Dolinka Służewiecka Wyścigi. Byłem kiedyś na Wyścigach. Jeszcze w PRL. Z Placu Defilad odjeżdżały podstawione autobusy. Obserwowałem z ciekawością bo ja nie hazardzista. Gracze bardzo podniecenie, Wertowali w autobusie plany gonitw i pili wódkę. Też piliśmy ale ja jechałem tam z ciekawości a nie żeby wygrać. To był mniej więcej 83 rok. Widziałem wtedy jak rwali sobie włosy z głowy przegrani gracze. W knajpie na górze zapijali smutki ale już na krechę. Dostawali na krzywy ryj wódkę bo to byli starzy i stali klienci.
    • horpyna4 Re: Grzyby 29.09.15, 20:50
      Te autobusy były oznaczone literą "W" i wjeżdżały wgłąb na teren Wyścigów. Ale stosunkowo blisko dojeżdżały też kiedyś tramwaje, bo pętla Wyścigi dawniej (przed budową wielopoziomowego skrzyżowania przy Potoku Służewieckim) była kilkaset metrów dalej, przy al. Wyścigowej. Przez chyba ponad 60 lat jeździł na Wyścigi tramwaj 19 (zlikwidowany kilka lat temu), początkowo chyba z pl. Unii, albo pl. Zbawiciela; potem linię wydłużano w kierunku północnym zmieniając co jakiś czas jej przebieg. Pewnie nie pamiętasz, ale kiedyś tramwaje nie jeździły przez środek tych placów, tylko po okręgach, w związku z czym mogły na nich mieć pętle.

      Zresztą autobus W początkowo też nie jeździł z pl. Defilad, tylko z pl. Unii.
    • czarek_sz Re: Grzyby 29.09.15, 21:16
      Na Narutowicza była pętla. Na Wyścigi jak mówisz. Jeździły autobusy z literą W 'na czole'. To były wtedy jeszcze chyba ogórki. Jak się rozbujały to grzechotało w środku jakby kartofle wieźli. I wjeżdżały na teren Wyścigów jak napisałaś. Wiara wysypywała się i do kas pędziła :-)
      • horpyna4 Re: Grzyby 01.10.15, 09:26
        Nie chodzi mi o pętlę na pl. Narutowicza, tylko o place Unii Lubelskiej i Zbawiciela. Jeszcze w pierwszej połowie lat 60. nie tylko samochody, ale i tramwaje jeździły tam w kółko; nie było przejazdów wprost, za to mogły bez problemu zawracać. I niektóre linie miewały w przeszłości tam pętle.

        Najpierw puszczono tramwaje środkiem przez pl. Unii, co zwolniło nieco miejsca samochodom i autobusom poruszającym się wtedy jeszcze tylko ruchem okrężnym. Później zmieniono układ torów na pl. Zbawiciela i wybudowano jezdnię przez środek pl. Unii. To wszystko zakończyło się jeszcze w latach 60.
    • czarek_sz Re: Grzyby 29.09.15, 21:21
      Z powrotem to były dopiero powroty. Przegrani ludzi narąbani gorzałą i bardzo smutni. Jakoś nigdy nie zauważyłem wygranych. Każdy moczył. Bo jak wygrał raz to stawiał całość i moczył wszystko. Taki jest hazard. Jak się nastawi na wygraną to zawsze przegra.
    • horpyna4 Re: Grzyby 01.10.15, 09:36
      Autobusy W były cholernie zatłoczone, nie było przecież tylu samochodów. Ja zresztą też raz wybrałam się na Wyścigi z cekawości, nie dla obstawiania. Trzeba przecież poznawać świat... a to towarzystwo było dość specyficzne.

      Wracając do głównego tematu wątku, od którego dawno odbiegliśmy - byłam wczoraj w Otwocku i na skraju lasu przy jednej z peryferyjnych ulic pysznił się spory podgrzybek brunatny. To już coś, może być ich więcej.
    • czarek_sz Re: Grzyby 04.10.15, 12:16
      No niestety na Mazowszu w tym roku z grzybami cieniutko. Byłem parę razy tu i tam i nic na bazarkach /m.in na Wolumenie/ też nie ma nic a w zeszłym roku o tej porze bazary były zawalone wszelkimi gatunkami grzybów - nawet rydzów było zatrzęsienie. Kuzyn spod Płocka mówi mi że u Nich też kicha i że podobno tylko na Podkarpaciu jeszcze jest jako tako. Trudno, poczekamy na kolejny sezon może będzie lepiej :-)
    • horpyna4 Re: Grzyby 08.10.15, 17:20
      Na Ursynowie Północnym są na straganach podgrzybki brunatne, widziałam dzisiaj.
      • czarek_sz Re: Grzyby 17.10.15, 22:53
        We wtorki i piątki jeżdżę na Wolumen, na Żoliborz. Po warzywa i inne płody tzw rolne. Grzybów jak chętnych do ścięcia głowy, ani ani. Na jednym stoisku jednak grzybów skolko godno. Prawusy podgrzybki rydze maślaków i kurek po kokardę. Dlaczego tylko na jednym stoisku takie bogactwo ? bo cwaniak skupuje w swojej parafii od biednych rolników za grosze a opitala za ciężką forsę. Tak to widzę. Podzielasz moje zdanie Hopryno, że każdy orze jak może ? :-) pozdrawiam cieplutko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka