Dodaj do ulubionych

Dworek ? ul. Zamieniecka 34

04.01.07, 17:19
Na mapie rozdawanej w naszym Urzędzie oznaczono nieruchomość przy
ul. Zamienieckiej nr 34 vis a vis wylotu ul. Znicza. Jest to duży dom w stylu
dworku polskiego, ale o zdecydowanie lepszych proporcjach architektonicznych.
Obecnie jest w opłakanym stanie, ale jego bryła wyróżnia się z otoczenia,
tym bardzej że stoi samotnie przy ruchliwej ulicy Zamienieckiej. Posiada
mansardowy dach kryty czerwoną dachówką, reperezentacyjne wejście od ulicy
z kolumnami dżwigającyni okazały balkon z tralkami. Zachowała sie też
oryginalna stolarka okienna ze szprosami. Gdyby stał na Starym Mokotwie
jego powstanie można by było datować na początek II RP czyli lata 20-te XX w.
Powstaje pytanie skąd "takie cacko" na naszym Grochowie, na terenie którego
na początku lat 20-tych dominowały nieotynkowane parterowe bieda domki, a
lata 30-te wniosły dwupiętrowe czynszówki. Naturalnie pytanie kieruję
kurtuazyjnie do Pana Andrzeja - naszego cicerone.
Pozdrowienia
bieda
Obserwuj wątek
    • andrzej_b2 Re: Dworek ? ul. Zamieniecka 34 04.01.07, 21:12
      Wg mojej wiedzy jest to dworek niejakich Stanasiuków, którzy przybyli na Grochów
      jeszcze w czasie I wojny światowej i zamieszkali przy ówczesnej ul.
      Dnieprowskiej (na pocz. lat 20- tych z niewiadomych powodów ulicę przemianowano
      na Zamieniecką). Na odległym wówczas jej początku, między obecną ul. Łukowską,
      Komorską a Ostrobramską, założyli gospodarstwo rolne. Dworek powstał
      prawdopodobnie w latach 20-tych, a potomkowie Stanasiuków do dziś mieszkają na
      Grochowie. Jak widać są jakieś powody, dla których prawdopodobnie zrezygnowali z
      ubiegania się o prawa do nieruchomości.
      Jeszce drugi, w podobnym stylu dworek stał na rogu Łukowskiej i Zamienieckiej.
      Kto wie, może też należał do Stanasiuków? W połowie lat 90-tych, chylący się ku
      upadkowi budynek ktoś zaczął restaurować, jednak prac nie doprowadził do końca.
      Dziś na tym terenie stoi styropianowy blok mieszkalny.
      Pozdrawiam :-)
      • andrzej_b2 Czyżby Szyller? 05.01.07, 08:59
        Kamienne kule, wspólny element dekoracyjny obydwu dworków, nawiązują do
        twórczości S. Szyllera. Architekt ten na przełomie lat 20/30-tych był związany z
        Grochowem poprzez restaurację dla A. Wierzbickiego dworku Michała Poniatowskiego
        (Grochowska 64) i budowę Z-du Braci Albertynów (Grochowska 176). Przyciągająca
        wzrok architektura obydwu budynków przy Zamienieckiej (niestety, ostał się tylko
        jeden) wskazuje, że ich autorem był ktoś o dobrym smaku i wyczuciu. Być może
        więc, że budowniczy owych dwóch domów to jakiś fascynat stylu Szyllera, może
        ktoś z jego kręgu, a może sam Mistrz? To dopiero byłaby sensacja!
        Pozdrawiam :-)

        Ps. Chciałem się zastrzec, że moja wiedza o Stanasiukach pochodzi od osób o
        dłuższym życiorysie i jej wiarygodności nigdy nie sprawdziłem.

        • zbyszek_33 Parcelacja w latach 30-tych 05.01.07, 11:28
          Ponieważ wczoraj nie działała ortofotomapa, dopiero dziś mogłem obejrzeć
          posiadłość wg stanu na wiosnę 1945 r. Na jej podstawie, wywnioskowałem,
          że stosunki własnościowe tego obszaru uległy zmianie już w okresie lat 30 tj.
          przed wojną i okupacją. Właściciele rozparcelowali posiadłość ziemską,
          co związane było z przybyciem nowych osadników na Grochów. Zapewne uzyskany
          dochód z tych transakcji (w gotówce jak mniemam) wielokrotnie przewyższył
          dochody uzyskane z uprawy ziemi. Moją tezę wspieram faktami:
          1. Teren pomiędzy Ostrobramską-Zamieniecką-Łukowską-Komorską jest już podzielony
          na ok. kilkadziesiąt działek, przy czym ok 50 % stanowią poletka uprawne,
          Pozostałe to 1.000 m.kw. działki budowlane z bieda-domkami, z których część
          posiada tylko mury bez dachów (chyba zniszczone w czasie ataku sowieckiego w
          dniach 13-14 września 1944).
          2. Teren ten, w poprzek, mniej więcej w połowie przecina już ul. Bełżecka
          3. Widać dworek z zachowanym dachem mansardowym i wypielęgnowanym ogrodem.
          Posiadlość rozciąga się, aż do ul. Komorskiej, od strony której widać już
          tylko zabudowania gospodarskie, niektóre bez dachów (wypalone ?)
          4. Czyżby dworek nie ucierpiał w czasie wojny? A może właściciele mając pod
          ręką cegły z rozbiórki zruinownych zabudowań i "kasę", szybko odbudowali
          obiekt ?
          Pozdrowienia
        • zbyszek_33 ten Stefan Szyller ? 05.01.07, 12:16
          "Stefan Szyller (1857-1933) wielokrotnie odznaczony absolwent petersburskiej
          Akademii Sztuk, niemiernie ruchliwy i wielostronny, autor około 250 projektów,
          rozpoczął działalność budową domów czynszowych i remontem lub przebudową
          gmachów zabytkowych. ... W architekturze świeckiej pozostaje Szyller pod
          wpływem ozdobnego renesansu francuskiego, jak zresztą większość jego
          rówieśników... Z pierwszymi latami XX w. ulega w pewnym stopniu "narodowym"
          wpływom krakowskim, czego dowodem staje sie wystrój mostu (dziś Poniatowskiego;
          1905-1913)" - cytuję z "Historii architektury dla wszystkich" Tadeusza
          Broniewskiego, Ossolineum 1980, str. 502.
          Omawiany obiekt rzeczywiście posiada cechy architektury narodowej
          rozpowszechnionej tuż po uzyskaniu Niepodległości w 1918r. Po za tym mansardowy
          dach to znak rozpoznawczy stylu francuskiego. Być może budynek można datować
          na wcześniejszy okres tj. przed I wojną, a więc czas prosperity przemysłowej i
          budowlanej w Warszawie. W tym miejscu należy przypomnieć, że w latach 1900-1913
          w samej Warszawie powstawało ok 100 bogato zdobionych kamienic rocznie. Średni
          czas budowy wtedy wynosił 12 m-cy ! Tak bogato zdobiony projekt domu, w dodatku
          o bardzo dobrych proporcjach architektonicznych mógł rzeczywiście wyjść z
          renomowanej pracowni architektury. Znając obiekty Stefana Szyllera usytuowane
          po prawej stronie Wisły, można dojść do wniosku, że bogaty inwestor "zapatrzył
          się" w ten rodzaj budownictwa. Tylko jak to udowodnić ?
          Pozdrowienia

          • andrzej_b2 Re: ten Stefan Szyller ? 05.01.07, 18:37
            Skany przedstawiają dwie fasady dworku Stanasiuków przy Zamienieckiej 34:
            zachodnią (od ulicy) i wschodnią (od podwórka). Kamienne kule zdobiły obydwa
            narożniki balkonu, znikły na pocz. lat 90-tych.
            foto.m.onet.pl/_m/652a9ed27b4585d68211169518ad4119,21,19,0.jpg
            foto.m.onet.pl/_m/9a3eb9391d1e88a67ff42c3221c9d461,21,19,0.jpg
            Pozdrawiam
            • andrzej_b2 Plan z 1931 r. 05.01.07, 20:12
              Fragment planu Grochowa z 1931 r., na którym widać zabudowania Stanasiuków

              foto.m.onet.pl/_m/2e124b7b5efa7b40b5d3ffbd4ee38e03,21,19,0.jpg
            • zbyszek_33 Re: ten Stefan Szyller ? 06.01.07, 13:11
              Panie Andrzeju,
              Poproszę jeszcze o foto-skany, ponieważ nie otwierają się.
              Pozdrowienia
              • andrzej_b2 Re: ten Stefan Szyller ? 06.01.07, 14:11
                Nie wiem dlaczego "Moje obrazy" z onetu od pewnego czasu nie otwierają się
                bezpośrednio jako fotoskany, ale jest na to rada. Proszę przenieść kolejno każdy
                adres do pamięci i otworzyć ze strony startowej GOOGLE (u mnie to działa).
                I proszę dać znać o rezultatach.
                Pozdrawiam
                • zbyszek_33 Data budowy dworku ? 11.01.07, 21:03
                  Oglądam fotki dworku i zastanawiam się nad datą jego budowy - czy w latach 20-
                  tych, czy też 30-tych XX w. Na postawienie, tak okazałej, jak na warunki
                  grochowskie, nieruchomości stać było tylko majętną osobę. Architektura budynku
                  wzorowana jest bez wątpienia na okazałej budowli tamtych czasów, być może na
                  dworku Osterloffów, lecz w owym czasie mocno zdewastowanym. A właściwie jaką
                  funkcję miał pełnić taki dom ?
                  Rozważam 2 możliwości
                  1. Czy mógł powstać w okresie "dennego" pierwszego dzięsieciolecia II RP, tuż
                  po zerwaniu więzi handlowych z dotyczczasowym rynkiem zbytu - Rosją, w okresie
                  wielkiego kryzysu ? Skąd pp. Stanasiukowie dysponowali tak dużym funduszem. Z
                  kolei właśnie w latach 1925-1927 nastąpiła odbudowa dworku Osterloffów, którego
                  nowym właścicielem został A.Wierzbicki - ówczesny Minister Handlu i Przemysłu.
                  2. Czy też może został wybudowany dopiero w latach 30-tych, już po wzbogaceniu
                  się właścicieli z parcelacji gospodarstwa rolnego na działki budowlane pod
                  kamienice czynszowe. W taki razie, być może projektantem był arch. Pańkowski,
                  który z żoną - dentystką zamieszkał przy ul. Zamienieckiej przed II wojną. A
                  projekt domu jest odpowiedzią na chęć posiadania domu-dworku bądż co bądż przez
                  byłych właścicieli ziemskich. W takim przypadku wzorzec mogły stanowić wille z
                  Saskiej Kępy.
                  Uprzedzając pytanie, o arch. Pańkowskim pisze Kasprzycki, tom III str. 319
                  Pozdrowienia


            • chinique Perła przed wieprzem. 12.01.07, 00:20
              Dzięki za zdjęcia, aż się specjalnie wybrałem przyjrzeć dworkowi, który zaiste
              ma sam w sobie wiele uroku. Zamieszczone zdjęcia nie przedstawiają jednak linii
              wysokiego napięcia, która biegnie w bezpośrednim sąsiedztwie dworku oraz stacji
              transformatorowej znajdującej się po drugiej stronie ulicy, a także
              rozpościerającego się w tle przygnębiającego blokowiska. W tym pechowym
              otoczeniu dworek jest perłą przed wieprzami architektury, a to niestety nie
              wróży mu wiele dobrego na przyszłość. Pech.

              Wartość dodana:
              maps.google.com/maps?f=q&hl=en&q=Warsaw,+Poland+(Warszawa)&ie=UTF8&z=18&ll=52.236342,21.098771&spn=0.001656,0.005407&t=h&om=1&iwloc=addr
      • vader20 Re: Dworek ? ul. Zamieniecka 34 26.01.07, 11:34
        Witam panie Andrzeju,
        ten styropianowiec na rogu Łukowskiej i Zamienieckiej zbudował praski TBS, ja
        mieszkam w drugim TBS-owskim bloku, na rogu Szaserów i Chłopickiego, kóry
        powstał na miejscu pieknej przedwojennej kamienicy. W domu obok mnie była ta
        cudna kuta brama - podobno przywleczona po Powstaniu z Woli - o której
        pozostawienie na miejscu, przy Szaserów, próbowalismy sie przez jakis czas
        dopominac. Nie udało sie i brama wiedzie teraz do dziwnego skwero-parku przy
        Podskarbińskiej.
        Ale: z okien mojego styropianowca widzę piękne dachówką kryte dachy
        przedwojennego osiedla jednorodzinnych domków, o ktorym w okolicy mówi
        sie "osiedle profesorskie". Ulica Byczyńska, Płowce.
        Czy mozna gdzies o tym poczytac? Czy jest cos na jakiejs stronie?
        Ostatnio mój dentysta(!) opowiadał mi historie domku przy Byczyńskiej 1, w
        którym tuz po wojnie UB robiło rewizje połaczona z przekopywaniem całego
        ogrodu, bo ukrywali sie tam podobno jacyś nieprawomyslni. Cos o tym?
        Bardzo bede wdzieczna za wiesci.
        • andrzej_b2 Kolonia Praussa 26.01.07, 13:40
          vader20 napisała:

          > z okien mojego styropianowca widzę piękne dachówką kryte dachy
          > przedwojennego osiedla jednorodzinnych domków, o ktorym w okolicy mówi
          > sie "osiedle profesorskie". Ulica Byczyńska, Płowce.
          > Czy mozna gdzies o tym poczytac? Czy jest cos na jakiejs stronie?
          > Ostatnio mój dentysta(!) opowiadał mi historie domku przy Byczyńskiej 1, w
          > którym tuz po wojnie UB robiło rewizje połaczona z przekopywaniem całego
          > ogrodu, bo ukrywali sie tam podobno jacyś nieprawomyslni.

          Proszę bardzo, oto najważniejsi mieszkańcy Kolonii Praussa, bo tak oficjalnie
          się nazywała. Profesorów tam żadnych nie było!:
          – Tomasz Arciszewski (Płowce 8) – zamachowiec, działacz PPS, w latach
          międzywojennych minister pracy, poseł i radny Warszawy, premier rządu polskiego
          w Londynie.
          – Kazimierz Pużak (Byczyńska 1) – sekretarz generalny PPS - Frakcji Rewolucyjnej,
          – Helena Boguszewska ( Lubieszewska 7) – pisarka, związana z PPS,
          – Roman Kutyłowski (Płowce 6) – działacz emigracyjny,
          – Stanisław Siedlecki (Chłopickiego 14) – działacz społeczny i polityczny,
          – Jerzy Pilecki (Byczyńska 30 – obecnie stoi tu nowy dom) – popularny adwokat w
          okresie międzywojennym.

          Poza tym na Kolonii mieszkali m. in.:
          – Anna Szemiothowa, kurator Muzeum Narodowego, w czasie okupacji ukrywała w swym
          mieszkaniu kolekcję najcenniejszych monet i medali
          – Zofia Czajowa, zasłużona nauczycielka młodzieży Grochowa, po wojnie pierwszy
          prezes Oddziału Grochowskiego Towarzystwa Przyjaciół Warszawy.

          O Kolonii i niektórych jej mieszkańcach można poczytać w III t. Korzeni Miasta
          J. Kasprzyckiego. Postać T. Arciszewskiego od wczesnej młodości rozpalała moja
          wyobraźnię. Nazwisko jego nierozerwalnie łączy się z zamachem na gen.
          Markgrafskiego, szefa żandarmerii carskiej w Królestwie Polskim. Obok akcji
          uwolnienia dziesięciu z Pawiaka była to druga sztandarowa akcja bojówek PPS.
          Ponieważ o Arciszewskim, u Kasprzyckiego nie ma nic, więc chętnie uzupełnię o
          relacje z przebiegu zamachu.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=437&w=40976827&a=41132607
          Nie trudno się domyślać, czego szukało UB w willi Pużaka, zapewne archiwum PPS.
          Pozdrawiam

          • vader20 Re: Kolonia Praussa 26.01.07, 18:18
            Panie Andrzeju, bardzo dziekuję.

            Troche sie czuje rozdwojona, bo temat umiesciłam w dwóch wątkach (dla wiekszej
            pewnosci, ze czegos sie dowiem).

            Ale tak mysle, ze warto o zabytkowych miejscach rozmawiac i na ogólnym forum -
            moze załapie sie na takie informacje przez przypadek ktos, kto wcale nie
            wiedział, ze tez to lubi?

            A poniewaz Pan o Grochowie wie jakies niewyobrazalne mnóstwo, zadam jeszcze
            jedno pytanie. Otóz z mojego bakonu widze po lewej stronie kolonie Praussa a na
            wprost (no, powiedzmy lekko po skosie w lewo), przy Szaserów, chyba u wylotu
            Stoczkowskiej stoi piękna dwupietrowa kamienica z mansardowym, blaszanym
            dachem. Nieco dalej, na rogu Zólkiewskiego stoi kolejna, nieco bardziej
            zaniedbana ale tez piękna.Czy cos o tym?

            No i jeszcze: czy wie Pan dlaczego ulica Rybna (chodziłam do szkoły przy
            Kamionkowskiej, po drugiej stronie Rybnej, tej za Dymitrowem mieszkała kiedys
            nasza Pani Krawcowa) - nazywa sie Rybna? Dzis odkryłam informacje o targu bydła
            przy Podskarbińskiej, wiec hulaj dusza!, moze i tego sie dowiem>

            • zbyszek_33 Szaserów 58 26.01.07, 18:52
              Vader20,
              Proszę, nie obraź się, ale doko_ksp dała Ci wskazówkę, gdzie szukać wątków.
              Powtórzę wpisz w wyszukiwarkę, np:

              fotoforum.gazeta.pl/72,2,746,46443606,49909832.html?f=746&w=46443606&a=49909832

              Nie dlatego, że jestesmy najmądrzejsi, lecz troszeczkę "zaśmiecasz" nam forum.

              A tak w ogóle, to podpytaj swoich sąsiadów z tego osiedla. Ci ludzie częstokroć
              żyją tam od 2-3 pokoleń i wiele wiedzą. Na pewno podzielą się swoimi
              wspomnieniami. A jeżeli czegoś się dowiesz to załóż nowy wątek. Chętnie
              skorzystamy poszukując naszych "Korzeni miasta.. Tom III Praga" jak pisał Jerzy
              Kasprzycki
              Pozdrowienia
              • vader20 Re: Szaserów 58 26.01.07, 19:07
                Myślałam ze po to jest to forum zeby pytac.
                No ale skoro zasmiecam - to spadam.



                ...i tak to wyglada oczami Gioconda...
              • vader20 Re: Szaserów 58 28.01.07, 12:10
                Tak mnie ofuknałes, ze az mi sie odechciało czytac forum.
                No ale dzis kliknałam w link, który podałes - dzieki.

                Ale dom, którego piekny dach widze z okien to nie ten - pewnie ma adres
                Szaserów 56 albo 54 - mam kłopot z wychodzeniem wiec nie lece sprawdzac. A po
                forum nie do końca umiem sie poruszac, wiec jak juz było o tym domu i wiesz jak
                znaleźc link - to podeslij.
                • doko_ksp Szaserów 60 28.01.07, 22:34
                  vader20 napisała:

                  > Otóz z mojego bakonu widze (....) , przy Szaserów, chyba u wylotu
                  > Stoczkowskiej stoi piękna dwupietrowa kamienica z mansardowym, blaszanym
                  > dachem. Nieco dalej, na rogu Zólkiewskiego stoi kolejna, nieco bardziej
                  > zaniedbana ale tez piękna.

                  Hmm Stoczkowska nie łączy się z Szaserów a jedynie z równoległą do Szaserów
                  Osowską ;) ale z opisu, który podałaś, podejrzewam, że chodzi Ci o ten dom
                  (Szaserów 60 róg Lubieszowskiej):
                  img516.imageshack.us/img516/1741/pict0250aforweb9ji.jpg ?

                  pzdr :)
                  • vader20 Re: Szaserów 60 29.01.07, 13:37
                    Tak!
                    Piekny jest, naprawde.
                    Czy jest gdzies o nim cos napisane? Albo czy Ty cos o nim wiesz?
                    • andrzej_b2 Re: Szaserów 60 29.01.07, 14:49
                      Takich domów z dachami podobnymi do siekiery jest na Grochowiek kilka. Tak bez
                      zastanawiania dorzucę jeszcze dwa: Pustelnicka róg Tarnowieckiej i Kawcza róg
                      Jarocińskiej. Być może są dziełem tego samego architekta, ale kto nim był?
                      Pozdrawiam :-)
            • andrzej_b2 Rybna 26.01.07, 19:52
              O ul. Rybnej w III t. Korzeni miasta, s. 300-303.
        • andrzej_b2 Re: Dworek ? ul. Zamieniecka 34 26.01.07, 19:28
          vader20 napisała:

          > Ostatnio mój dentysta(!) opowiadał mi historie domku przy Byczyńskiej 1, w
          > którym tuz po wojnie UB robiło rewizje połaczona z przekopywaniem całego
          > ogrodu, bo ukrywali sie tam podobno jacyś nieprawomyslni. Cos o tym?

          Tym "nieprawomyślnym" był dla komunistów Kazimierz Pużak. Bez wahania można
          powidzieć, że był jednym z Wielkich Grochowian. Stał na gruncie ciągłości
          polityki suwerenności Polski, wykluczając jakikolwiek sojusz z komunistami. W
          1945 r. aresztowany przez NKWD, został skazany w Moskwie w procesie „szesnastu”
          na 1, 5 roku więzienia. Po odbyciu kary wrócił w 1946 r. na Byczyńską i stąd w
          1948 r. został ponownie aresztowany. To zapewne wtedy odbyły się wszystkie
          rewizje jego dworku, łącznie z rozkopywaniem ogrodu, o czym wspominają starzy
          Grochowianie. Parodia rozprawy sądowej przeciwko niemu odbyła się w listopadzie
          1948 r. Przewodniczył ppłk. W. Staszyc z udziałem sędziego kpt. R. Różańskiego,
          prawnika mjr. N. Czesanka, w obecności płk. St. Zarako-Zarakowskiego i płk. C
          Karlingera. Oto fragment wyroku (po skrótach i z zachowaniem oryginalnego
          brzmienia):
          >Sąd orzekł, że K. Pużak...jest winien tego, że od listopada 1945 r. do lutego
          1945 r. na terenie Polski, w zamiarze zmiany przemocą ludowo-demokratycznego
          ustroju Państwa Polskiego przez usunięcie ustanowionych organów władzy
          zwierzchniej Narodu, przedsięwziął działania zmierzające ku urzeczywistnieniu
          tego zamiaru przez to, że brał udział w nielegalnej organizacji „Wolność,
          Równość i Niepodległość”... na drodze rozbicia ruchu robotniczego dopiąć na
          wstępie opisanego celu przy pomocy dywersji politycznej pod kierownictwem
          czynników światowego imperializmu, zmierzających do podporządkowania sobie
          Państwa Polskiego skazuje go w myśl art. 86, par. 2 KKWP na karę więzienia przez
          10 lat, z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 5 lat
          z przepadkiem całego mienia na rzecz skarbu państwa...W myśl ustawy o amnestii z
          dnia 22 lutego 1947 r. łagodzi się skazanemu orzeczoną karę o połowę, tj. do 5
          lat więzienia...”

          K. Pużak już nigdy nie wrócił do swego dworku przy Byczyńskiej 1, zmarł 30
          kwietnia 1950 r. w więzieniu w Rawiczu.
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka