Dodaj do ulubionych

Dyrektor MZA: Chciałbym, żeby moi kierowcy też ...

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 10:34
Nie bardzo rozumiem o co chodzi w ostatnich artykułach Gazety
Wyborczej dotyczących mówienia "Dzień dobry" przez kierowców
komunikacji miejskiej. Czy dziennikarze, którzy podnieśli ten
temat wiedzą wogóle o czym piszą...
Czy któryś z nich jest w stanie przez 9 godzin (przeciętna
zmiana kierowcy) mówić co chwilę "Dzień
dobry", "Proszę", "Przepraszam", "Dziekuję" itd. Nie wiem, czy
wielcy dziennikarze Gazety Wyborczej wiedzą, ale wbrew pozorą
kierowcy to najnormalniejsi ludzie, tak jak my wszyscy !!
Obserwuj wątek
    • Gość: Dobre maniery Re: "Dzień dobry" IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 10:45
      Chciałem sie dowiedzieć, jak jest z przyjętymi powszechnie
      obyczajami. Mianowicie, kto komu powinien powiedzieć pierwszy ??
      Zgodnie z normami (jak mi się wydaje) pierwszy wita się ten kto
      przychodzi (do kogoś) lub wchodzi (do jakiegoś pomieszczenia).
      Jeżeli tak, to pasażer powinien jako pierwszy przywitać
      kierowcę... Czyż nie tak ???
      Jeżeli nie- to wyobraźmy sobie sytuację, w której ja wchodzę do
      redakcji Gazety Wyborczej (np: do Pana Krzysztofa Śmietany) i
      oczekuję kiedy Pan Dziennikarz przywita mnie. Czy to jest w
      porządku. Przecież każdy zdrowo myślący człowiek, powie, że to
      ja powienienem pierwszy powiedzieć "Dzień dobry". Prawda ???
      Czy ktoś widzi różnicę w opisanych powyżej sytuacjach ????
      • Gość: Dobre Wychowanie Re: FAKTYCZNIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 10:50
        Brawo Dobre Maniery !!!

        Faktycznie, dziennikarze chyba zapomnieli o dobrym wychowaniu,
        najłatwiej wymagać od kogoś. Może zaczniemy od siebie ??? Prawda
        Panie Krzysztofie ???
      • Gość: PK Re: Komunikacja miejska IP: *.student.pw.edu.pl 05.04.03, 11:15
        Przychylam się całkowicie do poprzednich opinii.

        Do tej pory miałem chyba przesadnie wysokie mniemanie o Gazecie
        Wyborczej. Dochodzę do takiego wniosku po tej jakże dziwnej
        propagandzie w ostatnich dniach na łamach tego dziennika.
        Nie twierdzę bynajmniej, iż mówienie zwrotów grzecznościowych
        jest męczące. Jestem ciekaw, czy redaktor ma świadomość, jaki
        poziom kulturowy reprezentują pasażerowie - mieszkańcy Warszawy
        w większości. Obawiam się, że nie wie Pan redaktor. Proponuję
        panu pojeździć któregoś dnia - całą zmianę, tzn. około 9 godzin.
        Zobaczy może Pan wtedy do jakich absurdalnych sytuacji dochodzi
        wielokrotnie i nagminnie między ludźmi. O sytuacjach w ruchu
        drogowym - między pojazdami - nie będę wspominać. Zobaczy Pan
        wtedy, jak mało ludzi zna podstawowe magiczne słowa: proszę,
        przepraszam, dziękuję. Dziwne, że nikt do tej pory nie pokwapił
        się "podliczyć" ile obowiązków nałożonych jest na kierowcę oraz
        ile jest źródeł stresu. Może Pan redaktor jeszcze by chciał żeby
        kierowca poddenerwowany licznymi sytuacjami w ciągu tych wielu
        godzin robił piękną minę i udawał, że ma udany dzień ?!

        Podsumowując, nie widziałem ostatnio bardziej absurdalnej
        kwestii na łamach Gazety Wyborczej. Proponuję, aby Pan redaktor
        poświęcił swój czas na przejeżdżenie pełnej zmiany. To da Panu
        wiele refleksji na ten temat. Miałbym również nadzieję, iż
        zamieściłby Pan potem odpowiedni felieton w Gazecie Wyborczej.
        • Gość: BEXA Re: Komunikacja miejska- propozycja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 11:30
          Taak... przychylam się do propozycji PK dla Pana Dziennikarza, propozycji
          dotyczącej przejażdżki autobusem.

          Jest to genialna propozycja (brawo PK, brawo poprzednicy). Zanim napisze się
          taki artykół wartoby poznać odrobinę zagadnień dotyczących pracy kierowcy.
          Niech Pan, Panie Krzysztofie Śmietana, tak zrobi (może nie jedną zmianę, ale
          kilka, w różnych porach (ale pełne zmiany- tzn 8-9 godzin w autobusie), w
          różnych sytuacjach- włącznie z kibicami- polecam). Tylko łaskawie niech Pan nie
          informuje wcześniej o tym MZA, ani kierowcę. Niech to będzie obiektywny obraz.
          Może wtedy zmieni Pan zdanie; ale napewno Pana wypowiedzi będą bliższe
          rzeczywistości. Tylko niech Pan zamieści taki artykół w Gazecie (mimo, że zdaję
          sobie sprawę, że nie jest to po Pana myśli...).

          Do dzieła, autobusy czekają !!!
          • Gość: Qrde Re: Komunikacja miejska- propozycja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 15:51
            Chciałem powiedzieć, że nawet jak Pan Dziennikarz pójdzie za
            radą i pojeździ autobusami to i tak nie odbierze wszystkich
            stresujacych sytuacji- np: związanych z ruchem ulicznym. Dlatego
            też po przejażdzce proponuję porozmawiać z kierowcą o mijającej
            zmianie. Myslę, że wtedy więcej się Pan dowie niż w Derekcji. Ale
            propozycja jest genialna; także do dzieła Panie Krzysztofie !!!
    • Gość: Pasażer Re: Czy oby w każdej sytuacji ?? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 10:54
      Jeżeli wymagamy od kierowców uprzejmości w każdej sytuacji to
      powstaje pytanie jak ma zachować się on w momencie agresywnych
      pasażerów ?? Mam na myśli pseudokibiców, chuliganów i innych.
      Czy kierowca feralnego (doszczętnie rozbitego Mana- o którym
      pisaliście na łamach G.W.) autobusu też powinien przywitać
      pasażerów. Ciekawe, czy wtedy uszedłby z życiem ??
    • Gość: Qrde Re: Jednostronna uprzejmość... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 11:02
      Zgoda, kierowcy powinni być uprzejmi. Tak być powinno. Ale co
      my, pasażerowie, robimy aby im w tym pomóc. Mam tu na myśli czy
      jesteśmy gotowi być także uprzejmi w stosunku do kierowców ??
      Ile razy powiedzieliśmy kierowcy "Dzień dobry", "Dziękuję, że
      bezpiecznie i na czas mnie Pan przewiózł", "Dziękuję, że
      poczekał Pan na mnie" itd ???
      Fajnie się tylko od kogoś wymaga, prawda ???
    • Gość: Trzask Re: Zamykanie drzwi przed nosem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 11:09
      W pytaniu Pana Śmietany czytamy "Pasażerowie często narzekają na
      zachowanie kierowców, którzy np. zamykają drzwi przed nosem
      [...]" Chciałabym nadmienić kilka uwag w tej kwestii;
      - Nie rozumiem, dlaczego wszyscy pasażerowie danego autobusu
      mają czekać na jedną spóźnialską osobę (co innego gdy autobus
      jest przed czasem).
      - Nie wiem dlaczego ludzie bardzo powoli wsiadają do autobusu
      (nie mówiąc o nieprzestrzeganiu zasady- pierwszy wychodzi),
      przez co czas przejazdu wydłuża się.
      - Wreszcie, czy jak kierowca poczeka, czy jesteśmy w stanie mu
      podziękować ??
      • Gość: PK Re: Zamykanie drzwi przed nosem IP: *.student.pw.edu.pl 05.04.03, 11:35
        Gość portalu: Trzask napisał(a):

        > W pytaniu Pana Śmietany czytamy "Pasażerowie często narzekają
        na
        > zachowanie kierowców, którzy np. zamykają drzwi przed nosem
        > [...]" Chciałabym nadmienić kilka uwag w tej kwestii;
        > - Nie rozumiem, dlaczego wszyscy pasażerowie danego autobusu
        > mają czekać na jedną spóźnialską osobę (co innego gdy autobus
        > jest przed czasem).
        > - Nie wiem dlaczego ludzie bardzo powoli wsiadają do autobusu
        > (nie mówiąc o nieprzestrzeganiu zasady- pierwszy wychodzi),
        > przez co czas przejazdu wydłuża się.
        > - Wreszcie, czy jak kierowca poczeka, czy jesteśmy w stanie mu
        > podziękować ??

        Gratuluję wypowiedzi. Widać, jeszcze u nas są mądrzy i
        obiektywni ludzie.

        Sądzę, że zjawisko "zamykania drzwi przed nosem" istnieje od
        początku istnienia komunikacji regularnej i będzie istniała
        zawsze. Proszę tylko spróbować sobie wyobrazić, jak funkcjonuje
        automatyczne metro (które jest już w zastosowaniu na świcie).
        Dla ciemniaków wyjaśniam - jeżeli nadeszła planowa godzina
        odjazdu, zamykane są drzwi i pojazd odjeżdża. Takie są nawet
        zamierzenia komunikacyjne. TO PASAŻER PONOSI WINĘ ZA TO, ŻE NIE
        BYŁ O CZASIE NA PRZYSTANKU (STACJI) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Warto by było, żeby ludzie zastanowili się, jakie mogą powodować
        opóźnienia pojazdów liniowych z tego powodu. Długo by opisywać
        przeróżne sytuacje jak to się dzieje. Sądzę, że jakby Pan
        redaktor przejeździł kiedyś całą zmianę z kierowcą, to by Pan
        inaczej spojrzał na to zjawisko i odpowiednio ujął w Gazecie
        Wyborczej.


    • Gość: Skarga Piotr zresztą Re: Skargi na kierowców IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 12:56
      Uważam, że byłoby bardzo dobrze, gdyby pasażerowie pisali
      pochwały z taką samą żarliwością jak to robią przy pisaniu skarg.

      Potepiamy i potepiajmy niewłasciwe zachowania kierowców- powinno
      się je eliminować. Ale bądźmy konsekwentni- nagradzajmy te
      właściwe. I nie tylko dziękując kierowcy, ale również pisząc
      pochwałę do Jego zwierzchników. Niech Ci ludzie będą mieli
      trochę satysfakcji z dobrze spełnianych obowiązków. Wtedy
      chętniej będą je uczciwie wypełniać.
      I nie wykręcajmy się słowami, że nie mamy czasu na pisanie i
      zanoszenie pochwał na Senatorską. Jakoś ten czas znajdujemy przy
      pisaniu skarg.

      Pozdrawiam wszystkich uczestników dyskusji :)
    • Gość: Dobre Maniery Re: Chciałbym IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 13:08
      Chciałbym aby w komunikacji miejskiej pracowali sami kulturalni
      ludzie, chciałbym aby w komunikacji miejskiej jeździli sami
      kulturalni pasażerowie, wreszcie chciałbym widzieć zawsze
      uśmiech na naszych twarzach. Chciałbym...
      Zawsze chcemy i zawsze od kogoś... Dlatego od dzisiaj wchodząc
      do środka komunikacji miejskiej będę mówił z uśmiechem "Dzień
      dobry" prowadzącemu pojazd i wszystkim jego pasażerom. Zacznimy
      zmieniać otoczenie od siebie !!!
    • Gość: BEXA Re: Zawód: kierowca autobusu/ motorniczy tramwaju IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 15:47
      Śledząc toczącą się dyskusję zwracam uwagę na jeszcze jeden,
      wydaje mi się bardzo istotny, szczegół. Mianowicie- źródła
      stresu prowadzących pojazdy komunikacji miejskiej oraz sposoby
      radzenia sobie z nimi. Źródłami niewątpliwie są: stan techniczny
      wozów, pasażerowie (oraz sytuacje spowodowane przez pasażerów)
      oraz ruch uliczny. Przy tym to nie są pojedyńcze przypadki. W
      przeciągu jednej zmiany myślę, że prowadzący pojazd ma ich
      naście jeżeli nie dziesiąt.
      Ciekaw jestem natomiast w jaki sposób prowadzący pojazd ma sobie
      radzić ze stresem ?? Przerażająca jest myśl, że na pierwszej
      linii stoi pasażer...
      • Gość: amber Re: Zawód: kierowca autobusu/ motorniczy tramwaju IP: 195.75.180.* 07.04.03, 13:33
        Nie no ludzie, nie rozsmnieszajcie mnie!
        Pisac pochwalne peany o kierowcach!

        Od chwalenia kierowcow sa ich przelozeni.
        Jak jest malo skarg, to juz jest to rodzaj pochwaly.

        Nie chwalmy kierowcow za cos, co jest ich codziennym obowiazkiem!

        Oczywiscie jesli ktos sie chce usmiechnac do pasazera i go milo
        powitac, to chyba raczej mozna pochwalic go jako czlowieka, a
        nie kierowce.
        • Gość: BEXA Re: Zawód: kierowca autobusu/ motorniczy tramwaju IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 09:45
          Gość portalu: amber napisał(a):

          > Nie no ludzie, nie rozsmnieszajcie mnie!
          > Pisac pochwalne peany o kierowcach!

          Nikt nie każe pisać peanów... Śmieszne natomiast jest to, czego zaczyna się
          wymagać od kierowców.

          > Od chwalenia kierowcow sa ich przelozeni.

          A skąd Oni mają wiedzieć o dobrym zachowaniu swoich kierowców. Pomyślałeś (-aś)
          przez chwilę ??? Skąd przełożeni mają wiedzieć, że kierowca prawidłowo odnosi
          się do pasażerów. Na jakiej podstawie mają przeprowadzić taką ocenę ???
          Jedyny obiektywny sposób to opinia pasażerów, nieprawdaż ???

          > Jak jest malo skarg, to juz jest to rodzaj pochwaly.

          Genialne podejście :( !!! Tzn. jak nie ma pochwał to jest rodzaj skargi ???
          Według Twego rozumowania ("jak jest mało skarg, to już jest rodzaj pochwały")
          to kogo pochwalić ??? Tego co się stara ??? A jak Go znaleźć. Poza tym, życzę
          Ci abyś w Twoim życiu zawodowym też był tak oceniany, super, nie ???

          > Nie chwalmy kierowcow za cos, co jest ich codziennym obowiazkiem!

          Tzn. nie znasz zupełnie obowiązków kierowcy. Szkoda, że najmądrzejsi są Ci co
          nie mają o danym zagadnieniu zielonego pojęcia... Może byś tak łaskawie
          przytoczył jakie są te obowiązki kierowcy ??? Czy mówienie "DD" należy do nich,
          czy czekanie na spóźnialskiego pasażera należy do nich, czy wreszcie wydawanie
          reszty (przy zakupie biletów) też do nich należy ???
          A tak na marginesie, czasem dobrze pochwalić kogoś za to, że wzorowo wypełnia
          swoje obowiązki (wtedy będzie wypełniał je chętniej). Ale Ty chyba nikogo nie
          pochwaliłeś (-aś), frustracie ???

          > Oczywiscie jesli ktos sie chce usmiechnac do pasazera i go milo
          > powitac, to chyba raczej mozna pochwalic go jako czlowieka, a
          > nie kierowce.

          Jedyna pozytywna uwaga, bo wynika z niej, że rozumiesz, że kierowca to też
          człowiek...
          We wcześniejszych wypowiedziach na forum nie neguje nikt zachowania opisywanego
          kierowcy. Jednakże staram się zwrócić uwagę na to, że jest to tylko dobra wola
          kierowcy, a nie jego obowiązek. Również chcę podkreślić niewłaściwe zachowania
          pasażerów (czy w niektórych z nich mógłbyś się uśmiechnąć będąc na miejscu
          kierowcy). Pomyśl sobie czasem, to naprawdę nie boli...
    • Gość: zuz Re: Dyrektor MZA: Chciałbym, żeby moi kierowcy te IP: 148.244.199.* 05.04.03, 19:07
      mieszkam przy zajezdni na Szczesliwicach i bardzo sobie chwale
      kierowcow ktorzy tam podjezdzaja. Kiedys zadzwonilam do
      infolinii ZTM i chcialam pochwalic kierowcow, ale pan w
      telefonie najpierw myslal ze to zart, a potem nie wiedzial z
      kim mnie polaczyc:) Chwale wiec ich oficjalnie tutaj, zawsze
      czekaja na pasazerow i w ogole sa bardzo sympatyczni i pomocni.
    • Gość: Bald Re: MZA: O co Wam chodzi? IP: *.visp.energis.pl 05.04.03, 19:09
      Kierowca jest CZŁOWIEKEIM, a nie maszyną. Jeździ ponad 8 godzin
      z rzędu. Niestety w czasie praktycznie każdego dnia pracy
      spotyka na swej drodze ludzi, którzy nie doceniają tego, że
      pojazd podjedża planowo, że kierowca poczeka, w większości jest
      schludnie ubrany, odpowiada na pytania i jest ok.

      Niestety pasażerowie nie podziękują gdy kierowca poczeka, a
      nawet specjalnie otworzy drzwi dla spóźnialskiego, mają ciągłe
      pretensje o wszystko, wyzywają i zachowują się chamsko.

      Nie jestem kierowcą ale mam przyjemność znać kilku z nich
      osobiście i zdarza mi się towarzyszyć im podczas pracy. Widząc
      te zachowania proponuję:
      Panie Dyrektorze, bez przesady. Kierowca jest opłacany za
      prowadzenie pojazdu (sprawne i zgodne z nienjlepiej ułożonymi
      rozkładami jazdy), ew. sprzedaż biletów. Kultura w miejscu
      pracy obowiązuje, ale nie polega li tylko na mówieniu "DD"
      ponad 1000 pasażerom na zmianę.

      Dajmy pracować innym i nie czepiajmy się, a okazując kierowcy
      kulturę zawsze w zamian ją otrzymujemy.
    • Gość: Podano Re: Dyrektor MZA: Chciałbym, żeby moi kierowcy te IP: *.acn.waw.pl 05.04.03, 22:41
      Może niech kierowcy sobie przykleją w kabinach karteczki:
      "Dzień Dobry!",
      "Do Widzenia" i oczywiście także
      "Ja Pana też...!!!"
    • Gość: Valdi Może jeszcze coś IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 06.04.03, 15:34
      Ale kogoś porąbało może jeszcze każdego wchodzącego i
      kasującego bilet powinni witać setą gorzały.Ale by wzrosła
      frekwencja i wpływy z biletów
    • Gość: BEXA Re: Dyrektor MZA: Chciałbym, żeby moi kierowcy te IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.03, 21:00
      Pozwolę sobie jeszcze na dwie uwagi.
      Mianowicie, pierwsza z nich, dotyczy konsumpcji w środkach
      komunikacji miejskiej. Wymagamy od kierowców (motorniczych)Bóg
      wie czego, natomiast nie przeszkadza nam zupełnie jak ktoś obok
      nas (lub nawet my) jemy i pijemy podczas jazdy. Tzn. ile razy
      widać jak ktoś przypomniał sobie o śniadaniu dopiero w autobusie
      i niezważając na panujący tłok zabiera się do jego spożycia...
      Także picie... Ile razy widziałem już ludzi z piwem... I wcale
      nie młodych... LUDZIE !!! Przecież autobus (tramwaj, czy też
      inny środek komunikacji miejskiej) to nie ogródek piwny ani tym
      bardziej bar V kategorii !!!
      Druga uwaga dotyczy krytycznych głosów w sprawie słuchania radia
      przez prowadzących pojazdy. Do jasnej cholery, komu to
      przeszkadza ??? Spróbujcie państwo posiedzieć 9 godzin w pracy
      bez słuchania radia, bez odzywania się, mówiąc co chwila "Dzień
      dobry". Zwariować można...

      Czego właściwie chcecie od tych ludzi ????
      • Gość: pakmen Re: Dyrektor MZA: Chciałbym, żeby moi kierowcy te IP: *.acn.pl 07.04.03, 14:57
        Gość portalu: BEXA napisał(a):


        > Druga uwaga dotyczy krytycznych głosów w sprawie słuchania radia
        > przez prowadzących pojazdy. Do jasnej cholery, komu to
        > przeszkadza ??? Spróbujcie państwo posiedzieć 9 godzin w pracy
        > bez słuchania radia, bez odzywania się, mówiąc co chwila "Dzień
        > dobry". Zwariować można...
        Radia nie moga sluchac motorniczowie kierowcy mogą.
        > Czego właściwie chcecie od tych ludzi ????
        VCo chce od nich ZTM chyba

      • Gość: pakmen Re: Dyrektor MZA: Chciałbym, żeby moi kierowcy te IP: *.acn.pl 07.04.03, 14:57
        Gość portalu: BEXA napisał(a):


        > Druga uwaga dotyczy krytycznych głosów w sprawie słuchania radia
        > przez prowadzących pojazdy. Do jasnej cholery, komu to
        > przeszkadza ??? Spróbujcie państwo posiedzieć 9 godzin w pracy
        > bez słuchania radia, bez odzywania się, mówiąc co chwila "Dzień
        > dobry". Zwariować można...
        Radia nie moga sluchac motorniczowie kierowcy mogą.
        > Czego właściwie chcecie od tych ludzi ????
        Co chce od nich ZTM chyba

        • Gość: BEXA Re: Dyrektor MZA: Chciałbym, żeby moi kierowcy te IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 09:22
          Gość portalu: pakmen napisał(a):

          > Gość portalu: BEXA napisał(a):
          >
          >
          > > Druga uwaga dotyczy krytycznych głosów w sprawie słuchania radia
          > > przez prowadzących pojazdy. Do jasnej cholery, komu to
          > > przeszkadza ??? Spróbujcie państwo posiedzieć 9 godzin w pracy
          > > bez słuchania radia, bez odzywania się, mówiąc co chwila "Dzień
          > > dobry". Zwariować można...

          > Radia nie moga sluchac motorniczowie kierowcy mogą.
          Jeszcze mogą..., w wywiadzie Gazety Wyborczej dało się zauważyć, że niektórym
          przeszkadza palenie papierosów i słuchanie radia (przez prowadzących pojazdy).
          Stąd też ta uwaga...

          > > Czego właściwie chcecie od tych ludzi ????
          > Co chce od nich ZTM chyba
          No, nie do końca. ZTM nie wymyślił artykułu w Gazecie Wyborczej, ZTM nie składa
          do siebie skarg. Chociaż ZTM nieźle się czepia, także.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka