Dodaj do ulubionych

Łże-warszawiacy

02.11.06, 23:24
Zbliżają się wybory samorządowe. Jak więc odróżnić łże-warszawiaka od
Prawdziwego, z dziada pradziada Warszawiaka?
Obserwuj wątek
    • alleluja_i_do_przodu Prawdziwy na pewno nie jest z Gorzowa 02.11.06, 23:25

    • ritzy Re: Łże-warszawiacy 02.11.06, 23:30
      Prawdziwi Warszawiacy sa kurtularni. Chociaz niektorzy przyjezdni tez umiom sie
      zachowac.
    • Gość: waw Przyjezdni głosują na pis / samoobronę IP: *.aster.pl 02.11.06, 23:34
      tak jak tatko kazali...
      • prezydent.magister A Prawdziwi głosują na kogo? 02.11.06, 23:35
        • tom_aszek Każdy na siebie :) 03.11.06, 15:02
          I stąd to rozdrobnienie głosów :)
    • tom_aszek Następna próba zdefiniowania "warszawiaka" :) 03.11.06, 10:23
      To chyba jak z pornografią: wszyscy wiedzą co to jest ale nikt nie potrafi
      powiedzieć :)
      • prezydent.magister Re: Następna próba zdefiniowania "warszawiaka" :) 03.11.06, 12:21
        Chciałem zauważyć, że Prawdziwi Warszawiacy nie mają takiego problemu z definicją.
        Nigdy w życiu nie wyjechałem dalej niż nad Zegrze i jestem z tego dumny! Tylko
        Warszawa! Stolica nasza!
        • Gość: arek Re: Następna próba zdefiniowania "warszawiaka" :) IP: 192.193.220.* 03.11.06, 12:25
          prezydent.magister napisał:

          > Chciałem zauważyć, że Prawdziwi Warszawiacy nie mają takiego problemu z
          definic
          > ją.
          > Nigdy w życiu nie wyjechałem dalej niż nad Zegrze i jestem z tego dumny! Tylko
          > Warszawa! Stolica nasza!


          pewnie dlatego, że w d*pie byłeś i g*wno widziałeś masz taki wąski mózg :/
          • szafajawna ochoooo! znalazł sie następny desantowiec:)))) 03.11.06, 12:49
            Wy macie cały czas z samookreśleniem się:)) Warszawiak to ktoś kto nie potrzebuje piąć się ciagle w górę po szczeblach kariery,Ten wyścig szczórów pozostawiam desantowi:))) Taki szczur to nawet w irlandii będzie sie rozpytywał o to poczym poznać prawdziwego irlandczyka:))) bo wyobrażać sobie będzie że jest bardziej tubylczy od tubylców:))))) Widzę na codzień takich ludzików,trudno im się samookreślić.I bóg z nimi:)
        • kruder76 Re: Następna próba zdefiniowania "warszawiaka" :) 04.11.06, 07:00
          prezydent.magister napisał:

          > Chciałem zauważyć, że Prawdziwi Warszawiacy nie mają takiego problemu z definic
          > ją.
          > Nigdy w życiu nie wyjechałem dalej niż nad Zegrze i jestem z tego dumny! Tylko
          > Warszawa! Stolica nasza!

          A to szkoda - gdybyś pojechał do Berlina, Paryża, Londynu to byś zobaczył jak
          wygląda normalne, dobrze zorganizowane miasto - stolica kraju.
          • Gość: prezydent.magister Re: Następna próba zdefiniowania "warszawiaka" :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 11:34
            A weźcie sobie te Londyny, Paryże i Berliny - żadna z tych mieścin nie dorówna
            NAszej Kochanej Warszawie!

            Czy ty wiesz ile osób, ile Prawdziwych Warszawiaków zginęło w Powstaniu za
            wolność naszą i ludzi z prowincji?! I ty chcesz to porównywać z żabojadami,
            którzy od razu poddali się niemiaszkom? Śmieszny jesteś!
          • jardo-g Re: Następna próba zdefiniowania "warszawiaka" :) 05.11.06, 10:53
            a jadąc gdziekolwiek w Polskę zauważyłby, że np ludzie nie zakładają sobie krat
            w oknach (mówiąc o sprawach przyziemnych), a jadąc np do takiego Poznania
            zauważyłby, że chodnik niekoniecznie musi być bazarem z ruską bielizną.
        • Gość: sielanka Re: Następna próba zdefiniowania "warszawiaka" :) IP: *.acn.waw.pl 04.11.06, 15:57
          wiesz co!!

          powinno się ukuć powiedzenie warszawski burak.
          dla takich co poza Zegrzem świata nie zobaczyli.


          Przecież to totalna zaściankowość.

          I jeszcze sie tym chlubić !!!
          • prezydent.doktor.habilitowany ha ha ha 04.11.06, 16:11
            Podaj nam więc swoją definicję światowości, dziewczyno co nie widziała świata
            poza londyńskim zmywakiem!

            Gość portalu: sielanka napisał(a):

            > wiesz co!!
            >
            > powinno się ukuć powiedzenie warszawski burak.
            > dla takich co poza Zegrzem świata nie zobaczyli.
            >
            >
            > Przecież to totalna zaściankowość.
            >
            > I jeszcze sie tym chlubić !!!
          • Gość: d Re: Następna próba zdefiniowania "warszawiaka" :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 12:00
            tak święta racja
            ten Kant to też burak był
            całe życie ze swego Królewca nie wyjechał, cham jeden i prostak
    • Gość: taki jeden Re: Łże-warszawiacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 15:27
      Prawdziwemu Warszawiakowi glancpomada skąd kto jest.
      Aby tylko durniem nie był :).
      • Gość: hmm Re: Łże-warszawiacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 15:21
        > Prawdziwemu Warszawiakowi glancpomada
        prawdziwy warszawiak umie używać języka polskiego, a nie przekręca zwroty ;->
        • prezydent.doktor.habilitowany Re: Łże-warszawiacy 04.11.06, 16:10
          Udowodnij to misiu

          Gość portalu: hmm napisał(a):

          > > Prawdziwemu Warszawiakowi glancpomada
          > prawdziwy warszawiak umie używać języka polskiego, a nie przekręca zwroty ;-
          > 2;
    • Gość: iwona Re: Łże-warszawiacy IP: *.aster.pl 04.11.06, 02:25
      Prawdziwi warszawiacy wyginęli w czasie powstania. Przeżyły jakieś lumpy z
      Pragi, których poromkowie teraz się pysznią, że są "z dziada pradziada".
      • Gość: Marek Re: Łże-warszawiacy IP: 80.188.46.* 04.11.06, 06:31
        Bez przesady , troche ludzi powstanie przezylo i po lewej stronie Wisly -
        osobiscie znam kilkadziesiat takich osob /wliczajac czesc mojej rodziny /
        • Gość: w-wiak Re: Łże-warszawiacy IP: *.chello.pl 04.11.06, 09:10
          -a pewnie że zostało dość dużo prawdziwych warszawiaków, wielokrotnie dzięki
          wieśniakom z sąsiednich województw, porozmawiajcie z nimi właśnie, tak szybko
          odchodzą, są skromni i tolerancyjni, prawdziwi, może się wstydzą takich jak
          burak "magister"
          • Gość: prezydent.magister Jestem Dumą Tego Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 11:37
            Kibic Legii od najmłodszych lat
            Mieszkaniec Mokotowa od Urodzenia
            Prawidziwy Warszawiak od pokoleń (dziadek zginął w Powstaniu)
            Absolwend Politechniki Warszawskiej

            Kto może pochwalić się lepszym życiorysem, co???
            • Gość: corgan mam 3 uwagi IP: *.chello.pl 04.11.06, 12:24
              > Kibic Legii od najmłodszych lat

              1. To jest uleczalne, nikt nie jest doskonały... btw - rozumeim że też
              ostatnio "świętowałeś" sukces (L) na warszawskiej starówce?

              > Prawidziwy Warszawiak od pokoleń (dziadek zginął w Powstaniu)
              > Absolwend Politechniki Warszawskiej

              2. Na twoim miejscu zasług dziadka bym sobie nie przypisywał. A mój dziadek
              zmarł w szpitalu a wcześniej 5 lat był na robotach w Rzeszy pod Heidelbergiem.
              Tyle że mi nic do tego... A czy zginięcie w Powstaniu to jakaś nowa miara
              wyższości nad plebsem?

              Pomyśl co dziś sobą reprezentujesz i co jesteś w stanie zaoferowac innym? Dziś
              cieżko zginąć w Powstaniu wiec może coś innego? Np. możesz być uczciwym
              pracodawcą, możesz placić regularnie, możesz nie kantowac ludzi. Takie to
              proste...

              3. "Absolwent" pisze się przez "t" na końcu.
              • Gość: prezydent.magister Re: mam 3 uwagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 14:43
                ad.1. Bycie kibicem Legi to bycie z nią na dobre i na złe, także na warszawskim
                Starym Mieście (a nie żadnej starówce!)

                ad.2. Szlachestwo zobowiązuje.

                ad.2. Aha. Jestem magistrem inżynierem politechniki Warszawskiej, nie magistrem
                polonistą po uniwerku w białymstoku!
      • Gość: prezydent.magister Re: Łże-warszawiacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 11:35
        Pierwsze zgoda, że wyginęli, ale z Pragą to ostrożnie - mój pradziadek się tam
        urodził (ale potem mieszkał na Ochocie)
    • jardo-g Re: Łże-warszawiacy 04.11.06, 16:59
      a ile jest ych prawdziwych (z dziada pradziada) - 10%?
      • Gość: prez Re: Łże-warszawiacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 11:35
      • Gość: prezydent.magister Re: Łże-warszawiacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 11:36
        myślę, że góra 5 procent. Giniemy! Ratunku! Powinno się nas chronić jak żubry,
        bo inaczej skończymy jak bizony.
    • nessie-jp Re: Łże-warszawiacy 04.11.06, 18:49
      Widzę, że przyjezdni znowu się ekscytują? :D
      • jardo-g Re: Łże-warszawiacy 04.11.06, 21:17
        a co się nie mają ekscytować. Ojciec z Grójca, albo Siedlec, w oknach pewnie
        kraty (co jest obciachem spotykanym tylko w Warszawie). A uważa się taki za nie
        wiadomo co, wielki Warszawiak od siedmiu boleści...
        Jakoś np w Poznaniu nikt się tak nie chełpi miejscem urodzenia,
    • Gość: Szmakos Re: Łże-warszawiacy IP: *.net-serwis.pl 04.11.06, 19:34
      A co to ma do rzeczy? Jeśli mamy wybierać tylko ludzi "z dziada pradziada" to
      niedobrze. Świeża krew jest potrzebna w stadzie. Każdy hodowca owiec i psów to
      potwierdzi. Niemcy zaglądali w portki i badali do piątego pokolenia wstecz. A
      Pan masz jakieś ciekawe propozycje, czy tylko Pan pytasz retorycznie?
    • Gość: vogue Prawdziwy z Ciebie burak, w dodatku warszawski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 11:03

      prezydent.magister napisał:
      ad.2. Aha. Jestem magistrem inżynierem politechniki Warszawskiej,
      System rekrutacji na polibudzie wymaga natychmiastowej reformy.
      • Gość: prezydent.magister Już zgłosiłem cię do moderacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 11:35
        Ciekawe czy moderatorzy to Prawdziwi Warszawiacy i po czyjej stronie stoją.
      • szafajawna Nie rozumiem - dlaczego..... 05.11.06, 18:41
        ....przybywacie do mojego zacnego miasta więc :))) Prosta odpowiedź - bo musicie się piąć ciągle w górę....żeby z łomotem spaść.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka