Dodaj do ulubionych

Była pracownica ratusza wygrała proces z miastem

16.08.05, 22:45
nareszcie ktoś dobierze się do d.u.p.y kaczyniakom za potraktowanie
pracowników urzędów?
a może wreszcie jego wysokość p. prezydent powie ilu to urzędników przybyło w
urzędach?
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Była pracownica ratusza wygrała proces z mias IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.05, 22:56
      Takich osób było mnóstwo. Moja znajoma, też osoba z wysokimi kwalifikacjami, z
      duzym doświadczeniem, kobieta w wieku wówczas 47 lat samotnie wychowująca
      dziecko też została zwolniona, bo trzeba było zrobić miejsce dla swojego.
      Przechodziła taką samą gehennę, choć w innej dzielnicy, też zarządzanej przez
      pisowskiego burmistrza.
      • pan_pndzelek Z tej pani taki "fachowiec", że nadal bezrobotna? 17.08.05, 07:02
        CYTAT: "Joanna Urbaniak do dziś jest bezrobotna, ale proces z ratuszem wygrała."

        To zadziwiające wprost!!! Z tej pani taki "fachowiec", że nadal bezrobotna???
        Przecież wszyscy zwalniani urzędnicy pokrzykiwali, jak pamiętam, o "wysokich
        kwalifikacjach", o swojej przydatności a wręcz niezbędności dla miasta... a tu
        proszę jedna pani wyleciała i okazało się, że NIKOMU NIE JEST POTRZEBNA na
        rynku pracy...

        To może jednak Kaczyński MIAŁ RACJĘ? Wychodzi na to, że wywalał osoby
        nieprzydatne traktujące pracę jak zaiłek socjalny...
        • Gość: gość Re: Z tej pani taki "fachowiec", że nadal bezrobo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.08.05, 08:36
          Chłopie z pendzelkiem (lub osobo z bliżej nieokreśloną płcią), który całe
          godziny spędzasz na tym forum próbując zwrócić naszą uwagę na swą mizerię,
          wyjdź z domu i posprzątaj po sobie.
          • pan_pndzelek Re: Z tej pani taki "fachowiec", że nadal bezrobo 17.08.05, 08:50
            Drogi internauto! W imieniu tut. forumowiczów serdecznie dziękuję za wpis... a
            teraz poprosimy o WPIS Z SENSEM...
            • perski_dziadzio Re: Z tej pani taki "fachowiec", że nadal bezrobo 18.08.05, 21:17
              pan_pndzelek napisał:
              >To zadziwiające wprost!!! Z tej pani taki "fachowiec", że nadal bezrobotna???
              >Przecież wszyscy zwalniani urzędnicy pokrzykiwali, jak pamiętam, o "wysokich
              >kwalifikacjach"
              Po zmianie ustroju Warszawy WSZYSCY urzędnicy stali się podwładnymi prezydenta
              Kaczyńskiego. Fachowy urzędnik jest fachowcem w urzędzie. Jeżeli urząd (tzn.
              Kaczyński) go nie chce, to pracę zgodną ze swoimi wysokimi kwalifikacjami może
              znaleźć jedynie w urzędzie nie podlegającym Kaczyńskiemu, czyli poza Warszawą.
              Wiem, że można dojeżdżać do pracy nawet do Siedlec, ale nie każda kobieta-matka
              może sobie na to pozwolić. A że Kaczyński to ...., wiadomo "od zawsze". Przebił
              komuchów, a dorównać mu może chyba tylko Leper.
              • Gość: ??? a dorównać mu może chyba tylko IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 00:40
                Stalin?
              • pan_pndzelek do dziadzia 19.08.05, 00:47
                Niech dziadzio nie dramatyzuje z tymi Siedlcami (i niby czemu to akurat matka
                tam nie dojedzie?)... poza urzędami Kaczora, tak się składa, w Warszawie
                ulokowane są niemal wszystkie urzędy centralne, marszałkowski i HGW co
                jeszcze... fachowiec pracę by znalazł... niepotrzebny nieudacznik NIE... I O TO
                CHODZI...
                • perski_dziadzio Re: do dziadzia 19.08.05, 19:28
                  Zgadzam się. Wtrąciłem się przez przekorę. Ale dodam, że fachowość nie musi iść
                  w parze z zaradnością. Spod skrzydeł PRL wyszło całe (niecałe?) pokolenie
                  nieudaczników (niekiedy z wysokimi kwalifikacjami) nie potrafiących znaleźć się
                  w sytuacji, gdy praca przestała być "prawem, ale i zaszczytnym obowiązkiem
                  KAŻDEGO obatela".
        • fredas Spróbuj znaleźć pracę w wieku 49 lat... 17.08.05, 09:29
          ... nawet mając dobre kwalifikacje. A to, że Kaczuchy i TKM PiS traktuje
          urzędnicze synekury jak wyborcze łupy, pomijasz elegancko milczeniem.
          • Gość: 30-tka Re: Spróbuj znaleźć pracę w wieku 49 lat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 09:51
            Być może stanowisko tego "pana" wynika z tego, że sam siedzi na synekurze z
            urzędu. Kto inny bowiem napisałby taką bzdurę.
        • Gość: Andrzej Re: Z tej pani taki "fachowiec", że nadal bezrobo IP: 85.128.60.* 17.08.05, 12:46
          Czy Ty wiesz jak się szuka pracy w wieku ok.50 lat. Szczególnie kobietom.
          Pomyśl chłopie.
        • Gość: Loga Re: Z tej pani taki "fachowiec", że nadal bezrobo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 13:10
          Nie znasz tej Pani, wiec nie mozesz jej osadzac, a tym bardziej jej
          kwalifikacji!! Ja skonczylam Politechnike z wynikiem celujacym i co? Tez nie
          moge znalezc pracy w swoim zawodzie. Niestety taka jest rzeczywistosc. Wszedzie
          potrzebuja osoby mlodej, znajacej jezyki, kreatywnej,dyspozycyjnej (czyli ja!!)
          z wieloletnim dosiwadczeniem (czyli ta Pani!!). Pomysl chwilke, kto zatrudni
          osobe w tym wieku?
          • pan_pndzelek Re: Z tej pani taki "fachowiec", że nadal bezrobo 17.08.05, 21:56
            Mylisz się... mogę osądzać i właśnie to czynię... jeśli się drze ryja
            wniebogłosy o zwalnianiu "fachowców" to przynajmniej podejrzanie brzmi jeśli po
            czasie ten "fachowiec" okazuje się nikomu nieprzydatnym starym rupieciem...
            fachowiec pracę znajdzie, zresztą sam znam osobę, która w czasie sławetnych
            czystek wyleciała i pracę znalazła BEZ PROBLEMU BO WŁAŚNIE BYŁA FACHOWCEM (bez
            cudzysłowu)...

            Więc o czym my tu mówimy, baba zwyczajnie była NIEPRZYDATNA a urząd to nie
            ochronka dla niedojdów oczekujących ciepłych posadek i pensji za
            nicnierobienie...
    • Gość: bobola Apelacja to kacze g.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 23:02
      Apelacja to kacze gó.., za społeczne pieniądze. Dowód lekceważenia i pogardy
      dla ponad tysiąca osób, które wywalił na zbity pysk.
    • Gość: urzędas O ZWOLNIENIACH IP: *.malnet.pl 17.08.05, 05:02
      I dobrze:)
      Ile kasy poszlo na odprawy, ugody etc.
      Pan płaci Pani płaci...
      A Kaczor startuje w wyborach na Prezydenta RP...
      • Gość: Bielańczyk Re: O ZWOLNIENIACH IP: *.acn.waw.pl 17.08.05, 06:54
        Brawo jestem z Panią i trzymam kciuki .Szkoda tylko że za błedy tego
        burmistrzunia zapłacą wszyscy podatnicy .A swoją drogą gdzie była inspekcja
        pracy i związki zawodowe .
    • Gość: Ramsis Re: Była pracownica ratusza wygrała proces z mias IP: *.chello.pl 17.08.05, 07:01
      To jest tylko dowód na to, zeby nie głosowć na PiSuarów. Do dnia dzisiejszego radna Koperska (PiS) leje krokodyle łzy za swoim byłym kolega partyjnym Rzewuskim. To dzięki gazecie lokalnej "Informator Żoliborza" cała sprawa ujrzała swiatło dzienne. Mnie zastanawia jedno...dlaczego ratusz odwołuje sie od decyzji sądu kiedy sam pan prez. Kaczyński wie doskonale, że Rzewuski był zwyczajna pałacowa gnidą i doskonale wie jak sie obchodził z ludźmi. Ale to swiadczy tylko o tym jakiego nie daj Boze będziemy mieć prezydenta RP.
    • Gość: kotik Przyjął mnie, obiecał pomoc, ale nie zrobił nic... IP: 213.77.62.* 17.08.05, 08:50
      Udało jej się spotkać z prezydentem Kaczyńskim. - Wzięłam ze sobą kanapki i
      przez sześć godzin koczowałam pod jego gabinetem. Przyjął mnie, obiecał pomoc,
      ale nie zrobił nic -
    • Gość: Q A tymczasem Naczelny Architekt Borowski....... IP: *.pl 17.08.05, 10:36
      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=68718
      • Gość: Malcolm Zwolnienia w urzędach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 11:36
        Szkoda mi tej urzędniczki, ale tak naprawdę w urzędach to siedzą stare biurwy
        popijając kawkę i nic nie robiąc. Sam znam takich, co biora sporo pieniędzy
        właściwie praktycznie za nic i to na nasz koszt!
        Spokojna praca od 8-ej do 16-ej i jeszcze potrafią tylko narzekać!
        Niech poszukają sobie roboty, zobaczą jak to fajnie, ile są warci specjaliści
        z bożej łaski, spece jak z koziej dupy trąba, urzędasy - mam nadzieję, że to
        nie koniec zwolnień i jeszcze pareset was wyleci z roboty, wy wykwalifikowani
        pijacze kawy!!!
        Prezydent ma rację zmieniając kadry, mam nadzieję, że dobierze się też do
        nierobów i urzędasów pracujących w instytucji zajmującej się przygotowywaniem,
        przeprowadzaniem i organizowaniem wyborów w skali kraju, Tam to jest
        marnotrawstwo czasu i pieniędzy - vide 26 mln PLN za niedziałający system
        informatyczny. To jest kolesiostwo i marnotrawstwo w tej instytucji....
        Towarzycho wzajemnej adoracji...
        • Gość: (gość portalu) Re: Zwolnienia w urzędach IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 12:31
          > Szkoda mi tej urzędniczki, ale tak naprawdę w urzędach to siedzą stare biurwy
          > popijając kawkę i nic nie robiąc.

          Masz szeroką wiedzę na temat pracy w urzędach :)

          > Spokojna praca od 8-ej do 16-ej i jeszcze potrafią tylko narzekać!
          > Niech poszukają sobie roboty, zobaczą jak to fajnie, ile są warci specjaliści
          > z bożej łaski, spece jak z koziej dupy trąba, urzędasy - mam nadzieję, że to
          > nie koniec zwolnień i jeszcze pareset was wyleci z roboty, wy wykwalifikowani
          > pijacze kawy!!!

          A kiedy tylu ich się namnożyło, od kiedy mamy więcej urzędów a w nich dużo
          więcej "pracujących" urzędników :)

          > Sam znam takich, co biora sporo pieniędzy
          > właściwie praktycznie za nic i to na nasz koszt!

          A może wiesz ile zarabiają "nowi" urzędnicy, ci dobrzy, wykwalifikowani, ciężko
          pracujący?
          • Gość: Andrzej Re: Zwolnienia w urzędach IP: 85.128.60.* 17.08.05, 12:39
            Szanowny Gościu z portalu, wygląda na to, że to Ty jesteś specem jak z koziej
            dupy trąba i zarabiasz jak "nowi" urzędnicy.

            Z poważaniem
            Andrzej
            • Gość: (gość portalu) Re: Zwolnienia w urzędach IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 12:48
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > Szanowny Gościu z portalu, .... i zarabiasz jak "nowi" urzędnicy.

              DZIĘKI ZA ŻYCZENIA
              MOŻE KIEDYŚ BĘDĘ TYLE ZARABIAĆ CO "ONI"

              > wygląda na to, że to Ty jesteś specem jak z koziej dupy trąba

              PRZEZ GRZECZNOŚĆ NIE ODPOWIEM
              :)

              /nie wszyscy na tym forum pracują w urzędach/

            • Gość: Malcolm Re: Zwolnienia w urzędach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 12:58
              Szanowny Gościu z Portalu :)

              Nie jestem "nowym" urzędnikiem, nie pracuję w ogóle w administracji, tylko w
              biznesie, i powiem Ci, że i "nowi" i "starzy" urzędasy to spece jak z koziej
              dupy trąba.
              A starzy urzędasy są jeszcze gorsi od nowych, biurwy i lenie, dobrze znam ten
              system. Powinni wypieprzyć jeszcze z kilkaset osób conajmniej, takie mądrale
              biurowe niech poszukają pracy, a nie lenią się przy biureczkach i spędzają
              godziny na plotach i kawkach. :)
              Prezydent robi słusznie. Rozpędzić to towarzycho.
              • Gość: (gość portalu) Re: Zwolnienia w urzędach IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 13:03
                Jesteś niesamowity!!!
                Podobnież w biznesie jest coś takiego, jak kultuta - wiesz co to jest?
                Ja nie pracuję w urzędzie.
                Nie odpisuj, bo jest to .... brak słów.
                :(
              • Gość: Bielańczyk Re: Zwolnienia w urzędach IP: *.acn.waw.pl 18.08.05, 08:21
                Stary urzędas nawet jak się obijał to latami nabył jakąś wiedzę, choćby przez
                zasiedzenie .Ale na jego miejsce wskoczyły nowe zastępy urzędników tzw plecaki
                bez wiedzy doświadczenia .Często i gęsto z całej Polski . Biurmen czy biurwa
                taki nie będzie się przemęczał w pracy bo juz wie że na jego miejsce też ktoś
                czycha tylko niech się zmieni ekipa rządząca .
                • pan_pndzelek >>>O "wiedzy przez zasiedzenie"... 18.08.05, 08:28
                  Gość portalu: Bielańczyk napisał(a):
                  > Stary urzędas nawet jak się obijał to latami nabył jakąś wiedzę, choćby przez
                  > zasiedzenie

                  Ty chyba sam tej "wiedzy" nabyłeś przez "zasiedzenie"... nie ma nic GORSZEGO
                  NIŻ TAKI WŁAŚNIE STARY URZĘDAS... wie dokładnie tyle samo co nowy, młody
                  urzedas tylko dup*sko ma ciężkie bardziej niż ten młody i ruszyć mu się do
                  czegokolwiek nie chce... po młodym jeszcze można się spodziewać jakiejś
                  kreatywności... po starym niczego poza kolejną kawką...



                  .Ale na jego miejsce wskoczyły nowe zastępy urzędników tzw plecaki
                  >
                  > bez wiedzy doświadczenia .Często i gęsto z całej Polski . Biurmen czy biurwa
                  > taki nie będzie się przemęczał w pracy bo juz wie że na jego miejsce też ktoś
                  > czycha tylko niech się zmieni ekipa rządząca .
                  • Gość: Arnu Re: >>>O "wiedzy przez zasiedzenie".. IP: 85.128.60.* 18.08.05, 09:13
                    Szanowny Panie.
                    Znam na tyle tę sprawę, i pragnę Panu powiedzieć, że w tym konkretnym przypadku
                    P. Urbaniak - dziewczyna z dużą wiedzą, nienależąca do żadnej opcji politycznej
                    ( prawo Uniwersytet Warszawski, Podyplomowe Studia Samorządowe + doświadczenie)
                    zastąpiona została koleżanką P.Burmistrza Rzewuskiego (ginekologa !!!!), ze
                    średnim wykształceniem pielęgniarskim. Czy to było w porządku ?.
                    I myślę,że szkoda dyskutować na tak szanownym forum o urzędnikach i urzędasach.
                    Wszyscy mamy różne doświadczenia w tym względzie. Są po prostu lepsi i gorsi,
                    niezależnie od ekip rządzących. Problemem jest zmiana pracowników wraz ze
                    zmianą ekip rządzących na tak niskich szczeblach jak sołectwo, gmina czy
                    dzielnica.
                    • pan_pndzelek Re: >>>O "wiedzy przez zasiedzenie".. 19.08.05, 08:14
                      Gość portalu: Arnu napisał(a):
                      > P. Urbaniak - dziewczyna z dużą wiedzą, nienależąca do żadnej opcji
                      politycznej
                      > ( prawo Uniwersytet Warszawski, Podyplomowe Studia Samorządowe +
                      doświadczenie)
                      > zastąpiona została koleżanką P.Burmistrza Rzewuskiego (ginekologa !!!!), ze
                      > średnim wykształceniem pielęgniarskim. Czy to było w porządku ?.

                      Nie jest w porządku, że w zamian za osobę po prawie przychodzi pielęgniarka...
                      ALE TYM BARDZIEJ JEST COŚ NIE W PORZĄDKU z panią Urbaniak skoro z takim
                      wykształceniem nie może znaleźć pracy poza urzędem... czyżby stołek tak głęboko
                      WRZYNAŁ SIĘ W TYŁEK, że po kilkunastu latach pracy jako urzędas już nigdzie
                      indziej nie można znaleźć pracy? Pomyśl nad tym, bo to jest istota problemu, o
                      którym piszę...
                      • Gość: do-ro Re: >>>O "wiedzy przez zasiedzenie".. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 21:15
                        Ciekawe gdzie ty, pan_pndzelku, znalazłbyś pracę ze swoją 50-ką, gdyby nie
                        protekcja,w wyniku której ty dostałeś stanowisko, a kobieta zatrudniona na
                        tymże przed tobą, poszła w odstawkę. To jest dokładnie taki sam przypadek. Ty
                        to ta pielęgniarka. I gdzie ty, ze swoim "wykształceniem" znajdziesz pracę, jak
                        ci się koniunktura u twoich protektorów skończy? W twoim uporze z jakim
                        serwujesz w tym wątku aroganckie poglądy dopatrzyć się można mechanizmu
                        wyparcia, czy zatarcia śladów. Zobaczyłeś się w lustrze?
                • Gość: Arnu Re: Zwolnienia w urzędach IP: 85.128.60.* 18.08.05, 09:21
                  A plecaków W Warszawskich urzędach mamy więcej niż w sklepach sportowych.

                  Pozdrawiam
                  Arnu
        • Gość: ja Re: Zwolnienia w urzędach IP: 217.8.161.* 17.08.05, 13:17
          Szanowny Panie biznesmenie.
          Gospodarka w naszym kraju zawdzięcza swój mizerny rozwój właśnie przez takich
          nieuków jak Ty. Nie kumasz co czytasz i wypowiadasz się kompletnie nie na temat
          w myśl słynnego cytatu Tyma "piosenki nie słyszałem ale chciałbym powiedzieć
          kilka słów na jej tamet"...
          pozazdrościć tylko błyskotliwości szanownemu biznesmenowi
          wstyd mi za takich ludzi jak Ty.
        • Gość: URZĘDAS Re: Zwolnienia w urzędach IP: *.malnet.pl 17.08.05, 21:23
          Niech zwalnia ale niech zacznie od swoich miernot....
          Każdy ocenia innych według siebie-g..wiesz o pracy w urzedzie jesli widzisz
          tylko kawę...
    • Gość: kris Re: Była pracownica ratusza wygrała proces z mias IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 12:43
      Mnie denerwuje inna sprawa, że przez pół roku siedziała za birokiem i nic nie
      robiła.
      Chciałbym, żeby jej przełożony wypowiedział się nad tą kwestią.
      • Gość: ja Re: Była pracownica ratusza wygrała proces z mias IP: 217.8.161.* 17.08.05, 13:15
        przeczytaj pajacu o czym traktuje artykuł...
        właśnie o przełożonym....
        brak rozumienia czytanego to tekstu problem wiekszości wypowiadających się osób
        tu półgłówów i analfabetów.
        A najlepszy to ten biznesmen z koziej dupy trąba. chyba nawet nie zrozumiał
        tytułu. Szanowny Panie biznesmenie.
        Gospodarka w naszym kraju zawdzięcza swój mizerny rozwój właśnie przez takich
        nieuków jak Ty. Nie kumasz co czytasz a wypowiadasz się kompletnie nie na temat.
        Wypowiadasz się w myśl słynnego cytatu Tyma "piosenki nie słyszałem ale
        chciałbym powiedzieć kilka słów na jej tamet"...
        pozazdrościć tylko błyskotliwości szanownemu biznesmenowi
    • Gość: Arnu Re: Była pracownica ratusza wygrała proces z mias IP: 85.128.60.* 17.08.05, 15:36
      Znam tę dziewczynę. To naprawdę wykształcona osoba. Magister prawa po
      Uniwersytecie Warszawskim, Studia Podyplomowe Samorządowe. Super kobitka.
      Szkoda, że tak to wszystko idioci spieprzyli.
    • grafiton Re: Była pracownica ratusza wygrała proces z mias 17.08.05, 16:57
      ... ustąpił po skandalu ale dalej jest w PiS ... Kaczor obiecał ale nic nie
      zrobił, miał zapłacić Wałęsie ale zapomniał .... cóż i tak 1/4 pójdzie głosować
      na PiS bo tacy Prawi
    • Gość: Kaja Odpolitycznić Urzeęy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 12:18
      Przeczytałam wszystkie posty i moja opinia pokrywa się równiez z Waszym.
      Domyslam sie równiez dlaczego ta Pani nie może znależc pracy. jest w Urzedach
      na czarnej liscie i nikt ja nie zatrudni.
      Tak długo jak Urzedy beda zwiazane z partiami, nie ma szans na zmiany.
      Jeżeli Burmistrz jest z tzw. Klucza przydzielany i niekoniecznie musi byc
      dobrym menedzerem nie bedzie dobrze. powinien byc wybierany w drodze konkursu
      na to stanowisko i posiadac odpowiednie kompetencje. Obecnie wazne jest z
      jakiej jest partii. Tak samo jest na innych kierowniczych stanowiskach.
      Jeżeli urzednik nie bedzie odpowiadał za to co robi, a odpowiedzialność ponosi
      Skarb Panstwa (czyli za pomyłki my płacimy) tak długo nie bedzie lepiej w
      urzedach.
      Ta Pani zapewne była dobrym fachowcem, tzn. lepszym niz jej przełozony i
      dlatego musiała odejśc z pracy. Przełożeni nie lubią gdy pracownicy sa
      madrzejsi od nich. Nadal istnieje mit, że pracownik madrzejszy od szefa ,
      kompromituje go. W sumie to prawda, ale inteligentny szef gdy zdaje sobie
      sprawe ze swojej ułomności i braku wiedzy (a prace ma z klucza partyjnego) aby
      sie nie kompromitowac wobec innych, powinien zatrudniac najlepszych fachowców a
      nie się ich pozbywać. Niestety marne na to szanse.
      Tak długo jak nie wprowadzi sie odpowiedzialności urzędników za podejmowane
      decyzje, a mieszkancom dogodny, bliski i bezpłatny dostep do sprawdzenia tego
      czy ich decyzje, odpowiedzi sa zgodne z prawem i nie narażają podatnika na
      stratę czasu na pisanie odwołań, wyjasnien, skrag etc. Nic się nie zmieni.
      Uważam równiez, że podatnicy powinni miec wpływ na wysokośc płac w Urzedach,
      Tzn, zbierane opinie, oraz dobre lub złe decyzje powinny rzutowac i to znacznie
      na ich pensje.
      Czy jest to możliwe? Nie sądzę, bo urzednicu ustanowiliby prawo przeciwko sobie
      na dodatek zmuszające ich do pracy i dokształcania się.
      • fforumka Re: Odpolitycznić Urzędy! 18.08.05, 16:24
        > Ta Pani zapewne była dobrym fachowcem, tzn. lepszym niz jej przełozony i
        > dlatego musiała odejśc z pracy. Przełożeni nie lubią gdy pracownicy sa
        > madrzejsi od nich. Nadal istnieje mit, że pracownik madrzejszy od szefa ,
        > kompromituje go.

        Jej szef pewnie miał dużą rodzinę i sporo znajomków i większość bezrobotna.
    • Gość: Zenon Komornik u kaczki zapominajki IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 18.08.05, 20:50
      Pamięć prezydenta Warszawy

      „Wnoszę o wszczęcie przeciwko dłużnikowi egzekucji z jego wynagrodzenia za
      pracę, jakie otrzymuje w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawa jako prezydent
      tego miasta, w celu wyegzekwowania łącznie z trzech wyroków kwoty 2586 zł” –
      napisała we wniosku do komornika w Sopocie prawniczka Lecha Wałęsy. Komornik
      doniósł prawniczce, że Lech Kaczyński wymeldował się z Sopotu w 2002 r. Pani
      mecenas jest jednak nieugięta, wysłała w poniedziałek pismo do komornika w
      Warszawie – poinformowała wczoraj „Rzeczpospolita”.
      Cztery lata temu ówczesny minister sprawiedliwości i prokurator generalny Lech
      Kaczyński potwierdził w Radiu Zet słowa brata, że Lech Wałęsa dopuszczał się
      przestępstw, a Mieczysław Wachowski to wielokrotny przestępca. Wałęsa i
      Wachowski wytoczyli mu za to proces cywilny o ochronę czci. Kaczyński przegrał
      we wszystkich możliwych instancjach, łącznie z Sądem Najwyższym w 2004 r. W
      związku z tym miał zwrócić Wałęsie ok. 2,5 tys. zł z tytułu poniesionych
      kosztów sądowych. Nie zwrócił. Jego najbliższy współpracownik w ratuszu,
      Andrzej Urbański tłumaczy, że to przez zapomnienie.
      Polecamy Bilobil. Ponoć dobrze działa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka