Dodaj do ulubionych

chamstwo samochodowe

IP: 193.0.67.* 23.06.04, 11:40
Dzisaj rano jadąc rowerkiem do pracy-
jechałem sobie z 15km na godzine po chodniku
(bo oczywiscie nie ma nigdzie sciezek row.!!!)
az tu nagle zz jednej z dróg osiedlowych wyjechał mi nagle jakis Uno
oczywiscie wpadłem na niego delikatnie ale nie umiejsza to faktu ,
że to chyba on powinien uważac na pieszych, mnie i innych ludzi????
Przeciez taka droga to nie jezdnia by zasówac Uno 50 km/h!!!!!
Oczywiscie się zdenerwowąłem i troche się wyżyłem na Fiacie:-)
ale dziadek za kierownicą powiedział mi żebym uważał i to jest ulica a nie
chodnik?????? (czy osiedlowe chodniki to jezdnie?????)
Spiesząc się do pracy powiedziałem na dowidzenia by się dziadek na starośc
nauczył jezdzic!!!
Czy tak musi byc-przeciesz jak by jakis dzieciak jechał i szybciej to jeszcze
bu mu dziad coś zrobił!!!
Co tym sodzicie???Kto ma racje?????
Obserwuj wątek
    • Gość: Roberto Re: chamstwo samochodowe IP: 195.114.160.* 23.06.04, 13:36
      Kultura w naszym miescie stoi na tragicznym poziomie chociaz corac czesciej
      obserwuje sie zatrzymanie samochodu przed przejazdem dla rowerów i
      przepuszczenie rowerzysty.

      Wracajac do watku.
      Dlaczego jechales po chodniku a nie po ulicy?
      Czy na ulicy byl zakaz ruchu dla rowerów?
      Czy uliczka z ktorej UNO wyjechala miala status DROGI WEWNETRZEJ (odpowiednia
      tabliczka)?
      Jesli odpowiesz mi na w/w pytania to bede mogl rozwiklac te zagadke?
    • roweroraffi Re: chamstwo samochodowe 24.06.04, 08:40
      Gość portalu: łukasz-001 napisał(a):

      > Dzisaj rano jadąc rowerkiem do pracy-
      > jechałem sobie z 15km na godzine po chodniku
      > (bo oczywiscie nie ma nigdzie sciezek row.!!!)
      > az tu nagle zz jednej z dróg osiedlowych wyjechał mi nagle jakis Uno
      > oczywiscie wpadłem na niego delikatnie ale nie umiejsza to faktu ,
      > że to chyba on powinien uważac na pieszych, mnie i innych ludzi????
      > Przeciez taka droga to nie jezdnia by zasówac Uno 50 km/h!!!!!
      > Oczywiscie się zdenerwowąłem i troche się wyżyłem na Fiacie:-)
      > ale dziadek za kierownicą powiedział mi żebym uważał i to jest ulica a nie
      > chodnik?????? (czy osiedlowe chodniki to jezdnie?????)
      > Spiesząc się do pracy powiedziałem na dowidzenia by się dziadek na starośc
      > nauczył jezdzic!!!
      > Czy tak musi byc-przeciesz jak by jakis dzieciak jechał i szybciej to jeszcze
      > bu mu dziad coś zrobił!!!
      > Co tym sodzicie???Kto ma racje?????

      idioci jak widać nie zawsze umierają młodo... mam nadzieję, ze to przypadek
      odosobniony.

      p.s. jakbyś jechał ulicą wg przepisów a nie chodnikiem, to by nic nie było ;-)
      • mariolkka Re: chamstwo samochodowe 30.06.04, 13:13
        Ja dopoki jezdzilam tylko rowerem zloscilam sie na kierowcow, uwazalam, ze ja
        jako biedny rowerzysta mam wieksze prawa niz kierowcy samochodow, ale odkad mam
        prawko uwazam zupelnie inaczej, ze to rowerzysci czesto przyczyniaja sie do
        wypadkow na drogach i po prostu czesto stwarzaja zagrozenie dla innych i dla
        siebie tez. Zwlaszcza jak widze trzech mlodych chlopcow jadacych ulica jeden
        obok drugiego, jakby nie mogli jechac gesiego albo chodnikiem. I kto tu stwarza
        zagrozenia
        • Gość: Roberto Re: chamstwo samochodowe IP: 195.114.160.* 01.07.04, 14:30
          mariolkka napisała:

          > Ja dopoki jezdzilam tylko rowerem zloscilam sie na kierowcow, uwazalam, ze ja
          > jako biedny rowerzysta mam wieksze prawa niz kierowcy samochodow, ale odkad
          mam
          >
          > prawko uwazam zupelnie inaczej, ze to rowerzysci czesto przyczyniaja sie do
          > wypadkow na drogach i po prostu czesto stwarzaja zagrozenie dla innych i dla
          > siebie tez.

          To jest najlepszy przyklad obrazujacy jak tu punkt widzenia zmienia sie od
          punktu siedzenia.

          > Zwlaszcza jak widze trzech mlodych chlopcow jadacych ulica jeden
          > obok drugiego, jakby nie mogli jechac gesiego albo chodnikiem.


          Jazda chodnikiem jest zabroniona wiec nie mozna oczekiwac zeby tak postepowali.
          Ponadto na jednym pasie ruchu ma prawo przebywac tylko jeden pojazd
          wielosladowy wiec tak czy siak jadac samochodem musisz podczas wyprzedzania z
          jechac na drugi pas ruchu,

          > I kto tu stwarza
          > zagrozenia

          No wlasnie, kto?
          • Gość: Automobilista Re: chamstwo samochodowe IP: 62.233.175.* 02.07.04, 13:45
            > Ponadto na jednym pasie ruchu ma prawo przebywac tylko jeden pojazd
            > wielosladowy wiec tak czy siak jadac samochodem musisz podczas wyprzedzania z
            > jechac na drugi pas ruchu,

            Tyle, że pojazd wielośladowy porusza się z reguły ze znacznie większą
            prędkością, niż grupka rowerzystów, więc jeśli chwilowo nie da się go
            wyprzedzić (np. duży ruch z przeciwka), to od biedy można za nim jechac -
            wolniej wprawdzie, ale jednak nie ślamazarnie. Nie oczekuj natomiast od
            kierowców, że będa się wlec za grupką rowerzystów, którzy akurat ubzdurali
            sobie, że będa jechac stadem. Rowerzyści mają jechać gęsiego. Wtedy można ich
            sprawnie wyprzedzić bez wbijania się na sąsiedni pas. Chyba byłoby to dla nich
            lepsze rozwiązanie, niż mieć cały czas zirytowanego kierwocę na karku.

            > > I kto tu stwarza
            > > zagrozenia
            >
            > No wlasnie, kto?

            Jadący stadem rowerzyści.


    • Gość: Piort Re: chamstwo samochodowe IP: *.com.pl 30.06.04, 14:47
      Czytuję sobie wypowiedzi rowerzystów i nierowerzystów na tej grupie i myślę że
      rowerzyści nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństw na nich czychających. Może
      nie jestem zupełnie obiektywny, bo naogół jeżdżę samochodem, a rowerem tylko na
      działce i po okolicy, ale uważam, że rowerzyści poruszając się po drogach
      publicznych nie uwzględniają swojej prędkości. Jest ona za mała w porównaniu z
      samochodami, aby mogli być traktowani jak równorzędny pojazd, a za duża w
      stosunku do pieszych, aby mogli między nimi jeździć. Gdy dojeżdżam do przejścia
      dla pieszych, to po zapaleniu zielonej strzałki mogę skęcić w prawo, o ile nie
      ma przechodniów. Teoretycznie po tym przejściu dla pieszych nikt nie powinien
      się poruszać szybciej niż ok. 6 km/h (prędkośc pieszego) i wystarczy rzut oka,
      aby upewnić się że przejście jest wolne, ale zdarza sie że śmignie mi przed
      maską rowerzysta. Podobnie jazda jezdnią - wyprzedzenie rowerzysty nieraz jest
      trudne i powoduje spowolnienie ruchu setek samochodów, a przecież światła są
      dostosowane do prędkości 50 km/h. Jeden rower na niezbyt szerokiej ulicy może
      skutecznie zatamować ruch. Z różnych wypowiedzi wnioskuję, że rowerzyści mają
      wszelkie prawa i żadnych ograniczeń. Jak się taki wywróci na nierównej ścieżce
      rowerowej, to żąda odszkdowania jakby to była ścieżka dla niewidomych, jak go
      potrąci samochód na jezdni to uważa się, że to wina kierowcy, jak potrąci
      pieszego, to po co tam lazł. Jeszcze nie słyszałem o winie rowerzysty, choć
      wiem o conajmniej kilku zderzeniach czołowych samochodów spowodowanych przez
      rowerzystę. Jedynie przypadek Kotańskiego został nagłośniony, ale i z tego nic
      nie wynikło. Pora chyba przywrócić tabliczki rejestracyjne rowerom i egzekwować
      od nich prawo o ruchu drogowym.
      • Gość: Ewa Re: chamstwo samochodowe IP: *.chello.pl 30.06.04, 20:10
        Oj tak, tak. Nie mam NIC przeciwko rowerzystom pod warunkiem, że stosuje się
        wobec nich te same przepisy , że mają i prawa i obowiązki, że są karani na
        równi z kierowcami za jazdę po alkoholu i spowodowanie kolizji.Wszak nie są oni
        jakimś specjalnym wyjątkiem.
      • Gość: Roberto Re: chamstwo samochodowe IP: 195.114.160.* 01.07.04, 14:53
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Czytuję sobie wypowiedzi rowerzystów i nierowerzystów na tej grupie i myślę
        że
        > rowerzyści nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństw na nich czychających.

        Wrecz przeciwnie. Rowerzysta wyjezdzajacy na jezdnie jest w pelni swiadomy
        kruchosci swojego pojazdu a to wlasnie kierowcy kompletnie nie zdaja sobie
        sprawy z miazdzacej POTEGI samochodu.

        >Może
        > nie jestem zupełnie obiektywny, bo naogół jeżdżę samochodem, a rowerem tylko
        na działce i po okolicy,

        Faktycznie nie jestes obiektywny. Zacznij najpierw traktowac rower jako
        podstawowy srodek komunikacyjny w miescie a wowczas zdobedziesz nowe
        doswiadczenia. Twoje uwagi w tym watku sa nie na miejscu bo calkiem inne
        doswiadczenia ma operator walca drogowego a inne pilot mysliwca.

        <... ale uważam, że rowerzyści poruszając się po drogach
        > publicznych nie uwzględniają swojej prędkości. Jest ona za mała w porównaniu
        z samochodami, aby mogli być traktowani jak równorzędny pojazd,

        Czy aby na pewno? Rowerzysta spokojnie na rowerze moze sie rozpedzic do 30-40
        km/h wiec jest to predkosc tylko nieco nizsza od dopuszczalnej predkosci w
        obszarze zabudowanym.

        > Podobnie jazda jezdnią - wyprzedzenie rowerzysty nieraz jest
        > trudne i powoduje spowolnienie ruchu setek samochodów,

        Chyba lekko przesadziles. Gdyby setka samochodow ustawila sie za rowerzysta
        jeden za drugi to taki "korek" siegalby na przestrzeni ponad 5 km czyli przez
        pol Warszawy a takich widokow w ogole sie nie obserwuje, nieprawdaz?

        >...a przecież światła są
        > dostosowane do prędkości 50 km/h.

        Sa i co z tego? Nie zalapiesz sie na jedne swiatla to za 2 minuty pojedziesz.

        > Jeden rower na niezbyt szerokiej ulicy może
        > skutecznie zatamować ruch.

        Nie bardziej jednak od poruszajacego sie traktoru czy tez autobusu. Czy zatem
        ku wygodzie niesprawnych kierowcow nalezy z ulic miast wycofac wszyskich
        rowerzystow, wszystkie autobusy i wszelkie sluzby miejskie?

        > Z różnych wypowiedzi wnioskuję, że rowerzyści mają
        > wszelkie prawa i żadnych ograniczeń.

        I tu sie mylisz. Rowerzysci wedlug kodeksu maja znikome prawa. Przykaldem jest:
        - zakaz przejezdzania po przejsciu dla pieszych podczas gdy wiadomo, ze rower
        to nie taczki i na rowerze sie jezdzi a nie sie go prowadzi.

        > Jak się taki wywróci na nierównej ścieżce
        > rowerowej, to żąda odszkdowania jakby to była ścieżka dla niewidomych,

        A czy kierowcy nie dochodza odszkodowania gdy ich samochodzik zgubi zawieszenie
        na jakiejs dziurze?

        >...jak go
        > potrąci samochód na jezdni to uważa się, że to wina kierowcy,

        Bo skonczyla sie czasy "silniejszy ma zawsze racje"

        >...jak potrąci
        > pieszego, to po co tam lazł.

        A czy sciezka rowerowa jest dla pieszych czy dla rowerzystow? Ja szanuje prawo
        drogowe i w zwiazku z tym namiotu nigdy nie rozkladam na autostradzie.

        > Jeszcze nie słyszałem o winie rowerzysty, choć
        > wiem o conajmniej kilku zderzeniach czołowych samochodów spowodowanych przez
        > rowerzystę.

        Zderzeniach czolowych? Absurd! Zaden rowerzysta sam z siebie nie pojdzie na
        czolowke z samochodem chyba, ze nagle bedzie zmuszony do ominiecia jakiego
        innego samochodu, ktory zajechal mu droge.

        > Pora chyba przywrócić tabliczki rejestracyjne rowerom i egzekwować
        > od nich prawo o ruchu drogowym.

        I pieszym takze w koncu oni takze spaceruja po jezdni. I jeszcze dodalbym nr na
        wozki dziece.

        KOLEGO!!! Przestan pisac bzdury i zaakceptuj raz na zawsze, ze miasto jest po
        to aby ludziom sie wygodnie i zylo a jak ci piesi i rowerzysci przeszkadzaja to
        jezdzij tylko po autostadach bo tam ich napewno nie spotkasz...chyba, ze
        pojedziesz na Litwe ale to juz osobny temat.
        • Gość: Ewa Re: chamstwo samochodowe IP: *.chello.pl 01.07.04, 16:41
          Roberto, a co ma powiedzieć
          a) kierowca gdy potrąci rowerzystę, który wjechał mu na przejście dla pieszych
          ( nagminna praktyka uzytkowników 2 kółek)?
          b) pieszy, który dozna urazu potrącony przez rowerzystę NA CHODNIKU?
          Chciałabym, żeby wszystkim żyło sie lepiej i zdrowiej, ale rowerzyści naprawdę
          często przeginają! A mnie już bierze cholera, jak na Ursynowie rowerzysta
          rozpędza się na chodniku mając rownolegle ścieżkę. Ludzie uciekają( zdarza się,
          że na ścieżkę) a taki jedzie, bo on jest silniejszy.
          Bądż obiektywny- pozdrawiam.
          • mariolkka Re: chamstwo samochodowe 01.07.04, 18:13
            Wlasnie badz obiektywny, a poza tym jesli chodzi o przesiadanie sie z roweru do
            samochodu nie chodzilo mi o to ze wtej chwili potepiam tylko rowerzystow, a
            kierowcy samochodow sa cacy. Nie tak nie jest, nadal jezdze rowerem, ale teraz
            wiem co znaczy dla kierowcy samochodu jechac za rowerzysta (nie mowiac juz o
            pijanym rowerzyscie) i nie wspomne tu o warunkach nocnych, kiedy to jezdza bez
            oswietlenia. Kerowcy tez czasem zbyt brutalnie podchodza do sprawy rowerzystow,
            nie kazdy rowerzysta jest zagrozeniem.
        • Gość: Automobilista Re: chamstwo samochodowe IP: 62.233.175.* 02.07.04, 13:51
          > Czy aby na pewno? Rowerzysta spokojnie na rowerze moze sie rozpedzic do 30-40
          > km/h wiec jest to predkosc tylko nieco nizsza od dopuszczalnej predkosci w
          > obszarze zabudowanym.

          ...której nikt nie przestrzega.

          Nie rozmawiajmy o teorii jazdy, rozmawiajmy o praktyce. Akademickie rozważania
          na temat teoretycznej (tj. zakładanej przez ustawodawcę) prędkości poruszania
          się są kompletnie bezwartościowe. W swoich rozwązaniach musimy uwzględnić
          FAKTYCZNĄ sytuację na drogach, tylko wtedy jakiekolwiek dyskusje mają sens.

          Ale jeśli już chcesz pogadać o teorii, to:

          - 30 km/h to zaledwie 60% tzw. prędkości dozwolonej (i tak nieprzestrzeganej).
          Trudno to zatem nazwac prędkością "nieco niżsżą".

          - to, że rowerzysta może rozpędzić się do prędkości 30-40 km/h, to nie znaczy,
          że do takiej właśnie prędkości się rozpędzi.

          • Gość: Roberto Re: chamstwo samochodowe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.04, 08:08
            Gość portalu: Automobilista napisał(a):


            > ...której nikt nie przestrzega.

            Tu juz jest problem Policji i samych kierowcow.


            > Nie rozmawiajmy o teorii jazdy, rozmawiajmy o praktyce.

            Zdecydowanie wole rozmawiac podpierajac sie prawem niz bredzic o patologi ruchu
            drogowego. Wlasnie taka dyskusja nie ma najmniejszego sensu gdyz zachowania
            patologiczne sa nie przewidywalne.

            > - to, że rowerzysta może rozpędzić się do prędkości 30-40 km/h, to nie
            znaczy,
            > że do takiej właśnie prędkości się rozpędzi.

            Ja bez problemu taka predkosc utrzymuje wiec czy jestem tak naprawde
            zawalidroga?
            • Gość: Automobilista Re: chamstwo samochodowe IP: 62.233.175.* 12.07.04, 07:54
              > Tu juz jest problem Policji i samych kierowcow.

              I kretynów ustanawiajaćych te absurdalne ograniczenia.

              > Zdecydowanie wole rozmawiac podpierajac sie prawem niz bredzic o patologi
              > ruchu drogowego. Wlasnie taka dyskusja nie ma najmniejszego sensu gdyz
              > zachowania patologiczne sa nie przewidywalne.

              Patologią są absurdalne oggraniczenia prędkości, natomiast ogół kierowców
              jeżdżąc kieruje się zdrowym rozsądniem i nie należy nazywać tego patologią.

              Ale OK, jeśli wolisz rozmawiać o teorii a nie praktyce jazdy, to twoja sprawa.

              > Ja bez problemu taka predkosc utrzymuje wiec czy jestem tak naprawde
              > zawalidroga?

              Jeśli można cię sprawnie wyprzedzić, to można uznać, ze nie :)
              • Gość: Roberto Re: chamstwo samochodowe IP: *.visp.energis.pl 13.07.04, 00:30
                Gość portalu: Automobilista napisał(a):
                > I kretynów ustanawiajaćych te absurdalne ograniczenia.

                Jakos te ograniczenia funkcjonuja w calej Europie nikt tam na to nie psioczy i
                nikogo nie wyzywa od kretynow. Ja jezdzac samochodem rowniez musze sie stosowac
                do tych ograniczen i jakos przy tym wcale jeszcze nie ucierpialem. Skoro ja
                moge tak jezdzic (jezdzic ponizej 50siatki) to rowniez i inni moga bez problemu
                utrzymywac te predkosc. Jest tylko jeden warunek...wystarczy tylko chciec.
                >
                > Patologią są absurdalne oggraniczenia prędkości, natomiast ogół kierowców
                > jeżdżąc kieruje się zdrowym rozsądniem i nie należy nazywać tego patologią.

                Czy zatem przejezdzanie na czerwonym swietle i jazda po chodniku wsrod pieszych
                to objawy zdrowego rozsadku? Szerze w to watpie.
                >
                > Jeśli można cię sprawnie wyprzedzić, to można uznać, ze nie :)

                Dla niektorych kierowcow wyprzedzenie traktora czy autobusu jest wielkim
                probleme gdy tymczasem ja ten manewr wykonuje swobodnie. Zatem jesli jakis
                kierowca podczas wyprzedzania ociera sie o mnie to czlkowicie nie oznacza, ze
                to ja rowerzysta jade nieprawidlowo tylko, ze ow kierowca ma za male
                umiejetnosci aby moc sprawnie poruszac sie po drogach.
                • Gość: Automobilista Re: chamstwo samochodowe IP: 62.233.175.* 13.07.04, 07:54
                  > Jakos te ograniczenia funkcjonuja w calej Europie nikt tam na to nie psioczy
                  > i nikogo nie wyzywa od kretynow.

                  Skąd wiesz? A może jednak jest inaczej?

                  > Ja jezdzac samochodem rowniez musze sie stosowac
                  > do tych ograniczen i jakos przy tym wcale jeszcze nie ucierpialem. Skoro ja
                  > moge tak jezdzic (jezdzic ponizej 50siatki) to rowniez i inni moga bez
                  > problemu utrzymywac te predkosc. Jest tylko jeden warunek...wystarczy tylko
                  > chciec.

                  Ale ja nie chcę.

                  Widzisz, równie dobeze można napisac, że da się jeździc 20 km/h, wystarczy
                  chcieć. Ale ja nie zamierzam rezygnowac z komfortu i przyjemnosci jazdy.

                  > Czy zatem przejezdzanie na czerwonym swietle i jazda po chodniku wsrod
                  > pieszych
                  > to objawy zdrowego rozsadku? Szerze w to watpie.

                  Nie twierdzę, że są to objawy zdrowego rozsądku, twierdzę natomaist, że
                  incydenty takie zdarzają się rzadko i nie dotycza ogółu kierowców. Piszac o
                  zdrowym rozsądku, miałem na myśli ignorowanie absurdalnych ograniczen prędkości
                  (np. Trasa Siekierkowska - 70, tunel "Przekręt" - 50).

                  > Dla niektorych kierowcow wyprzedzenie traktora czy autobusu jest wielkim
                  > probleme gdy tymczasem ja ten manewr wykonuje swobodnie.
                  > Zatem jesli jakis
                  > kierowca podczas wyprzedzania ociera sie o mnie to czlkowicie nie oznacza, ze
                  > to ja rowerzysta jade nieprawidlowo tylko, ze ow kierowca ma za male
                  > umiejetnosci aby moc sprawnie poruszac sie po drogach.

                  Tu kłócić się nie będę, zdaję sobie sprawę, że wielu kierowców posiada zbyt
                  niskie umiejętności (moim zdaniem jest to wina archaicznego systemu "szkolenia"
                  nastawionego na naukę manewrów a nie sprawnej jazdy). Ale co z rowerzystami
                  trzymajacymi się bardziej środka pasa niż krawężnika?


      • michaues Re: chamstwo samochodowe 02.07.04, 11:55
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > ale uważam, że rowerzyści poruszając się po drogach
        > publicznych nie uwzględniają swojej prędkości. Jest ona za mała w porównaniu
        z
        > samochodami, aby mogli być traktowani jak równorzędny pojazd,


        A nie pomyślałeś, że to może samochody za szybko się poruszają? Przestrzegasz
        ograniczeń prędkości?


        > Gdy dojeżdżam do przejścia
        >
        > dla pieszych, to po zapaleniu zielonej strzałki mogę skęcić w prawo, o ile
        nie
        > ma przechodniów. Teoretycznie po tym przejściu dla pieszych nikt nie powinien
        > się poruszać szybciej niż ok. 6 km/h (prędkośc pieszego) i wystarczy rzut
        oka,
        > aby upewnić się że przejście jest wolne, ale zdarza sie że śmignie mi przed
        > maską rowerzysta.


        A mnie się zdarza, że gdy jadę PRZEJAZDEM dla rowerów to muszę uciekać przed
        kierowcami, dla których zielona strzałka jest tożsama z licencją na zabijanie.


        Podobnie jazda jezdnią - wyprzedzenie rowerzysty nieraz jest
        > trudne i powoduje spowolnienie ruchu setek samochodów, a przecież światła są
        > dostosowane do prędkości 50 km/h.

        A widzisz kierowców, którzy dostosowują prędkość do tego? Ja raczej
        obserwuje "sportowców", którzy palą gumy spod świateł, żeby za chwilę stac na
        następnych. To jest reguła.

        pzdr
        MS
        • Gość: Automobilista Re: chamstwo samochodowe IP: 62.233.175.* 02.07.04, 14:02
          > A nie pomyślałeś, że to może samochody za szybko się poruszają? Przestrzegasz
          > ograniczeń prędkości?

          Kierowcy nie poruszają się generalnie zbyt szybko, a zarazem nie przestrzegają
          ograniczeń prędkości. Nie ma w tym żadnej sprzeczności, po prostu ograniczenia
          prędkości w Polsce są absurdalne i nijak nie pasujące do życiowych realiów.

          > A widzisz kierowców, którzy dostosowują prędkość do tego? Ja raczej
          > obserwuje "sportowców", którzy palą gumy spod świateł, żeby za chwilę stac na
          > następnych. To jest reguła.

          Tak naprawde światla w Warszawie są z reguły dostosowane do prędkości ok. 70-80
          km/h i jeździ się w miarę znośnie (z wyjątkiem stałych "korkowych" miejsc).
          Gdyby dostosowac je do prędkości 50 km/h, miasto byłoby sparaliżowane. Widać
          ustawiający sygnalizację okazali się dużo mądrzejsi od ustawodawcy i kretynów
          od ograniczen prędkości.
          • Gość: SHP Re: chamstwo samochodowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.04, 18:40
            > Gdyby dostosowac je do prędkości 50 km/h, miasto byłoby sparaliżowane. Widać
            > ustawiający sygnalizację okazali się dużo mądrzejsi od ustawodawcy i kretynów
            > od ograniczen prędkości.

            Gdyby kierowcy umieli jeździć płynnie, to 50km/h nie skutkowałoby żadnymi
            paraliżami. A tak dzięki zlewactwu ograniczeń prędkości Warszawa stoi na czele
            europejskich stolic, gdzie ginie najwięcej osób. W takim mieście żyjesz. Sam
            się również do tego przyczyniasz, choć Tobie może wydawać się inaczej. "bo 80
            to jest niespecjalnie szybko..". To Ty tak to odbierasz. Z punktu widzenia
            niezmotoryzowanego uczestnika ruchu nie jest już tak różowo...
            • Gość: Automobilista Re: chamstwo samochodowe IP: 62.233.175.* 09.07.04, 07:47
              > Gdyby kierowcy umieli jeździć płynnie, to 50km/h nie skutkowałoby żadnymi
              > paraliżami.

              Nie masz racji. Dobrze widzę, co się dzieje, gdy ktoś (na szczęście rzadko)
              próbuje jechać 50 km/h. Od razu tworzy się niezły pasztet na drodze.

              > A tak dzięki zlewactwu ograniczeń prędkości Warszawa stoi na czele
              > europejskich stolic, gdzie ginie najwięcej osób. W takim mieście żyjesz.
              > Sam się również do tego przyczyniasz, choć Tobie może wydawać się
              > inaczej. "bo 80 to jest niespecjalnie szybko..". To Ty tak to odbierasz. Z
              > punktu widzenia
              > niezmotoryzowanego uczestnika ruchu nie jest już tak różowo...

              Myślisz, że tylko kierowcy są temu winni? A co z pieszymi wchodzącymi na
              jezdnię na czerwonym świetle lub przekraczajacymi ulicę gdzie po popadnie
              (tj. nie na przejściu)? Myślę, że w dziedzinie braku dyscypliny pieszych
              Warszawa także znajduje się w ścisłej europejskiej czołówce.
              • Gość: SHP Re: chamstwo samochodowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 20:53
                > Nie masz racji. Dobrze widzę, co się dzieje, gdy ktoś (na szczęście rzadko)
                > próbuje jechać 50 km/h. Od razu tworzy się niezły pasztet na drodze.

                Oczywiście. Płynna jazda, to wg niektórych 0km/h-100km/h, 0km/h-100kmh...

                > Myślisz, że tylko kierowcy są temu winni?

                Przede wszystkim... Brak kultury, nie przepuszczanie pieszego, gdy ten stoi
                dwie godziny przed przejściem, nadmierna prędkość, wyprzedzanie tuż przed
                przejściem... Gdyby wypadki zdarzały się wyłącznie z winy pieszych, liczba
                śmiertlenych ofiar spadłaby do 1/3 obecnego poziomu.

                • Gość: Automobilista Re: chamstwo samochodowe IP: 62.233.175.* 12.07.04, 07:48
                  > Oczywiście. Płynna jazda, to wg niektórych 0km/h-100km/h, 0km/h-100kmh...

                  Albo stale 70-80 km/h, bo tak są ustawione światła (i słusznie!) na głównych
                  ulicach Warszawy.

                  > Przede wszystkim... Brak kultury, nie przepuszczanie pieszego, gdy ten stoi
                  > dwie godziny przed przejściem,

                  ...z wielkim stoperem, abym mógł odczytać czas jego postoju :D

                  > nadmierna prędkość,

                  Po twoich wypowiedziach wnoszę, że dla ciebie nawet 60 km/h jest prędkością
                  nadmierną, więc się nie dogadamy.

                  > wyprzedzanie tuż przed przejściem...

                  No dobrze, ale czy pieszy w takiej sytuacji musi włazić pod koła?

                  > Gdyby wypadki zdarzały się wyłącznie z winy pieszych, liczba
                  > śmiertlenych ofiar spadłaby do 1/3 obecnego poziomu.

                  Czysta demagogia nei poparta jakimikolwiek dowodami. Ot takie twoje luźne
                  przypuszczenia.



                  wyprzedzanie tuż przed
                  > przejściem... Gdyby wypadki zdarzały się wyłącznie z winy pieszych, liczba
                  > śmiertlenych ofiar spadłaby do 1/3 obecnego poziomu.

              • automobilista Re: chamstwo samochodowe 09.07.04, 22:24
                Gość portalu: Automobilista napisał(a):

                > Nie masz racji. Dobrze widzę, co się dzieje, gdy ktoś (na szczęście rzadko)
                > próbuje jechać 50 km/h. Od razu tworzy się niezły pasztet na drodze.

                Niestety zbyt rzadko. Spójrz na statystyki ofiar wypadków.

                > Myślisz, że tylko kierowcy są temu winni? A co z pieszymi wchodzącymi na
                > jezdnię na czerwonym świetle lub przekraczajacymi ulicę gdzie po popadnie

                Wystarczy jechać przepisowo, a w wielu wypadkach można byłoby uniknąć takich
                sytuacji. Ale nie! Mam zielone albo pustą drogę to dociskam na maksa. Co, może
                tak nie jest?
                Niestety nie obowiązuje u nas zasada uprzywilejowania słabszego uczestnika
                ruchu. Liczy się silniejszy - czyli opakowany w blachy debil.

                > (tj. nie na przejściu)? Myślę, że w dziedzinie braku dyscypliny pieszych
                > Warszawa także znajduje się w ścisłej europejskiej czołówce.
                • Gość: Automobilista Re: chamstwo samochodowe IP: 62.233.175.* 12.07.04, 07:51
                  > Niestety zbyt rzadko. Spójrz na statystyki ofiar wypadków.

                  I co twoim zdaniem z nich wynika? Napisz, do czego zmierzasz.

                  > Wystarczy jechać przepisowo, a w wielu wypadkach można byłoby uniknąć takich
                  > sytuacji.

                  Wystarczy uważać przy przechodzeniu przez jezdnię i nie wchodzić na czerwonym
                  świetle, a w wielu wypadkach można byłoby uniknąc takich sytuacji.

                  > Ale nie! Mam zielone albo pustą drogę to dociskam na maksa. Co, może
                  > tak nie jest?

                  Nie jest. Czy naprawde wszyscy twoim zdaniem jueżdżą 160-180 km/h???

                  > Niestety nie obowiązuje u nas zasada uprzywilejowania słabszego uczestnika
                  > ruchu. Liczy się silniejszy - czyli opakowany w blachy debil.

                  A to uważasz, że należy "uprzywilejować" pieszego wchodzącego na jezdnię na
                  czerwonym świelte lub poza przejściem dla pieszych? Czyli co, zezwolić mu na
                  legalne włażenie na jezdnię na czerownym???


                  • Gość: Ewa Re: chamstwo samochodowe IP: *.chello.pl 12.07.04, 21:50
                    Trzymajmy się przepisów drogowych. Mnie osobiście nic tak nie irytuje, jak
                    wpadający na jezdnię lub chodnik rowerzysta.
                    Wczoraj byłam na spacerze na Kabatach. W al. Kasztanowej jest dobrze utrzymana
                    równa, znakomicie oznaczona ścieżka rowerowa. Puściutka, bo P.T. Rowerzyści
                    prują po trakcie dla pieszych siejąc postrach. Oni są panami sytuacji, bo
                    zetknięcie się z nimi może kosztować ciężki uraz!
                    Czy zatem mozna się dziwić, że część spacerowiczów gdy wsiądzie do samochodu
                    poczuje żądzę zemsty? Nieeeeeeeeeeeeeeee.
                    Przestrzegajmy wszyscy zasad Kodeksu Drogowego, nie czyńmy uprzywilejowanej
                    żadnej grupu użytkowników jezdni/chodnika/ścieżek- a wszystko będzie
                    przebiegało bezkonflikowo!
                    • michaues Re: chamstwo samochodowe 12.07.04, 23:06
                      Gość portalu: Ewa napisał(a):

                      > Wczoraj byłam na spacerze na Kabatach. W al. Kasztanowej jest dobrze
                      utrzymana
                      > równa, znakomicie oznaczona ścieżka rowerowa. Puściutka, bo P.T. Rowerzyści
                      > prują po trakcie dla pieszych siejąc postrach. Oni są panami sytuacji, bo
                      > zetknięcie się z nimi może kosztować ciężki uraz!

                      Dziewczyno, nie rozśmieszaj mnie! Znam rzeczoną ścieżkę baaardzo dobrze, jeżdżę
                      nią codziennie. Tak koszmarnie zniszczonej nawierzchni (zwłaszcza na wysokości
                      kortów) to ze świecą szukać. Dlatego z obawy o własne zdrowie jeżdżę ul.
                      Jeżewskiego.
                      Sieją postrach wśród pieszych? Popatrz ile osób z psami/dziećmi/samodzielnie
                      porusza się po ścieżce rowerowej po obu stronach ul. Borsuka. Pieszych jest tam
                      więcej nież rowerzystów. To samo mamusie z wózkami na odcinku KEN-Rosoła. I
                      jeszcze pretensje mają, jak im się uwagę zwraca.
                      A że czasami (CZASAMI) rowerzyści pojawiają się na chodniku to inna sprawa. Nie
                      powinni tak robić.

                      > Czy zatem mozna się dziwić, że część spacerowiczów gdy wsiądzie do samochodu
                      > poczuje żądzę zemsty? Nieeeeeeeeeeeeeeee.

                      Chcesz żyć w dżungli? To jedź do dżungli. Ja się nie odgrywam na nikim, nie
                      leczę na rowerze czy za kierownicą swoich kompleksów. Ale jestem chyba
                      odosobnionym przypadkiem...


                      pzdr
                      MS
                      • Gość: Ewa Re: chamstwo samochodowe IP: *.chello.pl 13.07.04, 21:40
                        Być może jesteś odosobnionym przypadkiem, bo ja chamów-rowerzystów spotykam na
                        pęczki!
                        Dlaczego pieszy idąc na spacer jest zmuszony(!) do stałego ustępowania drogi
                        pędzącym po chodniku rowerzystom? Czy zdajesz sobie sprawę jakie skutki może
                        mieć zderzenie pieszego z cyklistą?
                        Denerwuje mnie chamstwo za kierownicą- zdarzyło mi się samej nieraz tego
                        doświadczyć- jednak rowerzyści, tak walczący o swoje prawa, sa tacy sami.
                        Stworzyliście swoiste lobby posiadaczy dwóch kółek - stwórzcie lobby
                        kulturalnych użytkowników traktów ( celowo używam tego określenia). Nie siejcie
                        postrachu wśród pieszych.
                        P.S. Dzieci chodzących po ścieżkach rowerowych nie ma tak wiele, bo matki boją
                        się nawet chodników a cóz tu mówic o ścieżkach ( dla ścisłości- nie jestem w
                        grupie matek wyprowadzających dzieci na spacery, gdyż mój syn jest sporym
                        nastolatkiem).
                        • Gość: czajnik Re: chamstwo samochodowe IP: *.tele2.pl 14.07.04, 09:23
                          ewek,

                          w marcu tego roku na ścieżce rowerowej na JP II na wysokości sklepu rowerowego/
                          co jest istotne z racji że tam ścieżka jest odseparowana od chodnika
                          trawnikiem/, uległem dość poważnemu potłuczeniu spowodowanym - przez bezmyslną
                          paniusię jej psa i córę. widząc spacerujące panie na ścieżce zwolniliśmy i
                          powiadamiając dzwiekowo ja/trąbki i gwizdki/ staraliśmy wyminąć mimo żadnej
                          reakcji z jej strony. niestety ja i koleżanka zachaczylismy o te paniusie, jej
                          zwiewną odzież. skutek był na nie tyle groźny co komiczny - paniusia zaczęła
                          głośno krzyczeć - czemu tak szybko jeździmy na ścieżce/sic!!!/ i ona tam
                          mieszka i zawsze będzie chodzić !
                          od tego czasu nigdy nie jadę tamtą ścieżką ani żadnymi innymi idącymi
                          równolegle do ulic szczególnie z dobrą nową nawierzchnią. jadę tylko ulicą w
                          granicach rozsądku ale ulicą.

                          nie chce tracić już czasu na dyskusje z pieszymi ułomami, ani tracić zdrowia i
                          windstoppera.

                          i tyle

                          jak nadal twierdzisz że chodzenie pieszych i głupich matek z dziećmi po
                          ścieżkach /i to jeszcze wydzielonych/ jest marginalny - to weź się lecz! kilka
                          razy dziennie widzę takąsytuację/ursynów, centróm, gocław/. nie dziw się że nie
                          jeździmyu po scieżkach. uraz i tyle.

                          pozdr

                          czajnik
                        • michaues Re: chamstwo samochodowe 15.07.04, 12:27
                          Gość portalu: Ewa napisał(a):

                          > Być może jesteś odosobnionym przypadkiem, bo ja chamów-rowerzystów spotykam
                          na
                          > pęczki!

                          Chamów spieszonych/rowerowych/samochodowych spotykam na pęczki, każdego dnia.
                          Niestety sposób poruszania się - a na tym forum to konstytutywny element,
                          określający piszących - nie ma żadnego związku z kulturą osobistą, czy tez
                          wrażliwością na potrzeby innych.
                          Większość piszących - jeżeli nie wszyscy - domagająca sie tutaj równych praw
                          dla rowerzystów nie "sieje spustoszenia wśród staruszek i matek z dziećmi". Ale
                          jest też spora (zdecydowanie za duża!) grupa świrów, która robi złą prasę.

                          > Dlaczego pieszy idąc na spacer jest zmuszony(!) do stałego ustępowania drogi
                          > Czy zdajesz sobie sprawę jakie skutki może
                          > mieć zderzenie pieszego z cyklistą?

                          Wiem, bo niedawno wlazł mi na ścieżkę frajer z piwem w łapie. Rano, ok. 10,
                          jeszcze nie wytrzeźwiał po nocy. I to na mnie napadły matrony, że "pędzę
                          ścieżką rowerową", a tu w pobliżu jest szkoła, a gdyby tutaj było przedszkole,
                          w przyszłości... A to że facet łazi z piwem pod szkoła, to im już nie
                          przeszkadzało! Jemu się piwo wylało, a ja miałem przednie koło do wyrzucenia.

                          > Denerwuje mnie chamstwo za kierownicą- zdarzyło mi się samej nieraz tego
                          > doświadczyć- jednak rowerzyści, tak walczący o swoje prawa, sa tacy sami.

                          Nie utożsamiaj debili ze zdrowymi elementami społecznymi :-) Zapewniam Cię, że
                          nikt z poważnie zabiegających o uznanie praw rowerzystów nie jest terrorystą na
                          dwóch kółkach.

                          > Stworzyliście swoiste lobby posiadaczy dwóch kółek - stwórzcie lobby
                          > kulturalnych użytkowników traktów ( celowo używam tego określenia). Nie
                          siejcie
                          >
                          > postrachu wśród pieszych.

                          Obiecują walić pompką każdego chama-rowerzystę :-) Ale, na Boga, nie pisz, że
                          siejemy postrach! To tania demagogia.

                          > P.S. Dzieci chodzących po ścieżkach rowerowych nie ma tak wiele, bo matki
                          boją
                          > się nawet chodników a cóz tu mówic o ścieżkach ( dla ścisłości- nie jestem w
                          > grupie matek wyprowadzających dzieci na spacery, gdyż mój syn jest sporym
                          > nastolatkiem).

                          A ja jestem i rowerzystą, i ojcem często spacerującym z dzieckiem. I z obu tych
                          punktów widzenia mogę stwierdzić z całym przekonaniem: matki (nie ojcowie,
                          ciekawe dlaczego? może efekt skali) z dziećmi na ścieżkach to rzecz powszechna.
                          Zapraszam w opisaną Al.Kasztanową.


                          pzdr
                          MS
              • olecky Re: chamstwo samochodowe 12.07.04, 22:23
                Gość portalu: Automobilista napisał(a):

                > Myślisz, że tylko kierowcy są temu winni?

                w 80-90%

                > A co z pieszymi wchodzącymi na
                > jezdnię na czerwonym świetle lub przekraczajacymi ulicę gdzie po popadnie
                > (tj. nie na przejściu)? Myślę, że w dziedzinie braku dyscypliny pieszych
                > Warszawa także znajduje się w ścisłej europejskiej czołówce.

                to straszne. A slyszales, ze w takiej np. Wielkiej Brytanii przechodzenie na
                czerwonym wcale nie jest zabronione? Za to na przejsciu bez swiatel kierowca ma
                psi obowiazek zatrzymac samochod jezeli przy przejsciu stoi pieszy. Dla odmiany
                w Kopenhadze specjalnie zlikwidowano niektore przejscia, tak by pieszy mogl
                przechodzic gdzie popadnie... I jakos i w Londynie i w Kopenhadze jest kilka
                razy bezpieczniej niz w Wawie...
                • Gość: Automobilista Re: chamstwo samochodowe IP: 62.233.175.* 13.07.04, 07:48
                  > w 80-90%

                  Jakieś sprawdzone dane czy przypuszczenia własne?

                  > to straszne. A slyszales, ze w takiej np. Wielkiej Brytanii przechodzenie na
                  > czerwonym wcale nie jest zabronione? Za to na przejsciu bez swiatel kierowca
                  > ma psi obowiazek zatrzymac samochod jezeli przy przejsciu stoi pieszy.
                  > Dla odmiany
                  > w Kopenhadze specjalnie zlikwidowano niektore przejscia, tak by pieszy mogl
                  > przechodzic gdzie popadnie...

                  No tak, jednak sprawdza się moja teza, że Europa powoli acz systematycznie
                  idiocieje :(

                  A tunelem metra też już można tam chodzić, czy jeszcze nie?

                  > I jakos i w Londynie i w Kopenhadze jest kilka
                  > razy bezpieczniej niz w Wawie...

                  W tych dwóch miastach jest sieć metra i SKM stanowiąca doskonałą alternatywę
                  dla samochodów. A w Warszawie?
                  • michaues Re: chamstwo samochodowe 13.07.04, 14:13
                    Gość portalu: Automobilista napisał(a):

                    > W tych dwóch miastach jest sieć metra i SKM stanowiąca doskonałą alternatywę
                    > dla samochodów. A w Warszawie?

                    A co to ma wspólnego z przechodzeniem przez jezdnię? Proponuję pisać na temat.


                    pzdr
                    MS
                      • michaues Re: chamstwo samochodowe 14.07.04, 15:58
                        Jak czytasz co napisałeś, to się chyba wstydzisz? Takich bzdur to już dawno nie
                        widziałem. Czy przy mniejszym natężeniu ruchu wtargnięcie pieszego na czerwonym
                        świetle (a twierdzisz, że to powszechne zachowanie i najbardziej niebezpieczne
                        na naszych drogach) będzie mniejszym problemem? Przejedzie go tylko jeden, a
                        nie poprawi jeszcze dwóch następnych? Kabaret tu kolego uprawiacie :-)
                        Metro i SKM chyba nie wyeliminuje autobusów? To i ludziska nadal będą jak
                        matoły gnać na oślep. I dlatego, jak będziesz z kolegami kierowcami wolniej
                        jeździł, to macie większe szanse zachamowania, a jeśli nie zdążycie, to taki
                        frajer ma większe szanse na przeżycie. I tyle.


                        pzdr
                        MS
                          • Gość: Mirosław Re: chamstwo samochodowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 20:30
                            Rowrzyści są dwulicowi.Jeśli chodzi o ich prawa to głośno krzyczą, że rower to
                            taki sam pojazd jak każdy inny. Gożej jest z obowiązkami. Wielokrotnie łamią
                            prawo drogowe w tym obowiązek zachowania trzeżwości. Wystarczy zajżeć do
                            piwiarni przy moście Gdańskim , co drugi piwosz przyjeżdża tam rowerem .Potem
                            na siodełko i jazda drogą publiczną pod wpływem alkocholu . Tłumaczenie prawie
                            zawsze;przecież to tylko rower.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka