Dodaj do ulubionych

Caly kraj buduje stolice

02.06.06, 05:35

Warszawa traci na tym, że jest stolicą Polski

By uniknąć degradacji, nasze miasto musi mieć specjalne prawa

Eksperci alarmują. W Warszawie występują zjawiska charakterystyczne dla miast
Trzeciego Świata. Aby im przeciwdziałać, stolica powinna otrzymywać pieniądze
od państwa.

Ponad 200 zamkniętych osiedli mieszkaniowych, upadające blokowiska z wielkiej
płyty, wszechobecny brud, nielegalny handel na chodnikach oraz brak
przestrzeni publicznej – to upodabnia nas do biednych miast Ameryki
Południowej czy Afryki. Dlatego od kilku dni zastanawiamy się, co zrobić, aby
Warszawa nie stała się miastem Trzeciego Świata. Wczoraj napisaliśmy o
konieczności wykorzystywania pomysłów i projektów młodych, kreatywnych ludzi.

Cały kraj buduje stolicę

Zdaniem specjalistów, negatywne tendencje mogą zostać też powstrzymane dzięki
dodatkowym nakładom finansowym na inwestycje. – Warszawa powinna być
specjalnie traktowana. Ponosi koszty związane ze stołecznością. Hasło: cała
Polska buduje swoją stolicę, powinno stać się znów aktualne – mówi prof.
Bohdan Jałowiecki, socjolog miasta.

Jednak o sprzymierzeńców w tej walce może być trudno. Mieszkańcom reszty kraju
stolica kojarzy się z ośrodkiem wielkiej polityki, władzy, o której polskie
społeczeństwo ma ciągle nie najlepsze zdanie. Jest postrzegana jako miasto
ludzi skupionych na robieniu kariery, a także enklawa bogactwa w państwie, w
którym ciągle większość stanowią obywatele klepiący biedę.

Mazowsze nas nie lubi

Warszawa rzeczywiście jest zamożniejsza choćby od pozostałych rejonów
województwa mazowieckiego. I kiedy marszałek dzieli środki unijne między
miejscowości w regionie, jedynie to się liczy. Pomijany jest fakt, że stolica
to wizytówka całego państwa. Dlatego z pieniędzy UE nie zostanie wyremontowane
Krakowskie Przedmieście, reprezentacyjna część stolicy Polski. Na
dofinansowanie z Unii nie ma też co liczyć metro. Specjaliści uważają, że
takie podejście jest dla Warszawy krzywdzące, więc trzeba dać jej dodatkowe
wsparcie finansowe. Szanse na to są mizerne. Posłów warszawskich jest w Sejmie
garstka i sami takiego rozwiązania nie przeforsują. Pozostali zaś nie są jego
entuzjastami.

– Wyjściem z sytuacji byłoby wydzielenie Warszawy i okolicznych miejscowości z
województwa mazowieckiego – mówi Witold Bałażak, poseł LPR z Radomia.
Skorzystaliby na tym zarówno mieszkańcy Mazowsza, które mogłoby się wówczas
starać o wyższe dotacje z UE, jak i sama stolica. Jeśli stolica stałaby się
centrum województwa warszawskiego, razem z okolicznymi miejscowościami
zaczęłaby dostawać z budżetu państwa pieniądze na ochronę środowiska i
infrastrukturę. Zwiększyłyby się jej szanse na unijne środki.

Za przyznawaniem celowych dotacji na stołeczne inwestycje z budżetu państwa
opowiada się Waldy Dzikowski, poseł PO z Poznania. – Jeśli stolica dostanie
stałą pulę pieniędzy bądź przestanie płacić „janosikowe” (pieniądze do budżetu
państwa od najbogatszych samorządów – przyp. red.), wzbudzi to od razu
zazdrość całej Polski – mówi poseł Dzikowski. Dodaje, że rozumie żal
warszawiaków, którym przy podziale dotacji z UE przypada niewiele, bo
większość zgarnia region mazowiecki. – Ten sam problem mamy w Poznaniu.
Marszałek województwa wielkopolskiego też chętniej wspiera region niż jego
stolicę.

Są przeciwnicy

Witold Gintowt-Dziewałtowski, poseł SLD z Elbląga, jest przeciwny dodatkowym
pieniądzom dla Warszawy przekazywanym w jakiejkolwiek formie. – Władze miasta
nie umieją wydawać tego, co już mają – mówi. Niedawny radny stołeczny PiS Maks
Kraczkowski, obecnie poseł, którego do Sejmu wybrali mieszkańcy Piły, też
twierdzi, że stolica nie powinna dostawać nic ekstra z budżetu państwa.

– Mówimy, że niedobrą tendencją w Warszawie jest z jednej strony tworzenie się
zamkniętych osiedli, a z drugiej, enklaw biedy, bo to pogłębia różnice.
Dodatkowe pieniądze dla stolicy czynią to samo, tylko w skali kraju – twierdzi.

Kraków ma fundusz

Tymczasem już teraz są rejony, w których jest lepiej niż w Warszawie. W
Kancelarii Prezydenta działa fundusz, z którego rocznie ok. 30 mln zł jest
przeznaczanych na ratowanie zabytków w Krakowie. – Na takie pieniądze nie może
liczyć Warszawa. A przecież to nasze zabytki w czasie wojny ucierpiały
najwięcej – mówi Janusz Sujecki, społeczny opiekun zabytków.

2006-06-02


prześlij znajomym.. zostaw komentarz.. drukuj...

Obserwuj wątek
    • andrzej.sawa Najpierw porządny system,potem ewent.dotacje 02.06.06, 08:01
      Najpierw zróbmy sensowny podział administracyjny /Warszawy też/,sensowne
      /niskie/ podatki,a potem twórzmy ewentualne protezy typu systemu dotacji.
      W obecnym bałaganie i wręcz głupocie nie powinno się już więcej komplikować.
      • dennis_lance Re: Najpierw porządny system,potem ewent.dotacje 02.06.06, 10:28
        Częściowo się zgadzam. W tym sensie, że więcej kasy nic nie da, skoro kaczyński
        nie jest w stanie nawet wydać tego, co ma w budżecie (o pozyskiwaniu funduszy
        unijnych dla Warszawy nawet nie wspominając). Najpierw zmiana władzy i -
        ogólnie - stylu rządzenia. A tuż za tą zmianą, faktycznie więcej kasy, bo
        potrzeby są ogromne. Kasy, którą kompetentna władza będzie umiała wykorzystać.
        A stolica powinna być traktowana w sposób szczególny, bo to nie jest zwyczajne
        miasto. To jest chyba dla wszystkich jasne!
        • andrzej.sawa Re: Najpierw porządny system,potem ewent.dotacje 02.06.06, 10:40
          Wszystkie miasta są szczególne
          • dennis_lance Re: Najpierw porządny system,potem ewent.dotacje 02.06.06, 11:04
            Ale nie wszystkie powinny być traktowane w sposób szczególny, bo nie wszystkie
            są stolicami.
            • andrzej.sawa Re: Najpierw porządny system,potem ewent.dotacje 02.06.06, 12:02
              Nie przesadzajmy ze stołecznością i dopłacaniem przez wszystkich podatników.
              • dennis_lance Re: Najpierw porządny system,potem ewent.dotacje 02.06.06, 12:05
                Jak na razie to MY utrzymujemy (z "janosikowego") dużą część tego kraju!
                • andrzej.sawa Re: Najpierw porządny system,potem ewent.dotacje 02.06.06, 12:28
                  Jak będzie przejrzysty system podatkowy i budżetowy to dopiero wtedy będą
                  widoczne przepływy gotówkowe.Teraz to wróżenie z fusów,albo wyciąganie
                  pojedyńczych elementów.
                  • dennis_lance Re: Najpierw porządny system,potem ewent.dotacje 02.06.06, 12:46
                    Fakt faktem, że pieniądze z budżetu wypływają i nie wracają. Co się z nimi
                    dzieje, nie przesądzam.
                    • andrzej.sawa Re: Najpierw porządny system,potem ewent.dotacje 02.06.06, 15:54
                      Wobec tego mam prośbę,nie zgłaszaj pretensji o dotacje dla Warszawy.
                      • dennis_lance Re: Najpierw porządny system,potem ewent.dotacje 05.06.06, 10:03
                        Prośba oddalona. Powinno się ciągle zgłaszać takie "pretensje", bo są one
                        zasadne. I to jest broszka rządu, a w zasadzie całego społeczeństwa, płacić na
                        swoją stolicę (a przynajmniej przestać ją doić). Bez względu na to, co sądzi o
                        tym ktokolwiek z Chełma, czy skądkolwiek inąd. A wybranie władz, które w sposób
                        efektywny i racjonalny, zgodnie z nowoczesnymi standardami europejskimi (np.
                        skandynawskimi), potrafiłyby zarządzać miastem, to już jest w gestii samych
                        Warszawiaków. Do nich też powinno się bezustannie apelować i ich uświadamiać.
                        Chciałbym wierzyć, że w najbliższych wyborach ci się wykażą rozsądkiem i
                        odpowiedzialnością.
                        • andrzej.sawa Re: Najpierw porządny system,potem ewent.dotacje 05.06.06, 10:27
                          Jesteś cymbałem,bo podstawowych reguł gospodarki nie rozumiesz i mam nadzieję,że
                          takich w Warszawie mało.Bo my niewarszawiacy możemy zmienić system podatkowy i
                          znieść dotacje tak,ze Warszawa ani zipnie.Chcecie stolicę,to ją macie.Jak nie to
                          zaproponujcie innemu miastu.
                          • dennis_lance Re: Najpierw porządny system,potem ewent.dotacje 06.06.06, 09:52
                            Więcej szacunku, kmiocie. A Wy, niewarszawiacy, na szczęście g..o możecie. I
                            tak niech zostanie. EOT
                          • adep1 "Chcecie stolicę"??? 06.06.06, 16:54
                            Sorry, ale czy nas, obecnego pokolenia, pytał ktoś o to, czy "chcemy stolicę"???

                            Zresztą warszawiaków nikt nigdy o to nie pytał - była to decyzja "władzy" czyli
                            króla, a warszawiacy mogli się tylko z tym pogodzić.

                            Naprawdę myślisz, że nam na tej stołeczności zależy???
                            Demonstracje pod Sejmem - w Warszawie, marsze za i przeciw czemuś - w Warszawie,
                            największy napływ ludności z poza miasta - w Warszawie, przeklęte lotnisko
                            krajowe - w Warszawie, itd., itp.

                            Kocham moje miasto, jestem warszawianką od pokoleń - nie wyprowadzę się tylko
                            dlatego, że do władzy dorwały się głupki (a może mają też gorsze wady) nie
                            umiejące zarządzać sprawami miasta.

                            A co do pieniędzy: Warszawa WPŁACA DO BUDŻETU PAŃSTWA ZNACZNIE WIĘCEJ NIŻ
                            DOSTAJE i jest to zwyczajny ROZBÓJ!!! Czyli złodziejstwo.
                            Jak by nas ktokolwiek pytał o to, napewno byśmy tych pieniędzy nie oddali, tylko
                            zostałyby przeznaczone na potrzeby miasta, w tym np. na zapewnienie możliwości
                            bezkolizyjnego dojazdu do pracy dla wszystkich NIE-WARSZAWIAKÓW, dojeżdżających
                            codzień z Żyrardowa, Skierniewic, Radomia, itp.
                            A dla tych, którzy nie dojeżdżają, tylko wynajmują mieszkania, trzeba te
                            mieszkania zbudować - nie w tych "ekskluzywnych" domach komunalnych z czynszem
                            po 10,- zł. za metr! A jak nie mieszkania, to przynajmniej coś, jak dawne hotele
                            pracownicze - bo młodzi w tych wynajętych mieszkaniach mieszkają po 2-4 osoby.

                            A dla starych warszawiaków, przywiązanych do miasta, najważniejsze to utrzymać
                            zabytki, tereny zielone, itp., a dla wszystkich - MILIARDÓW wymagają warszawskie
                            ulice!! tu jest dziura na dziurze, podwozie można uszkodzić! Lepiej się jeździ
                            na drogach krajowych poza miastem!
                            No i na komunikację miejską potrzeba, żebyśmy nie jeździli ściśnięci jak śledzie
                            w beczce! I na sprzątanie - w samym centrum przy dworcu centralnym jest brud i
                            smród, bo stale tam koczują bezdomni i wszelkie "wyrzutki" - załatwiają się na
                            ulicy w Alejach Jerozolimskich, vis a vis hotelu Mariott!
                            • andrzej.sawa Re: "Chcecie stolicę"??? 06.06.06, 17:00
                              Niestety muszę powtórzyć,że nie powinno się robić nic po kawałku.Weż pod uwagę
                              ile osób pracuje w Warszawie tylko dlatego,że są u Was rozmaite centrale
                              /firm,administracji/.System podatkowo-budżetowy jest niejasny i w gruncie rzeczy
                              nie wiadomo gdzie dochód wytwarza się,a gdzie jest opodatkowany.
    • emeryt21 Re: Caly kraj buduje stolice 03.06.06, 08:28
      50 lat temu we Wroclawiu na wypalonej scianie frontowej budynku tez czytalem
      takie napisy "caly narod buduje swoja stolice".Wokol bylo ogromne pole
      gruzow,wiatr swistal w stosach cegiel przygotowanych do wywiezienia do
      Warszawy.Podkreslam,to bylo 50 lat temu i jeszcze nie wybudowali
      wam "stolycy".Jestescie conajmniej bezczelni.Budujcie sobie sami swoje
      miasto.Juz dosyc zycia kosztem "prowincji".
      • skiela1 Re: Caly kraj buduje stolice 03.06.06, 18:27
        czekalam...kiedy ktos znowu wypomni te nieszczesne cegly...

        "Juz dosyc zycia kosztem prowincji" ????
        polemizowalabym....

        Cale szczescie,ze jezeli dojdzie do jakicholwiek krokow odnosnie pomocy dla
        Warszawy(czy to w formie dotacji czy zwiekszonych podatkow)...nikt nie bedzie
        sie liczyl z Twoim zdaniem.
        • andrzej.sawa Re: Caly kraj buduje stolice 03.06.06, 18:53
          Niestety,co co jednego to akcyjne rozbieranie jednego,żeby zbudować drugie jest
          co najmniej smutne.
          Jednak zbudujmy system finansowy i nie mówmy o pomocy.
        • chaladia Re: Caly kraj buduje stolice 06.06.06, 12:19
          Wystarczy krótki rzut oka na rejestracje samochodów jeżdżących po Warszawie.
          Może nie połowa, ale naewno 1/4 to rejestracje nie tylko nie-warszawskie, ale
          nawet nie z "okolic". Ci ludzie płacą podatki "u siebie", a żyją w Stolicy,
          tutaj jkorzystają z ulic, z komunikacji zbiorowej, ze służby zdrowia (oj!), ze
          szkół, uczelni, kin, teatrów, filharmonii (no, może z tego to nieczęsto...).

          Gdzieś wyczytałem, że w Warszawie stale przebywa około 4,5 miliona ludzi,
          podczas gdy zameldowanych w Warszawie i miastach, z których można by regularnie
          dojeżdżać do pracy czy szkoły jest nie więcej niż 2/3 tej liczby.

          Na koniec - skoro wszyscy tak lubią się wtrącać do spraw Warszawy (od Sejmu RP
          poczynając na A.Sawie kończąc), to niechże też coś na tę Warszawę dadzą...
          • andrzej.sawa Re: Caly kraj buduje stolice 06.06.06, 13:35
            A gdzie ci niewarszawiacy pracują?W Chinach?Jakie firmy na tym zarabiają?
            • chaladia Re: Caly kraj buduje stolice 06.06.06, 14:46
              andrzej.sawa napisał:

              > A gdzie ci niewarszawiacy pracują?W Chinach?Jakie firmy na tym zarabiają?

              Pracują w Warszawie za 50-75% stawki, za jaką do niedawna pracował Warszawiak.
              Mało mnie obchodzi, jak firma na tym zarabia (z reguly jakaś ponadnarodowa
              korporacja), wiem, że Warszawa na tym traci, a tym bardziej tracą Warszawiacy.
              • andrzej.sawa Re: Caly kraj buduje stolice 06.06.06, 14:47
                No niestety,Ty wiesz.Ja czasami mam wątpliwości i staram się myśleć.
                • dennis_lance Re: Caly kraj buduje stolice 06.06.06, 15:19
                  andrzej.sawa napisał:

                  > No niestety,Ty wiesz.Ja czasami mam wątpliwości i staram się myśleć.


                  Szkoda tylko, że bez efektu :P
                  • andrzej.sawa Re: Caly kraj buduje stolice 06.06.06, 15:21
                    U ciebie nawet starań nie widać i może słusznie.Nie dasz rady.
            • adep1 Gdzie pracują nie-warszawiacy 06.06.06, 17:00
              Między innymi w firmie austryjackiej, w której do niedawna pracowałam; firma
              wykazuje STRATY więc podatków NIE PŁACI - nie ma tak łatwo, że praca
              "nie-warszawiaków" wprost się przekłada na wpływy do kasy Warszawy!

              A jeśli nawet byłyby jakieś wpływy, to co z tego??? I tak budżet państwa
              zagarnie, ukradnie, czy jak to nazwać!!
              WARSZAWA PŁACI DO BUDŻETU ZNACZNIE WIĘCEJ NIŻ DOSTAJE!!
              • andrzej.sawa Re: Gdzie pracują nie-warszawiacy 06.06.06, 17:06
                Może nie płaci podatku dochodowego,ale Vat płaci.
              • andrzej.sawa Re: Gdzie pracują nie-warszawiacy 06.06.06, 20:34
                Jeszcze jedna ogólna uwaga.
                Ja nie chcę walczyć z kimkolwiek - Warszawiakami lub przeciwnie,tylko uważam,że
                pierwszą rzeczą jest ustalenie jasnych reguł gry,a nie wyrywanie sobie z gardła.
                A reguł tych nie ma,a obecnie największa partia nawet nie zapowiada ich stworzenia.
                • adep1 Re: Gdzie pracują nie-warszawiacy 08.06.06, 19:23
                  Tu masz 100% racji. Uregulowanie zasad i podanie ich do publicznej wiadomości w
                  inny sposób niż "ogłoszenie w Dzienniku Ustaw" usunęłoby niejasności i powody do
                  jakichkolwiek sporów czy dyskusji. Dyskusja i to ogólna, społeczna, jest
                  potrzebna, ale PRZED uregulowaniem tych spraw.
                  • andrzej.sawa Re: Gdzie pracują nie-warszawiacy 08.06.06, 19:56
                    O to mi chodzi.Dyskusja co do zasad,a nie próby wyszarpywania.
                    Dzięki.
                    Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka