Dodaj do ulubionych

Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowościac...

    • mama.muminka Re: Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowości 30.11.05, 13:53
      W artykule padł argument, ze z Piaseczna do pracy na Ursynowi pan będzie jechał
      20-30 min. Swietnie. Ale czy za rok, 2, 5lat nadal będzie tam pracował? A może
      będzie pracował na Bemowie. Argument, że blisko jest do obecnej pracy, moim
      zdaniem nie jest szczególnie istotny przy kupowaniu mieszkania. Ja szukałam
      mieszczania na Mokotowie. To jest faktyczne centrum miasta. Czy będę pracować
      na Ursynowie, czy na Bemowie, moja droga do pracy zajmie prawie tyle samo
      czasu. Fakt, że ceny są tu wyższe niż w innych częsciach miasta i mogłam kupić
      nieco mniejsze mieszkanie niż w Piasecznie, czy na Tarchominie. Podliczyłam
      jednak, że koszty codziennych dojazdów samochodem do pracy, do kina, do
      restauracji itd (przy wciaz rosnącej cenie benzyny) zrównają się po ok 6 latach
      z wyzszym kosztem kupienia mieszkania na Mokotowie. Należy dodać do tego drogie
      taksówki nocą. Z lokali na Mazowieckiej płacę do siebie 15 zł. Moi znajomi z
      Tarchomina 40-45zł. Jeszcze jedno mieszkanie w centrum miasta zawsze będzie
      miało wyższą wartość. Aaaa w odległości 3-5 minut spacerem mam park i 2 skwery
      z zielenia i ławeczkami.
      • zbig72 Re: Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowości 30.11.05, 13:58
        poza tym te 20-30 min. dojazdu to brednie developerów

        z bemowa do centrum jadę rano samochodem prawie 20 min. i to tylko dlatego że
        nie zawsze zgodnie z przepisami :)

        a dojazd z tarchomina i zabek to prawie godzina, nie wspominając o piasecznie
        (znajomi z siedlisk jadą w porannym szczycie prawie 1,5 h do pracy na Powiślu
        • kazuyoshi78 Re: Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowości 30.11.05, 14:08
          > a dojazd z tarchomina i zabek to prawie godzina, nie wspominając o piasecznie
          > (znajomi z siedlisk jadą w porannym szczycie prawie 1,5 h do pracy na Powiślu

          1,5 godziny z Piaseczna na Powiśle? No ładnie, to już rowerem szybciej bym
          dojechał.
    • b-beagle Re: Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowości 30.11.05, 14:35
      Pod Warszawą jak najbardziej tak ale pod warunkiem, że to będzie dom a nie
      mieszkanie
      • Gość: Geena tylko nie Legionowo IP: 193.0.117.* 30.11.05, 15:40
        Mieszkam w Legionowie i coś mi się robi jak rano muszę dojechać do pracy a
        nastepnie wrócić do domu. Marzę o tym, zeby sięwyprowadzić stąd - w sumie 6 km
        od tablicy z nazwą Warszawa, a tak naprawdę dzielą nas lata świetlne i dystans
        chociażby nocenj komunikacji do tego raju da ziemi. Każda wyprawa do kina,
        teatru, wieczorny koncert kończy się "wycinaniem Kopciuszka", a i tak z imprezy
        trzeba się zerwać grubo przed dwunastą, żeby nie mając samochodu dotrzeć do
        dom. Niby mogłabym jeździć pociągiem, na razie rozmowy o wspólnym bilecie
        zaowocowały na połudiu Warszawy. Może coś się zmieni, jak wybudują most
        pólnocny, ale wtedy mam nadzieję, już mnie tu nie będzie. Jeden plus - nie chce
        mi się wychodzić z pracy i sterczeć na przystankach, więc wyrabiam nadgodziny.
        Może jak ma się dom i samochód to się opłaca męczyć (swoją drogą im więcej
        samochodów tym więcej korków) - to co dzieje się rano na Modlińskiej i koło Obi
        w Jabłonnie to już nie wiem, czy śmieszne jest czy straszne - i czy ktokolwiek
        z tzw. włodarzy kiedykolwiek miał okazję jechać tamtędy komunikacją publiczną.
        Żenada - płakać się chce ze złości i przypominam sobie film Upadek - jak
        Douglasowi zyłka pękła. Klimat "na osiedlach" dresiarsko-chuligańsko-
        cwaniaczkowaty - są i normalni, ale nie oni rzucają się w oczy najbardziej.
        Kto możę, niech się trzyma z daleka!
    • Gość: uciekłem stamtąd Najgorsza lokalizacja? Multi-hekk/Słowicza/piasecz IP: *.bph.pl 30.11.05, 15:58
      Dramat: wybetonowane osiedle, gęsto tak, że na parterze lub 1 piętrze w ogóle
      nie zagląda słońce, bo zasłaniają je inne bloki, koszmarny wyjazd z osiedla,
      minimum godzina spędzona na puławskiej. Bardzo niski standard bloków...
      Najgorzej jest z parkowaniem samochodu, zastawione drogi, chodniki, dzieci nie
      mają się gdzie bawić.

      Uciekłem stamtąd...

      Tym, którzy jeszcze tam zostali radzę to samo...


      A ostatnio zobaczyłem, że inwestor z Olesna ma nowy projekt: apartamenty
      naprzeciwko Auchan. Viel Spaß.
      • m15 tylko konstancin 30.11.05, 16:19
        jest tu w miarę cicho ,nie ma tłoku ,dojazd do warszawy w miarę sprawny ,a co
        najważniejsze nie ma blokowisk ,tak więc konstancin-zapraszam
        • Gość: warszawianka Re: tylko konstancin IP: *.acn.waw.pl 30.11.05, 16:22
          > najważniejsze nie ma blokowisk

          Żartowniś.
        • Gość: Nowa Aleksandria Re: tylko konstancin IP: 83.238.160.* 30.11.05, 18:05
          Konstancin (minusy) park zdrojowy - dresy na ławkach i wszystko zniszczone,
          rano korki niemiłosierne, miasto tak lekko zapyziałe.
          (plusy) generalnie fajne miejsce do mieszkania ale w tej lepszej części
          (vip_area)
          Alternatywa - tereny pomiędzy Konstancinem a Górą Kalwarią (gdzieś na skarpie
          wiślanej śliczny domek)
      • Gość: DrWhip Re: Najgorsza lokalizacja? Multi-hekk/Słowicza/pi IP: 212.75.108.* 30.11.05, 17:21
        No wiesz, te osiedle w każdej lokalizacji jest do niczego :)
      • kazuyoshi78 Re: Najgorsza lokalizacja? Multi-hekk/Słowicza/pi 02.12.05, 00:43
        Niski standard wielu osiedli jest pochodną tego, że ludzie godzą się w takich
        warunkach mieszkać. No to inwestor buduje na potęgę, a im więcej budynków
        upchnie na danej powierzchni, tym dla niego lepiej.

        Ale jeśłi w naszym kraju coś się kiedyś zmieni na lesze (oby) i społęczeństwo
        się wzbogaci, to chętnych do mieszkania w takich warunkach (kupa betonu, zero
        zieleni, okno w okno) będzie coraz mniej. W efekcie tylko biedni będą tam
        chcieli mieszkać, mieskzania stracą na wartości i zamienią się w slumsy.

        Obawiam się, że ten smutny los czeka kiedyś modne obecnie Kabaty, gdzie
        upchnięto kupę domów na małym obszarze, tylko o zieleni jakoś zapomniano.
    • Gość: Subburbian Re: Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 16:41
      Mieszkam w Jozefowie prawie od 30 lat tutaj sie urodzilem i nie zamierzam sie
      stad wyprowadzac poniewaz ponad wszystko sobie cenie wlasny domek z ogrodkiem
      gdzie jest cisza i spokoj i pozdrawiam tych wszystkich dumnych ;) mieszkanacow
      wawy z bielan albo tarchomina

      Dojazd do stricte centrum wawy w godzinach szczytu zajmuje mi 40 minut pociagiem
      a w ciagu dnia samochodem mam 20 minut

      Po 24 jest troche problemu z dojazdem poniewaz jezdzi tylko nocny ale od
      przystanku tego autobusu mam 10 minut do domu wiec rzeczywiscie straszne
      utrudnienie ;)

      Jeszcze 10 lat temu to rzeczywiscie dojazd byl problemowy ale teraz sie wszystko
      zmienia a po remoncie Walu Miedzeszynkiego , Mostu Siekierkowskiego to nawet
      dojazd na 2 strone miasta nie jest problemem

      Za pare lat jesli plany budowy SKM zostana zrealizowane a tory wyremontowane nie
      bedzie juz najmniejszego problemu
    • zacofany.beret Re: Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowości 30.11.05, 16:51
      Dam Wam patent na szybki dojazd z Piaseczna do Centrum.
      Stosowałem przez kilka miesięcy.
      A więc:
      - samochodem na Ursynów
      - samochód parkujemy w samym wejściu do metra Stokłosy na BEZPŁATNYM parkingu przy supersamie ( zapomniełem nazwy, kończy się chyba jakoś na na "pol" dawniej był tam chyba Globi )
      - dalej metrem

      czas dojazdu z Piaseczna do Centrum ( i odwrotnie ) w szczycie 30-45 minut

      Jak ktoś zacznie stosować i mu się spodoba to honorowo jest zobowiązany do postawienia mi piwa ;-)
      • jan.kulczyk Re: Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowości 01.12.05, 01:55
        Czyli stosujesz chałupniczo przyjęte na zachodzie rozwiązanie park&ride ;)
        Gratulacje.
        Szkoda, że miasto oficjalnie takiej polityki nie prowadzi. Przydałoby się.
    • angels_dont_kill Re: Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowości 30.11.05, 17:31
      ej no wlasnie. ja rozumiem, ze radzyminska ok. 7:30 jest raczej koszmarna, ale
      2 godziny?!
    • adasha Re: Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowości 30.11.05, 18:55
      Bardzo dobrze, że się o tym częściej mówi.Ale w Sulejówku już mieszkania i
      grunty podrożały. działki w centrum są oferowane po 50E/m2=200 zł/m2.Widzę,żę w
      okolicach lotniska Modlin w Zakroczymiujeszcze można tanio kupić działki pod
      zabudowę siedliskową z pozwoleniem na budowę. Widziałem to w agencji
      nieruchomości BB. www.bbnieruchomosci.pl - pozdrawiam działkowiczów
    • noico mieszkam w Piasecznie, pracuję w Warszawie..... 30.11.05, 19:10
      ...i 3 godz. dziennie spędzam w autobusie. To w skali tygodnia daje 15 godz.
      czyli dwa dni robocze. Czyli nie pracuję 5 dni, tylko 7 dni w tygodniu. Fajnie?
      A cisza, spokój, fajniejsze osiedla? To na pewno nie w Piasecznie.
      A im więcej ludzi sie tu sprowadzi tym będzie gorzej, bo Puławska już wymięka.
    • Gość: Damian Komunikacja tramwajowa w Warszawie IP: *.compi.net.pl 30.11.05, 21:05
      W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych razem z domami mieszkalnymi
      powstawały kolejne kilometry torów tramwajowych. Tak było na Mokotowie
      (Wołoska), Bródnie (Rembielińska), Żoliborzu (Broniewskiego, Wólczyńska). Lata
      siedemdziesiąte przyniosły regres (brak nowych linii, rozebranie torów na
      Powsińskiej). Niewielkie inwestycje miały miejsce w latach osiemdziesiątych i
      dziewięćdziesiątych.
      Warszawie na gwałt potrzeba ok. 100 km nowych linii tramwajowych. Z drugiej
      strony obublikowane plany są niekiedy nielogiczne (planuje sie tramwaj na
      Świętokrzyskiej czyli nad linią metra). Ponadto nawet szybki tramwaj osiaga max
      60-70 km/godz. czyli 2/3 prędkości pociągu i ma znaczniemniejszą pojemność
      wagonów. Wobec tego na dalszych trasach powinny jeździć pociągi - takimi jak
      Piaseczno i Łomianki.
    • Gość: Zx-Spectrum HURRAAA!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.05, 21:28
      Wreszice!- to pierwsze mieszkania z tych trzech milionow. Dla nas!! Zobaczycie!
      • Gość: żbik zapyziały Pruszków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 23:11
        Wiecie co? Jak ktoś mówi, że chce kupić mieszkanie w Pruszkowie, to chce mi się
        płakać. Ja mieszkałem tam 23 lata i powiem szczerze, drugiego tak paskudnego,
        patologicznego i zapyzuiałego miasta ze świecą szukać. Niech ci mądrzy, co o
        WKDce piszą, autobusach Wnuka itp. zastanowią się dobrze. Pociągi, dworce -
        istny syf, autobusy zasmrodzone robolami co do Warszawy do roboty jadą. Szkół
        jest parę, ale o poziomie ich nie warto pisać. Poza tym ani kina, ani teatru,
        nic sięnie dzieje, kilka beznadziejnych knajp swiecących pustkami... Tu
        mieszkają ludzie przesiedlani po wojnie, a nawet w latach 70. z burzonych
        kamienic oraz miejscowa żuleria (patrz Żbików). Lumpenproletariat. Popatrzcie
        na ceny mieszkań w Pruszkowie. Wiecie że na Żbikowie można kupić 44 m za 40
        000! Powodzenia! Jeśli ktoś tam chce mieszkać. Ja stąd uciekłem rok temu i z
        politowaniem patrzę na kierowców w Al. Jerozolimskich. Zdecydowanie odradzam
        Pruszków. To przykre, ale to nabrzydsze miasto aglomeracji
        • aga501 Zapyziałe - to jest ubliżanie 30.11.05, 23:34
          Masz świadomość co przeżyła cała Aglomeracja Warszawska w czasie wojny i po
          wojnie - ilu zabitych, zniszczenia w 90% - chyba to oczywistość a pózniej niby
          odbudowa po wojnie a właśnie w pruszkowskich zakładach kolejowych na Żbikowie
          był obóz dla nie zabitych jeszcze przez Niemców Polaków w powstaniu
          warszawskim - proszę nie takim tonem bo ubliżasz mieszkańcom 60 tys. satelity
          warszawskiej. pa. ag.
          • Gość: gość Re: Zapyziałe - to jest ubliżanie IP: *.acn.waw.pl 01.12.05, 08:12
            Oj, jak patriotycznie się zrobiło! To kiedy się skończyła ta wojna w Pruszkowie?
            Aha, sprawdziłem, prawie 60 lat temu, bo z tego co piszesz to myślałem, że w
            zeszłym roku. Czyli jednak zapyziały syf i żuleria, a nie "kombatanci" i
            "zniszczenia wojenne".

            Żeby nie było, zachwalane w tym artykule Piaseczno to właściwie taki sam syf.
            Blokowiska, robole śmierdzący w 709, ogólny chaos i afrykańska zabudowa na
            zasadzie "róbta co chceta".
        • Gość: kikir Re: zapyziały Pruszków IP: *.chello.pl 01.12.05, 16:42
          hej
          Zapyziały Pruszków? Mhhh..., no coś w tym jest. Jak wszędzie, tak i w
          Pruszkowie są miejsca lepsze i gorsze. Część Pruszkowa to rzeczywiście
          kompletny syf tj ŻBIKÓW (i to też nie cały), ale są i miejsca lepsze tj. np.
          dzielnica Pruszkowa: OSTOJA.

          Ale porównując to do Wawy, to mamy np. ciąg wielkiej płyty przy Al. jana Pawła
          i zaraz apartamentowiec obok Arkadii.
          Zresztą zabudowa Wawy właśnie tak generalnie wygląda.
          Mniej więcej to oddaje ten klimat.

          Mi osobiście najbardziej podobają się Stare Włochy.

          pozdro, kikir

          • robpaine Re: zapyziały Pruszków 01.12.05, 18:24
            Czy ty byłes na na al jana pawła 2 ? Coś Ci się pomieszało.
    • Gość: Roberto Re: Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowości IP: 217.17.37.* 01.12.05, 20:58
      > Krzysztof Stanisz oblicza, że do pracy na Ursynowie z nowego mieszkania w
      Piasecznie będzie mieć 12,5 km. - Rano samochodem dojadę w 20-30 minut.

      Ja na rowerze ten dystans pokonalbym w ciagu 35 minut wiec niech ktos mi powie
      czy dotarcie o 5 min szybciej jest warte wylozenia 50 000 pln? A gdybym nie
      jechal na rowerze jezdnia tylko przez las to bym byl o 5 minut szybciej niz
      samochodem. Wiec jaki jest sens posiadania samochodu w miescie i uzywanie go do
      docierania do pracy?
      • pablopic Re: Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowości 01.12.05, 23:28
        Gość portalu: Roberto napisał(a):

        > czy dotarcie o 5 min szybciej jest warte wylozenia 50 000 pln? A gdybym nie
        > jechal na rowerze jezdnia tylko przez las to bym byl o 5 minut szybciej niz
        > samochodem. Wiec jaki jest sens posiadania samochodu w miescie i uzywanie go
        do
        >
        > docierania do pracy?

        fakt w twoim przypadku każdy grosz trzeba odkładać na upgrade mózgu, jeszcze
        parę takich 50 tys a uda ci się dogonić poziom umysłowy szympansa..
        • Gość: komagane Re: Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 23:43
          Najlepszy jest własny dom pod Warszawą. Tyle pięknych miejsc, na południe czy
          na północ. Zabieram swoje podatki i wynosze sie z tego źle rządzonego miasta.
          Wolę zasilic nimi jakiś Konstancin, Grodzisk czy Otwock. Ludzie, którzy do
          czegos doszli, wyniesienie sie z Warszawy traktuja jako awans. Jedno mnie tylko
          zadziwia: że tez włodarze miasta nie wyciągneli wniosków z tego exodusu.
        • kazuyoshi78 Re: Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowości 02.12.05, 00:02
          > fakt w twoim przypadku każdy grosz trzeba odkładać na upgrade mózgu, jeszcze
          > parę takich 50 tys a uda ci się dogonić poziom umysłowy szympansa..

          Ty chyba mieszkasz na parkingu (być może jako stróż), więc nie dziwię się, że
          nie zdajesz sobie sprawy, że można żyć inaczej.
      • kazuyoshi78 Re: Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowości 02.12.05, 00:07
        > Ja na rowerze ten dystans pokonalbym w ciagu 35 minut wiec niech ktos mi
        > powie czy dotarcie o 5 min szybciej jest warte wylozenia 50 000 pln?

        A może ten pan wyłożył znacznie mniej? Być może sprowadził z Niemiec 20-
        letniego samoskręcającego Golfa po sześciu poważnych stłuczkach, ponieważ na
        myśl o rowerze lub komunikacji publicznej mdlał z przerażenia :D
    • aga501 ZAPYZIAŁA WOLA, BIELANY, URSUS, WŁOCHY ???? 02.12.05, 00:54
      robicie we własne gniazdo takimi wypowiedziami - i co jeszcze wymiślicie ????
      • Gość: WARSZAWIAK Re: ZAPYZIAŁY PRUSZKÓW IP: *.chello.pl 02.12.05, 01:13
        Pamiętam ta część Pruszkowa gdzie elewacje były obłożone skorupami z pobliskiej
        wytwórni porcelitu

        To pewnie taka ich starówka
        • Gość: Ada Re: Czcza dyskusja...... IP: *.crowley.pl 02.12.05, 10:26

          Nie da się jednoznacznie rozstrzygnąć czy lepsze jest mieszkanie w Warszawie czy
          poza nią. Nie da się, ponieważ wszystko zależy od indywidualnych preferencji,
          potrzeb i osobowości człowieka. Znam takich, którzy nie wyobrażają sobie
          mieszkania w innym miejscu niż centrum W-wy i nie przeszkadza im hałas za oknem
          czy smród spalin. Wszędzie mają blisko – imprezy, teatry, modne knajpy, kluby,
          fitnessy – to jest ich życie i mieszkanie w centrum pozwala mi czerpać całymi
          garściami z „uciech wielkiego miasta”. Ale znam też takich, którzy zaszywają się
          w podwarszawskich małych mieścinkach i cieszą się, gdy wracają z pracy do takiej
          „leniwej oazy spokoju”. Wszystko zależy od tego, czego my i nasza rodzina
          potrzebujemy. Osobiście chciałabym przestrzec tych, którzy po zapoznaniu się z
          cenami mieszkań w pod Warszawą rzucą się z optymizmem i bez zastanowienia się na
          takie mieszkania i szybko ewakuują tam całą swoją rodzinę. Znam to z autopsji.
          Pewnego razu stwierdziliśmy z mężem, że mamy dosyć wynajmowanych kawalerek w
          Warszawie i musimy kupić coś własnego. Oczywiście małżeństwo na dorobku,
          niewielkie możliwości finansowe, więc zaczęliśmy szukać mieszkania pod Warszawą.
          Po wielu analizach i dyskusjach padło na Brwinów – blisko, świetny dojazd do
          pracy – pociąg+WKD, ładne miasteczko, tanie mieszkania. Była to świadoma decyzja
          i dojrzały przemyślany wybór (przynajmniej tak nam się wydawało ;) Po pięciu
          latach mieszkania w Brwinowie, wróciliśmy do Warszawy, dlaczego? Po pewnym
          czasie okazało się, że życie w takim miasteczku trochę inaczej wygląda, męczymy
          się tam, zaczynamy narzekać, coraz częściej żałujemy, że wyprowadziliśmy się z
          Warszawy. Jakie były minusy mieszkania pod Warszawa? Przede wszystkim dojazdy.
          Trzeba było szybko kupić samochód, bo bez tego nie dało się egzystować,
          opóźnione pociągi brudne i niebezpieczne wieczorami, wiecznie zatłoczone w
          godzinach szczytu, kiedy pociąg nie przyjechał, to do pracy nie było czym dojechać.
          Samo miasteczko b. ładne, ale trochę zaniedbane – typowa sypialnia, gdzie nic
          się nie dziele, nic nie buduje, nie ma kina, kawiarni, klubu, jeden bank
          spółdzielczy, żadnych zakładów pracy, żadnych inwestycji, ludzie przyjeżdżają
          tam tylko przenocować i rano wracają do Warszawy. Jeden park opanowany przez
          miejscowych notabli pijących tanie wina, gdzie raczej się nie chodzi na spacery
          bardziej by szukać wrażeń. Najbliższe większe zakupy trzeba robić w CH w
          Jankach lub w Piastowie. Do lekarza trzeba jechać do Warszawy. Życie kulturalne
          i rozrywkowe nie istnieje, kiedy raz na jakiś czas wybierzesz się na imprezę do
          W-wy, to pojawia się odwieczny problem powrotu – ostatni pociąg odjeżdża ok. 23,
          a taksówka nocna kosztuje aż 150 zł. tak więc na imprezy się po prostu nie chodzi.
          Tyle minusów, jakie były plusy? Tanie mieszkania i sympatyczni sąsiedzi – to
          wszystko.
          Nie powiem żeby te 5 lat było jakimś koszmarem, ale też nigdy nie chciałabym tam
          wrócić. Teraz mieszkamy w W-wie na ładnym nowiutkim osiedlu, w spokojnej
          zielonej dzielnicy. Kiedy mamy ochotę jedziemy taksówką do klubu na całonocne
          szaleństwa, kiedy chcę odpocząć idę nad Wisłę i robię zdjęcia różnym żyjątkom
          buszującym w trawie ;)
          Tak więc, zanim rzucicie się z huraoptymizmem na tanie podwarszawskie
          mieszkania, głęboko zastanówcie się czy takie życie wam i waszej rodzinie
          odpowiada.
          Pozdrawiam wszystkich - Warszawiaków i tych mieszkających w podwarszawskich
          miasteczkach :)
    • Gość: markloe Re: Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 10:17
      Z Pruszkowa do Warszawy jedzie się samochodem góra 15 min, a 40 min. to na rowerze.
    • Gość: a Re: Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowości IP: 145.18.227.* 06.12.05, 18:21
      jezeli Pan Stanisz liczy ze dojedzie z Piaseczna na Ursynow do pracy(zakladam w
      godzinach porannych) w 20-30 min to radze by sie kiedys przejechal ok 8mej
      rano. Przykro mi ale chyba sie musi przygotowac na rozczarowanie....szybciej
      byloby rowerem.
      powodzenia!!!!
      ja mieszkalam w Pyrach- to jest polowa drogi z piaseczna na ursynow.
      teraz poruszam sie rowerem, ale w innym miescie i nie zaluje ze zrezugnowalam z
      godzinnych podrozy samochodem do i z miasta!!!!!!!!!!
      moze i taniej, ale czy tak wygodnie w tym piasecznie.....
    • Gość: lokals Przyjezdnych witamy! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.12.05, 12:59
      i prosimy, zeby to swoje cale buractwo, narzekactwo i drobnomieszczanstwo
      zostawili we wioskach, z ktorych przyjechali.

      Zle wam tu? To zrobcie cos konstruktywnego. Zrobcie cos dla "satelitow" w
      ktorych mieszkacie, zeby nie byly tylko dla was sypialnia.

      A jak tak bardzo sie nie podoba, nikt was tu pod pistoletem nie trzyma.
      Przynajmniej bedzie luznijej. Jak kiedys.
    • Gość: empe Re: Coraz więcej mieszkań powstaje w miejscowości IP: *.rgw / 195.94.205.* 09.12.05, 09:41
      od wielu lat mieszkam ma zaciszu i nigdy nie jechalam do centrum 2 godz
    • Gość: j Jadwisin 30 km od centrum warszawy 17 od granic wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 13:04

      Jadwisin – miejscowość w Polsce położona nad Zalewem Zegrzyńskim w
      województwie mazowieckim, w powiecie legionowskim, w gminie Serock.
      Atrakcyjna miejscowość turystyczna o charakterze rekreacyjnym
      położona nad brzegiem Zalewu Zegrzyńskiego, niedaleko Warszawy - ok.
      30 km od ścisłego centrum Warszawy i 17 km od granic miasta.

      Dojazd z centrum Warszawy do Jadwisina to 30-35 min. Jadwisin leży w
      granicach Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu i
      bezpośrednio sąsiaduje z Serockiem i Zegrzem. Położony przy drodze
      krajowej 61 wiodącej na Mazury pomiędzy Zegrzem, a Serockiem. Nazwa
      Jadwisin pochodzi od imienia Księżnej Jadwigi Radziwiłłowej z Rodu
      Krasińskich, która ziemie te dostała w spadku po ojcu z części dóbr
      zegrze. W latach 1975-1998 miejscowość należała administracyjnie do
      województwa warszawskiego.
      Położenie
      2 Atrakcje turystyczne
      2.1 Pałac Radziwiłłów w Jadwisinie
      2.2 Ruiny Dworku Szaniawskiego
      2.3 Rezerwat przyrody Wąwóz Szaniawskiego
      2.4 Św. Stanisław Kostka
      2.5 Stanica Wodna PTTK Zegrzynek
      2.6 Pozostałe obiekty
      3 Ciekawostki
      4 Znane osoby w Jadwisinie
      5 Odkrycia archeologiczne
      6 Modernizacja układu komunikacyjnego
      7 Zobacz też

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka