Dodaj do ulubionych

Napady na uczniów pod szkołami

IP: *.future-net.pl 21.04.03, 22:46
Jeżeli policja przyjeżdża po godzinie od wezwania uczniów to
jest skandal!!!!Uważam że wszystkie szkoly powinny byc
obstawiane przez straz miejską( PRZYNAJMNIEJjeden straznik na
SZKOLE)!!!Panie Kaczyński!!!!A kierownictwo na Ochocie wymienić!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomek Re: Napady na uczniów pod szkołami IP: *.ibdim.edu.pl / *.gazeta.pl 22.04.03, 08:06
      Policja i prokuratura dostały od Michała prezent: sam złapał
      bandytę i oddał go w ręce sprawiedliwości. Jednak nie zasłużył
      tym sobie, aby wymiar sprawiedliwości chronił go teraz przed
      bandziorem

      W lutową sobotę ktoś pchnął Michała w tramwaju. Gdy na
      przystanku pod "Smykiem" drzwi się otworzyły, młody, rosły
      chłopak wyskoczył na ulice i zaczął uciekać. Michał momentalnie
      sprawdził, że z jego kieszeni zniknęła komórka. Bez namysłu
      ruszył w pościg. Najpierw gonił złodzieja wokół "Smyka", potem
      przez Aleje Jerozolimskie i Bracką do Nowogrodzkiej, wzdłuż tej
      ulicy, aż za Kruczą.

      - W pewnym momencie złodziej odwrócił się, wyjął nóż sprężynowy
      i powiedział, żebym "spieprzał" - opowiada Michał - Choć się
      nieźle wystraszyłem, nie odpuściłem.

      Michał biegł za bandytą i krzyczał, że goni złodzieja. Aż ten
      wpadł w podwórko na Nowogrodzkiej, z którego już nie miał
      ucieczki. Ktoś zaalarmowany krzykiem Michała wezwał policję. Ta
      na miejscu była po dwóch minutach i bez wysiłku aresztowała
      złodzieja.

      Nazajutrz w komisariacie przy ul. Wilczej Michał rozpoznał
      bandytę. - Tam naprawdę zacząłem się go bać. Był pewny siebie,
      nawet bezczelny. Proponował, żebym wycofał zawiadomienie o
      przestępstwie - wspomina. Policjanci poradzili mu, żeby złożył
      wniosek o utajnienie swoich danych. To zaważyło, że zgodził się
      zeznawać.

      Po pewnym czasie Michał dostał pismo od pani prokurator z odmową
      utajnienia danych. "Z akt sprawy nie wynika, aby istniała
      uzasadniona obawa niebezpieczeństwa dla życia, zdrowia albo
      mienia..." - Na jakiej podstawie pani prokurator
      wyznacza "rozmiar obawy"? - pyta oburzony poszkodowany.

      Michał ubiegał się o status tzw. małego świadka incognito.
      Wprawdzie jego nazwisko pojawiałoby się w aktach (bandyta jako
      podejrzany ma do nich wgląd) i potem podczas rozprawy, ale już
      jego adres, data urodzenia zniknęłyby z dokumentów. Prokurator
      prowadzący sprawę musiałby przepisać wszystkie dokumenty, aby do
      podejrzanego trafiła wersja bez adresu Michała. Czysta
      formalność, ale czasochłonna.

      - To prokurator podejmuje decyzję o utajnieniu danych. Robi to
      na podstawie oceny sprawy: czy sprawca był karany, jakie
      popełnił przestępstwo, czy jest zdolny do jakiegoś odwetu na
      osobie obciążającej go - wyjaśnia prokurator Maciej Kujawski z
      Prokuratury Okręgowej. - Z praktyki wiem, że decyzje o
      utajnieniu podejmuje się rzadko, bo też nieczęsto dochodzi do
      próby zemsty. Ja o takim przypadku jeszcze nie słyszałem -
      dodaje. Prokurator Kujawski radzi też Michałowi, żeby ponownie
      wysłał do osoby prowadzącej sprawę wniosek o utajnienie - z
      dokładnym uzasadnieniem.

      - Wiem, że bandyta ma 19 lat i jest uczniem zawodówki
      fryzjerskiej. Nie wiem, czy jest niebezpieczny, czy nie, ale
      wolałbym się o tym nie przekonać - mówi Michał. Czy wycofa swoje
      zeznania? - Ciągle się waham. Mimo wszystko teraz wydaje mi się,
      że nie. Ale co będę myślał na kilka dni przed rozprawą?

      Zgodnie z prośbą pana Michała nie podajemy jego nazwiska

    • Gość: Andrzej Policja jest po stronie kryminalistów! IP: *.acn.pl / 10.67.5.* 22.04.03, 08:49
      Powiedzmy sobie otwarcie czego nie zauważa autor tego artykułu
      ani autorzy innych podobnych artykułów.

      Policja w takich sytuacjach SYMPATYZUJE z przestępcami a jest
      NIECHĘTNA ofiarom, które - cytując jednego z uczniów "mają kasę".

      Kiedyś włamano się do mieszkania znajomego. Wezwany policjant
      westchnął po wejściu: "ale se k.urwa żyją". I to mówiło wszystko.

      Mam złe wiadomości dla uczniów i rodziców z Raszyńskiej: Policja
      się cieszy z waszych strat i strachu. Środowiskowo czują
      solidarność z tymi, którzy kroją.

      To też menele tylko w mundurach. Dlatego będziecie bać się i
      obrywać dalej.

      • Gość: zzz nie menele - oni maja z tego dolę IP: 141.145.176.* 22.04.03, 15:14
        > To też menele tylko w mundurach.
        zaraz tam menele, oni maja z tego swoja dale i tyle.
        malolat zlapany na wlamie buli gliniarzowi, ktory go zlapal i po
        sprawie. Przy rozboju jest abonament...
    • Gość: Sikorski Re: Napady na uczniów pod szkołami IP: *.bb.online.no 22.04.03, 08:58
      Gość portalu: straznik napisał(a):

      > Jeżeli policja przyjeżdża po godzinie od wezwania uczniów to
      > jest skandal!!!!Uważam że wszystkie szkoly powinny byc
      > obstawiane przez straz miejską( PRZYNAJMNIEJjeden straznik na
      > SZKOLE)!!!Panie Kaczyński!!!!A kierownictwo na Ochocie
      wymienić!!

      i tu bezradny...?

      Skaranie Boskie z tymi rodakami trzeciego millenium
      Za Gen.Franco takich rzeczy nie bylo...

      Aktualnie to w Stanach siedzi w wiezieniach 10.000.0000 ludkow
      smutkow.
      Brak policji czy miejsc w wiezieniu.

      Mowie o tych luxusowych miejscach z umywlka telewizorem gazeta
      i ginastyka nawet typu umyslowa!
    • Gość: motlo Czy to nie tekst na zamówienie? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 09:26
      Prezydent Kaczyński chce zlikwidowac ochroniarzy w szkołach, a
      wprowadzić patrole na ulicy. Spora część nauczycieli, rodziców,
      i samych uczniów uważa ten pomysł za zły. Ale po takim artykule
      wydaje sie wszystkim jasne, ochroniarze nie dają sobie rady z
      terenem blisko szkoły, patrole policyjne sa nieskuteczne (boż to
      SLD owska zaraza), i niemrawe. Ale gdy wejda patrole
      Kaczyńskiego, ooo to sytuacja znacznie sie poprawi, i lud będzie
      puszczał bańki nosem ze szczęścia. Czekamy zatem na nastepne
      artykuły w tym tonie, my motłoch warszawski. Jestesmy cierpliwi,
      i pewnie się doczekamy. Chyba, że jestesmy przewrazliwieni?, ale
      GW ostatnio baardzo lubi prezydenta miasta, i
      lubi "przygotowywac lud warszawski" na eksplozje uwielbienia dla
      niego. Oczywiście problemy tej szkoły nie są wydumane, tak jest
      w dużej części Warszawy. Ale Gazeta ( i inne media) jakby nie
      zauważają, że od dłuższego czasu (znacznie przed 2001 rokiem)
      Polska podzieliła się na dwa pańśtwa. Państwo oficjalne,
      z "prawem" tworzonym przez tych hipokrytów i cwaniaków z ław
      sejmowych, szczególnie z opozycji (chociaż i SLD się swoje
      nalezy), i państwo realne, właściwe, z haraczami wymuszeniami,
      układami, łapowkami (wcale nie skali Rywina, ale niemal
      powszechnymi), z oszustwami podatkowymi, i pracowniczymi itd,
      itp. O tej Polsce B jakoś gazeciarze piszą mało....a kogo
      obchodzi Rywin, i ten cały hałas Agory!!! My jeździmy po
      dziurawych drogach, w korkach, ślizgamy się na chodnikach po
      psich gównach, musimy lekarzom dawać łapówki, musimy płacić
      bandytom haracz jeśli mamy jakiś biznes dla ludności, w
      autobusach i tramwajach pełno złodziei, domy w których mieszkamy
      sa nieremontowane, a jak są roboty, to pożal sie Boże na ich
      jakość, nie mamy pracy, a jak ją znajdziemy to pracodawca nam
      nie płaci, albo płaci w kopercie bez ubezpieczenia, co nas do
      cholery obchodzi Rywin!!! My żyjemy w Polsce B, a gazety
      w 'elyty" w Polsce A, To dwa różne kraje.......
    • wyrod Komisariat jest/byl tuz obok. 22.04.03, 09:34
      Jeszcze do niedawna, w budynku oznaczonym kolorem czerwonym na
      mapce, a znajdujacym sie na rogu Raszynskiej i Filtrowej,
      miescil sie komisariat, nie wiem czy jest tam dalej, ale
      zestawienie tych dwu faktow ( wytypowanie bardzo niebezpiecznej
      bramy w budynku z komisariatem ) , daje najlepszy poglad na
      skutecznosc naszego wymiaru sprawiedliwosci.
    • Gość: MiszaRadio Re: Napady na uczniów pod szkołami IP: *.acn.waw.pl 22.04.03, 10:20
      A ja mam prostrzy sposob na zlodzieji , dzieciaki moga przestac
      nosic komorki do szkoly itp. Szkola to nie dyskoteka aby nosic
      discmany i walkmeny, po co im te komorki w szkole co takie wazne
      sprawy do zalatwienia ma jakis 13-latek rodzice to wasza wina
      powinniscie zabronic dziecom nosic takie zeczy a napady sie
      skoncza, proste czyz nie !!!!!!!!!!!!!!!
      • wyrod Re: Napady na uczniów pod szkołami 22.04.03, 10:29
        jasne, dodatkowo chodzac z ubraniach z workach po kartoflach, unikna napadow
        kieszonkowcow, coz cennego moze tkwic w kieszeni ubrania sporzadzonego z worka
        na kartofle ??
      • Gość: Ata Re: w jakim świcie żyjesz? IP: *.acn.pl 22.04.03, 15:30
        proste i skuteczne- nie nosic tego co potencjalnie moze zostac
        zabrane: telefonu, discmana, a może też swetra,koralików i
        maskotki przy plecaku? Wystarczy podporządkować swoje życie i
        zwyczaje półmózgim wndalom którzy ledwo zdołali skończyć
        podstawówkę! Genialna myśl, nie ma co...
        • Gość: europenis Re: w jakim świcie żyjesz? IP: *.sup.waw.pl / 10.0.1.* 22.04.03, 20:36
          Niech chodza w dresach do swojej szkoly z napisem HWDP ...
          W ten sposob beda dobrze zamaskowani.

          Gość portalu: Ata napisał(a):

          > proste i skuteczne- nie nosic tego co potencjalnie moze zostac
          > zabrane: telefonu, discmana, a może też swetra,koralików i
          > maskotki przy plecaku? Wystarczy podporządkować swoje życie i
          > zwyczaje półmózgim wndalom którzy ledwo zdołali skończyć
          > podstawówkę! Genialna myśl, nie ma co...
      • Gość: hatifnat Re: Napady na uczniów pod szkołami IP: *.acn.pl / 10.67.3.* 26.04.03, 13:05
        to już uczniowie raszyńskiej dawno wymyślili - zamiast nowych komórek biorą
        najstarsze modele sprzedawane w Polsce, te z gatunku ważących pół kilo.
        Złodzieje kiedy zobaczą domniemany łup od razu rezygnują!
    • Gość: Navi Dać dzieciakom broń, sami zrobią porządek IP: 213.25.136.* 22.04.03, 10:33
      Niech się uczą życia...
      • Gość: ivan Re: Dać dzieciakom broń, sami zrobią porządek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.03, 14:27
        Gość portalu: Navi napisał(a):

        > Niech się uczą życia...

        no to jest żałosne... jak Tobie ktoś wsadzi nóz w plecy to też to mają ludzie
        potraktować jako naukę życia> ?? kolego puknij się w głowe tylko delikatnie bo
        Ciebie to już nic niczego nie nauczy... bałwan!!!!
    • roody102 Re: Napady na uczniów pod szkołami 22.04.03, 10:51
      Problem jest, oczywiscie, powazny, ale nie tak znowu oryginalny.
      Jak ja chodzilem do zwyklej szkoly panstwowej, to tez tak czasem
      bylo, ze za plotem siedziala zulerka i napadal czy zaczepiala
      uczniow (wtedy nie bylo jeszcze komorek, zeby krasc). Dwa dni
      temu na tej samej zasadzie zaczepilo mnie kolo 22 dwoch pijanych
      lobuzow na ulicy, doroslego czlowieka. Zwialem. Taki napasci
      jest mnostwo, codziennie, w calym miescie. To nie jest tylko
      punktowy problem. Z drugiej strony ta kacja przed wczoraj, to
      byla pierwszy taki klopot od wielu lat, w moim przypadku, w
      dodatku widzialem od razu, ze cos sie szykuje, wiec wiedzialem
      ze zaraz bede spierdalac. I udalo sie. Kolesie dali spokoj po
      200 metrach, a mi prawie pospadaly rozwiazne trampki. A
      Wislostrade przecialem, mimo ze samochody mialy zieolne :-) Przy
      okazji dzieki dla zlogi "Czulego Barbarzyncy" za przechowanie
      mnie przez chwile i wode :-)))

      Dlatego nie podoba mi sie ton tego tekstu. Sensacyjnosc jego
      wymuszona, podkrecanie atmosfery strachu, nie tylko uczniow, ale
      mieszkancow w ogloe. A w sumie nie dzieje sie nic oryginalnego i
      nowego. Tylko niech nikt nie przekreca - nie mowie, ze jest w
      porzadku! Ale nie nastapila zadna katastrofa nagle.
    • Gość: bezrobotny Re: Napady na uczniów pod szkołami IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 11:13
      Pan Bog kazal sie dzielic.
      • Gość: well Re: Napady na uczniów pod szkołami IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.03, 14:31
        Gość portalu: bezrobotny napisał(a):

        > Pan Bog kazal sie dzielic.

        i bardzo dobrze że jesteś bezrobotny :)))) i mało tego Ciebie nigdy nie będzie
        na nic więcej stać poza zwykłym szarym życiem
    • Gość: irka Re: Napady na uczniów pod szkołami IP: *.vpn.gazeta.pl 22.04.03, 11:46
      jestem matka gimnazjalistki z raszynskiej - ciagle slysze od corki o napadach
      na uczniow
      corka wczesniej chodzila do podstawowej szkoly niepublicznej i tam NIE BYLO
      ZADNYCH napadow (a tez szkola na ochocie) - dlaczego wiec ta rasynska taka
      niebezpieczna
      niech mi to ktos w koncu wyjasni
      - dlatego ze taka zulia tu mieszka (a kilometr dalej juz nie?)
      - dlatego ze to gimnazjum i dzieci same wracaja ze szkoly?
      - najwazniejsze - jak mozna temu wszystkiemu zaradzic?!
      - co robi policja, co robi szkola, co robi straz miejska i co mozemy zrobic my,
      rodzice

      pozdrawiam
      • Gość: tym Re: Napady na uczniów pod szkołami IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 22.04.03, 11:55
        bo tam aż się roi od dzieciaków posiadających coś cennego co
        można opylić.to jest odpowiedź na twoje pytanie
      • roody102 Re: Napady na uczniów pod szko?ami 22.04.03, 12:16
        Na pewno mozna by dzieciom nie dawac do szkoly komorki, discmana i innych
        gadzetow. Nie duzo kasy. Ale nie na zasadzie: nie bierzesz do szkoly komorki.
        Tylko: zastanow sie czy ta komorka jest Ci w szkole tak potrzebna, ze warto ja
        brac i ryzykowac, ze sie straci? Niech dzieciak sam decyduje, bo ja rodzice
        narobia paniki to dzici sie w ogole beda baly z domu wyjsc. Nie popadajmy ze
        skrajnosci w skrajnosc. Problemu nie bagatelizowac, ale tez nie wprowadzac
        atmosfery oblezonej twierdzy! Kupa dzieciakow boi sie potem lazic po miescie,
        nawet tam gdzie jest bezpiecznie, nie umie odroznic kto niebezpieczny a kto
        tylko wyglada zle. Tego sie trzeba po prostu w miescie nauczyc. Widziec
        zagrozenia, ale nie bac sie wszystkiego. Widziec 200m wczesniej czy przejsc na
        druga strone i tak dalej. A co do komorek - czy gimnazjaliscie potrzebna jest
        komorka? Bo mi tak naprawde potrzebna sie stala jak zaczalem pracowac. Mam
        sporo znajomych i czasem sie przydaje, ale jeszcze jak bylem w liceum i mialem
        jedna ekipe i 3 puby, gdzie dowodow nie sprawdzali, to po prostu wychodzilem z
        domu i wiedzialem gdzie ich szukac. Boisko, szkola, a jak nie to kupowalem wino
        i na Barbakna - po co tu komu komorka? :-))) Zarty sobie robie, ale przemyslec
        to nalezy.

        Roody
        ___________

        "Oddychasz warszawskim powietrzem
        To zupelnie tak jak ja"
        Partia.
      • Gość: Alek Już wyjaśnił to "Andrzej" IP: 212.87.28.* 22.04.03, 14:27
        Gość portalu: irka napisał(a):

        > jestem matka gimnazjalistki z raszynskiej - ciagle slysze od corki o
        napadach
        > na uczniow
        > corka wczesniej chodzila do podstawowej szkoly niepublicznej i tam NIE BYLO
        > ZADNYCH napadow (a tez szkola na ochocie) - dlaczego wiec ta rasynska taka
        > niebezpieczna
        > niech mi to ktos w koncu wyjasni
        > - dlatego ze taka zulia tu mieszka (a kilometr dalej juz nie?)
        > - dlatego ze to gimnazjum i dzieci same wracaja ze szkoly?
        > - najwazniejsze - jak mozna temu wszystkiemu zaradzic?!
        > - co robi policja, co robi szkola, co robi straz miejska i co mozemy zrobic
        my,
        >
        > rodzice
        >
        > pozdrawiam

        Chodzi o sprawę wrogości klasowej. Policja jest po stronie wrogów uczniów i
        rodziców z Raszyńskiej i cieszy się z tych napadów.

        Pozdrawiam również

        • Gość: Polak Tu juz lepiej nie bedzie ... IP: *.sup.waw.pl / 10.0.1.* 22.04.03, 20:29
          ... a Polska jest blisko dna.
          Co jeden rzad to gorzej, panuje obluda i zlodziejstwo.
          Narod zostal poddany negatywnej selekcji za hitlera i
          komuny, namnozyl sie element, a jego pomiot stanowi
          wiekszosc elektoratu.
      • Gość: usiruf KARA CHŁOSTY IP: 80.51.29.* 22.04.03, 17:42
        Półmózgi i dresiarze którzy napadają na ludzi aktualnie nie boją się sądów ani
        kar.
        Po 1: "mała szkodliwość społeczna" więc praktycznie niewinny,
        a po 2: dresiarz biedny, więc sąd uznaje, że skoro nie ma to i nie da. W
        ostateczności idzie na 3 godziny do więzienia i odwiedza rodzinę.

        Rozwiązaniem na chuliganów byłoby przywrócenia kary CHŁOSTY. "Mała szkodliwość
        społeczna" no to przykuć do pręgierza i 5 batów na dupe, "z pobiciem" to 20.
        Jak raz dostanie to przemyśli czy warto następny raz ryzykować.
    • Gość: lola Re: Napady na uczniów pod szkołami IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 22.04.03, 11:54
      Jest wyjście- nie dawać dzieciom do szkoły gadżetów-komórek
      discmanów, itp. Po co? Przecież to jest przyczyna tych napadów i
      ją należy eliminować, a wówczas tego nie będzie. Rodzice zapewne
      wyposażają dzieci w telefony, żeby w razie czego mogły
      powiadomić ich np. o napadzie właśnie, ale jest to błąd jak
      widać, bo gdyby dzieciak tego telefonu nie posiadał, bandzior by
      go zignorował, bo jemu zależy na zdobyczy.Sami prowokujemy
      złodziei i tyle. Oczywiście zdarzają się przypadki pobicia
      ucznia czy innego zdarzenia, ale tak naprawdę komórka w niczym
      tu nie pomoże, wręcz przeciwnie, jest przyczyną napadów.Dziecku
      nie należy też dawać pieniędzy, sok czy posiłek niech zabiera z
      domu, a wszelkiego rodzaju cenne gadzety w trakcie nauki w
      szkole to idiotyzm i tyle. Jeżeli rodzice tego nie rozumieją,
      zwłaszcza nowobogaccy to niech przygotują się na problemy ich
      dziecka z bandą wyrostków obrabiających "jeleni" na ich własne
      życzenie.Szkoła służy do nauki, a nie do przechwałek kto ile ma
    • Gość: . policja daje bandziorom poczucie bezkarności IP: *.kogeneracja.com.pl 22.04.03, 11:54
      • Gość: Flint Re: policja daje bandziorom poczucie bezkarności IP: *.chello.pl 22.04.03, 12:12
        W Polsce najlepiej być nierobem, który nic nie posiada. Wtedy nikt go nie
        okradnie, Państwo da mu zasiłek i mieszkanie /po kilku latach, ale za darmo/,
        jak sam kogoś okradnie to zawsze znajdą się obrońcy, którzy powiedzą, że to
        dlatego, że jest biedny i nikt mu nic nie zrobi, bo nawet Policja nienawidzi
        tych, którzy się czegoś w życiu dorobili. A to Polska właśnie...
    • Gość: mala Re: Napady na uczniów pod szkołami IP: proxy:* / 10.45.1.* 22.04.03, 12:15
      2m-ce temu też zostałam napadnięta, pobita i obrabowana ze
      wszystkiego od Polcji usłyszałam tylko, że w komisariacie
      pracuje ich 5-ciu i nie sa w stanie nic zrobić, znają owszem
      miejsce , w którym do napadów dochodzi najczęsciej bo ich
      koleżankom z posterunku też przytrafiły się paokrotnie takie
      sytuacje ale.. no cóź są tak bardzo zajęci, że nie mają czasu na
      pomoc obywatelom, którzy płacą na nich swoje podatki
      • Gość: europenis Serce na dloni IP: *.sup.waw.pl / 10.0.1.* 22.04.03, 20:31
        Serce policji na dloni, nic dodac nic ujac.

        Gość portalu: mala napisał(a):

        > 2m-ce temu też zostałam napadnięta, pobita i obrabowana ze
        > wszystkiego od Polcji usłyszałam tylko, że w komisariacie
        > pracuje ich 5-ciu i nie sa w stanie nic zrobić, znają owszem
        > miejsce , w którym do napadów dochodzi najczęsciej bo ich
        > koleżankom z posterunku też przytrafiły się paokrotnie takie
        > sytuacje ale.. no cóź są tak bardzo zajęci, że nie mają czasu
        na
        > pomoc obywatelom, którzy płacą na nich swoje podatki
    • Gość: marw Re: Napady na uczniów pod szkołami IP: *.Moscow.dial.rol.ru 22.04.03, 12:50
      Sposób walki jest jeden bezwzględne prawo do totalnej obrony
      (śmierć) w każdej sytuacji zagrożenia bezprawnym działaniem bez
      względu na stopień zagrożenia. Ze strony policji akcje nękające
      środowiska przestępcze z użyciem bron czym częściej tym lepiej.
      A oprócz tego kamery na ulicach samoobrona sąsiedzka, i prawo
      do noszenia i używania broni przez obywateli płacących podatek
      dochodowy i lub majątkowy.
    • Gość: MaciekS Policja z Opaczewskiej IP: *.mad.east.verizon.net 22.04.03, 14:26
      Ta policja to zwykle dupki przwdopodobnie zarzadzane przez
      jakiegos nieudolnego szefa od lat.

      Pamietam jak nie potrafili szybko DOJSC na przeciwko przez park
      do zgloszenia o rozboju.

      Regauja troche jak sie im powie na dyzurce, ze sie ma bron z
      jakiegos powodu i jak sami sie nie zajma to mieszkancy (a jest
      tam wiele budynkow w ktorych mieszkaja byli oficerowie wojska)
      sami sie rozlicza z bandziorami.

      Pamietam tylko raz jak reagowali szybko. Przewazenie jednak
      czekali do umorzenia sprawy.

      Na Opaczewskiej moze sie cos ruszy jak sie im wysadzi w powietrze
      albo podpali jeden z samochodow na parkingu. Inaczej nic sie nie
      zmieni, bo tak zawsze bylo.... od kilkudziesieciu lat.


      Pozdrawiam
      • Gość: kraxxus Re: Policja z Opaczewskiej IP: *.watson.ibm.com 22.04.03, 18:18
        Rzecz jasna, ze policja, ze za nasze podatki etc.
        ale przeciez wyglada na to ze problem jest dosc zlokalizowany:
        to nie moga sie dzieciaki/rodzice zmowic, zeby chodzic grupami -
        troche to moze uciazliwe, ale chyba skuteczne. Instytucja
        odprowadzania dzialala i za czasow komuny.
        • Gość: europenis Re: Policja z Opaczewskiej IP: *.sup.waw.pl / 10.0.1.* 22.04.03, 20:33
          Rodzice, jesli sa uczciwymi ludzmi, prawdopodobnie pracuja, i
          placa podatki, zeby policja wykonywala swoje statutowe zadania.

          Gość portalu: kraxxus napisał(a):

          > Rzecz jasna, ze policja, ze za nasze podatki etc.
          > ale przeciez wyglada na to ze problem jest dosc zlokalizowany:
          > to nie moga sie dzieciaki/rodzice zmowic, zeby chodzic
          grupami -
          > troche to moze uciazliwe, ale chyba skuteczne. Instytucja
          > odprowadzania dzialala i za czasow komuny.
    • pippin Re: Napady na uczniów pod szkołami 23.04.03, 12:17
      Naprawdę nie wiele trzeba żeby rozwiązać ten problem. Z opisanej sytuacji
      wynika, że jeden krawężnik by wystarczył i to nie w pełnym wymiarze. Godziny
      wyjść ze szkoły są jakieś 3 w ciągu dnia. Wystarczy się objawić w odpowiednim
      miejscu, spisać gówniarzy którzy straszą uczniów. Bez stawiania zarzutów
      prewencyjnie ich poodwiedzać przez kilka kolejnych dni. Jak będą podskakiwać to
      zrobić im jakąś krzywdę legalną za obrazę funkcjonariusza. Nawet
      półinteligentna, odpowiednio upierliwa glina by sobie poradziła. Ale to trzeba
      chcieć - jest to nieco trudniejsze niż wlepianie mandatów za przekroczenie
      prędkości o 10 km.
      Jak słyszę że policja bez zeznań nic nie może to myślę palanty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka