Dodaj do ulubionych

Jak walczyć z korkami w Warszawie?

20.10.04, 21:41
Wracając dziś z pracy do domu zdążyłem przeczytać całą Gazetę Wyborczą i zostało mi jeszcze wiele czasu na przemyślenia. W końcu, gdy dotarłem do mej krypty miałem już wszystko poukładane. Już wiem - jak walczyć z korkami na ulicach Warszawy.


1. Upowszechnienie komunikacji miejskiej i podmiejskiej.
Szynobusy, szybka kolej miejska, szybkie tramwaje, wydzielone pasy dla autobusów, rozbudowa metra, parkingi dla samochodów przy wybranych stacjach PKP i metra.
Wyremontowane, nowoczesne i bezpieczne wszystkie przystanki kolejowe.

2. Upowszechnienie komunikacji bezsilnikowej jedno- i wielośladowej (ryksze).
Ścieżki rowerowe i powszechne stojaki dla rowerów w całym mieście.
Dla rowerzystów 7-godzinny dzień pracy i dostępne prysznice w każdym zakładzie (wiem co mówię, bo kolega z pokoju przyjeżdża do roboty rowerem).

3. 6-cio godzinny dzień pracy dla idących do pracy pieszo (ostatecznie ruch rowerów też może być nieraz uciążliwy, zwłaszcza dla pieszych).

4. Całkowity zakaz parkowania w centrum miasta w godzinach 7-11 i 14-19
Do centrum łatwo i wygodnie każdy może dojechać komunikacją miejską.
Dokładne określenia granic centrum zostawiam ekologom.

5. Wszystkie centra handlowe, himermarkety, gigamarkety, megamarkety, supersamy, składy celne, hurtownie, itp. wyrzucić poza miasto. Do pozostałych sklepów towar dostarczać metodą zrzutu (w czasie wojny to doskonale się sprawdzało).

6. Raz w tygodniu dzień bez samochodu – np. w piątek.

7. W pozostałe dni ruch samochodów ograniczać w następujący sposób:
- w poniedziałki i środy jeżdżą tylko auta z numerami rej. nieparzystymi
- we wtorki i czwartki auta z numerami rej. parzystymi
- piątki oczywiście bez samochodów
- w weekendy bez ograniczeń, ale tylko dla tych co wyjeżdżają poza miasto.
- w święta religijne bez ograniczeń tylko dla samochodów parafialnych
- w święta państwowe bez ograniczeń tylko dla samochodów rządowych
- samochody z numerem rejestracyjnym kończącym się na zero żadne ograniczenia nie obowiązują (co za przypadek – akurat ja mam końcowe 0).

8. Wprowadzenie podatku od przejechanych kilometrów samochodem.
Np. 1 zł za każde 100 km. Podatek płacony razem z zeznaniem podatkowym PIT.
Kierowca wpisywałby do PIT stan licznika sprzed roku i obecny i wyliczał swój podatek (za wyjątkiem tych, którym numer rej. kończy się zerem).



No i wtedy dojadę do i z roboty w 10 minut, a nie w 70.
Jutro do pracy idę pieszo. Szybciej dojdę te 5 km, niż przejadę samochodem.

Jak macie lepsze pomysły, to wpiszcie.
Obserwuj wątek
    • slater.c mam zamiar... 20.10.04, 22:05
      ...zepsuć ci ten wspaniały wieczór
      być może już myślałeś że nie napiszę
      ot masz pecha rybko

      lubię twój bełkot
      chcesz trochę mojego?

      213.200.64.229/freestream/download/radiokoeln/##
      www.drelow.pl/


      An early Chinese record describes it as a "red cloud spreading all over the
      sky." The Roman philosopher Seneca wrote that an aurora in a.d. 37 tricked the
      emperor into sending troops to aid what he thought was the burning seaport of
      Ostia, "when the glowing of the sky lasted through a great part of the night,
      shining dimly like a vast and smoking fire." In 1583, similar "fires in the
      air" mobilized thousands of French pilgrims, who prayed to avert the wrath of
      God
      sp.stat.gov.pl/urzedy/index.htm
      Unternehmenskreise. In Rüsselsheim würde dann künftig nur noch in zwei
      Schichten gearbeitet; die Entwicklung des Opel Astra soll demnach in die GM-
      Zentrale
      hotcakencyclopedia.com/ho.ResurrectionChiefsDau.html
      свое высказывание по поводу поддержания продления президентских полномочий
      Путина на неопределенный срок Бородин, по его же словам, сделал как частное
      лицо, как гражданин России. И не более того. «В России, в отличие от Запада,
      правят не корпорации, а цари», - пояснил свою мысль Бородин. И добавил: «Такую
      власть, как у Путина и Лукашенко, дает Бог». -
      • vampi_r Re: mam zamiar... 20.10.04, 22:09
        Slater, ty brzydalu. Czy ty jesteś jakimś psychopatą?
        • slater.c pękłeś ... to dobrze... 20.10.04, 22:25
          chciałbyś żebym był sajko, co?
          wtedy łatwo byłoby mnie zaszufladkować

          niestety
          nie jestem
          sorry

          za to widzę że chyba czas dać sobie spokój z tobą bo już masz dość
          a i mnie się już znudziło pieprz..enie tych bzdur
          a jeszcze bardziej czytanie waszych

          powiem szczerze na koniec
          następnym razem jak będziesz chciał kogoś opier..ać bez powodu
          dobrze się zastanów
          bo możesz trafić na kogoś mniej przyjemnego niż ja
          kto nie będzie się do ciebie tylko przychrzaniał ale też może zrobic kuku
          staraj się skupiać na problemie a nie wydawać swoje "sądy" i obrażać ludzi

          śpij dobrze rybko
          znikam...
          • vampi_r Re: pękłeś ... to dobrze... 20.10.04, 22:58
            Ludzie - to rzeczywiście jakiś psychol.
            • slater.c Re: pękłeś ... to dobrze... 20.10.04, 23:27
              ,,,,,,,
              :):):):):):):):)...... . . . . . . .
    • warzaw_bike_killerz Re: Jak walczyć z korkami w Warszawie? 20.10.04, 22:18
      Juz myslalem, ze piszesz na powaznie, ale jak doszedlem do zrzutow, to wreszcie
      stwierdzilem, ze moge sie przylaczyc.

      Parzyste tablice i nieparzyste sa mi na reke - jestem juz przygotowany :)

      Ja chce tylko jednego:

      Nic nie zmieniajmy - zadne inwestycje w komunikacje miejska, zadne riksze nic
      z tych rzeczy, na ktore trzeba wydac pieniadze.
      Zadne zmniejszanie godzin pracy!!! Praca ma trwac te 40-42 godziny tygodniowo i
      to juz sledzi sprawa jak beda sie do niej dostawac. To tak, jakby pracodawca
      musial zmniejszac liczbe godzin swoich pracownikow, bo siedzibe ma na Mokotowie
      a oni dochodza z Bialoleki. Nic z tych rzeczy!!
      Nie bedzie potrzeby ograniczania parkowania przy moim pomysle.
      Centra handlowe moga byc w centrum - nie bedzie korkow przy moim pomysle.
      Nie bedzie potrzeby dnia bez samochodu przy moim pomysle.
      Zaden podatek od kilometrazu - niepotrzebne dodatkowe wypelnianie papierkologii

      Oto moj pomysl:

      Samochod tylko dla tych, ktorych stac:
      1. Placic za benzyne jakies 20 PLN/litr (odpowiednio 4 razy drozej za rope i
      gaz) - slabosc tego jest taka, ze pojawi sie lewy obieg paliw, ale dowalmy temu
      korkogennemu plebsowi jeszcze:
      2. Ubezpieczenie OC w wysokosci jakie 1000 miesiecznie - nadal slaby punkt,
      beda jazdzic bez ubezpieczenia, ale mam jeszcze jednego asa w rekawie by
      zdecydowanie zniechecic kmiotkow do jezdzenia i robienia korkow, tloku na
      parkingach i w ogole posiadania pojazdow:
      3. Obowiazkowe badania techniczne, ktorego koszt wynosi np 10 000 rocznie (tak
      zeby sie nie oplacalo kupowania jakiegos kufna z przegladem za 15 000)

      Potem tylko policja konfiskowalaby do momentu uiszczenia kary (10x za brak OC
      lub przegladu) i nagle okazaloby sie, ze jestesmy potega recyclingu i odzysku
      wszystkiego co sie da z samochodow.

      A teraz.. z drogi sledzie..
      • vampi_r Re: Jak walczyć z korkami w Warszawie? 20.10.04, 22:49
        warzaw_bike_killerz napisał:

        > Juz myslalem, ze piszesz na powaznie, ale jak doszedlem do zrzutow, to wreszcie
        >
        > stwierdzilem, ze moge sie przylaczyc.

        Ja przecież całkiem poważnie.


        > 3. Obowiazkowe badania techniczne, ktorego koszt wynosi np 10 000 rocznie (tak
        > zeby sie nie oplacalo kupowania jakiegos kufna z przegladem za 15 000)

        To nikt nie bdzie robił przeglądów, ewentualnie jak ja od 5 lat - na ładne oczy.

        >
        > Potem tylko policja konfiskowalaby do momentu uiszczenia kary (10x za brak OC
        > lub przegladu) i nagle okazaloby sie, ze jestesmy potega recyclingu i odzysku
        > wszystkiego co sie da z samochodow.

        nie - policja brałaby 1/10 wartości OC lub przeglądu i przymykała oko (przy takich zarobkach w policji?).

        Przemyś to jeszcze.

        Ja dorzucę:
        9. Rogatki Warszawy i opłaty za wjazd do miasta dla samochodów z rejestracją inną, niż W** *****
    • aankaa Re: Jak walczyć z korkami w Warszawie? 20.10.04, 22:24
      dla idących pieszo już było (... lat temu, latem, upały po zbóju) - strajk
      komunikacji miejskiej
      rowerowi nie docenią prysznica w pracy (nie czują :( swego zapachu)
      komunikacja miejska - śmiech na sali

      pora pomyśleć o akcjach/obligacjach/itp, z % żyć i z okna/balkonu "podziwiać"
      nieboraków spieszących do pracy :PP
      • vampi_r Re: Jak walczyć z korkami w Warszawie? 20.10.04, 22:56
        aankaa napisała:

        > dla idących pieszo już było (... lat temu, latem, upały po zbóju) - strajk
        > komunikacji miejskiej

        Ale za to fajnie się maszerowało.

        > rowerowi nie docenią prysznica w pracy (nie czują :( swego zapachu)

        Chyba że praca za trudni panienki do mycia pleców. Zapewniam, że w krótkim czasie wszyscy jeździliby rowerami (dla pań byliby kawalerowie czipendajlsi).

        > komunikacja miejska - śmiech na sali

        Nie nabijaj się z poważnych instytucji jak PKP, czy MPK. be

        >
        > pora pomyśleć o akcjach/obligacjach/itp, z % żyć i z okna/balkonu "podziwiać"
        > nieboraków spieszących do pracy :PP
        >

        No ale cały dzień nie będziesz siedzieć w domu. Też nieraz człowiek musi wyjąść do kina, teatru (byłem kiedyś), do opery (jeszcze nie bylem) lub do Pubu (no!).

        Ja jeszcze zastanawiam się jak się pozbyć z Warszawy śmieciarek. Bo to nie dość, że hałasuje o 6 rano pod blokiem, to jeszcze brzydko pachnie.
        • aankaa Re: Jak walczyć z korkami w Warszawie? 20.10.04, 23:00
          > Ja jeszcze zastanawiam się jak się pozbyć z Warszawy śmieciarek. Bo to nie
          > dość, że hałasuje o 6 rano pod blokiem, to jeszcze brzydko pachnie.

          chyba mieszkasz w "apartamentowcu" :PP
          "moje" śmieciary zaczynają dużo wcześniej :(
          • vampi_r Re: Jak walczyć z korkami w Warszawie? 21.10.04, 00:06

            Wiem jak pozbyć się śmieciar z warszawskich ulic - przy każdym bloku spalarnia śmieci.
    • Gość: jacek parzyste/nieparzyste IP: *.u.mcnet.pl 21.10.04, 08:33
      w Atenach tego probowali

      zamiast jednego dobrego samochodu Atenczycy kupowali dwa zlomy ...

      efekt odwrotny
      • vampi_r Re: parzyste/nieparzyste 21.10.04, 10:11
        To wprowadzić przepis, że jedna osoba może mieć tylko jeden samochód.
        • Gość: jacek parzyste/nieparzyste IP: *.u.mcnet.pl 21.10.04, 10:24
          raczej pol ...

          nie mozesz zapomniec o komunie ????
    • Gość: Maciek Re: Jak walczyć z korkami w Warszawie? IP: *.acn.waw.pl 21.10.04, 10:16
      Nie wierzę by nasze obecne władze dały się przekonać do jakichś sensownych
      rozwiązań, więc nadal niecierpliwie czekam na moment, kiedy Straż Miejska będzie
      mogła odholowywać niepoprawnie zaparkowane samochody. Z moich obserwacji wynika,
      że w centrum stanowią one ok. 50%. Już za tydzień dwa powinno być możliwe
      zniechęcanie ludzi do wjeżdzania tam, gdzie nie mogą znaleźć miejsca, na którym
      mają prawo stanąć.
    • paul_78 Re: Jak walczyć z korkami w Warszawie? 21.10.04, 10:17
      Świetny pomysł. Ja jeszcze proponuję do tych mądrych wypowiedzi powyżej dodać
      jedną - rzucić atomówkę na Warszawę, rozwiąże to hurtem mnóstwo problemów wraz z
      nieudolną administracją na szczeblu centralnym. Albo lepiej dwie - jedną na
      Wiejską, drugą na Placu Bankowym. Przed akcją chciałbym tylko ewakuować z
      Warszawy wszystkie zwierzaki, bo ich byłoby szkoda.
      • vampi_r Re: Jak walczyć z korkami w Warszawie? 21.10.04, 18:28
        Nie - atomówka to nie najlepszy pomysł.
        Jak nie będzie Warszawy, to stolicę zrobią gdzie indziej np. w Krakowie (błe). Tam też są korki, a byłyby jeszcze większe. To co? Atomówka na Kraków?

        No pomyślcie jak można zlikwidować korki w Warszawie. TAK dla warszawskiej obwodnicy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka