Dodaj do ulubionych

Otwieranie kabackich bram

03.01.07, 00:25
"brama otwiera się wolno (ok. pół minuty)."

Winszuję rozwiązania - zwłaszcza w wypadku pożaru.
Obserwuj wątek
    • kruder76 Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 07:23
      bwv1004 napisał:

      > "brama otwiera się wolno (ok. pół minuty)."
      >
      > Winszuję rozwiązania - zwłaszcza w wypadku pożaru.
      >
      W ogóle to ciekawostka - stoi taki przed bramą, która się wolno otwiera i myśli,
      że jak będzie trąbił, to się szybciej otworzy. Takie rzeczy, to tylko na Kabatach.
      • kiszeniak Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 08:35
        kruder76 napisał:

        > Takie rzeczy, to tylko na Kabatach.

        Ciekawa rzecz - jak ulał pasuje do Kabat, wywiad z ekspertem ds. nieruchomości
        we wczorajszej Rzewczpospolitej:

        "Mam też nadzieję, że poprawi się wykończenie samych lokali, a standard
        deweloperski nie będzie się klientom kojarzył ze szlichtą betonową na podłodze,
        brakiem stolarki wewnętrznej czy tynkiem spadającym z sufitu już po kilku
        miesiącach eksploatacji. Tego typu budynki, stanowiące niestety podstawowy
        krajobraz w większości miast, za 10 - 15 lat będą taką samą klasą
        nieruchomości, jak dzisiaj pozostałe z czasów komunizmu blokowiska z wielkiej
        płyty."

        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_070102/nieruchomosci_a_3.html
        • bitnik1 dlatego nie kupuje teraz mieszkania moza za 10 lat 03.01.07, 16:11
          jak stanieje i bedzie wiadomo za co sie placi
          • rekin-2 to świetnie, tylko że sporo na tym tracisz 03.01.07, 20:50

            Teraz banki dają chętnie kredyty hipoteczne - nawet gdy nie masz stałych
            dochodów www.zakup-mieszkania.pl/index-fullstory.html , a przy obecnych
            cenach większość osób raczej nie ma szans na zakup mieszkania za gotówkę.

            Czy za dziesięć lat nadal kredyty mieszkaniowe będą tak łatwo-dostępne? W
            dodatku kupując teraz mieszkanie, możesz zarobić na wzroście jego wartości -
            obecnie skoki cenowe nie są już tak drastyczne jak w ostatnich 12 miesiącach,
            ale przez kilka kolejnych lat rocznie można się spodziewać kilkanaście procent
            wzrostu wartości.
      • olias inteligencja inaczej 03.01.07, 14:45
      • adamo64 buraki stoleczne 03.01.07, 19:33
        taki rzeczy to nie tylko na kabatach, ale w calej burakowni jaka jest warszawka.
        • smutekizal PRAWDA 03.01.07, 23:50
          problem jest taki, ale o tym nikt głośno nie powie, że mieszkańcy tego osiedla
          nie mają orgazmu już od dłuższego czasu i to wszystko tu opisane to zasłona
          dymna (żeby się prawda nie wydała).
    • ele.gancki Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 14:15
      Mój czas jest wart 500 złotych za godzinę. Więc czekając pół minuty tracę
      konkretne pieniądze. Nie mówię już o tym, że serial w tv ucieka, bo i tak się
      nagra, ale szkoda jest.
      • kruder76 Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 14:28
        ele.gancki napisała:

        > Mój czas jest wart 500 złotych za godzinę. Więc czekając pół minuty tracę
        > konkretne pieniądze. Nie mówię już o tym, że serial w tv ucieka, bo i tak się
        > nagra, ale szkoda jest.

        No to zatrąb na tą bramę, albo wyślij jej sms'a z informacją ile zarabiasz i
        żeby się szybciej otwierała. W ostateczności pozwij tą głupią bramę do sądu.
        • yavorius Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 15:28
          kruder76 napisał:
          > W ostateczności pozwij tą głupią bramę do sądu.

          Albo niech ją zabije:)
          • silvio1970a Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 15:48
            yavorius napisał:

            > kruder76 napisał:
            > > W ostateczności pozwij tą głupią bramę do sądu.
            >
            > Albo niech ją zabije:)

            deskami
        • halev Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 15:57
          Hahahaha!
        • bogda35 Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 16:44
          ciekawe co elegancki robi w ubikacji? tam też uciekaja mu 500 złotówki; w sumie
          biedny człowiek ,niestety...
          • absurdello Jak to co robi w WC ? 03.01.07, 23:28
            Traci KUPĘ pięniędzy ;)
      • q_vw Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 14:37
        Weź się nie zgrywaj, bo są tacy, którzy gotowi uwierzyć :)))
      • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 14:43
        ele.gancki napisała:

        > Mój czas jest wart 500 złotych za godzinę. Więc czekając pół minuty tracę
        > konkretne pieniądze. Nie mówię już o tym, że serial w tv ucieka, bo i tak się
        > nagra, ale szkoda jest.

        Proponuję przypier... bramie z tzw. "dyńki" tudzież "barana", gwarantuję że
        podziała, spróbuj.
      • olias ale kmiot! 03.01.07, 14:46
      • k1oor Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 15:16
        > Mój czas jest wart 500 złotych za godzinę. Więc czekając pół minuty tracę
        > konkretne pieniądze. Nie mówię już o tym, że serial w tv ucieka, bo i tak się
        > nagra, ale szkoda jest.

        Tylko 500 zl za godzine? Moj jest bezcenny :)))) .
        • julita28 Re: Otwieranie kabackich bram 05.01.07, 09:12
          Zdradź gdzie tak płacą?
      • jaac-p Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 16:07
        Przy takim taryfikatorze (że aż trudno pół minuty poczekać na otwarciu bramy)
        to dziwię się, że wogóle jakieś seriale oglądasz. No ale z drugiej strony...
        proste formy rozrywki pewnie dla takiej elyty są konieczne..
      • ewosia Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 16:43
        ele.gancki napisała:

        > Mój czas jest wart 500 złotych za godzinę. Więc czekając pół minuty tracę
        > konkretne pieniądze

        Konkretnie 4,16 plz.
        Obciążaj bramę fakturą.
    • agnieszkaklon Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 14:50
      Na sprowadzało się chołoty co się sama przed sobą grodzi. Bardzo dobrze,
      godzili się na furtki, płotki to teraz nagroda. Gdzie na świecie są takie
      osiedla, a co mają powiedzieć ludzie z bloków obok ich nikt nie wysłucha. Moi
      teściowie mieszkają na starym mokotowie obok mariny z okien domków
      jednorodzinnych starej dzielnicy widać metalowe ogrodzenia i bloki. Światła na
      Racławickiej też ustawione tak żeby tym na osiedle marina wjeżdzało się lepiej
      a ty stój jak osioł bo jedziesz prosto. Kolejna opowieść władze tejże Mariny
      chciały zrobić sobie wjazd od ulicy Miączyńskiej między starymi blokami ale z
      zakazem wjazdu dla ludzi nie mieszkających w Marinie.Napisy na zamkniętych
      placach zabaw,ogrodzonych skwerach które wiele lat służyły mieszkańcom a teraz
      wykupił deweloper i dalej jazda bo do nowego osiedla nie pasujesz. I tak można
      mnożyć a czy ludzie którzy wcześniej wykupili swoje mieszkania w starych
      blokach to zwierzęta , ich wina że wtedy nowych nie budowali. Myślicieli co
      stworzyli te cuda ordery i propozycja żeby może każdego mieszkańca zamknąć do
      klateczki na kluczyk .Acha i osiedle to nazwa błędna to są warszawskie getta.
      • igraszka Złodziejstwo polskie 03.01.07, 15:05
        żeby polacy nie byli taką złodziejską nacją, to nie trzeba by było się grodzić,
        ale jak na nowym osiedlu po raz dziesiątym wybiją ci szybę w aucie ze złości,
        że masz dobre (albo, że nie zostawiłeś złodziejowi radia) to w końcu szlag cię
        trafia i masz dosyć "integracji" z "lokalnymi" i masz ochotę siebie i swoje
        mienie odgrodzić od bliźnich.
        U mnie wystarczył jeden krótki remoncik latem na osiedlu (bramki były wtedy
        pootwierane), żeby mi ktoś pomiędzy jedną przejażdżką a drugą ukradł z klatki
        rower (zabezpieczony łańcuchem) i to nie jakiś wypasiony - stary używany,
        kupiony za 200zł w hipermarkecie! Sąsiedzi to raczej nie byli, bo na klatce są
        4 mieszkania.
        • id999 Re: Złodziejstwo polskie 03.01.07, 15:45
          mojej znajomej ktora mieszka w budynku z ochroniarzem rower ukradli znajomi
          sąsiada, który robił u siebie imprezę.
      • igraszka Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 15:11
        W Mańkach ani w Kurejewkach ogrodzeń pewnie nie ma, skoro mowa o wielkim
        świecie, po którym jak widzę się rozbijasz. Ale już np. w Hiszpanii czy w Danii
        takie osiedla są.
        Poza tym przemawia przez ciebie, moja droga typowo polska zawiść - zazdrościsz
        ludziom, że stać ich na takie mieszkania i że ty i twój złodziejski pomiot nie
        możecie nam z zazdrości porysować lakieru na samochodach.
        • tibnor Hmmm, zazdroszczę poziomu... 03.01.07, 15:25
          ...piękne zwroty: "ty i twój złodziejski pomiot". Ładunek agresji i frustracji
          wart wizyty na kozetce specjalisty. Czy każdy osobnik mający inne jak Twoje
          zdanie automatem jest z Kurojewek, i ma złodziejski pomiot?
          Bo moje Kurojewki np są niedaleko Krakowa. I nie spotykam się z takim
          natężeniem frustracji - ani w Krakowie, ani w Kurojewkach, ani w Gdańsku,
          Wrocławiu, Lublinie, Poznaniu, ani w końcu w Wiedniu, Lwowie, Stuttgarcie czy
          teź Hamburgu, gdzie bywam zawodowo. Pozdrowienia
          • igraszka Re: Hmmm, zazdroszczę poziomu... 03.01.07, 15:29
            Przyjedź do Wawki, niech ci się kilka razy włamią, to od razu ci adrenalina
            skoczy. Wyznaję zasadę "mój dom, moja twierdza" i nie znoszę krytyki pod
            adresem tych, którym się w życiu powiodło, że chcą się odgrodzić od złodziei.
            Widać ten, kto krytykuje ma nieczyste sumienie - stąd posądzenie o złodziejskie
            zapędy lub zawiść.
            • 1rape1 Na takich jołopach dobrze jest zarabiać 03.01.07, 15:32
              Robić bramy .furtki ,grodzić ,wylewki pod płoty itp. ,rozbierać i znowu stawiać
              ha ha ha
            • tibnor W Warszawie mi tylko 3 razy 03.01.07, 15:40
              samochód okradli, w Gdańsku jeden raz, poza tym nigdzie. Wiem, że jest ogromny
              problem złodziejstwa, ale na Boga: Warszawa to jedyne znane mi polskie miasto,
              w którym ludzie nawzajem sobie złośliwie blokują drogę przy próbie zmiany pasa,
              to jedyne miasto w którym 2 razy widziałem na skrzyżowaniu bijących się
              dżentelmenów (bo jeden drugiemu...). Jest mi łatwiej i przyjemniej poruszać
              się po Wiedniu, niż po mojej stolicy. Gdzieś jest problem, pytanie - gdzie?
              • igraszka Re: W Warszawie mi tylko 3 razy 03.01.07, 15:46
                Akurat często wyjeżdżam poza nasze granice i fenomen to iście ogromny, że tam
                można, a tu się nie da. Jak tam jadę przepisowo to i ja jestem zadowolona i
                inni kierowcy - tu zaraz na mnie trąbią, po przy ograniczeniu do 50
                niedopuszczalnym jest, żebym jechała "tylko" 70 i to po dziurawej,
                jednoposmówce relacji Warszawa-Zielonka!

                Potem się człowiek dziwi, że ludzie wybierają emigrację.
              • przecinek12 Re: W Warszawie mi tylko 3 razy 03.01.07, 16:38
                Jak spostrzegłeś, niewiarygodna ilość buractwa z całej Polski zjechała i
                chamstwem epatuje na lewo i prawo. Ale przyjeżdźaj, to przeważnie twoi
                ziomkowie.
                Warszawiaków "rodowodowych" niżej 30%, a inteligencji 1 lub 2%, no cóż, wybił
                ich pewien nasz nowy "przyjaciel" tak jak w Krakowie (ten sam problem - tam
                prawie nie ma Krakowiaków, tylko buractwo przynoszące wstyd bo jeździ na nr.
                krakowskich).
                • tibnor Ciągle się uczę... 03.01.07, 19:47
                  próbuje człowiek dyskutować na forum, pisze o swoich do swiadczeniach i
                  spostrzeżeniach - i natychmiast jest wyzwany od "buractwa" etc.
                  No trudno - przecinek12 - sam tego chciałeś; to a'propos Twojej wypowiedzi o
                  nielicznych, szlachetnych dziedzicznych warszawiakach: ok 1997 r Czesław Miłosz
                  w wywiadzie radiowym powiedział :"Warszawa przedstawiona w "Lalce" to fikcja. W
                  tamtych czasach było to siedlisko złodziei i prostytutek, naturalne zaplecze
                  garnizonu rosyjskiego". Koniec cytatu (z pamięci). No i kto to zbiorowisko
                  uszlachetniał?
                  Pozdrawiam
                • x-man66 Re: W Warszawie mi tylko 3 razy 04.01.07, 00:08
                  A jak oznacza się rodowodowych warszawiaków - tatuaż za uchem, kod kreskowy na
                  karku czy też WAW-WAW (oboje rodziców z WAW) WAW-KRK itd.
                  A rodowodowy warszawiak to ile pokoleń wstecz ?
                  Rozpoznawanie buractwa to też ciężki kawałek chleba - współczuję.
              • bogda35 Re: W Warszawie mi tylko 3 razy 03.01.07, 16:50
                bo my jesteśmy narodem -nadzieją świata na odrodzenie moralne i religijne,w 95%
                katolickim,ta szlachetnośc bije w oczy ...szczegolnie u mieszkańców gett,którym
                odgrodzenie od reszty hołoty poprawia ego...
                • m.malone Re: W Warszawie mi tylko 3 razy 03.01.07, 17:54
                  >u mieszkańców gett,którym odgrodzenie od reszty hołoty poprawia ego...


                  zaś u "reszty hołoty" ego - jak widać - cierpi...
            • agnieszkaklon Re: Hmmm, zazdroszczę poziomu... 03.01.07, 15:48
              W czym ci się powiodło - stałaś w drugiej kolejce jak bozia rozumek dawała???.
              Uważaj igraszka żebyś się nie spaliła jak ci się już "powiodło to co ci
              zostanie"" ogrodziłaś się to dla bezpieczeństwa proponuję nie wychodż z domu bo
              wiesz wszędzie "Polacy Złodzieje" Ty ile ty masz lat bo zalatujesz naftaliną i
              moherem. Jak ci się wawa nie podoba to wracaj do siebie na prowincję nikt nie
              kazał ci przyjechać i grodzić się tutaj. A ponadto sama sobie zaprzeczasz jak
              twój dom to twoja twierdza to po kiego grzyba grodzić całe osiedle . Ani mnie
              ani innych twój dom nie obchodzi możesz tam robić co chcesz. Możesz sobie druty
              kolczaste założyć pod dzwiami a pod wycieraczką trzymać krokodyla w fosie ale
              innym nie przeszkadzaj. A swoją drogą igrszko takie fobie można leczyć.
              Srdecznie cię pozdrawiam i powodzenia w leczeniu
            • parmalat Re: Hmmm, zazdroszczę poziomu... 03.01.07, 17:36
              Odgrodz sie i najlepiej nie wychodz, bo co biedna poczniesz miedzy zlodziejami

              igraszka napisała:

              > Przyjedź do Wawki, niech ci się kilka razy włamią, to od razu ci adrenalina
              > skoczy. Wyznaję zasadę "mój dom, moja twierdza" i nie znoszę krytyki pod
              > adresem tych, którym się w życiu powiodło, że chcą się odgrodzić od złodziei.
              > Widać ten, kto krytykuje ma nieczyste sumienie - stąd posądzenie o złodziejskie
              >
              > zapędy lub zawiść.
            • 1o1o1o Re: Hmmm, zazdroszczę poziomu... 03.01.07, 17:59
              taa tobie sie w zyciu tak powiodło, ze az nie umiesz sobie z tym poradzic
              inaczej niz atakujac innych
              faktycznie jest czego zazdroscic :/
            • mienszewik jestes zerem... 03.01.07, 20:31
              po twoich wpisach mozna sadzic,zes kolejnym nic nieznaczacym zerem jakich
              niestety w moim miescie wiele :(
              • smutekizal PO pierwsze 04.01.07, 00:34
                to nalezy zbudować wtyższe ogrodzenia i bez szczelin!
                Wiadomo to co to obcy tam wrzucają jak przechodzą????
                A potem nasze dzieci to jedzą...
        • agnieszkaklon Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 15:29
          Pomiot to może ty masz. Na normalnych ulicach samochodów nie kradną i nie
          rysują ????.Mieszkam na starej ochocie gdzie niebyłoby cie stać na mieszkanie
          bo są
          droższe niż w twoim gettcie. Mam Nissana Primerę z 2001r. więc na coś mine stać.
          Zawiści nie czuję tylko współczucie jak sobie można taką krzywdę robić.
          Rozumiem też ze znasz wszystkich mieszkańców getta i wiesz ze nie ma tam
          złodziei i bandytów - jak dobrze pójdzie to wyjdzie za ogrodzenie i ukradnie
          jak będzie zle to za jakiś czas będzie coś gineło , pojawią się napisy na
          scianach a drabinki na placu zabaw będą zdemolowane. Oczywiście przyszli do was
          zza ogrodzenia - pomyśl zanim zaczniesz pisać. Ogrodzenie, pilot i nowe bloki
          ludzi nie zmienią a tu i tu mieszkają dobrzy i żli. Wyobraż sobie że za twoim
          kretyńskim ogrodzenie mieszkają ludzie którym to ty przeszkadzasz i burzysz
          dotychczasowy spokój i ty też jesteś z takiego starego bloku, no chyba że z
          poza Warszawy, bo wiele nowych ogrodzonych bloków w latach 70-80 to w Warszawie
          nie było a pewnie w takim mieszkałeś zanim wziołeś kredyt na nowe. Ale Polacy
          szybko zapominają o innych i tu najlepsze dla ciebie określenie Wyzej srasz niz
          dupę masz. Pozdrowienia dla mieszkańców gett.
          • igraszka Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 15:43
            Tak, tak, właśnie mieszkając na Radomskiej (od Grójeckiej) trzy razy ukradli mi
            radio, a policja bezradnie rozkładała ręce proponując, żeby iść na Stadion i
            tam na pewno "sie coś dopasuje" - nie dziękuję. Więc nie popisuj się, bo mi
            Ochotą nie zaimponujesz, podobnie "starym Mokotowem" na którym przez lata
            obserwowałam z okien akcje lokalnych złodziei samochodów. Raz nawet musiałam
            interweniować, bo obrobili auto mojego gościa. Na szczęście oddali, ale długo
            mi wyliczali, co mogliby u mnie znaleźć.
            Na Kabatach nie ma u mnie złodziei wśród sąsiadów, co najwyżej "przybysze" i
            konkretnie wiem, kiedy ginęły przedmioty na osiedlu - podczas remontów, kiedy
            furtki były pootwierane. Nie oskarżam robotników, ale ktoś wszedł, ktoś z
            zewnątrz. Czy się znamy? Tak, bo jak się znać, gdy na klatce są 4 mieszkania?
            Imprezy - nie robię, a jak już, to sąsiedzką. Dzieci sąsiadów - znam i bardzo
            bym się zdziwiła, gdyby moja nastoletnia sąsiadka chodząca do Francuskiego
            Liceum okazała się kryminalistką.
            • agnieszkaklon Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 16:02
              Ale osiedle to nie tylko twoja klatka. I proszę cie zacznij się
              leczyć,ubezpiecz samochód albo wyjedz z warszawy nikt cię tu nie trzyma. Typ
              kula szpiegula cały dzień w oknie obserwuje. Nikt się niczym nie popisuje
              akurat tak się złożyło. Ja złodziejem nie jestem i nigdy nic nikomu nie
              ukradłam ale przeszkadza mi to twoje grodzone osiedle ale jak tobie odpowiada
              to widocznie ty masz coś na sumieniu i już się szykujesz cela -getto podobne
              nie.Przybysz z kosmosu a może talibowie z klewek.Mnie pod domem tez ukradli
              samochód ale ja nie robię z tego nie wiadomo czego. A jak zostawiasz trzy razy
              radio w samochodzie to do kogo masz pretensję. Mój mąż zostawił raz na 5 minut
              wszedł na 4 piętro z torbą i zszedł a radia nie było ale człowiek normalny
              uczy się na błędach i 3 razy tego nie robi. Nie sprzedam mieszkania żeby kupić
              takie w gettcie bo jak czas pokaże wszędzie jest tak samo i jak to ktoś na
              forum trafnie ujął ogrodzeniem się od zła nie odgrodzisz. PS rozumiem że po
              francuskim liceum nie zostaje się złodziejem chyba zapiszę tam córkę jak
              osiągnie wiek gimnazjalny - będę miała pewność HAHAHAHAHAHAHAH. Moherowy beret
              chyba cię strasznie uwiera skoro piszesz takie bzdety. Kończe bo wychodzę ja
              tam kocham moją Piep..ą Warszawę i wychodzę z domu.

              • fuzzy2000 Re: Otwieranie kabackich bram 04.01.07, 00:28
                To dla ciebie jak zostawisz radio i ukradna, to normalne? Nikt nie moze miec o to pretensji, tak? Co dalej?... Jak zalozysz krotka spodniczke i cie zgwalca, to tez wszystko w porzadku?
                • agnieszkaklon Re: Otwieranie kabackich bram 04.01.07, 08:56
                  Nie nie jest normalne ale jak ci coś ukradną bo zostawiłeś to zostawisz jeszcze
                  dwa razy żeby było to samo - no chyba nie. Co do spódniczki to mam nadwagę więc
                  pewnie mini nie założę. Ale porównanie kradzieży radia do gwałtu Fuzzy2000 no
                  sorry, trochę nie na miejscu.
                  Pozdrawiam.
            • 1rape1 Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 16:10
              Ukradli ci radio ,to się ogrodziłaś .
            • parmalat Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 17:40
              igraszka napisała:

              > Tak, tak, właśnie mieszkając na Radomskiej (od Grójeckiej) trzy razy ukradli mi
              >
              > radio,

              To nie rozumiem, zlodzieje mieszkali na Radomskiej (od Grojeckiej)? Bylo isc i
              odebrac a nie skarzyc sie policji, skoro znalas adres
        • jaktheparrot Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 15:32
          Akurat :)

          Mieszkałem przez pół roku w Kopenhadze i nie widziałem ani jednego zamnkniętego osiedla. W takim socjaldemokratycznym społeczeństwie nie do pomyślenia są tego rodzaju zamachy na przestrzen publiczną jak w naszych miastach.
          • igraszka Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 16:07
            To chyba dawno tam nie byłeś. Dwa miesiące temu były pogrodzone osiedla -
            oczywiście nie w ścisłym centrum, bo niby jak.
      • parmalat Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 17:34
        moga sprzedac w bloku, dolozyc troche i sie przeprowadzic na Marine, ale co tam,
        lepiej sie watrobowac. Ja moge nie miec lepiej ale sasiad lepiej miec nie moze.
        pozdrawiam i wiecej usmiechu w nowym roku
    • p.o.box.77 Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 14:52
      z jednym się zgodzę. sąsiednie osiedle ma też ogrodzenie na parkingu,
      bramę "powinien" obserwować ochroniarz i otwierać zainteresowanym.

      ale ochroniaż rozkojażony, lub ma dużo innych spraw, czesto nie otwiera, a
      mieszkańcy nie mają pilotów do bram. efekt: w kółko trabiące samochody.
      najgorsze są śmieciarki. chlopaki sie spieszą, ale kubły są na końcu parkingu,
      trąbią niemiłosiernie.

      na szczęście nie udało im sie jeszcze obudzić dziecka, ale i tak jest dość
      głośno.

      sąsiedzi są w ogóle dziwni. mieszkańcy tego osiedla nie mają pilotów do bramy,
      ani kluczy do furtek, sa skazani na zwinne paluszki ochrony...

      ja bym nie wytrzymał...
      • silvio1970a Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 16:14
        p.o.box.77 napisał:

        > sąsiedzi są w ogóle dziwni. mieszkańcy tego osiedla nie mają pilotów do
        bramy,
        > ani kluczy do furtek

        widać jakieś przyzwyczajenie zawodowe
      • bogda35 Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 16:56
        a ja was ludzie nie rozumiem-przeciez pan Dorn jest pod bokiem warszawiaków,pan
        Ziobro też-oni twierdza że jest świetnie!!!!
    • komorka25 Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 14:52
      Nie rozumiem. Przecież ochroniarz tej jej szybciej nie otworzy. No, ale
      niektórym wydaje się, że robiąc hałas są ważniejsi.
      • tmeic Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 14:59
        23-6 zapisane w tekście oznacza chyba, że bramę otwiera się na noc (od 23-ciej
        do 6- tej) - po co?
        • effa.d Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 16:14
          czytam wszystkie wypowiedzi i wreszcie trafilam na kogoś kto też to zauważył :)
          bramy oczywiście są zamykane na noc, ale dziennikarz poplątał.
          a tych co trąbią to na prawdę nie rozumiem - przecież są piloty!!!! po kiego
          grzyba czekać na ochronę, jak sobie można otworzyć na długo przed tym, zanim się
          podjedzie....
    • igraszka A jak bachor wrzeszczy to OK? 03.01.07, 14:56
      Trąbienie jej przeszkadza, ogrodzenia przeszkadzają - niech sobie uszczelni
      okna, albo jeszcze lepiej wyniesie się do lasu. A kiedy jej dzieciak wrzeszczy,
      to wszyscy muszą być wyrozumiali, tak?
      • k1oor Re: A jak bachor wrzeszczy to OK? 03.01.07, 15:12
        > A kiedy jej dzieciak wrzeszczy,
        >
        > to wszyscy muszą być wyrozumiali, tak?

        A tak, musza. Bo sami nie sa w porzadku - chociazby to trabienie.
        Nie zdarzylo sie nigdy po 22giej glosniej muzyki nastawic, co?
        Albo dziecieciem beda ryknac o polnocy? I co, jakos sasiedzi nie zatlukli
        kapciem...

        Gdyby to bylo moje okno wyjatkowo znizylbym sie do poziomu kierowcy ktory
        trabi - zakup kartonu jaj to niewielki wydatek, ekologiczny, a jak wiele moze
        nauczyc...
        • igraszka Re: A jak bachor wrzeszczy to OK? 03.01.07, 15:24
          Zgadzam się w kwestii chamstwa pt. trąbienie na otwierającą się bramę, ale są
          inne sposoby radzenia sobie:

          Po pierwsze - można ustawić szlaban (też na pilota), który otwiera się znacznie
          szybciej i bramę mieć cały dzień otwartą (przez co rzadziej się będzie psuła),
          a zamykać na noc.

          Po drugie - osoby, kótre po raz kolejny pogwałcą zakaz trąbienia ukarać, a w
          razie konieczności (zapomniałem pilota, żony nie było etc.) wymusić zakup lub
          czasowe wypożyczenie (odpłatnie) zapasowego pilota (ja swój miałam zawsze przy
          kluczykach, zamiast breloka, a jak dali większe, trzymam schowany w aucie).

          Po trzecie - ustalić, dlaczego ochroniarza nie ma w budce (może zrobić przy
          furtce przycisk "przywołujący go") Też mnie wkurza znikająca ochrona, ale wiem,
          że muszą też iść na obchód.

          Po czwarte ROZMAWIAĆ ze sobą - to jest najczęstsza przyczyna nieporozumień i
          kłótni sąsiedzkich. Sąsiad nawet nie wie, że komuś przeszkadza - wystarczy
          uprzejmie zwrócić uwagę, jeśli to nic nie, znaczy że cham i dopiero wtedy
          sięgnąć po drastyczne środki.

          A co do muzyki - nie, nie zdarza mi się, a jak raz imprezę robiłam, to
          wywiesiłam informację i sąsiadów też zaprosiłam - kto chciał mógł w tym czasie
          wybyć, albo dołączyć do naszej imprezy. W rezultacie nikt nie miał pretensji.

          Zresztą wkurzają mnie te ciągłe ataki na ogrodzone osiedla - gdyby Polacy tak
          nie kradli, nie trzeba by było się grodzić!
          • k1oor Re: A jak bachor wrzeszczy to OK? 03.01.07, 15:46
            Brama bramie nie rowna i ochrona ochronie tez.

            Jak ktos wraca o polnocy (albo wyjezdza o 5tej) to powinien liczyc sie z tym ze
            trzeba bedzie ochroniarza lekko zmotywowac (obudzic - ochrona to jak mi sie
            zdaje bardzo pasjonujace zajecie ;) ) do otwarcia bramy a samemu do ruszenia 4
            literek z auta.

            Wyznajesz super zasady i miec Cie za sasiadke to prawdziwa przyjemnosc.

            Jedna korekta ;) - kradna zlodzieje i bywaja nimi czasami rowniez Polacy.

            Jak to ktos powiedzial: Kazdy mezczyzna jest facetem, ale nie kazdy facet jest
            mezczyzna, albo potrafi nim byc czy jakos tak to bylo...
            • igraszka Re: A jak bachor wrzeszczy to OK? 03.01.07, 15:55
              k1oor napisał:

              > Jedna korekta ;) - kradna zlodzieje i bywaja nimi czasami rowniez Polacy.

              To prawda... ale stereotypy, rozumiesz... powodów do dumy mamy niewiele -
              dawniej kiedy zwierdzałam Europę miejscowi słysząc, żem Polka pytali czy szukam
              pracy przy truskawkach i się dziwili, że ja mam kasę na muzea i zabytki. Teraz
              jak jadę, pytają, dlaczego jesteśmy takimi antysemitami i czym się Polska różni
              od Iranu (poza religią), kiedy mi w Malmo ktoś obrobił samochód, policjanci
              zastanawiali się czy to może ten "polski gang złodziei", o Niemcach w ogóle nie
              wspomnę, bo dla nich jesteśmy jednym wielkim stereotypem. Sam więc przyznasz,
              że "niektórzy Polacy są złodziejami", ale niektórzy to dość rozległe pojęcie, a
              na miano złodziei ciężko sobie zapracowaliśmy (w Niemczech wyparliśmy z
              dowcipów Cyganów).
      • el_bigos Re: A jak bachor wrzeszczy to OK? 03.01.07, 18:24
        czytam i kiwam ze zdumienia głową, ty jesteś skończoną idiotką!!!
        • eee.tam Re: A jak bachor wrzeszczy to OK? 03.01.07, 19:38
          el_bigos napisał:

          > czytam i kiwam ze zdumienia głową, ty jesteś skończoną idiotką!!!
          a to jest dowod:
          mi Ochotą nie zaimponujesz, podobnie "starym Mokotowem" <na którym przez lata
          obserwowałam z okien akcje lokalnych złodziei samochodów>. Raz nawet musiałam
          interweniować, bo obrobili auto mojego gościa. Na szczęście oddali, ale długo
          mi wyliczali, co mogliby u mnie znaleźć.

          swietne!
        • droch Re: A jak bachor wrzeszczy to OK? 03.01.07, 19:51
          Nie, ona po prostu mieszka w stolycy. W odróżnieniu od prawdziwych
          warszawiaków...
    • tibnor Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 15:07
      Wspaniały tekst. Prezes narzeka, że w Warszawie jest inaczej niż w USA, bo nie
      może "nieuprawnionych" samochodów odholowywać. Ludziska sami kupowali
      mieszkania w "getcie", a teraz narzekają, że wachman za wolno im szlaban
      otwiera. Czy goście Was odwiedzający są rewidowani na wartowni?
      Sami sobie zgotowaliście ten los. Jeżdżę po całym kraju, ale tylko w Warszawie
      widzę grodzone getta w takiej ilości.
      Wybudowałem dom na wsi, bramę otwieram rano wyjeżdżając do pracy, zamykam
      wieczorem (późno) po powrocie. Ludzie mówią sobie dzień dobry, za wachmana
      służą mi dwa koty. To tyle. Jest inaczej.
      • agnieszkaklon Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 15:33
        Tinbor brawo i oto właśnie chodzi Szacuneczek
        • przecinek12 Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 16:15
          Ba gdyby to jeszcze bandyci honorowali.
    • azulceleste Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 15:28
      Zgadzam się z przedmówcą. Ja z powodu tej ogólnej psychozy a la miasto
      latynoamerykańskie (byłam w kilku...myślę tu bardziej o Rio, bo np. w Santiago
      de Chile już grodzeń jest mniej ;-) zrezygnowałam z Warszawy i ku zdziwieniu
      developera nie podpisałam umowy kupna "wywalczonego" w "dzikim tłumie"
      mieszkania w tego typu getcie ("jak to, to Pani rezygnuje?!"). Mam skończone 2
      dobre warszawskie uczelnie i właśnie loguję się w Berlinie, a w dalszej
      perspektywie w Poznaniu - w oddziale polsko-niemieckiej firmy, do której się
      dostałam...I w moim pięknym secesyjnym mieszkanku na Jeżycach :-)


      Jakoś nie widzi mi się płacenie 8 czy 10 tys. za metr za przyjemność mieszkania
      w tak "doborowym" towarzystwie opisanym w artykule powyżej. Jak komuś słoma z
      butów wystaje, to i na tym pięknym osiedlu będzie trąbił na bramę żeby się
      szybciej otwierała... Swoją drogą fajny temat na nową polską komedię ;-)
      • tibnor Już tematu Rio nie poruszyłem 03.01.07, 15:33
        Nie chciałem wypływać tak daleko. Tam jest inaczej jednak, zdarzyło mi się
        wleźć w środek strzelaniny w faveli, to i grodzenie, i obecność dobrze
        zbudowanych ochroniarzy o smutnych twarzach rozumiem. Ale wracając do tematu:
        Warszawa jest naprawdę wyjątkiem na mapie kraju.
      • q_vw Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 15:42
        Brawo za Poznań i Jeżyce. Ta dzielnica ma klimat...
      • kapitan_stopczyk W tych osiedlach mieszkają ludzie typu Misztal 03.01.07, 16:15
        Słoma z butów wystaje, buta, arogancja i maybach zamiast traktora.
        Szkoda gadać o tych naszych "elytach".




        -------------------------------------------------------
        - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
        demokratycznej Rzeczypospolitej?
        - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
        • igraszka Re: W tych osiedlach mieszkają ludzie typu Miszta 03.01.07, 16:24
          Ludzie typu Misztal mają "posesje". Na osiedlach mieszka klasa średnia, ale
          słoma z butów też się zdarza. Nie bronię wielkich blokowisk.
      • przecinek12 Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 16:30
        Bedziesz miała problem, bo w Berlinie hydra już sztandarami III rzeszy powiewa.
        Z Poznaniakami miałem przyjemność gdzieś w okolicach Łuku Nadbużańskiego(42rok)
        gdy ich szwabi w ciągu tzw.15 minutówek wyrzucali z domów w Poznaniu, goniąc w
        głąb terytorium Polski. No, ale to trzeba znać z historii własnego kraju, na
        razie upaja cię możliwość całowania po dupie niemieckich
        właścicieli "niemieckiej firmy " och! jakiej wspaniałej. Przeważnie budowanej
        na dobrach zagrabionych między innymi w Poznaniu.
        • azulceleste Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 17:01
          Tak się składa że mieszkałam już trochę w Niemczech, pracowałam w finansach i
          studiowałam w ramach stypendium... A w Liceum (Lubuskie) byłam zaangażowana w
          Polsko-Niemieckie Pojednanie. Znam zalety i przywary obu narodów (polskiego i
          niemieckiego), znam też świetnie ich język, a także wady i zalety rozwiązaż w
          wielu dziedzinach po każdej ze stron Odry i Nysy.
          NA widok Berlina nie omdlewam z wrażenia, bo akurat to miasto znam, podobnie
          jak inne w Niemczech. I nie mam zamiaru się przed nikim płaszczyć, poza tym
          będę pracowała w polskiej firmie doradczej, tyle ze zlokalizowanej tam (bo tak
          się składa, że miasto i land Berlin aktualnie zachęcają polskie firmy do
          inwestowania właśnie tam... Bo jest niewykorzystany potencjał siły roboczej,
          mnóstwo nieruchomości-pustostanów i to wszystko w sercu Europy)
          A potem, po stażu, wrócę do Poznania i będę współtworzyła jej poznański
          oddział.

          Widzisz przecinku, nie wszystko jest takie proste i jednowymiarowe, jakby
          chciały nasze Bliźniaki-Kartofelki, Mohery i Duży Romek ;-)

          Aha, jestem rodowitą Poznanianką, z dziada pradziada Wielkopolanką. I jestem z
          tego dumna.
    • maggus4 Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 15:34
      Myśle że wyszystkie te grodzone getta to chory pomysł... najchetniej
      pozamykałbym takie stworzenia żeby sie nie pałętali między ludźmi, niech sobie
      żyją odizolowani i niech świat o nich zapomni... będą wtedy
      najbezpieczniejsi... czy tacy ludzie myślą że jak sie zakratują to wyeliminują
      zagrorzenia?? to bez sensu...
      • batnachama Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 16:12
        <CUT>
        > najchetniej
        > pozamykałbym takie stworzenia żeby sie nie pałętali między ludźmi, niech sobie
        > żyją odizolowani i niech świat o nich zapomni
        <CUT>

        jak już zdechną z głodu, to przewrócić płoty, zaorać, zasiać trawę i będzie
        dobrze, a zagrożenia same znikną -tak same z siebie.

        Policja i straż miejska nagle dozna cudownego przebudzenia i zacznie reagować na
        wezwania i wywiązywać się ze swoich obowiązków.

        Ludzie (bo przecie nie "STWORZENIA")sami z siebie przestaną kraść, włamywać się,
        niszczyć cudzą własność i będą się kochali. I będzie super!

        Ale warunkiem wstępnym i niezbędnym jest wcześniejsze wyeliminowanie ogrodzonych
        stworzeń i likwidacja płotów. Bez tego ani rusz!
        • przecinek12 Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 16:42
          Marzenia, marzenia, marzenia,..........Zły pieniądz zawsze wypiera ten lepszy.
    • jacek.69 Chyba bym przygotował kamienie na balkonie. 03.01.07, 15:36
      I w każdego trąbiącego walił z ukrycia.
      • mamosz Re: Chyba bym przygotował kamienie na balkonie. 03.01.07, 16:44
        a po cholere sie bylo grodzic .Nowi mlodzi "panstwo" naplywowi uznali ze to
        tak wytwornie i elegancko nawymyslali sobie smiertelnych zagrozen dla swoich
        jedynakow a teraz placza.A jakie piekne bylo dziecinstwo na normalnym
        podworku!!!!!! Wspolczuje waszym dzieciom -najpierw stres w postaci gwaltownego
        wyrywania ze snu a pozniej zabawa na "spacerniaku" Cudownie,coz za fantastyczna
        elitarnosc.No ale jesli ktos musi sie dowartosciowywac to niech cierpi w
        milczweniu i z godnoscia
        • langolier_maximus Re: Chyba bym przygotował kamienie na balkonie. 03.01.07, 17:38
          stereotypy kochasiu...;-) nie jestem naplywowa, ni pochodze tezz rodziny
          materialstycznych prymitywow ;-) a mieszkam sobie na grodzonym osiedlu .nie
          dlatego ze jest akurat _grodzone_.tylko dlatego,ze wiekszosc nowych blokow
          buduje sie z ogrodzeniem.mozecie mi wyjasnic czemu mialabym kupowac mieszkanie w
          wiezowcu z plyty ?albo starej ruderze? bo nie ma plotka?niektorzy lubia stare
          kamienice,ok, ja nie, mimo ze stuiowalam historie sztuki i tam wiekszosc lubila
          takie klimaty.Ja nie i dlatego bede sobie mieszkac gdzie chce i prosze nie
          dorabiac ideologii o naplywowych, "elytach"itd.
    • sabala_1 Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 16:08
      No cóż jak buraczana wiocha zwala się do "Stołycy" to zwyczaje spod stodoły za
      sobą przyciąga. Pieski zasrywające co się da, "rozmowy" czyli bełkot na
      poziomie ryku podchmielonych kumów nocną porą, po klatkach smród papierosów bo
      baby na "salonie" palić nie dają. Jednym słowem chamstwo pełne jak w Sejmie.
      Może by tak przenieść stołycę do Włoszczowej?
      • kapitan_stopczyk Czego wymagać od łyżwińskich? 03.01.07, 16:42
        To chyba nawet nie słoma.
        To raczej sieczka.
        I to nie tylko w butach.



        -------------------------------------------------------
        - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
        demokratycznej Rzeczypospolitej?
        - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
    • magdalene76 zamiast pilota moze by tak "easy pass" 03.01.07, 16:49
      No niby taki postep a widze ze chyba na to osiedle nie dotarl.... szanowni
      zarzadcy moze by tak wprowadzic "easy pass" to forma pilota tyle ze sie go
      przykleja do szyby a przy bramie jest rodzaj radaru... jak nadjezdza auto to
      juz z ilus tam metrow lapie ten easy pass i otwiera brame automatycznie... nie
      bylo by problemow z zapominaniem pilotow itd.
    • r_mol Jakby ludność nie kradła to osiedla grodzone 03.01.07, 16:59
      nie byłyby potrzebne. Smutne ale prawdziwe.
    • tom1003 Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 17:23
      aaaa, no to jasne kto się czuje na tyle bezpiecznie, że pozwala sobie na luksus
      oburzania się na karę śmierci.
    • mietla14 Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 17:28
      Te ogrodzenia wybranych domów utrudniają życie innym ludziom, nie tylko tym co
      mieszkają wewnątrz takiego osiedla. Uważam, że takie ogrodzenia powinny
      zniknąć. Takie ogrodzenie wydłuża drogę niezmotoryzowanym do przystanku,
      sklepu, przychodni, zabiera miejsca parkingowe zmotoryzowanym z innych budynków
      ponieważ tym z ogrodzonych domów w większości nie chce się wstawiać samochodu
      za bramą by nie mieć problemów z wyjazdem. Trąbienie przeszkadza wszystkim
      tylko jedni mają to z wyboru bo zamieszkali w takim osiedlu a inni bo mają
      takich niechcianych sąsiadów.
      • mniklas5 Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 17:57
        troche smieszne jest zawsze porownyanie do Stanow, problem polega ze tutaj nie
        nie cwaniaczy jak wPolsce i kazdy podporzadkowuje sie prawu, dlatego miedzy
        innymi tutaj mieszkam. Nikt nie odholowuje samochodow z zamknietych osiedzli ,
        chyba ze jest zepsuty, kazdy kto chce wjechac a nie jest mieszkancem, musi
        podjechac do straznika , ktory sprawdza do kogo jedzie , straznik dzwoni do tej
        osoby i potwierdza, jezeli nie ma straznika to musisz podjechac do domofonu i
        instrukcja ci powie jak znalezcsc liste nazwisk, kod polaczeniowy i wlascicle
        otwiera ci brame. poza tym tam gdzie jest straznik na bramie sa dwa wjazdy ,
        jeden dla odwiedzajachy i jeden dla mieszkancow, mieszkancy musz miec wywieszon
        na lusterku lub na szybie staly identifikator, Tutaj nikt nie trabi i wszystko
        odbywa sie szybko i sprawnie, i jest bardzo proste
    • stryjaszek_pepi Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 18:27
      I bardzo dobrze!! Niech się zamkną w tych swoich oazach luksusu, żeby nie
      musieli patrzeć na ludzi, którym w głowie tylko zawiść i chęć zarysowania im
      samochodów. Przydałoby się powtórzyć tę akcję z zamykaniem na łańcuch bram.
      • mietla14 Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 18:51
        Jestem rodowitą Warszawianką z dziada, pradziada i prapraprapradziada. Dziwi
        mnie ostrość wypowiedzi niektórych na temat napływowych Warszawiaków: "słoma z
        butów wystaje" itp. teksty. Jeśli chce być Warszawiakiem, niech będzie ale nie
        ma zmieniać Warszawy w wiejskie, gordzone posiadłości gdzie psa puszcza sie za
        porzebą na nieogrodzony ogródek sąsiada tylko dlatego że nie ogrodził, śmieci
        wyrzuca za płot - sąsiad sprzątnie i zapłaci za wywóz nieswoich śmieci. A niech
        ma jak się nie ogrodził! A nie lepiej wydać te pieniądze z płotów i pseudo
        ochroniarzy na dofinansowanie policji jak w Szwecji(skoro przykładów szukamy w
        innych krajach)? A nie lepiej było jak sąsiad sąsiadowi przypilnował roweru
        (Polska lata 50-te)? Moja siostra mieszka na Ursynowie od lat 10 w bloku 3-
        piętrowym, 8 lokatorów na klatce. Sąsiedzi nie mówią sobie dzieńdobry i prawie
        się nie znają. Kiedyś o 11 w nocy 4-letnia dziewczynka strasznie płakała, tylko
        moja siostra wyszła zobaczyć co się stało. Nikt z pozostałych mieszkań nawet
        nie podszedł do drzwi. Znieczulica nas "zabija" a ogrodzenia pomagają w szybkim
        rozwijaniu się znieczulicy. Wszystkich interesuje tylko czubek JEGO nosa.
        • maly_rowerek Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 19:34
          mietla14 napisała:

          > Jestem rodowitą Warszawianką z dziada, pradziada i prapraprapradziada. Dziwi
          > mnie ostrość wypowiedzi niektórych na temat napływowych Warszawiaków: "słoma z
          > butów wystaje" itp. teksty. Jeśli chce być Warszawiakiem, niech będzie ale nie
          > ma zmieniać Warszawy w wiejskie, gordzone posiadłości gdzie psa puszcza sie za
          > porzebą na nieogrodzony ogródek sąsiada tylko dlatego że nie ogrodził, śmieci
          > wyrzuca za płot - sąsiad sprzątnie i zapłaci za wywóz nieswoich śmieci.
          [...]

          Masz racje rodowita warszawianko!!! Ale wiedz, ze nie ma wiekszego chama niz
          ten, ktory wyrosnie na "pana".
          To takie staropolskie powiedzenie.

          Inaczej postepuje ludzie, ktorzy zawsze byli zamozni, od pokolen. Najgorsi sa
          ci, ktorzy nic nie mieli lub niewiele, a teraz dorwali sie do kasy, czesto
          iluzorycznej.
          Zamykajac sie w gettach, czuja sie lepsi, poniewaz inaczej nie byloby widac, ze
          "maja" kase. Byloby natomiast widac slome, o ktorej wspomnialas

          ===================
          Jestem drobiazgowy.
          Podczas nudnego seksu poprawiam zmarszczki na prześcieradle
    • jur.jam A mury miały runąć ......hahahaha 03.01.07, 18:34
      Za komuny nie było tylu murów. Co sie ktoś troszeczke dorobi zaczyna budować
      mur ..... Ale Solidaruchy dobrze śpiewali .... .te mury także runą .........
    • romek67 Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 19:15
      Miałem kilka razy okazję wchodzić lub wjażdżać do takiego getta, koszmar dla
      ludzi którzy nie znają np. nazwiska kogoś mieszkającego np. pod 16m7... cieciu
      chce dokładnych danych, a ja mam mu się tłumaczyć, że od kogoś kto mieszka pod
      siódemką kupiłem z allegro część do komputera i chcę wjechać samochodem, bo nie
      znam okolicy i nie będę "dymał" ileś tam czasu na piechotę, a gość z alle nie
      raczył mnie powiadomić o takich kłopotach z wjazdem na jego podwórko, więc
      telefonuję na swój koszt, i proszę by wytłumaczył cieciowi w mundurze który
      struga ochroniarza o co mi chodzi. Drugi raz dzwonię pod klatką schodową, klient
      źle naciska przycisk domofonu i znów cieć przychodzi i dopytuje się o całe
      zamieszanie, dlaczego stoję i nie wchodzę, a ja nie wiem czy koleś boi się mnie
      wpuścić i schodzi na dół do drzwi ze sprzętem, czy nie działa domofon... dla
      mnie to koszmar, ludzie sami sobie robią problemy, a złodzieje i tak sobie z tym
      poradzą i nikt nie zauważy... mojego kumpla w takim getcie okradali dwa razy,
      mieszka na parterze, drugim razem mu rolety antywłamaniowe lewarkiem wyważyli...
    • iulius Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 19:23
      Chcieli mieszkać w grodzonym osiedlu to mają. Wolny wybór.
      • eee.tam Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 19:58
        moim marzeniem nigdy nie bylo mieszkac na strzezonym osiedlu, ale z braku
        wyboru, w ob. roku nabylam droga kupna mieszkanie w (niecieszących się dobrą
        sławą) ząbkach.
        moi sąsiedzi to jednak ludzie normalni, NIGDY nie slyszalam, aby ktos uzywal
        sygnalu na podworku lub przed bramą. wieczorem wjezdża się się bez swiatel,
        przez wzglad na tych, ktorzy mieszkają na parterze. niewielkie osiedle, cisza i
        spokoj.
        kabackie problemy są mi obce.


        • czarytka Wybudowaliście areszt sami sobie ! 03.01.07, 20:08
          forsa zabija rozum!.. cieszcie sie gdy pozwolą wam na spacer...
    • rudy_rudolf gratulacje dla projektanta 03.01.07, 20:37
      składam gratulacje i ukłony "podziwu" dla osoby, która projektowała system
      bezpieczeństwa dla takich osiedli...

      trzymam kciuki za www.asiaq.pl
    • koala1115 Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 21:52
      nic z tego nie rozumiem...........to brama w tych godzinach jest otwarta czy
      zamknięta????? :))))
      -
      • rubeus Re: Otwieranie kabackich bram 04.01.07, 22:29
        Bramy i furtki są zamknięte między 23 a 6 rano
        > nic z tego nie rozumiem...........to brama w tych godzinach jest otwarta czy
        > zamknięta????? :))))

        W praktyce bramy i furtki są zamykane w godzinach nocnych między 23 a 6.
        W teorii miało tak być, że w ciągu dnia otwarte miały być jedynie furtki,
        bramy natomiast [głównie ze względu na ochronę przed obcymi samochodami],
        miały być zamknięte.
    • qwertyuiop7890 Chamy z Warsiawy trabia nawet w nocy.. 03.01.07, 21:53
      Gdzie sie podziala ich kultura i swiatowosc ?
    • ullam1 Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 22:19
      Ludzie! Każdy ma wolny wybór! Ja nie miszkam na osiedlu streżonym ,ale nie
      uważam, że takie osiedle to getto.
      Jesli ktoś chce niech tak mieszka! A czytając powyższe posty mam wrażenie, że
      kieruje tymi "nie z getta" jedno: zazdrość (zauważcie, że większość
      wypowiedzi w tym wątku pochodzi od osób, ktore mieszkają na osiedlach
      otwartych i to ich najbardziej goraczkuje los mieszkańców osiedli zamkniętych,
      trochę to dziwne...)
      • paszczakowna1 Re: Otwieranie kabackich bram 03.01.07, 23:44
        > Ludzie! Każdy ma wolny wybór!

        Niby ma, ale:

        Mąż kupił mieszkanie w nowym bloku 'plombie' na Ochocie. Bloku niegrodzonym.
        Zgadnijcie, co wspólnota zadecydowala? Ano grodzimy sobie, nieważne, że w
        pierwotnym plenie zabudowy bylo normalne przejscie miedzy budynkami, ze inni
        mieszkancy teraz do sklepow i na przystanek 3 x dluzej beda chodzic, ze dzieciom
        ze szkoly jedno wyjscie ubedzie. Bo komus przeszkadza mlodziez na rolkach, a
        komus wycieraczke z samochodu ukradli, a ktos inny zone nerwowa ma, a innemu sie
        zdaje, ze mieszkanie na wartosci zyska. Nie przetlumaczysz.

        No i co, wyprowadzac sie teraz mamy? A poza tym, sprobuj teraz kupic w W-wie
        wzglednie nowe i atrakcyjne mieszkanie (w dobrej lokalizacji i nie przy
        ruchliwej ulicy) w osiedlu niegrodzonym. Takich zwierzat nie ma.
    • hetman_a Ja bym jeszcze bardziej pozamykał te osiedla. 03.01.07, 22:45
      Ta akcja z łańcuchem na kłódkę zamykającą wjazd naprawdę była zabawna. Jak chcą
      się zamykać, to pomóżmy im! :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka