Dodaj do ulubionych

Kto lubił w szkole poezje Słowackiego?

IP: 213.25.197.* 30.09.01, 12:06
Ciekawe ile osób lubiło w szkole poezje Słowackiego? Ile osób się zaczytywało
Kordianami, Balladynami i innymi dziwolągami, w których nie wiadomo było o co
chodzi. Ile osób tylko udawało - z lepszym lub gorszym skutkiem - że wiedzą "co
poeta miał na myśli" po to żeby się przypodobać polonistce. Ciekawe kto
pamiętał o Wieszczu dłużej niż przez 3 minuty po wyjściu z sali lekcyjnej? A
teraz stawia mu się pomnik...
Obserwuj wątek
    • Gość: lenin Re: Kto lubił Feliksa Dzierżyńskiego? IP: *.opole.dialup.inetia.pl 30.09.01, 12:29
      i jeszcze zburzyli pomnik mego najlepszego kolesia Felksa D., a ten jak zaczął
      recytować to rzadko, kto kiedy szybko wychodził, chyba że w siną dal
    • Gość: alek Re: Kto lubił w szkole poezje Słowackiego? IP: *.dialup.tiscalinet.it 30.09.01, 19:35
      Gość portalu: Mar napisał(a):

      > Ciekawe ile osób lubiło w szkole poezje Słowackiego? Ile osób się zaczytywało
      > Kordianami, Balladynami i innymi dziwolągami, w których nie wiadomo było o co
      > chodzi. Ile osób tylko udawało - z lepszym lub gorszym skutkiem - że wiedzą "co
      >
      > poeta miał na myśli" po to żeby się przypodobać polonistce. Ciekawe kto
      > pamiętał o Wieszczu dłużej niż przez 3 minuty po wyjściu z sali lekcyjnej? A
      > teraz stawia mu się pomnik...

      Popisujesz sie tylko swoja glupota i ignorancja. Przypuszczam, ze jestes kolejnym
      absolwentem Kursow Marksizmu Leninizmu. To wyksztalcenie jest teraz na czasie.

      • Gość: Mar Re: Kto lubił w szkole poezje Słowackiego? IP: 213.25.197.* 30.09.01, 20:44

        > Popisujesz sie tylko swoja glupota i ignorancja. Przypuszczam, ze jestes kolejn
        > ym
        > absolwentem Kursow Marksizmu Leninizmu. To wyksztalcenie jest teraz na czasie.
        >

        POsiadam dyplom Uniwersytetu Warszawskiego oraz jeszcze jednej bardzo prestiżowej
        warszawskiej uczelni. Pochodzę z warstwy społecznej, którą czerwoni po wojnie
        chciali zniszczyć - i co w sporym zakresie im się udało. I dalej nie lubię
        Słowackiego. Może jestem nienormalny? Ale na pewno nie staram się nikogo obrazić.
        • Gość: alek Re: Kto lubił w szkole poezje Słowackiego? IP: *.dialup.tiscalinet.it 30.09.01, 20:57
          Gość portalu: Mar napisał(a):

          >
          > > Popisujesz sie tylko swoja glupota i ignorancja. Przypuszczam, ze jestes k
          > olejn
          > > ym
          > > absolwentem Kursow Marksizmu Leninizmu. To wyksztalcenie jest teraz na cz
          > asie.
          > >
          >
          > POsiadam dyplom Uniwersytetu Warszawskiego oraz jeszcze jednej bardzo prestiżow
          > ej
          > warszawskiej uczelni. Pochodzę z warstwy społecznej, którą czerwoni po wojnie
          > chciali zniszczyć - i co w sporym zakresie im się udało. I dalej nie lubię
          > Słowackiego. Może jestem nienormalny? Ale na pewno nie staram się nikogo obrazi
          > ć.

          Jezeli masz jakic dyplom, to jest to pomylka tych, ktorzy ci go przyznali. Dla
          mnie jestes debilem i ignorantem.

          Karol Marks tez byl z warstwy ktora chcial zniszczyc. A wiec masz prekursorow.
          • Gość: Mar Re: Kto lubił w szkole poezje Słowackiego? IP: 213.25.197.* 30.09.01, 22:55

            > Jezeli masz jakic dyplom, to jest to pomylka tych, ktorzy ci go przyznali. Dla
            > mnie jestes debilem i ignorantem.

            Mimo, że nie czytuję Słowackiego, to z pewnością mam większy zasób słów od Kolegi
            Alka. Także tych wulgarnych. Niemniej jednak w odpowiedzi na powyższe ograniczę
            się tylko do:

            Nawzajem!

            • Gość: alek Re: Kto lubił w szkole poezje Słowackiego? IP: *.dialup.tiscalinet.it 30.09.01, 23:20
              Gość portalu: Mar napisał(a):

              >
              > > Jezeli masz jakic dyplom, to jest to pomylka tych, ktorzy ci go przyznali.
              > Dla
              > > mnie jestes debilem i ignorantem.
              >
              > Mimo, że nie czytuję Słowackiego, to z pewnością mam większy zasób słów od Kole
              > gi
              > Alka. Także tych wulgarnych. Niemniej jednak w odpowiedzi na powyższe ograniczę
              >
              > się tylko do:
              >
              > Nawzajem!
              >
              Podaj troche przykladow z twego repertuaru slow wulgarnych. To bedzie lektura
              ciekawsza od Kordiana i Balladyny dla fanow Gazety Wyborczej.

              • Gość: Mar Re: Kto lubił w szkole poezje Słowackiego? IP: 213.25.197.* 30.09.01, 23:27
                > Podaj troche przykladow z twego repertuaru slow wulgarnych. To bedzie lektura
                > ciekawsza od Kordiana i Balladyny dla fanow Gazety Wyborczej.

                To się nadaje do wątku "Seksuologia" i tematu "masochizm". Są tacy, co to wołają
                do swego "pana": lżyj mnie, lżyj! To nieszkodliwe - byle z umiarem. Z drugiej
                strony zamiłowanie do takich "zabaw" u miłośnika Słowackiego akurat nie dziwi. Ja
                mam inne preferencje i niestety nie zadowolę Kolegi...

                • Gość: alek Re: Kto lubił w szkole poezje Słowackiego? IP: 212.141.155.* 01.10.01, 11:52
                  Gość portalu: Mar napisał(a):

                  > > Podaj troche przykladow z twego repertuaru slow wulgarnych. To bedzie lekt
                  > ura
                  > > ciekawsza od Kordiana i Balladyny dla fanow Gazety Wyborczej.
                  >
                  > To się nadaje do wątku "Seksuologia" i tematu "masochizm". Są tacy, co to wołaj
                  > ą
                  > do swego "pana": lżyj mnie, lżyj! To nieszkodliwe - byle z umiarem. Z drugiej
                  > strony zamiłowanie do takich "zabaw" u miłośnika Słowackiego akurat nie dziwi.
                  > Ja
                  > mam inne preferencje i niestety nie zadowolę Kolegi...
                  >
                  Jestes jak Miller, same przechwalki, a gdy co do czego to ani zaczac ani skonczyc
                  nie potrafi.

        • Gość: zamek Re: Kto lubił w szkole poezje Słowackiego? IP: *.mnc.pl 01.10.01, 13:49
          Gość portalu: Mar napisał(a):
          > POsiadam dyplom Uniwersytetu Warszawskiego oraz jeszcze jednej bardzo prestiżow
          > ej
          > warszawskiej uczelni. Pochodzę z warstwy społecznej, którą czerwoni po wojnie
          > chciali zniszczyć - i co w sporym zakresie im się udało. I dalej nie lubię
          > Słowackiego. Może jestem nienormalny? Ale na pewno nie staram się nikogo obrazi
          > ć.

          Jeśli sie nawet nie starasz, to i tak znakomicie ci się udało. Jeśli
          w "Kordianie" i "Balladynie" widzisz tylko korowód dziwolągów - współczuję
          twojemu stanowi intelektalnemu, jak również ubolewam nad jakością nauczania i
          wychowania na UW i "jeszcze jednej prestiżowej warszawskiej uczelni", którym
          swoją ignorancją ubliżyłeś. To, że nie lubisz Słowackiego i że nie rozumiałeś, o
          co Słowackiemu chodzi, nie uprawnia cię do uwłaczania wyrazom pamięci o nim, jak
          również i tym wszystkim, którym Słowacki rzeczywiście się podobał (i zapewne
          podoba nadal). Nie jesteś nienormalny, jeśli cię to pocieszy - jesteś po prostu
          prostolinijny aż do obrzydliwości.
          Miłośnik Słowackiego.
          • Gość: Mar No i ch... IP: 213.25.197.* 04.10.01, 00:54

            > Jeśli sie nawet nie starasz, to i tak znakomicie ci się udało. Jeśli
            > w "Kordianie" i "Balladynie" widzisz tylko korowód dziwolągów - współczuję
            > twojemu stanowi intelektalnemu, jak również ubolewam nad jakością nauczania i
            > wychowania na UW i "jeszcze jednej prestiżowej warszawskiej uczelni", którym
            > swoją ignorancją ubliżyłeś. To, że nie lubisz Słowackiego i że nie rozumiałeś,
            > o
            > co Słowackiemu chodzi, nie uprawnia cię do uwłaczania wyrazom pamięci o nim, ja
            > k
            > również i tym wszystkim, którym Słowacki rzeczywiście się podobał (i zapewne
            > podoba nadal). Nie jesteś nienormalny, jeśli cię to pocieszy - jesteś po prostu
            >
            > prostolinijny aż do obrzydliwości.
            > Miłośnik Słowackiego.


            No to CI odpowiem prostolinijnie: no i ch... masz z tego, żeś Miłośnik
            Słowackiego.
            • Gość: zamek Re: No i ch... IP: *.mnc.pl 04.10.01, 01:02
              Gość portalu: Mar napisał(a):
              > No to CI odpowiem prostolinijnie: no i ch... masz z tego, żeś Miłośnik
              > Słowackiego.

              UWAGA! Mar postanowił ujawnić część zasobów swoich wulgaryzmów! Zaczyna się
              obiecująco - oczekuję na ciąg dalszy :)))
              PS. Słowacki rymował lepiej...
              • Gość: Mar Re: No i ch... IP: 213.25.197.* 04.10.01, 01:16
                No, nie jest ze mną tak źle - wprawdzie rym jest niemal gramatyczny (niemal, bo
                przecież "tego" i "Słowackiego" to bądź co bądź różne części mowy), ale za to
                trafny. Poza tym wulgaryzmy w poezji to nie mój pomysł. Polecam "Baśń o
                Królewnie Pizdolonie" Fredry.

                ... dwakroć cyrklem pizdę zmierzył,
                po czym zamknął się w swej wieży.
                Kręcił wiercił teleskopem

                No i co - erudyta ze mnie czy nie?
                w końcu wrócił z horoskopem...

                Tyle pamiętam o tej porze...

                Słowacki był pomylony nudziarz, dziwoląg i nicpota. Co by było jakby nie było
                Słowackiego - a nic by się nie stało moim zdaniem. Cały ten romantyczny amok
                niczemu nie służył. Klienci pana Juliusza i jego kolegów to nawiedzone
                pensjonarki, stare panny, młodzieńcy o niesprecyzowanej orientacji seksualnej i
                podobne barachło. No! (jak mawiał N. Dyzma).
                • Gość: zamek WC ożył? IP: *.mnc.pl 04.10.01, 01:40
                  Gość portalu: Mar napisał(a):

                  > No, nie jest ze mną tak źle
                  Zawsze miło trafić na kogoś bezgranicznie zadowolonego z siebie.
                  > Słowacki był pomylony nudziarz, dziwoląg i nicpota.
                  Czy aby dowiedzieć się, co znaczy to ostatnie slowo, mam sięgnąć do
                  Doroszewskiego czy Kopalińskiego? A może miał być nicpoń albo niecnota?
                  > Co by było jakby nie było
                  > Słowackiego - a nic by się nie stało moim zdaniem. Cały ten romantyczny amok
                  > niczemu nie służył. Klienci pana Juliusza i jego kolegów to nawiedzone
                  > pensjonarki, stare panny, młodzieńcy o niesprecyzowanej orientacji seksualnej i
                  >
                  > podobne barachło. No! (jak mawiał N. Dyzma).
                  Jeszcze na te słowa przyłóż ceramicznym kubkiem z rozpędu w stół, a będę wiedział
                  (biorąc to wraz z twoimi poglądami), że niejaki Cejrowski zmartwychwstał. Pisz
                  swoje dyrdymały dalej i niech twoje samozadowolenie wzrasta. Zastanawiam się, za
                  które sformułowanie podać cię do sądu za naruszenie dóbr osobistych - czy
                  za "młodzieńca o niesprecyzowanej orientacji seksualnej" czy za "barachło". Ale
                  jeśli cię namierzę, to nie dam spokoju.
                  Bez pozdrowień.
                  • Gość: Mar Re: WC ożył? IP: 213.25.197.* 04.10.01, 08:55
                    > Zastanawiam się, z
                    > a
                    > które sformułowanie podać cię do sądu za naruszenie dóbr osobistych - czy
                    > za "młodzieńca o niesprecyzowanej orientacji seksualnej" czy za "barachło". Ale
                    >
                    > jeśli cię namierzę, to nie dam spokoju.
                    > Bez pozdrowień.

                    O matko, ależ sie Kolega wzburzył. Co do sądu to ja bym się tak nie spieszył.
                    Będzie raczej trudno dokonać takiej interpretacji mojej wypowiedzi, żeby wykazać,
                    że dotyczy ona bezpośrednio Kolegi - co zresztą wcale nie było moim zamiarem.
                    Poza tym określenie "młodzieniec o niesprecyzowanej orientacji seksualnej" nie
                    jest sformułowaniem obraźliwym, bo dana orientacja seksualna nie uwłacza godności
                    człowieka - obojętne czy jest ona hetero, homo czy nawet niesprecyzowana. Życzę
                    Koledze, żeby tylko takie "obelgi" jak "barachło" padały pod Kolegi adresem. A
                    wogóle to jak Kolega będzie straszył, to ja też będę umiał Koledze zrobic "koło
                    pióra" - niekoniecznie przez sąd :-). Dziwne, że się Kolega nie obruszył za
                    pensjonarkę i starą pannę... No i niech jeszcze Kolega powystrzela wszystkie
                    gołębie, które osmielą się nasrać na pomnik Wieszcza.
                    • Gość: zamek Re: WC ożył? IP: *.mnc.pl 04.10.01, 10:07
                      Gość portalu: Mar napisał(a):
                      > Życzę
                      > Koledze, żeby tylko takie "obelgi" jak "barachło" padały pod Kolegi adresem.
                      A ja sobie nie życzę.
                      A
                      > wogóle to jak Kolega będzie straszył, to ja też będę umiał Koledze zrobic "koło
                      >
                      > pióra" - niekoniecznie przez sąd :-).
                      Kolega nie będzie straszył, bo kolega jest ponadto, a w dodatku kolega widzi, że
                      przedmówca jest ustosunkowany, więc kolega nie da przedmówcy przyjemności
                      zrobienia koło pióra.
                      > Dziwne, że się Kolega nie obruszył za
                      > pensjonarkę i starą pannę...
                      Ale powinien - w ich imieniu.
                      > No i niech jeszcze Kolega powystrzela wszystkie
                      > gołębie, które osmielą się nasrać na pomnik Wieszcza.
                      Kolega nie powystrzela, bo jest przyjacielem zwierząt. Co najwyżej namówi je, aby
                      poleciały w wiadomym celu do przedmówcy.
                      Z mojej strony koniec tej beznadziejnej dyskusji z beznadziejnym facetem. Pa, Mar.
                • eela Re: No i ch... 04.10.01, 08:28
                  Gość portalu: Mar napisał(a):


                  > Słowacki był pomylony nudziarz, dziwoląg i nicpota. Co by było jakby nie było
                  > Słowackiego - a nic by się nie stało moim zdaniem. Cały ten romantyczny amok
                  > niczemu nie służył. Klienci pana Juliusza i jego kolegów to nawiedzone
                  > pensjonarki, stare panny, młodzieńcy o niesprecyzowanej orientacji seksualnej i
                  > podobne barachło. No! (jak mawiał N. Dyzma).

                  Epoka romantyzmu jest najpiękniejsza w literaturze polskiej. Lubic jej oczywiscie
                  nie musisz, bo żeby lubic trzeba najpierw zrozumieć. A że nie rozumiesz, to
                  obrażasz ludzi.
                  • zdzicha Re: No i ch... 04.10.01, 10:12
                    Ela! Nie bulwersuj sie tak... kazdy ma prawo miec swoje zdanie nt. Slowackiego
                    czy tez czegokolwiek inngo.
    • Gość: J.P. Re: Kto lubił w szkole poezje Słowackiego? IP: *.dialup.tiscalinet.it 30.09.01, 19:39
      Gość portalu: Mar napisał(a):

      > Ciekawe ile osób lubiło w szkole poezje Słowackiego? Ile osób się zaczytywało
      > Kordianami, Balladynami i innymi dziwolągami, w których nie wiadomo było o co
      > chodzi. Ile osób tylko udawało - z lepszym lub gorszym skutkiem - że wiedzą "co
      >
      > poeta miał na myśli" po to żeby się przypodobać polonistce. Ciekawe kto
      > pamiętał o Wieszczu dłużej niż przez 3 minuty po wyjściu z sali lekcyjnej? A
      > teraz stawia mu się pomnik...

      Ja lubilem.

      Dziadek

    • Gość: wrew Re: Kto lubił w szkole poezje Słowackiego? IP: 10.0.4.* / 10.0.0.* / 10.0.5.* / *.atj.pl 01.10.01, 00:28
      Ja nie lubiłem, ale czytałem je uważnie i rozumiałem... czasem nawet za dobrze.
      Kiedyś zrobiłem analizę zawartości "Grobu Agamemnona", wykazując, że
      występujące w tym wierszu akcenty nacjonalistyczne są dziś czymś przebrzmiałym
      i szkodliwym. Wypracowanie wywołało wśród nauczycieli takie wzburzenie, nie
      zostałem zawieszony w prawach ucznia i zastanawiano się nawet nad usunięciem
      mnie ze szkoły. Jeśli to , co poeta napisał sto kilkadziesiąt lat wcześniej,
      potrafi wzbudzić takie emocje, to wcale nie dziwię się, że pomnik stanął. I
      powinien stanąć.
      • Gość: mkw Re: Kto lubił w szkole poezje Słowackiego? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 15:19
        Ja lubilam. Naprawde. Nie wszystko rozumialam, bo to trudna poezja, ale juz
        wtedy chwytalam, ze duzo ciekawsza i bardziej zlozona niz np. Mickiewicz. Ile
        tam bylo ironii! Ale wydaje mi sie, ze polonistki w szkolach nie umieja (nie
        chca?)tego podkreslac.
    • eela Re: Kto lubił w szkole poezje Słowackiego? 03.10.01, 16:45
      Ja poezje Słowackiego lubiłam i lubię. Współczuje Ci, musiałeś trafic na
      kiepska polonistkę.
    • suzume Re: Kto lubił w szkole poezje Słowackiego? 04.10.01, 12:49
      Gdybyś czytał (jak to się przechwalasz), to byś wiedział, że "Słowacki wielkim
      poetą był i zachwyca".
      Moim skromnym zdaniem Słowacki był naszym najlepszym poetą romantycznym, ale ja
      przynajmniej przeczytałam parę jego utworów.

      PS: oświeć mnie, o najmędrszy, co to jest "rym gramatyczny"?
      • Gość: Mar Re: Kto lubił w szkole poezje Słowackiego? IP: 213.25.197.* 04.10.01, 15:07
        suzume napisał(a):

        > Gdybyś czytał (jak to się przechwalasz), to byś wiedział, że "Słowacki wielkim
        > poetą był i zachwyca".
        > Moim skromnym zdaniem Słowacki był naszym najlepszym poetą romantycznym, ale ja
        >
        > przynajmniej przeczytałam parę jego utworów.

        Ja nie mówię, że nie czytałem, tylko, że mi się nie podobały i uważam, że były
        nudne.

        > PS: oświeć mnie, o najmędrszy,

        i po co ta ironia?

        > co to jest "rym gramatyczny"?

        taki, gdzie rymują się jednakowe części mowy, które odmieniają się w identyczny
        sposób. Np.

        Słowackiego - Kowalskiego
        dupy - zupy
        pizdy - glizdy
        p...dolił - biadolił
        i tak dalej.

        rymy te zwane są niekiedy "częstochowskimi".

        • suzume Re: Kto lubił w szkole poezje Słowackiego? 05.10.01, 11:12
          Gość portalu: Mar napisał(a):

          > suzume napisał(a):
          >
          > > Gdybyś czytał (jak to się przechwalasz), to byś wiedział, że "Słowacki wie
          > lkim
          > > poetą był i zachwyca".
          > > Moim skromnym zdaniem Słowacki był naszym najlepszym poetą romantycznym, a
          > le ja
          > >
          > > przynajmniej przeczytałam parę jego utworów.
          >
          > Ja nie mówię, że nie czytałem, tylko, że mi się nie podobały i uważam, że były
          > nudne.

          Twoje prawo. Tak czy inaczej, człowiek powinien znać przynajmniej parę, bo to
          należy do kanonu (wiem, kanony można zmieniać...). A uwaga "gdybyś czytał..." nie
          odnosiła się do Słowackiego, tylko do... (gdybyś czytał, to byś wiedział).
          A Słowacki i tak jest lepszy od Mickiewicza - to dopiero szczyt grafomaństwa.

          > > PS: oświeć mnie, o najmędrszy,
          >
          > i po co ta ironia?

          ależ jaka ironia? to tylko nieudolna próba wyrażenia zachwytu dla geniusza.

          > > co to jest "rym gramatyczny"?
          >
          > taki, gdzie rymują się jednakowe części mowy, które odmieniają się w identyczny
          >
          > sposób. Np.
          >
          > Słowackiego - Kowalskiego
          > dupy - zupy
          > pizdy - glizdy
          > p...dolił - biadolił
          > i tak dalej.
          >
          > rymy te zwane są niekiedy "częstochowskimi".

          a to się nazywa "definicyjna twórczość własna"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka