kol.3
16.04.10, 19:19
Małe dzieci w szkole zostały zbesztane, za to, że się śmiały w czasie
żałoby narodowej, w pracy upominano aby się zachowywać godnie,
codziennie marsze i msze na które wszyscy gremialnie latają, kolejka
do Pałacu Prezydenckiego kojarzy mi się jak nic z tą na Placu
Czerwonym, histeryczna neuroza jaka ogarnęła niektórych przypomina
pokazowe obowiązkowe szlochy po Stalinie i Bierucie. Kiedy to się
kurna skończy?
Czy ktoś też ma takie skojarzenia i czy komuś to się wydaje groźne?