Dodaj do ulubionych

Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje

IP: *.acn.waw.pl 31.08.03, 18:45
Na Warszawską Masę Krytyczną,która odbyła się w miniony piątek wybrałem się
po raz pierwszy i ogólnie mi się bardzo podobało(różowo-wrzosowy Peugeot
szosowy,różowy kask).Pomysł świetny pod warunkiem,że nie blokuje się na
dłuższy czas kawałka miasta(chyba ruchu ulicznego nie sparaliżowaliśmy?).
Może wybudowane zostanie więcej ścieżek rowerowych,może więcej
samochodziarzy/pasażerów autobusów przesiądzie się na 2
kółka.Zdrowiej,przyjemniej,a przy okazji odkorkuje się trochę miasto.
Po Masie nasunęły mi się pewne przemyślenia.Przez pewien okres czasu
mieszkałem w pewnym państwie,gdzie mało kto zarabia poniżej 2000 $ w
przeliczeniu a wiele osób(mających na ogół min.1 samochód) traktuje rower
jako środek lokomocji na codzień.Przekonałem się,że na rowerze można jeździć
i w dresie i w garniturze niezależnie od pogody.Sam dojeżdżałem rowerem
wszędzie,ewentualnie parkowałem
rower przy stacji kolejowej/metra i dalej jechałem pociągiem.
A w Polsce?Ludzie(nie wszyscy) będą się zarzynać,brać kredyciki ale samochód
kupią.A jak już kupią to będą nim jeździć wszędzie,narzekać na korki i
grzecznie płacić haracz za parkowanie czy za ubezpieczenie.I użalać się,że im
na nic nie starcza,że ledwo wiążą koniec z końcem.
Trzeba porobić parkingi rowerowe przy stacjach metra i WKD,zachęcać ludzi by
przesiedli się na rowery a nie traktowali je wyłącznie jako pojazd
rekreacyjny.
Proponuję zorganizować przejazd rowerzystów pod Zarząd Metra(chyba na
Ursynowie)i nalegać do skutku,aby przy metrze powstały parkingi rowerowe.
Obserwuj wątek
    • Gość: Robert Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje IP: *.astercity.net 01.09.03, 08:26
      Gość portalu: Olsen napisał(a):
      > Proponuję zorganizować przejazd rowerzystów pod Zarząd Metra(chyba na
      > Ursynowie)i nalegać do skutku,aby przy metrze powstały parkingi rowerowe.

      Pomysl ten byl od dawna lansowany przez Federacje Zielonych, niestety z
      widocznym skutkiem. Byc moze w Warszawie stopniowo bedzie sie poprawiac
      swiadomosc i infrastruktura pro rowerowa jednak przy obecnym progesie widoczny
      postep osiagniemy za 20 lat ( takie wyliczenie dokonali obcokrajowcy
      przygladajac sie z boku na nasze bolaczki).
    • Gość: behemot Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje IP: *.int.warszawa.sint.pl 01.09.03, 10:58
      Poniewaz podobnie jak Ty mieszkalem w takim kraju (10 lat) Podobnie jak Wy
      kiedys rowerkowalem (pewnie wiecej niz niejeden z Was) i jezdzilem samochodem
      opowiem moje wrazenia i refleksje.

      Gość portalu: Olsen napisał(a):

      > Na Warszawską Masę Krytyczną,która odbyła się w miniony piątek wybrałem się
      > po raz pierwszy i ogólnie mi się bardzo podobało(różowo-wrzosowy Peugeot
      > szosowy,różowy kask).Pomysł świetny pod warunkiem,że nie blokuje się na
      > dłuższy czas kawałka miasta(chyba ruchu ulicznego nie sparaliżowaliśmy?).

      W tamtym kraju nie trzeba bylo nic wymuszac, a ruch uliczny sparalizowaliscie w
      imie swojej ideologii

      > Może wybudowane zostanie więcej ścieżek rowerowych,może więcej
      > samochodziarzy/pasażerów autobusów przesiądzie się na 2
      > kółka.

      Wiesz tak to jest, ze w tamtym kraju to najpierw byl rower podstawowym srodkiem
      komunikacji, potem byly samochody. U nas nawet rowery byly niedostepne w latach
      80' i kolejki na Nowowiejskiej pod sklepem rowerowym ustawialy sie o 4 rano jak
      rzucali 6 rowerow typu Wigry 3. Rower byl luksusem w innych krajach bylo
      odwrotnie. w latach 60 w Danii np to przede wszystkim rowery. U nas nie. Wasze
      demonstracje nie spotkaja sie nigdy z przychylnoscia tych co przez was stali w
      korkach w autobusie czy samochodzie. Nie bede lubial nigdy tego przez co musze
      cierpiec, a przez Wasze potrzeby demonstracji cierpialo wiele wiecej osob od
      tych, ktore uczestniczyly.


      >Zdrowiej,przyjemniej,a przy okazji odkorkuje się trochę miasto.

      Pozwol, ze korzystajac z prawa do demokracji, kazdy bedzie sam decydowal o tym,
      co jest zdrowsze i przyjemniejsze.

      > Po Masie nasunęły mi się pewne przemyślenia.Przez pewien okres czasu
      > mieszkałem w pewnym państwie,gdzie mało kto zarabia poniżej 2000 $ w
      > przeliczeniu a wiele osób(mających na ogół min.1 samochód) traktuje rower
      > jako środek lokomocji na codzień.

      Moze potrzeba wiekszego nasycenia pojazdami?

      Przekonałem się,że na rowerze można jeździć
      > i w dresie i w garniturze niezależnie od pogody.Sam dojeżdżałem rowerem
      > wszędzie,ewentualnie parkowałem
      > rower przy stacji kolejowej/metra i dalej jechałem pociągiem.

      Ja tez tak robilem !! Powaznie.

      > A w Polsce?Ludzie(nie wszyscy) będą się zarzynać,brać kredyciki ale samochód
      > kupią.

      Pozwol, ze korzystajac z prawa do demokracji, kazdy bedzie sam decydowal o tym
      jak sie bedzie zarzynac i na co bedzie wydawac swoje zarobione pieniadze.

      >A jak już kupią to będą nim jeździć wszędzie,narzekać na korki i
      > grzecznie płacić haracz za parkowanie czy za ubezpieczenie.
      >I użalać się,że im
      > na nic nie starcza,że ledwo wiążą koniec z końcem.

      Pozwol, ze korzystajac z prawa do demokracji, kazdy bedzie sam decydowal o tym
      jak sie bedzie zarzynac i na co bedzie wydawac swoje zarobione pieniadze i na
      co beda narzekac.


      > Trzeba porobić parkingi rowerowe przy stacjach metra i WKD,zachęcać ludzi by
      > przesiedli się na rowery a nie traktowali je wyłącznie jako pojazd
      > rekreacyjny.

      Pozwol, ze korzystajac z prawa do demokracji, kazdy bedzie sam decydowal o tym.
      Wam oprocz demonstracji wkurzajacych mieszkancow nic ciekawego do glowy nie
      przychodzi.


      > Proponuję zorganizować przejazd rowerzystów pod Zarząd Metra(chyba na
      > Ursynowie)i nalegać do skutku,aby przy metrze powstały parkingi rowerowe.

      Tak, zdecydowanie tylko na demonstracje was stac.


      Moja opinia jest taka: Kiedy mieszkalem za granica nigdy nie przypuszczalem, ze
      istnieje walka pomiedzy samochodami a rowerami. Kiedy sie zwraca uwage na
      niebezpieczenstwo jakie stwarzaja rowerzysci na drodze (ktorych jakos nigdy nie
      dostrzeglem za granica w takiej masowce jaka jest w Warszawie), otrzymuje sie
      stek glupot, wyzwisk i chamstwa oraz nieodlaczne zdanie "myslenie kierowcy" -
      demonstracje to jedyne na co Was stac, tylko wymuszanie praw, bez respektowania
      obowiazujacego jest Wasza zaleta. Dopiero, kiedy zostalem tu uswiadomiony jaki
      jest Wasz stosunek do uwag, zrozumialem jak bardzo mozna Was nie lubic. Wasze
      pokazaywanie "jak to jest za granica" z typowo polska arogancja to niezla
      mikstura do wyrobiena sobie opinii. Opinii o malej zakompleksionej (nie wiem
      doprawdy czym, ale poziom agresji o tym swiadczy) mniejszosci, ktora bedzie "na
      chama" wymuszac na ogole Wasz styl zycia, Wasze postrzeganie obowiazujacych
      przepisow, Wasze opinie na temat tego co, kto i na co ma wydawac pieniadze. Jak
      ktos sie nie zgadza - to ma "zaolowione glowy" to jest jedyny argument (no poza
      tym jest mnostwo argumentow typu "za granica to..." i przestarzaly system
      prawny i za malo sciezek itp itd). Faktem jest, ze jestescie calkiem
      zorganizowana bojowka (pozwolcie ze tak bede o Was myslal), ale jest tyle innyc
      bojowek zorganizowanych. Wasza demonstracja w moim odczuciu nie roznila sie
      niczym (mentalnie - przyczynowo) od demonstracji mlodziezy wszechpolskiej czy
      jakiej tam przed tym kutrem "Langenord". Wy tez wiecie lepiej co spoleczenstwo
      powinnno robic, na co wydawac pieniadze i walczycie tez o "lepszosc" zycia.
      Ciesze sie, ze bedzie juz legalna co miesieczna demonstracja, wreszcie moze
      jeszcze bardziej zadrazni sie agresje wobec Was, bo tego pewnie oczekujecie.
      Miedzy innymi dlatego, zeby nie zostac posadzany o Wasz styl myslenia, wstydze
      sie pojawiac z rowerem gdzie indziej niz na lesnych sciezkach na wakacjach. Bo
      jazda rowerem moze byc utozsamiana z Wasza "Masa Krytyczna", a nie chialbym byc
      tak postrzegany na ulicy - jako awanturnik-bojowkarz.
      ... a pomyslec, ze w innych krajach... tylko, ze tam w szkole podstawowej ucza
      bardzo dokladnie jak wyglada bezpieczna jazda na rowerze, w co powinien rower
      byc zaopatrzony, jaka jest roznica miedzy omijaniem a wyprzedzaniem przed
      przejsciem dla pieszych, jak nalezy korzystac z roweru na przejsciu dla
      pieszych bez wyznaczonej sciezki rowerowej. A u nas sami nieomylni samoucy -
      podpatrywacze. Ot malutka roznica. No ale samoucy podpatrywacze moga sie
      jeszcze grupowac w bojowki i wymuszac legalizacje ich samonauki z elementami
      podpatrywania. Mam nadzieje jednak, ze nasza demokracja to rzady wiekszosci,
      gdzie wiekszosc moze ustalic granice kompromisu - ale gdzie tam, przeciez te
      demonstracje sa comiesieczne, wiec beda to nieskonczone zadania bojowek.
      • olecky Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje 01.09.03, 11:12
        Gość portalu: behemot napisał(a):

        [ciach dlugi belkot]

        > Mam nadzieje jednak, ze nasza demokracja to rzady
        wiekszosci,
        > gdzie wiekszosc moze ustalic granice kompromisu

        rzady wiekszosci to np. faszyzm czy bolszewizm.

        a demokracja polega m.in. na respektowaniu praw mniejszosci.
        • Gość: behemot Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje IP: *.int.warszawa.sint.pl 01.09.03, 11:24
          olecky napisał:

          > Gość portalu: behemot napisał(a):
          >
          > [ciach dlugi belkot]
          >
          > > Mam nadzieje jednak, ze nasza demokracja to rzady
          > wiekszosci,
          > > gdzie wiekszosc moze ustalic granice kompromisu
          >
          > rzady wiekszosci to np. faszyzm czy bolszewizm.
          >
          > a demokracja polega m.in. na respektowaniu praw mniejszosci.


          Kolejny przejaw samonauki o przejawie wiedzenia lepiej??

          wiem.onet.pl/wiem/0115aa.html
          • robertrobert1 Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje 01.09.03, 12:17
            Gość portalu: behemot napisał(a):
            > Kolejny przejaw samonauki o przejawie wiedzenia lepiej??
            >
            > wiem.onet.pl/wiem/0115aa.html

            I co wynika z tego linku? Czy w nim jest chociazby najmniejsza wzmianka o tym,
            ze rowerzysci jezdzac po ulicach wchodza w konflikt z prawem?
          • olecky Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje 01.09.03, 14:37
            Gość portalu: behemot napisał(a):

            > Kolejny przejaw samonauki o przejawie wiedzenia lepiej??

            i gdzie w Twoim linku jest napisane, ze demokracja to
            dyktatura wiekszosci?

            a przy okazji - gdyby decyzje w Warszawie podejmowala
            wiekszosc obywateli, to prawdopodobnie samochody
            zostalyby wyeksmitowane np. z Traktu Krolewskiego czy
            Mostu Slasko-Dabrowskiego. Ale niestety u nas kierowcy
            to swiete krowy i wladza dogadza im jak moze, kosztem
            innych mieszkancow.
      • michaues Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje 01.09.03, 12:27
        Gość portalu: behemot napisał(a):

        > Gość portalu: Olsen napisał(a):
        >
        > > Na Warszawską Masę Krytyczną,która odbyła się w miniony piątek wybrałem si
        > ę
        > > po raz pierwszy i ogólnie mi się bardzo podobało(różowo-wrzosowy Peugeot
        > > szosowy,różowy kask).Pomysł świetny pod warunkiem,że nie blokuje się na
        > > dłuższy czas kawałka miasta(chyba ruchu ulicznego nie sparaliżowaliśmy?).
        >
        > W tamtym kraju nie trzeba bylo nic wymuszac, a ruch uliczny sparalizowaliscie
        w
        >
        > imie swojej ideologii


        To nie żadna ideologia, ale zwykłe prawo do równego traktowania. Jeśli masz
        odrobinę dobrej woli, to przyznasz, że kierowcy samochodów są w mieście
        faworyzowani.


        > > Może wybudowane zostanie więcej ścieżek rowerowych,może więcej
        > > samochodziarzy/pasażerów autobusów przesiądzie się na 2
        > > kółka.
        >
        > Wiesz tak to jest, ze w tamtym kraju to najpierw byl rower podstawowym
        srodkiem
        >
        > komunikacji, potem byly samochody.


        Bzdura! Kraje zachodnie przeżyły wiele lat temu fascynację masową motoryzacją.
        I udławiły się z tego zachwytu. Po wojnie w Danii czy Niemczech udział rowerów
        w ruchu systematycznie i dramatycznie spadał. Dopiero od jakiegoś czasu wraca
        do łask.


        Wasze
        > demonstracje nie spotkaja sie nigdy z przychylnoscia tych co przez was stali
        w
        > korkach w autobusie czy samochodzie. Nie bede lubial nigdy tego przez co
        > musze
        > cierpiec, a przez Wasze potrzeby demonstracji cierpialo wiele wiecej osob od
        > tych, ktore uczestniczyly.


        Codziennie ludzie sotją w korkach w autobusach. I to dzięki samochodom.
        Przyjrzyj się, ile też osób siedzi w każdym samochodzie? Przeważająca większość
        nie wozi ani jednego pasażera, tylko dupsko wygodnego kierowcy.

        >
        >
        > >Zdrowiej,przyjemniej,a przy okazji odkorkuje się trochę miasto.
        >
        > Pozwol, ze korzystajac z prawa do demokracji, kazdy bedzie sam decydowal o
        tym,
        >
        > co jest zdrowsze i przyjemniejsze.


        O nie! Nie będziesz za mnie decydował. Większość ludzi chciałaby korzystać z
        roweru lub komunikacji miejskiej - jest to twierdzenie poparte fachowymi
        badaniami, a nie moim pomysłem.

        > > Po Masie nasunęły mi się pewne przemyślenia.Przez pewien okres czasu
        > > mieszkałem w pewnym państwie,gdzie mało kto zarabia poniżej 2000 $ w
        > > przeliczeniu a wiele osób(mających na ogół min.1 samochód) traktuje rower
        > > jako środek lokomocji na codzień.
        >
        > Moze potrzeba wiekszego nasycenia pojazdami?


        Wprost przeciwnie. Samochód jest najgorszym środkiem lokomocji w mieście.


        > >A jak już kupią to będą nim jeździć wszędzie,narzekać na korki i
        > > grzecznie płacić haracz za parkowanie czy za ubezpieczenie.
        > >I użalać się,że im
        > > na nic nie starcza,że ledwo wiążą koniec z końcem.
        >
        > Pozwol, ze korzystajac z prawa do demokracji, kazdy bedzie sam decydowal o
        tym
        > jak sie bedzie zarzynac i na co bedzie wydawac swoje zarobione pieniadze i na
        > co beda narzekac.


        Oczywiście, niech się dobrowolnie zarzynają, ich prawo. Ale nie mają prawa
        generować korków i chaosu w mieście.

        >
        > Wam oprocz demonstracji wkurzajacych mieszkancow nic ciekawego do glowy nie
        > przychodzi.


        Zdziwiłbyś się, ale przychodzi.



        >
        > Moja opinia jest taka: Kiedy mieszkalem za granica nigdy nie przypuszczalem,
        ze
        >
        > istnieje walka pomiedzy samochodami a rowerami.


        No właśnie, tam rowerzyści są szanowanymi i równoprawnymi uzytkownikami dróg.
        Nie muszą się bać kierowców, którzy złośliwie mijają o grubość gazety.
        Owszem, rowerzyści też nie święci. Idiotów nie brakuje w żadnej grupie. Ale to
        nie znaczy, że rower jest zły. Do miasta jest po prostu najlepszy.
        pzdr

        • Gość: behemot Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje IP: *.int.warszawa.sint.pl 01.09.03, 12:50
          michaues napisał:

          > To nie żadna ideologia, ale zwykłe prawo do równego traktowania. Jeśli masz
          > odrobinę dobrej woli, to przyznasz, że kierowcy samochodów są w mieście
          > faworyzowani.

          Tak samo jak piesi, zwierzeta, roznosiciele ulotek, mimo dobrej woli wszyscy
          maja problemy i nie sadze, ze "ktos" jest bardziej faworyzowany niz "ktos"
          inny. Definicja faworyzowania pewnie stoi po stronie punktu widzenia. Ja jestem
          wolny od punktow widzenia.

          > Bzdura! Kraje zachodnie przeżyły wiele lat temu fascynację masową
          motoryzacją.
          > I udławiły się z tego zachwytu. Po wojnie w Danii czy Niemczech udział
          rowerów
          > w ruchu systematycznie i dramatycznie spadał. Dopiero od jakiegoś czasu wraca
          > do łask.

          Tia.. Okej. W latach 80 w Polsce nie bylo samochodow i rowerow. Czy w Danii i w
          Niemczech proporcjonalnie ich mniej bylo??



          > Codziennie ludzie sotją w korkach w autobusach. I to dzięki samochodom.
          > Przyjrzyj się, ile też osób siedzi w każdym samochodzie? Przeważająca
          większość nie wozi ani jednego pasażera, tylko dupsko wygodnego kierowcy.

          Tia.. W Chinach byl taki nakaz - bez 4 osob w pojezdzie mandat. Codziennie
          stoja, ale jakosc demonstracje i blokowanie drog zwieksza ich czas i dlugosc -
          niekoniecznie tylko Wasza.


          >
          > >
          > >
          > > >Zdrowiej,przyjemniej,a przy okazji odkorkuje się trochę miasto.
          > >
          > > Pozwol, ze korzystajac z prawa do demokracji, kazdy bedzie sam decydowal o
          >
          > tym,
          > >
          > > co jest zdrowsze i przyjemniejsze.
          >
          >
          > O nie! Nie będziesz za mnie decydował. Większość ludzi chciałaby korzystać z
          > roweru lub komunikacji miejskiej - jest to twierdzenie poparte fachowymi
          > badaniami, a nie moim pomysłem.


          Pozwol, ze korzystajac z prawa do demokracji, kazdy bedzie sam decydowal o tym,
          co jest zdrowsze i przyjemniejsze.

          CZY ROZUMIESZ WYRAZY: "DECYDOWAL SAM" - W takiej sytuacji Twoje badania sa
          niepotrzebne jeszcze raz: "DECYDOWAL SAM" (SAM to NIE skrot od samochodu)

          >Wprost przeciwnie. Samochód jest najgorszym środkiem lokomocji w mieście.

          POZWOLISZ DECYDOWAC SAMEMU?

          > Oczywiście, niech się dobrowolnie zarzynają, ich prawo. Ale nie mają prawa
          > generować korków i chaosu w mieście.

          To miasto jest takze ICH, moze maja taka wole zgodnie z zasadami DEMOKRACJI

          > > Wam oprocz demonstracji wkurzajacych mieszkancow nic ciekawego do glowy ni
          > e
          > > przychodzi.
          >
          >
          > Zdziwiłbyś się, ale przychodzi.

          Pewnie bym sie zdziwil, bo jak na razie to tylko widze: jak rozrzucac ziarno na
          maskach samochodow, obelgi i wyzwiska itp oraz demonstracje


          > No właśnie, tam rowerzyści są szanowanymi i równoprawnymi uzytkownikami dróg.
          > Nie muszą się bać kierowców, którzy złośliwie mijają o grubość gazety.
          > Owszem, rowerzyści też nie święci. Idiotów nie brakuje w żadnej grupie. Ale
          to
          > nie znaczy, że rower jest zły. Do miasta jest po prostu najlepszy.
          > pzdr

          Daj mi sie szanowac, zrozum moje uwagi w Twoim interesie, pozwol mi
          samodzielnie podejmowac decyzje czym sie chce poruszac i co jest dla mnie
          najlepsze w miescie. Wtedy poczuje sie tak jak kiedys na zachodzie, gdzie
          rowerzysci nie wpychali mi sie pomiedzy kola i kraweznik, (przed przejsciem dla
          pieszych) w imie "lepszej widocznosci", bo on jest pierwszy i szybszy.. na
          prawde, nie musisz mi infantylnie udowadniac, ze szybciej sie poruszasz po
          miescie, bo ja wiem lepiej jak szybko sie poruszam po nim i jest mi to
          wystarczajace (rowerem byloby to 3 razy dluzej). Ja szanuje Twoj wybor srodka
          lokomocji, Ty uszanuj moj - inaczej nie widze kompromisu i nie ma to nic
          wspolnego z faworyzacja.
          • Gość: Robert Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje IP: *.astercity.net 01.09.03, 14:19
            Gość portalu: behemot napisał(a):
            Definicja faworyzowania pewnie stoi po stronie punktu widzenia. Ja jestem
            > wolny od punktow widzenia.

            Ale faktom nie mozesz zaprzeczyc, a oto fakty:
            - w Warszawie jest 7 mostow po których jezdza samochody
            - dla rowerzystow praktycznie jest tylko jeden (siekierkowski) bo pozostale dwa
            (swietokrzyski i Gdanski) nie posiadaja dojazdu do istniejacej sciezki rowerowej

            - W Warszawie drogi rowerowe prowadza po schodach
            - Czy widziales jakas ulice na ktorej samochody musialyby jezdzic po schodach?

            - W Warszawie rowerzysci aby przedostac sie na druga strone musza naciskac
            przyciski wymuszajace zmiane swiatel
            - Czy kierowcy naciskaja jakies przyciski?

            - W Warszawie, praktycznie na kazdej ulicy mozesz znalesc legalne miejsce do
            zaparkowania samochodu
            - Czy w Warszawie na kazdej ulicy znajduje sie stojak do parkowania rowerow?

            - W Warszawie istnieje wiele strzezonych parkingow samochodowych
            - Czy widziales w Warszawie jakis strzezony parking rowerowy?

            > Tia.. W Chinach byl taki nakaz - bez 4 osob w pojezdzie mandat.

            Nie wyjezdzaj z Chinami tylko lepiej podaj przyklady z innych panstw Europy a
            njlepiej zeby to byla Europa Zachodnia.

            > Pozwol, ze korzystajac z prawa do demokracji, kazdy bedzie sam decydowal o
            tym, co jest zdrowsze i przyjemniejsze.

            Co innego prawo do demokracji a co innego badania opinii publicznej.
            Sporo ludzi chcialoby jezdzic na rowerze do pracy ale nie moga gdyz sie boja,
            boja poruszania sie po ulicy razem z nawiedzonymi kierowcami.

            > Daj mi sie szanowac, zrozum moje uwagi w Twoim interesie, pozwol mi
            > samodzielnie podejmowac decyzje czym sie chce poruszac i co jest dla mnie
            > najlepsze w miescie.

            Nie zawsze co jest najlepsze dla ciebie jest najlepsze dla miasta i innych
            mieszkancow. A prawda jest taka, ze miasto jest systematycznie paralizowane
            przez nadmierna ilosc samochodow.

            > Wtedy poczuje sie tak jak kiedys na zachodzie, gdzie
            > rowerzysci nie wpychali mi sie pomiedzy kola i kraweznik, (przed przejsciem
            dla
            >
            > pieszych) w imie "lepszej widocznosci", bo on jest pierwszy i szybszy..

            Nie wpychaja sie, ale zajmuja w miejsce w trosce o wlasne bezpieczenstwo. Na
            zachodzie taka sytuacja jest normalna i wlasnie tam mozna zauwazyc specjalne
            mijsca dla rowerow, ktore sa usytuowane przed miejscami dla samochodow.

            Opocz wyboru szanuj rowniez innego uzytkownika ruchu w tym rowniez rowerzyste.
            A moze szacunek miezysz w kilogramach?
            • Gość: behemot Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje IP: *.int.warszawa.sint.pl 01.09.03, 15:11
              Gość portalu: Robert napisał(a):

              FAKTY:

              >> Ale faktom nie mozesz zaprzeczyc, a oto fakty:
              > - w Warszawie jest 7 mostow po których jezdza samochody
              > - dla rowerzystow praktycznie jest tylko jeden (siekierkowski) bo pozostale
              dwa
              >
              > (swietokrzyski i Gdanski) nie posiadaja dojazdu do istniejacej sciezki
              rowerowe
              > j

              CZY TO WINA KIEROWCOW? Adresatem tego Twoj wybrany demokratycznie burmistrz
              tego miasta. To jest wina demokracji (tego czego nie zrozumiales, gdy
              oponowalem porownanie rzadow wiekszosci do faszyzmu i bolszewizmu) demokracja
              to rzad wiekszosci i najpierw daj "chleba i igrzysk" wiekszosci a mniejszosc
              musi poczekac pomimo iz respektuje sie jej byt.

              > - W Warszawie drogi rowerowe prowadza po schodach
              > - Czy widziales jakas ulice na ktorej samochody musialyby jezdzic po schodach?

              JW - adresat jest Ci znany


              >
              > - W Warszawie rowerzysci aby przedostac sie na druga strone musza naciskac
              > przyciski wymuszajace zmiane swiatel
              > - Czy kierowcy naciskaja jakies przyciski?

              JW - nie kierowcow to wina... adresat jest Ci znany

              >
              > - W Warszawie, praktycznie na kazdej ulicy mozesz znalesc legalne miejsce do
              > zaparkowania samochodu
              > - Czy w Warszawie na kazdej ulicy znajduje sie stojak do parkowania rowerow?

              JW - nie kierowcow to wina.

              >
              > - W Warszawie istnieje wiele strzezonych parkingow samochodowych
              > - Czy widziales w Warszawie jakis strzezony parking rowerowy?

              Byc moze prawo ekonomii maly popyt mala podaz - nic nie stoi na przeszkodze -
              otworz prywatny parking strzezony - poznasz co to popyt i podaz. Demokracja i
              wolny rynek umozliwia Ci to. Zrob to, bede pierwszym, ktory Ciebie odwiedzi z
              nareczem gozdzikow. Mysle ze wkrotce przydam Ci sie przy masie upadlosciowej...


              >
              > > Tia.. W Chinach byl taki nakaz - bez 4 osob w pojezdzie mandat.
              >
              > Nie wyjezdzaj z Chinami tylko lepiej podaj przyklady z innych panstw Europy a
              > njlepiej zeby to byla Europa Zachodnia.

              Odnosnie tego, ze nie wolno jezdzic samochodem jednoosobowo? Niestety tam jest
              demokracja.

              > Co innego prawo do demokracji a co innego badania opinii publicznej.
              > Sporo ludzi chcialoby jezdzic na rowerze do pracy ale nie moga gdyz sie boja,
              > boja poruszania sie po ulicy razem z nawiedzonymi kierowcami.

              Tia.. Badania opini publicznej - dopoki tego nie zrobi OBOP, GFK, albo jakis
              renomowany osrodek z odpowiednia metodologia, pozwol ze nie wierze w to co
              mowisz. Metodologia badan jest wazna.. powaznie.

              > Nie zawsze co jest najlepsze dla ciebie jest najlepsze dla miasta i innych
              > mieszkancow. A prawda jest taka, ze miasto jest systematycznie paralizowane
              > przez nadmierna ilosc samochodow.

              Nadmierna bo wiekszosc tworzaca to miasto preferuje samochody. Wiekszosc ma
              demokratyczny wybor i wiekszosc preferuje korki. TO MIASTO MA prawo do
              demokracji i respektowaniu WIEKSZOSCI MIESZKANCOW. NAJLEPSZE DLA MIASTA I
              INNYCH MIESZKANCOW JEST TO CO PREFERUJE DEMOKRATYCZNA WIEKSZOSC!!

              >
              > Nie wpychaja sie, ale zajmuja w miejsce w trosce o wlasne bezpieczenstwo. Na
              > zachodzie taka sytuacja jest normalna i wlasnie tam mozna zauwazyc specjalne
              > mijsca dla rowerow, ktore sa usytuowane przed miejscami dla samochodow.

              Oczywiscie caly czas, sadze ze zartujesz w tym temacie. Ja nie mam nic
              przeciwko takim miejscom w takich miejscach w jakich jest to w nielicznych
              krajach zachodnich. Np w Warszawie poze tak byc na Krakowskim Przedmiesciu,
              Nowym Swiecie - to i tak duze arteria jak na takie rozwiazania ale cala
              starowke tak mozna zrobic - tak jak na zachodzie.


              > Opocz wyboru szanuj rowniez innego uzytkownika ruchu w tym rowniez
              rowerzyste.
              > A moze szacunek miezysz w kilogramach?

              NIE, nie mierze w kilogramach - juz wielokrotnie pisalem, darze szacunkiem
              myslacych, nie naginajacych prawa, nie aroganckich ignorantow rowerowych, ale
              nie mam centymetra szacunku dla tych, ktorzy w imie ideologii lamia prawo
              utrudniajac poruszanie sie innym.
              • Gość: Robert Pochopny samosad: kara smierci IP: *.astercity.net 02.09.03, 10:07
                Gość portalu: behemot napisał(a):
                > CZY TO WINA KIEROWCOW?

                A czy ja pisalem, ze sa winni kierowcy. To jest odpowiedz na Twoje słowa:

                Behemot: Tak samo jak piesi, zwierzeta, roznosiciele ulotek, mimo dobrej woli
                wszyscy
                maja problemy i nie sadze, ze "ktos" jest bardziej faworyzowany niz "ktos"
                inny. Definicja faworyzowania pewnie stoi po stronie punktu widzenia.

                > JW - adresat jest Ci znany

                Nie odpowiedziałes na pytanie. pytanie brzmialo: Czy widziales...?

                > JW - nie kierowcow to wina... adresat jest Ci znany

                Znowu nie odpowiedziales na pytanie.
                > > - W Warszawie, praktycznie na kazdej ulicy mozesz znalesc legalne miejsce
                > do
                > > zaparkowania samochodu
                > > - Czy w Warszawie na kazdej ulicy znajduje sie stojak do parkowania rowero
                > w?
                >
                > JW - nie kierowcow to wina.

                Ja nie mowie ze to wina kierowcow chociaz ... Ale moze bys wreszcie
                odpowiedzial chociaz raz na moje pytanie!

                > > - W Warszawie istnieje wiele strzezonych parkingow samochodowych
                > > - Czy widziales w Warszawie jakis strzezony parking rowerowy?
                >
                > Byc moze prawo ekonomii maly popyt mala podaz - nic nie stoi na przeszkodze -
                > otworz prywatny parking strzezony - poznasz co to popyt i podaz. Demokracja i
                > wolny rynek umozliwia Ci to. Zrob to, bede pierwszym, ktory Ciebie odwiedzi z
                > nareczem gozdzikow.

                I znowu nie odpowiedziales na pytanie. twoje odpowiedzi sa mocno wymijajace i
                wcale nie popychaja dyskusji naprzod.

                NAJLEPSZE DLA MIASTA I
                > INNYCH MIESZKANCOW JEST TO CO PREFERUJE DEMOKRATYCZNA WIEKSZOSC!!

                Zatem jezeli demokratyczna wiekszosc preferuje codzienna jazde samochodem do
                pracy przez co notorycznie korkuje ulice to dlaczego ta demokratyczna wiekszosc
                ciagle narzeka na za malo przepustowe ulice?

                > Ja nie mam nic
                > przeciwko takim miejscom w takich miejscach w jakich jest to w nielicznych
                > krajach zachodnich. Np w Warszawie poze tak byc na Krakowskim Przedmiesciu,
                > Nowym Swiecie - to i tak duze arteria jak na takie rozwiazania ale cala
                > starowke tak mozna zrobic - tak jak na zachodzie.

                Wiec jeszcze pozostaja problem do rozwiazania w takich arteriach jak:
                - al. Jerozolimskie
                - Marszalkowska
                - al. Jana Pawla
                - Pulawska
                - Grojecka
                - Waszyngtona
                - Targowa
                - Grochowska
                Czy masz jakies pomysly? Ja mam ale zapewne wszystkie nie beda akceptowane
                przez ciebie.

                > nie mam centymetra szacunku dla tych, ktorzy w imie ideologii lamia prawo
                > utrudniajac poruszanie sie innym.

                Zatem dla nich jest tylko jedno: KARA SMIERCI. Czy to nie nazbyt pochopny
                samosad?
          • michaues Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje 01.09.03, 14:32
            Gość portalu: behemot napisał(a):
            > Pozwol, ze korzystajac z prawa do demokracji, kazdy bedzie sam decydowal o
            tym,
            > co jest zdrowsze i przyjemniejsze.

            Pokrętna ta twoja logika. Rozumiem, że dresiarz, któremu jest "zdrowiej i
            przyjemniej" wyrwać torebkę niż isć do pracy również korzysta z "prawa do
            demokracji"?


            > >Wprost przeciwnie. Samochód jest najgorszym środkiem lokomocji w mieście.
            >
            > POZWOLISZ DECYDOWAC SAMEMU?


            Ja mówię: Słońce świeci w dzień, a księżyć w nocy.
            A behemot na to: POZWOLISZ DECYDOWAC SAMEMU?
            Człowieku, z faktami się nie dyskutuje!!!


            > Pewnie bym sie zdziwil, bo jak na razie to tylko widze: jak rozrzucac ziarno
            na
            >
            > maskach samochodow, obelgi i wyzwiska itp oraz demonstracje

            A widzisz kierowców parkujących na ścieżkach rowerowych? A jak im się zwraca
            uwagę, to w najlepszym razie wyrażają zdziwienie.


            > Daj mi sie szanowac, zrozum moje uwagi w Twoim interesie, pozwol mi
            > samodzielnie podejmowac decyzje czym sie chce poruszac i co jest dla mnie
            > najlepsze w miescie.

            I mnie też o to chodzi. Ale ty chcesz, żebym wybrał twój sposób życia. Ja nie
            mówię: wszyscy na rowery. Mówię: kto chce jedzie rowerem, kto chce samochodem.
            I tylko tyle. A jak na razie w Warszawie taka wolność wyboru jest poważnie
            ograniczona.
            Wczoraj mój brat wrócił z Kopenhagi. Jeździł tam darmowym (!), miejskim
            rowerem, także po ulicach, gdzie nie ma wydzielonych dróg. Twierdzi, że się nie
            bał kierowców, pełna kultura. A w Warszawie w życiu by nie pojechał ulicą!

            Pzdr
            • Gość: behemot Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje IP: *.int.warszawa.sint.pl 01.09.03, 14:56
              michaues napisał:

              > Pokrętna ta twoja logika. Rozumiem, że dresiarz, któremu jest "zdrowiej i
              > przyjemniej" wyrwać torebkę niż isć do pracy również korzysta z "prawa do
              > demokracji"?

              Nie to jest lamanie prawa, a poruszanie samochodem nie jest zdelegalizowane.
              Twoja logika jest pokretna mim zdaniem, gdyz wybor legalnego srodka lokomocji
              nie jest lamaniem prawa, tylko wlasnym wyborem OKEJ?

              > > >Wprost przeciwnie. Samochód jest najgorszym środkiem lokomocji w mieśc
              > ie.
              > >
              > > POZWOLISZ DECYDOWAC SAMEMU?
              >
              >
              > Ja mówię: Słońce świeci w dzień, a księżyć w nocy.
              > A behemot na to: POZWOLISZ DECYDOWAC SAMEMU?
              > Człowieku, z faktami się nie dyskutuje!!!

              Z jakimi faktami? Moj sposob jezdzenia, moja dupa, moje prawo wyboru OKEJ? Ja
              do Twojego nic nie mam

              > A widzisz kierowców parkujących na ścieżkach rowerowych? A jak im się zwraca
              > uwagę, to w najlepszym razie wyrażają zdziwienie.

              Ja ich nie bronie - ale Wy zachowujecie sie identycznie wpychajac pomiedzy
              pojazd i kraweznik.

              >
              > I mnie też o to chodzi. Ale ty chcesz, żebym wybrał twój sposób życia.

              NIE!!! NIE CHCE ZEBYS WYBIERAL MOJ SPOSOB ZYCIA!!!! Mam to gleboko gdzies jak
              TY chcesz zyc, o ile mi nie utrudniasz zycia lamiac przepisy w imie Bog wie
              czego. I byc moze tego nie robisz, ale probujesz wyperswadowac mi , ze moj
              sposob zycia - jezdzenie samochodem jest "zly", jest "najgorszy" w miescie.
              Uszanuj moj wybor. Inaczej zaczne myslec, ze jesli Ty mi mowisz, ze nie podoba
              mi sie moj styl zycia, pozwol, ze znajde mankamenty Twojego, bo na sile mnie
              nie zmusisz, co najwyzej spowodujesz wzrost agresji przeciwko Twojemu stylowi
              zycia.


              • olecky Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje 01.09.03, 15:29
                Gość portalu: behemot napisał(a):

                > Twoja logika jest pokretna mim zdaniem, gdyz wybor
                legalnego srodka lokomocji
                > nie jest lamaniem prawa, tylko wlasnym wyborem OKEJ?

                nie, to Twoja logika jest pokretna, bo z uporem maniaka
                czepiasz sie legalnej demonstracji. Legalne
                demonstrowanie na glownych ulicach Warszawy nie jest
                lamaniem prawa, a wlasnym wyborem.

                (w przeciwienstwie np. do jezdzenia samochodem po centrum
                z predkoscia wieksza niz 50 km/h. Albo nagminnego na
                osiedlach parkowania za pasem zieleni lub w strefie
                zamieszkania)

                > Z jakimi faktami? Moj sposob jezdzenia, moja dupa, moje
                prawo wyboru OKEJ?

                twoja dupa, ale smrod, halas czy wypadki juz sa
                publiczne. Chcesz, by to bylo tylko i wylacznie Twoje
                prawo wyboru - prosze bardzo, zacznij od zamontowania
                sobie rury wydechowej w srodku, a poduszki powietrznej na
                zewnatrz samochodu.

                > Ja ich nie bronie - ale Wy zachowujecie sie identycznie
                wpychajac pomiedzy
                > pojazd i kraweznik.

                jaki konkretnie paragraf zabrania omijania stojacego w
                korku samochodu?

                > probujesz wyperswadowac mi , ze moj
                > sposob zycia - jezdzenie samochodem jest "zly"

                bo jest zly. Powoduje, ze miasto jest zasyfione,
                halasliwe, niebezpieczne. Powoduje, ze ja musze placic
                wyzsze skladki na ubezpieczenie zdrowotne i wyzsze
                podatki na utrzymanie infrastruktury miejskiej. Dlatego
                wbrew temu co bezmyslnie powtarzasz, nie jest to tylko
                Twoja sprawa.
                • Gość: behemot Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje IP: *.int.warszawa.sint.pl 01.09.03, 15:43
                  olecky napisał:

                  > > Z jakimi faktami? Moj sposob jezdzenia, moja dupa, moje
                  > prawo wyboru OKEJ?
                  >
                  > twoja dupa, ale smrod, halas czy wypadki juz sa
                  > publiczne. Chcesz, by to bylo tylko i wylacznie Twoje
                  > prawo wyboru - prosze bardzo, zacznij od zamontowania
                  > sobie rury wydechowej w srodku, a poduszki powietrznej na
                  > zewnatrz samochodu.

                  Sorrki... prawo wiekszosci. Wiekszosc decyduje, ze chce w miescie smrod spalin
                  i samochodow to trzeba sie z tym zgodzic a nie walczyc. Powiem Ci w tajemnicy,
                  ze sa gorsze rzeczy w miescie jeszcze bardziej zanieczyszczajace srodowisko,
                  ale Ty oczywiscie swoj problem widzisz tylko i wylacznie w moim samochodzie -
                  malutki zazdrosniku.

                  >
                  > > Ja ich nie bronie - ale Wy zachowujecie sie identycznie
                  > wpychajac pomiedzy
                  > > pojazd i kraweznik.
                  >
                  > jaki konkretnie paragraf zabrania omijania stojacego w
                  > korku samochodu?

                  Wyprzedzania przed przejsciem dla pieszych pojazdu ustepujacego pierwszenstwo
                  przechodniom. (definicja korku nie istnieje - cztery samochody przed swiatlem
                  to nie korek!! - tylko o takich sytuacjach pisze, notorycznie stosowanych przez
                  rowerzystow samoukow)

                  > bo jest zly. Powoduje, ze miasto jest zasyfione,
                  > halasliwe, niebezpieczne. Powoduje, ze ja musze placic
                  > wyzsze skladki na ubezpieczenie zdrowotne i wyzsze
                  > podatki na utrzymanie infrastruktury miejskiej. Dlatego
                  > wbrew temu co bezmyslnie powtarzasz, nie jest to tylko
                  > Twoja sprawa.

                  PRAWO WIEKSZOSCI W DEMOKRACJI. Wiekszosc tak decyduje w tym miescie jest ponad
                  milon samochodow. Gdyby oni zechceli zrobic demonstracje.. ho ho.. Powiem Ci w
                  tajemnicy, ze nie tylko samochody zasyfiaja miasto, nie tylko one powoduja
                  niebezpieczenstwo. Hm.. wyzsze skladki i podatki, tak samochody sa tez winne
                  temu, ze deszcze jest mokry a woda ponizej zera zamarza, ale Ty widzisz tylko
                  problem w samochodach - zazdrosnik straszliwy z Ciebie.
                  • olecky Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje 01.09.03, 16:23
                    Gość portalu: behemot napisał(a):

                    > Sorrki... prawo wiekszosci. Wiekszosc decyduje, ze chce
                    w miescie smrod spalin
                    > i samochodow to trzeba sie z tym zgodzic a nie walczyc.

                    czyli jak wiekszosc zadecyduje, zeby odebrac majatek
                    kulakom, to tez trzeba sie z tym zgodzic, a nie walczyc?
                    albo rozstrzelac inteligencje? albo zydow? a nie
                    mowilem, ze maniacy motoryzacji maja totalitarne zapedy?

                    > Powiem Ci w tajemnicy,
                    > ze sa gorsze rzeczy w miescie jeszcze bardziej
                    zanieczyszczajace srodowisko,

                    np. jakie? 70% zanieczyszczenia powietrza na mazowszu to
                    motoryzacja, w warszawie pewnie ponad 90%.

                    > ale Ty oczywiscie swoj problem widzisz tylko i
                    wylacznie w moim samochodzie -
                    > malutki zazdrosniku.

                    masz jakies kompleksiki, ze ciagle wyjezdzasz z ta
                    zazdroscia? czego niby mam Ci zazdroscic?

                    > Wyprzedzania przed przejsciem dla pieszych pojazdu
                    ustepujacego pierwszenstwo
                    > przechodniom. (definicja korku nie istnieje - cztery
                    samochody przed swiatlem
                    > to nie korek!! - tylko o takich sytuacjach pisze,

                    najpierw zdecyduj sie, czy chodzi Ci o ustepowanie
                    pierwszenstwa pieszym, czy zatrzymanie na swiatlach. A
                    potem przeczytaj sobie w PoRD definicje wyprzedzania i
                    omijania.

                    > PRAWO WIEKSZOSCI W DEMOKRACJI. Wiekszosc tak decyduje

                    gdzie i kiedy jaka wiekszosc tak zadecydowala? Poza tym
                    patrz wyzej, Ty nie rozumiesz pojecia demokracja, Tobie
                    sie marzy totalitarny motorezim.

                    > w tym miescie jest ponad milon samochodow.

                    jak zwykle sie mylisz, w tym miescie jest ponad milion
                    rowerow, samochodow nieco mniej.

                    > Gdyby oni zechceli zrobic demonstracje.. ho ho..

                    to niech zrobia. Moze nie zechcieli, bo wiekszosc z
                    nich, w przeciwienstwie do Ciebie, nie stracila jeszcze
                    zdolnosci logicznego myslenia.

                    > Powiem Ci w
                    > tajemnicy, ze nie tylko samochody zasyfiaja miasto, nie
                    tylko one powoduja
                    > niebezpieczenstwo.

                    nie tylko. Ale np. w wypadkach samochodowych ginie
                    przeszlo dwa razy wiecej osob niz w wyniku morderstw.

                    > ale Ty widzisz tylko
                    > problem w samochodach

                    podaj choc jeden inny czynnik rownie negatywnie
                    wplywajacy na: sprawnosc ukladu transportowego, stan
                    srodowiska, bezpieczenstwo, zdrowie publiczne -
                    generalnie jakosc zycia w miescie.

                    > zazdrosnik straszliwy z Ciebie.

                    a Ty znowu z tym zazdrosnikiem - chyba po prostu
                    zazdroscisz rowerzystom, ze maja takie fajne imprezy jak
                    Masy Krytyczne.
                    • Gość: behemot Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje IP: *.int.warszawa.sint.pl 01.09.03, 16:46
                      olecky napisał:

                      > czyli jak wiekszosc zadecyduje, zeby odebrac majatek
                      > kulakom, to tez trzeba sie z tym zgodzic, a nie walczyc?
                      > albo rozstrzelac inteligencje? albo zydow? a nie
                      > mowilem, ze maniacy motoryzacji maja totalitarne zapedy?


                      NIe totalitarne, cos w ktoryms kosciele Ci dzwoni, ale nie moge powtarzac
                      dozgonnie ze demokracja to "ludowladztwo" i najbardziej zaawansowana jest
                      demokracja bezposrednia, gdzie wiekszosc obywateli decyduje o rozwiazaniach.
                      Brakow w edukacji nie moge wypelniac. Faszyzm monopartyjnosc oraz
                      monoideologizm totalitaryzm jest czyms innym niz demokracja. Prawie dobrze
                      zinterpretowales to jako porownanie do "dyktatury wiekszosci" tylko wiekszosc
                      gdyby miala dyktature - zakazalaby Ci jezdzic rowerem, a w demokracji,
                      wiekszosc akceptuje Twoje fanaberie z politowaniem.


                      >
                      > np. jakie? 70% zanieczyszczenia powietrza na mazowszu to
                      > motoryzacja, w warszawie pewnie ponad 90%.
                      >


                      Podaj zrodlo tego naukowego wywodu (kolejny dowcipnis jestes??) - zrodlo
                      oczywiscie prosilbym o obiektywne.


                      >
                      > masz jakies kompleksiki, ze ciagle wyjezdzasz z ta
                      > zazdroscia? czego niby mam Ci zazdroscic?

                      Nie ciagle, akurat tu tylko wyjatkowo do Ciebie, bo masz jakis wyjatkowy
                      stosunek do pojazdow silnikowych - wszystkiemu sa winne (wiec nie za bardzo
                      wiem jak to interpretowac). Nie, nie mam kompleksow.

                      >
                      > najpierw zdecyduj sie, czy chodzi Ci o ustepowanie
                      > pierwszenstwa pieszym, czy zatrzymanie na swiatlach. A
                      > potem przeczytaj sobie w PoRD definicje wyprzedzania i
                      > omijania.

                      Omijanie pojazdow na czerwonym swietle... przeczytaj powaznie PoRD i powiedz mi
                      gdzie bezposrednio przed przejsciem dla pieszych (nawet swietlnym) jest
                      dozwolone omijanie i w jakich warunkach. Chodzi i o jedna sytuacje i o druga,
                      jakos notorycznie w obu przypadkach cechuje nadinterpretacja PoDR o omijaniu
                      przez rowerzystow. Obie sie nie wykluczaja : przejscie dla pieszych, cztery
                      samochody na czerownym swietle .. krotkowidzem jestes, ze nie widzisz
                      czerwonego swiatla? Musisz podjechac pod sam sygnalizator? W takiej sytuacji
                      nie powinienes jezdzic po drodze - ile dioptrii masz w tyl lub w przod??

                      >
                      > > PRAWO WIEKSZOSCI W DEMOKRACJI. Wiekszosc tak decyduje
                      >
                      > gdzie i kiedy jaka wiekszosc tak zadecydowala? Poza tym
                      > patrz wyzej, Ty nie rozumiesz pojecia demokracja, Tobie
                      > sie marzy totalitarny motorezim.

                      O totalitaryzmie nie napisalem spojrz na fakty.. wiecej kierowcow niz
                      rowerzystow. Jeszcze raz: demokracja to wladza wiekszosci, totalitarny
                      motorezim bylby zakazywaniem ruchu Twoim srodkiem komunikacji - mnie on nie
                      przeszkadza.

                      >
                      > > w tym miescie jest ponad milon samochodow.
                      >
                      > jak zwykle sie mylisz, w tym miescie jest ponad milion
                      > rowerow, samochodow nieco mniej.

                      ROTFL - niezly dowcipnis jestes


                      > to niech zrobia. Moze nie zechcieli, bo wiekszosc z
                      > nich, w przeciwienstwie do Ciebie, nie stracila jeszcze
                      > zdolnosci logicznego myslenia.

                      Wzajemnie. Obelg Ci u nas dostatek. Moze posun sie dalej... zarzucanie braku
                      logicznego myslenia jest nudne, mylenie demokracji, szafowanie liczbami moze
                      nas na pewno doprowadzic do sytuacji w korej beda korki rowerowe w tym miescie .

                      > nie tylko. Ale np. w wypadkach samochodowych ginie
                      > przeszlo dwa razy wiecej osob niz w wyniku morderstw.

                      Tak oczywiscie! Rak to tez wina samochodow, Zawaly tez wina samochodow. To jest
                      wlasnie faszyzm mysli... teraz juz wiem, czemu tak latwo przyszlo Ci
                      porowananie rzadow wiekszosci spoleczenstwa do faszyzmu i bolszewizmu.

                      >
                      > > ale Ty widzisz tylko
                      > > problem w samochodach

                      > podaj choc jeden inny czynnik rownie negatywnie
                      > wplywajacy na: sprawnosc ukladu transportowego, stan
                      > srodowiska, bezpieczenstwo, zdrowie publiczne -
                      > generalnie jakosc zycia w miescie.

                      Hm.. moze czujesz sie niedostosowany do zycia w miescie? Moze miasto nie jest
                      dobre dla Ciebie? Znam jedna dobra alternatywe - zycie poza miastem.

                      • olecky Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje 02.09.03, 08:09
                        Gość portalu: behemot napisał(a):

                        > NIe totalitarne, cos w ktoryms kosciele Ci dzwoni, ale
                        nie moge powtarzac
                        > dozgonnie ze demokracja to "ludowladztwo" i najbardziej
                        zaawansowana jest
                        > demokracja bezposrednia, gdzie wiekszosc obywateli
                        decyduje o rozwiazaniach.

                        znowu nie odpowiedziales na pytanie - czy jak wiekszosc
                        zadecyduje w glosowaniu ze nalezy np. zlikwidowac
                        wszystkich zydow, to bedzie to demokratyczna decyzja?

                        > Nie ciagle, akurat tu tylko wyjatkowo do Ciebie, bo
                        masz jakis wyjatkowy
                        > stosunek do pojazdow silnikowych

                        staralem Ci sie wytlumaczyc, dlaczego jazda samochodem
                        nie jest tylko i wylacznie Twoja sprawa. Moze za jakis
                        czas przyswoisz sobie te wiedze. Jesli nie, to trudno,
                        zycze milego stania w korku podczas nastepnej masy
                        krytycznej.

                        > krotkowidzem jestes, ze nie widzisz
                        > czerwonego swiatla? Musisz podjechac pod sam sygnalizator?

                        czyli wg Ciebie jesli mamy np. dwa pasy w tym samym
                        kierunku i na prawym stoja 4 samochody, to piaty nie moze
                        podjechac drugim pasem pod sam sygnalizator, powinien
                        ustawic sie za tymi czterema? gratulacje.

                        > motorezim bylby zakazywaniem ruchu Twoim srodkiem
                        komunikacji - mnie on nie
                        > przeszkadza.

                        na tym wlasnie polega przewaga roweru nad samochodem -
                        rower nie jest uciazliwy dla mieszkancow miasta.

                        > > jak zwykle sie mylisz, w tym miescie jest ponad milion
                        > > rowerow, samochodow nieco mniej.
                        >
                        > ROTFL - niezly dowcipnis jestes

                        naprawde wierzysz w to, ze samochodow jest wiecej niz
                        rowerow? teraz moja kolej zeby zrobic ROTFL.

                        > > nie tylko. Ale np. w wypadkach samochodowych ginie
                        > > przeszlo dwa razy wiecej osob niz w wyniku morderstw.
                        >
                        > Tak oczywiscie! Rak to tez wina samochodow,

                        w pewnym stopniu tak - w spalinach samochodowych jest
                        sporo substancji rakotworczych, ot np. benzen zeby daleko
                        nie szukac.

                        > Zawaly tez wina samochodow.

                        zgadza sie, rowerzysci duzo rzadziej choruja na serce.
                        brak ruchu systematycznej codziennej dawki ruchu jest
                        druga po papierosach przyczyna chorob ukladu krwionosnego.

                        > Hm.. moze czujesz sie niedostosowany do zycia w
                        miescie? Moze miasto nie jest
                        > dobre dla Ciebie? Znam jedna dobra alternatywe - zycie
                        poza miastem.

                        nie podobaja Ci sie masy krytyczne i demonstracje?
                        Wyprowadz sie na Bialorus, tam bedziesz mial spokoj.
                        • Gość: Robert Wiecej rowerow niz samochodow. IP: *.astercity.net 02.09.03, 10:25
                          olecky napisał:
                          > > > jak zwykle sie mylisz, w tym miescie jest ponad milion
                          > > > rowerow, samochodow nieco mniej.
                          > >
                          > > ROTFL - niezly dowcipnis jestes
                          >
                          > naprawde wierzysz w to, ze samochodow jest wiecej niz
                          > rowerow? teraz moja kolej zeby zrobic ROTFL.

                          Oto fakty:
                          - w moim domku sa 4 osoby. Samochod jest jeden a rowerow 4.

                          - u sasiada (klatak na przeciwko) sa 3 osoby. Samochod jeden, rowery 2.

                          - u drugiego sasiada ( ta sama klatka pietro nizej) sa 4 osoby w domu. Jeden
                          samochod i 3 rowery.

                          - u kolejnego sasiada (pietro wyzej). 3 osoby, jeden samochod, jeden rower

                          - u nastepnego. 3 osoby, jeden samochod, 2 rowery.

                          Wiec powiedz w jaki sposob w Warszawie jest wiecej samochodow niz rowerow?
                          > w pewnym stopniu tak - w spalinach samochodowych jest
                          > sporo substancji rakotworczych, ot np. benzen zeby daleko
                          > nie szukac.
                          >
                          > > Zawaly tez wina samochodow.
                          >
                          > zgadza sie, rowerzysci duzo rzadziej choruja na serce.
                          > brak ruchu systematycznej codziennej dawki ruchu jest
                          > druga po papierosach przyczyna chorob ukladu krwionosnego.
                          >
                          > > Hm.. moze czujesz sie niedostosowany do zycia w
                          > miescie? Moze miasto nie jest
                          > > dobre dla Ciebie? Znam jedna dobra alternatywe - zycie
                          > poza miastem.
                          >
                          > nie podobaja Ci sie masy krytyczne i demonstracje?
                          > Wyprowadz sie na Bialorus, tam bedziesz mial spokoj.
              • Gość: SHP Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje IP: jednosci:* / 192.168.0.* 03.09.03, 05:28
                Gość portalu: behemot napisał(a):

                > NIE!!! NIE CHCE ZEBYS WYBIERAL MOJ SPOSOB ZYCIA!!!! Mam to gleboko gdzies jak
                > TY chcesz zyc, o ile mi nie utrudniasz zycia lamiac przepisy w imie Bog wie
                > czego.

                Dlaczego jadąc rowerem po ulicach muszę wdychać spaliny samochodowe?
                Ja nie lubię, jak ktoś mi narzuca, bym robił coś, co z pewnością nie jest dla
                mnie zdrowe. Dokonałem wyboru, jeżdżę rowerem, ale jakoś nikt nie chce tego
                uszanować. Pozostaje mi się tylko z tym pogodzić. Tak jak kierowcom pozostaje
                się pogodzić z faktem, że rowerzyści też istnieją i co niektórzy będą
                uczestniczyć w masach, w coraz to większej ilości, jak się okazuje.
                Więc twoje uogólnienia, panie Behemot, że masa wkurza wszystkich kierowców,
                pasażerów itp, są w ogóle nie na miejscu.
                Jedziesz samochodem i trafiasz na masę. Coż, dokonałeś wyboru - jechałeś
                samochodem. Rowerzyści dokonali wyboru, jechali w masie.
                Jeśli jednak dalej twierdzisz, że tym sposobem utrudnili Ci życie: Ty też nie
                jesteś święty. Oprócz tego, że trujesz innych, to m.in. przez Ciebie, karetka
                może do kogoś nie zdążyć (doskonale zdaję sobie sprawę, że przez masę również,
                i choć to tylko raz w miesiącu, osoby, która wymaga pilnej pomocy nie będzie to
                obchodziło). Podoba Ci się Twój wybór? A może nie tylko Twój, jakby się tak
                bardziej zastanowić, co? Czy zawsze dokonując wyboru, uważasz, że nie szkodzisz
                innym? Warte przemyślenia?


                Tomek



                • michaues Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje 03.09.03, 11:50
                  Gość portalu: SHP napisał(a):
                  > Oprócz tego, że trujesz innych, to m.in. przez Ciebie, karetka
                  > może do kogoś nie zdążyć (doskonale zdaję sobie sprawę, że przez masę
                  również,
                  > i choć to tylko raz w miesiącu, osoby, która wymaga pilnej pomocy nie będzie
                  to
                  >
                  > obchodziło).

                  Chyba lekko przesadziłeś. Nie sądzę, żeby na sygnał karetki Masa nie zjechała
                  na bok. Mogłaby to wręcz zrobić szybciej niż samochodowy korek.
                  • Gość: SHP Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje IP: jednosci:* / 192.168.0.* 03.09.03, 17:02
                    michaues napisał:

                    > Chyba lekko przesadziłeś. Nie sądzę, żeby na sygnał karetki Masa nie zjechała
                    > na bok. Mogłaby to wręcz zrobić szybciej niż samochodowy korek.

                    Ja to wiem doskonale, tylko chciałem się zabezpieczyć przed reakcją pana
                    Behemota, który mógłby mi zarzucić brak obiektywizmu. Samochody (z masą, czy
                    bez) korkują miasto przez cały rok, i takie są fakty.

                    POzdro
                    Tomek
                    • Gość: behemot Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje IP: *.int.warszawa.sint.pl 03.09.03, 17:20
                      Gość portalu: SHP napisał(a):

                      > Ja to wiem doskonale, tylko chciałem się zabezpieczyć przed reakcją pana
                      > Behemota, który mógłby mi zarzucić brak obiektywizmu. Samochody (z masą, czy
                      > bez) korkują miasto przez cały rok, i takie są fakty.
                      >
                      > POzdro
                      > Tomek


                      Ha ha ha .. nawet wesolo sie tu zrobilo. No coz stary dobry podrecznik sluzb
                      porzadkowych zawieral informacje o psychologii tlumu i moznaby dywagowac na ten
                      temat, ale przeciez akurat w tym przypadku nie ma znaczenia. Zycze Wam i sobie,
                      zeby te grupy spoleczne, ktore najbardziej sa poszkodowane np bezrobotni, mogli
                      co miesiac blokowac te pare kilometrow sciezek rowerowych w Warszawie.
                      Uprzedzajac, Wasze ataki, ze bezrobocie jest przez samochody, to oczywiscie
                      zycze im, zeby protestowali pod haslem "dajcie nam prace przy budowie sciezek
                      rowerowych". No przeciez calego miasta by nie zablokowali (chyba nie)

                      Co do korkow to mam to szczescie, ze rzadko uczestnicze w ich celebracji, znam
                      miasto na tyle, by nie stac w wielu miejscach po 10 minut do skrzyzowan. Mam
                      tez to szczescie, ze rano jezdze w tym kierunku z ktorego cale miasto wyjezdza
                      do pracy, a wieczorem wracam w to miejsce, ktore cale miasto opuszcza jadac
                      spac do domu. Mnie korki nie draznia w miescie. Nawet bylbym gotow obwozic
                      moich zagranicznych przyjaciol pokazujac im jakie to ukryte rozwiazania
                      komunikacyjne to miasto posiada, ze z dowolnego punktu mozna dojechac w 20-30
                      minut do centrum nawet w godzinach szczytu - no moze poza waskim gardlem Wawra
                      Wesolej i Rembertowa.

                      Jutro leje i ma byc 12 stopni C ciekawe jakie korki bedziecie miec na swoich
                      sciezkach rowerowych, skoro narzekacie ze ich jest za malo :)
                      • Gość: SHP Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje IP: jednosci:* / 192.168.0.* 04.09.03, 00:39
                        Gość portalu: behemot napisał(a):

                        > Ha ha ha .. nawet wesolo sie tu zrobilo.

                        Też się śmieję, gdy rowerem przebijam się przez korek samochodów. Czasem nawet
                        wystarczą do tego celu ze trzy samochody. Dla Ciebie, to może nie korek, ale
                        wszak sam twierdzisz, definicji korka w PORD nie ma (chociaż jest pewien znak
                        drogowy w kodeksie obrazujący to zjawisko: A-33). Tak samo, jak dla części
                        kierowców zawalidorgą jest rowerzysta, tak samo dla mnie zawalidrogą jest każdy
                        pojazd, który uniemożliwa mi kontynuowanie jazdy. Miłego dnia życzę i
                        oczywiście, mniej korków...

                        POzdro
                        Tomek

      • Gość: KA Do behemota IP: 217.153.16.* 02.09.03, 10:21
        Gość portalu: behemot napisał(a):

        ) Poniewaz podobnie jak Ty mieszkalem w takim kraju (10 lat) Podobnie jak Wy
        ) kiedys rowerkowalem (pewnie wiecej niz niejeden z Was) i jezdzilem
        samochodem
        ) opowiem moje wrazenia i refleksje.
        )
        ) Gość portalu: Olsen napisał(a):
        )
        ) ) Na Warszawską Masę Krytyczną,która odbyła się w miniony piątek wybrałem si
        ) ę
        ) ) po raz pierwszy i ogólnie mi się bardzo podobało(różowo-wrzosowy Peugeot
        ) ) szosowy,różowy kask).Pomysł świetny pod warunkiem,że nie blokuje się na
        ) ) dłuższy czas kawałka miasta(chyba ruchu ulicznego nie sparaliżowaliśmy?).
        )
        ) W tamtym kraju nie trzeba bylo nic wymuszac, a ruch uliczny
        sparalizowaliscie w
        )
        ) imie swojej ideologii

        Znasz inną skuteczną metode zwrócenia uwagi urzędasów na problem????

        )
        ) ) Może wybudowane zostanie więcej ścieżek rowerowych,może więcej
        ) ) samochodziarzy/pasażerów autobusów przesiądzie się na 2
        ) ) kółka.
        )
        ) Wiesz tak to jest, ze w tamtym kraju to najpierw byl rower podstawowym
        srodkiem
        )
        ) komunikacji, potem byly samochody. U nas nawet rowery byly niedostepne w
        latach
        )
        ) 80' i kolejki na Nowowiejskiej pod sklepem rowerowym ustawialy sie o 4 rano
        jak
        )
        ) rzucali 6 rowerow typu Wigry 3. Rower byl luksusem w innych krajach bylo
        ) odwrotnie. w latach 60 w Danii np to przede wszystkim rowery. U nas nie.
        Wasze
        ) demonstracje nie spotkaja sie nigdy z przychylnoscia tych co przez was stali
        w
        ) korkach w autobusie czy samochodzie. Nie bede lubial nigdy tego przez co
        musze
        ) cierpiec, a przez Wasze potrzeby demonstracji cierpialo wiele wiecej osob od
        ) tych, ktore uczestniczyly.
        Było i mineło a życie przeszłością nie ma sensu, kombatanctwo zdominowało i
        tak życie polityczne - wystarczy!!!!
        )
        )
        ) )Zdrowiej,przyjemniej,a przy okazji odkorkuje się trochę miasto.
        )
        ) Pozwol, ze korzystajac z prawa do demokracji, kazdy bedzie sam decydowal o
        tym,
        )
        ) co jest zdrowsze i przyjemniejsze.

        A prosze bardzo twoje życie i jesli chcesz je spedzić na kanapie twoja wola
        byle byś szanował moje prawo do aktywnosci (słowem jeśli nie pomagasz nie
        przeszkadzaj- tyczy się to wszystkich)

        )
        ) ) Po Masie nasunęły mi się pewne przemyślenia.Przez pewien okres czasu
        ) ) mieszkałem w pewnym państwie,gdzie mało kto zarabia poniżej 2000 $ w
        ) ) przeliczeniu a wiele osób(mających na ogół min.1 samochód) traktuje rower
        ) ) jako środek lokomocji na codzień.
        )
        ) Moze potrzeba wiekszego nasycenia pojazdami?
        A i owszem byle tylko nie spalinowymi!!!
        )
        ) Przekonałem się,że na rowerze można jeździć
        ) ) i w dresie i w garniturze niezależnie od pogody.Sam dojeżdżałem rowerem
        ) ) wszędzie,ewentualnie parkowałem
        ) ) rower przy stacji kolejowej/metra i dalej jechałem pociągiem.
        )
        ) Ja tez tak robilem !! Powaznie.
        I szkoda że przestałeś - ale to twój wybór i nic mi do tego
        )
        ) ) A w Polsce?Ludzie(nie wszyscy) będą się zarzynać,brać kredyciki ale samoch
        ) ód
        ) ) kupią.
        )
        ) Pozwol, ze korzystajac z prawa do demokracji, kazdy bedzie sam decydowal o
        tym
        ) jak sie bedzie zarzynac i na co bedzie wydawac swoje zarobione pieniadze.

        Toż nikt nie zabrania, ale kretynizm akceptowany jest kretynizmem i tyle. (
        chyba nie uważasz tego za normalne że potrzeba błyśnięcia nowym autem zagraża
        egzystencji całych rodzin)Fakt ich wybów ale czy aby napewno dobry??? Np.
        samobójstwo jest czyimś wyborem.....

        )
        ) )A jak już kupią to będą nim jeździć wszędzie,narzekać na korki i
        ) ) grzecznie płacić haracz za parkowanie czy za ubezpieczenie.
        ) )I użalać się,że im
        ) ) na nic nie starcza,że ledwo wiążą koniec z końcem.
        )
        ) Pozwol, ze korzystajac z prawa do demokracji, kazdy bedzie sam decydowal o
        tym
        ) jak sie bedzie zarzynac i na co bedzie wydawac swoje zarobione pieniadze i
        na
        ) co beda narzekac.

        I jeszcze raz to co wyżej, a jeśli już to cierp w milczeniu i płać haracz i
        winiety
        )

        )
        ) ) Trzeba porobić parkingi rowerowe przy stacjach metra i WKD,zachęcać ludz
        ) i by
        ) ) przesiedli się na rowery a nie traktowali je wyłącznie jako pojazd
        ) ) rekreacyjny.
        )
        ) Pozwol, ze korzystajac z prawa do demokracji, kazdy bedzie sam decydowal o
        tym.

        Czy jest tu słowo przymusu do jazdy rowerem?? Chyba nie. Poprostu trzeba
        stwożyć warunki do tego by decyzja o zmianie środka lokomocji nie powodowała
        problemów. Decyduje si%E
        • Gość: KA Re: Do behemota IP: 217.153.16.* 02.09.03, 10:53
          Nie zmieściło się więc dokończe
          Jeśli ktoś decyduje się na zmianę srodka lokomocji na rower to powinien mieć
          go gdzie zaparkować, ty masz gdzie i on ma gdzie to jest Demokracja i
          poszanowanie praw człowieka i jego wyboru zwykła kultura osobista.
          Powiedz dlaczego odmawiasz nam praw a zsam je uzurpujesz,mieszkam w Warszawie,
          jestem Warszawiakiem w w conajmniej piątym pokoleniu i mam prawo do życia w
          tym mieście zgodnie z własną wolą i przepisami a te nie zabraniają jazdy
          rowerem, mam też prawo do żądania lepszych warunków jady rowerem. Wytykasz nam
          pewne zachowania i łamanie przepisów (często nieżyciowych i niezgodnych z z
          trendami w Europie) i zgadzam się z toba w wielu punktach ale w wielu nie (
          tłumaczymy ci pewne zachowania które są wynikiem doświadczeń i obrony przed
          agresywną jazdą samochodów - ale ty swoje)Pokaż mi ulice w Warszawie gdzie
          jeśli nie jest to wymuszone prędkośc jest zgodna z przepisami???? Popatrz na
          ulice i odpowiedz czy można bezpiecznie po nich jeździć ( a mamy do tego prawo
          takie jak i ty)no i jeśli byłbyś tak miły pojeździj rowerem po dobrym asfalcie
          na ulicy i poboczem przy krawężniku (jak tego od nas wymagasz)i na koniec
          sprawdź komfort jazdy po ścieżkach rowerowych. Bogadszy o tę wiedzę zabież
          ponownie głos a wtedy wysłucham twoich uwag na poważnie. ( ja zrobiłem to i
          też jestem kierowcą o naprawde dużym doświadczeniu i liczbie km przejechanych)
          Pozdrawiam KA
      • Gość: KA Do behemota IP: 217.153.16.* 02.09.03, 10:21
        Gość portalu: behemot napisał(a):

        ) Poniewaz podobnie jak Ty mieszkalem w takim kraju (10 lat) Podobnie jak Wy
        ) kiedys rowerkowalem (pewnie wiecej niz niejeden z Was) i jezdzilem
        samochodem
        ) opowiem moje wrazenia i refleksje.
        )
        ) Gość portalu: Olsen napisał(a):
        )
        ) ) Na Warszawską Masę Krytyczną,która odbyła się w miniony piątek wybrałem si
        ) ę
        ) ) po raz pierwszy i ogólnie mi się bardzo podobało(różowo-wrzosowy Peugeot
        ) ) szosowy,różowy kask).Pomysł świetny pod warunkiem,że nie blokuje się na
        ) ) dłuższy czas kawałka miasta(chyba ruchu ulicznego nie sparaliżowaliśmy?).
        )
        ) W tamtym kraju nie trzeba bylo nic wymuszac, a ruch uliczny
        sparalizowaliscie w
        )
        ) imie swojej ideologii

        Znasz inną skuteczną metode zwrócenia uwagi urzędasów na problem????

        )
        ) ) Może wybudowane zostanie więcej ścieżek rowerowych,może więcej
        ) %
      • pedalfighter Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje 04.09.03, 09:58
        Gość portalu: behemot napisał(a):


        > Moja opinia jest taka: Kiedy mieszkalem za granica nigdy nie przypuszczalem,
        ze
        >
        > istnieje walka pomiedzy samochodami a rowerami.

        Ona istnieje wszedzie nie zalezni od kolotu skury i wyznania moj mily!

        Kiedy sie zwraca uwage na
        > niebezpieczenstwo jakie stwarzaja rowerzysci na drodze (ktorych jakos nigdy
        nie
        >
        > dostrzeglem za granica w takiej masowce jaka jest w Warszawie), otrzymuje sie
        > stek glupot, wyzwisk i chamstwa oraz nieodlaczne zdanie "myslenie kierowcy" -
        > demonstracje to jedyne na co Was stac, tylko wymuszanie praw, bez
        respektowania
        >
        > obowiazujacego jest Wasza zaleta.

        Ale z ciebie gnoj

        Dopiero, kiedy zostalem tu uswiadomiony jaki
        > jest Wasz stosunek do uwag, zrozumialem jak bardzo mozna Was nie lubic.

        Ito tacy jak ty wywolali ta wojne!

        Wasze
        > pokazaywanie "jak to jest za granica" z typowo polska arogancja to niezla
        > mikstura do wyrobiena sobie opinii. Opinii o malej zakompleksionej (nie wiem
        > doprawdy czym, ale poziom agresji o tym swiadczy) mniejszosci, ktora
        bedzie "na
        >
        > chama" wymuszac na ogole Wasz styl zycia, Wasze postrzeganie obowiazujacych
        > przepisow, Wasze opinie na temat tego co, kto i na co ma wydawac pieniadze.
        Jak
        >
        > ktos sie nie zgadza - to ma "zaolowione glowy" to jest jedyny argument (no
        poza
        >
        > tym jest mnostwo argumentow typu "za granica to..." i przestarzaly system
        > prawny i za malo sciezek itp itd).

        ale z ciebie wielki gnoj

        Faktem jest, ze jestescie calkiem
        > zorganizowana bojowka (pozwolcie ze tak bede o Was myslal), ale jest tyle
        innyc
        >
        > bojowek zorganizowanych.

        A jeszcze zobaczysz ty dupo!!

        Wasza demonstracja w moim odczuciu nie roznila sie
        > niczym (mentalnie - przyczynowo) od demonstracji mlodziezy wszechpolskiej czy
        > jakiej tam przed tym kutrem "Langenord".


        tyLko ze w samochody to sie żuca lożyskiem a nie jajem, hah ah ha

        Wy tez wiecie lepiej co spoleczenstwo
        > powinnno robic, na co wydawac pieniadze i walczycie tez o "lepszosc" zycia.
        > Ciesze sie, ze bedzie juz legalna co miesieczna demonstracja, wreszcie moze
        > jeszcze bardziej zadrazni sie agresje wobec Was, bo tego pewnie oczekujecie.

        i tak juz nas nie nawidzicie to bedzie zemsta

        > Miedzy innymi dlatego, zeby nie zostac posadzany o Wasz styl myslenia,
        wstydze
        > sie pojawiac z rowerem gdzie indziej niz na lesnych sciezkach na wakacjach.
        Bo
        > jazda rowerem moze byc utozsamiana z Wasza "Masa Krytyczna", a nie chialbym
        byc
        >
        > tak postrzegany na ulicy - jako awanturnik-bojowkarz.
        > ... a pomyslec, ze w innych krajach... tylko, ze tam w szkole podstawowej
        ucza
        > bardzo dokladnie jak wyglada bezpieczna jazda na rowerze, w co powinien rower
        > byc zaopatrzony, jaka jest roznica miedzy omijaniem a wyprzedzaniem przed
        > przejsciem dla pieszych, jak nalezy korzystac z roweru na przejsciu dla
        > pieszych bez wyznaczonej sciezki rowerowej. A u nas sami nieomylni samoucy -
        > podpatrywacze. Ot malutka roznica. No ale samoucy podpatrywacze moga sie
        > jeszcze grupowac w bojowki i wymuszac legalizacje ich samonauki z elementami
        > podpatrywania. Mam nadzieje jednak, ze nasza demokracja to rzady wiekszosci,
        > gdzie wiekszosc moze ustalic granice kompromisu - ale gdzie tam, przeciez te
        > demonstracje sa comiesieczne, wiec beda to nieskonczone zadania bojowek.
        >
        Jestes glupi gnoj i jeszcze dostaniesz!
      • Gość: czajnik Re: Masa Krytyczna-wrażenia,refleksje IP: *.tele2.pl 10.10.03, 10:55
        czytam, czytam i rece opadaja. chamstwo, głupota, langenort - piszesz takie
        głupoty, że aż strach. bezpieczeństwo, odpowiedzialność to jedne z podstaw
        jakie staramy sie promować. odblaski, fluorescencyjne kamizelki i inne
        atrybuty by stały się podstawa ubioru i wyposażenia. ale nie zastąpimy sklepów,
        rodzićów którzy kupując bicykl nawet nie myślą by standardzie miał te
        akcesoria. temu masa służy. dalej - schody na ścieżce rowerowej? no i co pasuje
        ci? lubisz po schodach jeździć? widziałeś gdzieś w europie takie idiotyczne
        rozwiązania? a korki samochodowe w mieśćie? zapominasz o nich - wytykasz nasz
        rowerowy. jak ci idea nie odpowiada to nie siej propagandy wrogiej. w tym
        mieście zaistnieć można tylko po `zadymie`. normalną drogą, formalną - ani zdm,
        ani ratusz nie chciał nawet rozmawiać.
        tylko wiesz jednym sie chce - a drugich to w oczy kole. zrób sam coś wtedy nam
        wytykaj.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka