Gość: A Wojtek IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 10.06.03, 21:46 Czytaliście w ostatnim WPROST ile zarabiają prezesi banków? Nóż się w kieszeni otwiera.Tym bardziej jak się niektórzy orientują prezes banku nie musi merytorycznie nic umieć. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: A Wojtek Re: zarobki prezesów IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 10.06.03, 21:49 Dla jasności: prezes banku Millenium bogusław Kott-6,78 mln PLN rocznie Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa wszystko przed Tobą 10.06.03, 21:56 szybkie studia, fuzja banków i - jak będziesz dobry - zostaniesz prezesem a wtedy przestaniesz pisać takie głupoty na forum Odpowiedz Link Zgłoś
szydernic Re: zarobki prezesów 11.06.03, 12:53 odpatafianuj się od prezesa. po upasienia fiskusów i zusó zostaje mu niewiele ponam trzy setki na miesiąc. Dokładnie 331207.27 (średnio) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niezazdrosny Re: zarobki prezesów IP: *.mt.sfl.net 11.06.03, 12:47 a ile mialby twoim zdaniem zarabiac 1000, tyle co ty? Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek Re: zarobki prezesów 11.06.03, 12:50 Zazdrość to brzydka rzecz A Wojtusiu... Ty też mogłeś się uczyć i zostać Prezesem, a tak zamiatasz ulice tryskając żółcią... KMIOCIE... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facio Re: "genialni" zarzadcy i prezesi IP: *.proxy.aol.com 11.06.03, 23:14 Ostatnimi czasy jest sporo zamieszania wokol zarobkow prezesow i zarzadow, nie tylko w Polsce ale wogole w UE i USA. Jest juz tylko kwestia czasu, kiedy zarobki takie beda podlegac jakims regulacjom, jesli chodzi o firmy gieldowe i panstwowe. Generalnie, jesli zarzad czy prezes, bierze kase z firmy, w ktorej jest wlascicielem czy glownym udzialowcem, to wysokosc jego wynagrodzenia jest jego sprawa. Inaczej jest w przypadku, kiedy zatrudnieni sa na takich funkcjach, ale wlascicielem firmy jest kto inny lub/i jest to spolka notowana na gieldzie (a zarzadcy maja w takiej firmie znikome udzialy). Pracowalem niegdys w duzej spolce gieldowej, mialem kontakty z innymi spolkami gieldowymi. Niestety, w wiekszosci przypadkow, nowe zarzady wpierw ustawialy sobie wynagrodzenia i tzw. spadochrony, reszta spraw czekala na pozniej. Powodowalo to i powoduje jeszcze, ze gowniany prezes z kolesiostwa, nawet jak rozklada firme, jest i tak wielkim wygranym. Znam przypadki, ze gosciow nie odwolywalo sie z funkcji (ale np. odbierano prokury), bo trzeba by wyplacic odprawy idace w miliony, powtarzam m i l i o n y zlotych, i to po niespelna rocznym pelnieniu funkcji, mimo ze firma po okresie "swiatlych" zarzadcow przedstawiala juz ruine. Okazuje sie jednak, ze to nie tylko polski zwyczaj, odwolany szef ABB, ktory doprowadzil firme niemal do plajty, otrzymal odszkodowanie siegajace dziesiatkow milionow EUR ! Poniewaz mamy swiatowy kryzys gospodarczy, wrzawa byla taka, ze o ile pamietam, musial cos oddac. Wracajac do Polski. Nie jestem pewien, czy czlonkowie zarzadu pobierajacy taka kase, brali/biora ja tylko sobie. Pewno musieli sie dzielic. Z rozbawieniem czytam niektorych przedmowcow, ich wiare w to, ze to jacys geniusze sprawuja te funkcje, szczegolnie w Polsce. W spolkach gdzie wlasciciel jest niezdefiniowany lub bardzo rozproszony, przypadki gigantycznych wynagrodzen bez polaczenia z efektani zarzadzania,moga miec dalej miejsce. Duzi wlasciciele sprawy wynagrodzen i odpraw reguluja juz inaczej niz kiedys. Dzis fachowcow do wziecia jest na peczki. facio Odpowiedz Link Zgłoś