Dodaj do ulubionych

pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięcznie

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.06.01, 11:05
a może by tak zamienić im te pensje na pół roku, żeby taki Balcerowicz zobaczył
jak sie żyje za 700 zł, co wy o tym Warszawiacy sądzicie ??
Obserwuj wątek
    • Gość: xc Re: pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięczn IP: 217.96.4.* 12.06.01, 11:12
      Zrobić salową prezesem NBP!!!
      • Gość: max Re: pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięczn IP: 213.76.203.* 12.06.01, 11:16
        a tych z NBP do łóżek pacjentów !!!
        • Gość: oops Re: pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięczn IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.01, 11:38
          Fakt, wielu z rządu nadaje się na pacjentów (Szpitala na ul. Sobieskiego), ale
          też nie ma czym sie podniecać: te 45 tys. to wynagrodzenie brutto, czyli na
          łapkę ok 22 tys. Są w Polsce ludziki, którzy zarabiają więcej i to na niższych
          stanowiskach.
          POZDR
    • Gość: Raper Re: pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięczn IP: 150.254.191.* 12.06.01, 11:58
      Witam!
      Moim skromnym zdaniem Balcerowicz zasłużył na taką pensję(bez jego reform
      mielibyśmy w Polsce drugą Białoruś ;), a co do pielęgniarek zarabiają stanowczo
      za mało ale też nikt nie kazał im pracować w tym zawodzie, mogły się na
      przykład uczyć i osiągnąć to co Balcerowicz (wiem że w tym momencie to
      upraszczam). Tak jest na wolnym rynku że możesz zarabiać ile chcesz (a raczej
      ile chcą ci zapłacić). Dlaczego Balcerowicz mam się czuć winny że zarabia tyle
      i tyle doszedł do tego uczciwie dzieki ciężkiej pracy i nauce, nikomu przecież
      tego nie ukradł a że chcą mu tyle płacić to już jego sprawa.
      PZDR
      • Gość: Widok 9 Re: pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięczn IP: 195.117.228.* 12.06.01, 12:07
        Sporo racji, ale wg tej logiki Szef Banku USA jest przy Balcerowiczu zwykłym
        uczniakiem nie umiejącym zadbać o swoje. Porównanie pensji szefa NBP do
        pielęgniarek nie ma sensu. Raczej pensje Prezydenta do Premiera, do Szefa
        Banku.I w tym równaniu brak logiki. No chyba, że przyjmiemy posiadane
        wykształcenie: NBP>Premier>Prezydent ;). Ale jeden lubi książki a drugi o
        książkach z koleżankami pogadać;. Wolę tego od dziewczynek:)), nie zanudza
        towarzystwa.
        • Gość: max Re: pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięczn IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.06.01, 12:10
          wiec skoro jest oczytany i dobry ekonomista niech zrobi coś by pielęgniarki
          zarabjały więcej i nie o te żałosne 203 zł
    • Gość: max Re: pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięczn IP: 213.76.203.* 12.06.01, 12:13
      w sumie to jeszce nic najgorsze są samorządy i radni, ci to sobie pensje
      ustalają wysokie a 90 % tych radnych jest nie potrzebna i nic nie robią a
      miasto traci pieniądze
    • Gość: Ela Re: pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięczn IP: *.ilot.edu.pl 12.06.01, 12:16
      Jeśli pytanie chcesz sprowadzić do stwierdzenia, ze wszyscy maja takie same
      zołądki, to od razu dodaję, ze nie takie same głowy. Co ma wspólnego pensja
      Balcerowicza z zarobkiem pielęgniarki? Wreszcie nadchodza normalniejsze czasy -
      zarobki stają się wprost proporcjonalne do posiadanej wiedzy, popartej wieloma
      latami ciężkiej nauki
      • Gość: max Re: pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięczn IP: 213.76.203.* 12.06.01, 12:25
        tyle że kidyś nie wszystkich było stać na studia a teraz przy takich zarobkach
        też nie stać, co ty sugerujesz że pielęgniarki nie są mądre, to kompletna bzdura
      • Gość: req Re: pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięczn IP: *.telia.com 12.06.01, 13:06
        chyba sobie zarty robisz...
        "zarobki proporcjonalne do lat nauki" hahahahaha mozna sie usmiac, powiedz mi
        ile trzeba studiowac zeby zostac lekarzem? odpowiem tobie lat 7! studia,
        specjalizacja etc... a ile zarabia lekarz? 1500pln no moze 2000pln jak mu sie
        poszczesci po podatku zostaje 1000-1500zl
        wiec jesli uwazasz ze na taka pensje ci ludzie sobie zasluguja to jestes w
        wielkim bledzie
        poza tym niedlugo lekarzy w ogole nie bedzie bo nikogo nie bedzie stac zeby
        studiowac przez siedem lat!
        przejzyj wreszcie na oczy!
        pozdr
        • Gość: max Re: pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięczn IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.06.01, 13:09
          i dziwić sie że biorą w łape, trzeba z czegoś życ
          • Gość: Ela Re: pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięczn IP: *.ilot.edu.pl 12.06.01, 14:21
            Gość portalu: max napisał(a):

            > i dziwić sie że biorą w łape, trzeba z czegoś życ

            Jak by zarabiały 10 razy tyle, to też by brały, bo się przyzwyczaiły do łapówek
        • Gość: Ela Re: pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięczn IP: *.ilot.edu.pl 12.06.01, 14:20
          Gość portalu: req napisał(a):

          > chyba sobie zarty robisz...
          > "zarobki proporcjonalne do lat nauki" hahahahaha mozna sie usmiac, powiedz mi
          > ile trzeba studiowac zeby zostac lekarzem? odpowiem tobie lat 7! studia,
          > specjalizacja etc... a ile zarabia lekarz? 1500pln no moze 2000pln jak mu sie
          > poszczesci po podatku zostaje 1000-1500zl
          > wiec jesli uwazasz ze na taka pensje ci ludzie sobie zasluguja to jestes w
          > wielkim bledzie
          > poza tym niedlugo lekarzy w ogole nie bedzie bo nikogo nie bedzie stac zeby
          > studiowac przez siedem lat!
          > przejzyj wreszcie na oczy!
          > pozdr

          A kto powiedział, ze musza pracowac w przychodni państwowej za marne parę groszy?
          Mogą utworzyc w kilku prywatna przychodnię. Znam takich i całkiem nieźle
          prosperują. Nie mówię, że wszyscy teraz dobrze zarabiają, tylko, ze nadchodza
          normalne czasy. Nie sądzę, ze niedługo lekarzy nie będzie. Jak kogoś nie stac na
          naukę, to przeciez można wziąć specjalny kredyt. Tak jest na zachodzie
          Oczywiscie nie jest winą pielęgniarek, że są tylko pielegniarkami. Ale nie
          oszukujmy się, nie wszystkie cięzko pracuja, bo nie można porównywac pracy
          pielęgniarki z bloku chirurgicznego z tą, która siedzi sobie w przychodni w
          gabinecie zabiegowym. A podwyżka jest równa dla wszystkich. I to jest cały
          dramat - bo każda ma dostać tyle samo, i ta cięzko pracująca i ta, która sie
          opieprza cały dzień. Własnie wrócilismy do punktu wyjścia - wszyscy mają takie
          same żołądki
        • Gość: Jacal Do req IP: *.proxy.aol.com 14.06.01, 03:35
          Rozumie Twoja frustracje, jest to sytuacja, mowiac delikatnie, niezdrowa.
          Relacja w zarobkach w sluzbie zdrowia w krajach zachodnich jest analogiczna
          do tej w Polsce. Ty,jako lekarz zarabiasz w Polsce $6tys rocznie ( 2000PLN:4x12)
          , w USA ~$60 000 ( lekarz w szpitalu, bez prywatnej praktyki). Pielegniarka w
          Polsce osiaga 3-ɰtys$. Analogicznie w USA : od 30 do 40tys$, przyczym maja o
          wiele wiekszy zakres obowiazkow i odpowiedzialnosci; czesto musza podejmowac
          samodzielne lekarskie decyzje Tego ucza je w szkole; mam kolezanki, ktore
          konczyly szkole pielegniarek w Polsce i w USA To nieporownywalne, jak powiadaja
          w USA klada silny nacisk na samodzielnosc.Czyli jak widzisz proporcje sa podobne
          Warto tu dodac, ze wynajecie mieszkania dwupokojowego z pokojem goscinnym w
          dobrym miejscu to juz min.$1000/mies, utzymanie go(gas, swiatlo itd.)~ $200,
          papu ( trzy osoby bez extrawagancji, ale do syta) ~$500,......itp., itd. Czyli
          zapewne zauwazasz, ze stanowi to wielokrotnosc tego, co w Polsce. Niejest wiec
          skala 1:10 adekwatna do realnych roznic.Realna roznica zarobkow lekarza w Pol -
          sce do jego zachodniego odpowiednika jest wiec duzo nizsza. Nietraktuj tego
          wpisu jako jakiejs zlosliwej ironii; bardziej jako prognostyk, ze cos jednak
          przez tych 12 lat "drglo", oby na zdrowie!
          Pozdro.
      • Gość: Jacal Re: pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięczn IP: *.proxy.aol.com 13.06.01, 04:37
        Gość portalu: Ela napisał(a):

        > Jeśli pytanie chcesz sprowadzić do stwierdzenia, ze wszyscy maja takie same
        > zołądki, to od razu dodaję, ze nie takie same głowy. Co ma wspólnego pensja
        > Balcerowicza z zarobkiem pielęgniarki? Wreszcie nadchodza normalniejsze czasy -
        >
        > zarobki stają się wprost proporcjonalne do posiadanej wiedzy, popartej wieloma
        > latami ciężkiej nauki
        Ela, masz zupelna racje, ale musisz uswiadomic sobie, ze Polsce brakuje jeszcze
        b.wielu lat i pokolen do normalnosci. Caly narod placi konsekwencje przemian
        ustrojowych i gospodarczych. Tymbardziej panowie, ktorzy utozsamiaja sie z etosem
        Solidarnosci powinni o tym pamietac, kto ich wyniosl na wyzyny z M2 czy M4.Caly
        narod powinien w miare ludzki sposob dzwigac ten ciezar.Wiadomo, sprawiedliwie
        nie oznacza po rowno, ale w jakis rozsadnych granicach. A tu juz na samym
        poczatku powstaja takie dysproporcje.....co bedzie pozniej?!!!! W krajach
        normalnych roznice w zarobkach analogicznych stanowisk siegaja kilku
        wielokrotnosci, a nie ponad czterdziestu.
        W krajach normalnych pielegniarki osiagaja zarobki, ktore pozwalaja im na
        naprawde godne zycie, dlatego niebudzi grozy prywatny helikopter pana prezesa
        banku. Ela,powtarzam: MASZ RACJE, ale nie dzisiaj.

        • Gość: Ela Re: do Jacala IP: *.ilot.edu.pl 13.06.01, 10:24
          Gość portalu: Jacal napisał(a):

          > Ela, masz zupelna racje, ale musisz uswiadomic sobie, ze Polsce brakuje jeszcze
          >
          > b.wielu lat i pokolen do normalnosci. Caly narod placi konsekwencje przemian
          > ustrojowych i gospodarczych. Tymbardziej panowie, ktorzy utozsamiaja sie z etos
          > em
          > Solidarnosci powinni o tym pamietac, kto ich wyniosl na wyzyny z M2 czy M4.Caly
          >
          > narod powinien w miare ludzki sposob dzwigac ten ciezar.Wiadomo, sprawiedliwie
          > nie oznacza po rowno, ale w jakis rozsadnych granicach. A tu juz na samym
          > poczatku powstaja takie dysproporcje.....co bedzie pozniej?!!!! W krajach
          > normalnych roznice w zarobkach analogicznych stanowisk siegaja kilku
          > wielokrotnosci, a nie ponad czterdziestu.
          > W krajach normalnych pielegniarki osiagaja zarobki, ktore pozwalaja im na
          > naprawde godne zycie, dlatego niebudzi grozy prywatny helikopter pana prezesa
          > banku. Ela,powtarzam: MASZ RACJE, ale nie dzisiaj.
          >
          Zgadzam się w niektórych punktach z Tobą. Tu jest po prostu za mało miejsca, żeby
          wszystko napisac. To jest bardzo skomplikowany problem. Nie można tego ogarnąć
          jednym zdaniem, że pielęgniarki zarabia tyle a pan Balcerowicz tyle. Bo dlaczego
          odnosic zarobki sfery budżetowej do Balcerowicza, a nie prezesa spółki węglowej,
          która przynosi ogromne straty, a pan prezes tej spółki ma się dobrze i zarabia
          nie mniej niż Balcerowicz. Co do samego Balcerowicza, to nie należy myśleć, że on
          tu robi majątek. Przypuszczam, że ze swoja pozycją (a jest znany w ekonomicznym
          swiecie) zarobiłby duzo wiecej, pracując za granicą. De facto, służąc swoja
          wiedzą, ponosi straty. Tylko dzieki niemu nie jesteśmy między Białorusią a Kubą.
          Bardzo dobrych fachowców mamy mało i trzeba im dobrze płacić, bo uciekną. Takie
          są prawa rynku. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że dużej części Polaków
          żyje się ciężko. Ale, niestety, trzeba przez to przejść, po prostu nie ma innej
          drogi. Oczywiście,starsze i srednie pokolenie - to pokolenia w dużej mierze
          stracone. Z racji dawnych nawyków, gorszego wykształcenia i strachu przed
          zmianami. Wierzę, że młode pokolenie, to które jest teraz w szkołach średnich i
          chce się uczyc dla siebie a nie dla stopnia, ma przed soba przyszłość.
    • Gość: Dyzio Re: pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięczn IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.01, 14:35
      To jest smutne, ale to też i demagogia. Już przerabialiśmy to, że "wszyscy mają
      takie same żołądki" ... Tak sie na dłuższą metę nie da. Tak naprawde to nikt
      (odpowiedzialny !) nie jest w stanie dać jedynie słusznej wykładni jakie
      zarobki dla kogo byłyby sprawiedliwe (?!?)
    • Gość: Rafal Re: pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięczn IP: *.telia.com 12.06.01, 15:17
      Ludzie co to jest 45 tys zlotych chef narodowego banku w BurkinaFaso zarabia
      napewno lepiej a Polska to jest 40 miljonowym krajem w Europie.
      Pan Balcerowicz jak by kcial to by dostal jakons posade na zachodzie jak np.
      Hanna Waltz alo komuch Grzegos Kolodko(chocias to ciekawy facet)z jakies minium
      100 tys zlotych miesiecznie.
      w Ameryce sie muwi na nas Polakow "White Nigros" bo jak sie patszymy nawzajem w
      oczy to chujemy zazdrosc i nienawisc i niestety duzo w tym racji tak jest nap. z
      Sprawe zarobkow Pana Balcerowicza.
      Apozatym czytalem w Wpost ze Sexbiznes(agencje towarzyskie)krecom sumom 20
      MILJARDOW ZLOTYCH oczywiscie bes podatku dolicznie do tego zyski ganguw przemytu
      Alkoholu papierosuw i oczywiscie narkotykuw to bedzie drugie tyle no i pomyscie
      ile ci ludzie zarabiajom miesecznie....
      • Gość: TYP Re: pilęgniarki walczą o 203 zł a Balcerowicz zarabia 45 tys miesięczn IP: *.we.mediaone.net 13.06.01, 10:36
        Gość portalu: Rafal napisał(a):

        > Ludzie co to jest 45 tys zlotych chef narodowego banku w BurkinaFaso zarabia
        > napewno lepiej a Polska to jest 40 miljonowym krajem w Europie.
        > Pan Balcerowicz jak by kcial to by dostal jakons posade na zachodzie jak np.
        > Hanna Waltz alo komuch Grzegos Kolodko(chocias to ciekawy facet)z jakies minium
        >
        > 100 tys zlotych miesiecznie.
        > w Ameryce sie muwi na nas Polakow "White Nigros" bo jak sie patszymy nawzajem w
        >
        > oczy to chujemy zazdrosc i nienawisc i niestety duzo w tym racji tak jest nap.
        > z
        > Sprawe zarobkow Pana Balcerowicza.
        > Apozatym czytalem w Wpost ze Sexbiznes(agencje towarzyskie)krecom sumom 20
        > MILJARDOW ZLOTYCH oczywiscie bes podatku dolicznie do tego zyski ganguw przemyt
        > u
        > Alkoholu papierosuw i oczywiscie narkotykuw to bedzie drugie tyle no i pomyscie
        >
        > ile ci ludzie zarabiajom miesecznie....

      • Gość: Jacal Do Rafala IP: *.proxy.aol.com 14.06.01, 02:40
        Czy Ty biedny czlowieku nierozumiesz roznicy w systemie platniczym, mocy
        pieniadza, czy gospodarki w krajach zachodnich? Czy tak Ci trudno pojac roznice
        w zarobkach Polakow do ich zachodnich odpowiednikow ( 1:8, lub 1:10),ze piszesz
        takie dyrdymaly?!!!!!Czy niewiesz, ze koszty zycia pani Waltz po jej przeprowa-
        dzce na zachod sa wielokrotnoscia tego, co byla zmuszona wydac w Polsce. Po
        Twoich popisach lingwistycznych sadze, ze zamieszkujesz poza Polska( na szczes-
        cie) i tym bardziej dziwi mie fakt takiej ignorancji.
        Niewiem w jakich srodowiskach sie obracasz, bo ja jakos takich opinni o Pola -
        kach niemialem okazji poznac a z Twoich barwnych opowiesci sadze, ze jestesmy
        bycmoze sasiadami
        okazji poznac
    • Gość: Józef K. Re: sprywatyzować służbę zdrowia to będą więcej zarabiać IP: 157.25.130.* 12.06.01, 16:40
      Ja chcę chodzić z moją składką tam gdzie mam ochotę
      się leczyć, a nie do tych leniuchów z publicznej
      służby zdrowia, gdzie nawet kibla nie potrafią umyć i
      te powszechnie śmierdzą.
      A co do tego, że ludzie różne składki płacą, to można
      zrobić tak, że na każdego konto wpływa tyle samo, bez
      względu ile zarabia, nie ma sprawy mogę sie podzielic
      (akurat zarabiam sporo powyżej średniej).
      Ale podaż należy absolutnie sprywatyzować i od razu
      skasować kasy chorych i wszelkiej maści pasożytnicze
      narośle.

      I tu jest pies pogrzebany. Jak myślicie jakiego
      poparcia prywatyzacji można się spodziewać po
      pracownikach publicznego sektora?
      • Gość: agaa Re: sprywatyzować służbę zdrowia to będą więcej zarabiać IP: 217.11.133.* 13.06.01, 10:50
        Jestem pielegniarka, rzecz jasna nie pracuje w zawodzie, tylko w wydawnictwie i
        moje zarobki sa ok. Ale jak 5 lat temu konczylam liceum pielegniarskie moja
        wiedza o tym zawodzie byla zupelnie inna niz mozna wywnioskowac z zalosnych
        wypowiedzi na tym forum. Ludzie nia macie pojecia o tym jak wyglada praca
        pielegniarki, rozumiem, ze znacie opowiesci o tych co biora lapowki, ale jakos
        nie udalo znalezc mi sie wypowiedzi, ze ktos docenil prace i opieke jaka mial w
        szpitalu (moze nikt nie byl - to wtedy ok).
        Zdaje sobie sprawe z tego, ze i pielegniarki i lekarze biora lapowki - ale na
        litosc boska - wskazcie chociaz jedna grupe zawodowa, ktora jest od tego wolna.
        A jezeli myslicie, ze za 700-1000 zl mozna utrzymac dom to - uwierzcie mi -
        jestescie w duzym bledzie. Upokarzanie pielegniarek, ktore protestuja przeciwko
        idiotycznym zarobkom jest wstretne.
        W cywilizowanych krajach pielegniarki sa szanowana grupa spoleczna i nie sa
        zmuszane do takich pozalowania godnych sytuacji.
        Zdaje sobie sprawe, ze nigdy nie bede pracowac w szpitalu, bo musze cos jesc,
        ale nie jest to latwa decyzja, bo zdaje sobie sprawe z tego, ze pomaganie
        ludziom to jedyne sensowne zajecie na tym swiecie.
        • Gość: Anna Re: do Agii IP: *.access.nacamar.de 13.06.01, 11:58
          Nikt rozsądny nie neguje, że pielęgniarki zarabiają za mało. Większości
          dyskutujących tu chodzi tylko jak rozumiem o to, że nie można z faktu, iz
          jakaś grupa zawodowa niewiele zarabia wyciągać wniosków , że w tej sytuacji
          należy równać w dół i zabrać też dobrze zarabiającym. Coś takiego nie poprawi
          sytuacji pielęgniarek a jedynie sprawi radość tym, którzy boją się żeby broń
          Boże inni nie mieli lepiej.Równanie w dół przerabialiśmy już przez 50 lat i jak
          wiadomo nic dobrego z tego nie wyszło.
        • Gość: Józef K. Re: upokarzanie pielęgniarek IP: 157.25.130.* 13.06.01, 12:28
          Gość portalu: agaa napisał(a):
          > Upokarzanie pielegniarek, ktore protestuja przeciwko idiotycznym zarobkom jest
          > wstretne.

          Ja nie atakuję pielęgniarek, tylko system.
          Publiczne jest złe i chcę prywatnego. Bo jak idę do Medicover do jestem zupełnie
          inaczej traktowany niż jak się pojawię w publicznej. I wiem, że to są Ci sami
          ludzie, a jest czysto i miło.
          I jednocześnie wiem, że jak dojdzie do prywatyzowania to personel publiczny
          będzie robił co mógł, żeby nic nie zmienić tylko kasy więcej dostać.
          Tak się składa, że przez kilka lat komuny zwiedziłem kilka państwowych firm.
          Teraz na szczęście pracuję w prywatnej i chroń nas Panie Boże przed państwowym.
          Pozdrawiam
          • Gość: agaa Re: upokarzanie pielęgniarek IP: 217.11.133.* 13.06.01, 12:41
            Ja rowniez pracuje w prywatnej firmie i jestem z tego b. zadowolona, moja
            wypowiedz wziela sie z tego iz pamietam dobrze ciezkie chwile w trakcie
            szpitalnych praktyk i b. duze poswiecenie pracujacego tam personelu. Dotknelo
            mnie to w jakis sposob osobiscie. Wiem, ze wina lezy po stronie "wspanialych
            rzadzacych", a wypowiedzi na tym forum tylko to potwierdzaja.
            Zadne "rownanie w dol" nie wchodzi w rachube. Fakt, iz w prywatnych klinikach,
            przychodniach itp Ci sami ludzie, ktorzy w panstwowych placowkach sa niemili sa
            uprzejmi i sympatyczni swiadczy wg mnie o duzej frustracji i braku akceptacji
            tej "chorej" sytuacji. Mam jednak nadzieje, ze wiekszosc ludzi pracujacych w
            sluzbie zdrowia pracuje z poswieceniem i nikt z nas nie ucierpi.
            pozdrowienia
        • Gość: Ela Re: sprywatyzować służbę zdrowia to będą więcej zarabiać IP: *.ilot.edu.pl 13.06.01, 12:45
          Gość portalu: agaa napisał(a):

          ...........Upokarzanie pielegniarek, ktore protestuja przeciwko
          >
          > idiotycznym zarobkom jest wstretne.
          > W cywilizowanych krajach pielegniarki sa szanowana grupa spoleczna i nie sa
          > zmuszane do takich pozalowania godnych sytuacji.
          > Zdaje sobie sprawe, ze nigdy nie bede pracowac w szpitalu, bo musze cos jesc,
          > ale nie jest to latwa decyzja, bo zdaje sobie sprawe z tego, ze pomaganie
          > ludziom to jedyne sensowne zajecie na tym swiecie.

          Tu nie było mowy o pielęgniarkach jako takich (że one akurat sa poruszone to
          przypadek), ale o równaniu w dół, w myśl zasady, ze jak ja nie mam, to on też nie
          może mieć. Wyraźnie napisałam, ze pielegniarki są różne, i zapracowane (w
          szpitalach), i obijajace się. Chodziło mi o to, ze wszystkie dostaja taka samą
          podwyżkę, niezaleznie od wkładu pracy. Gdyby podwyżkę dostały tylko te, które
          zasługuja, to wynosiłaby pewnie nie te zalosne 203 zł, ale powiedzmy 600. Ta
          sytuacja odnosi się do całej budzetówki. Czy widzieliscie prywatnego własciciela,
          u którego wszyscy by tyle samo zarabiali i dostawali taka sama podwyzke? Bo ja nie
          • Gość: max Re: sprywatyzować służbę zdrowia to będą więcej zarabiać IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.01, 14:22
            zapewne po wejściu do Unii pielęgniarki które znają angielski uciekną za
            granice gdzie płace są wielokrotnie wyższe
            • Gość: Bies Re: sprywatyzować służbę zdrowia to będą więcej zarabiać IP: *.access.nacamar.de 15.06.01, 15:15
              Moim zdaniem się mylisz.Mieszkam teraz czasowo w Niemczech.Jak wiadomo jest to
              kraj z wysokimi obciążeniami podatkowymi i dość wysokim stopniem redystrybucji
              dochodów.Jest to chyba jedyne miejsce w Europie gdzie nauczyciele naprawde
              dobrze zarabiają , ale nawet tutaj pielęgniarki zarabiają bardzo mało.W każdym
              razie poniżej średniej.Żyje im się ciężko szczególnie jeśli pracują w dużych,
              drogich miastach .Nie są w stanie wtedy nawet opłacić czynszu za wynajem
              mieszkania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka