CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ?

04.12.07, 08:15
CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ?
Jeśli nie - to cię nie ma i twoich problemów też!!!
Wczoraj na Radzie Gminy radni wytknęli i słusznie że mieszkamy na
Białołęce ale się nie meldujemy!!! Meldunek jest obowiązkiem ale i
przywilejem - np. prawo do głosowania na samorządy. Ponieważ
oficjalnie na Białołęce mieszka mniej osób niż w rzeczywistości
gmina nie ma argumentów i szans na forsowanie w M.St. Warszawa
wniosków o większe fundusze na rozwój: szkół, przedszkoli, dróg etc.
Aby tu zaistnieć trzeba się zameldować!!! Chyba że chcemy wozić
dzieci do szkół, przedszkoli gdzie jesteśmy zameldowani, jeździć po
tamtych drogach i nie mieć prawa głosu nt potrzeb Biąłołęki!!!
Pozwól sobie momóc - bo teraz cię tu nie ma!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
pzdr Spaniel
    • spanielpoczta Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 04.12.07, 08:22
      I jeszcze jedno - co mi się przypomniało smile!!!
      Jeśli jesteś tu zameldowany to płacisz tu podatki a ich część
      wpływa do budżetu tej gminy. Rozumiem sentyment do miejsca
      urodzenia i wychowania (sam też nie urodziłem się na Białołęce) -
      ale bez przesady - chcę tu żyć i chcę by moje podatki służyły mnie
      a nie innym.
      pzdr Spaniel
      • piojawor Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 04.12.07, 10:31
        www.gazetaecho.pl/cgi-bin/echo/echo/echo/B-2007-09_28-5
        Wielu z nowo zamieszkałych zameldowanie traktuje jako przykry
        obowiązek administracyjny, wiążący się z odstaniem swojego w
        urzędzie w związku z koniecznością wymiany dokumentów. Pominę w tym
        miejscu przepisy o obowiązku meldunkowym.

        Podobnie jest ze składaniem przez nas PIT-u. Prze-cież łatwiej jest
        wysłać listem poleconym PIT do miejscowości, w której jesteśmy
        zameldowani. Po co się męczyć i wypełniać zgłoszenie aktualizacyjne
        do-tyczące zmiany miejsca zamieszkania - jeszcze no-wy urząd
        skarbowy się do czegoś przyczepi.
        Jak wynika z badań, codziennie z komunikacji miejskiej w Warszawie
        korzysta ok. trzech milionów osób. Odliczając mieszkańców gmin
        podwarszaw-skich, śmiało można stwierdzić, że Warszawę za-mieszkuje
        blisko milion mieszkańców, którzy nie są ujęci w spisach
        meldunkowych. Pytanie ilu z tych za-mieszkałych, a nie
        zameldowanych, rozlicza swoje dochody w Warszawie.

        Nie spotkam się chyba z zarzutem przesady, je-żeli napiszę, że
        Białołękę zamieszkuje na stałe po-nad 100 tys. mieszkańców. To
        prawie o 50% więcej niż podają oficjalne statystyki.

        Dlaczego jest to tak ważne? Spośród wszystkich jednostek samorządu
        teryto-rialnego, najwyższe udziały we wpływach z podatków
        dochodowych, mają gminy - 27,6% z tytułu wpływów z podatku
        dochodowego od osób fizycznych ze swojego obszaru. Wpływy z podatków
        dochodowych są w całości pobierane przez urzędy skarbowe, które
        następnie część określoną w ustawie o dochodach jednostek sa-morządu
        terytorialnego przekazują m.in. na rachunki budżetowe gmin.

        Mieszkając więc na stałe w Warszawie, na Białołęce - a rozliczając
        się w urzę-dzie skarbowym poza Warszawą zubożamy budżet naszej
        dzielnicy! Pamiętajmy o tym w sytuacji, gdy następnym razem będziemy
        się domagać szybszej budowy przedszkola, szkoły czy ulicy.
        Pamiętajmy także o tym, że władze Warszawy ina-czej będą patrzeć na
        dzielnicę, w której zameldowało się ponad 100 tys. mieszkań-ców.

        Wszystkim zainteresowanym polecam znajdującą się na stronie
        www.bialoleka.waw.pl informację o inwestycjach w pierwszym półroczu
        2007 roku w dzielnicy Bia-łołęka. Po raz pierwszy od kilku lat jest
        się czym pochwalić.

        POzdrawiam

        Piotr Jaworski




        • jogger007 Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 04.12.07, 11:39
          Kolego Radny PO - jedna prosta recepta do załatwienia przez Was -
          zresztą proponowana już przez kogoś na tym forum, po to żeby zmusić
          ludzi do zameldowania i rozwiązać (przynajmniej częściowo) sprawę
          szkół, żłobków i przedszkoli. Po prostu niech pierwszeństwo
          przyjmowania do placówek oświatowych na ZB (bo większości z nas nie
          interesują np. przedszkola na Tarchominie) mają dzieci zameldowane
          na tym terenie. A reszta mieszkających - trudno - w miarę wolnych
          miejsc, albo niech wozi codziennie dzieci do swoich rodzinnych
          stron. Sposób prosty, skuteczny i tani nie wymagający żadnych
          nakładów. WYSTARCZY TYLKO POMYŚLEĆ. Zresztą przykładów na tępe
          urzędnicze myślenie jest więcej. Np. cenną niewątpliwie inicjatywą
          jest postawienie słupów ogłoszeniowych na przystankach. Tyle tylko,
          że zlokalizowano je zupełnie bez głowy. Nie stawia się takich rzeczy
          na przystankach w kierunku pętli bo ludzie tam tylko wychodzą i nikt
          nie będzie czytał, ale na przystankach w kierunku centrum bo ludzie
          tam właśnie czekają na autobus i chętnie "zabiją" sobie czas
          czytaniem ogłoszeń. Przykład - przystanki linii 134 chociażby przy
          ul. Mańkowskiej. Na razie efekt jest taki: wydano pieniądze, zadanie
          w planie odfajkowane, a mieszkańcy nic z tego nie mają. Jak zwykle.
          A miało być inaczej!!!
    • tw.zecik Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 04.12.07, 10:59
      spanielpoczta napisał:

      > CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ?
      > Jeśli nie - to cię nie ma i twoich problemów też!!!
      > Wczoraj na Radzie Gminy radni wytknęli i słusznie że mieszkamy na
      > Białołęce ale się nie meldujemy!!! Meldunek jest obowiązkiem ale i
      > przywilejem - np. prawo do głosowania na samorządy. Ponieważ
      > oficjalnie na Białołęce mieszka mniej osób niż w rzeczywistości
      > gmina nie ma argumentów i szans na forsowanie w M.St. Warszawa
      > wniosków o większe fundusze na rozwój: szkół, przedszkoli, dróg etc.
      > Aby tu zaistnieć trzeba się zameldować!!! Chyba że chcemy wozić
      > dzieci do szkół, przedszkoli gdzie jesteśmy zameldowani, jeździć po
      > tamtych drogach i nie mieć prawa głosu nt potrzeb Biąłołęki!!!
      > Pozwól sobie momóc - bo teraz cię tu nie ma!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      > pzdr Spaniel
      >

      W zasadzie masz rację, ale:
      - ktoś wydaje pozwolenia na budowę
      - ktoś dokonuje odbioru technicznego budynków
      - ktoś wydaje decyzje zezwalające na zasiedlenie budynków
      I najważniejsze:
      - ktoś zaczyna pobierać podatek od nieruchomości
      Kto płaci ten podatek od nieruchomości?
      Po przeliczeniu tego wszystkiego, na pewno można się doliczyć przybliżonej
      liczby mieszkańców, tylko trzeba chcieć.

      P.S. Przy wyborach nikomu nie przeszkadzało, że Ci niezameldowani (jestem
      zameldowany) głosują, być może nawet na tych którzy teraz twierdzą, że brak
      meldunku = brak mieszkańca
      • varsava Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 04.12.07, 12:54
        W zasadzie masz rację, ale:
        - zajmują się tym zupełnie inne urzędy
        - odebranie budynku nie oznacza, że ktoś tam mieszka
        - to samo dotyczy zezwoleń na zasiedlenie
        - to samo dotyczy podatku - za pustostan również się płaci

        Więc jeśli urzędnik ma się trzymać litery prawa (a tego od nich
        wymagamy) to nie może zgadywać na podstawie podatków, czy zezwoleń
        liczby mieszkańców.

        Tym bardziej, że ustawodawca dał mu inny instrument do sprawdzania
        liczby mieszkańców. Czyli meldunek.

        (Pomijając fakt, że urzędnikom łatwo się tłumaczyć - robimy
        infrastrukturę według danych o zameldowanych mieszkańcach - i trudno
        cokolwiek takiemu myśleniu zarzucić - w końcu chcąc praw musimy też
        wypełniać obowiązki - na tym polega społeczeństwo obywatelskie - to
        znaczy od państwa nie tylko się wymaga, ale poza podatkami też mu
        się coś daje)

        Inną sprawą jest to, czy sama instytucja meldunku ma sens, ale to
        temat na zupełnie inną dyskusję wink
        • jajcek69 Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 04.12.07, 14:52
          > Tym bardziej, że ustawodawca dał mu inny instrument do sprawdzania
          > liczby mieszkańców. Czyli meldunek.

          "Obowiązek meldunku" wymyślili bolszewicy po Wielkiej Rewolucji
          Październikowej w celu kontrolowania swoich poddanych.
          Zastanawiałeś się, jak to się odbywa w cywilizowanych krajach, gdzie
          coś takiego jak "meldunek" nie istnieje?

          Wujek Fester - Os. Derby Bis
          • varsava Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 04.12.07, 15:04
            Mi się też to nie podoba - ale takie jest prawo. Również uważam to
            za bezsensowny wynalazek, zresztą masz rację z tymi krajami - to
            znaczy w Europie to chyba tylko Wielka Brytania.

            A gwoli ścisłości to próby wprowadzenia takich dokumentów były już
            znacznie wcześniej - a na dobre propagowała to zdaje się
            poprzedniczka sowieckiej rewolucji, czyli tzw. wielka rewolucja
            francuska. Sowieci czerpali z Francuzów pełnymi garściami. I
            wszystkie te meldunki, dowody itd. to tak naprawdę kontynentalny
            wymysł (w opozycji do anglosaskiego porządku prawnego).
            Kontynentalny, czytaj francuski. No i niestety, większość krajów
            zachodniej Europy to ma. Vide Niemcy, gdzie jest durny przepis o
            obowiązku meldowania się, gdy się mieszka w jednym miejscu ponad
            tydzień.

            A wracając do meritum - skoro taki jest obowiązek to są trzy
            rozwiązania:

            1. albo go wypełniać
            2. albo go wypełniać i wzywać do zmiany prawa
            3. albo nie wypełniać, podawać swoje dane wszem i wobec narażając
            się na akcję ze strony władz i wzywać do zmiany prawa (obywatelskie
            nieposłuszeństwo)

            Można też oczywiście po cichu cwaniaczyć - ale to żadne rozwiązanie -
            no cóż, taka nasza narodowa wada - drobne cwaniactwo (plasuje się
            tuż za zawiścią wink

            Inna sprawa, że w naszych warunkach meldowanie się jest wskazane, bo
            to się nam po prostu opłaca. (może nie indywidualnie, np. przy
            ubezpieczeniu samochodu, ale na pewno społecznie przy podziale
            środków budżetowych)

            Poza tym władze mają niepodważalny argument w rozmowach z
            mieszkańcami - nie mamy pieniędzy, bo oficjalnie jest tylu a tylu
            mieszkańców. Zresztą zapraszam na spotkania w Urzędzie Dzielnicy.


            > "Obowiązek meldunku" wymyślili bolszewicy po Wielkiej Rewolucji
            > Październikowej w celu kontrolowania swoich poddanych.
            > Zastanawiałeś się, jak to się odbywa w cywilizowanych krajach,
            gdzie
            > coś takiego jak "meldunek" nie istnieje?
            >
            > Wujek Fester - Os. Derby Bis
        • tw.zecik Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 05.12.07, 00:57
          varsava napisał:

          > W zasadzie masz rację, ale:
          > - zajmują się tym zupełnie inne urzędy
          > - odebranie budynku nie oznacza, że ktoś tam mieszka
          > - to samo dotyczy zezwoleń na zasiedlenie
          > - to samo dotyczy podatku - za pustostan również się płaci
          >
          W zasadzie też masz rację, tylko że:
          - istnieje coś takiego jak przepływ dokumentów między urzędami (mam
          taką nadzieje, że tak jest)
          - developer, ani nikt inny, nie buduje mieszkań, żeby sobie stały
          puste
          - poza tym Ci co tu mieszkają od zawsze,też by chcieli lepszej
          infrastruktury
          • varsava Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 05.12.07, 09:30
            tw.zecik napisał:

            > W zasadzie też masz rację, tylko że:
            > - istnieje coś takiego jak przepływ dokumentów między urzędami
            (mam
            > taką nadzieje, że tak jest)
            > - developer, ani nikt inny, nie buduje mieszkań, żeby sobie stały
            > puste
            > - poza tym Ci co tu mieszkają od zawsze,też by chcieli lepszej
            > infrastruktury

            W zasadzie masz rację, ale:
            - przepływ dokumentów pomiędzy urzędami jest taki, jaki został
            ustalony przez ustawodawcę (i nie ma co się porównywać z krajami
            anglosaskimi, gdzie panuje inny system prawa) i tak jest w
            kontynentalnej Europie
            - urzędnik nie domniemuje, że ktoś mieszka w bloku - bo od
            sprawdzania tego czy mieszka, czy nie ma instytucję meldunku
            - w tym przypadku chodzi o infrastrukturę wynikającą z liczby
            mieszkańców - czyli liczbę miejsc w przedszkolach, czy szkołach

            a tak w ogóle to jestem przeciwnikiem meldunków - jak gdzieś obok
            napisałem
            • tw.zecik Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 05.12.07, 10:57
              W zasadzie masz rację, a najlepiej jakby p. Waldek Roszak wziął naszych radnych
              na wycieczkę krajoznawczą, w nasz przepiękny zakątek. Mam wrażenie, że większość
              radnych nie ma pojęcia o czym my mówimy i jaką mamy tu sytuację,
    • zezowaty_cyklop gdzie mam wysłać maila? 04.12.07, 11:25
      Ok chętnie się zamelduję. Możesz mi podać e-mail, na który mam wysłać prośbę o
      zmianę adresu zameldowania?
      • varsava Re: gdzie mam wysłać maila? 04.12.07, 12:58
        zezowaty_cyklop napisał:

        > Ok chętnie się zamelduję. Możesz mi podać e-mail, na który mam
        wysłać prośbę o
        > zmianę adresu zameldowania?

        to chyba żart? czy w Niemczech dochowując obowiązku meldunkowego
        wystarczy wysłać maila do Bürgeramt, Ordnungsamt, czy innego
        Einwohnermeldeamt?
        • zezowaty_cyklop Re: gdzie mam wysłać maila? 04.12.07, 21:11
          > to chyba żart?
          Niestety: oczywiście że żart.
          Z tej samej serii co żarty urzędnicze pt: "żeby się przemeldować musisz
          odwiedzić co najmniej 3 urzędy", albo: "nie wiemy że mieszkańcy Białołęki
          potrzebują chodników i oświetlonych ulic, bo się nie zameldowali". I tak samo
          śmieszny.
          • varsava Re: gdzie mam wysłać maila? 05.12.07, 09:25
            Tak, żeby była jasność - ja również jestem przeciwnikiem meldunków i
            zdecydowanie podoba mi sie porządek prawny brytyjski, a nie
            francuski (na którym nasz jest wzorowany). Ale stety, czy niestety -
            z samej filozofii meldunku (która mi się nie podoba - jest
            dziedzictwem rewolucji francuskiej) wynika, że musisz odwiedzić co
            najmniej dwa urzędy - ten z którego się wymeldowujesz i ten, w
            którym się meldujesz. A że takie jest w Polsce prawo, to musimy go
            przestrzegać. Oczywiście dążąc do jego zmiany - ale trudno mi sobie
            wyobrazić, żeby zmienić cały porządek prawny obowiązujący w naszym
            państwie (bo meldunek jest tylko jego pochodną - jak np. w
            Niemczech).

            zezowaty_cyklop napisał:

            > Z tej samej serii co żarty urzędnicze pt: "żeby się przemeldować
            musisz
            > odwiedzić co najmniej 3 urzędy", albo: "nie wiemy że mieszkańcy
            Białołęki
            > potrzebują chodników i oświetlonych ulic, bo się nie zameldowali".
            I tak samo
            > śmieszny.
    • blue_jean Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 04.12.07, 13:31
      Biję się w piersi - nie jestem zameldowana na Białołęce (chociaż
      mieszkam tu już półtora roku). Ale w Warszawie, jeśli to mnie
      chociaż troszkę rehabilituje.

      Planujemy się przemeldować za tydzień (mamy nadzieję, że w jeden
      dzień urlopu uda się: 1) wymeldować ze starego miejsca zamieszkania,
      2) zameldować w nowym miejscu zamieszkania, 3) złożyć dokumenty o
      nowe dowody, 4) złożyć dokumenty o nowe prawa jazdy, 5) złożyć
      dokumenty o nowy dowód rejestracyjny samochodu, 6) złożyć NIP-3 do
      właściwego urzędu skarbowego... Czy o czymś przypadkiem nie
      zapomniałam?), by Nowy Rok przywitać pełnoprawnie w nowym domu. I
      podatek za 2007 rok zapłacić do urzędu jedynej właściwej
      dzielnicy. wink

      A powód, dlaczego tak późno? 1) Dopiero w zeszłym miesiącu
      otrzymaliśmy dokument stwierdzający, że nasz dom nie jest już
      budową. 2) Godziny pracy urzędów jakoś dziwnie się pokrywają z
      godzinami pracy moimi i męża, a tu jeszcze trzeba po dziecko zdążyć
      do przedszkola. 3) Czas pędzi i człowiek się skupia na codzienej
      gonitwie odsuwając w myślach czasochłonny (jak widać z mojej
      szacunkowej listy powyżej) obowiązek...

      Proszę o pozytywne myśli i kciuki, by proces naszego
      przemeldowywania się był pozbawiony ofiar.

      A jeśli ktoś może się podzielić dobrymi radami, jak ten proces
      ułatwić (może jednak można coś załatwić via e-mail, albo urząd coś
      jednak sam z siebie załatwia - np. przesyła jakieś dokumenty dalej i
      nie trzeba ich wozić samemu i stać w następnych kolejkach?), to będę
      wdzięczna.
      • jajcek69 Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 04.12.07, 15:01
        Tak - ja trzymam kciuki!

        Ale jak by nie było, wasz post obrazuje absurdalność całej tej
        sytuacji:
        Po to, by gdzieś poinformować władze, że zmieniło się miejsce
        zamieszkania i od tej pory żyje się gdzie indziej, trzeba brać kilka
        dni wolnych, stać w jakichś kolejkach, wypełniać tony papierów i
        jeszcze ktoś może ci łaskę zrobić że ZGODZI się ciebie zameldować,
        czyli że masz prawo formalnie gdzieś zamieszkać - TO WSZYSTKO w XXI
        wieku, dobie komputerów, informatyzacji, e-maili, elektroniki... a
        przede wszystkim już przeszło 18 lat po upadku komuny.

        I jak ktoś tu napisał z zapytaniem o podanie maila gdzie można
        zgłosić nowe miejsce zamieszkania, to ja wcale nie uważam że to
        żart. Żartem jest ta cała postkomunistyczna farsa pt. "meldunek"

        Jacek A. ps. "Wujek Fester"
        • varsava Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 04.12.07, 15:08
          > I jak ktoś tu napisał z zapytaniem o podanie maila gdzie można
          > zgłosić nowe miejsce zamieszkania, to ja wcale nie uważam że to
          > żart. Żartem jest ta cała postkomunistyczna farsa pt. "meldunek"

          hmm - zostałem wezwany do tablicy więc odpowiadam; po pierwsze pokaż
          mi kraj, w którym można zameldować się mailem; po drugie, to wymysł
          bolszewików, ale z zachodniej Europy (rewolucja francuska, kodeks
          Napoleona)
    • s0ze Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 04.12.07, 14:18
      Ustawa o Obowiązku meldunkowym już dawno jest przestarzała i dawno powinna być
      zmieniona. Poczytajcie, co drugi przepis nie jest przestrzegany.

      To co napisałeś to jest wymyślony na odczepnego powód braku przedszkoli
      wymyślony przez radnych. Już się oklepało zganianie na poprzedników to teraz
      wymyśla się takie powody. Czyli: "To nie nasza wina tylko wasza, mieszkańców".

      Jakoś w innych dzielnicach udało się przewidzieć ile osób będzie mieszkać (a nie
      ile się zamelduje) i przygotowano miejsca na przedszkola i place zabaw (!), nie
      mówię już o chodnikach.

      Przecież wystarczy sprawdzić jaka lista oczekujących jest w przedszkolach. Ja
      nawet nie starałem się o przedszkole na Białołęce/Targówku. Od razu zapisałem na
      Śródmieściu (na szczęście po drodze do pracy).

      Rejonizacja przedszkoli już była i oby nigdy nie wróciła.
      • ninke Re:KILKA RAD W SPRAWIE MELDUNKU 04.12.07, 18:34
        Przerabialiśmy to w czerwcu. Wprawdzie meldunku nie załatwi się e
        mailem, ale rejestrację samochodu tak!! My z tego korzystalismy bo
        wtedy były straszne kolejki właśnie do rejestracji/do meldunków,praw
        jazdy i dowodów nie było kolejek/normalnie trzeba było być na
        otwarcie urzędu o ósmej wziąć numerek bo póżniej już nie było i
        potem przyjechać drugi raz do załatwiania sprawy. Przez stronę
        urzędu wysłaliśmy wypełniony wniosek o rejestrację, urzędnik w ciągu
        2 dni dzwonił do nas i umówił na konkretny dzień i godzinę na
        rejestrację. Wtedy się podchodzi bez kolejki.Ale od wysłania wniosku
        do umówionego terminu minął tydzień. Ale to i tak było wygodniej niż
        stracić cały dzień.
        Jeśli chodzi o meldunek to mężczyżni do pięćdziesiątki muszą mieć do
        meldunku ze sobą książeczkę wojskową i druga sprawa to zdjęcie do
        dowodu. Pani nie przyjęła zdjęcia mojego męża bo było to samo co na
        starym dowodzie / a nie był on bardzo stary ale starszy niż rok/ a
        podobno jest przepis że zdjęcie musi być z ostatnich 12 miesięcy....
        To takie uwagi, może komuś się przydadzą.
        Po meldunku, prawach jazdy, rejestracji samochodów jeszcze czeka Was
        zmiana adresu w banku /kredyt!!!/, tpsa. stoenie i już nie pamiętam
        gdzie jeszcze...Życzę dużo sił....

        • blue_jean Re:KILKA RAD W SPRAWIE MELDUNKU 04.12.07, 20:16
          Dziękuję bardzo za rady. smile)

          Zdecydowana większość naszych rachunkoprzysyłaczy jest już dawno
          powiadomiona o zmianie adresu korespondencyjnego, więc to będzie
          betka, by zmienili także adres zameldowania. smile
          Gorzej z tymi instytucjami, gdzie trzeba zmienić numer dokumentu
          tożsamości.
          Na marginesie - co za głupota, by się legitymować numerem dokumentu,
          który trzeba co najmniej raz na dziesięć lat zmieniać. Jakby nie
          mógł wystarczyć PESEL. uncertain
          • ninke Re:KILKA RAD W SPRAWIE MELDUNKU 05.12.07, 10:59
            Nie wszystko jest takie proste jak się wydaje smile)
            Np. w TPsa od dawna mieliśmy adres korespondencyjny zmieniony na
            nowy, ale żeby zmienić ten /jak oni to nazywają/ adres prawny trzeba
            sie udać osobiście do punktu i podpisać wniosek. U nas wyglądało to
            tak, że po złożeniu tego wniosku adresy w cudowny sposób zamieniły
            sie miejscami tzn adres "prawny" był nowy a korespodencyjny stał się
            z powrotem stary. Skutek był taki że przestaliśmy dostawać faktury
            bo szły na nieaktualny adres. Zorientowałam się co jest grane po ok
            2-3 miesiącach. I trzeba było iść jeszcze raz,żeby to zmienili!!!!
            I śmieszno i straszno smile)) Pozdrawiam
    • spanielpoczta Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 08.12.07, 20:37
      witam ponownie
      Przyznam się że celowo napisałem wiadomość w prowokujący sposób.
      Ja też nie pochwalam obowiązku meldunkowego że nie wspomnę o tym
      ile to generuje utrudnień, ale no way!!! Żyjemy w RP a nie w
      Irlandii. A liczenie na to że ktoś w m.st. W-wa sprawdzi ile jest
      chętnych do szkół i przedszkoli na Białołęce a ile na śródmieściu i
      na tej podstawie rozdzieli fundusze na nowe inwestycję to bajka!!!
      Urzędnik sprawdzi ilu ma zameldowanych mieszkańców i już. Więc
      Zielona Białołęka to nadal będzie w ich oczach małą wsią!
      Co byśmy nie pisali trzeba zadać sobie ten trud i się zameldować,
      to na prawdę zaprocentuje ja jestem optymistą. Pozdrawiam i życzę
      Wam i sobie maksymalnych ułatwień w życiu!!!
      Spaniel


    • blue_jean Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 14.12.07, 14:07
      Od dziś jestem zameldowana na Białołęce. smile)
    • mk_2 Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 14.12.07, 16:50
      Jestem prawie od początku jak tu mieszkam.
    • hiberus Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 14.12.07, 20:58
      Jestem zameldowany z całą rodzinką od 2002, ale dziecko do 1 klasy będę musiał
      wozić gdzieś do "cywilizacji" . Na Kobiałce dzieci chodzą na 2 zmiany i nie wiem
      jak pogodzić pracę z odprowadzaniem syna na godzinę 11:00.
      pozdrawiam
    • z_babinicza Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 19.12.07, 14:34
      melduje, że sie zameldowalem wraz z cała rodzinką wink
    • agata744 Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 02.01.08, 11:12
      Tak, od urodzenia.
      • diesel111 Re: CZY JESTEŚ ZAMELDOWANY NA BIAŁOŁĘCE ? 03.01.08, 12:22
        żona i dzieci od 2 lat zameldowane ja na tymczasem (z pewnych
        wzgledów) ale podatki płacę od 4 lat do US na Białołece (czyli US na
        Targówku bo białołęka nie ma swojego) bo US nie interesuje gdzie
        jestem zameldowany ale gdzie mieszkam na koniec grudnia roku
        podatkowego tak więc można być niezameldowanym a płacić podatki
        pozdrawiam
Pełna wersja