Gość: Prezydent
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.03.06, 23:47
Sami sobie winni. Szczegolnie warszawscy policjanci preferuja niebezpieczne
miejsca i ryzykuja zycie, byle tylko zgarnac troche grosza (w 95% na lewo).
To nie pierwszy przypadek gdy ktos wpada w zaparkowany radiowoz. W Turcji
byloby nie do pomyslenia zeby zaparkowac radiowoz np za zakretem albo za
wgorzem lub na przystanku. U nas to norma, bo tak latwiej zarobic.