Dodaj do ulubionych

www.borzymowska.eu24.pl

IP: *.chello.pl 30.11.03, 18:04
powstała strona internetowa bloku który się buduje przy ul.Borzymowskiej
Obserwuj wątek
    • palker Re: www.borzymowska.eu24.pl 30.11.03, 20:13
      bardzo mi się ten pomysł ze stroną podoba:-)
      przechodzę/przejeżdżam obok tego miejsca codziennie - jak będziecie chcieli,
      abym od czasu do czasu zajrzał przez płot na plac budowy - nie ma sprawy :-)
    • beata_ Ułatwienie - link 06.12.03, 00:20
      Przepraszam, że sie wtrącam, ale myślę, że niejakim ułatwieniem dla
      wchodzących na Waszą stronę będzie link:

      www.borzymowska.eu24.pl
      Zmęczyło mnie wpisywanie i chętnie sama będę z niego korzystać:-)
    • lelu Re: www.borzymowska.eu24.pl 10.12.03, 17:45
      Słuchałem Was w 1-ce. Głosy macie bardzo sympatyczne. Faktem też jest, że
      Wasi przyszli sąsiedzi milczą jak grób, tylko my- towarzystwo geriatryczne
      tego Forum cieszymy się z Wami.
        • beata_ Hi, hiiii :-) 19.01.04, 19:51
          elicha napisała:

          > niesamowite!!! super!!! to dzięki Wam powrócił!!!Bardzo wielkie dzięki!!!

          My egoiści jesteśmy - lubimy mieć fajne rzeczy:-))
            • chaladia Pisz za siebie... 19.01.04, 21:01
              lelu napisał:

              >a postury mamy przecież nikczemne.

              A tak na marinesie - popatrzcie, Przyjaciele: gdy się "stara gwardia"
              zmobilizuje, to bez względu na dziuple i salony okazuje się, że coś możemy
              zrobić na tym Forum dla naszego Heimatu...
              • palker Re: Pisz za siebie... 19.01.04, 21:33
                Zajrzałbyś może na tą stronę WWW Elichy. Są tam zdjęcia, na które mógłbyś
                rzucić okiem, jako fachowiec, co by młodzież wiedziała, jak się ma wykłócać z
                kierownictwem budowy. Nie od dziś wiadomo, że tym z JWC trzeba pilnie cały czas
                na łapy patrzeć :-)
                Pozdrowienia dla wszystkich "odkręcaczy" :-))
                :-)
                PS
                Ani słowo Dziupla ani słowo Salon nigdy nie działały na mnie adrenalinogennie :-
                ))) Ot, jeszcze jedna legenda Portalu :-)
                • chaladia Oglądałem... 20.01.04, 11:50
                  Na podstawie fotografii mogę powiedzieć, że jak na mieszkaniówkę, i to chyba
                  niezbyt drogą, to robią tę robotę stosunkowo porządnie.
                  Pilnować to trzeba przed wszystkim wymiarów i prostokątności narożników,
                  przynajmniej w kuchni i tam, gdzie się planuje narożnikowe meble wbudowane.
                  Prawdziwe problemy zaczną się dla Was, gdy przyjdzie do wykończeniówki..
                    • lelu Re: Oglądałem... 20.01.04, 19:01
                      Jak Chaladia wróci do domu, zje pieroga, to Ci udanie wszystko wyłoży. Wie on
                      z nas wszystkich w tej sprawie najwięcej. Wykończeniówka w budownictwie to
                      cała nauka, ale jeszcze młoda, więc wciąż pojawiają się nowe obszary jeszcze
                      nieopisane. Jest coś bardziej empirycznego, niż przewidywalnego. Tak więc co
                      budowa, to nowinki. Wykończeniówka ma pewne związki z medycyną. Tylko
                      najbardziej odporni są to w stanie przeżyć bez zmnian w systemie nerwowym.
                      • palker Lelu... 20.01.04, 20:17
                        zanim wróci Chaladia i wyłoży karty na stół, zapytam o zupełnie inną sprawę.
                        Wyczytałem dzisiaj w wydzieranym kalendarzu, że Pani Złotówka ma dzisiaj 80
                        urodziny (20.01.1924 r. prezydent II RP Wojciechowski, w ramach tzw. reformy
                        Grabskiego, wydał rozporządzenie wprowadzające nową jednostkę monetarną -
                        złoty polski zawierający 100 groszy).
                        W innych źródłach napotkałem natomiast inne daty narodzin złotówki - kwietniową
                        i czerwcową. Sam też jestem skłonny do uważania aktu prawnego za czyn erekcyjny
                        i poczęcie, natomiast za datę narodzin przyjąłbym datę pierwszej emisji.
                        No i pytanie pomocnicze, zeby nie było, że to co pisze nie ma zwiazku z Pragą:
                        czy pierwsze złotówki wybito w Mennicy na Markowskiej, czy gdzie indziej?
                        • lelu Złoty Palkerze 20.01.04, 21:18
                          Mennica na Markowskiej powstała w 1922 roku i była jeszcze zbyt słabo
                          wyposażona, aby przygotować niezbędną do wymiany ilość monet. Tak naprawdę to
                          wybito tu pierwsze monety 2 gr i 5 gr. Nie posiadały one znaku menniczego.
                          Herb Kościesza wprowadzono dopiero 1925 roku. Wszystkie pozostałe monety bito
                          w mennicy brytyjskiej King's Norton Company Ltd (już nie istnieje) w
                          szwajcarskiej Huguenin Frs w Le Lock (tu ciekawostka- produkcję monet w tej
                          mennicy naraił Ignacy Paderewski, który znał się z włascicielem Mennicy) oraz
                          w mennicy holenderskiej S'Rijks w Utrechcie.
                          Pierwotnie jeszcze w 1919 roku postanowiono, że nowa jednostka monetarna
                          będzie naywała się LECH, potem przyjęto obecną nazwę ZŁoty. Za datę
                          wprowadzenia nowej waluty przyjmuje się dzień 17 kwietnia 1924 roku. Wartość
                          złotego stanowiła równowartość 9/31 grama czystego złota. Za złotego dostawało
                          się 1 800 000 marek polskich. Te pierwsze z 1924 roku wykonane były ze srebra,
                          ważyły 5 g, miały średnicę naszej obecnej złotówki (23 mm) i przedstawiały na
                          rewersie głowę kobiety z warkoczem, do tego kłosy, a wybito je w Londynie.
                          W 2004 roku rozpocznie się w Polsce emisję nowej serii srebrnych monet
                          kolekcjonerskich poświęconych historii złotówki.
                          Abyśmy mieli dużo złociszy w domu i w zagrodzie.
                      • elicha Re: Oglądałem... 21.01.04, 09:35
                        no to w sumie skoro nie mamy pojęcia na ten temat i nawet nie wiemy co nas
                        może czekać to po prostu zdrowsi będziemy :-)- nie ma tego złego co by na
                        dobre nie wyszło :-)
                    • chaladia Elicha, Moje Dziecko... 20.01.04, 21:41
                      ... prowadzenie nadzoru robót wykończeniowych, zwłaszcza nad przypadkowymi
                      wykonawcami, a potem prawidłowe odebranie takiej partaniny to jest sztuka,
                      której nie uda się przekazać w paru czy parunastu postach.
                      Chwilowo to Wam do tego za daleko, a ja mam urywanie głowy z Rondem ONZ, więc
                      nie ma co o tym szczegółowo pisać. Jeśli się z tego Forum w końcu nie wyniosę
                      (co raz to mnie coś do tego mobilizuje - vide powód niniejszego wątku) - to
                      może zrobię Wam po krótce wykład.
                      • elicha Re: Elicha, Moje Dziecko... 21.01.04, 09:42
                        o jak miło :-), nie ma pośpiechu :-) pewnie i tak to się skończy tak: "szukam
                        fachowca do odbioru mieszkania", bo ja to bym chyba popatrzyła na to tak: są
                        ściany - są , są okna - są - to ok :-)pozdrawiam
                        • chaladia No to lekcja 1. 21.01.04, 19:27
                          W budownictwie wszystko powinno być do winkla, do wagi i do piona.
                          Oznacza to, że każdy element, o ile nie został specjalnie opisany jako
                          NIETYPOWY powinien mieć wszystkie kąty proste (90°), elementy pionowe powinny
                          być pionowe, a poziome - poziome.
                          Problem zaczyna się przy odbiorze, bo nie ma idealnego kąta prostego, pionu i
                          poziomu, a już napewno nie ma go w budynku stawianym przez stosunkowo
                          przypadkowych ludzi pod przypadkowym nadzorem (a tak wygląda większość budów
                          mieszkaniówki w Polsce).
                          Dopuszczalne odchyłki podaje wielce uczona księga, którą powinniście sobie
                          nabyć. Jest droga i trudna do dostania, więc sugerowałbym zakup jednej takiej
                          publikacji na cały budynek. Nazywa się to: WTWiO, czyli Warunki Techniczne
                          Wykonania i Odbioru (robót budowlanych i instalacyjnych oczywiście). Sam fakt
                          posiadania takiej księgi i jej pokazanie wykonawcy z informacją że: "odbiór
                          będzie według tego" spowoduje błogosławione efekty. Widziałem brygady, które po
                          takiej informacji schodziły z roboty w jej połowie bez żądania zapłaty, bo
                          wiedziały, co to znaczy...
                          • Gość: elicha Re: No to lekcja 1. IP: *.chello.pl 22.01.04, 03:45
                            A jak się ma do tego Polska Norma - łatwiejsza i tańsza do zdobycia? No dobra
                            załóżmy, że mamy magiczną księgę idziemy odbierać mieszkanie i okazuje się, że
                            wszystko jest nie tak (albo część - wersja optymistyczna) i co wtedy? Czy to w
                            ogóle jest do poprawienia? A jak czegoś nie da się poprawić to co się dzieje?
                            ps ile mniej więcej kosztuje ta magiczna księga? I czy jest ona do zrozumienia
                            dla normalnego człowieka? (chociaż, Andrzej jest "techniczny" więc pewnie by
                            sobie poradził, ale z drugiej strony to pewnie ja się będę wykłócała, a żebym
                            mogła się wykłócać muszę wiedzieć "z czym to się je")
                            ok dzięki za lekcję 1 - licz piwa :-)
                            • chaladia Re: No to lekcja 1. 22.01.04, 08:26
                              1. Polskie Normy są częścią WTWiO i są tam in extenso cytowane, ale NIE TYLKO.
                              Tam jest komentarz, jak należy sprawdzać, że coś jest (albo nie jest) zgodne z
                              Normą.
                              2. Co to jest "normalny człowiek". Mam nadzieję, że my tu wszyscy (piszę to z
                              pracy) juesteśmy normalni, jeśli nie zupełnie, to choć w dużym stopniu i
                              zapewniam Cię, że 100% składu Hochtiefa zna to niemla na pamięć w obszarach,
                              którymi się zajmuje, a jest w stanie zrozumieć niemal wszystko.
                              3. Spróbuję z następnych lekcjach wyjaśnić Wam, co jest ważne, a co nie.
                          • chaladia Lekcja 2. Kąt prosty 22.01.04, 16:46
                            Kąt prosty w budownictwie mieszkaniowym dobrze jest, jeśli mieści się pomiędzy
                            89° a 91°, po wypiciu przez murarza kolejnych piw zakres wahań znacznie się
                            powiększa. Tymczasem, jak powiedzieliśmy na lekcji 1, chałupa ma być „do
                            winkla”.

                            Po pierwsze należy się wystarać o rzeczony „winkiel”. Jest to model kąta
                            prostego wykonany z dwóch prostopadłych płaskowników metalowych (w
                            przeciwieństwie do ekierki nie ma przeciwprostokątnej, więc umożliwia kontrolę
                            narożników zewnętrznych). Kupuje się to np. w Castoramie, czasami są promocje.
                            Dobrze jest mieć w miarę duży, o ramionach 50/30 cm.

                            Po drugie, należy się zastanowić, na dokładności których kątów prostych
                            NAPRAWDĘ nam zależy. Jeżeli w saloniku obstawionym komódkami kąty nie będą
                            perfekcyjnie proste, to zapewne nic się nie stanie. Za to, jeżeli kąty w
                            kuchni, zwłaszcza takiej, którą planujemy umeblować narożnymi szafkami będą
                            miały choćby 1° niedokładności, to szafki nie będą pasować. A zamawianie szafki
                            nietypowej o kącie 91° to wzrost jej ceny o połowę, jeśli nie więcej, bo
                            stolarze wykonują meble o wiele dokładniej niż murarze swe mury i nie mają
                            wzorników do robienia szafek na kąt 91°.

                            Tak się składa, że na kąty w budynku ma wpływ stan surowy, a nie
                            wykończeniówka. Takich błędów nie da się naprawić metodą „przyjdzie tynkarz z
                            pacą, błędy się zatracą”. Wobec tego sugerowałbym zasugerowanie już teraz uwagi
                            Nadzorowi i Wykonawcy, by zwrócili SZCZEGÓLNĄ UWAGĘ na wytyczenie ścian tam,
                            gdzie planujecie zawieszanie szafek.
                            • lelu Re: Lekcja 2. Kąt prosty 22.01.04, 20:30
                              Ten umowny kąt prosty jest również istotny przy kładzeniu podłog ceramicznych,
                              szczególnie "w szachownicę"- tu trudno oszukać prawa geometrii. Nieco pomóc
                              może tzw "karo" które pozwolić może kolei nieco oszukać oko, ale w układaniu
                              jest droższe (więcej biorą "z metra" i odpad większy).
                              Najgorzej jednak jest jak budowniczym mylą się stopnie te od kąta prostego z
                              tymi od tempeatury wrzenia wody- co zdarzyć się jednak może.
                              • chaladia Amen! 22.01.04, 21:10
                                O wpływie niecałkiem prostych kątów na układanie podłogi miało być w lekcji 3.
                                Ale udało Ci się mnie ubiec...
                                Wobec tego będzie o wymiarach. Ale to dopiero jutro.
                                • lelu Re: Amen! 23.01.04, 07:47
                                  To ja Cię Chaladio bardzo pardon. Ale jeszcze tyle przed Tobą. Jeszcze te piony
                                  (postaw męża przy ścianie i popatrz, czy leci na pysk, czy swobodnie opera się
                                  bez pomocy o ścianę) i poziomy (połóż delikatnie piłkę na środku pokoju i
                                  sprawdż w którą stronę się potoczy). Życia Ci (nam) nie starczy. ale z drugiej
                                  strony, tu ciekaw jestem Twojej opnii, powstaje wiele budowli, można rzec- bez
                                  zarzutu.
                                  • chaladia A powstają... 23.01.04, 08:30
                                    lelu napisał:

                                    > ciekaw jestem Twojej opnii, powstaje wiele budowli, można rzec- bez
                                    > zarzutu.


                                    Problemem jest cena. Ceny, zwłaszcza te kontraktowane rok temu (obecnie się
                                    nieco podniosły) są w mieszkaniówce (nie liczę supe-apartamentowców) takie, że
                                    jeśli developer ma jeszcze na tym zarobić, to dobrych ludzi się do tego nie
                                    dostanie. Zwracam uwagę PT Forumowiczów, że z tych niecałych 3000 zł, które
                                    kosztuje 1m2 mieszkania developer musi:
                                    - kupić działkę i zamrozić w niej kapitał na parę lat,
                                    - uzyskać pozwolenie na budowę, czyli wykonać studium wpływu inwestycji na
                                    środowisko, projekt budowlany itd itp. (nie liczę kopert zostawianych w różnych
                                    urzędach)
                                    - zrobić projekt i opłacić nadzór projektanta, często także projekt instalacji
                                    zewnętrznych,
                                    - opłacić inspektorów nadzoru,
                                    - sfinansować obszary wspólne w budynku i na zewnątrz.
                                    - na koniec każdy chcaiłby mieć z tego swój zysk.
                                    Jak się to doda, to dla niewiele zostaje dla Generalnego Wykonawcy, a jeszcze
                                    mniej dla małej rodzinnej firemki z Kielecczyzny, która fizycznie ma wymurować
                                    te ściany...
                          • chaladia Lekcja 3. Wymiary. 23.01.04, 20:51
                            Zapewne macie już rzuty swoich mieszkań i planujecie, co gdzie ustawicie.
                            Tak sobie myślę, że nie wiecie jednak, że wszelkie wymiary, jakie możecie
                            odczytać z rysunków są W ŚWIETLE MURÓW. Nie uwzględniają tynków, które
                            pomniejszają każdy wymiar o parę centymetrów. Taka konwencja i to jest zgodne z
                            Normą, ale większość nie-budowlańców o tym nie wie. Nigdy nie wiadomo, ile
                            wyniesie rzeczywisty wymiar, gdyż zależy on od grubości tynku, a ta z kolei -
                            od stopnie nierówności ścian.
                            Dlatego taka rade: niech nikt sobie nie rozrysowuje (a już broń Boże zamawia!)
                            mebelków w kuchni w uparciu o projekt, jaki dostał od developera czy
                            spółdzielni. Dopiero po "zdjęciu" wymiarów "z natury" będzie można to zrobić.
                            • lelu Re: Lekcja 3. Wymiary. 24.01.04, 10:55
                              Dodać należy, że "zdejmować" wymiary po podłodze można jedynie w przypadku
                              ustalenia powierzchni mieszkania (ceny, opłaty}. Dla potrzeb meblowych, trzeba
                              to zrobić na różnych wysokościach (patrz rozdział- piony, wlekcji 1). To, co
                              pasuje na podłodze, może być zbyt duże, lub zbyt małe 1 m wyżej.
                              • palker Re: Lekcja 3. Wymiary. 24.01.04, 14:25
                                My tu se gadu-gadu, a dzisiaj od samego rana dźwig Coles zwany Kolesiem majta
                                swoim ramieniem, co widzę z okna pomiędzy łysymi o tej porze roku topolami. W
                                ten sposób przybliża Elichę & Co do momentu w którym nastąpi konfrontacja
                                teorii z praktyką :-)
                                  • chaladia Re: Lekcja 3. Wymiary. 24.01.04, 16:54
                                    Wynajęcie 30-tonowego żurawia kołowego w dzień roboczy w Warszawie to rzecz
                                    trudna i droga. W sobotę łatwiej coś takiego załatwić. Ciekawe, co oni tam
                                    robią w taki mróż - może żuraw wieżowy montują?
                            • beata_ Re: przygoda :-) 24.01.04, 17:30
                              elicha napisała:

                              > Normalnie czytam te Wasze porady jak ksiązkę przygodową i coraz to bardziej
                              > szczęka mi na dół opada...

                              Teraz, to pół biedy...oby Ci nie opadła w konfrontacji z rzeczywistością!
                              Czytaj i ucz się - lepiej niech 'fachurom' opadnie z podziwu, że tyle wiesz i
                              nie dasz się w trąbe zrobić! :-))
                        • sloggi Re: Elicho 22.01.04, 17:00
                          elicha napisała:

                          > o jak miło :-), nie ma pośpiechu :-) pewnie i tak to się skończy tak: "szukam
                          > fachowca do odbioru mieszkania", bo ja to bym chyba popatrzyła na to tak: są
                          > ściany - są , są okna - są - to ok :-)pozdrawiam

                          Mam namiar na pana z licencją, którego polecam na prawo i lewo. To z nim
                          odbierałem w 2003 roku swoje M na Zielonym Zaciszu. Jakby co służę numerem tel.
                          • elicha Re: Elicho 24.01.04, 15:30
                            hmm, ile kosztuje taka przyjemność?
                            PS moja kolezanka z pracy kupiła kawalerkę na Zielonym Zaciszu i właśnie się
                            będzie tam powoli montować,a tak swoją drogą to ostatnio tamtędy
                            przejeżdżałam - bardzo ładne do Wasze Zielone... pozazdrościć
                            • sloggi Re: Elicho 24.01.04, 17:59
                              Taka przyjemność kosztuje trzy sywówy - mało to nie jest, ale przynajmniej
                              wiem, ze po poprawkach wszystko jest OK.
    • elicha czy urosło? 07.03.04, 10:59
      Palker, przejezdzałes może ostatnio koło Plaży? Jak tam urosło coś od zeszłego
      tygodnia? Bo coś nam się nie chce jechać, tzn nie tyle, że nie chce, ile
      bardziej chodzi o to, że leczę poobdzierane pięty po koncertach na których
      byliśmy w tym tygodniu :-)
    • elicha baner! 12.03.04, 09:29
      na płocie okalającym Plażę zawisł baner, jadę go dzisiaj zobaczyć!
      Palker jak to się stało, że Ty nic nie zauważyłeś? :-)
      • palker Re: baner! 12.03.04, 09:49
        z której strony zawisł był? :-)
        wczoraj po południu przejeżdżałem Gościeradowską i nawet coś tam bzyknąłem
        cyfrakiem z okna samochodu, ale banera nie widziałem. Sprawdzałem przed chwilą
        zrobione zdjecia: na płocie od Gościeradowskiej nie ma nic takiego :-)
        • elicha Re: baner! 12.03.04, 09:58
          hmmm nie wiem dopiero pojadę dzisiaj i obadam sytuację :-)
          cięzko mi będzie z czasem bo jedziemy dzisiaj poszusować, bo w Zakopcu super
          warunki, ale do środy nie wytrzymam :-)
          • palker Re: baner! 12.03.04, 10:03
            jak chcesz mogę to obejrzeć koło 15.30, zrobić zdjecia i zadepeszować do Ciebie
            mailem z załacznikami około 16.
            Niezaleznie od wszystkiego, życzę Wam miłego nartkowania :-)
    • palker szpaki ... 23.03.04, 18:22
      ...latoś obrodziły na Targówku. Dzisiaj widziałem wspólną kapiel wróbli i
      szpaków we wspólnej kałuży. Piękne maja upirzenie gdy na nie patrzeć w pełnym
      słońcu.
      Piszę o tym, bo chyba budowlańcy z JWC uwiesili na drzewach obok budowy dwa
      fajne domki lęgowe dla szpaków :-)
          • klaryssa Re: szpaki ... 21.04.04, 12:31
            Fajnie ze sie cieszycie z nowego bloku, wlasnych mieszkan etc. To zrozumiale ja
            tez pewnie bym sie cieszyla. Zastanawia mnie jednak fakt czy wy ogladaliscie te
            lokalizacje z kazdej strony?? Przeciez wasz blok "przykleil" sie do starej
            kamienicy, za ktora sa stare drewniane komorki, sklad smieci i jeden wielki
            balagan. Kiepiski to widok z okna, zakladac na czyjes podworko... Mam nadzieje
            ze JWT jakos to zagospodaruje bo dzis wyglada to fatalnie. Przyznac im trzeba
            duzy plus pracuja cala para... codziennie rano budza mnie potworne krzyki: ...
            Zenek w prawo, Jozek dawaj dawaj... no i w sobote tez nie moge pospac dluzej.
            Miedzy innymi moja siostra z malym dzieckiem wlasnie przez ten halas
            wyprowadzila sie a mi przyszlo opiekowac sie lokum. W okna co noc swieci mi
            wielka lapma ktora zawieszona jest na dzwigu i przyznam nie jest to
            porownywalne do blasku ksiezyca... nie ma wiec watpliwosci tak samo jak wy chce
            zeby ten budynek zostal juz wybudowany!! :-)
              • elicha zdjęcia 22.04.04, 08:53
                no właśnie miła poranna niespodzianka, bardzo fajne zdjęcia dzięki
                no już trochę widać takiego ogólnego zarysu :-)
            • elicha Głos sąsiada 22.04.04, 08:51
              pozwolisz klarysso że umieszcze Twoją wypowiedź na Plażowej stronie
              rozumiem Cię doskonale i Twoją siostrę też - jakiś czas temu kiedy mieszkaliśmy
              w akademiku budowano nam pod oknem basen (tak jakieś trzy metry od akademika -
              dosłownie), oj też byśmy wtedy uciekli gdbyśmy mieli gdzie :-)
              • klaryssa Re: Głos sąsiada 22.04.04, 12:39
                Prosze bardzo, nie mam nic przeciwko. Pocieszajace dla was jest zapewne to ze
                Panowie na budowie faktycznie dzialaja, wczoraj po 20 wracalam do domu to
                jeszcze pracowali a dzis rano jak zwykle przed 7 obudzili mnie swoimi
                naawolywaniami:... w prawo Zenek w prawo.
                Caly czas zastanawia mnie jednak kwestia tego "starokamienicowego" sasiedztwa,
                czy taki widok z okien nie bedzie wam przeszkadzal?? A moze JWT planuje to
                jakos rozwiazac? Nie wiem tez czy orientujecie sie ze w planach
                zagospodarowania na Borzymowskiej bedzie sie miescila stacja paliw, tam gdzie
                teraz jest parking, obok hurtowni (chyba wafli), a wiec calkiem blisko waszego
                nowego lokum.
                  • klaryssa Re: Głos sąsiada 28.04.04, 15:08
                    Kazdy ma inne poczucie piekna i estetyki... ja wole inne widoki z okna ale o
                    takie pewnie trudno w Warszawie. Ostatnio troszke pomieszkuje w tamtych
                    okolicach i stad moja wnikliwsza obserwacja sasiedztwa. Borzymowska to ciag
                    rozpadajacych sie domow, zarosniete i zaniedbane ogrodki i skladowiska smieci
                    wszedzie tam gdzie tylko da sie cos wrzucic. Miejmy nadzieje ze powstajace
                    bloki troche zmienia klimat tej "smutnej" ulicy. Czy JWT ma jakies plany
                    zagospodarowania sasiedztwa?? Ciekawa jestem bo i moje moje oko bedzie sie tym
                    cieszyc... o ile narzeczony wczesniej nie sciagnie mnie na Ursynow:-)
                    Pozdrawiam i z wlasnych obserwacji dodaje- Panowie pracuja pelna para