Gość: tos
IP: 192.168.1.* / *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
04.10.01, 09:25
Z najnowszego raportu Warszawskiej Izby Turystyki wynika, że co najmniej milion
osób, które w minionym roku odwiedziły miasto, nie chce już do niego ponownie
przyjechać.
Od co najmniej czterech lat w Warszawie nie powstał ani jeden hotel o średnim
standardzie. Teraz jest ich 15. W Pradze czy Budapeszcie takich hoteli jest
prawie 200, a nocleg kosztuje średnio o połowę mniej niż w Warszawie.
W Warszawie obcokrajowcy nie czują się bezpiecznie, a policjanci nie potrafią
się z nimi porozumieć. Zagraniczni turyści są zatem jednym z najczęstszych
celów przestępców. Na ich dobytek zasadzają się dobrze zorganizowane grupy,
zajmujące się m.in. kradzieżą luksusowych samochodów.
Stołeczne restauracje odstraszają też gości wysokimi cenami. Za obiad
zagraniczny turysta zapłaci w Warszawie minimum 50 zł, w innych stolicach, w
przeliczeniu na złotówki, nie więcej niż 30 zł.
"Prestiż Warszawy jako jednej z największych środkowoeuropejskich metropolii
jest mocno nadszarpnięty. Zamiast czerpać wzory z Paryża czy Londynu, brniemy
śladem Charkowa" - twierdzi Jerzy Łaciak, ekspert z Instytutu Turystyki.
Jedna piąta turystów wyjeżdżających z Polski narzeka na gigantyczne braki w
infrastrukturze hotelowej średniej klasy. 15 proc. ankietowanych uważa, że stan
sanitariatów w mieście należy do jednych z najgorszych w Europie Środkowej.
Przeważająca część jest niezadowolona z poziomu usług gastronomicznych (drogo i
niekulturalnie), a prawie jedna trzecia wyznała, że bała się swobodnie chodzić
po ulicach, szczególnie po zmroku.