Gość: solenizantka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.12.06, 20:28
Miałam ochotę wybrać sie z rodziną w sobotę ok. 18 na kolację do restauracji
Kołomyja. Zadzwoniłam o 17 w celu rezerwacji stolika, ewentualnie żeby sie
upewnić że nie ma żadnej imprezy zamknietej. Pani menadżer zapewniła mnie, że
jest mnóstwo wolnych miejsc więc nie ma konieczności rezerwacji. Po 40 min
podróży (z Warszawy) przybylismy na miejsce, gdzie długo nikt nawet sie nami
nie zainteresował. Miły kelner powiedział, że jeśli nie ma rezerwacji "na
nazwisko" to on nie może nam niestety pomóc. Ponadto widać było, że szykuje
sie jakaś duża zorganizowana impreza (stoły pozsuwane i nakryte). Ponieważ
Pani menadżer nie pojawiła sie przez kolejne 5 minut zrezygnowalismy z kolacji
w tym nieprzyjaznym lokalu. Odradzam to miejsce jeżeli nie chcecie sie poczuć
jak nieproszeni goście.