pora na lunch

30.05.05, 14:32

serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2730376.html

smacznego! ;)))
    • krtysia Re: pora na lunch 30.05.05, 14:34
      jmx napisała:

      >
      > serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2730376.html
      >
      > smacznego! ;)))
      >
      >
      dziekuje ,juz sie najadlam;((((((((((((((((((((((
    • rozgwiazda1 Re: pora na lunch 30.05.05, 14:35
      ciekawe jak on by smakowal,nafaszertowwny tym całym robactwem...bleeeee!
      • jmx Re: pora na lunch 30.05.05, 14:40

        no co wy! przecież to taka oszczędność - zamiast chodzić gdzieś do bufetu w
        czasie pracy można wyjść przed biuro/uczelnię/ect. i posiłek gotowy ;)
        • qw5 Re: pora na lunch 30.05.05, 16:40
          Tak. W tych 3o paru stopniach są już odpowiednio wyprażone, można od razu
          zajadać. Jak się posoli są podobno lepsze niż chipsy.
        • ivek Re: pora na lunch 30.05.05, 17:06
          było śmieszne i ciekawie nawet, ale niestety na koniec był ten fragment o
          łożysku w sosie curry i tatarze z łożyska.
          :]
          aj.
    • alienka2 Re: pora na lunch 30.05.05, 17:08
      po mieszkaniu latają mi mole...
      • ivek Re: pora na lunch 30.05.05, 17:10
        alienka2 napisała:

        > po mieszkaniu latają mi mole...

        no to - mol apetit
        • alienka2 Re: pora na lunch 30.05.05, 17:14
          :-)


      • qw5 Re: pora na lunch 30.05.05, 17:12
        Dużo musisz nałapać, żeby podjeść, no i są dość suche, ale - kwestia
        odpowiedniego przyrządzenia i popitki :)
        • alienka2 Re: pora na lunch 30.05.05, 17:15
          tak, tak szczególnie tej popitki
          • ivek Re: pora na lunch 30.05.05, 17:21

            sądząc po zapachach na ulicach ludziska (a zwłaszcza członkinie partii
            moherowych beretów) przyrządzają mole w sosie z naftaliny, dodam od siebie
            jeszcze, że jak im wyrywam skrzydełka (gorzkawe nieco) to też płaczę..
            • alienka2 Re: pora na lunch 30.05.05, 17:34
              ja sobie tak myślę, że potropię jeszcze trochę te tłuściutki larwy, które
              gdzieś tam na pewno są
Pełna wersja