Dodaj do ulubionych

Autostradowe obietnice ministra transportu

10.05.07, 01:38
Autostradowe obietnice ministra transportu
Krzysztof Śmietana
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4119248.html
2007-05-10, ostatnia aktualizacja 2007-05-09 22:13

Autostrada z Łodzi do Warszawy w 2010 r.? Tak zapowiada Ministerstwo Transportu. Szanse na dotrzymanie tego terminu są jednak niewielkie
Dat doprowadzenia autostrady A2 do stolicy było już wiele. Według zapowiedzi Marka Pola, ministra infrastruktury w rządzie SLD, warszawiacy powinni z niej korzystać już teraz. Wczoraj kolejne obietnice przedstawiał obecny minister transportu Jerzy Polaczek. Zarzekał się, że autostrada A2 pod koniec 2010 r. będzie się ciągnąć od granicy z Niemcami do Warszawy. Do tego czasu trzeba zbudować fragment trasy w Lubuskiem i 95-kilometrowy odcinek od Strykowa pod Łodzią do Konotopy na granicy Warszawy i Piastowa. Oba fragmenty mają powstać w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego. Oznacza to, że z zaciągniętego kredytu zbuduje je prywatna firma, która potem będzie zarabiać na opłatach od kierowców.

Drugi rok wybierają wykonawcę

Problem w tym, że opóźnia się wybór konsorcjum, które ma zbudować odcinek z Łodzi do Warszawy. Na razie mamy za sobą dopiero pierwszy etap trójstopniowego przetargu. Wbrew zapowiedziom startujące firmy wciąż nie dostały informacji o jego warunkach. Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad czeka jeszcze najtrudniejszy etap - negocjacje z wykonawcami.

Urzędnicy zakładają, że uda się je przeprowadzić w ciągu dwóch-trzech miesięcy. Przypomnijmy, że podobne rozmowy w sprawie budowy autostrady A2 w Wielkopolsce i A1 na Pomorzu trwały kilka lat. Mimo to zastępca szefa generalnej dyrekcji dróg Janusz Koper pozostaje optymistą: - Pod koniec roku powinniśmy podpisać umowę ze zwycięskim konsorcjum. W 2008 r. zaprojektuje ono trasę, a w latach 2009-10 zbuduje - zapowiada.

Autostrada to nie wszystko

Jeśli nawet się to stanie, zabraknie dróg rozprowadzających ruch z autostrady. Najszybciej może powstać jedynie łącznik A2 przez Bemowo z Trasą AK. Za kilka tygodni zostanie ogłoszony przetarg na jego budowę. Opóźnia się za to przygotowanie budowy innych tras szybkiego ruchu wokół stolicy. ? nie wiadomo kiedy zacznie się przystosowanie Trasy AK i Trasy Toruńskiej do parametrów drogi ekspresowej ? przesuwa się też wytyczanie pierwszego odcinka Południowej Obwodnicy Warszawy od autostrady A2 skrajem Ursusa i Włoch do lotniska i ul. Puławskiej. Tzw. decyzję lokalizacyjną oprotestowali mieszkańcy osiedla Załuski na Okęciu.

Wojciech Dąbrowski, szef generalnej dyrekcji dróg na Mazowszu, liczy, że do końca 2010 r. oprócz przedłużenia Trasy AK przez Bemowo uda się tylko zbudować nową ekspresową wylotówkę z Warszawy na Kraków i Katowice omijającą Raszyn i Janki: od Al. Jerozolimskich do Wolicy pod Nadarzynem. Wspólnie z wojewodą będzie jednak rozmawiać o przyspieszeniu różnych procedur administracyjnych, które teraz opóźniają budowy. Wiąże się to także z przygotowaniami do Euro 2012. Na tzw. decyzją lokalizacyjną i środowiskową dla planowanej trasy trzeba czekać nawet dwa-trzy lata. Urzędnicy wojewody muszą być też lepiej przygotowani do wywłaszczania tysięcy działek potrzebnych pod drogi. Drogowcy liczą na lepszą współpracę z Ministerstwem Środowiska, które opiniuje przebieg dróg, a także z organizacjami społecznymi, które coraz częściej oprotestowują inwestycje.

Źródło: Gazeta Wyborcza - Stołeczna
Obserwuj wątek
    • tomkrt mapka 10.05.07, 13:46

      bi.gazeta.pl/im/7/4118/m4118517.jpg
    • admiral_0000 Re: Autostradowe obietnice ministra transportu 10.05.07, 16:15
      przesuwa się też wytyczanie pierwszego odcinka Południowej Obwodnicy Warsz
      > awy od autostrady A2 skrajem Ursusa i Włoch do lotniska i ul. Puławskiej.
      Tzw.
      > decyzję lokalizacyjną oprotestowali mieszkańcy osiedla Załuski na Okęciu.


      Chwila - wydawało mi się, że na ten odcinek jest już decyzja lokalizacyjna...???
      Jest coś o czym nie wiem?
      W takim razie nie dziwota, że w zasadze wykup ziem się nie odbywa, skoro
      decyzja jest zaskarżona...
      • komagane Re: Autostradowe obietnice ministra transportu 10.05.07, 17:45
        Bzdura, decyzja jest prawomocna. Wykup sie raczął, pierwsze akty notarialne
        zostały podpisane.
        Jesli teraz dziennikarz pisze, że decyzja nie jest prawomocna z powodu skargi
        mieszkańców Załusek, to podejrzewam tu jakiś szwindel. Np. nie ma środków
        finansowych czy technicznych na POW, a więc napuszcza sie dziennikarza na
        mieszkańców Załusek, że niby oni winni. Mieszkańców, którzy, co jest oczywiste,
        nie chcą tej drogi, ale niewiele mogą zrobić.
        Albo może GDDKiA policzyło wreszcie, ile przyzwoitych domów trzeba będzie
        wyburzyć i jaki to będzie koszt, i postanowiło budowe przesunąć o kilka lat.
        Ale musi być koziołeczek ofiarny, winny opóźnień - a więc poszczuto
        dziennikarza na mieszkańców Załusek.
        Tak samo jak na Gmurka. Zawsze pojedynczy człowiek musi zapłacić za indolencję
        urzędników i polityków. A dziennikarz jest narzędziem represji, takim biczykiem
        w rękach decydentów. Dziennikarz ponoć niezależny.
        • iwotlen Re: Autostradowe obietnice ministra transportu 11.05.07, 12:42
          Rozmawialam z red Smietana - powiedzial, ze info otrzymali od dyr. Dabrowskiego
          GDDKiA.
        • iwotlen Re: Autostradowe obietnice ministra transportu 11.05.07, 12:49
          A czy po aktach terminowo wplywaja pieniadze? Bo problem to chyba teraz lezy w
          kasie, ale przeciez o tym GDDKiA rowniez oficjalnie poinformowalo media. Red.
          Smietana powiedzial, ze ten "protest" nie wplywa na wstrzymanie wykupu, taka tez
          info otrzymalam wczoraj w Malopolskiej Grupie Geodezyjnej, choc z niewiadomych
          przyczyn nie otrzymalam odpowiedzi na moje pismo (czekam juz miesiac) choc
          sprawa nie jest skomplikowana.
          • komagane Re: Autostradowe obietnice ministra transportu 11.05.07, 18:10
            P O akcie notarialnym GDDKiA musi wypłacić pieniądze w ciągu miesiąca, a jak
            nie ma - płaci odsetki za zwłokę (tzn. powinna płacić).

            B E Z prawomocnej decyzji lokalizacyjnej nie mozna robic wykupów, bo nie ma ku
            temu podstaw prawnych. Przecież GDDKiA to nie osoba oprywatna, ale urząd.
            Pan Śmietana musiał coś źle zrozumieć.

            Owszem, są ludzie, którzy protestują, zreszta najwięcej ci nie objęci wykupem,
            mieszkający tuz poza linią rozgraniczającą, o 25, 30, 40 m od skraju jezdni. I
            mają prawo i powód, żeby protestować. Może ich protest doprowadzi do uchylenia
            decyzji (na razie jest prawomocna), a może spowoduje, że ich równiez wykupią za
            przyzwoitą cenę.

            Przypominam tylko, że o tym, że najwiekszy problem będzie z osobami tuż spoza
            linii rozgraniczających, pisałam setki razy, do GDDKiA, wojewody, red. Śmietany
            i nie wiedziec kogo. Trzeba było wziąć to pod uwagę i starac sie problem
            rozwiązać. Ale w tym czasie urzędnicy wszelkiej maści puścili to mimo uszu, a
            redaktorzy z GW oraz internauci z i spoza SIS ograniczyli sie do podszczuwania
            opinii publicznej na społeczność Załusk. Oraz do kłamstw w zywe oczy, że niby
            nie ma tam osiedla, domów, nowych domów, że same samowole etc.
            • iwotlen Re: Autostradowe obietnice ministra transportu 11.05.07, 21:20
              Ale skad tam wziely sie nowe domy? Przeciez od 40 lat przez Zaluski planowany
              byl korytarz autostrady. Ja nigdy nie dostalam chocby nadzieji na pozwolenie na
              budowe, wiec jak to jest? A problem chyba rowniez w tym ze w planach z
              autostrady zrobiono droge szybkiego ruchu i zawezil sie obszar wykupu.
              • komagane Re: Autostradowe obietnice ministra transportu 11.05.07, 22:47
                Proste jak drut. Jest dokładnie odwrotnie.

                Kiedy w roku 1971 utworzono tzw. rezerwę terenu, miała ona szerokosć 30 m (tyle
                co jezdnia) i wcale nie miała byc autostradą, ale łącznikiem międzydzielnicowym.
                Obecny pas terenu obejmuje szerokość 80 m, a przy Al. Krakowskiej jeszcze
                szerzej (bo węzeł). Trzy razy tyle.

                Najlepszym przykładem na tę sytuację jest fakt, że na tym terenie zbudowany
                został dom komunalny przy Emaliowej ( w latach 1990-92), który obecnie zostanie
                zburzony, jako że znalazł sie w pasie drogowym. Dom komunalny zbudował urząd
                gminy Ochota.
                Ponadto, 40-letnie domy to nie muszą być stare, rozsypujące sie rudery. Rzecz w
                tym, że najbardziej dostaną w tyłek ci ludzie, którzy cięzko zarobione
                pieniądze włożyli w utrzymanie i modernizację domu. Ich nieruchomosć jest
                obecnie tyle samo warta co zaniedbana nora pijaka. Wniosek, jaki sie nasuwa:
                lepiej było swoje zarobki przepic i przehulać, a nie inwestować w dom, bo w
                naszym kraju nie ma nic trwałego. Przynajmniej tutaj.
                • iwotlen Re: Autostradowe obietnice ministra transportu 12.05.07, 17:12
                  Z ta wartoscia domow to tez nie tak dokladnie jest jak napisalas poniewaz operat
                  uwzglednia absolutnie wszystko tzn ogrodzenie (ile % zuzycia), drzewka,
                  krzaczki, a domy tez sa poddawane przeliczeniom we wzorow wartosci w stosunku do
                  dwoch srednich cen podanych w operacie i wartosc calej nieruchomosci (przy
                  zalozeniu ze dzialki maja taka sama wielkosc) z domem powiedzmy zadabanym w
                  ktory inwestowano nie bedzie taka sama jak z domem ruina czy tez nora jak
                  napisalas. Na Zaluskach (zgodnie z moja wiedza) malo jest domow 40 letnich
                  wiekszosc to domy znacznie starsze z lat 50 a w szcegolnosci z 60 i
                  przedwojenne. Nie rozumiem tylko dlaczego inwestowaliscie kase jezeli przez 40
                  lat wisialo nad wami widmo autrostrady? Nie zrozum mnie zle, rozumiem ze nie
                  jest wam latwo tym bardziej ze to nie sa wasze decyzje, ale ja gdybym tam
                  mieszkala to raczej juz dawno bym myslala o czyms nowym w innym pewniejszym (a i
                  przyznasz moze ciekawszym miejscu - choc pewnie przyzwyczailiscie sie do tego
                  miejsca) a i ceny nieruchomosci byly inne i do tej pory wieksza czesc kredytow
                  juz bylalby splacona. No coz a dom komunalny dodal tylko "kolorytu" tej okolicy,
                  cos trzeba bylo znalezc dla osob ktore byly wykwaterowywane ze swoich miejsc
                  zamieszkania, a teraz to juz problem urzedu Wlochy a nie Ochoty.
                  • robert_c Re: Autostradowe obietnice ministra transportu 12.05.07, 17:37
                    Nie wiem kto tak podburza mieszkańców Załusek (mogę się tylko domyślać).
                    Nie raz pisałem, że Załuski to idealne miejsce na inwestycje. Lokalizacja pomiedzy wezłami POW z Trasą Salomea-Wolica, a POW z Al.Krakowską, blisko lotniska Okęcie, to wprost wymarzone miejsce na biura, siedziby firm, centa handlowe, itp.
                    Ludzie, których nie wykupiła lub nie chce wykupić GDDKiA, wygrali moim zdaniem los na loterii. Zaraz jak tylko zacznie byc budowana POW, będą zgłaszać się do nich inwestorzy i proponować ceny za ziemie i nieruchomości kilkakrotnie większe od tych, co płaci GDDKiA.
                    No, ale ktoś ubzdurał sobie, że chce swoje włosci sprzedac własnie drogowcom...
                    • robert_c Re: Autostradowe obietnice ministra transportu 12.05.07, 17:41
                      By nie być gołosłownym:
                      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3505405.html
                      • komagane Re: Autostradowe obietnice ministra transportu 12.05.07, 18:39
                        Kto podburza?
                        Wy podburzacie (między innymi). Własnie wypisując takie nonsensy jak powyzej.

                        Dobre rady nadają sie dla rolników - posiadaczy paru hektarów pod centrum
                        logistyczne, a nie dla babci i wnuczka mieszkających w stumetrowym domku na
                        pięćsetmetrowej działce. Bo babcia z wnuczkiem, nawet jak dostana
                        odszkodowanie, nie kupią sobie za to innego domku (bo ceny rosną), ale co
                        najwyżej kawalerkę albo pokój z kuchnią w wielkiej płycie na obrzeżach miasta.

                        Miraże dobrych interesów na wykupach nieruchomości rozsnuwało już PPL, lansując
                        obszar ograniczonego uzytkowania. Jak przyszło co do czego, pokazali ludziom
                        figę.

                        Jdyne osoby zadowolone z wywłaszczenia pod trase to ci, którzy tam nie
                        mieszkają, tylko mają kawałek gruntu albo stary, zrujnowany dom po przodkach.
                        Do tej pory nie byli w stanie go spienięzyc, teraz dostaną kase na pewno, a
                        zawsze lepiej dostać cokolwiek niż nic (jak przez ostatnie 20 lat). Pozostali
                        mieszkańcy ( z linii i spoza linii rozgraniczających) są niezadowoleni,
                        przygnębieni i traca grunt pod nogami. Wykupy sie ślimaczą, proponowane ceny
                        nie sa wcale takie rewelacyjne, drogowcy zwlekają z wykupami, rzeczoznawca
                        wycenia po łebkach i robi błędy, a proponowane odszkodowanie, i tak niskie,
                        traci na wartości z miesiąca na miesiąc.

                        I wtedy przychodzi Anioł Stróż Robert-c i przekonuje, że ten cały syf z malarią
                        to dla nich wielka szansa i czysty zysk.

                        GDDKiA powinna was pogonić za antagonizowanie społeczeństwa, podburzanie ludzi
                        kłamliwymi tekstami, naigrawanie sie z ich problemów i napuszczanie jednych na
                        drugich. Za antypropagandę. Jeszcze nie pogoniła? Dziwne
                        • jaa_ga Z dedykacją dla Komagane 12.05.07, 19:27
                          Regulamin forum:

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23704&w=62276912
                          • iwotlen Re: Z dedykacją dla Komagane 12.05.07, 20:29
                            Choc nie jestem "wielbicielka" Komagane to tym razem zdecydowanie popieram to co
                            napisala w ostatnim poscie. I choc jest to prywatne forum SISKOM to chyba
                            intencja jest aby pojawialy sie rzetelne informacje a w tym poscie jest prawda
                            te rewelacje o ktorych pisze Robert sa dobre dla tych co nie mieszkaja na
                            Zaluskach, a jedynie posiadaja "same grunty". I faktycznie za ceny proponowane
                            przez GDDKiA np za 500m dzialke z domkiem we wzglednym stanie mozna kupic 50 m
                            mieszkanko w nowym budownictwie nie ma szans na kupienie domu. A marzenie o
                            podbijaniu cen nie dotycza wlascicieli nieruchomosci przez ktorych przechodzi
                            plan POW. A rzeczoznawcy wyceny robili np. w moim przypadku w pazdzierniku - nie
                            mam jeszcze terminu aktu - zaproponowane ceny juz co nie co sie
                            zdezaktualizowaly. Moze jest to szansa na podbicie cen w tej okolicy ale dla
                            tych ktorzy sa poza droga szybkiego ruchu i moga skorzystac na rozbudowie
                            infrastruktury wokol POW.
                            • jaa_ga Re: Z dedykacją dla Komagane 12.05.07, 21:16
                              Odniosłam się do tego akapitu
                              w wypowiedzi Komagane:


                              "GDDKiA powinna was pogonić za antagonizowanie społeczeństwa, podburzanie ludzi
                              kłamliwymi tekstami, naigrawanie sie z ich problemów i napuszczanie jednych na
                              drugich. Za antypropagandę. Jeszcze nie pogoniła? Dziwne"
                              • komagane Re: 13.05.07, 00:32
                                Kto pierwszy pisal o podburzaniu? Hę?

                                P.S.1 Pewna pani, która obraziła sie na mnie za to, że nie chiałam napisac
                                kolejnej petycji w sprawie przesunięcia trasy za Janki (w czasie, kiedy już
                                była od kilku miesięcy decyzja lokalizacyjna) nakrzyczała na mnie, że "mówię
                                głupoty, sprzedałam sie jak ten cały siskom". Krzycząca niesprawiedliwośc,
                                prawda?

                                P.S.2 Pewien pan, posiadacz działki bodaj 700 m2 z domem, dostal propozycje
                                wykupu 300 m2 gruntu i pozostawienie reszty z domem. Może Robert_c nabędzie od
                                niego tę resztę i pokaże, jaki to świetny interes mozna zrobić na domku na 400
                                metrach przy autostradzie? Sama jestem ciekawa tego biznesplanu.
                                A jesli nie potrafi, to niech schowa dla siebie dobre rady, a do wspomnianego
                                pana lepiej z nimi nie przychodzi, żeby go psami nie wyszczuto.
                            • robert_c Z dedykacją dla Iwotlen 13.05.07, 16:19
                              Ależ przeczytaj uważnie to, co napisałem.

                              Zyskają ci, których GDDKiA nie wykupi. A ci właśnie teraz protestują domagając się nie wiedzieć czemu (zapewne podburzani przez lokalnych działaczy pseudoekologicznych) wykupienia przez GDDKiA.
                              Tereny w Załuskach zaraz po rozpoczęciu budowy POW pójdą w górę (nawet wielokrotnie), a bić będą się o nie największe firmy.

                              Ja nie piszę więc o tych, co znajdują się na przebiegu POW. Tym GDDKiA płaci wedle aktualnych cen rynkowych, bo i wedle prawa nie może więcej.
                              • komagane Re: Z dedykacją dla Iwotlen 13.05.07, 20:07
                                >P.S.2 Pewien pan, posiadacz działki bodaj 700 m2 z domem, dostal propozycje
                                >wykupu 300 m2 gruntu i pozostawienie reszty z domem. Może Robert_c nabędzie od
                                >niego tę resztę i pokaże, jaki to świetny interes mozna zrobić na domku na 400
                                >metrach przy autostradzie? Sama jestem ciekawa tego biznesplanu.
                                >A jesli nie potrafi, to niech schowa dla siebie dobre rady, a do wspomnianego
                                >pana lepiej z nimi nie przychodzi, żeby go psami nie wyszczuto.


                                Oczywiście na taki pytanie pan Robert-C nie ma dobrej odpowiedzi ani nie daje
                                dobrej rady.

                                Tymczasem od dwóch lat staram się sprzedac mój dom, którego GDDKiA nie chce
                                wykupić. Pytających miałam ponad setkę, wobec tego mam pewne doswiadczenie w
                                sprawie mozliwości zagospodarowania domu i działki przy autostradzie. I
                                zaręczam Iwotlen, że pan Robert-C plecie jak Piekarski na mękach, posługując
                                się komunałami i pseudoprawdami.

                                Domu nie sprzedałam do dziś. Dom przy autostradzie to bardzo kiepski interes.
                                • robert_c Re: Z dedykacją dla Iwotlen 13.05.07, 23:37
                                  Czy ja piszę w innym języku, niż ty czytasz komagane?

                                  Nikt nie będzie kupował domu przy autostradzie, by w nim mieszkać.

                                  Powtórzę, by było wszystko jasne.
                                  Po doprowadzeniu A2 do granic miasta, zbudowaniu trasy Salomea-Wolica, zbudowaniu POW, rozbudowie lotniska Okęcie, itp tereny w kwadracie POW, TSW, Al. Krakowska staną się tym samym, czym stały sie pola w okolicach Strykowa - cena ziemi z miejsca zdrożała 10-krotnie.

                                  To idealne miejsce na inwestycje.
                                  Nie jest co prawda dopuszczalna tam zbyt wysoka zabudowa, z powodu lotniska, więc drapacze chmur tam nie powstaną, ale budynki typu sąsiednich marketów jak najbardziej są dozwolone.

                                  Szybki dojazd, bliskość lotniska, bliskość centrum miasta, to atuty, których nie będzie mieć żaden inny teren w granicach Warszawy.
                                  • iwotlen Dzieki 14.05.07, 08:40
                                    Przeczytalam dokladnie, kazdy z nas pisze o POW czy tez autostradach, ale kazdy
                                    o tym co go boli, czy tez moze o swoich spostrzezeniach, ale sa to niestety
                                    rozne bajki. Ja czekam na sprawniejsze dzialanie GDDKiA (ciekawe czy sie doczekam:)
                                    • komagane Robercie-c, czekam na biznesplan! 14.05.07, 09:49
                                      Dosć propagandy. Dosć wodolejstwa. Konkrety proszę.
                                      • robert_c Re: Robercie-c, czekam na biznesplan! 14.05.07, 11:49
                                        Czy ja ma go sporządzić?

                                        Każde tereny połozone przy węzłach tras szybkiego ruchu stają się atrakcyjne
                                        dla wielkich inwestycji.
                                        W przypadku Załusek będziemy mieć połaczenie szlaków komunikacyjnych na Kraków,
                                        Katowice, Wrocław, Łódź, Poznań, a także Szczecin, czyli wszystkich poza
                                        Gdańskiem najwiekszych miast w Polsce. To także połączenie szlaków na południe
                                        i zachód Europy. Dodatkowo w bezpośredniej bliskości jest najwieksze lotnisko w
                                        Polsce.
                                        • mr_x3 Re: Robercie-c, czekam na biznesplan! 14.05.07, 21:34
                                          Odnośnie tych cen i braku chętnych do kupna terenów przy POW - ile mniej więcej
                                          za m2? Jest tam jakiś plan zagospodarawonia (może np działkę przewidziano pod
                                          teren zielony?)?
                                          Jeśli nie chcecie/nie możecie publicznie to prosiłbym o informację na priv, bo
                                          być może miałbym kogoś zainteresowanego.
                                          • merytoryka Re: Robercie-c, czekam na biznesplan! 14.05.07, 21:45
                                            500-600 PLN - grunty, tak oscyluja ceny we Włochach
                                            • komagane Re: Robercie-c, czekam na biznesplan! 14.05.07, 22:18
                                              Nie "grunty" tylko dom. Grunt zabudowany inaczej kosztuje niz niezabudowany.
                                              A zresztą napisz na priva, to pogadamy.
                                              • jgregj Re: Robercie-c, czekam na biznesplan! 15.05.07, 09:46
                                                Dzialki zabudowane okolice Zalusk w zaleznosci od wielkosci dzialki stanu
                                                zabudowy itp itd od 700 zl do 1500 zl ...ale uwaga! rok temu ....
                                    • iwotlen Re: Dzieki 14.05.07, 09:50
                                      HA! i doczekalam sie :) Sami zadzwonili.
                                      • robert_c Re: Dzieki 14.05.07, 11:55
                                        Dotychczasowe zawirowania przy wykupie ziemi miały swoje podłoże w niejasnych
                                        układach i relacjach pomiędzy ministrem transportu, a ministerem finansów, co
                                        spowodowało, że nagle kasa GDDKiA zaczęła świecić pustką.
                                        Polecam przeczytanie artykułów na ten temat, a wszystko stanie się jasne.
                                        siskom.waw.pl/informacje-kraj.htm
                                        • iwotlen Re: Dzieki 14.05.07, 16:56
                                          Wszystkie artykuly czytam na biezaco i nie wszystko jest jasne. Ty mowisz o
                                          sprawach globalnych a ja o lokalnych (czytaj moich problemach przy wykupie). Na
                                          marginesie do kasy GDDKiA juz wplynely i to podobno duze pieniadze (dzisiejsze
                                          info). A jesli chodzi o moj problem tzn brak odpowiedzi z GDDKiA na moje pismo,
                                          to juz sie rozwiazal - otrzymalam telefon z informacja mam nadzieje ze bedzie to
                                          poparte pismem.
                                          • robert_c Re: Dzieki 14.05.07, 20:38
                                            Iwotlen. W imieniu swoim i SISKOM życzę Ci, by od tej pory wszystko poszło jak z płatka.
                                            Mając wiele złego co do działalności urzędów, trzeba też stwierdzić, że przy masie korespondencji jaką zapewne każdego dnia otrzymuje GDDKiA, mogą się nie wyrabiać.

                                            Powodzenia i bylibyśmy zobowiązani gdybyś informowała na bieżąco jak idą wykupy i inne sprawy. Trzymamy kciuki.
                                            • komagane No dobrze, a teraz, Robercie-c, biznesplan! 14.05.07, 21:21
                                              Co może zyskać na budowie POW rodzina, której połowę działki zabiora pod POW, a
                                              połowę (na 400 m2) wraz z budynkiem pozostawią?

                                              Jak może na tym zyskac inna rodzina, której dom mieszkalny w bardzo dobrym
                                              stanie znajdzie się w ostrej granicy z linią rozgraniczającą (a działka ma 1000
                                              m2)?

                                              Czy inny dom, który wskutek budowy POW znajdzie się, jeden jedyny, w kleszczach
                                              między POW a terenem przemysłowym, można do czegos wykorzystać? (inne domy na
                                              tej ulicy pójda pod młot, tj. wyburzy sie je pod POW) Czy jego wartość spada,
                                              czy rośnie?

                                              Ile zyska na wartości działka niezabudowana, 1500 m2, połozona przy węźle, w
                                              ostrej granicy z dwóch stron, "otoczona" przez zjazd z POW na Al Krakowską?

                                              Które z tych nieruchomości mają szansę na zwyżkę cen "tak jak w Strykowie"?

                                              Dosć żartów. Odpowiadaj!!
                                              • robert_c Re: No dobrze, a teraz, Robercie-c, biznesplan! 15.05.07, 01:37
                                                Po pierwsze - poproszę o ton nieco grzeczniejszy i odpowiedni do poziomu tego forum.

                                                Po drugie - wszystko jest kwestią wolnego rynku. Popyt zwiększa cenę.
                                                Z zalinkowanego wyżej artykułu na temat okolic Strykowa wynika, że w krótkim czasie ziemia zdrożała 10 razy.
                                                Myślę, że w przypadku Załusek (zwłaszcza w dobie Euro 2012 i ogólnego przyspieszenia wzrostu cen) należy spodziewać się jeszcze większego procentu.
                                                Im działka bliżej węzła, tym jej wartość oczywiście będzie większa.
                                                • komagane Zamiast konkretów - komunały! Jak zwykle! 15.05.07, 09:54
                                                  Ponawiam pytanie: jak i do czego wykorzystać NIEWIELKĄ działkę zabudowaną domem
                                                  w dobrym stanie, graniczącą z trasa ekspresową?


                                                  Nie oczekuję zresztą odpowiedzi, bo to się nie mieści w programie propagandowym
                                                  Siskomu. Zwłaszcza że członkowie siskomu pełnią teraz funkcję radnych i to oni
                                                  będą podejmowac decyzje, czy współpracować z GDDKiA w sprawie programu
                                                  odszkodowawczego dla właścicieli w/w działek.

                                                  Pragne tylko podkreslić z całą mocą, że polityka hodowania konfliktów podobnych
                                                  do tego, co na Powstańców Śląskich, kwitnie na całego. Domów i działek
                                                  położonych w taki sposób NIE DA SIĘ wykorzystać. No, chyba że na parkingi i
                                                  warsztaty. [Nb. owszem, otrzymałam sama szereg propozycji zburzenia domu i
                                                  zrobienia na jego miejscu np. parkingu przy lotnisku. Bardzo intratny biznes,
                                                  zaiste!.}
                                                  Proszę się więc nie dziwić, że ludzie, którzy mieli nieszczęście zamieszkać w
                                                  tym pechowym miejscu, zrobią wszystko, żeby odszkodowanie dostać i wyprowadzić
                                                  się stąd bez strat. A jesli nie napotkają na zrozumienie w GDDKiA ani w
                                                  Urzędzie Miasta, wówczas zrobią wszystko, zeby budowę drogi utrudnić i w ten
                                                  sposób wpłynąć na zmiane stanowiska decydentów.
                                                  I proszę nie żądać od nas poświęcenia się w imię celów wyższych: dobra miasta,
                                                  dobra kierowców, organizacji Euro2012 itp. My już poświęcilismy się dla dobra
                                                  miasta, wspołfinansując praktycznie całą infrastrukturę w tym rejonie, z której
                                                  korzystać będą wszyscy, tylko nie my. Płacimy uczciwie podatki, niejednokrotnie
                                                  więcej znacznie niż ty, Robercie-c, zapłacisz przez całe życie. Wzamian nie
                                                  dostaliśmy nic, a teraz mamy jeszcze ponieść straty z powodu budowy trasy.

                                                  I na tym koniec dyskusji.
                                                  • robert_c Re: Zamiast konkretów - komunały! Jak zwykle! 15.05.07, 10:54
                                                    Każda wielka inwestycja lokalizowana jest na kilku, kilkunastu, czy nawet na
                                                    kilkudziesieciu lub kilkuset odrębnych działkach. Żadnej wielkiej inwestycji
                                                    nie zrealizuje się bez wykupienia NIEWIELKIEJ nawet działki.

                                                    Ponownie prosze o grzeczniejszy ton.
                                                  • koszatek Re: Zamiast konkretów - komunały! Jak zwykle! 15.05.07, 10:55
                                                    Ale o co chodzi?
                                                    www.nowebiuro.pl/biuro/kategorie/artykuly/Nieruchomosci;komercyjne;polrocze;2006-12,11381.html
                                                    dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73498,3567599.html
                                                    dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73498,3748841.html
                                                    Wszystko jeszcze przed Wami. Przecież sąsiedztwo nowych tras z kierunków Poznania, Łodzi, Katowic, Krakowa itd. to jeszcze lepsza lokalizacja niż 17-go Stycznia czy Marynarska.
                                                    Tyle że te trasy muszą najpierw powstać.
                                                  • komagane ??? Kpisz czy o drogę pytasz? 15.05.07, 23:35
                                                    Wisniowy Biznes Park na 100-metrowej działce?

                                                    Platinum Biznes Park w domku jednorodzinnym z ogródkiem?
                                                    Chyba w miniaturze


                                                    > Ale o co chodzi?
                                                    >
                                                    www.nowebiuro.pl/biuro/kategorie/artykuly/Nieruchomosci;komercyjne;polrocze;2006
                                                    -12,11381.html

                                                    > dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73498,3567599.html

                                                    > dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73498,3748841.html
                                                  • koszatek Re: ??? Kpisz czy o drogę pytasz? 16.05.07, 00:22
                                                    Czy mam rozumieć, że to tylko i wyłącznie Ty masz problem z działką, sąsiedzi będą zadowoleni z mieszkania przy trasach i żaden z nich nie będzie zainteresowany rozwiązaniem swoich problemów przez sprzedaż grupy działek pod dużą inwestycję?
                                                    W poprzednich postach sugerowałaś coś odwrotnego.
                                                  • robert_c Re: ??? Kpisz czy o drogę pytasz? 16.05.07, 00:38
                                                    Komagane. Na 100 metrowej działce, to mozesz zrobic jedynie sadzawkę dla żab.

                                                    Coraz bardziej się zastanawiam, czyby nie wystąpić do władz Warszawy z propozycją, by miasto wykupiło wszystkie pozostałe działki w Załuskach. Warszawa zrobiłaby na tym dobry interes.
                                                    Aczkolwiek wcale bym się nie zdziwił, gdyby się okazało, że nie wszyscy chcą je sprzedać, a zwłaszcza ci, ktorzy najbardziej teraz krzyczą.
                                                  • komagane Re: ??? Kpisz czy o drogę pytasz? 16.05.07, 07:46
                                                    Ja o tym, że wartośc domu spada.
                                                    Ty o tym, że wartośc pola kapusty rośnie.

                                                    Koszatek o tym, że Platan Biznes Park to swietny interes.

                                                    Rozmowa gęsi z prosięciem.
                                                  • grzegorz_zz Re: ??? Kpisz czy o drogę pytasz? 16.05.07, 11:09
                                                    Pewnie, że wartość domu spada, bo kto by mieszkał przy ruchliwej trasie. Ale to
                                                    nie oznacza że sama działka nie ma większej wartości niz ten dom.
                                                  • robert_c Re: ??? Kpisz czy o drogę pytasz? 16.05.07, 12:57
                                                    Ale ja piszę cały czas o czymś innym, niż Komagane.
                                                    Nie ta skala.
                                                    Żadna wielka firma nie będzie kupowac domu przy trasie, by tam miał mieszkac
                                                    np. jakiś prezes lub ktokolwiek inny. Żadna firma nie kupi jedynie 100 metrów
                                                    działki, by tam coś zbudowac. Będzie natomiast trwać wykup działek, by je
                                                    połączyć i zbudować jakiś kompleks biurowo-handlowy. Każda tego typu inwestycja
                                                    lokalizowana jest na wielu odrebnych działkach, które skupuje inwestor i łączy
                                                    w jedną. Nawet blok, w którym mam mieszkanie został zlokalizowany na trzech
                                                    działkach trzech róznych włascicieli.

                                                    Przy takich wykupach nikt nie wycenia domu. Propnuje się cenę za całokształt i
                                                    jeśli ta odpowiada włascicielowi, to sprzedaje. Tak naprawdę nie ma znaczenia
                                                    jaki dom stoi na działce i czy jest dobrze utrzymany i czy nowy, bo ten dom i
                                                    tak będzie do rozbiórki.

                                                    Dla przykładu, pod budowę wiezowca Libenskida inwestor kupił nie tak stary
                                                    przeciez budynek, tylko po to, by go zburzyć, a nie prowadzic w nim dom
                                                    handlowy. Myślę, że w tym przypadku nie miało znaczenia, czy w tym miejscu stoi
                                                    w miare nowy budynek, czy stara rudera. Inwestor zapłacił by tyle samo.
                                                  • komagane Grochem o ścianę 16.05.07, 23:35
                                                    A więc jeszcze raz, czytac powoli i ze zrozumieniem.

                                                    1 m 2 pola z kapustą pod Strykowem wart był 1-2 zł. Po wybudowaniu trasy
                                                    zdrożał, niech będzie, 50-krotnie i teraz jest wart 50-100 zł. Mozna na nim
                                                    wybudować np. centrum logistyczne. Włeściciel sprzeda z zyskiem.

                                                    1 m2 pola z kapustą na Okęciu, w Ursusie, na Ursynowie itp. wart jest, w
                                                    zależności od położenia, dostepu do mediów, wielkości, kształtu itp. 200 - 600
                                                    zł. Jesli działka jest duża, może uda sie ją sprzedac np. pod hipermarket za
                                                    800-1000 zł. Położenie przy trasie, ale daleko od węzła, bynajmniej nie wpływa
                                                    na jej atrakcyjność.

                                                    1 m2 działki budowlanej, zabudowanej domem ładnym i z wszystkimi wygodami, wart
                                                    jest 1000 - 3000 zł. Gdy dom gorszy i starszy - 800 - 1200 zł, nie więcej. Za
                                                    takie ceny kupuje sie domy z działkami np. w Raszynie, Włochach, Ursusie. Kto
                                                    kupi działkę z domem za taką cenę po to, żeby dom wyburzyć i postawic tam np.
                                                    warsztat samochodowy? Albo posadzić tzw. zieleń urządzoną?

                                                    Dlatego właściciel pola kapusty na trasie zyska, więcej pod Strykowem, mniej
                                                    lub wcale pod Warszawą, a właściciel domu przy trasie ekspresowej straci i to
                                                    sporo.

                                                    A ponieważ nikt nie ma zamiaru dokładać (prywatnie) do budowy trasy, która ma
                                                    służyc wszystkim (cel publiczny), zleceniodawca budowy drogi musi te straty
                                                    zrekompensować. I są na to odpowiednie przepisy prawne. Kiedy zleceniodawca (w
                                                    tym wypadku zarówno miasto, jak i ministerstwo transportu) uchyla sie od tego
                                                    obowiązku, ludzie protestują i zaskarżają decyzje.
                                                    Każdy by protestował.

                                                    Nie sądzę, by właściciel City Center, zburzonego pod budowę wiezowca
                                                    Libeskinda, stracił na tym wyburzeniu (a nie był właścicielem terenu). M. in
                                                    dlatego apartamenty tam są drogie.
                                                  • djgpp Re: Grochem o ścianę 17.05.07, 08:37
                                                    Słuszne rozumowanie, niestety dom na małej działce przy trasie ale daleko od
                                                    węzła straci sporo na swojej atrakcyjności. Należy Ci się albo odszkodowanie za
                                                    obniżenie wartości albo wykup. Jeśli nic się nie uda załatwić z inwestorem to w
                                                    ostateczności spokojnie wygrasz proces sądowy
                                                  • robert_c Re: Grochem o ścianę 17.05.07, 11:14
                                                    Digpp.
                                                    Domy, które znajdą się tuż przy trasach rzeczywiście mogą stracić na swojej
                                                    wartości.
                                                    Jednak śmiem twierdzić, że tyczy się to tylko i wyłacznie nieruchomości
                                                    połozonych z dala od węzłów lub na terenach mało atrakcyjnych inwestycyjnie.

                                                    Poza tym jak Ty sobie wyobrażasz w sposób praktyczny wygranie przed sądem
                                                    odszkodowania za utratę wartości.
                                                    Po pierwsze: coś jest tyle warte, ile ktoś jest gotów za to zapłacić. Chwilowe
                                                    wahania w cenach nieruchomości zawsze moga być i są zalezne od aktualnych
                                                    uwarunkowań (np. brak planów miejscowych dla danej okolicy).
                                                    Po drugie: gros domów (bloków) ludzie budowali (kupowali mieszkania) wiedząc,
                                                    że po sąsiedzku (w odległosci 40-100 m) jest rezerwa pod trasę wysokiej klasy.
                                                    Ewentualny proces o utratę wartości mogą więc wytoczyć jedynie ci, którym nagle
                                                    podsuwa się trasę pod okna (np. mieszkańcy Radiowa), nikt poza tym.
                                                    Po trzecie: załózmy, że ktoś w Załuskach dostanie odszkodowanie za utratę
                                                    wartości domu, a za pół roku znajdzie się kupiec gotów zapłacić 2 x cenę
                                                    rynkową. Czy w takim przypadku trzeba będzie zwrócić otrzymane odszkodowanie, a
                                                    nawet zapłacić Państwu odpowiednio wiekszy podatek za to, że dzięki trasie
                                                    podwoiła się wartośc nieruchomości?
                                                    Po czwrte: czy owo odszkodowanie za utratę wartoiści miałoby być jednorazowe?
                                                    Jak miałoby być wyliczane? Wg różnicy cen rynkowych w danej okolicy przed
                                                    zbudowaniem trasy i po jej zbudowaniu? Tyle, że (patrz "po pierwsze") dana
                                                    nieruchomośc warta jest tyle, ile ktoś jest gotów za nią zapłacić. Znam kilka
                                                    domów, którch nikt nie chce kupić pomimo, że w okolicy nie ma żadnej trasy.
                                                    A co w przypoadku, gdy po otrzymaniu odszkodowania dana nieruchomosc nadal
                                                    traci na wartości?
                                                    Po piąte: czy do ewentualnych odszkodowań będa mieć też prawo ci, którym ktoś
                                                    tuż obok zbudował ruchliwą ulicę miejską? Przykład przedłuzenia Al.KEN.

                                                    Reasumując: nie neguję prawa ludzi do dochodzenia swoich praw przed sądem.
                                                    Uważam jednak, że tylko nieliczni będą mieć rację w dochodzeniu swoich praw za
                                                    utratę wartości domu. Np. gdyby dla trasy NS S7 wybrano wariant IIB, to
                                                    mieszkańcy Radiowa jak najbardziej będą domagać się stosownego zadoścuczynienia
                                                    i będa mieć wg mnie całkowita rację. Podobnie mieszkańcy Halinowa, gdyby jakimś
                                                    cudm zbudowano WOW w wariancie 3.
                                                    Cała reszta, która zbudowała sie po ustanowieniu rezerw komunikacyjnych nie ma
                                                    raczej szans. Subiektywnie patrząc.

                                                    PS. nadal uważam, że władze Warszawy powinny czym prędzej wykupić całe Załuski,
                                                    gdyż zrobiłyby na tym świetny interes.
                                                  • robert_c Re: Grochem o ścianę 17.05.07, 11:17
                                                    robert_c napisał:

                                                    > Ewentualny proces o utratę wartości mogą więc wytoczyć jedynie ci, którym
                                                    nagle
                                                    >
                                                    > podsuwa się trasę pod okna (np. mieszkańcy Radiowa), nikt poza tym.

                                                    Źle się wyraziłem.
                                                    Proces oczywiście może wytoczyć każdy, ale moim zdaniem szanse na wygranie mają
                                                    tylko ci, którzy zbudowali się przed wytyczeniem trasy w danej okolicy.
                                                  • komagane Re: Grochem o ścianę 17.05.07, 11:52
                                                    > Źle się wyraziłem.
                                                    > Proces oczywiście może wytoczyć każdy, ale moim zdaniem szanse na wygranie
                                                    mają
                                                    >
                                                    > tylko ci, którzy zbudowali się przed wytyczeniem trasy w danej okolicy.


                                                    To prawie wszyscy w Załuskach. Oraz ci, którzy wybudowali sie (rozbudowali) na
                                                    podstawie legalnego pozwolenia na budowę.


                                                    Jak wycenić odszkodowanie = to takle typowe urzędnicze kręcenie. Są ustawy i
                                                    rozporządzernia, na podstawie których wylicza sie wartośc nieruchomości oraz
                                                    utrate wartości nieruchomości. Jak sie urząd miasta obawia, że mieszkańcy
                                                    żądają za duzo, niech sam zleci ekspertyzę (kosztuje kilkaset złotych). A
                                                    jeszcze lepiej, by wyceniał w porozumieniu z mieszkańcami.

                                                    Jesli to dla urzędu miasta taki swietny interes, niech kupuje te domy, póki
                                                    tanio. Bo z każdym miesiącem ziemia i domy drożeją.

                                                    Wartosc rynkową nieruchomości nie oblicza sie na podstawie tego, co kto za nią
                                                    zapłaci, panie Robercie-C. Przy takim założeniu domy pod trasą nie mają w ogóle
                                                    wartości rynkowej, bo nikt ich nie kupi (poza GDDKiA). Oblicza sie ją np.
                                                    metoda porównawczą, analizując transakcje w danej okolicy, wyciągając średnią i
                                                    mnożąc ją o współczynniki, okreslające wiek domu, zagospodarowanie, media,
                                                    stopien zużycia itp.

                                                    Na podstawie postów Roberta-c vel Vampira można wyznuć wniosek: nie wiedziec
                                                    czemu pan ten zaangażował się emocjonalnie w to, by broń Boże nie rozwiązać
                                                    problemu budowy trasy przez teren GĘSTO ZABUDOWANY metoda polubowną. Woli
                                                    doprowadzić do eskalacji konfliktu, do usztywnienia stanowiska władz i
                                                    stanowiska ludzi, do wyhodowania sytuacji podobnej do nieszczęsnego domu przy
                                                    Powstańców Śląskich. Oczywiście nie pamieta przy tym, że geneza
                                                    dwudziestoletniego pata przy Powstańców bierze sie właśnie z arbitralnego,
                                                    sztywnego stanowiska ówczesnej władzy, nie liczącej sie z interesem właściciela
                                                    domu. Minęło 20 lat, ale żaden urzędas nie przyznał sie do tego, że to z powodu
                                                    jego błędu doszło do eskalacji konfliktu, która nie ma końca.
                                                    Mało tego, hoduje sie nowe konflikty, a jednym z nich są Załuski.

                                                    A oliwy do ognia dolewa publicystyka Roberta-c.

                                                    Niech Bóg ma w swojej opiece tę instytucję, która go przyjmie za doradcę.

                                                  • komagane Re: Grochem o ścianę 17.05.07, 12:03
                                                    Dziękuję za zrozumienie.
                                                    Wiem, że, jesli nie dogadam sie z inwestorem, wygraną na drodze sądowej mam
                                                    pewną. Wiem też, że to potrwa.
                                                    Wiem, że jest więcej osób w podobnej sytuacji. Nie wiem, czy wszystkich będzie
                                                    stac na pójście do sądu.
                                                    Uważam, że sprawę powinno się załatwic globalnie na obecnym etapie. Tak byłoby
                                                    sprawiedliwiej. Nie może byc tak, żeby ważny interes społeczny był równoznaczny
                                                    z wielką szkodą prywatną. To oczywisty relikt myślenia komunistycznego, w
                                                    którym ważne było tylko to co wspólne.
                                                    Nie rozumiem, dlaczego GW, dlaczego Siskom jest tak mocno zaangażowany w
                                                    doprowadzenie do budowy tras kosztem właścicieli domów przy trasie, takich jak
                                                    ja i inni na Załuskach, Ursynowie, w Ursusie itp. Wygląda na to, że komuś
                                                    (komu?) zalezy na p o d s y c a n i u konfliktu, a nie na jego r o z w i ą z a
                                                    n i u.
                                                  • robert_c Re: Grochem o ścianę 17.05.07, 14:45
                                                    Ależ owszem. Cenę nieruchomości wyznacza się ze średniej cenw danym rejonie.
                                                    Mnie chodzi jednak o coś innego.
                                                    Ja na przykład jeśli bym miał kupowac dom z ziemią, to na pewno nie brałbym pod
                                                    uwagę Załusek. Niezaleznie od tego, czy tam ma być POW, czy nie.
                                                    Ja to nie wszyscy, ale biorac pod uwagę zapyziałość załusek myslę, że wiele
                                                    osób chcacych kupić nieruchomośc woli Łomianki, Sękocin, Józefów, Wawer,
                                                    Blizne, niż Załuski. Z powodu braku chętych do kupienia nieruchomości ceny w
                                                    danym rejonie muszą spadać. Czyli dana nieruchomośc warta jest tyle, ile ktoś
                                                    chce za nią zapłacić.

                                                    Nie jest prawdą, że nieruchomości, ktore wykupuje GDDKiA powinny być nic nie
                                                    warte, bo ida do zburzenia. Na podobnej zasadzie powinien być nic nie wart
                                                    budynek domu towarowego na którym ma stanąc wiezowiec Libenskida.
                                                    Własnie dlatego, że GDDKiA musi wykupić nieruchomości po cenach rynkowych,
                                                    znalazłoby się wiele osób (tzw. spekulanci), którzy chcieliby kupić dany dom na
                                                    trasie, by go potem sprzedac drogowcom (z myślą kupic taniej - sprzedac drożej).

                                                    Sprawa Gmurków ma się nijak do wykupu ziemi przez GDDKiA. Pisaliśmy o tym nie
                                                    raz. Gmurków nigdy nie obejmowała specustawa drogowa. To zasadnicza różnica.
                                                    ich obejmuje specustawa dopiero po ostatniej nowelizacji. Myślę, ze teraz (o
                                                    ile tylko miasto ma kasę i plany poszerzenia Powstańców Śląskich) uporałoby się
                                                    z Gmurkami w moment.

                                                    Poza tym po raz trzeci prosże cię Komagane o zmianę tonu. Po raz trzeci
                                                    informue cie, że łamiesz regulamin tego forum. Czwartego ostrzeżenia nie
                                                    będzie, tylko zostaniesz zabanowana.
                                                  • komagane Wole zabanowac się sama. 17.05.07, 17:47
                                                    Pisanie tutaj naprawde nie ma sensu. Szkoda czasu, który lepiej zuzyć na
                                                    bardziej efektywne zajęcie.

                                                    Sztuka odwracania kota ogonem jest ci bardzo dobrze znana. Podobnie jak sztuka
                                                    nazywania białym czarnego i odwrotnie, manipulowania pojęciami itp. Za to
                                                    sztuka przyznania sie do błędu jest ci całkowicie obca. Zresztą jest to
                                                    charakterystyczne dla wielu dziennikarzy z GW. Będziecie zagadywać człowieka
                                                    tyle razy, aż się w końcy znudzi.

                                                    Na temat wartości nieruchomości, wartości rynkowej, wyceny i jej metod pojęcie
                                                    masz niewielkie, ale mądrzysz się niczym sam miłościwie panujący pan premier. I
                                                    podobnie jak on masz wielkie zdolności do antagonizowania ludzi. Widzę, że
                                                    maszz przed sobą znakomita przyszłość! Gratulacje.

                                                    Co do spekulacji gruntami i domami, to dowiedz sie, że jedyna osoba, którą
                                                    znam, a która podpisała akt notarialny i była zadowolona z wykupu, jest osoba,
                                                    która kupiła dom trzy czy cztery lata temu. Do tej popry uważałam, że to
                                                    poprzedni właściciel wpuścił ją w maliny, teraz wydaje mi sie, że raczej było
                                                    odwrotnie. Natomiast właściciele domów postawionych całkowicie legalnie, na
                                                    gruntach należących do ich rodzin od pokoleń, mają problemy z wysokościa wyceny
                                                    i w ogóle ze sprzedazą działek, nawet tych w rezerwie terenu. Nic dziwnego,
                                                    polityka w tej kwestii sprzyja spekulantom (zwłaszcza samym swoim), a w
                                                    stosunku do prawowitych właścicieli jest i była skrajnie niekorzystna. Podobnie
                                                    było za PiSu, za SLD, za komuny, a teraz za rządów PO. Podobnie było z
                                                    odszkodowaniami wokół lotniska. Podobnie było z Gmurkami.

                                                    Specustawa może jedynie zmienić tryb wykupywania gruntów. Ale nawet specustawa
                                                    nie pozbawi ani mnie, ani Gmurka, ani innych mieszkańców prawa do
                                                    odszkodowania. Ani nie pozbawi nas prawa do sypania piasku w tryby budowniczych
                                                    dróg ekspresowych i autostrad w imie dobrze pojętego interesu własnego. Ani nie
                                                    pozbawi nas prawa do pójścia do sądu.
                                                    Od dawna namawiałam panów dyrektorów z GDDkiA, aby starali sie o konsensus z
                                                    właścicielami nieruchomości, którzy będą poszkodowani przez tę trasę.
                                                    Namawiałam do dyskusji, do negocjacji, do pójścia na ustepstwa, gdzie można, do
                                                    znalezienia sposobu, aby wilk-mieszkaniec był syty, a owca-GDDkIa cała. Do
                                                    szukania kompromisu.
                                                    Tymczasdem cała działalność Siskomu z Robertem-c na czele jest zaprzeczeniem
                                                    kompromisu. Twarde, putinowskie niet. Twarde gomułkowskie: pisarze do pióra,
                                                    mieszkańcy do mieszkań i nie warcholić, bo droga musi być.
                                                    Na szczęscie nie jesteście decydentami. I mam nadzieję, że nie będziecie.

                                                    Wobec tego wole się sama zabanować. Adieu!
                                                  • robert_c Re: Wole zabanowac się sama. 17.05.07, 23:02
                                                    Komagane.

                                                    Tak się składa, ze przyjaźnie się z pewną specjalistką od prawa i nieruchomości, która miała nawet na GW forum eksperckie.

                                                    Co do wykupu nieruchomosci przy trasach, tych poza pasem rograniczającym, nie będe się powtarzał. Przeczytaj raz jeszcze wszystko co napisałem. Tym razem pozbądź się swoich klapek na oczach, wyłącz swoją zdartą płytę i postaraj się przeczytać to, co napisałem, z większym zrozumieniem słowa pisanego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka