Dodaj do ulubionych

Po drugim kwietnia...

03.04.06, 01:58
Jestem człowiekiem (niestety) zdroworozsądkowym, szanuję osobę Karola Wojtyły
i jego wkład w pokój na Ziemi i pojednanie pomiędzy wyznawcami różnych wiar.
Szkoda tylko, że niestety nie zmienił niczego w kierunku unowocześnienia
instytucji kościoła katolickiego. Przez wszystkie lata pontyfikatu nie
podejmował kontrowersyjnych tematów zapłodnienia in vitro, antykoncepcji oraz
stosunku do mniejszości seksualnych. Najprościej jest gloryfikować rodzinę
jako wzór, ja wiem, że aby byli mali wyznawcy muszą być pan i pani, ale
przecież taki gej też ma prawo być gorliwym wyznawcą bez ukrywania swojej
orientacji. A co do antykoncepcji, cóż w niej jest złego, to że ludzie w
obecnych czasach nie chcą bawić się w wątpliwej skuteczności kalendarzyk lub
metodę termalną Billingsów?
Nie każdy chce mieć 8 dzieci tylko dlatego, że ma temperament seksualny.
Kościół nadal zachwyca się wiarą czystą i prostą, pielgrzymkami i gospelem z
gitarką w przaśnym wykonaniu. Ludzie nadal śpiewając Barkę popłakują, a już w
kwadrans później upatrują wstrętnych żydów w telewizorze, zapominając, że
Jezus też był żydem.
Mógłbym tak pisać w nieskończoność, ale po co mam pisać Wam o czymś, co
widzicie każdego dnia wokół siebie?
Obserwuj wątek
    • Gość: corgan jest coś gorszego... IP: *.chello.pl 03.04.06, 05:49
      > zapominając, że Jezus też był żydem.
      Maria Królowa Polski też była... no kim była? kto zgadnie?
      • Gość: ycbo Re: jest coś gorszego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 00:06
        O mniejszości seksualne a właściwie o zboczeńców jakimi są bezdyskusyjnie
        pedofile dbał tylko że byli to jego funkcjonariusze (afera w kościele
        amerykańskim)
        • sloggi Re: jest coś gorszego... 04.04.06, 12:13
          Brak rozróżniania pedofilii od homoseksualizmu jest dowodem poważnego ograniczenia.
      • buggi Re: jest coś gorszego... 04.04.06, 23:27
        Gość portalu: corgan napisał(a):

        > > zapominając, że Jezus też był żydem.
        > Maria Królowa Polski też była... no kim była? kto zgadnie?


        Jak to kim? A co, moze byla zydówka i zona ciesli Józefa???. Byla jasnolica
        slowianka - Polka i Królowa Polski. Trzeba umiescic errate we wszystkich
        podrecznikach do historii.
    • Gość: bietka Re: Po drugim kwietnia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 09:47
      My Polacy w niczym nie znamy umiaru. Rozumiem,że trzeba było w pierwszą
      rocznicę odejścia Jana Pawła przypomnieć jego osbę i śmierć.Ale po cholerę ten
      trzydniowy patos w telewizji publicznej!
      • warzaw_bike_killerz Re: Po drugim kwietnia... 04.04.06, 10:52
        Czas sie odzwyczaic od telewizji. Mnie tez sie nie to nie podobalo. Ale mamy
        pluralizm i mozesz sobie zamiast TVP1 i TVP 2 wlaczyc Mango 24 i cieszyc sie
        innym ksztaltowaniem opinii. Nie rozumiem, dlaczego telewizje publiczna
        traktujecie jak 5-tego bozka lub wyrocznie. Tylko fanatyk telewizji publicznej
        moze tak sie czuc zawiedziony. Jesli jestes fanatykiem, to bezkrytycznie
        powinnas przyjmowac z pokora wszystko co Ci przekazuja - przeciez nie masz
        wolnej woli przelaczenia kanalu.

        Wracajac do glownego tematu tego tematu. Uwazam, ze w niektorych przypadkach
        konserwatyzm jest wskazany. Kosciol jest ostoja niezmiennej wiary. Nie mozna
        naginac dekalogu i przykazan, aby mozna bylo pozadac zony blizniego swego.
        W demokracji i pluralizmie wiar, mozesz sobie wybierac modyfikowane wersje
        kosciolow - "9-tego zbawienia przylatujacych spodkow kosmicznych" i "trzeciej
        prawdy objawionej w inkaskiej piramidzie". Absolutnie nikt Ci tego nie zabrania.
        Rola kosciola tez nie jest zrobienie z siebie tabloidu, niczym Fakt, aby
        podejmowali kontrowersyjne tematy. Zwroc uwage dlaczego tematy sa
        kontrowersyjne. Dlatego ze jest druga kontrowersyjna wersja. Gdyby jej nie bylo
        nie byloby tematu.
        Wnosze, ze Twoje oczekiwania reformy kosciola wynikaja z niezaspokojenia Twoich
        oczekiwan wobec niego. Czyzbys go potrzebowal? Czyzbys potrzebowal wiary? Czy
        moze tylko obrzadku?
        Kosciol to wiecej aspektow niz prezerwatywa i homoseksualizm. To kopalnia
        filozofii, etyki a nawet prawa.
        Nie jestem obiektywna osoba, ktora powinna pisac post w obronie kosciola, bo dla
        mnie kosciol jest tylko obrzadkiem oraz kopalnia pogladow, ktore wyksztalcily
        obecne spoleczenstwo. Na przekor sobie, wyhodowal na swoim kanonie moralnym
        dywersantow, ktorzy dzisiaj by go zmienili. Ale wlasnie niezmiennosc kosciola
        jest ta cecha, ktora sobie niezwykle cenie.
        Kosciol nie karze Ci zyc wg jego zasad. Kosciol w moim mniemaniu tylko wskazuje
        kierunek. To Twoja slaba wola pozwala Ci grzeszyc i schodzic z wyznaczonego
        kierunku moralnego. Musisz tylko pamietac - ze Twoje grzechy zostana wybaczone,
        jesli okazesz skruche - teraz albo pozniej.
        Nie rozumiem potrzeby modyfikacji wiary. To nie jest produkt z dolnej polki
        supermarketu, aby dostosowywac go do potrzeb klienta. Wiara nie jest produktem!

        To pisze ja - osoba, ktora kosciol widuje tylko z okazji czyjegos slubu,
        chrzestu, czy pogrzebu. Osoba, ktora nie widzi potrzeby placzu po papiezu, bo
        wiara jest po to, aby wierzyc, ze jest mu teraz lepiej. Osoba, ktora zyje i zyla
        w grzechu, ale wierzy, ze kiedys bedzie musial okazac ta skruche, jesli nie da
        sie wynegocjowac, ze to nie byl grzech.

        W czym mialoby pomoc zmodyfikowanie kosciola? W tym, ze bedzie mozna uzywac
        prezerwatywy, a nastepnie "w kwadrans później upatrywac wstrętnych żydów w
        telewizorze, zapominając, że Jezus też był żydem."
        • Gość: gizmo Re: Po drugim kwietnia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 11:05
          Wolałbym nie być wyznawcą Kościoła, który się modyfikuje bo żąda tego grupka
          hałasliwych pedałów. Z tego co wiem są już jakieś sektopodobne odłamy Kościołów
          reformowanych przyjmujących pod swe skrzydła bardzo chętnie pedałów - problem w
          tym, że oni chcą w Kościałach przebierać jak w fatałaszkach.
          • sloggi Re: Po drugim kwietnia... 04.04.06, 12:10
            Żydów i masonów też nie kochasz?
            • Gość: gizmo Re: Po drugim kwietnia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 12:15
              Nie jesteś Żydem czy masonem. Jesteś tylko głupkiem. Nawiasem pisząc skąd
              postulat kochania pedałów?
              • dzien_doberek Re: Po drugim kwietnia... 04.04.06, 12:41
                Ciekawe, czy Bog jest kobieta czy mezczyzna? Jak np. mezczyzna, to nie moze
                kochac pedalow, bo to podejrzane. Jak sie powie, ze kocha kobiety to tez moga
                rodzic sie pewne watpliwosci. A jak kocha mezczyzn - tez jakos dziwnie brzmi.
                • Gość: kixx Re: Po drugim kwietnia... IP: *.acn.waw.pl 04.04.06, 14:17
                  a Ty jestes facetem?
                  kochales swojego ojca?
                  albo moze keidys bedziesz kochal syna..

                  pomimo tego ,ze to tak dziwnie brzmi..
            • Gość: ycbo Re: Po drugim kwietnia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 12:27
              Problem polega na tym że kościół (nie mam na myśli wiernych) jest pełen
              homoseksualistów, pedofili, zboczeńców i księży mających baby na boku.
              Kosciół i jego hierarchowie skrzętnie to ukrywają i tuszują.
              I nie piszcie że są to tacy sami ludzie jak inni bo to nieprawda, ktoś kto
              składa śluby i wmawia innym że jest autorytetem moralnym takiego prawa nie ma.
              Wątpliwym autorytetem jest dla mnie złodziej, oszust, hipokryta a w przeszłości
              również morderca i sadysta w imie lepszej sprawy.
              • warzaw_bike_killerz Re: Po drugim kwietnia... 04.04.06, 12:36
                A ktory ksiadz wmawial Ci, ze jest Twoim autorytetem moralnym? Jakis grzesznik
                chyba..
                • Gość: ycbo Re: Po drugim kwietnia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 13:57
                  Który - a ten taki ubrany na biało, który był szefem całej organizacji.
                  • warzaw_bike_killerz Re: Po drugim kwietnia... 04.04.06, 14:07
                    Powaznie, tak powiedzial? Sam o sobie, ze jest autorytetem moralnym? Moze gdzies
                    to napisal? Wybacz mi, nie interesowalem sie ta sprawa tak bardzo, ale nigdzie
                    nie obilo mi sie o uszy, aby tak powiedzial. Moze jakis link do cytatu? Wszak
                    taki cytat to orez w antykoscielnej walce.
                    • Gość: ycbo Re: Po drugim kwietnia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 14:57
                      • Gość: kixx Re: Po drugim kwietnia... IP: *.acn.waw.pl 04.04.06, 15:02
                        ty nie tyle nie mozesz,co nie powinienes
                        logicznie ,zgodnie z faktami przeprowadzony wywod przegrzewa ci ostatni
                        zwoj ,jaki ci zostal jeszcze do dyspozycji
    • loic Re: Po drugim kwietnia... 04.04.06, 13:45
      Ludzie nadal śpiewając Barkę popłakują, a już w
      > kwadrans później upatrują wstrętnych żydów w telewizorze, zapominając, że
      > Jezus też był żydem.
      > Mógłbym tak pisać w nieskończoność, ale po co mam pisać Wam o czymś, co
      > widzicie każdego dnia wokół siebie?


      Ja a propos tej hipokryzji.
      Czy nie wydaje Ci się, że to wynika stąd, że
      ludzie traktują religię instrumentalnie,
      jako fajną tradycję, która zbliża ludzi
      oraz jako coś, co tłumaczy świat i
      zmniejsza lęk przed śmiercią?
      Nawet przekazywanie sobie znaku pokoju
      to tylko taki tam obyczaj.
      A przykazania, to ważne, by je znać na pamięć,
      ich przestrzeganie nikomu do szczęścia potrzebne nie jest...
      • buggi Re: Po drugim kwietnia... 05.04.06, 00:01
        loic napisał:

        > Ludzie nadal śpiewając Barkę popłakują, a już w
        > > kwadrans później upatrują wstrętnych żydów w telewizorze, zapominając, że
        > > Jezus też był żydem.
        > > Mógłbym tak pisać w nieskończoność, ale po co mam pisać Wam o czymś, co
        > > widzicie każdego dnia wokół siebie?
        >
        >
        > Ja a propos tej hipokryzji.
        > Czy nie wydaje Ci się, że to wynika stąd, że
        > ludzie traktują religię instrumentalnie,
        > jako fajną tradycję, która zbliża ludzi
        > oraz jako coś, co tłumaczy świat i
        > zmniejsza lęk przed śmiercią?
        > Nawet przekazywanie sobie znaku pokoju
        > to tylko taki tam obyczaj.
        > A przykazania, to ważne, by je znać na pamięć,
        > ich przestrzeganie nikomu do szczęścia potrzebne nie jest...


        Na przyklad takie "nie zabijaj" i "nie kradnij". Po diaska przestrzegac tychze
        przykazan? Czy to przyniesie szczescie? A kradnij, a zabijaj i tak ci nic nie
        zrobia. Takie mamy prawo i sprawiedliwosc. Kara smierci? Nie no, przeciez
        napisane jest "nie zabijaj".
    • umfana Re: Po drugim kwietnia... 04.04.06, 19:12
      Drogi Sloggi chodzi o to, aby naród mnożył się(tania siła robocza) i wierzył w
      "cuda niewidy"(niski poziom edukacji)
    • lunalovelight Re: Po drugim kwietnia... 04.04.06, 19:26
      chyle czola i moge sie podpisac pod Twoim postem obiema dlonmi, sloggi.
    • margala Re: Po drugim kwietnia... 04.04.06, 20:36
      W tej dyskusji najbardziej przekonują mnie wypowiedzi warzaw_bike_kilerz.
      [Rzadko zdaza mi się z nim zgadzać].
      Chciałbym dodać, że obserwując polską rzeczywistość zauważyłem, że najbardziej
      zagorzali naprawiacze kościoła katolickiego są poza nim. Czy Sloggi też należysz
      do tej grupy?

      PozdrawiaM.
    • buggi Re: Po drugim kwietnia... 04.04.06, 23:23
      Sloggi,religia katolicka ( podobnie jak wiele innych "chrzescijanskich" odlamów
      ) nie opiera sie na Biblii, jeno na folklorze, tradycjach i ludzkim
      "widzimisie". Dlatego rozumiem Twe zale skierowane do osoby niezyjacego juz
      Papieza JP II, który w swych homiliach pomijal wazkie tematy, w tym i gejowskie.
      Nie nagradzal, ni nie ganil takich upodoban seksuaknych. Widzisz, gdyby Papiez
      byl chrzescijaninem, zganiby Cie za bledne poglady i kazal przeczytac 3
      Mojzeszowa ( Kaplanska) 18:22, w której homoseksualizm, kazirodztwo, zoofilia
      tudziez inne zbozenia sa obrzydliwoscia w oczach Bozych.
      • esmeralda_pl Re: Po drugim kwietnia... 04.04.06, 23:38
        a jestem ciekawa ile Jego encyklik przeczytaliście, ile razy wysłuchaliście
        Anioł Pański, ile razy uczestniczyliście w Eucharystiach z Jego udziałem i
        dlaczego wszystkich mierzycie swoją miarką... Żeby móc mówic o słowach JP2
        trzeba ich było słuchać...
        a co do tego zmieniania się... Kościół badzo się zmienił (np. w kwestii wyboru
        papiezy, ale do tego trzeba znać hstorię Kościoła, żeby to wiedzieć)... Ale w
        Biblii jest powiedziane Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję
        Kościół mój (Mt 16,18)... Co to za skała, którą kruszy kazdy trend?
        • Gość: gizmo Re: Po drugim kwietnia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 23:41
          A w Żyda i masona też rzucisz tą skałą? Rzucaj, rzucaj, jak trafisz w Slogiego
          to się odbije.
        • buggi Re: Po drugim kwietnia... 04.04.06, 23:44
          esmeralda_pl napisała:

          Co to za skała, którą kruszy kazdy trend?


          O tóz to. O ile mi wiadomo, skala miala/ma symbolizowac cos niezachwianego,
          stalego, mocny fundament. Historia Kosciola wyrazne daje dowody na to, jaka ta
          "skala" przez stuleci miala spójnosc i twardosc. A trendy nastawaly i zmieniala
          sie tak szybko, jak szybko nastawal i odchodzil nowy Papiez.
        • farafina Re: Po drugim kwietnia... 04.04.06, 23:46
          dlaczego ta Skala bez zazenowania bierze pieniadze za sluby, chrzciny, komunie ... moje obcowanie ze
          Skala skonczylo sie po pogrzebie kogos mi b bliskiego, kiedy skala po raz kolejny zazadala kategorycznie
          od mojej babci (ah oczywiscie rodzina skale zaplacila ... ) wysokiej oplaty, a tuz przed pogrzbem, dyrektor
          nowej Skaly na Saskiej Kepie wzywal z oburzeniem moja babcie (lazac po tzw. koledzie) do zaplaty za
          lawki do kosciola, ktorego jeszcze nie bylo, ale plebania wielkosci hotelu swiecila boza jasnoscia, w blocie
          zas pod plebania pod krzyzem i nieobecnym kosciolem kleczaly biedne stare kobiety oswietlane luna z
          oka plebna ...
        • buggi Re: Do Esmeraldy. 04.04.06, 23:56
          esmeralda_pl napisała:

          > a jestem ciekawa ile Jego encyklik przeczytaliście, ile razy wysłuchaliście
          > Anioł Pański, ile razy uczestniczyliście w Eucharystiach z Jego udziałem i
          > dlaczego wszystkich mierzycie swoją miarką... Żeby móc mówic o słowach JP2
          > trzeba ich było słuchać...
          > a co do tego zmieniania się... Kościół badzo się zmienił (np. w kwestii wyboru
          > papiezy, ale do tego trzeba znać hstorię Kościoła, żeby to wiedzieć)... Ale w
          > Biblii jest powiedziane Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję
          > Kościół mój (Mt 16,18)... Co to za skała, którą kruszy kazdy trend?


          ...tak i umieszcze ten Kosciól w Watykanie...

          Zapoznaj sie madra Esmeraldo jeszcze raz z pismami, z których mi cytujesz.
          Dowiesz sie z nich, ze Piotr w swych podrózach nigdy do Rzymu ( sila rzeczy i do
          Watykanu tez nie) nie dotral. Ba, udal sie nawet w przeciwnym kierunku - do
          Babilonu, skad napisal swoje listy.
      • sloggi Re: Po drugim kwietnia... 05.04.06, 01:29
        Ciekawe jak oceniłby bycie Buggi?
        • buggi Re: Po drugim kwietnia... 05.04.06, 11:13
          sloggi napisał:

          > Ciekawe jak oceniłby bycie Buggi?


          W istocie, ale mysle, ze poza Toba droggi Sloggi nikogo by to nie obchodzilo,a
          juz najmniej mie,bom nie deklarowala sie jako osoba wierzaca... w Kosciól i
          papieskie poglady. A Papieza trzeba bylo sie o mnie za jego zywota pytac.


          PS i przepraszam, zem na odcisk Szanownemu nadepnela. Nie wspominales, ze on na
          achillesowej Twej piecie umiejscowionym jest.
          • sloggi Re: Po drugim kwietnia... 05.04.06, 13:07
            buggi napisała:

            > PS i przepraszam, zem na odcisk Szanownemu nadepnela. Nie wspominales, ze on
            na achillesowej Twej piecie umiejscowionym jest.

            Jesteś zdziwiona? Zabawne.
    • j_karolak Sloggi, obniżasz loty 05.04.06, 13:01
      sloggi napisał:

      > Jestem człowiekiem (niestety) zdroworozsądkowym

      Czy mógłbyś to wytłumaczyć? Czy wolałbyś być nie-człowiekiem? Czy
      niezdroworozsądkowym? I jeżeli nie jedno lub drugie, to kim/czym wolałbyś być?,

      > Przez wszystkie lata pontyfikatu nie
      > podejmował kontrowersyjnych tematów zapłodnienia in vitro, antykoncepcji oraz
      > stosunku do mniejszości seksualnych.

      Sloggi, o czym ty piszesz? Te tematy były podejmowane wielokrotnie, a poglądy
      Papieża jasno sformułowane.

      > przecież taki gej też ma prawo być gorliwym wyznawcą bez ukrywania swojej
      > orientacji.

      No przecież ma prawo. I nikt nie mówi, że bycie homoseksualistą jest grzechem.
      Grzechem jest jedynie uprawianie pederastii, ale być gejem możesz, a być może
      nawet musisz do końca życia.

      > Nie każdy chce mieć 8 dzieci tylko dlatego, że ma temperament seksualny.

      Nie każdy chce też przestrzegać dekalogu tylko dlatego, że Bóg sobie tego
      zażyczył. Sloggi, co za infantylizmy tutaj wypisujesz?!

      > Kościół nadal zachwyca się wiarą czystą i prostą, pielgrzymkami i gospelem z
      > gitarką w przaśnym wykonaniu. Ludzie nadal śpiewając Barkę popłakują, a już w
      > kwadrans później upatrują wstrętnych żydów w telewizorze, zapominając, że
      > Jezus też był żydem.

      Kościół Katolicki upatruje wszędzie wstrętnych żydów?! Równie dobrze można
      pisać, że policja gwałci dzieci, a straż pożarna to zoofile. Fakt, że niektórzy
      członkowie jakiejść instytucji schodzą z dobrej drogi, nie oznacza, że cała
      instytucja jest zepsuta. Nie rozumiem dlaczego stosujesz odpowiedzialność
      zbiorową wobec katolików?
      • kobaj Re: Sloggi, obniżasz loty 06.04.06, 10:43
        Ja się ze Sloggim zgadzam.
        Katolików traktujących intelektualnie
        swoje wyznanie to moze jakieś kilka %.
        Z moich obserwacji dawno doszedłem do wniosku,
        że większość z nich krzyczy głośno o swoim
        katolicyzmie, oburza się na Nieznalskie i Szczuki,
        a dekalogu nie przestrzega. To nie uogólnianie.
        • warzaw_bike_killerz Re: Sloggi, obniżasz loty 06.04.06, 10:56
          Co znaczy wiekszosc? Ta najbardziej halasliwa? To jest maloprocentowa ekstrema
          - taka sama jak ilosc halasliwych Biedroniolegerskeech. Ilosc nic nie znaczaca w
          wielkiej gorze spolecznej, ale wystarczajaca by byla zauwazalna w mediach. Zwroc
          uwage, ze szary czlowiek nie znajduje sie w glownych wydaniach dziennika.
          Znajduja sie tylko kontrowersyjne ekstremy.
          Normalny czlowiek nie krzyczy glosno ani o swoim katolicyzmie ani o swoim
          homoseksualizmie - to jest tylko dewocja.
          Radia Maryja nie sluchaja "miliony" (srednio na minute nawet w peaku). TV Trwam
          nie oglada nikt - ale spojrz ile miejsca zajmuje w mediach. Media tworza
          autopromocje telewizji, ktorej nikt nie oglada. Ekstrema manipuluje mediami.
        • j_karolak Re: Sloggi, obniżasz loty 06.04.06, 11:11
          Podpisuję się pod tym co napisał warszawski morderca rowerzystów, ze swej
          strony dodam tylko, że:

          kobaj napisał:

          > Z moich obserwacji dawno doszedłem do wniosku,
          > że większość z nich krzyczy głośno o swoim
          > katolicyzmie, oburza się na Nieznalskie i Szczuki,
          > a dekalogu nie przestrzega. To nie uogólnianie.

          Pomijając szalenie interesujące zagadnienie metodologii twoich badań, to co w
          tym złego, że ktoś się oburza na Szczukę i Nieznalską? A to, że ktoś nie
          przestrzega dekalogu? No cóż, jesteśmy tylko ludźmi. Tu raczej chodzi o
          staranie się, by dekalogu przestrzegać. A jak wychodzi, to już inna sprawa.
          • warzaw_bike_killerz Off topic korekta 06.04.06, 11:28
            j_karolak napisał:

            > Podpisuję się pod tym co napisał warszawski morderca rowerzystów.

            !!Rowerow!!

            Nigdy nie pozwolilbym sobie, na tak drastycznie lamiacego netykiete "nicka" :)
    • e2006 Re: Po drugim kwietnia... 06.04.06, 22:03
      Jak to nie podejmował kontrowersyjnych tematów? Polecam lekturę np. "Miłość i
      odpowiedzialność" oraz encyklikę "Evangelium vitae". Poczytaj, zapoznaj się z
      tym, czego nauczał, a dopiero potem komentuj.
      • sloggi Re: Po drugim kwietnia... 06.04.06, 23:08
        Evangelium vitae akurat czytałem, trochę za dużo o życiu w czystości jak na XXI
        wiek.
        • j_karolak Re: Po drugim kwietnia... 07.04.06, 08:51
          Dekalog jest niezmienny.
        • buggi Re: Po drugim kwietnia... 07.04.06, 12:28
          sloggi napisał:

          > Evangelium vitae akurat czytałem, trochę za dużo o życiu w czystości jak na XXI
          > wiek.


          Aha,ponoc XXII wiek bedzie jeszcze bardziej dirty.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka