Gość: Hans
IP: *.hypermedia.pl / 192.168.0.*
11.02.03, 12:22
To był naprawdę znakomity koncert. Pomimo, że muzycy przyjechali
jedynie z gitarami a pozostały sprzęt był wynajęty, brzmienie
było bez zarzutu. Występ był w zasadzie składanką najwiekszych
przebojów Misfits, Ramones i Black Flag. O wyborze utworów
zadecydowało przede wszystkim tempo i szybkość piosenek. Dlatego
usłyszelismy głównie szybkie i dynamiczne kawałki. Gitarzysta i
wokalista grupy Jerry Only wyraził chęć powrotu do naszego
kraju, o czym dowiedziałem sie dzien po koncercie, żegnając
muzyków gdy opuszczali hotel Mercure.