Dodaj do ulubionych

co z tymi dzikami

IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.13, 10:22
Na bramie przy kościele na ul. Myśliborskiej pojawiła się informacja, że ostatnio został tam ktoś zaatakowany przez dzika. Szczerze powiedziawszy sprawa dzików w tym rejonie ciągnie się przez kilka lat i to nie pierwszy przypadek. Ziemia za kościołem jest często mocno zryta co świadczy, że są one tam częstymi bywalcami. Poza tym sama je ostatnio widziałam (3 duże okazy) około 22-ej pod parkanem naszego osiedla. Ze 2 lata temu przebiegły nam przed maską samochodu przecinając ul. Światowida. CZy nie można coś z tym zrobić?? Wywieźć zwierzaczki do bardziej sprzyjających warunków?? Szczerze powiedziawszy to mam małe dzieci, często kręcimy się w tych okolicach i poprostu się boję.
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: co z tymi dzikami 07.07.13, 10:32
      Dziki są "u siebie", jak zamieszkuje się ich tereny, to nie ma się czemu dziwić.
      • lkan Re: co z tymi dzikami 07.07.13, 17:06
        Czyli co: wyprowadzamy się?
        • wadera3 Re: co z tymi dzikami 07.07.13, 19:35
          Nie, czemu?
          Ale nie dziwimy się, że w lesie są dziki, ptaki, lisy kuny i komary oraz kleszcze.
          • Gość: Kaktus Re: co z tymi dzikami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.13, 22:06
            W ciągu ostatniego miesiąca natchnąłem się na dziki kilkanaście razy – w rejonie ulic: Milenijna, Ćmielowska, Mehoffera, Książkowa i zapewniam, że nie chodziłem po lesie tylko chodnikami.
            • wadera3 Re: co z tymi dzikami 08.07.13, 09:09
              W tym swoim "natchnieniu" pewnie nie pomyslales, ze calkiem niedawno w tym wlasnie rejonie, te dziki czy inne zwierzeta mieszkaly sobie od zawsze. Nikt ich nie powiadomil, ze maja sie wyprowadzic do innego lasu.
              • Gość: Kaktus Re: co z tymi dzikami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.13, 23:39
                Czepiasz się jak nietoperz. Zero sensownych argumentów.
                • sibeliuss Re: co z tymi dzikami 10.07.13, 08:49
                  Ale jakich argumentów?
                  Po co przychodzi dzik na osiedle - pogrzebać w śmieciach, bo szuka łatwego pokarmu.
                  • qnegunda Sami mieszkańcy dziki zapraszają. 11.07.13, 11:02
                    Chociażby chlebkiem rzucanym 'dla ptaszków'. To przychodzą do żarcia.
    • Gość: iskierka2 Re: co z tymi dzikami IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.13, 00:03
      Sorki, że zadam naiwne pytanie - czy ktoś z Was (tych, co widzieli, słyszeli, spotkali) - poinformował wydział ochrony środowiska w Gminie? Wykonał jeden telefon i spytał, co władza na TO?
      Czy czekacie, że radny (czyli nasz forumowy tarantula) tym się zajmie?

      Życzę powodzenia!
      • Gość: m. Re: co z tymi dzikami IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.13, 02:16
        ze 3 tygodnie temu przed 7rano na spacerze z psem przy stefanika (teren między odkrytą, stefanika, światowida, książkową) natknęłam się na radiowóz policyjny. Pan policjant poinformował mnie żebym nie skręcała przy budowy w stronę światowida bo tam są dziki. Pan stał i obserwował, jak jechałam do pracy pół godziny później to stał tam nadal, nie wiem czy doczekał się na weterynarza czy odprowadził wzrokiem dziki, jak już znudziłoim się miejsce. Natomiast tydzień temu, również na spacerze z psem o 4 nad ranem, na tym samym terenie znowu natknęłam się na całą rodzinę wraz z warchlakami. Pies nie zareagował, ale że dość późno je zauważyłam to najwyraźniej nasz w tył zwrot, naprzód marsz nie uspokoił przewodnika stada i pogoniły nas aż do książkowej, na szczęcie pan na rowerze je przestraszył i pogalopowały w stronę odkrytej...
        • Gość: ozzi Re: co z tymi dzikami IP: *.devs.futuro.pl 08.07.13, 13:26
          Miałem ostatnio przyjemność gościć watahę dzików na swojej posesji zdewastowały ogrodzenie przeryły ściółkę pod drzewami , przy drugiej wizycie zrobiłem bonanzę pędziłem je samochodem strzelając straszakiem tak poradził mi pan z Lasów Miejskich a pora tego zajścia to 21:15 jeszcze widno bez szczelne świnie . Ale do sedna rozmawiałem z dyżurną straży miejskiej podała mi nr tel do Pana z Lasów Miejskich rozmawiałem z miłym Panem i czego się dowiedziałem .
          1. Lasy miejskie różnią się od Lasów Państwowych tym że nie mają tzw okręgów łowieckich a co z tym idzie nie jest prowadzona gospodarka łowiecka ( monitoring i odstrzał dzikich zwierząt )

          2. Jedyną osobą która może strzelić do dzika to weterynarz ale tylko środkiem usypiającym

          3. Rozmawiałem również z kolegą z Policji sprawdził temat - w Warszawie Policja nie ma procedury jak postępować z takimi przypadkami .

          Miałem obiecaną wizytę Łowczego Miasta (jest taki Pan w lasach miejskich ale jak wyżej bez prawa odstrzału ) mieli zrobić wiję miejsca i postawić odłownię , nawet chciałem im udostępnić teren ale puki co tydzień i nic nawet się nie pojawili . Z informacji jakie udało mi się zdobyć odłownie stoją na Bemowie bo chyba Białołęka jest mniej ważna ?

          Jeśli jest ktoś zainteresowany mogę podać na priv telefony do dyżurnego i do łowczego

          ps Pan z LM polecił mi zakup większej ilości petard
        • Gość: zdenek smetana Re: co z tymi dzikami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.13, 20:08
          o wlasnie psy:
          dla mnie to jest dopiero problem- wszystko jest zasrane.
          czlowiek ma tik nerwowy wchodzac na trawę
          a dziki? mieszkam na Tarcho 6 lat i zadnego jeszcze nie widzialem.
          a zasrane trawniki- jak okiem siegnac.
          masz jakis pomysl co z tym rzeczywistym problemem zrobic?
      • Gość: poszkodowany Re: co z tymi dzikami IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.14, 23:53
        Gość portalu: iskierka2 napisał(a):

        >Sorki, że zadam naiwne pytanie - czy ktoś z Was (tych, co widzieli, słyszeli, spotkali) - poinformował wydział ochrony środowiska w Gminie? Wykonał jeden telefon i spytał, co władza na TO?<

        Po wczorajszym wieczornym zderzeniu z dzikiem, na ul. Mehoffera przy Talarowej, gdzie nie ma znaku ostrzegawczego o dzikich zwierzętach, wykonałem telefony: Urząd Dzielnicy - odesłano do ZDM, stamtąd do Lasów Miejskich Warszawa, tam otrzymałem telefon do bliżej nieokreślonego łowczego, który mnie olał. Dzik zwiał, samochód do warsztatu, a odpowiedzialnych nie ma.
        • Gość: ja Re: co z tymi dzikami IP: *.205.68.236.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.03.14, 22:30
          dzis okolo 20 na Mehofera znowu bylt dziki tak 8-10 maluszkow bialych w czarne latki i 4 spaslaki dorosle
          • sorbus1 Re: co z tymi dzikami 22.03.14, 17:56
            To jak najszybciej zgłaszaj problem z dzikami na stronie:

            warszawa19115.pl/web/portal/zgloszenie-awarii-lub-interwencji
            Dodatkowa informacja:
            nie są wymagane dane osobowe.
    • Gość: Anna Re: co z tymi dzikami IP: *.jmdi.pl 08.07.13, 15:39
      Dziki są u siebie. Spotykam je kilka razy w tygodniu przy porannych spacerach z psem na wale.
      • Gość: tarchominianka Re: co z tymi dzikami IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.13, 20:09
        Mam zapytanie, czy wszyscy co tak krzyczą "dziki są u siebie", w przypadku poturbowania przez takie zwierzę, znalezienia się w szpitalu lub nie daj Boże gorszej krzywdy nadal by się tak mądrzyły ...
        • wadera3 Re: co z tymi dzikami 08.07.13, 22:17
          My się nie mądrzymy, stwierdzamy tzw. oczywistą oczywistość.
          Dzik nie wchodzi na osiedle z zamiarem poturbowania kogokolwiek, ale, jako że jest dzikim zwierzęciem należy unikać spotkania z nim i tyle, no i oczywiście mieć wiedzę jak zachować się prawidłowo, w przypadku kiedy spotkania nie dało się uniknąć.
          • Gość: Kaktus Re: co z tymi dzikami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.13, 23:41
            Chyba niedawno byłeś gajowym a teraz nie możesz odnaleźć się w miejskiej rzeczywistości.
            • wadera3 Re: co z tymi dzikami 09.07.13, 09:03
              Chyba nie, urodziłam się i wychowałam w Warszawie, ale nauczono mnie, że zwierzęta też są częścią naszej planety.
        • Gość: m. Re: co z tymi dzikami IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.13, 22:20
          ja się z kolei zastanawiam, czy to te same osoby, które krzyczą za tramwajem i 6pasmową światowida... obecność dzików na osiedlach jest tak samo niebezpieczna dla nas jak i dla nich. To że się je spotka w okolicy wału to nie dziwne, ale w głębi osiedli...
          • Gość: tuitam Re: co z tymi dzikami IP: *.jmdi.pl 08.07.13, 22:50
            OOOOOOO wielkie państwo się znalazło a całe życie dziki do chałupy wam wchodziły. Dla mnie większym zagrożeniem są srające psy i biegające luzem wypuszczane przez srajwłaścicieli , dzikom dajcie spokój to ich teren i my mamy się do nich dostosować, zaczną wam ptaki przeszkadzać to trzeba je odstrzeliwać co - puk puk w głowę. Wieś na wieś się przeprzeprowadziła i wielkie Państwo się robi. A kwiatki peralgonie posadzcie na balkonach no nie bo to wiejskie. Wasze pieski srają i te gówna ich przyciagają a to wam jakoś nie przeszkadza.
            • Gość: Kaktus Re: co z tymi dzikami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.13, 23:42
              Chyba przesadziłeś z tym wąchaniem butaprenu.
            • Gość: m. Re: co z tymi dzikami IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.13, 07:18
              żenujący jest poziom intelincji twojej i tobie podobnych... faktycznie, lepiej zaprzyjaźnić się z dzikami, napewno są inteligentniejsze...
              • Gość: tutam Re: co z tymi dzikami IP: *.jmdi.pl 09.07.13, 07:49
                Faktycznie trochę mnie poniosło ale stanowiska nie zmieniam. Komuś przeszkadza, że dziki są na wale wiślanym - pytam a gdzie mają być. Podchodzą już do wnętrz osiedli - dlaczego bo przyciąga je śmietnisko pozostawione przez ludzi. Ostatnio widziałem jak kobieta w parku przy Strumykowej wylała garnek zupy - moja reakcja była ostra - pytam się dlaczego to robi - a ptaszki zjedzą i dziki- i jeszcze wszechobecne gówna pozostawiane przez właścicieli psów i dokarmianie ptaków chlebem z Biedronki - toż to zabójstwo dla ptaków / sól/ Tak tak zagrożeniem są ludzie a nie dziki.
                • Gość: m. Re: co z tymi dzikami IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.13, 08:43
                  no własnie w okolicy wału nie przeszkadzają, przynajmniej nie mnie. jak ide do lasu to liczę się z tym, że mogę spotkać dziki, ale nie w głębi osiedla... i potrafię sobie wyobrazić rożne scenariusze, niebezpieczne dla ludzi i dla dzików. Tym bardziej że w głuszy łatwiej jest je usłyszeć i uniknąć spotkania oko w oko, a w środku osiedla, między ulicami.... No ale jeśli prawdą jest to co w piśmie podlinkowanym przez tarantulę to... słów brak...
    • tarantula01 Re: co z tymi dzikami 09.07.13, 07:49
      "Problem" dzików występuje co roku - pewnie teraz mają okres rozrodczy.
      Lasy Miejskie próbują odławiać dziki, ale mieszkańcy nie pomagają w tym:
      radny.com.pl/dok2kadencja/int2kadencja/int2_238-dziki120827odlownie_lm.jpg
      • Gość: totam Re: co z tymi dzikami IP: *.jmdi.pl 09.07.13, 12:23
        pełna zgoda ale to My rodzaj ludzki przyczynia się, że wchodzą one na osiedla i faktycznie ludzie je zachęcają. Dzik człowieka nie zaatakuje , unika,chyba, że w obronie przychówku , gdy poczuje zagrożenie -normalne, mają ludzki odruch a człowiek zabije o tak sobie bo ma taki kaprys. A więc szanujmy zwierzęta.
        • Gość: mdi Re: co z tymi dzikami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.13, 16:55
          Dziki nie są u siebie. Na ilość pozostałych lasów i zadrzewień jest ich po prostu zbyt wiele. Kiedyś ludzi polowali na nie i przerabiali na wędliny, więc było ich mniej. Teraz musi byc zachowana poprawność i nie można słowa na dziki powiedzieć. A obecność dzików na drogach miejskich czy osiedlach jest bardzo niebezpieczna. Nie może tak być, że człowiek nie może spokojnie wyjść na spacer z dzieckiem z powodu dzików.
          Ptaki, to zupełnie inna sprawa, ale jeżeli stanowiłyby zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi, to też wymagałoby to radykalnych kroków.
          W mieście u siebie jest człowiek , a nie dzikie niebezpieczne zwierzęta.
          • Gość: obywatel Re: co z tymi dzikami IP: *.devs.futuro.pl 09.07.13, 17:49
            Dzik jest zwierzęciem łownym tylko w mieście nie ma jak na niego polować.
        • Gość: m. Re: co z tymi dzikami IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.13, 18:13
          problem polega na tym, że one z warchlakami wędrują po osiedlu... nie lazłam do nich jak ćma, nie krzyczałam, nie machałam rękami, a mimo to, zaczeły za mną (albo za psem) biec jak już się po cichutku i powoli od nich oddalaliśmy... a skurczybyki szybko biegają..
          • Gość: obywatel Re: co z tymi dzikami IP: *.devs.futuro.pl 09.07.13, 19:41
            To jest poważny problem, bo jak warchlak kwiknie to locha nie pyta tylko od razu atakuje najbliższy obiekt. Mimo, że te dziki są bardziej przyzwyczajone do ludzi to mogą być niebezpieczne. Może w końcu uda się je odłowić.
            • Gość: kasska Re: co z tymi dzikami IP: *.static.chello.pl 12.07.13, 08:47
              dzis matka ze stadkiem podrosnietych dzieci biegala po lasku przy szkole na Lesnej Polanki. I nie zadowolila sie ty, ze zaczelam szybko odchodzic, biegla jakies 50m za mna.
              • Gość: dziki też człowiek Re: co z tymi dzikami IP: *.play-internet.pl 12.07.13, 08:51
                -chciały się pobawić.
    • kiddy Re: co z tymi dzikami 18.07.13, 00:10
      Odłowić można, tyle że one lubią wracać. Podobno sztuki odłowione u nas wracały nawet z Kampinosu. Poza tym ich jest bardzo dużo, więc i możliwości wywozu są ograniczone. Prawda jest taka, że ludzie sami przyczyniają się do nadmiernego rozrostu populacji. Notorycznie wyrzucają jedzenie pod bloki, niektórzy nawet specjalnie, żeby "popatrzeć na dziki". I tak, one są częścią ekosystemu Białołęki. Problem jest w ich liczebności i w tym, że w ogóle nie boją się ludzi. Zazwyczaj nie atakują, jeśli się ich nie sprowokuje. Tylko że dziki inaczej rozumie prowokowanie niż człowiek. Dlatego uważam, że należy edukować i informować ludzi, jak powinni się zachowywać wobec tych zwierząt. Tymczasem nikt nie robi nic w tym kierunku.
      • tarantula01 Re: co z tymi dzikami 18.07.13, 07:22
        www.google.pl/#output=search&sclient=psy-ab&q=jak+zachowa%C4%87+si%C4%99+wobec+dzika&oq=jak+zachowa%C4%87+si%C4%99+wobec+dzika&gs_l=hp.3...1376.5574.0.6021.28.18.0.10.10.0.165.1379.16j2.18.0....0...1c.1.21.psy-ab.9e0tgYu_3G8&pbx=1&bav=on.2,or.r_qf.&bvm=bv.49478099,d.Yms&fp=8f0438673c30e034&biw=1280&bih=805
        Poza tym:
        bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/000e5fde/qujdowtukogwxfuqtclaafoziunrdpce/8441tumaszzapyt.pdf
        bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/000e5fe0/lxgriakqccyrhmqnhunwjprdddhdvxtq/8442tumaszzapyt.pdf
    • kasienka80 Skonczcie z tym "dziki sa u siebie" 22.07.13, 16:15
      Cale zycie mieszkam na Tarchominie i jakos nie przypominam sobie takiej ilosci dzikow jak w tej chwili.
      Denerwuja mnie teksty "dziki sa u siebie". Otoz nie sa u siebie. W lesie to moze i owszem, ale posrodku osiedla to juz nie.
      Bezuzytecznosc Strazy Miejskiej i Pana Lowczego powoduje opad ramion do samej ziemi. Kaza dzwonic do nich w przypadku napotkania dzikow, a jak juz sie dodzwonie to slysze "nic nie mozemy zrobic".
      A ja nie palam checia spotkania dziczej rodziny idac z moimi malymi dziecmi po okolicznych uliczkach....wcale nie lasem!!!
      • wadera3 Re: Skonczcie z tym "dziki sa u siebie" 22.07.13, 16:46
        Skoro mieszkasz tu od zawsze, to pewnie wiesz, ze osiedla, o ktorych mowa w kontekscie dzikow,
        do niedawna byly lasami, a jesli nie stricte lasami, to chociazby gesto porosnietym dzrzewami i krzewami terenem. Przyszli ludzie, powycinali drzewa, ale nie pomysleli, ze zwierzetom nie mozna powiedziec "idzcie stad" ( zreszta gdzie mialyby isc?). Ergo-zwierzeta sa nadal u siebie a my u nich. Niezaleznie od tego jakiej liczbie osob
        to nie pasuje.
        Gwoli scislosci- nie twierdze, ze chcialabym spotkac loche z mlodymi, czy wlezc na odynca;-)

        --
        Lepiej grzeszyć, a później żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło
        • Gość: obywatel Re: Skonczcie z tym "dziki sa u siebie" IP: *.devs.futuro.pl 22.07.13, 21:22
          Ale bzdury. Osiedla stoją na byłych polach uprawnych. Lasu nie trzeba było wycinać, bo przeważnie były tu pola, łąki lub nieużytki. Trzydzieści lub dwadzieścia lat temu spotkanie dzika należało do rzadkości, były czasami ślady żerowania. Dziki siedziały w lesie i było ich dużo mniej. Mieszkam tu od czterdziestu lat, a dzika spotkałem po raz pierwszy w zeszłym roku. kasieńka80 ma rację
          • Gość: Agnieszka Re: Skonczcie z tym "dziki sa u siebie" IP: 193.0.242.* 23.07.13, 10:27
            Ja własnie spotkałam wczoraj po południu całą rodzinkę jak przechodziła przez ul. Dzierzgońską. Jechałam na rowerze i wyjechałam jakieś 2 metry przed wychodzacym z zarośli dzikiem i cała rodzinką... Nie było to miłe i całe szczęście, że wokół było dużo ludzi, bo jednak się przestraszyłam. Pomyślałam sobie, że przeciez tam chodzi tyle dzieci samych do pbliskiej szkoły na Leśnej Polanki i zgadzam się, że odpowiednie słuzby powinny podjąc działania, aby te dziki wywieźć gdzies z dala od gęsto zamieszkałych osiedli.
            • Gość: dzikiteżczłowiek Re: Skonczcie z tym "dziki sa u siebie" IP: *.free.aero2.net.pl 24.07.13, 15:37
              wrócą,zawsze wracały...
              • jomich Re: Skonczcie z tym "dziki sa u siebie" 13.08.13, 23:13
                Wg mnie problem robi się coraz poważniejszy. Sama byłam świadkiem jak przez ulicę Dzierzgońską około 2 tygodni temu o godzinie 7:40 przeszło duże stado dzików. Około 3 dużych i 18 małych. Nie mogłam uwierzyć, że jest ich aż tyle. Po drugiej stronie ulicy jest tam małe bajorko i one tam chodzą pić. Nie wiem co by zrobiły dzieci, które wędrują do szkoły przy Leśnej Polance. Dzwoniłam oczywiście na straż miejską ale procedura ich postępowania jest zawsze taka sama. Od kwietnia tego roku spotkałam dziki około 10 razy w tych okolicach. Mam nadzieję,że nie będzie tak, że dopiero jakaś tragedia spowoduje, że zaczną się bardziej konkretne działania w tej sprawie. Pisałam i do Burmistrza w tej sprawie i do Straży Miejskiej ale bez odpowiedzi.
                • lkan Re: Skonczcie z tym "dziki sa u siebie" 13.08.13, 23:21
                  Wygląda na to, że dopiero pogłębienie kryzysu może przynieść poprawę, jak wprowadzą kartki na mięso, a kiełbasa z dzika jest całkiem smaczna.
                  • Gość: dzikiteżczłowiek Re: Skonczcie z tym "dziki sa u siebie" IP: *.play-internet.pl 14.08.13, 08:26
                    Jadąc ostatnio rowerem w okolicy Dzierzgońskiej drogę przebiegła mi locha z dwoma małymi,zatrzymałem się bo nie wiem czy stara nie przyszarżuje ona tez stanęła w krzakach pohrumkała po czym przez drogę przeszła reszta jej dzieci.Stara grzecznie czekała w krzakach na małe ja czekałem aż cała ta ceremonia się zakończy i po wszystkim każde z nas poszło w swoją stronę tzn ja pojechałem.Dziki są już oswojone obecnością ludzi na tych terenach i widzę że do tematu podchodzą z większą rezerwą niż poniektórzy nowi mieszkańcy Białołęki.Sam mam dziecko.
                    • Gość: miejscowy Re: Skonczcie z tym "dziki sa u siebie" IP: *.devs.futuro.pl 14.08.13, 10:11
                      Niestety w przypadku zaskoczenia dzik może być niebezpieczny. Synantropizacja dzików wcale nie jest zjawiskiem całkiem pozytywnym. Na szczęście dziki wędrują przeważnie nocą i wieczorem kiedy większość dzieci jest w domu.
                • tarantula01 Teraz ruch w rękach Lasów Miejskich 14.08.13, 19:08
                  Sprawa trafiła do Lasów Miejskich:
                  radny.com.pl/dok2kadencja/int2kadencja/int2_238-dziki130724odlownie.pdf
                  radny.com.pl/dok2kadencja/int2kadencja/int2_238-dziki130805odlownie_dzb-lm.jpg
                  • Gość: miejscowy Re: Teraz ruch w rękach Lasów Miejskich IP: *.devs.futuro.pl 20.08.13, 11:16
                    Zapewne na tym się skończy. Dziki obecnie grasują przy Topolowej, Strumykowej i Pasłęckiej.
                    • Gość: zamiejscowy Re: Teraz ruch w rękach Lasów Miejskich IP: *.ip.netia.com.pl 20.08.13, 12:59
                      a co znaczy "grasują". Nic nie słychać o jakichś ofiarach....
                      • wadera3 Re: Teraz ruch w rękach Lasów Miejskich 21.08.13, 00:37
                        Nie slychac, bo ofiary pozarte zywcem juz nikomu nic nie powiedza.
                        • Gość: miejscowy Re: Teraz ruch w rękach Lasów Miejskich IP: *.devs.futuro.pl 21.08.13, 20:01
                          Czy widziałaś dzika w rzeczywistości? Pewnie tylko w telewizji, albo w zagrodzie pokazowej. Każdy kto zetknął się z tym zwierzęciem wie, że może być niebezpieczny.
                          • wadera3 Re: Teraz ruch w rękach Lasów Miejskich 21.08.13, 23:13
                            Oczywiście, że widziałam, ale nie demonizuję.
                            Widziałam odyńca, większego niż maluch, w którym wówczas siedziałam, wyszedł z lasu na drogę(odyniec nie maluch) i na szczęście tylko popatrzył jak przejeżdżałam.
                            • tarantula01 Re: Teraz ruch w rękach Lasów Miejskich 22.08.13, 01:32
                              A mógł zabić...
                              • wadera3 Re: Teraz ruch w rękach Lasów Miejskich 22.08.13, 07:41
                                Wiem, wtedy też wiedziałam, ale jakoś innego wyjścia niż spokojne przejechanie obok niego, nie widziałam.
                                • Gość: miejscowy Re: Teraz ruch w rękach Lasów Miejskich IP: *.devs.futuro.pl 23.08.13, 10:14
                                  Żałuj, że nie spotkałaś bezpośrednio. Niesamowite wrażenia.
                                  • Gość: Marcin Re: Teraz ruch w rękach Lasów Miejskich IP: 195.145.27.* 26.08.13, 15:52
                                    ludzie zostawcie zwierzeta w spokoju, to równiez i Wam żadnej krzywdy nie zrobią, nie panikujcie, nikomu jak dotąd żadna krzywda sie nie stała, jedynie panikujecie nic więcej, zabić może drugi człowiek, dzik może zaatakować jeśli poczuje się zagrożony, jesli zostawicie je w spokoju to Was nie zaatakują, tylko w jakis skrajnych przypadkach, o ile wiem dziki nie żywią sie ludźmi!
                                    • Gość: m. Re: Teraz ruch w rękach Lasów Miejskich IP: *.dynamic.chello.pl 26.08.13, 19:26
                                      nie no jasne, rozumiem, że jak szłam z psem, zobaczyłam stado dzików z warchlakami, zrobiłam spokojny w tył zwrot i naprzód marsz, a one mimo tego, zaczęły biec za nami to, co? przywitać się chciały kulturalnie i życzyć miłego dnia? czy może zapytać o drogę? Ja też ileś razy wcześniej spotkałam dziki (też z warchlakami) i za każdym razem mnie ignorowały bo i ja ich nie prowokowałam, aż do tego pierwszego razu... rozumiem, że skoro do tej pory nic się nie stało to mamy poczekać, aż się stanie, zamiast prewencyjnie kontrolować ich populację i przewozić w, równiez dla nich, bezpieczniejsze okolice, tak jak to się robi w innych dzielnicach?
                                      • Gość: miejscowy Re: Teraz ruch w rękach Lasów Miejskich IP: *.devs.futuro.pl 27.08.13, 01:00
                                        Jak coś się stanie to wtedy będzie szukane winnych. W Markach kilka lat temu dzik zaatakował przechodnia i zranił go w nogę, może przechodzień go sprowokował idąc chodnikiem. Na Czeremchowej dziki zniszczyły ogrodzenie i ogród, możliwe, że były u siebie. Najważniejsze to zachować spokój.
                            • Gość: zamiejscowy Re: Teraz ruch w rękach Lasów Miejskich IP: *.ip.netia.com.pl 27.08.13, 15:31
                              dobrze że nie chciał się z Tobą zabrać... chyba by sie nie zmieścił...
                            • Gość: zdenek smetana Re: Teraz ruch w rękach Lasów Miejskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.13, 20:18
                              ja dzisiaj jednego widzialem na przystanku Nowodworska. Byl w dresie, zachowywal sie jak burak, palil na przystanku i jeszcze w drzwiach dwa machy z wydechem do srodka
                  • tarantula01 Lasy Miejskie - c.d. 30.08.13, 21:36
                    radny.com.pl/dok2kadencja/int2kadencja/int2_238-dziki130830odlownie.pdf
                    • Gość: miejscowy Re: Lasy Miejskie - c.d. IP: *.devs.futuro.pl 31.08.13, 09:49
                      To jest tak samo jak pisanie listów na Berdyczów. W najnowszym Echu Białołęckim: Dzik zaatakował mężczyznę spacerującego z psem.
                      • tarantula01 Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 05.09.13, 20:16
                        radny.com.pl/dok2kadencja/int2kadencja/int2_238-dziki130902odlownie_lm.jpg
                        • Gość: gość Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 IP: 195.245.213.* 06.09.13, 12:21
                          I kto to pisał ... dajcie dzikom spokój, są u siebie?? <wrrr>

                          www.gazetaecho.pl/dzik-zaatakowal-mezczyzne-z-psem_65167
                        • Gość: miejscowy Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 IP: *.devs.futuro.pl 06.09.13, 21:24
                          Do kogo jest ten telefon?
                          • Gość: normalny Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 IP: 92.60.130.* 10.09.13, 09:53
                            Jaki problem dziki ? Wystrzelać i na kiełbasy przerobić, to jedyne rozsądne rozwiązanie. Dzik to zwierzyna łowna od tysięcy lat.
                            • Gość: Luthien Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.13, 16:03
                              Miejski nie miejski, ale jednak las, a do lasu z psem się nie wchodzi. To wie każdy normalny człowiek. Ilu z osobników obecnych na tym forum zostało zaatakowanych przez te "dzikie bestie"? Dajcie już spokój, mieszkamy w pobliżu kompleksów leśnych i nadwiślańskich lasów łęgowych, jak boicie się przyrody to się wyprowadźcie do betonu!
                              • Gość: kk Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 IP: *.dynamic.mm.pl 24.09.13, 20:12
                                rozumiem, że sie nie boisz "przyrody"? he, he
                              • lkan Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 24.09.13, 20:29
                                Gość portalu: Luthien napisał(a):
                                >... do lasu z psem się nie wchodzi<
                                Nie jestem miłośnikiem psów, ale skąd ta informacja? W parkach narodowych pełno ludzi z psami (na smyczach), więc coś się nie zgadza.
                                • Gość: miejscowy Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 IP: *.devs.futuro.pl 25.09.13, 08:40
                                  Ważna wiadomość:Tarchomin i Nowodwory to tereny leśne i nie wolno chodzić z psami. Jeżeli są to tereny leśne to może zawiązać koło łowieckie i będzie można przeprowadzić odstrzał dzików.
                                  • Gość: gość Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.13, 20:30
                                    www.gazetaecho.pl/mieszkanka-choszczowki-dziki-zabily-psa-sasiadow_65414
                                    • tarantula01 Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 29.09.13, 00:08
                                      Punkt widzenia Lasów Miejskich:
                                      radny.com.pl/dok2kadencja/int2kadencja/int2_238-dziki130927odlownie_lm.jpg
                                      • Gość: miejscowy Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 IP: *.devs.futuro.pl 29.09.13, 01:37
                                        Niestety co do odłowni to prawda, ale pozostałe rzeczy to bzdury. Co jeszcze musi się stać, aby Lasy Miejskie zrobiły z dzikami prządek? Kto zwróci mi pieniądze za zniszczony ogród? Jak wytłumaczyć psu, który jest na smyczy, aby nie prowokował dzika, który akurat przechodził chodnikiem w pobliżu mojego domu? Co zrobi dzik jak spotka dziecko idące do szkoły? Widać, że w Lasach Miejskich pracują ludzie wyjątkowo niekompetentni.
                                        Z doświadczenia wiem, że Straży Miejskiej nie ma co wzywać ponieważ oni nie dość, że są ciężko obrażeni to mogą tylko dzika przepłoszyć. Do łowczego można dzwonić jeżeli wiemy gdzie dzik przebywa, najlepiej w dzień, aby mogli go uśpić i wywieźć.
                                      • Gość: m. Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 IP: *.dynamic.chello.pl 05.10.13, 12:00
                                        czy może Pan wystosować zapytanie do lasów miejskich o to co można zrobić w przypadku ataku dzików (poza telefonem do lasów miejskich, który jakby niewiele pomoże w sytuacji bezpośredniego zagrożenia, chyba że osoba po drugij stronie słuchawki robi telefonicznie za negocjatora...). Z tych dyskusji niewiele wynika. nikt kogo każdy kontakt z dzikiem kończył się na tym, że dziki spokojnie odeszły w swoją stronę, nie zrozumie tych, którzy musieli ratować się ucieczką, ani tych, których psy zostały poranione/zabite przez dziki. Ostatnio obca kobieta widzac mnie z psem na spacerze w okolicy światowida/stefanika zatrzymała mnie i ostrzgała przd dzikami atakującymi psy - nie wiem, czy na podstawie publikacji w gazetach, czy innych zasłyszanych od znajomych historii. tak czy inaczej, nie wystarcza mi zapewnienie, że dziki się nie rzuca na mnie, że mogę odejść spokojnie, albo udawać drzewo i ewentualnie powiadmić służby. chcę wiedzieć co mogę zrobić żeby w razie czego uratować mojego psa przed atakiem. Czy np. jakiś głośny hałas (jaki?) może je odstraszyć, czy przeciwnie, jeszcze bardziej je rozjuszy.
                                        • Gość: mIa Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.10.13, 10:13
                                          Mnie powiedziano, aby je straszyć małymi petardami, na co odparłam, że nim je odpalę to dzik mnie powali, a psa rozpłata na pół. Rozważałam opcję pistoletu hukowo-rezonansowego, ale ja zacznę je straszyć strzelając, dziki pobiegną w przeciwnym kierunku, gdzie mogą znajdować się inni mieszkańcy, a poza tym mój pies ogłuchnie, a i pobudzę sąsiadów, ci zawiadomią policję i bedą kłopoty. No najwyraźniej nic się nie da zrobić. Ani w prawo, ani w lewo. Dziwi mnie tylko jedno. W innych miastach jakoś sobie potrafią poradzić, tylko w Warszawie dzik nie do ruszenia.
                                          • Gość: miejscowy Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 IP: *.devs.futuro.pl 07.10.13, 10:44
                                            Jeżeli jesteś na spacerze to najlepiej wskoczyć na najbliższy samochód, których wszędzie pełno stoi zaparkowanych. Można dzwonić pod podany telefon, ale zanim przyjedzie łowczy, a później lekarz ze środkiem usypiającym to długo trwa, chyba że dziki mają dłuższy popas, albo są w legowisku. Myślę, że jak przyjedzie Policja to mogą zastrzelić dzika w obronie własnej.
                                            • Gość: m. Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.13, 22:58
                                              ale właśnie o to mi chodzi, że ja się nie boję o siebie, ja mogę wskoczyć na samchód, udawać drzewo, w teorii mogę się wspiąć na drzewo ;) ale psa nie wezmę na ręcę i nie wsadzę na samochód... to, że dzik nie zaatakuje mnie (bo przecież one nie są grzoźne i nie atakują ludzi bez powodu...) tylko psa, wcale mnie nie pociesza
                                              • tarantula01 Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 08.10.13, 22:43
                                                Wobec praw dzika w Polsce, pozostaje na razie psy wyprowadzać na smyczy (ale też nie rozciągliwej) i w kagańcu. Wszystkie!
                                          • Gość: Alek ze wsi Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 IP: *.jmdi.pl 07.10.13, 11:52
                                            a wam dziki przeszkadzają, mieliście ich pełno pod zagrodą , chałupą mamusi zanim przeprowadziliście się na Białołękę do lasu, wtedy nie utyskiwaliście a teraz robicie z tego wielki problemj
                                            • Gość: miejscowy Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 IP: *.devs.futuro.pl 08.10.13, 00:46
                                              Wiejski filozof się znalazł. Ulice Światowida i Ordonówny to chyba nie jest las.
                                          • Gość: m. Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.13, 23:04
                                            o tych petardach przeczytałam gdzieś wyżej, ale mam identyczne wątpliwości... wolałabym jakąś ogłuszającą trąbkę (albo coś co ma szansę nie wystraszyć w równym stopniu psa, albo zrobić komuś krzywdę), ale własnie stąd pytanie, czy taki dźwięk w razie czego mógłby je odstraszyć, czy przeciwnie i jedyne co odstraszy to wystrzały...
                                            • tarantula01 Re: Ważny telefon "ds. dzików": 600 020 746 08.10.13, 22:47
                                              www.google.pl/#q=co+odstrasza+dzika
                                              • tarantula01 Co się dzieje z odłowniami? 28.10.13, 22:44
                                                radny.com.pl/dok2kadencja/int2kadencja/int2_238-dziki131028odlownie_lm1.jpg
                                                radny.com.pl/dok2kadencja/int2kadencja/int2_238-dziki131028odlownie_lm2.jpg
                                                • sibeliuss Re: Co się dzieje z odłowniami? 29.10.13, 07:44
                                                  Ręce opadają.
    • Gość: normalny obywatel Re: co z tymi dzikami IP: 92.60.130.* 30.10.13, 13:30
      Ludzie czy was porąbało ?

      Jakie odłownie, po co ten cyrk?

      Dziki trzeba natychmiast odstrzelić i przerobić na kiełbasy a nie bawić się w podchody z idiotami określającymi siebie jako ekolodzy. Czy chcemy ofiar wśród ludzi ? Jak nie to do dzieła.
      • Gość: aska Re: co z tymi dzikami IP: *.free.aero2.net.pl 08.03.14, 21:39
        Słusznie, nie można zgłupieć do końca. Do dzików się strzela bo to od zawsze była jest i będzie zwierzyna łowna.
        • Gość: renata Re: co z tymi dzikami IP: *.jmdi.pl 09.03.14, 10:45
          Ja chętnie strzelałabym do osób, które tak chętnie ferują wyroki na żywe stworzenia. Wyprowadź sie na południe Warszawy, tam dzików nie ma.
          • Gość: ... Re: co z tymi dzikami IP: *.free.aero2.net.pl 09.03.14, 15:30
            Renata, ty się dobrze czujesz ?
            • Gość: Renata Re: co z tymi dzikami IP: *.jmdi.pl 09.03.14, 19:32
              Świetnie się czuję. Radykalna odpowiedź na radykalną propozycję. Nie wierzę, że nie ma humanitarnego rozwiązania tego problemu. Wierzę, że nie ma dobrej woli osób odpowiedzialnych, aby cokolwiek w tej sprawie zrobić. Najlepiej dopuścić do niekontrolowanego wzrostu lokalnej populacji dzikusów, a potem sobie strzelać. I to w mieście! Co to w ogóle za pomysł, aby strzelać na terenie zabudowanym i to ostrą amunicją!
              • Gość: takkko Re: co z tymi dzikami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.14, 19:48
                Krótko - popieram zdanie Renaty!
                • Gość: ..... Re: co z tymi dzikami IP: *.free.aero2.net.pl 09.03.14, 20:46
                  " Najlepiej dopuścić do niekontrolowanego wzrostu lokalnej populacji dzikusów, a potem sobie strzelać"
                  SŁUSZNIE, TYLKO EDUKACJA SEKSUALNA I ANTYKONCEPCJA rozwiąże ten problem :)
    • Gość: m. Re: co z tymi dzikami IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.14, 20:23
      znowu się zaczyna... wczoraj po 23 pod ogrodzeniem osiedla buczynek przy książkowej (zaraz przy szlabanie) - co najmniej 2 sztuki, dzisiaj przed 19 pod płotem budowy osiedla park światowida (od strony stefanika) - co najmniej 1 sztuka....
      • Gość: Renata Re: co z tymi dzikami IP: *.jmdi.pl 20.03.14, 22:20
        No i co z tego? Zrobily Ci coś? Prędzej krzywdy doznasz od drugiego człowieka.
        • Gość: m. Re: co z tymi dzikami IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.14, 06:37
          wbijcie sobie ludzie do głowy, że 1. nie zrobiły, aż do pierwszgo razu; 2. kontrola populacji nie ma na celu eksterminacji, czy robienia krzywdy zwierzętom i dopóki istniała na tym terenie, to przynajmnij w tych bardziej zurbanizowanych częściach tarchomina i nowodworów, nie były (przynajmniej tak często) spotykane i żyły sobie w spokoju - od 30 prawie lat tu mieszkam i dopiero w zeszłym roku zaczęłam spotykać dziki na osiedlu; 3. nie intresuje mnie to, że one mnie nie zaatakują, interesuje mnie ich potencjalny atak na mojego psa - a mamy takie historie z zeszłego roku; 4. teraz one jeszcze są bez warchlaków, ale za parę miesięcy będą tak spacerować z młodymi i bronić ich. Nas już raz w zeszłym roku pogoniły!
          • Gość: be-be Re: co z tymi dzikami IP: 92.60.130.* 21.03.14, 11:07
            Tylko edukacja seksualna i "nauka" gender ten problem rozwiążą (popatrzcie na depopulację Europy) :)
          • Gość: m.s. Re: co z tymi dzikami IP: *.138.168.217-rev.hti.pl 21.03.14, 11:24
            Codziennie spaceruję z psem przy ul sprawnej, kilka razy w tygodniu spotykam dziki, pies prowadzony na smyczy nie zostanie zaatakowany przez dzika.
            Byłam również świadkiem dzika przechodzącego przez ul. Światowida na wysokości biedronki, on nie dość że nie zwracał uwagi na samochody to nie zwracał też uwagi na ludzi.
            Jeśli my im nie będziemy stwarzać zagrożenia one również nie powinny.
            I taką mam nadzieję, bo sama nie chciałabym być zaatakowana przez dzika.
            A tym bardziej moje dzieci.
            • Gość: m. Re: co z tymi dzikami IP: 212.160.172.* 21.03.14, 12:01
              psa zawsze wyprowadzam na smyczy, a jakoś goniło nas stado z warchlakami bo zza winkla nie było ich widać i widocznie znaleźliśmy się zbyt blisko i w tył zwrot naprzód marsz nie wystarczył... do tej pory udawało mi się psa odciągać zanim się zdecydował wystartować do dzików, ale on też się coraz bardziej ośmiela, a ja nie chcę się dowiedzieć co będzie jak swoim zainteresowaniem rozjuszy dziki broniące swoich młodych... skoro raz goniły za nami mimo, że pies był na smyczy, to nie przekonasz mnie, że ta smycz jest zabezpieczeniem przed atakiem. jest tylko zabezpieczeniem przed tym, żeby pies nie pobiegł do dzików, ale zwrócić na siebie ich uwagę i na smyczy będzie potrafił. poza tym, do diabła, ja nie chcę ich odstrzeliwać. ale odławiać systematycznie i wywozić trochę dalej. najwyraźniej jest ich za dużo skoro do zeszłego roku ani razu nie spotkałam, a od zeszłego roku nagminnie. chyba że takie wyjątkowe 'szczęście' mam... zwracam uwagę, że w jednym miocie może być kilkanaście sztuk, a samice mogą dożywać do 40lat i do późnej starości rodzić... jakoś kotami wolnożyjącymi w mieście potrafimy się zainteresować, odławiać i sterylizować w celu kontroli populacji, również dla dobra samych kotów...
              • Gość: m.s. Re: co z tymi dzikami IP: *.138.168.217-rev.hti.pl 21.03.14, 15:15
                Kiedyś nad Wisłą widziałam pułapkę na dziki. Teraz raczej nie zauważyłam aby cokolwiek robiono. Ale co się dziwić jak nie można doprosić się o posprzątanie okolicy i następuje tzw. spychologia to co dopiero z wyłapaniem dzików.
                Oby nie wydarzyło się więcej nic przykrego.
                • Gość: . Re: co z tymi dzikami IP: *.free.aero2.net.pl 21.03.14, 18:48
                  Na zwierzynę łowną się poluje czyli po prostu strzela się. Tak było jest i będzie, bo inaczej nie zapanuje się nad rozrostem populacji.
    • sorbus1 Re: co z tymi dzikami 21.03.14, 19:47
      Zgłaszaj problem z dzikami na stronie:

      warszawa19115.pl/web/portal/zgloszenie-awarii-lub-interwencji
      Dodatkowa informacja:
      nie są wymagane dane osobowe.
      • Gość: Antoni Re: co z tymi dzikami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.14, 23:44
        Dzisiaj wieczorem przy Ordonówny/Topolowa widziałem trzy dorosłe dziki i 18 maleńkich! Oj będzie sie dizało jek wszystkie dorosną i zaczną dzielić sie na kolejne stada.
    • Gość: leśniczy Re: co z tymi dzikami IP: *.ip.netia.com.pl 24.03.14, 09:43
      to idź spać i nie kręć się po nocy z dzieciaczkami
      • Gość: Baśka Re: co z tymi dzikami IP: 92.60.130.* 24.03.14, 15:42
        Ni wolno stresować biednych dzików niech chodzą gdzie chcą a że kogoś poranią lub zabiją to co w tym strasznego. Grunt to miłość do przyrody.
        • Gość: Renka Re: co z tymi dzikami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.14, 16:26
          I po co ta ironia. Nikogo nie poraniły i nie zabiły, a pojawiają się już od kilku lat. Rozumiem, ze jest problem. Nie neguję tego, ze ludzie nie czują się bezpieczni, ale nie róbmy przeginki w drugą stronę. to tylko dzikie świnie, a nie sfora zdziczałych kundli (czy banda zdziczałych dresów :P). Nie siejcie ludzie paniki tylko się trochę poedukujcie na temat tych stworzeń. Może póki miasto ich nie przesiedli warto skorzystać z niecodziennej okazji przyjrzenia się stworom, które większość mieszczuchów ma okazję pooglądać tylko na zdjęciach. Nawet w lesie nie napatrzyłam się na tyle dzikich zwierząt, co na tym Tarchominie. Przybywam z Centrum, gdzie z dzikusów tylko kuny, lisy i jeże. A tutaj dziki, bażanty, zające, sarny... :D Pewnie niedługo nam ten grajdołek zabetonują i jeszcze zatęsknimy za przyrodą. Przynajmniej ja...
          • Gość: m. Re: co z tymi dzikami IP: *.dynamic.chello.pl 24.03.14, 18:46
            a historie z zeszłego roku o zabitych, czy mocno poranionych psach to nic... słyszałam taki tekst niedawno choć w trochę innym kontekście 'co się pani przejmuje, to tylko pies'... no cóż, przejmuję się...
            • Gość: Renka Re: co z tymi dzikami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.14, 16:14
              No tak, ale jeśli pies zagryzłby np. warchlaka to już byłoby spoko. Zwłaszcza, że psy latają po krzaczorach i lasach bez smyczy.
              • Gość: m. Re: co z tymi dzikami IP: *.dynamic.chello.pl 25.03.14, 18:07
                nie, nie byłoby spoko, tak samo nie byłoby spoko, gdyby w zdarzających się również sytuacjach wybiegającego pod samochód dzika, ten dzik zginął. nie jest spoko ani to, że niektórzy z nas czują się zagrożeni, ani to, że niektórzy z nas obawiają się o swoje psy w starciu z dzikiem, ani to, że niektórzy z nas zostali skutecznie pogonieni przez watahę. nie jest spoko to, że niektórzy z nas mają zniszczone samochody, ogrodzenia, ogródki przez dziki, nie jest spoko to, że dziki mogą zginąć przebiegając przez drogę, czy w jakiś inny sposób bezpośrednio, czy pośrednio z winy człowieka. dlatego własnie potrzebna jest kontrola populacji - odławianie i systematyczne wywożenie, a może jakaś forma sterylizacji/kastracji jeśli jest możliwa.
                • Gość: bandi Re: co z tymi dzikami IP: *.free.aero2.net.pl 25.03.14, 18:56
                  Ubić i na kiełbasy przerobić. Ot, cała filozofia.
          • Gość: oo Re: co z tymi dzikami IP: *.um.warszawa.pl 26.03.14, 10:32
            Renka, zapraszam któregoś dnia we wczesnych godzinach rannych w okolice ulicy Poetów lub szkoły przy ul. Leśnej Polanki. Zobaczysz takiego odyńca, albo stado mam (jedna z pewnością "wyjdzie" tobie na powitanie) z warchlakami to z pewnością zapragniesz, by nad tym zapanowano.
            Pzdr
            • Gość: pampkin Re: co z tymi dzikami IP: *.warszawa.vectranet.pl 26.03.14, 11:03
              Wczoraj około godz. 20 miałam wątpliwą przyjemność, spotkać tego odyńca przy szkole na Leśnej Polanki.

              Ludzie odpowiedzialni za nasze bezpieczeństwo, ockną się dopiero w momencie gdy komuś stanie się coś złego.

              Smutne, ale niestety prawdziwe.
              • Gość: Antoni Re: co z tymi dzikami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.14, 17:56
                Jakby np. na Ursynowie pojawił się chociaż jeden dzik to od razy ogłoszono by larum i wszystkie stacje TV relacjonowały by sprawną akcję służb (właściwych) – ale to jest Białołęka, władza lokalna ma mieszkańców w d…….
                • Gość: obywatel Re: co z tymi dzikami IP: *.jmdi.pl 26.03.14, 22:21
                  Za dziki odpowiadają Lasy Miejskie w Warszawie. Obecnie jest okres ochronny i nic im nie można zrobić.
                  • Gość: Antoni Re: co z tymi dzikami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.14, 22:46
                    A Lasy Miejskie to czyje? Kosmitów?
                    Okres ochronny dopiero się zaczął a co zrobiono pomiędzy okresami ochronnymi jak jeszcze nie było młodych warchlaków? Nic, przynajmniej sadząc po efektach.
                    • Gość: obywatel Re: co z tymi dzikami IP: *.jmdi.pl 26.03.14, 23:23
                      Władze dzielnicy niewiele tutaj mogą zrobić. Polować w mieście nie można. Dziki przychodzą bo mają pokarm, a odłownie często są niszczone przez ludzi.
              • Gość: Olaf Re: co z tymi dzikami IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.14, 00:24
                Dzisiaj była akcja na Stefanika, kilku podkropionych gości pędziło dziki na przełaj, były dwie dorodne sztuki, był moment, że ludzie spieprzali z przystanku aż miło :-) To jest problem, wielki problem, ale nie dla naszej ukochanej władzy w ratuszu, której głównym zadaniem jest wydawanie pozwoleń na kolejne bloki. Wcześniej, czy później coś złego się stanie, ale nasza ukochana władza oczywiście problemu nie widzi, a problem jest. Wkrótce wybory, więc mamy szanse podziękować tym nikczemnikom.
                • Gość: Karol Re: co z tymi dzikami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.14, 19:18
                  Ledwo się pojawiły i już uśpione i wywiezione - pewnie na Białołęke.

                  warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,15870274,Dziki_juz_nawet_na_Mokotowie__Zryly_trawnik_przy_przystanku.html#LokWawTxt

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka