chaladia
13.06.02, 22:43
Płochocińska pomiędzy Marywilską a Płytową jest zwyczajowo jedną wieklą kałużą
po każdym większym deszczu. Podobno kiedyś ma być remontowana, nikt dobrze nie
wie kiedy.
Tymczasem trzech silnych, jeden z taczkaimi, drugi z łopatą sztychówką a trzeci
z oskardem no i ze 100 mb drenu Ø 150 mogliby w dwa dni rozwiązać problem:
trzeba by po prostu wykopać kanalik od jezdni do Kanału Żerańskiego (nie więcej
niż 30 m) w trzech miejscach i zakopać tam dren. Woda będzie ściekać i po
kłopocie. Koszt - nie więcej niż 2000 zł, można by się więc obejść bez
procedury zamówień publicznych.
Uprzedzam ekowariatów, żeby nie komentowali, że nie wolno zanieczyszczać Kanału
wodami opadowymi z dróg - 300 m dalej na północ walą do Kanału ścieki fekalne
śmierdzące tak, że można paść i nikomu to nie przeszkadza.
Chaladia Bolandi