Dodaj do ulubionych

Marek Kotański...

19.08.02, 07:42
Dzisiejsza noc. Droga. Na drodze Jeep Cherokee. Nowy Dwór Mazowiecki. Godzina
23.30. Ulica Wojska Polskiego. Drzewo. Szpital Bielański. Daremne starania
lekarzy.
Dzisiaj w wieku 60 lat zmarł Marek Kotański.
Przez 19 lat istnienia Monaru stworzył 24 centra dla uzależnionych.
Wyprowadził z nałogu i uratował od śmierci setki osób.
Bezdomnych karmił, ubierał i dawał ciepły nocleg.
Nam wszystkim zwracał uwagę, że w obecnej rzeczywistości są tacy, dla których
został tylko margines życia i że naszym obowiązkiem jest podawanie im ręki.

Obserwuj wątek
    • Gość: a. Re: Marek Kotański... IP: *.synapsis.waw.pl 19.08.02, 07:52
      Zegnaj Marku... bedzie nam Cie brakowalo.Widocznie byles potrzebny w Niebie.
      Wieczny odpoczynek racz mu dac Panie...
      • tassman Re: Marek Kotański... 19.08.02, 07:55
        Ciekawe kto teraz zajmie sie tymi nakomanami? Kto przejmie niemałą schedę?
        ksiądz Nowak chyba nie.....chociaż....

        tassman:)
        • sloggi Re: Marek Kotański... 19.08.02, 07:57
          Poszedł tam, gdzie trafiają Ci, którym pomóc nie mógł i którzy tu, na Ziemi
          jego pomocy nie chcieli.
          Pamięci - trwaj.
          • Gość: anmanika Re: Marek Kotański... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.08.02, 08:12
            Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych w przypadku Marka Kotańskiego jest to
            nieprawda. Nikt Go nie zastąpi, a ja zastanawiam się dlaczego to się musiało
            stać.
            • Gość: mysza Re: Marek Kotański... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 09:02
              trudno o slowa - bo coz mozna powiedziec ŻAL,SZKODA-to wszystko malo...........
        • gaudis Re: Marek Kotański... 21.08.02, 14:35
          Każdy z nas może się zająć potrzebującymi..
    • Gość: kubu Re: Marek Kotański... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.08.02, 17:02
      ehhh
      :-(((((((((((
    • Gość: joolz Re: Marek Kotański... IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 19.08.02, 19:31
      Szok, szok!!! Dzieki temu czlowiekowi, w Polsce nie doszlo do epidemii Aids
      takiego jak w Rosji albo podobnej, poniewaz juz wczesniej "zaopiekowal" sie
      narkomanami i mielismy calkiem rozwiniety program opieki nad ludzmi
      uzaleznionymi, byl dosc kontrowersyjny, ale skuteczny i to sie przede wszystkim
      liczy
    • Gość: Piotr Re: Marek Kotański... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 19:48
      d.z. napisał:

      > Dzisiejsza noc. Droga. Na drodze Jeep Cherokee. Nowy Dwór Mazowiecki. Godzina
      > 23.30. Ulica Wojska Polskiego. Drzewo. Szpital Bielański. Daremne starania
      > lekarzy.
      > Dzisiaj w wieku 60 lat zmarł Marek Kotański.
      > Przez 19 lat istnienia Monaru stworzył 24 centra dla uzależnionych.
      > Wyprowadził z nałogu i uratował od śmierci setki osób.
      > Bezdomnych karmił, ubierał i dawał ciepły nocleg.
      > Nam wszystkim zwracał uwagę, że w obecnej rzeczywistości są tacy, dla których
      > został tylko margines życia i że naszym obowiązkiem jest podawanie im ręki.
      >

      szkoda taki dobry człowiek
    • Gość: Adrian Re: Marek Kotański... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 20:20
      ostatnio odchodza sami porządni ludzie :(
      • Gość: ala Re: polemizowalabym IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 19.08.02, 22:47
        z ta pozradnoscia. dla rownowagi odszedl niejaki klepak. nie wiem czy byl
        porzadny, ale chyba nie bardzo.
        zawsze jest taka fala śmierci, zauwazyliscie?
    • zdzicha Re: Marek Kotański... 19.08.02, 23:21
      Przykre to ogromnie......
      Jeszcze bardziej przykre, ze cały jego misterny plan w p... pewnie pojdzie, bo
      nie widać godnego kandydata na jego miejsce.....

      zdzicha
      • Gość: Walery Re: Marek Kotański... IP: *.pl 20.08.02, 00:45
        Oj, cukrzycie moi mili... Zgadzam się, że odszedł wielki człowiek, który zrobił
        masę dobrego - przede wszystkim zwrócił powszechną uwagę na problem narkomanii
        jeszcze w czasach komuny. Ten posąg miał jednak parę rys, o których chcę
        wspomnieć nie dlatego aby uwłaczać Jego pamięci, ale w celu wyciągnięcia
        wniosków w podobnej działalności na przyszłość. Te skazy to:
        1. Łapanie zbyt wielu srok za ogon (bezdomni, narkomani, chore dzieci, samotne
        matki, HIV etc.etc.)
        2. Ambicje zajmowania się wszystkim (patrz pkt. 1) bez oglądania się na środki
        pieniężne - stąd częste zapaści finansowe i przerywanie/ograniczanie
        rozpoczętych rzeczy.
        3. Niestety niski poziom świadczonych usług
        4. Kontrowersyjne programy leczenia (był np. przeciwko blokerom dla narkomanów,
        bezdomnym kazał pracować za jedzenie itp.itd.)
        Jestem bardzo ciekawy kto przejmie ten rozdęty i kosztowny balon działalności i
        czy nadal temu komuś będzie się udawało znajdować na to wszystko pieniądze.
        Myślę, że "koncern" Monaru wymaga poważnej restrukturyzacji...
        • pan_laga Re: Marek Kotański... 20.08.02, 01:28
          Gość portalu: Walery napisał(a):

          > Oj, cukrzycie moi mili... Zgadzam się, że odszedł wielki człowiek, który
          zrobił
          >
          > masę dobrego - przede wszystkim zwrócił powszechną uwagę na problem
          narkomanii
          > jeszcze w czasach komuny. Ten posąg miał jednak parę rys, o których chcę
          > wspomnieć nie dlatego aby uwłaczać Jego pamięci, ale w celu wyciągnięcia
          > wniosków w podobnej działalności na przyszłość. Te skazy to:
          > 1. Łapanie zbyt wielu srok za ogon (bezdomni, narkomani, chore dzieci,
          samotne
          > matki, HIV etc.etc.)
          > 2. Ambicje zajmowania się wszystkim (patrz pkt. 1) bez oglądania się na
          środki
          > pieniężne - stąd częste zapaści finansowe i przerywanie/ograniczanie
          > rozpoczętych rzeczy.
          > 3. Niestety niski poziom świadczonych usług
          > 4. Kontrowersyjne programy leczenia (był np. przeciwko blokerom dla
          narkomanów,
          >
          > bezdomnym kazał pracować za jedzenie itp.itd.)
          > Jestem bardzo ciekawy kto przejmie ten rozdęty i kosztowny balon działalności
          i
          >
          > czy nadal temu komuś będzie się udawało znajdować na to wszystko pieniądze.
          > Myślę, że "koncern" Monaru wymaga poważnej restrukturyzacji...

          ten wątek, nie jest poswięcony dyskusji o niedociągnięciach monarowskich. /choć
          Twoje słowa świadczą o tem, ze mało co z idei monaru i markotu kumasz - np.
          "bezdomnym kazał pracować za jedzenie itp.itd.)","Niestety niski poziom
          świadczonych usług
          Kontrowersyjne programy leczenia (był np. przeciwko blokerom dla narkomanów,"
          - dla mnie od razu widać, ze mało wiesz co, jak i po co/
          ten wątek załozono, co od razu widać, by stal się taką małą księgą
          kondolencyjną.
          a w takiej ksiedze nie popluwa się na Zmarłych /jak na aktualnościach
          wypominając Mu samochód - ohyda/. nie popluwa się tem bardziej, gdy Zmarłym
          jest Marek Kotański. gdzie byłaby walka z narkomanią czy bezdomnością, gdyby
          nie Marek, to lepiej nawet nie snuc przypuszczeń. to straszne, ze Tacy odchodzą.
          Tacy, potrzebni tylu tak bardzo..................
          pan laga
          • glory Re: Marek Kotański... 20.08.02, 04:26
            Bardzo smutna wiadomosc. Bardzo Go szanowalem i dopingowalem Jego pracy.
            Pozostanie w pamieci bardzo wielu osob co to im " sie noga podwinela w zyciu"
            jako jedyny prawdziwy przyjaciel.
          • Gość: Walery Re: Marek Kotański... IP: *.pl 20.08.02, 14:05
            pan_laga napisał:

            > ten wątek, nie jest poswięcony dyskusji o niedociągnięciach
            monarowskich. /choć Twoje słowa świadczą o tem, ze mało co z idei monaru i
            markotu kumasz > - dla mnie od razu widać, ze mało wiesz co, jak i po co/

            Panie Lago, nie wymachuj lagą, bo to Ty wiesz niewiele i chyba nie byłeś ani
            jako pacjent, ani kumpel pacjenta w ośrodku Monaru. A ja, wyobraź sobie, tak!

            > ten wątek załozono, co od razu widać, by stal się taką małą księgą
            > kondolencyjną.
            > a w takiej ksiedze nie popluwa się na Zmarłych /jak na aktualnościach
            > wypominając Mu samochód - ohyda/. nie popluwa się tem bardziej, gdy Zmarłym
            > jest Marek Kotański. gdzie byłaby walka z narkomanią czy bezdomnością, gdyby
            > nie Marek, to lepiej nawet nie snuc przypuszczeń. to straszne, ze Tacy
            odchodzą

            Co ma piernik do wiatraka? Po co został założony wątek, nie tobie Lago oceniać,
            bo nie Ty go założyłeś (chyba że występujesz w kilku wcieleniach). Wyraźnie
            napisałem, że nie chcę popluwać , tylko wydobyć te mankamenty które mogą dać do
            myślenia osobom prowadzącym takie działania w przyszłości. Np. czy warto
            tworzyć wiele bieda-ośrodków, czy może zainwestować w jeden, ale na poziomie i
            prowadzony przez siły fachowe, a nie wolontariuszy (bardzo przepraszam, ale jak
            jestem chory, to wolę żeby mnie leczył ktoś będący na porządnym etacie, a nie
            pełen dobrych chęci wolontariusz).
            Nic nie ujmuję Kotańskiemu i jeszcze raz powtórzę, że był Wielkim Człowiekiem.
            Po to chyba jednak jest to forum, aby przynosiło ożywczy ferment intelektualny.
            Pan Laga najwyraźniej preferuje jednak polską obrzędowość, a zamiast dyskusji
            chciałby urządzić tydzień modlitewny.
            Amen
            • Gość: pan_laga Re: Marek Kotański... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 22:59
              Gość portalu: Walery napisał(a):

              > pan_laga napisał:
              >
              > > ten wątek, nie jest poswięcony dyskusji o niedociągnięciach
              > monarowskich. /choć Twoje słowa świadczą o tem, ze mało co z idei monaru i
              > markotu kumasz > - dla mnie od razu widać, ze mało wiesz co, jak i po co/
              >
              > Panie Lago, nie wymachuj lagą, bo to Ty wiesz niewiele i chyba nie byłeś ani
              > jako pacjent, ani kumpel pacjenta w ośrodku Monaru. A ja, wyobraź sobie, tak!
              >

              ten wątek nie jest poswięcony licytacji n/t tego kto wie więcej o
              uzależnieniach. zresztą co ty mozesz powiedzieć na mój temat w związku z tą
              sprawą ? nic. nie znasz mnie. ponadto bycie pacjentem monaru czy posiadanie
              kumpla z monaru, nie jest warunkiem opanowania wiedzy o narkomanii. ale skoro
              chcesz - wiele, wiele miesięcy przebywałem na różnych odzdziałach - dla
              narkomanów, alkoholików i lekomanów. nie jako pacjent. znałem i znam też bardzo
              wielu narkomanów, bezdomnych, także dilerów, byłem w kontakcie z markotem,
              monarem, poznałem Marka Kotańskiego i jego psy, dużo rozmawialismy. to był
              jedyny Człowiek w polsce zdolny zorganizować to, co zorganizował.
              widziałem narkomanów na głodzie, nawalonych, przygotowujących materiał,
              gotujących kompot, kradnących makowiny, podgrzewających bialy sok na łyżeczkach
              czy kapslach, kupujących rózne gówna od dielerów. gadaliśmy, gadalismy,
              gadalismy. o uzależnieniach rozmawiam też od lat ze specjalistami, rodzinami
              chorych, policją. czytałem i pisalem też o tem. wystarczy ci ?


              > Co ma piernik do wiatraka? Po co został założony wątek, nie tobie Lago
              oceniać,
              >
              piernik do wiatraka ma duzo. nie tylko ja, ale każdy ma prawo oceniać o czym
              traktuje ten wątek i po co został założony. a tu nic do oceny nie ma, bo to
              widać. wątek jest po to, by ludzie mogli wspomnieć Marka i wypowiedzieć swój
              żal. każdy to zauważył, prócz ciebie, bidny ignorancie.masz chęć gadać o
              systemie zdrowotnym w kraju i pomocy narkomanow, to zaloż swoj wątek i nie
              brudź nietaktowanie tu, gdzie się wyraża żal po odejściu Marka.


              > bo nie Ty go założyłeś (chyba że występujesz w kilku wcieleniach). Wyraźnie
              > napisałem, że nie chcę popluwać , tylko wydobyć te mankamenty które mogą dać
              do

              popluwasz tem, ze piszesz nie na temat śmierci Marka, ale mankamentów systemu -
              zaloż inny wątek na ten temat.


              >
              > myślenia osobom prowadzącym takie działania w przyszłości. Np. czy warto
              > tworzyć wiele bieda-ośrodków, czy może zainwestować w jeden, ale na poziomie
              i

              założ osobny wątek na ten temat. ten wątek honoruje Marka i Jego smierć.

              > prowadzony przez siły fachowe, a nie wolontariuszy (bardzo przepraszam, ale
              jak
              >
              > jestem chory, to wolę żeby mnie leczył ktoś będący na porządnym etacie, a nie
              > pełen dobrych chęci wolontariusz).

              założ swój wątek na ten temat. pożal się na państwową służbę zdrowia.

              > Nic nie ujmuję Kotańskiemu i jeszcze raz powtórzę, że był Wielkim
              Człowiekiem.
              > Po to chyba jednak jest to forum, aby przynosiło ożywczy ferment
              intelektualny.
              >

              nie wniosłeś ożywczego fermentu. zabrudziłeś wątek. ponadto fermentu nie wnosi
              się stojąc nad czyjąs trumną. tak nakazuje zwyczaj, kultura, wrażliwość i
              umysł, jesli go kto posiada.

              > Pan Laga najwyraźniej preferuje jednak polską obrzędowość, a zamiast dyskusji
              > chciałby urządzić tydzień modlitewny.
              > Amen

              ty najwyraźniej chciałbyś zbrukac chwilę zadumy w tym wątku jakąs jatką.
              nie idę na to. kończę gadkę ztu tobą, bo nie wypada, a ty i tak mało rozumiesz.
              amen
              pan laga
              • Gość: Walery Re: Marek Kotański... IP: *.pl 21.08.02, 22:02
                Gość portalu: pan_laga napisał(a):

                > ... ponadto fermentu nie wnosi
                > się stojąc nad czyjąs trumną. tak nakazuje zwyczaj, kultura, wrażliwość i
                > umysł, jesli go kto posiada.
                >

                Trumna pójdzie w ziemię, a rzeczywistość zostanie. Wraz z nią pytania, które
                postawiłem. Ciekawe, czy wtedy ktoś nie powie, że też nie można - bo cośtam
                (trwa inwentaryzacja, wdraża się nowy program, pamięć prochów założyciela, bla
                bla bla). Osobiście, chętnie dostosowałbym się do jakiegoś honorowego Kodeksu
                Boziewicza - problem jednak w tym , że takowego nie ma, a wokoło wolna
                amerykanka (kilka miejsc dla narkomanów w szpitalu obejmującym
                kilkusettysięczny Ursynów, w drugim szpitalu Pani ordynator przyjmująca za
                łapówki, oraz Markot gdzie może i by chcieli zrobić coś dobrego, ale nie mają
                za co). Założenie osobnego wątku tu raczej nie pomoże.

                Poza tym jak na Pana Lagę było kulturalnie i rzeczowo, więc więcej nie brudzę i
                ostatecznie kończę.
                • pan_laga Re: Marek Kotański... 21.08.02, 22:31
                  Gość portalu: Walery napisał(a):
                  /.../
                  > Poza tym jak na Pana Lagę było kulturalnie i rzeczowo, więc więcej nie brudzę
                  i
                  zaś , jak na ciebie, było mocno anonimowo - wielonickowo i niekulturalnie.
                  tym chętniej i ja kończę.
                  amen
                  pan laga
    • mathildae Re: Marek Kotański... 20.08.02, 14:45
      zapalam mu swieczke...

      i
    • lelu Re: Marek Kotański... 20.08.02, 15:10
      Nie kłóćmy się. Pali się świeczka. Pomilczmy razem. Był tego wart.
    • Gość: ja Re: Marek Kotański... IP: 217.153.24.* 20.08.02, 17:13
      zrobil duzo dobrego. w wielu punktach byl niedoskonaly, ale co zrobil, to
      zrobil. Jego dzialalnosci nie da sie przemilczec.
      miejmy nadzieje, ze nie rozsypie sie to co stworzyl. W dzialalnosci z
      narkomanami, HIVowcami, samotnymi matkami widac juz kontynuatorow, rownie
      energicznych co on. Oby nie zniechecili sie za szybko.
      • e-mania Re: Marek Kotański... 20.08.02, 22:06
        Fajny byl z niego facet.
        Kiedys z nim rozmawialam (jakies 10 lat temu), jak najbardziej sluzbowo i
        powaznie. Na koniec tej naszej pierwszej w zyciu rozmowy zapytal mnie: czy
        kochasz mnie choc troche? Zapamietalam.
        Szkoda czlowieka.
        Czy znajdzie sie ktos, kto jego robote bedzie kontynuowal?
        • Gość: pan_laga Re: Marek Kotański... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 23:02
          e-mania napisała:

          > Fajny byl z niego facet.
          > Kiedys z nim rozmawialam (jakies 10 lat temu), jak najbardziej sluzbowo i
          > powaznie. Na koniec tej naszej pierwszej w zyciu rozmowy zapytal mnie: czy
          > kochasz mnie choc troche? Zapamietalam.
          > Szkoda czlowieka.
          > Czy znajdzie sie ktos, kto jego robote bedzie kontynuowal?

          boję się, ze nie. boję się, by nuie rozsypało sie to, co przez lata zbudował.
          amen
          pan laga
    • gaudis Re: Marek Kotański... 21.08.02, 14:44
      Żał wspaniałego człowieka.
      Nie przesadzając, był jedyną postacią w Polsce od II wojny, która sama (albo
      była głównym motorem działań - współpracownicy też pracowali) stworzyła
      organizację liczącą tysiące ludzi i pomagającą innym. On był autentycznym
      organizatorem. Żaden z dzisiejsych polityków nie stworzył nic podobnego.
      W czasie odjazdu papieża z Polski zginął człowiek szlachetny.
    • 2241a Re: Marek Kotański... 21.08.02, 22:46
      Ludzie! Kiedy i gdzie odbedzie sie Jego pogrzeb????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka