IP: *.prosoft.com.pl 10.06.05, 18:15
Przeczytałem nowy felieton p. Nowaka i zaczynam się zastanawiać, czy ta forma
nie służy promowaniu gastronomii. Zadanie bardzo szczytne, ale... Też byłem w
"Papu" i nie podzielam zachwytów felietonisty. Sałaty są ledwie średnie,
zachwycający dressing jest bez wyrazu i w ilości heomopatycznej - w dodatku w
karcie nazywa się winegretem, którym nie jest. W karcie występują jeszcze inne
dziwa. Krewetki Black Tiger wspomniane przez p. Nowaka w angielskiej wersji
menu rosną ponad dwukrotnie, by stać się "king prawns" czyli gambasami.
Pularda Nie miałem ochoty sprawdzać jakie dostanę na talerzu. Doceniam
językowe zdolności p. Nowaka i pozytywne nastawienie. Co tydzień czytam ten
felieton i zaczynam mieć wątpliwości: czy to brak krytycyzmu, euforia, czy mania.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka