Dodaj do ulubionych

Civic metlic na radomskich balchach (WR44XXX)

08.05.06, 00:23
Dzisiaj bylo niezle avanti, z powodu tego za ten samochod poraz kolejny
parkowal na drugiego na chodniku. Oczywiscie tarasujac przejazd! Wczesniej
wielokrotnie widzialem ten pojazd parkujacy w ten sposob, albo,zima dwoma
kolami na trawniku!!!! Wlascicielka Mercedasa A na bialostockich blachach z
II klatki bud A biorac mnie za wlascicela tego japonskiego powtorka omal mnie
nie wyrowadzila z rownowagi nie mogac zaparkowac swojego samochodu. Byla tak
zdesperowana ze dzwonila do delikwenta (mieszkanie 22) a potem na policje.Nie
doczekalem konca historii poniewaz sam wdalem sie w wymiane opini na temat
jej psa bez smyczy i bez kaganca...

Otoz w tzw. miedzyczasie jej piesek rasy buletrier koloru bialego biegal
sobie po osiedlu bez smyczy i bez kaganca! oczywisice zwrocilem uwage
wlascicielce ze taka rasa nie moze biegac bez smyczy. I co uslyszalem? Ze to
lagodne stworzenie. To lagodne stworzenie kilka tygodniu temu pogryzlow
innego psa z pierwszej klatki budynku A. Rece opadaja....

Po pierwsze musimy pietnowac takie parkowanie. Jesli wlasciciel Hondy Civic
WR 44XXX czyta tego maila to niech ze laskawie uswiadomi sobie ze tarasujac
przejazd zachowuje sie egoistycznnie i ubiemozliwia np. dojazd sluzbom
miejskim. Kiedys sam moze potrzebowac karetki, strazy czego mu nie zycze.
jesgo postepowanie jest zupelnie niezrozuniale zwazywszy na to ze w/g dozorcy
posiada miejsce parkingowe!!!! Jesli jest to prawda to mamy juz drugi
kliniczny przypadek typa ktory posiadajac miejsce parkinowe stawia pojazd po
klatka. Pierwszy to jest gwiazda lokalnej telewizji i jego kawasaki. tak nie
mozna sie zachowywac!

Po drugie, oberwalo mi sie dzisiaj za zwrocenie uwagi wlascicielce bulteriera
ktora sam byla podirytowana postepowaniem wlasciciela Hondy Civic. Ale psy
musza chodzic na smyczy. A takie rasy jak nbulterier rowniez w kagancu.
Musimy na to wszyscy zwracac uwage.
Obserwuj wątek
    • kamilz12 Re: Civic metlic na radomskich balchach (WR44XXX) 08.05.06, 05:38
      Popieram.Boję się takich psów i boję się o rodzine kiedy takie zwierze jest w
      pobliżu bez kagańca.Nie chcę aby koło mojego domu był taki pies bez smyczy i
      kagańca.
      • marcinkiewicz Psy bez kagańca 08.05.06, 11:07
        Skoro mieszkają na naszym osiedlu nieodpowiedzialni ludzie (aż chce mi się
        napisać debile, ale nie napiszę tego), to trzeba z nimi drastycznie postępować:
        telefon do policji lub straży miejskiej. Może wtedy w puchatkowym rozumku
        własciciela coś się zmieni.
        M
        • piotrekzworonicza Re: Psy bez kagańca 08.05.06, 13:26
          Straż miejska nie może interweniować (teren nie podlega miastu). Policja też
          nic nie zrobi, najwyżej można zacząć egzekwować CAŁKOWITY ZAKAZ parkowania poza
          miejscami wyznaczonymi. Regulamin jest zatwierdzony, tylko należy go wywiesić i
          egzekwować.
          • marcinkiewicz Re: Psy bez kagańca 08.05.06, 15:45
            Ja nie pisałem o parkowaniu, tylko o psach bez kagańca... A w tej kwestii i
            straż i policja mogą interweniować.
            M
            • b_78 Re: Psy bez kagańca 08.05.06, 16:08
              marcinkiewicz napisał:

              > Ja nie pisałem o parkowaniu, tylko o psach bez kagańca... A w tej kwestii i
              > straż i policja mogą interweniować.
              > M

              Całkowicie popieram. Psy bez kagańca i/lub puszczone samopas na terenie
              osiedla - to nie jest najlepsze rozwiązanie
              • azoorek Re: Psy bez kagańca 08.05.06, 20:40
                Moze nie moga interweniowac same z siebie, ale na konkretne zgloszenie pewnie
                tak.
                • marcinkiewicz Re: Psy bez kagańca 09.05.06, 11:18
                  > Moze nie moga interweniowac same z siebie, ale na konkretne zgloszenie pewnie
                  > tak.

                  Właśnie to napisałem kilka postów wyżej ...
                  M
                  • piotrekzworonicza Re: Psy bez kagańca 09.05.06, 13:20
                    Obawiam się, iż regulamin osiedla ma zbyt małą moc dla policji by na jego
                    podstawie interweniowała. Natomiast nic w prawie ogólnym nie ma o puszczaniu
                    psów samopas na prywatnej własności (czyli na naszym osiedlu). Jest coś
                    takiego, ale dotyczy to TYLKO terenów ogólnomiejskich.
                    Zresztą trzeba by było się dowiedzieć dokładnie, co i jak i jak można to
                    egzekwować.
                    • marcinkiewicz Re: Psy bez kagańca 09.05.06, 14:05
                      Teren naszego osiedla to nie jest własność prywatna jednej osoby. Gdyby nie
                      ogrodzenie, nie różniłoby się od sąsiednich bloków.
                      Ale wszystko się wyjaśni, gdy zostanie pogryziona pierwsza osoba...
                      M
                      • piotrekzworonicza Re: Psy bez kagańca 09.05.06, 15:35
                        Jest prywatną własnością – dla prawa nie ma znaczenia czy jednej czy wielu osób.

                        Lepiej trzeba się zastanowić jak można zgodnie z prawem egzekwować regulamin. W

                        W/g mnie ani Policja ani Straż Miejska nie mają uprawnień wiem, że nie mają
                        uprawnień działania (czytaj egzekwowania np znaków drogowych) nawet na ulicach
                        na których jest napisane Droga Wewnętrzna.
              • marcinkiewicz Re: Psy bez kagańca 09.05.06, 11:18
                > Całkowicie popieram. Psy bez kagańca i/lub puszczone samopas na terenie
                > osiedla - to nie jest najlepsze rozwiązanie

                Dziekuję sąsiadowi za poparcie ;)
                M
                • akashha Re: Psy bez kagańca 09.05.06, 14:57
                  Też popieram.
                  Choć to jest oczywiste. Szkoda tylko, że nie dla wszystkich mieszkańców... :/
                  • wlodarmic Psy bez kagańca 11.05.06, 14:14
                    Czyli np ratlerek zawsze w kagańcu, pomimo tego że jest na krótkiej smyczy???
                    Nie dajmy się zwariować, powinno się we wszystkim odrobinkę zdrowego rozsądku
                    zachować.
                    • akashha Re: Psy bez kagańca 11.05.06, 16:04
                      Ja mowilam o smyczy. Ew. kagancu jesli pies jest puszczony samopas. Jedno i
                      drugie to raczej tylko w przypadku groznych ras, a ratlerek do takich nie nalezy ;)
                      • wlodarmic Psy bez kagańca 11.05.06, 17:33
                        Oczywiście miało być troszkę ironiczne ale nie chciałem nikogo obrazić.
                        Pozwolę sobie zacytować: "Całkowicie popieram. Psy bez kagańca i/lub puszczone
                        samopas na terenie osiedla - to nie jest najlepsze rozwiązanie"
                        Chciałem sprecyzować „i/lub” z powyższego cytatu, więc napiszę kilka zdań jak ja
                        to widzę.
                        Ponieważ ja sam mam psa i wiem że to że ja lubię psy nie znaczy że inni muszą je
                        lubić. Oczywiście każdy właściciel psa uważa że jego zwierzątko nikogo nie
                        skrzywdzi, co wcale dla innych nie jest powodem dla którego może biegać luzem po
                        osiedlu.
                        Dlatego z psem chodzę na smyczy i robię wszystko aby mój pies nie skakał po
                        innych itp. Nie wyobrażam sobie aby jeśli mój pies zrobi tu z jakiś przyczyn
                        kupkę abym jej nie posprzątał. Chciałbym jednak aby nie było wojny dla samej
                        zasady że masz psa więc musi on być na smyczy I w kagańcu.
                        Po prostu odrobina zdrowego rozsądku rasy agresywne jasne kaganiec, rasy uważane
                        za łagodne smycz i przy nodze.
                        No i oczywiście do wszystkich pozostałych „psiarzy” jeśli piesek zrobi kupkę to
                        łopatka i woreczek to nie jest duży wysiłek każdy ma prawo do tego aby chodnik
                        nie był terenem zaminowanym, zwyczajna odrobinka kultury.
                        Chodzi mi o to że WSZYSCY powinni zachować umiar starać się żyć razem bez
                        zbędnych nerwów.

                        Pozdrowienia dla tych z psami i bez.
                      • radek-rayo Re: Psy bez kagańca 12.05.06, 09:16
                        Ja mowilam o smyczy. Ew. kagancu jesli pies jest puszczony samopas. Jedno i
                        > drugie to raczej tylko w przypadku groznych ras, a ratlerek do takich nie nalez
                        > y ;)

                        Ratlerek to akurat właśnie taki "wojownik", że dużo szczeka, skacze i potrafi
                        swoimi szpileczkami jak żmijka ukąsić. A porównując gabaryty, to dla 3 letniego
                        dziecka to jest bez mała rottweiler.
                        • akashha Re: Psy bez kagańca 12.05.06, 09:20
                          radek-rayo napisał:
                          > Ratlerek to akurat właśnie taki "wojownik", że dużo szczeka, skacze i potrafi
                          > swoimi szpileczkami jak żmijka ukąsić.

                          Dlatego byla mowa o smyczy :] Wtedy nie powininen niczego nikomu zrobic :]
                          • wlodarmic Psy bez kagańca 12.05.06, 10:42
                            Też wydaje mi się że na smyczy nie ma szansy, bo wojownicze ratlerki są
                            straszliwie ale tylko jeśli przed nimi stoi właściciel.
                            Aby było jasne ja nie mam ratlerka tylko jasnego Labradora a o ratlerku
                            napisałem aby oddać groteskowość sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka