Dodaj do ulubionych

bezdomny na klatce

27.09.02, 11:17
wróciłam późno do domu - ok. północy (z pracy), zapaliłam światło na klatce i
powoli wspinałam sie na swoje III piętro, ostatnie.
Na półpiętrze II/III leżał pijany, brudny bezdomny. Przestraszyłam się tego
człowieka. Po chwili dotknęłam go, uniósł głowę, poczułam odór alkoholu.
Szybko sie cofnęłam, jeszcze szybciej otworzyłam drzwi mieszkania i zamknęłam
się w swoim ciepłym, przytulnym M3.
Nie wiem, jak mogłam pomóc temu człowiekowi.
Bałam się - mieszkam sama, ale mimo wszystko...

pozostał wstyd, że nic nie zrobiłam.
Obserwuj wątek
    • pan_pndzelek Po policję trzeba dzwonić 27.09.02, 11:27
      Po policję trzeba dzwonić to śmieciucha zabiorą. Klatka to nie sypialnia do
      k... nędzy! Mój znajomy strzela do takich z pistoletu gazowego...
      _______________________________________
      >>>---
      • vuyu Re: Po policję trzeba dzwonić 28.09.02, 10:21
        twój znajomy jest faszystą, przykro mi
    • malini Re: bezdomny na klatce 27.09.02, 11:28
      Nie martw się-kontkat z obcym i pijanym ciemną nocą nie jest zawsze
      bezpieczny.Miasto ma noclegownie, Osrodki Interwencji Kryzysyzowej i inne
      służby, które mają pomóc takim ludziom.Niestety informacje o nich nie są
      rozpowszechniane (z reguły ma je policja czy straż miejska)- przydałyby się
      informacje o ich telefonach na klatkach schodowych (tak jak do hydraulika w
      administracji czy dzielnicowego),bo zazwyczaj służby te mają różne zadania
      np.pomoc osobom,które padły ofiarą przemocy domowej. "Twój" bezdomny pewnie
      wróci w sprawdzone,ciepłe miejsce-znajdź wcześniej np. w gazecie kontakt do
      takich miejsc.Kanapka wieczorem czy ciepła kawa rano dla takiego "gościa" też
      jest pomocna, ale pamiętaj - płacisz podatki - już pomagasz. :)
      • Gość: andi Re: bezdomny na klatce IP: *.szeptel.net.pl 27.09.02, 13:33
        Oczywiście , są do tego powołane organizacje i stowarzyszenia , ale i tak
        niczego zmieni fakt własnego , dobrego samopoczucia w ciepłym domu , przy
        szklance gorącej herbaty w stosunku do tych co niemają nic ..............
        • pan_pndzelek Re: bezdomny na klatce 27.09.02, 13:37
          Gość portalu: andi napisał(a):
          > Oczywiście , są do tego powołane organizacje i stowarzyszenia , ale i tak
          > niczego zmieni fakt własnego , dobrego samopoczucia w ciepłym domu , przy
          > szklance gorącej herbaty w stosunku do tych co niemają nic ..............

          Sorry, ale to zdanie jest chyba bez sensu...
          _______________________________________
          >>>---
          • Gość: Mar dzwińcie po straż miejską IP: 2.4.STABLE* / 10.2.13.* 27.09.02, 13:42
            mają takie piekne polonezy i dejewo, to niech wożą tych kloszardów do Marfkotu
            czy gdziekolwiek! Niech się do czegoś przydadzą. Na pewnym osiedlowym śmietniku
            u moich znajomych w innym mieście bezdomni urządzili sobie prawdziwe
            mieszkanie. Jest stary tapczan, krzesła, stół... Administracja zainteresiowała
            się dopiero jak ludzie zaczeli zostawiać torby ze śmieciami na trawniku, bo nie
            spoób było wejśc do śmietnika. Panowie sprowadzili sobie nawet panią, z którą
            intensywnie wspołzyli przez całe lato. Rano możńa było zobaczyć jak owa dama w
            kusej koszulce przeciąga sie przed wejsciem odsłaniając to i owo...
            • pan_pndzelek Trutka 27.09.02, 13:59
              zy nie ma jakiejś trutki na bezdomnych? Na szczury jest takie różowe ziarno.
              Podstawiło by im się taką miseczkę i po kłopocie. A tak będą dalej leżeć i
              śmierdzieć...
              _______________________________________
              >>>---
              • Gość: lekarz SB-ek? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 07:52
                pan_pndzelek napisał:
                > zy nie ma jakiejś trutki na bezdomnych? Na szczury jest takie różowe ziarno.
                > Podstawiło by im się taką miseczkę i po kłopocie. A tak będą dalej leżeć i
                > śmierdzieć...
                Chyba jednak żeś były SB-ek. I jeszcze ten Twój znajomy co strzela do ludzi z
                pistoletu gazowego. Normalnemu człowiekowi nie jest łatwo wycelować w innego
                człowieka nawet z gazowego. Wszystko się układa w jedną całość.
                • Gość: ala Re: SB-ek?tak IP: *.pl 28.09.02, 10:54
                  lekarzu
                  sądzę, że Twój trop jest słuszny. Ja też miałam takie podejrzenia, ale
                  teraz.....
                  Tylko czekac, jak zacznie mówic o strzale w potylice.
                  • Gość: lekarz Re: do ali IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 17:53
                    ala czmu się tak mnie uczepiłaś, "ja cie popieram lekarzu", "tak, lekarzu masz
                    racje". Spierdalaj w podskokach ode mnie zdziro, ja tu mam swoje sprawy do
                    załatwienia. Jestes pewnie podstarzałą niewyżytą k u r w ą.
                    Czepiałaś się Sloggiego a co masz do gejów? A skąd masz pewność że ja też nie
                    jestem? Jesteś zwykłą prostą d z i w k ą.
                    I nie pałętaj się za mną jak smród po gaciach.
                    • Gość: lekarz Uwaga na fałszywych lekarzy! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 22:12
                      Gość portalu: lekarz napisał(a):
                      > ala czmu się tak mnie uczepiłaś, "ja cie popieram lekarzu", "tak, lekarzu
                      masz
                      > racje". Spierdalaj w podskokach ode mnie zdziro, ja tu mam swoje sprawy do
                      > załatwienia. Jestes pewnie podstarzałą niewyżytą k u r w ą.
                      > Czepiałaś się Sloggiego a co masz do gejów? A skąd masz pewność że ja też
                      nie jestem? Jesteś zwykłą prostą d z i w k ą.
                      > I nie pałętaj się za mną jak smród po gaciach.
                      Uwaga na fałszywych lekarzy. Ten post powyżej pochodzi od Pendzla Podszywacza.
                      Lekarz Prawdziwy.
                      • Gość: lekarz Re: Co ty PIERNICZYSZ? Sam jesteś fałszywy! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 22:15
                        Gość portalu: lekarz napisał(a):
                        > Uwaga na fałszywych lekarzy. Ten post powyżej pochodzi od Pendzla
                        Podszywacza.
                        > Lekarz Prawdziwy.
                        BZDURA. Co ty PIERNICZYSZ? Ty sam fałszywy a dyplom sobie pewnie kupiłeś.
                        • pan_pndzelek Medice cura te ipsum!!! 28.09.02, 22:28
                          Medice cura te ipsum!!! No właśnie lekarzu, może lecz się sam jednak, moja ty
                          miotło na apartczyków i agentów. Bujak też był agentem SB? No to gratulejszyn
                          moje, wiele można by mu zarzucić, ale...
                          _______________________________________
                          >>>---
              • vuyu Re: Trutka 28.09.02, 10:41
                Panie Pndzelku a może prysznice, potem cyklon B a na koniec jakieś łóżeczko w
                piecu coby nie zajmować miejsca na czystych cmentarzach ludzi klasy średniej?
              • vuyu Re: Trutka 28.09.02, 10:44
                a może prysznic, cyklon B a potem łóżeczko w piecu coby nie zajmować
                przestrzeni na czystych cmentarzach dla ludzi klasy średniej?
    • eela Re: bezdomny na klatce 27.09.02, 13:56
      Bylam w podobnej sytuacji w ubiegłym roku i miałm jeszce gorzej, bo nie
      zapaliłam swiatła i na bezdomnego nadepnęłam. Tez byl pijany, ale znany mi z
      widzenia, przebywał w mojej okolicy i zbierał butelki. Zostawiłam go w spokoju.
      • Gość: Mar Re: bezdomny na klatce IP: 2.4.STABLE* / 10.2.13.* 27.09.02, 14:02
        eela napisała:

        > Bylam w podobnej sytuacji w ubiegłym roku i miałm jeszce gorzej, bo nie
        > zapaliłam swiatła i na bezdomnego nadepnęłam. Tez byl pijany, ale znany mi z
        > widzenia, przebywał w mojej okolicy i zbierał butelki. Zostawiłam go w
        spokoju.

        NIE ZAPALIŁA ŚWIATŁA, ALE POZNAŁA!!!

        No to teraz musi być dowcip a propos...:

        W blokowej windzie jest ciemno, bo zepsuła sie żarówka. Na parterze wsiadają 4
        sąsiadki, ale czują, że w kabinie jest ktoś jeszcze. Jedna schyla sie i maca.
        - to jakiś facet!
        schyla się druga i też maca
        - myśłałam, że to mój mąż - on się przecież upija często - ale to nie on
        maca trzecia stwierdza:
        - nie jest to ani mój mąż ani żadnej z was
        maca czwarta:
        - uuuuu, kochane, on to nawet z tego osiedla nie jest...

        A ty eelu - jak poznałaś kto to?
        • eela Re: bezdomny na klatce 28.09.02, 09:22
          Poznałam, bo po nadepnięciu zapaliłam swiatło.
    • Gość: 1234 Re: bezdomny na klatce IP: 5.3R2D* / *.ed.shawcable.net 28.09.02, 09:42
      Nie znamy powodu dla ktorego ktos znalazl sie w takiej sytuacji. Jest tak latwo
      kazdemu byc w podobnej. Nie zawsze z wlasnej winy. Powiadomienie kogos kto moze
      pomoc jest jedyna rzecza ktora mozna zrobic. Obawa o wlasne bezpieczenstwo ma
      podstawy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka