kunce
01.10.05, 21:51
www.poludnie.com.pl/290905_03.html
Lech Kaczyński wydał 55 mln zł z publicznych pieniędzy na propagandę swojej osoby
Szybka Kolej Medialna
W piątek, 24 bm., w przeddzień ciszy wyborczej, dziennikarze zostali
zaproszeni na inauguracyjny przejazd z Dworca Centralnego do Grodziska
Mazowieckiego pociągiem Szybkiej Kolei Miejskiej. Wnętrze jest klimatyzowane,
wyposażone w kamery, interkomy, elektroniczne wyświetlacze. Znajdują się tam
184 fotele i 250 miejsc stojących. Przy pierwszych i ostatnich drzwiach są
windy dla niepełnosprawnych.
Przez cztery ostatnie dni pociąg stał bezczynnie na bocznicy na Grochowie. Aby
nie popsuć telewizyjnej reklamy prezydenta Warszawy robotnicy tuż przed jego
przybyciem zasłonili folią wyborcze billboardy na peronie. Wśród nich
znajdowały się podobizny innych niż Lech Kaczyński kandydatów na Prezydenta RP.
Pociąg okazał się nie tak nowoczesny, jak to wynikało z oficjalnej propagandy.
Widoczne było, że pasażerowie muszą pokonać stopień. Według Zbigniewa
Konieczka, prezesa Newagu, wynika to z powodu 30 cm różnicy na warszawskich
peronach.
- To wyborcza propaganda – stwierdził Aleksander Janiszewski, były dyrektor
generalny PKP w latach 90. – Wystrój rzeczywiście jest bardzo ładny, ale to
tylko lifting wagonu sprzed 30. lat. Posiada on przestarzały silnik na prąd
stały. To wada, która sprawia, że bywa zawodny i wymaga częstych remontów.
Podobne pociągi w zachodniej Europie mają o połowę większe przyspieszenie, co
jest ważne na liniach podmiejskich. Zakład w Nowym Sączu może wstawić silnik
asynchroniczny a więc na prąd przemienny, ale to więcej kosztuje.
Zdaniem Aleksandra Janiszewskiego idea szybkiej kolei miejskiej jest słuszna,
ale nie w wydaniu propagandowym. Ze względu na straszny stan infrastruktury
pociągi pokonują odcinek Powiśle – Warszawa Śródmieście w 4 minuty a mogłyby
przejechać w 2,5 do 3. minut. Poprawa prędkości wymaga remontu tunelu. Polskie
Linie Kolejowe ogłosiły przetarg. Większe prędkości i większa liczba pociągów
jest potrzebna tam gdzie generuje się duży ruch. Największy potok pasażerski
występuje na odcinku Grodzisk – Warszawa – Otwock. Tylko czy to powinno być
zmartwienie Prezydenta Warszawy?
Według Janusza Czarnockiego z Polskich Linii Kolejowych mała jest szansa, aby
pociągi SKM jeździły linią średnicową w godzinach szczytu. Wnioski dotyczące
rozkładu dotarły w zeszłym tygodniu. Na razie kursy SKM zostaną dopasowane do
wolnych miejsc w rozkładzie. Załatwienie w nim stałego miejsca wymagało
posiadania licencji w kwietniu.
Na razie wypełnienie pociągów do Grodziska nie jest wielkie. Ludzie boją się
chuligańskich napaści.
Dlatego niezbędne jest skierowanie na stałe dyżury strażników miejskich.
Docelowo jeździć ma 6 wagonów SKM. Do Warszawy dojeżdża codziennie 300
pociągów. A zatem zmiana nie będzie znacząca. Ta wyborcza propaganda
kosztowała nas 55 mln zł. Kwota ta nie obejmuje corocznych kosztów utrzymania.
Za te pieniądze można by wybudować ratusz na Mokotowie, pomóc ursynowskiemu
hospicjum onkologicznemu, założyć wiele sygnalizacji świetlnych i naprawić
niemało nawierzchni ulic.
Nazwa Szybka Kolej Miejska jest jeszcze jedną mistyfikacją. Prędkość nie może
bowiem odbiegać od prędkości innych pociągów.
Pierwsi pasażerowie będą jeździć od 3 października. Do końca roku przejazd
będzie gratis. Nie słyszałem jednak o uchwale Rady Warszawy o wprowadzeniu
jakichkolwiek taryf, w tym taryfy zero. A zatem zarówno pobieranie opłaty jak
i jej nie pobieranie nie ma umocowania w prawie lokalnym.
Wiktor Krakowski