Gość: Krasnal
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.10.04, 00:30
Niestety taka jest prawda, że nad takimi sprawami, my społeczeństwo
przechodzimy obojetnie. Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze wspomniana
psychologia tłumu, po drugie chore przepisy prawne. Poszkodowany sam czuje
się jak skazany. Często spędza kilka godzin na komisariacie oczekując aż go
łaskawie "panowie policjanci" przesłuchają. Bywa, że jest straszony, a po tym
wszystkim, jeśli dojdzie do rozprawy, to na sali sądowej przeczytane zostaną
jego dane osobowe na głos, a bandziorek sobie zapamięta. Dostanie 3 miesiące
w zawieszeniu, za małą szkodliwość społeczną czynu i jak kurator mu odpuści
to się zjawi pod naszym domem z kilkoma kolegami. Zaostrzyć prawa, tak aby
się odechciało kroić. Zamiast zawiasów, ewentualnie przytulnego cieplutkiego
poprawczaka - fabryki przyszłych kryminalistów, ciężkie roboty. Budowanie
dróg, sprzątanie itp. Niech zarabiają sami na siebie. Koszt
jednego "wychowanka" sięga nawet do 12000 zł/m. Dziecko z domu dziecka
dostaje 1600 i to nie zawsze. A pieniądze niech państwo przeznaczy chciażby
na szpitale, fundacje, cokolwiek. Kaczyński weź ty się wreszcie do roboty.
Pamiętasz co obiecywałeś? Pozdrawiam.