Dodaj do ulubionych

Polka przed sadem w Niemczech - za pomoc

IP: *.reverse.dsi.net 02.11.04, 18:04
Pomóżcie! Przekażcie dalej dla waszych znajomych. Świat powinien o tym
wiedzieć!!!!!

Właśnie dostałem tą informację i nie mogę tego ani zrozumieć, ani
zaakceptować!
Czy ten świat w ogóle jest normalny!!!!!!!

Polka, prezes zarządu niemieckiej firmy o zasięgu europejskim z powodu akcji
pomocy dla polskiej osoby niepełnosprawnej - stoi przed sądem w Niemczech!

Kilka faktów poniżej więcej i forum na stronie www.e-gb-online.de (polski)
Zobaczcie. Pomóżcie. Napiszcie co o tym sądzicie!!!

„Pani Grażyna Wiktorowicz jest przywiązana do wózka inwalidzkiego i pilnie
potrzebuje samochód osobowy ze specjalną windą. Już od dwóch lat Pani Grażyna
Wiktorowicz bezsuktecznie szuka w Polsce takiego pojazdu, który byłby
dostosowany do jej elektrycznego wózka inwalidzkiego, sytuacji finansowej i
który posiadałby homologację bezpieczeństwa na przewóz osoby niepełnosprawnej.

Ta inteligentna i pewna siebie kobieta nie chce litości, ale akceptacji. Jest
zaszokowana tą sytuacją, w której próba pomocy dla niej kończy się przed
sądem.

Pani Maria B. Konczak chciała pomóc. Teraz stoi przed niemieckim sądem.
Niemiecki dealer samochodów oskarżył ją, prezesa firmy e-gb
Automobilplattform GmbH & Co. KG, o to, że przesłała mu faksem zapytanie o
ofertę na szukany pojazd. W Niemczech osoby chcące kupić samochód nie mogą
wysyłać zapytań o oferty do dealerów pojazdów przez faks, gdyż jest to
traktowane jako reklama i podlega karze grzywny”.

Obserwuj wątek
    • peterli Re: Polka przed sadem w Niemczech - za pomoc 02.11.04, 23:14
      no to widzisz jaka jest glupota niemiecka.....nic nowego a przepisy w niemczech
      co jeszcze gorsze....spotykam to codziennie....
    • sebpl Re: Polka przed sadem w Niemczech - za pomoc 02.11.04, 23:32
      Zaraz, zaraz... post napisałeś tak, jakby znajoma miała tam 30 lat siedzieć,
      okazuje się (na szczęscie), że to kara grzywny.

      Ich przepisy antykorupcyjne i anty PR-owskie akurat mi zaimponowały. Oby u nas
      było tak przejrzyście i klarownie.

      Jednym słowem, grzywna to nie ścięcie głowy, a znajomość prawa niemieckiego
      zobowiązuje twoją koleżankę, jeżeli tam pracuje.

      Mam nadzieję, że koleżanka się nie zniechęci i zada pytanie w formie
      akceptowalnej przez niemieckie prawo i znajdzie rozwiązanie dla osoby
      potrzebującej.

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka