Gość: Jan Strumiłło
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.01.05, 18:11
Przed wojną istniała cała kultura kąpieli w Wiśle. Po wodzie pływał budynek
kąpielowy - basen pływacki z przebieralniami, o dnie z drewnianej kraty,
umożliwiający bezpieczne pływanie w rzece. Zresztą jeszcze mój ojciec, jako
dziecko kąpał sie w Wiśle bez przeszkód razem z tysiącami innych osób w latach
60tych. dopiero budowa wielkiego przemysłu (po drodze do socjalizmu)
doprowadziła do zatrucia rzeki. Ciekaw jestem, czy za mojego życia jeszcze uda
mi się wykąpać w Wiśle. Tu piszą 2010 - koniec ścieków z Warszawy. a kiedy
przestaną truć wszystkie te miejscowości niżej na mapie? Będę szczęśliwy,
jeżeli uda mi się wykąpać w 50 urodziny - to byłby 3 lipca 2029.