Gość: jml13060
IP: *.ite.waw.pl
07.09.17, 13:23
Ktoś mi wyjaśni po co pociągom nadawane są nazwy ? Np. Malinowski, Aurora, Tuwim, Mehoffer, etc. Jakie są cele i zyski marketingowe firmy z tej manii nazewniczej ? Tym bardziej, że pociągi co-raz-to znikają z rozkładów jazdy, pojawiają się o innych godzinach i na zmienionych trasach. Chluby patronom te pociągi nie przynoszą, bo ich wjazdom towarzyszy "... za opóźnienie uprzejmie przepraszamy, opóźnienie może ulec zmianie ... " a czystość szyb nawet pendolino zależy od częstotliwości opadów deszczu, a nie od wizyt w kolejowej myjni.
Po co lotnisku Okęcia dodano im. Fryderyka Chopina ? Może i dworce kolejowe, a nawet poszczególne perony ponazywać dodając patronów ? Proszę o komentarze.