freebemowo
20.02.05, 13:40
Witam!
Pozwole sobie na przedstawienie tu kilku uwag, dotyczacych obecnych planow
GDDKiA, dotyczacych budowy sieci drog ekspresowych przez Bemowo.
1. Zgodnie z tytulem tego postu - jestem przeciwny temu, zeby budowac
uciazliwe obiekty tuz pod blokiem (czy domem) ludzi. Prosta sprawa (juz tutaj
poruszana) - ludzie sa wazniejsi od losi (oczywiscie zakladamy, ze nie mowimy
o ostatnich czterech czy czterystu losiach w Polsce czy na ziemi; mysle, ze
jest to zalozenie trafne). "Losie" prosze potraktowac tu jako przyklad,
ktory, z punktu widzenia osoby przeciwnej budowie "wariantu 2", wydaje sie
byc dosyc oczywisty (acz nie przecze, ze moze troche tendencyjny).
2. Do protestu dolaczyly Lomianki! I co wazne - dolaczyly w sposob czynny:
zaproponowaly rozwiazanie alternatywne i wykonaja ekspertyze (wydaje mi sie,
ze wyreczajac w tym obowiazku - o zgrozo - "sceptycznie nastawione GDDKiA").
Prosze zauwazyc, ze protest spoleczny jest jednak w przypadku tych tras
bardzo silny.
3. W tej chwili, z powodu Kampinosu, Bemowo jest wyjatkowo atrakcyjnym
obszarem podmiejskim do zamieszkania. Dobudowanie S8 (AK), S7 i - w jakiejs
przyszlosci lacznika mostu polnocnego, spowoduje praktycznie przekreslenie
tej dzielnicy jako miejsca interesujacego ze wzgledu na walory mieszkaniowe.
Mozna wyrazic sie bardziej "populistycznie": ta dzielnica zacznie wymierac.
4. W porownaniu z innymi dzielnicami, Bemowo jest najmniej zakorkowana
dzielnica Warszawy. Trasy puszczone przez nia byc moze przysluza sie lokalnej
spolecznosci. Niestety - wiekszosc tego ruchu bedzie pochodzila, jezeli nie z
tranzytu (o ktorym pozniej), to z ruchu pozawarszawskiego, skierowanego do (i
z) innych dzielnic miasta. Pytanie, ktore juz wiele razy tu padalo: a czemu
wlasnie przez Bemowo?
5. ...bo takie sa plany istniejace od kilkudziesieciu lat? To jest argument,
z ktorym pozornie trudno sie nie zgodzic. Ostatnio jednak zaczalem sie nad
tym zastanawiac... Na spotkaniach informacyjnych pojawial sie pan, ktory
przedstawial sie jako osoba, ktora projektowala "wariant 2" (dawno temu)
i "wariant 4" (niedawno). Niestety, dopiero teraz przyszlo mi do glowy
pytanie: czy juz wtedy (w latach szescdziesiatych) trasa byla projektowana
jako bezkolizyjne 2x3 pasy o wymaganej przepustowosci (taki jest szacunek
GDDKiA!) 100'000 aut na dobe? Niestety - trudno jest mi uwierzyc w to, ze juz
wtedy (a realia byly chyba troche inne!) zakladano akurat dokladnie taki
rozwoj motoryzacji? Tzn. jestem pewien, ze oficjalnie mowilo sie o planowanym
dobrobycie i luksusie, natomiast prawda byla jednak odmienna... Zastanawiam
sie jeszcze nad planami takiej trasy w kontekscie planowanej ekspansji czesci
mieszkalnej miasta (skoro miala byc taka trasa to gdzie niby mieli mieszkac
ludzie, poruszajacy sie tymi samochodami).
6. Z pewnego punktu widzenia, boksowanie sie, jak duzy bedzie ruch tranzytowy
przez trasy wewnatrzosiedlowe (bo niestety, moge w ten sposob nazwac
planowane S7 czy S8), nie ma znaczenia. Zwlaszcza, jezeli wezmie sie pod
uwage wspomniane juz szacunki GDDKiA dotyczace planowanego natezenia ruchu.
Ile samochodow z tych 100'000 to ruch tranzytowy ma znaczenie tylko w
odniesieniu do tego, ile bedzie ciezarowek na tej trasie... Moim zdaniem ruch
tranzytowy pojdzie jednak przez S7 (czy S8), gdyz kierowcy bez wahania
wybiora trase klasy drogi "S" przez srodek miasta, zamiast scigac sie na
duzej "obwodnicy" klasy drogi "1+1", ze swiatlami, przejsciami dla pieszych,
etc... Gdzie samochod osobowy musi czasami uciekac na lewe pobocze, bo
kierowca ciezarowki, ktory chce wyprzedzic nastepnego TIR'a nie zauwazyl, ze
ktos juz zaczal manewr wyprzedzania... Ekspresowka wygra, nawet, jezeli
przyjdzie za to zaplacic na bramce!!! Zrozumcie, tak jak prad plynie tam,
gdzie jest najmniejszy opor, tak samo pojada samochody!!!
7. Mowi sie o modernizacji tej "duzej" obwodnicy, o budowie malych obwodnic
miasteczek o poszerzaniu tej trasy, itd. Jaki jest status prac nad ta droga?
Moim zdaniem niewystarczajacy do tego, zeby z pewnoscia mowic o tym, ze
tranzyt przejedzie "bokiem". Wszystko zalezy od czasu, ktory bedzie potrzebny
na pokonanie danej trasy. I przykro mi, nie wmowicie mi, ze przejazd z np.
Nowego Dworu Maz. do Sochaczewa droga "1+1" ze swiatlami zajmie mniej czasu,
niz wybranie S7, S8, A2...
8. "Zatyka mnie" informacja, ze duza obwodnica nie musi byc szeroka, bo
planowany jest tam niewielki ruch. Za tu przez Bemowo ma byc "3+3", gdyz ruch
bedzie duzy! Ludzie! To uklad drog decyduje o ruchu, a nie szacunki!
Powtorze: jezeli "duza" obwodnica bedzie waska trasa kolizyjna, samochody
pojada przez trase w obrebie miasta! A co z tranzytem z krajow nadbaltyckich?
Bedzie przeciez coraz wiekszy! I znowu - zadziala prawo Ohma... Ruch pojdzie
tam, gdzie bedzie najmniejszy opor...
9. Wspominalem o tym, ze Bemowo nie jest wyjatkowo zakorkowane (to jest
zaleta Bemowa - m.in. dlatego chce tam zamieszkac!). Korkuja sie wyjazdy z
naszej dzielnicy! Znowu mamy dzialanie "wspak": proponuje w pierwszej
kolejnosci udroznic wszystkie waskie gardla, dopiero pozniej zastanawiac sie,
gdzie potrzebne jest rozluznienie ruchu przez dobudowanie dodatkowych pasow
jezdni...
10. I co z tego, ze pojawi sie S8, S7? Trasy te spowoduja zwiekszenie sie
ruchu dolotowego. I gdzie te samochody maja pojechac?!?!?! Na zakorkowany
most Grota? Rozsadek podpowiada, ze raczej w strone Centrum (zakorkowana
Gorczewska, Wolska, Kasprzaka) - czy na Ochote (korki). No chyba, ze chodzi o
planowany ciag dalszy S7 ale - to juz mi smierdzi obwodnica, ktora tak, jak
to napisalem wyzej, przejmie ruch tranzytowy (bo dla kierowcow bedzie to
najszybsza trasa przelotowa!!!). Konkluzja jest oczywista: to nie u nas
trzeba szukac rozwiazania problemu...
11. Korki powstaja w wezlach komunikacyjnych. Jezeli zakorkuje sie AK (a w
szczycie, nie w czasie ferii, czesto obecnie do tego dochodzi), to na Bemowie
zatrzyma sie ruch i cale S7 (niezaleznie od wariantu) bedzie jedynie
produkowalo spaliny, zamiast pozwalac na szybkie przemieszczanie sie.
12. Ogladam sobie mapke, ktora jest pokazana na stronie ZDM
www.zdm.waw.pl/imgs/pic679.jpg
Wyraznie widac, ze obwodnica (jezeli juz) powinna zostac zamknieta trasa
mostu polnocnego (a nie Trasa Torunska). S7 "wbija sie" za bardzo gleboko w
miasto - jezeli juz - to powinna to byc trasa typu "ulica glowna ruchu
przyspieszonego" tak, zeby zachowac symetrie obwodu. A S7 powinno isc tak,
jak planowana trasa mostu polnocnego... To oczywiscie nie spowoduje, ze trasa
przestanie wydzielac trujace wyziewy - bedzie jednak zamykala "mala"
obwodnice zgodnie z jej naturalnym obwodem. Na tej mapie widac, ze projekt
sprzed kilkudziesieciu lat juz sie mocno zdeaktualizowal...
13. A teraz kwestia spalin... Na ostatnim spotkaniu 14.02. byl (zaproszony
przez organizatorow!) specjalista, ktory wyraznie powiedzial, ze w pasie do
100 metrow od S7, przy zalozonym ruchu 100'000 pojazdow na dobe, zostana
przekroczone normy dotyczace ilosci emitowanych dla strefy mieszkalnej
spalin! W pasie do 200 metrow poziom moze byc przekroczony w przypadku np.
niekorzystnych wiatrow (a wiatry na Bemowie to dosyc istotna kwestia).
Calkowity obszar oddzialywania finalnie to okolo 500 metrow. Pytam wiec, co
wg Was powinno sie zrobic z mieszkancami, ktorzy maja mieszkac w odleglosci
mniejszej niz 50 metrow od tej trasy?!?!?! Dla mnie to jest bardzo oczywiste -
budowa takiej trasy jest niezgodna z prawem. Ewentualnie - mozna
zaproponowac tym ludziom zmiane mieszkan - ciekawy pomysl, prawda? wazajac na
to, ze mowimy o wielopietrowych blokach mieszkalnych (np. przy ul.
Widawskiej). Nie jest tu moim zdaniem istotne to, ze bloki powstaly w okolicy
planowanej trasy. Normy sa normami i nie wolno ich przekraczac. Konkludujac:
ta