Gość: czarownica
IP: *.jjs.pl
08.01.06, 23:35
Jasne, stracił panowanie nad kierownica... akurat w sobotę przejeżdżałam obok
tego wypadku i wiem, że wydażyl się dokładnie w miejscu, w którym są takie
koleiny, że jak się jedzie z prędkością 40km/h to koszmarnie rzuca po paśmie.
Jak pierwszy raz tamtędy jechałam, to myślałam, że mi układ kierowniczy
nawalił. Oczywiście najłatwiej wszystko zwalić na wiek i brawurę, ale na
prawdę, to za wiele wypadków w Warszawie odpowiedzialni są bezczynni urzędnicy
odpowiedzialni za stan nawierzchni. Ciekawe ile osób musi zginąc w tym
miejscu, aby wreszcie koleiny zostały zlikwidowane...