henxe
06.09.05, 21:37
Ostatnio zaszokował mnie ubiór jednej z pasażerek warszawskiego autobusu... A
raczej brak ubioru! Otóż pani ta , na oko trzydziestolatka , miała
niesamowicie krótkie spodenki , które bezwstydnie odsłaniały jej pośladki.
Jednak najsmielsza była góra! Kobieta miała nalepione na piersiach gwiazdki.
Żadnego stanika czy topu ! Tylko i wyłącznie gwiazdki , które zakrywały jej
mniej więcej połowę każdej z piersi. To oburzające . Przecież ta kobieta nie
miała na górze żadnego ubrania , tylko kawałki samoprzylepnego materiału !
Rozumiem , że latem można pokazywać swoje wdzięki. Mam 26 lat i sama , gdy
zrobi się ciepło , zakładam skąpe ubranie. Ale najintymniejsze częsci ciała
zakrywam ! Apeluję do Warszawianek , aby w ciepłe dni jednak zakładały
podstawową odzież w miejscach publicznych. Pierwszy raz zdarzyło mi się
widzieć w mieście tak szokujący ubiór...byłam zdegustowana...nadal
jestem...pozdrawiam internautów.