Gość: Michał IP: 195.94.205.* 30.12.04, 10:42 w/g Interii fakty.interia.pl/news?inf=576761 planowane jest zakończenie handlu na Stadionie Xlecia. Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: z Saskiej Kepy Re: Koniec Stadionu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 10:57 Oby tak sie stalo. I nie dlatego, ze Warszawie nie jest potrzebny taki jarmark - bo jak widac z liczby pracujacych tam ludzi i wnoszonej oplaty targowej, biznes wciaz sie kreci. Ale, taki jarmark nie jest potrzebny w tym akurat miejscu. Ciuchy przez lata byly w Rembertowie i jakos sie to krecilo. Tak ze, jak stadionowy biznes przeniesie sie poza miasto - szkody wielkiej nie bedzie. Najwyzej trzeba bedzie wczesniej wstac zeby po plyty pojechac :) A dla prawdziwego biznes ktory tam odchodzi to miejsce jest bez znaczenia. Co do tego linku z Interii - z wynurzeniami jakiegos mlodzika, ktory chcialby tam trenowac. No coz - mlodosc ma swoje przywileje. Nie zawsze nalezy do nich madrosc. Natomiast, ten teren mozna zagospodarowac na dziesiatki sposobow, z ktorych pewnie 99% bedzie lepszych od tego co sie tam teraz dzieje. I dlatego popieram absolutnie zamkniecie jarmarku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Peppers Hmm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.04, 11:42 Nie wiem co o tym myslec. Takie targowisko jest potrzebne. Mozna tam kupic wiele tanich rzeczy. A wiadomo nasze spoleczenstwo jest biedne wiec dobrze, ze mozna cos taniej kupic. Owszem stadion to rowniez wielka wylegarnia przestepcow wszelkiego rodzaju poczawszy od nielegalnego handlu a skonczywszy na zabojstwach na zlecenie. Tylko, ze jest to (niestety) urok kazdego tak wielkiego targowiska a nie stadionu jako takiego. Zreszta watpie aby ktokolwiek odwazyl sie zlikwidowac stadion. Beda prostesty wielu mieszkancow, ktorzy tam robia zakupy, beda protesty wielu kupcow. Taka decyzje (o likwidacji) bedzie bardzo trudno przeforsowac. Do tego, w tej chwili nielegalny handel mamy z grubsza opanowany do terenu stadionu wiec latwiej go kontrolowac. Gdy zlikwiduje sie stadion, kupcy (Ci uczciwi i Ci mniej uczciwi) nie znikna tylko rozprosza sie gdzies po Warszawie i okolicach. I zamiast `jeden Ruskiej mafii` na stadionie bedziemy mieli `ruska mafie` w kazdej dzielnicy po trochu. Nie wiem czy byloby to rozwiazanie korzystne. Poza tym zlikwidowac targowisku to jedna sprawa. Po niej pojawi sie druga zdecydowanie wazniejsza. Co zrobic z pustym terenem stadionu? Przy obecnych finansach naszego miasta o stadione narodowym czy czyms podobny mozemy chyba zapomniec. Co wiec mialoby tam powstac? Kolejne osiedle, kolejny multipleks, kolejne centrum handlowe? To ja juz wole swojski stadion z handlarzami z za wschodniej granicy. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: Koniec Stadionu 30.12.04, 12:16 Europa musi się zwinąć Władze miasta i Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu nie chcą już handlu na Stadionie Dziesięciolecia Zamiast straganów nowoczesny obiekt sportowo-rekreacyjny. Tak za kilka lat ma wyglądać Stadion Dziesięciolecia. Urzędnicy twierdzą, że nie zabraknie im determinacji, by wyrugować jarmark. Czy w temacie rzece pod tytułem "Stadion Dziesięciolecia" doczekamy się wkrótce przełomu? Coraz więcej wskazuje, że tak. Miasto zdecydowało, że "Dziesięciolatek" będzie niebawem stadionem lekkoatletycznym. A dzisiejszy handel zniknie lub zostanie ograniczony. Komu to się przyda? Czy jednak taki obiekt jest w Warszawie potrzebny? Łukasz Parszczyński, 19- letni reprezentant Polski od pięciu lat uprawiający wyczynowo lekką atletykę (biegi na średnie i długie dystanse), uważa, że jak najbardziej. Teraz Łukasz, aby trenować, musi jechać z Żerania, gdzie mieszka, na oddalone o godzinę drogi obiekty Akademii Wychowania Fizycznego przy ul. Marymonckiej albo biegać w lasach i parkach, ryzykując kontuzją. - W Warszawie nie ma miejsc z prawdziwego zdarzenia, gdzie nie tylko można rozgrywać zawody, ale także szlifować formę - mówi Życiu Warszawy. - Stadion Dziesięciolecia to piękna sportowa tradycja, arena wielkich polskich sukcesów. Żal patrzeć, co się z nim teraz dzieje. Przywrócenie go zawodnikom i kibicom może przyczynić się do rozwoju sportu młodzieżowego w Polsce. Sam chciałbym tu kiedyś wystartować. Tyle tysięcy dopingujących gardeł. To byłoby naprawdę piękne - marzy Łukasz. W przyszłym roku ma być opracowany plan zmian w okolicach Stadionu Dziesięciolecia i na samym stadionie. W 2006 roku powstanie zapewne projekt architektoniczny przebudowy obiektu, w 2007 roku ruszy modernizacja stadionu. Skończyć z chaosem Ekipie Lecha Kaczyńskiego przy współpracy z rządem, do którego należy Stadion Dziesięciolecia, może udać się przełamać wieloletnią niemoc i zaprowadzić na "Dziesięciolatku" potrzebne zmiany. - Mamy dosyć bałaganu, jaki generuje stadion w obecnym kształcie. Najwyższa pora rozpocząć tu proces pozytywnych zmian - wyjaśnia Życiu Warszawy Michał Borowski, naczelny architekt stolicy. - W przyszłym roku powstanie miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego okolic "Dziesięciolatka". Rozpoczniemy też projektowanie modernizacji stadionu. Raj dla lekkoatletów Borowski przekonuje, że w przyszłości Stadion Dziesięciolecia stanie się mekką dla lekkoatletów. Miejscem, gdzie będą rozgrywane najważniejsze mecze polskiej piłki nożnej, zostanie stadion narodowy przy Łazienkowskiej, który ma powstać w 2007 roku obok dzisiejszego obiektu Legii. Na praskim brzegu powstanie miejsce, gdzie bez najmniejszych kompleksów będzie można w przyszłości rozgrywać zawody lekkoatletyczne z udziałem światowej czołówki sportowców. - To na samym stadionie. W okolicy planujemy boiska do koszykówki i siatkówki, tory dla wrotkarzy i deskorolkowców, parki, tereny zielone, deptaki - roztacza wizje Michał Borowski. - To wszystko będzie możliwe w nieodległej perspektywie. Najwyżej kilku lat. Szach, mat, rząd Warszawscy urzędnicy mają jednak tylko częściowy wpływ na to, czy stadion będzie można zmienić, czy nie. Karty w tej konkurencji rozdaje Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu, które jest właścicielem obiektu i gruntu w okolicy. MENiS jednak nie tylko zapewnia, że rewolucja na "Dziesięciolatku" jest możliwa, ale przekonuje, że jest ona tylko kwestią czasu. - Wpisaliśmy do narodowego planu rozwoju Polski na lata 2007-2013 punkt o konieczności przeprowadzenia zmian na stadionie i w jego sąsiedztwie. Zmian, które przywrócą mu pierwotny, sportowy charakter - tłumaczy Mieczysław Grabianowski, rzecznik MENiS. - Już za miesiąc, pod koniec stycznia przyszłego roku okaże się, czy nasz postulat spotka się z akceptacją Rady Ministrów. Jeśli tak, Stadion zmieni się w ciągu 3-4 lat. Projekt zmiany oblicza stadionu popiera też jednoznacznie Kazimierz Marcinkiewicz, dzisiaj poseł PiS, a za rok prawdopodobnie minister edukacji w nowym rządzie PO-PiS. - Oprócz modernizacji obiektu mogłyby tu powstać także budynki pod siedziby związków sportowych. Stadion musi wrócić do sportu - mówi Marcinkiewicz. Jutro w ŻW: Co się stanie z kupcami ze Stadionu Dziesięciolecia? Jakie plany zmian rekomenduje firma Damis, która dzierżawi teren na stadionie pod Jarmark Europa? Data: 2004-12-30 MARCIN HADAJ mhadaj@zw.com.pl www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=54718 O likwidacji stadionu słychać już conajmniej od 1999 roku. Przedtem COS, teraz MENiS deklaruje chęć zmian. Jak do tej pory nic z tego nie wynikało. Myslicie, że teraz wyniknie. I czy dzielnica Praga-Południe przełknie brak poważnego przychodu ze stadionu (opłaty stadionowe) w budżecie? Choć zgadzam się, że każde inne zagospodarowanie tego terenu byłoby zyskowniejsze niż to co teraz jest, ale do zmian potrzeba woli i konsekwencji, a nie tylko deklaracji. Odpowiedz Link Zgłoś